Kolektory do kotła. Jak to się robi


Rury łączące kolektory z instalacją grzewczą trzeba zaizolować i wprowadzić do budynku jak najkrótszą drogą

W kotłowni potrzebny jest zasobnik na wodę współpracujący z kolektorami. Jeśli wykorzystamy ten, który do tej pory współpracował z kotłem, nie będziemy mogli dogrzewać wody, korzystając z kotła. Najlepiej kupić specjalny zasobnik biwalentny – do współpracy z dwoma urządzeniami




 Potrzebna jest też pompa obiegowa, armatura zabezpieczająca przed wzrostem ciśnienia w instalacji oraz urządzenia kontrolno-pomiarowe


W takiej sytuacji konieczny jest oczywiście zakup kolektorów słonecznych, które najlepiej zainstalować na dachu tak, by były skierowane na południe, ewentualnie południowy wschód lub południowy zachód (wówczas będą musiały mieć nieco większą powierzchnię) i nachylone pod kątem około 40°. Jeśli zdecydujemy się na kolektory rurowe (o większej wydajności niż płaskie, ale i droższe od nich), to możemy je zamocować także na elewacji (rury mogą być umieszczone pionowo lub poziomo, nie muszą być nachylone). Od kolektorów do kotłowni trzeba poprowadzić dwie miedziane rury, którymi będzie przepływał płyn transportujący ciepło. Najlepiej, jeśli rury są wprowadzone do budynku jak najkrótszą drogą, unika się wtedy strat ciepła. Instalacja solarna to nie tylko kolektory. W kotłowni potrzebny jest duży zasobnik na wodę podgrzewaną energią słoneczną. Typowe rozwiązanie to zasobnik z dwoma wymiennikami ciepła (wężownicami), tak zwany biwalentny – umożliwiający podgrzewanie wody zarówno przez kolektory, jak i przez kocioł. Taki zasobnik jest oczywiście droższy od zasobnika z jednym wymiennikiem, ale nie warto rezygnować z możliwości podgrzewania wody przez kocioł, bo w czasie długo trwającego zachmurzenia, a także zimą, ciepła dostarczanego przez kolektory na ogół nie wystarcza do całkowitego zaspokojenia zapotrzebowania na ciepłą wodę. W ostateczności, jeśli mamy już zasobnik z jedną wężownicą (współpracujący do tej pory z kotłem), możemy kupić drugi – do współpracy wyłącznie z kolektorami, albo w tym, który mamy, zamontować grzałkę elektryczną. Wówczas to ona może wspomagać pracę kolektorów. Jednak musimy być wtedy przygotowani na większe wydatki, bo podgrzewanie wody energią elektryczną będzie kosztować więcej niż gazem czy olejem, nie mówiąc już o paliwach stałych. Powinniśmy zatem rozważyć, czy opłaci nam się podłączenie instalacji solarnej do starego zasobnika i zastąpienie kotła grzałką, a w konsekwencji ponoszenie nieco wyższych kosztów ogrzewania. Może jednak lepiej kupić nowy zasobnik biwalentny?

Jakie kolektory

Jaka powinna być pojemność zasobnika? To zależy od liczby mieszkańców. Zakłada się, że każdy z nich zużywa dziennie 50 l ciepłej wody (o temperaturze 45°C), zaleca się też pozostawienie pewnej rezerwy. Zasobniki do instalacji solarnych mają pojemność od 200 l wzwyż. Powinno to wystarczyć rodzinie dwuosobowej, dla czteroosobowej pojemność powinna wynosić co najmniej 300 l (ale jeśli wszyscy chcą się kąpać w dużej wannie, lepiej wybrać jeszcze większy). Także wymagana wielkość powierzchni kolektorów zależy od liczby mieszkańców. Najprościej jest przyjąć, że na każdą osobę korzystającą z ciepłej wody jest potrzebny metr kwadratowy powierzchni czynnej kolektora. Jednak trzeba pamiętać, że kolektory różnych typów i producentów znacznie się różnią wydajnością, w związku z tym należy się kierować wytycznymi producenta dotyczącymi konkretnego urządzenia. Istotne jest też usytuowanie kolektorów. Jeżeli nie ma możliwości skierowania ich na południe i pochylenia pod kątem około 40°, to ich wymagana powierzchnia będzie większa.

Jak przerobić kotłownię




Co jeszcze

W instalacji solarnej potrzebna jest jeszcze pompa obiegowa wymuszająca przepływ czynnika grzewczego transportującego rurami ciepło z kolektorów do zbiornika oraz armatura zabezpieczająca instalację przed wzrostem ciśnienia na skutek wzrostu temperatury, a także system sterowania składający się z regulatora i czujników temperatury. Zwykle całość jest oferowana w komplecie przez producenta kolektorów. Warto zadbać o to, by system sterowania kolektorów współpracował z regulatorem kotła. Na pewno nie będzie z tym problemu, jeśli zdecydujemy się na instalację solarną tej samej marki co kocioł.

Ile kosztują

Same kolektory nie są bardzo drogie. Pojedynczy panel może kosztować niewiele ponad 1000 zł. Ale są to urządzenia najprostsze, które dostarczają do instalacji niewiele ciepła. Te o największej wydajności (najmniejszych stratach ciepła) kosztują nawet trzy razy więcej. W instalacji przygotowującej wodę dla jednej rodziny potrzebne są dwa albo nawet trzy kolektory. Do tego trzeba doliczyć cenę zasobnika – od 2,5 do 6 tys. zł w zależności od pojemności i oczywiście od jakości. Grupa solarna (pompa i armatura zabezpieczająca) kosztuje około 1500 zł, a sterownik 500-1000 zł, montaż i uruchomienie instalacji – 2-3 tys. zł. W sumie na kompletną instalację i jej montaż trzeba przeznaczyć od 9 do prawie 20 tys. zł – w zależności od wielkości zasobnika, jakości i zaawansowania technicznego urządzeń oraz ich marki.

ILE TO KOSZTUJE

Kolektory słoneczne (2 szt.) – 2,7-6 tys. zł
Zasobnik biwalentny – 2,5-6 tys. zł
Grupa solarna – 1,5 tys. zł
Sterownik – 0,5-1 tys. zł
Montaż i uruchomienie – 2-3,5 tys. zł
Razem – od 9 do 18 tys. zł

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty