Wspólna droga. Jak zapewnić sobie dojazd do działki


Warunkiem uzyskania pozwolenia na budowę jest dostęp działki do drogi publicznej. Może on prowadzić przez drogę prywatną. Co zrobić, żeby jej właściciel pewnego dnia nie postawił na niej szlabanu?

Kiedy właściciel gruntu dzieli go na działki budowlane w celu ich sprzedaży, zazwyczaj jedną z wydzielonych części przeznacza na drogę dojazdową do pozostałych. Jeśli ma prowadzić wyłącznie do kilku posiadłości, gmina nie będzie zainteresowana jej przejęciem, więc pozostanie ona drogą prywatną. Bywają też sytuacje, że nie wydzielono drogi dojazdowej, a więc do niektórych działek w ogóle nie ma dostępu z drogi publicznej. Jak go sobie zagwarantować, jakie są plusy i minusy różnych rozwiązań, jakie koszty poniesiemy przy każdym z nich i co robić, gdy nie możemy porozumieć się z sąsiadem lub właścicielem drogi? W grę wchodzą trzy podstawowe sposoby uzyskania dostępu z działki do drogi publicznej:
- ustanowienie służebności gruntowej;
- ustanowienie służebności osobistej;
- kupno na współwłasność wydzielonej drogi dojazdowej.

 

Służebność gruntowa

Zgodnie z art. 285 Kodeksu cywilnego nieruchomość (na przykład wydzieloną działkę pod drogę) można obciążyć na rzecz każdoczesnego właściciela lub użytkownika wieczystego innej nieruchomości (działki, na którą można wjechać jedynie tą drogą) prawem korzystania w określonym zakresie z nieruchomości obciążonej. Określenie „każdoczesny” oznacza, że służebność taka nie wygasa z chwilą zbycia nieruchomości lub śmierci właściciela, lecz przechodzi na jego prawnych następców: osobę, która kupi od niego działkę, albo spadkobiercę.

dom energooszczędny Służebność gruntowa jest zatem trwałym rozwiązaniem i pozwala na długoterminowe uregulowanie kwestii korzystania w określonym zakresie z cudzej nieruchomości. Rodzaj możliwych służebności gruntowych nie jest ustawowo ograniczony, nie musi więc dotyczyć wyłącznie możliwości przejazdu, ale również innych potrzeb – na przykład czerpania wody ze studni albo przeprowadzenia przyłącza elektrycznego lub gazowego. Może jednak mieć na celu jedynie zwiększenie użyteczności nieruchomości władnącej (zapewnienie dostępu do kilku sąsiadujących działek bez wątpienia można tak potraktować).

Służebność osobista

Drugim rozwiązaniem jest ustanowienie służebności osobistej, którą uregulowano w art. 296 Kodeksu cywilnego.
Służebność osobista jest obciążeniem nieruchomości na rzecz indywidualnie oznaczonej osoby fizycznej. Ma na celu zaspokojenie osobistych potrzeb osoby uprawnionej i niekiedy także innych domowników. Można ją ustanowić w umowie pomiędzy właścicielem nieruchomości a osobą fizyczną; jej źródłem może być też rozporządzenie testamentowe zawierające obciążenie spadkobiercy zapisem o treści służebności osobistej.
Zakres tej służebności i sposób jej wykonania oznacza się według osobistych potrzeb uprawnionego z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego i miejscowych zwyczajów. Służebność osobista może polegać na zezwoleniu danej osobie (konkretnie oznaczonej) na przechodzenie przez posesję, jeżeli jest to związane z jej potrzebami o charakterze osobistym, na przykład gdy jest to droga dzieci do szkoły lub droga jakiejś osoby do środka komunikacji. Należy się ona tylko temu, dla kogo ją ustanowiono, dlatego nie może przejść na innych. Ponadto jest to uprawnienie terminowe i wygasa najpóźniej z chwilą śmierci uprawnionego. Dlatego służebność osobista – w odróżnieniu od gruntowej – nie może wchodzić do masy spadkowej.

Jak ustanowić służebność

Najbardziej popularnym rodzajem służebności jest droga konieczna. Zgodnie z art. 145 Kodeksu cywilnego, jeżeli nieruchomość nie ma odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, właściciel może żądać od właścicieli gruntów sąsiednich ustanowienia za wynagrodzeniem potrzebnej służebności drogowej, czyli służebności drogi koniecznej. Żądanie to może dotyczyć zarówno umożliwienia przejazdu istniejącą drogą prywatną, jak też pozwolenia na wytyczenie drogi przez grunty sąsiada.
Ponadto nie jest ograniczone jedynie do nieruchomości bezpośrednio graniczącej z działką pozbawioną dostępu do drogi, ale także do dalszych, jeżeli sytuacja tego wymaga.

W umowie. Ustanowienie drogi koniecznej może nastąpić na podstawie umowy pomiędzy zainteresowanymi stronami. Oświadczenie osoby zezwalającej na przejazd przez jej grunt musi mieć formę aktu notarialnego, w przeciwnym razie jest nieważne (art. 245 § 2 k.c.) Właściciele nieruchomości powinni stawić się zatem u notariusza i spisać odpowiednią umowę, w której ustalą przebieg drogi i wysokość wynagrodzenia oraz zasady jego wypłacania (jednorazowo lub okresowo).
Służebność należy wpisać do księgi wieczystej, choć nie jest to bezwzględnie wymagane. Niewpisana do księgi służebność drogi koniecznej nie wygaśnie nawet w razie zbycia nieruchomości (choć inne służebności wygasłyby).
Notariusz jest z urzędu zobowiązany przesłać sądowi właściwemu do prowadzenia ksiąg wieczystych wypis z aktu notarialnego zawierający wniosek o wpis do księgi wieczystej wraz z dokumentami stanowiącymi podstawę wpisu. Ma na to trzy dni od sporządzenia aktu.
Jeżeli kupujemy działkę od osoby, która pozostaje właścicielem drogi dojazdowej, nie musimy zapisywać służebności w osobnym akcie notarialnym – wystarczy to zrobić w akcie obejmującym umowę sprzedaży działki.

W sądzie. Jeśli nie można dojść do porozumienia z właścicielem gruntu, przez który planowana droga dojazdowa ma przebiegać, pozostaje nam zwrócenie się do sądu o ustanowienie drogi koniecznej lub innej służebności, na przykład w celu przeprowadzenia przewodów. Właściwym do rozpoznania takiego wniosku jest sąd rejonowy, w którego okręgu położona jest nieruchomość pozbawiona dostępu do drogi.
Jeżeli potrzeba ustanowienia drogi koniecznej jest następstwem sprzedaży gruntu lub innej czynności prawnej, a między zainteresowanymi nie dojdzie do porozumienia, przeprowadzenie drogi nastąpi – jeśli jest możliwe – przez grunty, które były przedmiotem tej czynności prawnej (art. 145 k.c.). Na przykład jeżeli wskutek podziału nieruchomości powstały działki, które następnie zostały sprzedane, to co do zasady droga konieczna powinna zostać wytyczona przez te działki. Dopiero znaczna społeczna lub ekonomiczna dysproporcja pomiędzy przeprowadzeniem przez nie drogi koniecznej a przeprowadzeniem jej przez grunty, które nie były przedmiotem transakcji, może uzasadnić inne wytyczenie drogi koniecznej.
Sąd z urzędu orzeka o wynagrodzeniu za ustanowienie drogi koniecznej, niezależnie od ewentualnych żądań odszkodowawczych właściciela nieruchomości obciążonej. Wysokość wynagrodzenia ustala się według cen rynkowych – może być płatne jednorazowo bądź okresowo (rocznie, kwartalnie, miesięcznie). Wysokość świadczeń okresowych może być waloryzowana.
Wniosek o ustanowienie drogi koniecznej jest rozpoznawany na rozprawie w trybie postępowania nieprocesowego. Przed wydaniem postanowienia sąd może przeprowadzić dowód z oględzin nieruchomości oraz zlecić sporządzenie opinii przez biegłego geodetę, żeby przeprowadzenie drogi koniecznej nastąpiło z uwzględnieniem potrzeb nieruchomości władnącej przy najmniejszym obciążeniu nieruchomości służebnej.
Od postanowienia sądu wydanego w sprawie o ustanowienie drogi koniecznej przysługuje apelacja do sądu drugiej instancji, czyli właściwego ze względu na miejsce
położenia nieruchomości sądu okręgowego. 

Udział w drodze

Trzecią możliwością jest kupno drogi dojazdowej na współwłasność (z właścicielami sąsiednich działek, którzy również z tej drogi mają korzystać). W takiej sytuacji każdy ze współwłaścicieli ma prawo do całej nieruchomości (drogi dojazdowej), ale żaden nie ma prawa do jej wyodrębnionej części.
Byłaby to współwłasność w częściach ułamkowych. Polega ona na tym, że udział każdego współwłaściciela we wspólnym prawie jest podany ułamkiem. Ułamek ten określa zakres uprawnień współwłaściciela w stosunkach zewnętrznych i wewnętrznych wobec innych współwłaścicieli.
Rozwiązanie takie jest bardziej skomplikowane od służebności, ale umożliwia współwłaścicielom większą swobodę dysponowania rzeczą wspólną (nieruchomością), co odgrywa dużą rolę w przypadku dostosowywania wspólnej drogi do zmieniających się z czasem warunków.
Najogólniej mówiąc, współwłasnością rządzą takie zasady:
- każdy ze współwłaścicieli może rozporządzać swoim udziałem bez zgody pozostałych współwłaścicieli – na przykład może go sprzedać, oddać w użytkowanie itp.;
- do rozporządzania rzeczą wspólną (drogą dojazdową jako całością) oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli – na przykład do podjęcia decyzji o wyłożeniu drogi kostką betonową lub przeprowadzeniu przez nią mediów;
- do czynności zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda większości  (liczonej według liczby udziałów) – taką czynnością jest na przykład utrzymywanie powierzchni drogi w dobrym stanie poprzez prace konserwacyjne.
Co można zrobić, gdy współwłaściciele nie mogą dojść do porozumienia, czyli uzyskać jednomyślności w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu albo większości w wypadku czynności zwykłego zarządu?
W pierwszej sytuacji współwłaściciele, których udziały w drodze wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd rejonowy, właściwy ze względu na miejsce położenia nieruchomości. We wniosku do sądu wnoszą o zezwolenie na dokonanie czynności przekraczającej zwykły zarząd, muszą przy tym uiścić wpis w wysokości 100 zł. Sąd, wydając orzeczenie, weźmie pod uwagę cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.
Jeśli natomiast do danej czynności potrzebna jest zgoda większości współwłaścicieli, a takiej zgody brak, każdy ze współwłaścicieli może żądać upoważnienia sądowego do dokonania czynności. Wpis wynosi tu 30 zł, a we wniosku zwracamy się o udzielenie upoważnienia do dokonania określonej czynności.

Formalności budowlane

Jeśli mamy służebność ustanowioną na czyjejś działce budowlanej, roboty polegające na utwardzeniu drogi przejazdowej wystarczy zgłosić w starostwie powiatowym. Gdyby droga konieczna została ustanowiona na nieruchomości rolnej, takie prace wymagałyby już pozwolenia na budowę wydawanego również przez starostwo. Pozwolenie będzie też konieczne, jeśli utwardzana będzie wydzielona droga dojazdowa (tak zakwalifikowana w ewidencji gruntów). Budowa zjazdu z drogi prywatnej na publiczną wymaga dodatkowo zgody jej zarządcy.
Formalności te załatwia inwestor, ale musi uzyskać od właściciela gruntu dodatkową zgodę na dysponowanie nieruchomości na cele budowlane, gdy taka zgoda nie wynika z treści służebności.

Czy gmina przejmie drogę?
Nie ma formalnych możliwości zmuszenia gminy do takiej czynności. Zgodnie z art. 7 § 2 ustawy z 21 marca 1985 r. o drogach publicznych gmina zalicza daną drogę do kategorii dróg gminnych w drodze uchwały rady gminy po zasięgnięciu opinii właściwego zarządu powiatu. Pozostaje więc co najwyżej zgłoszenie wniosku o przejęcie drogi dojazdowej przez daną jednostkę samorządu terytorialnego.
Jednak w przypadku zaliczenia danej drogi do kategorii dróg gminnych, to właśnie na gminie spoczywałby obowiązek urządzenia drogi (utwardzenia, oświetlenia itp.).
Natomiast właściciele nie mogliby domagać się od gminy odszkodowania, ponieważ gmina nie stałaby się właścicielem drogi, ale jej zarządcą. Przysługiwałoby im jednak roszczenie o wykup drogi.

Podsumowując, najlepszym długoterminowym rozwiązaniem dla wspólnej drogi dojazdowej do kilku działek wydaje się być jej zakup na współwłasność, ponieważ własność jest najpełniejszym prawem rzeczowym i zapewnia największą kontrolę nad posiadaną nieruchomością.

Podstawa prawna:- ustawa z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.)
- ustawa z 14 lutego 1991 r. Prawo o notariacie (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 42, poz. 369)
- ustawa z 13 czerwca 1967 r. o kosztach sądowych w sprawch cywilnych (t.j. Dz.U. z 2002 r. nr 9, poz. 88)
- ustawa z 17 listopada 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296 z późn. zm.)
- ustawa z 9 września 2000 r. o podatku od czynności cywilnoprawnych (Dz.U. nr 86, poz. 959 z późn. zm.)
- ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 207, poz. 2016 z późn. zm.)

Uwaga! Jeśli staramy się o służebność drogową, zadbajmy od razu o ustanowienie innych przydatnych służebności, w szczególności umożliwiającej przeprowadzenie mediów w drodze. Sama służebność drogowa takich uprawnień nie daje. Warto zastanowić się, jakie będą nasze potrzeby w przyszłości, żeby za każdym razem nie udawać się do sądu o ustanowienie kolejnych rodzajów służebności gruntowych.

Ile za ustanowienie służebności u notariusza

Taksa za sporządzenie u notariusza aktu, w którym dochodzi jedynie do ustanowienia służebności (a nie do ustanowienia służebności przy okazji umowy sprzedaży), wynosi maksymalnie 200 zł, niezależnie od wysokości ustalonego wynagrodzenia za służebność czy też wartości gruntu.
Notariusz oprócz taksy pobierze również podatek od czynności cywilnoprawnych, który wyniesie 1% wartości świadczenia ustalonego w umowie, czyli wynagrodzenia za obciążenie nieruchomości służebnością. Natomiast jeśli umówiono się na bezpłatną służebność, wtedy zgodnie z ustawą o podatku od czynności cywilnoprawnych podatku tego się nie pobiera.

Jakie są koszty ustanowienia służebności w sądzie?

Od wniosku o ustanowienie drogi koniecznej pobiera się wpis stały w wysokości 100 zł (chyba że sąd zwolni wnioskodawcę na jego prośbę z kosztów postępowania).
Pozostałe koszty to:
- zwrot wydatków z tytułu diet, kosztów podróży lub ryczałtu należnego sędziom i pracownikom sądowym w związku z dokonaniem oględzin nieruchomości;
- należność biegłego geodety – około 500 zł.
Jeżeli uczestnicy postępowania są w różnym stopniu zainteresowani jego wynikem lub interesy ich są sprzeczne, sąd może rozdzielić obowiązek zwrotu kosztów lub nałożyć go na jednego z uczestników w całości. Ponadto jeśli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może nałożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika, w tym wynagrodzenia jego pełnomocnika procesowego (wynagrodzenie pełnomocnika w tej kategorii sprawy może wynosić od 240 do 1440 zł).

Co we wniosku o ustanowienie służebności?We wniosku o ustanowienie drogi koniecznej należy wskazać uczestników postępowania, czyli:
- właścicieli (współwłaścicieli) wszystkich nieruchomości, przez które mogłaby przechodzić droga konieczna, lub użytkowników tych nieruchomości;
- współwłaścicieli nieruchomości pozbawionej odpowiedniego dostępu do drogi publicznej lub do należących do tej nieruchomości budynków gospodarskich, którzy nie są wnioskodawcami.
Do wniosku trzeba dołączyć:
- odpis z księgi wieczystej albo zaświadczenie o stanie prawnym nieruchomości pozbawionej odpowiedniego dostępu do drogi, jaki wynika ze zbioru dokumentów.

O DROGĘ POWINIEN DBAĆ TEN, KTO Z NIEJ KORZYSTA

O tym, którędy droga konieczna będzie przebiegać, decydują wspólnie zainteresowane strony. W Kodeksie cywilnym stwierdzono, że służebność ta powinna być ustanowiona tak, żeby uwzględniała potrzeby nieruchomości niemającej dostępu do drogi publicznej oraz żeby powodowała jak najmniejsze obciążenie gruntów, przez które droga ma prowadzić. Jeśli osiągnięcie kompromisu pomiędzy stronami nie jest możliwe, wówczas o tym, którędy droga konieczna będzie przebiegać, zdecyduje sąd, biorąc pod uwagę wymienione wyżej kryteria.
O tym, kto poniesie koszt wykonania drogi (wytyczenia i utwardzenia), rozstrzyga umowa stron lub orzeczenie sądowe o ustanowieniu drogi koniecznej. Natomiast art. 289 ust. 1 k.c. nakłada na właściciela nieruchomości władnącej (korzystającego z drogi) obowiązek jej utrzymania, czyli przeprowadzenia koniecznych remontów, porządkowania, odśnieżania itp. Strony mogą się oczywiście umówić, że prace te będzie wykonywał właściciel nieruchomości obciążonej.

Jakie są koszty transakcji kupna udziału?

Oprócz ceny udziału, którą uzgodni się ze sprzedającym, trzeba ponieść następujące koszty:
- taksa notarialna – jej wysokość zależy od wartości drogi dojazdowej i wielkości udziału, a więc ceny wynegocjowanej z dotychczasowym właścicielem drogi (jak liczyć taksę, patrz tabela 1);
- opłata za wpis prawa własności do księgi wieczystej – wynosi piątą część wpisu stosunkowego (tabela 2). Opłatę tę pobiera i przekazuje do właściwego sądu notariusz sporządzający akt notarialny sprzedaży udziału (jest on zobligowany do umieszczenia w akcie notarialnym wniosku o dokonanie wpisu w księdze wieczystej);
- podatek od czynności cywilnoprawnych – 2% wartości rynkowej nabywanego udziału w gruncie (czyli ceny podanej w akcie). Podatek pobiera i przekazuje do urzędu skarbowego notariusz.

Ile za wpisanie służebności do księgi wieczystej?

Opłata sądowa za wpisanie ograniczonego prawa rzeczowego, jakim jest służebność, wynosi piątą część wpisu stosunkowego (jak go liczyć, patrz tabela 2). Wartość przedmiotu sprawy określa się na podstawie wynagrodzenia za służebność. Nie ma jednak w przepisach wskazówek, jak należy postąpić, gdy jest to służebność nieodpłatna. Wówczas podstawą obliczenia wpisu stosunkowego jest wartość tego prawa podana przez wnioskodawcę.
Za wykreślenie – w razie zniesienia służebności – opłata jest o połowę niższa.
Od wniosków o wpis w księdze wieczystej złożonych poza aktem notarialnym opłatę sądową pobiera bezpośrednio sąd rejonowy prowadzący (ewentualnie mający prowadzić – w odniesieniu do jeszcze niezałożonych ksiąg) księgę wieczystą, której dotyczy wniosek.

Woda z rynny.


Czy rynnę lukarny trzeba zaopatrzyć w rurę spustową? Czy taka rura szpeci?

Trzeba zadbać, aby woda z rynny spływała bez przeszkód. Jeśli nie zrobimy wylewu z rynny na lukarnie, lecz skierujemy wodę do tyłu, w miejscu spadania wody na dach mogą się tworzyć zawirowania grożące przenikaniem jej pod pokrycie. Pamiętajmy, że w przypadku pokrycia z dachówek woda pod ciśnieniem może się przedostawać także do góry przez szczeliny w pokryciu. Miejsce zderzenia wody spływającej z rynny lukarny i wody w koszu między połacią lukarny a dachem trzeba bardzo starannie wykonać.
Bezpieczniej kontrolować wylew wody z rynny, czyli zrobić rury spustowe lub rzygacze. Rury spustowe mogą mieć małą średnicę (8-10 cm) i nie są bardzo widoczne. Jednak nawet te cienkie umieszczone od frontu są znaczącym elementem i trzeba się z nim liczyć, projektując elewację. Ważny jest dobór koloru orynnowania do koloru podbitki lub pokrycia dachu.
Rzygacze umieszczone blisko połaci (czyli z tyłu lukarny, po bokach) najmniej szpecą. Trzeba pamiętać o tym, by były one skierowane wzdłuż spadku połaci, na którą ma być sprowadzana woda. Orynnowanie lukarny nie powinno jej szpecić. Dach najeżony lukarnami (każda z oddzielną rynną i rurą spustową) może wyglądać karykaturalnie. Dobry architekt uwzględnia to w koncepcji domu. 

Dwie rury spustowe odprowadzają wodę z rynien lukarny z dachem dwuspadowym. Mogą być cienkie i dobrane kolorem do barwy podbitki i ścian.

Rzygacz umieszczony z tyłu lukarny będzie mało widoczny, a zarazem pozwoli bezpiecznie skierować strumień wody z rynny wzdłuż dolnej połaci dachu.

                                                                   Bez rury spustowej

ŹLE. Od rynny do kosza jest zbyt blisko, by nie nastąpiło zderzenie strumieni wody spływającej z lukarny i z dachu. Woda spadająca z rynny lukarny z dużą siłą będzie uderzać o bok gąsiora – może po jakimś czasie wypłukać uszczelnienie dachu

DOBRZE. Tu starannie wyprofilowano fragment obróbki w miejscu zderzenia wody z rynny lukarny i wody w koszu dachu. Nawet przy dużym deszczu woda spłynie łagodnie, nie zagrażając pokryciu.
Uwaga ta strona utrzymuje się tylko dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .

Tarasy i balkony bez przecieków. Izolacja


Jeśli chcemy uniknąć przykrych niespodzianek, skorzystajmy z rozwiązań systemowych. Maty i membrany z tworzywa zapewniają dodatkową ochronę właściwej warstwie wodoszczelnej, a do tego umożliwiają odprowadzenie wody z ich powierzchni.

Najważniejszym elementem tarasu czy balkonu, który chroni go przed przeciekami, jest hydroizolacja. Choć nie jest ona wierzchnią warstwą tarasu, wiele rozwiązań systemowych przewiduje, że to właśnie do niej może dotrzeć woda – deszcz bądź topniejący śnieg. Dlatego powierzchnia, na której się ją układa, powinna mieć odpowiedni spadek. Swobodny spływ wody zapewnia już 1,5-procentowy spadek uformowany bezpośrednio na powierzchni płyty tarasu czy balkonu. Jeśli płyta nie ma spadku, koniecznie trzeba na niej uformować warstwę spadkową. Przy zewnętrznej krawędzi – czyli w najcieńszym miejscu – musi ona mieć przynajmniej 3,5-4 cm grubości. Stanowią ją dwie warstwy papy – obecnie stosuje się nowoczesne papy termozgrzewalne. Arkusze papy układa się wzdłuż spadku, łącząc je na co najmniej 10-centymetrowy zakład. Podczas układania spodnią stronę papy podgrzewa się palnikiem na gaz propan-butan, dzięki czemu przywiera ona do podłoża. Bardzo istotne jest odpowiednie wywinięcie papy na ścianę, do której przylega płyta tarasu. To jedno z newralgicznych miejsc, w którym może powstać przeciek.

Systemowe maty i membrany

W rozwiązaniach systemowych hydroizolacja z papy termozgrzewalnej jest osłaniana tłoczoną matą lub membraną z polietylenu. Ta warstwa ma dwa podstawowe zadania. Przede wszystkim stanowi warstwę poślizgową między hydroizolacją a wyżej położonymi warstwami, które ją dociążają. Umożliwia im też niezależną pracę podczas odkształceń termicznych. Dzięki tłoczeniom mata pozwala na odprowadzenie przesączającej się wody – pod wpływem siły grawitacji wypływa ona siecią kanalików na zewnątrz.
Maty i membrany układa się luźno, bez przytwierdzania do podłoża, łącząc kolejne pasy na kilkucentymetrowy zakład. W niektórych systemach zaleca się stosowanie dodatkowo drugiej maty. Jej zadaniem jest uszczelnienie nawierzchni (układa się ją bezpośrednio pod nawierzchnią) i umożliwienie wydostania się pary wodnej z podkładu. Taką matę łączy się klejem z podłożem elastycznym. Kolejne pasy układa się na styk, a na połączenie nakleja się taśmę uszczelniającą.


Mata Schlüter-TROBA ma tłoczenia, które tworzą sieć kanalików. Woda dostaje się do nich przez regularnie rozmieszczone nacięcia.

Membrana Tefond Plus ma tłoczenia w postaci ściętych zamkniętych stożków. Dzięki temu podczas łączenia sąsiednich pasów membrany na zakład tworzą zatrzaski. Dodatkowo na brzegach znajdują się dwa paski kleju bitumicznego, który uszczelnia połączenie.

Mata Schlüter-DITRA ma strukturę przypominającą wafel – tworzą ją regularne kwadratowe tłoczenia.

Mata Schlüter-TROBA-PLUS jest zbudowana z dwóch materiałów: tłoczonej folii polietylenowej i włókniny, która jest trwale połączona z tłoczeniami. Układa się ją włókniną do góry z kilkucentymetrowym zakładem. W miejscach połączeń trzeba oddzielić włókninę od tłoczeń, aby można było zazębić sąsiedni pas membrany.

Nawierzchnia

Tej ostatniej warstwie tarasu przypisuje się najczęściej jedynie znaczenie estetyczne. Pełni ona jednak znacznie istotniejszą funkcję – chroni wszystkie znajdujące się niżej warstwy przed uszkodzeniami mechanicznymi (ścieraniem i ewentualnym przebiciem) i bezpośrednim działaniem promieni słonecznych.
Dość popularnym rozwiązaniem są płyty chodnikowe grubości 4 cm układane luźno z niewielkim odstępem. Przez niewypełnione spoiny woda spływa pod nawierzchnię i dzięki membranie systemowej wypływa na zewnątrz. Taka nawierzchnia jest układana na warstwie żwiru, który umożliwia filtrację wody lub opiera się na podstawkach z zaprawy ustawianych bezpośrednio na macie.

Warstwy tarasu

Decydując się na ocieplenie płyty tarasu, trzeba ułożyć pod ociepleniem paroizolację. Rozwiązanie to stosuje się zazwyczaj nad powierzchniami, nawet jeśli nie są ogrzewane. Paroizolacja zabezpiecza izolację termiczną przed wilgocią z pomieszczenia
.Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .

Pomysły na piwnice ziemną


Kamienne lub z cegieł, pokryte darnią albo obrośnięte roślinami. Piwnice ziemne są ponadczasowe – nowe budowle naśladują stare. Wkomponowane w ogród zdobią i tworzą klimat starego siedliska. Najlepiej wyglądają na dużych działkach. Do ich zalet można jeszcze zaliczyć to, że są bardzo praktyczne. Właściwie wykonane przez cały rok zapewniają w pomieszczeniu temperaturę 5-8°C, która jest doskonała do przechowywania żywności.
Piwnica murowana z cegieł. Tradycyjna, solidna, od stu lat służy przechowywaniu żywności


Piwnica-domek. Pobielona, swojska, bezpretensjonalna, przycupnięta na uboczu. Lubi towarzystwo zwykłych roślin: drzewek owocowych, ziół i wiejskich kwiatów.

Kamienna ściana wejściowa i obsadzona roślinami kopuła, czyli klasyka we współczesnej formie.

Zadarnione piwniczki towarzyszyły kiedyś gospodarstwom. Pasują też do współczesnych ogrodów.

Piwnica sentymentalna. Rustykalna, barwna, pasuje do ogrodów w wiejskim stylu.
Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .

Ruchome szklane ściany.


To luksusowy i efektowny sposób dzielenia wnętrz. Nadaje im lekkości i przestronności. Szklane ściany dyskretnie zamykają, przepuszczając naturalne światło.
 W tym domu łazienka jest częścią apartamentu rodziców. Oddzielają ją od sypialni szklane drzwi. Właściwie są to fragmenty ścian, które przesuwając się niemal bezszelestnie, łączą oba pomieszczenia. Jak uzyskano taki efekt?
Przede wszystkim tafle szkła są duże, mają wymiary 125 x 225 cm oraz 115,5 x 225 cm. Wyglądają lekko, dzięki temu, że nie mają ram. Na podłodze nie ma też żadnych prowadnic. Dlatego możemy podziwiać nieskazitelne połączenie dwóch posadzek – drewna w sypialni i kamienia w łazience. Sprawia to wrażenie, jakby szklane tafle nic nie ważyły, a ich przesuwanie odbywało się bez żadnego wysiłku.

Szklana kurtyna

Ściany są z hartowanego szkła o grubości 10 mm. Takie szkło ma swoję cenę – 1 m² szyby tej grubości kosztuje 400 zł netto.
Tafle w specjalnym okuciu-uchwycie mocowane są do górnej szyny prowadzącej. Ich stabilność gwarantuje dolna, niemal niewidoczna obejma. Cały ciężar szkła utrzymują górne prowadnice. Musiały być odpowiednio długie, by można było odsłonić cały projektowany otwór. Trzeba też było przewidzieć miejsce, na które po rozsunięciu wędrują szklane skrzydła. Z jednej strony drzwi, otwierając łazienkę, przesuwają się na odpowiednio duży fragment pełnej ściany. Z drugiej – przesunięta tafla szkła, otwierając łazienkę, zamyka przylegające do niej pomieszczenie sauny. Patrząc od strony sypialni, wygląda to tak, jakby znikała w ścianie.
Efekt szklanej ściany wynika też stąd, że przesuwne skrzydła sięgają aż do sufitu, który w miejscu ich zamocowania jest obniżony. Jego wysokość wyznaczył podciąg znajdujący się nad fragmentem sypialni i nad jednym ze skrzydeł. Sufit z drugiej strony obniżono więc do tego samego poziomu, chociaż nie było to konieczne ze względów konstrukcyjnych.


Szyba grubości 10 mm zawieszona jest na wózkach w górnej prowadnicy.

Zamocowana w podłodze metalowa obejma w dyskretny sposób stabilizuje drzwi w pionie. Szklane skrzydła przesuwają się nie po podłodze, lecz nad nią.

Specjalny system

Do realizacji projektu szklanych ścian inwestorzy wybrali firmę, która zajmuje się sprowadzaniem okuć i montażem całych systemów szklanych drzwi dzielących przestrzeń. W skład kompletu wchodzą standardowe elementy: prowadnica górna – aluminiowa szyna prowadząca o wymiarach 35 x 40 mm, komplet okuć, dwie klemy, wózki, śruby najazdowe, odbój mocowania, dolna obejma stabilizująca i usztywniająca szybę oraz uchwyt drzwi.
Szklane skrzydła zawiesza się na wózkach umieszczonych w prowadnicach. Wózki z łożyskiem igiełkowym i kółkami na teflonowym trzpieniu przesuwają się lekko i cicho. Systemy okuć są dostosowane do wymiarów i ciężaru drzwi. W tym wypadku szerokość drzwi nie mogła przekroczyć 140 cm, wysokość 360 cm, a waga ściany 25-35 kg/m².Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .Z góry dzięki

Centralne odkurzanie wygodne i zdrowe


Centralne odkurzanie instaluje się dla większej wygody i lepszej higieny. Ale żeby być z niego w pełni zadowolonym, instalację trzeba wykonać zgodnie z zasadami określonymi przez producentów systemów.

Dlaczego odkurzacz centralny jest lepszy od tradycyjnego? Co najmniej z trzech powodów. Nie trzeba go za sobą ciągnąć ani nosić po schodach. Nie hałasuje tak jak tradycyjny, bo jego najgłośniejsze elementy – silnik z turbiną – znajdują się poza częścią mieszkalną domu. I wreszcie – lepiej usuwa kurz ze sprzątanych pomieszczeń, bo powietrze zasysane wraz ze śmieciami po przejściu przez filtr nie trafia z powrotem do pomieszczenia, ale jest wydmuchiwane na zewnątrz domu. Efekt odkurzania jest lepszy nie tylko z tego powodu (wydmuchiwane powietrze nie unosi kurzu z podłogi), ale także dlatego, że siła ssania odkurzacza centralnego jest zwykle większa niż tradycyjnego. Dla wielu osób te zalety są dostateczną rekompensatą wyższej ceny, jaką trzeba zapłacić za to urządzenie.
Instalacja centralnego odkurzania składa się z jednostki centralnej – czyli odkurzacza – rur i kształtek ułożonych w ścianach i zakończonych na zewnątrz gniazdami ssącymi oraz (jak w zwykłym odkurzaczu) z elastycznego węża, ze ssawek i szczotek.
Wykonanie instalacji zwykle powierza się wyspecjalizowanej firmie, ale posługując się dołączoną do systemu instrukcją montażu i konsultując się z fachowcem, z powodzeniem można to zrobić samodzielnie. Cała trudność polega na odpowiednim poprowadzeniu rur łączących gniazda z jednostką centralną.


System centralnego odkurzania składa się z jednostki centralnej, rur i kształtek z PCW, gniazd ssących oraz węża i akcesoriów takich jak ssawki i szczotki.

Gniazda ssące mają różne kształty i kolory. Można je dopasować do każdego wnętrza.

Gniazda

Trzeba zacząć od wyznaczenia miejsc, w których mają być zamontowane. Najwygodniej zrobić to na planie domu, najlepiej z wrysowanym umeblowaniem. Gniazda muszą się znaleźć w takich miejscach, żeby podłączony do nich wąż objął swoim zasięgiem cały dom. Planując usytuowanie gniazd, należy dążyć do tego, by było ich jak najmniej. System jest wtedy prostszy i tańszy.
Wadą mniejszej liczby gniazd jest konieczność używania długiego węża (najdłuższe mają 15 m, można jeszcze stosować przedłużacze), co w praktyce może się okazać niewygodne. W domu jednorodzinnym średniej wielkości zwykle wystarczą dwa gniazda na każdej kondygnacji, czasem nawet jedno. Umieszcza się je w centralnej części domu, przeważnie na korytarzu, w miejscach, w których nie będą ich zasłaniać meble.
Gniazda ssące podobnie jak elektryczne mogą mieć różne kolory i kształty. Wytwarza się je z plastiku lub metalu.
Oprócz gniazd do podłączenia węża dostępne są też gniazda podłogowe, tak zwane automatyczne szufelki. Są to zamykane szczeliny montowane tuż przy podłodze, które po otwarciu zasysają zanieczyszczenia bezpośrednio z podłogi. Wystarczy je zamieść w pobliże szczeliny i nacisnąć dźwignię otwierającą jej przysłonę. Uruchomiony w ten sposób odkurzacz wessie śmieci z podłogi.


W kuchni warto zainstalować tak zwaną automatyczną szufelkę. Zamiecione w jej okolicę śmieci zostaną wessane z podłogi po wciśnięciu dźwigni lub przycisku.

Rury

Największy kłopot to znalezienie miejsca na poprowadzenie rur. Powinno być łatwe do zamaskowania, bo rury instalacji centralnego odkurzania (podobne do kanalizacyjnych) mają zwykle średnicę 50 mm i nie wyglądają na tyle estetycznie, by pozostawić je widoczne w pomieszczeniach. Odcinki poziome można ukryć w odpowiednio grubej warstwie wylewki, poprowadzić pod stropem piwnicy, przez nieużytkowe poddasze lub pod stropem pomieszczeń mieszkalnych – osłaniając je na przykład płytami gipsowo-kartonowymi. Odcinki pionowe również najwygodniej jest obudować takimi płytami.
Instalacje zwykle robi się z rur sztywnych z PCW łączonych specjalnym klejem, choć są też systemy rur z uszczelkami, łączone jedynie na wcisk, bez użycia kleju.
Wybierając przebieg rur, trzeba pamiętać, że każde załamanie i zmiana kierunku powodują znaczny wzrost oporów przepływu, czyli spadek siły ssania. Dlatego powinno być ich jak najmniej. Zmiana kierunku przebiegu powinna być wykonana łagodnymi łukami lub przy użyciu kolan 30 i 45°. Jedynie tuż za gniazdem ssącym montuje się kolana lub trójniki 90°. Dzięki temu od razu na początku zatrzymywane są zanieczyszczenia o zbyt dużych wymiarach, które mogłyby zapchać przewód. Z kolana czy trójnika umieszczonego bezpośrednio za gniazdem można je wydostać bez problemu. W tak zabezpieczonej instalacji nie powinno dojść do zapchania rur w części oddalonej od gniazd.
Aby wewnątrz przewodów nie gromadził się brud, PCW, z którego są wykonane, zawiera dodatki neutralizujące działanie ładunków elektrostatycznych przyciągających kurz. Wewnętrzna powierzchnia przewodów jest gładka, a prędkość powietrza wewnątrz rur jest tak duża, że osadzanie się zanieczyszczeń jest bardzo ograniczone. Nie należy się obawiać rozwoju bakterii, roztoczy czy pleśni w przewodach, chociażby dlatego, że kiedy odkurzacz nie pracuje, gniazda są zamknięte, a po włączeniu siła ssąca uniemożliwia wydostawanie się czegokolwiek.
Żeby mieć całkowitą pewność, że po otwarciu gniazda ssawnego nie wysypią się z niego żadne pozostałości po poprzednim sprzątaniu, odgałęzienia prowadzone w dół od przewodu poziomego trzeba podłączyć z boku, a jeszcze lepiej – przez tak zwany syfon.

Jednostka centralna

Zwykle wiesza się ją na ścianie w pomieszczeniu gospodarczym lub garażu, z dala od pomieszczeń mieszkalnych, aby odgłosy jej pracy były jak najmniej słyszalne. Są także jednostki kompaktowe przeznaczone do umieszczenia w szafce. Można je zamontować w kuchni bądź przedpokoju. W niedużym domu instalacja centralnego odkurzania może się składać tylko z jednostki centralnej z umieszczonym na jej obudowie gniazdem – bez rozprowadzonych przewodów. Specjalne odkurzacze do takich instalacji montuje się w ścianie zewnętrznej. W tym celu trzeba wywiercić w niej otwór o średnicy niecałych 30 cm. Powietrze z odkurzacza jest wyrzucane bezpośrednio poza budynek.
W jednostce centralnej znajdują się: silnik z turbiną, filtr i zbiornik na zanieczyszczenia. Funkcję filtra (separatora) może pełnić worek papierowy lub materiałowy (jak w zwykłym odkurzaczu) albo separator odśrodkowy (cykloniczny), który wytwarza wir powietrza wewnątrz odkurzacza. Uderzające o ścianki odkurzacza zanieczyszczenia zsuwają się do umieszczonego w dolnej części zbiornika. Aby zwiększyć skuteczność filtracji, w odkurzaczu montuje się dodatkowe filtry papierowe, piankowe, elektrostatyczne albo samooczyszczające filtry z materiału antystatycznego.
Moc silników odkurzaczy centralnych jest większa niż przenośnych i osiąga nawet 3 kW. Do odkurzania powierzchni 200 m² wystarczy jednak jednostka z silnikiem o mocy mniej więcej 1,5 kW.
Z jednostki centralnej jest wyprowadzona rura wylotowa, którą jest wyrzucane oczyszczone powietrze. Na ogół jej wylot umieszcza się poza budynkiem, ale ponieważ powietrze jest czyste, nic nie stoi na przeszkodzie, aby wylatywało do pomieszczenia, w którym jest zamontowany odkurzacz. Wyrzutnia zewnętrzna musi być umieszczona jak najbliżej odkurzacza (przewód wydechowy nie powinien być dłuższy niż 6 m). Na rurze wylotowej można zamontować tłumik hałasu.

Uruchamianie

Często odbywa się przez włożenie końcówki węża do gniazda ssącego, ewentualnie wciśnięcie przycisku na wężu. Wtedy konieczne jest doprowadzenie kabla elektrycznego do każdego gniazda, co nieco komplikuje instalację. Dlatego wymyślono system, w którym odkurzacz włącza się pod wpływem docierającej do niego fali powietrza wytworzonej przez złożenie teleskopowej rączki na końcu węża (tak zwany Push & Pull). Są także odkurzacze uruchamiane zdalnie (pilotem) lub wyposażone w panele sterujące umieszczane na przykład w okolicy gniazd, na których oprócz włączników znajdują się kontrolki sygnalizujące konieczność wymiany filtra, opróżnienia zbiornika itp.

Akcesoria
Do odkurzaczy centralnych potrzebne są ssawki, szczotki i sztywna rura ssąca zakładana na koniec węża – podobne jak w zwykłym odkurzaczu. Można też do nich zwykle dokupić różne rodzaje ssawek – mniejsze, większe, o różnych kształtach ułatwiających odkurzanie dywanów, posadzek, książek na regałach, ubrań, a także szczotki, mopy i turboszczotki (obracające się) – do tapicerki, dywanów, mycia okien. Można się także zaopatrzyć w separator wody (umożliwiający zbieranie płynu przez odkurzacz oraz pranie dywanów i mycie okien) albo popiołu – pomocny przy czyszczeniu kominka. Oferowane są również specjalne uchwyty i pokrowce do wygodnego przechowywania wszystkich akcesoriów.

Ile kosztuje centralne odkurzanie?

W skład systemu centralnego odkurzania oprócz jednostki centralnej i zestawu do sprzątania wchodzą rury i kształtki (ukryte w ścianach i podłodze, a więc niewidoczne w pomieszczeniach) oraz gniazda. Porównując ofertę, warto wziąć pod uwagę jakość i koszt wszystkich elementów instalacji.
Poprosiliśmy kilku producentów (dystrybutorów) systemów centralnego odkurzania, aby na podstawie projektu domu Murator D82 – Korzystny z Kolekcji Muratora przygotowali orientacyjną wycenę instalacji w dwóch wariantach – minimalnym i optymalnym.
W przedstawionej ofercie podano ceny detaliczne. Nie uwzględniono kosztu robocizny.




Ochrona przed zatkaniem rur i wysypywaniem się kurzu z gniazd
Odejścia rur do gniazd umocowanych poniżej poziomego przewodu trzeba podłączyć z boku lub zastosować syfon. Zapobiegnie to wysypywaniu się zanieczyszczeń po otwarciu gniazda. Krótkie kolano przy gnieździe ssącym gwarantuje zatrzymanie wszystkich zbyt dużych zanieczyszczeń od razu na wlocie do instalacji, dzięki czemu łatwo je usunąć. Pionowe odcinki rur zabudowuje się płytami gipsowo-kartonowymi.





Nic się nie dzieje bez przyczyny

Zapchanie się instalacji centralnego odkurzania świadczy zwykle o tym, że została ona nieprawidłowo wykonana – zamontowano w niej odwrotnie trójnik lub zastosowano krótkie kolano zamiast łagodnego łuku. Zdarza się też, że zabudowana rura zostanie przebita gwoździem lub kołkiem podczas mocowania do ściany półek, szafek czy listew.
Na takiej przeszkodzie tkwiącej w poprzek rury będą się łatwo osadzały zanieczyszczenia, zwłaszcza te większe. Dlatego trzeba zapamiętać, którędy są poprowadzone rury, i zachować ostrożność podczas urządzania wnętrz.
Jeśli mimo to dojdzie do zapchania instalacji centralnego odkurzania, można próbować udrożnić ją sprężyną do przepychania rur kanalizacyjnych.Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .Z góry dzięki

Premia gwarancyjna dla posiadaczy książeczek


Osoby, które budują lub kupują dom jednorodzinny i mają książeczki mieszkaniowe, mogą wystąpić o wypłatę premii gwarancyjnej. Spadek wartości pieniędzy gromadzonych latami na książeczkach rekompensują częściowo premie gwarancyjne. Przeciętnie premia wynosi 7 tys. zł. Niektórzy dostaną tylko kilkaset złotych, inni nawet kilkanaście tysięcy. Jej wysokość zależy bowiem od długości okresu oszczędzania na książeczce, wysokości zgromadzonego wkładu, wpłat wniesionych w poszczególnych latach, obowiązujących w tym czasie wskaźników przeliczeniowych 1 m² powierzchni użytkowej oraz ceny 1 m² powierzchni użytkowej ogłoszonej przed kwartałem złożenia wniosku o likwidację książeczki. Premię oblicza się według skomplikowanego wzoru zawartego w ustawie o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych.
W każdym momencie (nie tylko wtedy, gdy wnioskujemy o wypłatę) można zwrócić się o wyliczenie wysokości zgromadzonych środków i przysługującej premii w oddziale PKO BP obsługującym książeczki mieszkaniowe. Pierwsze wyliczenie jest bezpłatne, za drugie i kolejne trzeba zapłacić po 25 zł.

Dla kogo premia

O premię mogą się ubiegać tylko posiadacze książeczek mieszkaniowych wystawionych do 23 października 1990 r. Dostaną ją ci, którzy dokonają jednej z następujących inwestycji mieszkaniowych:
- uzyskają spółdzielcze prawo do mieszkania lub odrębną własność lokalu w spółdzielni mieszkaniowej (z wyjątkiem nabycia własności przez osobę, której wcześniej przysługiwało spółdzielcze własnościowe prawo do tego lokalu);
- nabędą, w drodze kupna lub zamiany, spółdzielcze własnościowe prawo do mieszkania lub domu jednorodzinnego – z wyjątkiem nabycia tego prawa w części ułamkowej;
- nabędą, w drodze zakupu lub zamiany, własność lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego – z wyjątkiem nabycia na zasadach współwłasności w częściach ułamkowych (nabycie przez małżeństwo na zasadach współwłasności łącznej nie jest zatem przeszkodą);
- przystąpią do użytkowania wybudowanego własnego domu jednorodzinnego;
- uzyskają własność domu jednorodzinnego lub odrębną własność mieszkania w budynku wielorodzinnym w związku z wykonaniem umowy zobowiązującej właściciela gruntu do wybudowania na nim domu jednorodzinnego lub wielorodzinnego bądź w związku z budową budynku wielorodzinnego na gruncie stanowiącym własność właściciela książeczki mieszkaniowej;
- uzyskają odrębną własność lokalu mieszkalnego powstałego w drodze przebudowy, nadbudowy lub rozbudowy budynku mieszkalnego bądź pomieszczeń niemieszkalnych;
- uzyskają własność domu jednorodzinnego lub odrębną własność mieszkania w budynku wielorodzinnym wybudowanym przez spółdzielnię mieszkaniową w celu przeniesienia na jej członków własności;
- wpłacą kaucję zabezpieczającą w wysokości ponad 3% wartości odtworzeniowej lokalu, który został wybudowany przez Towarzystwo Budownictwa Społecznego i sfinansowany kredytem z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego;
- wpłacą co najmniej 20% kosztów budowy mieszkania czynszowego w ramach TBS na podstawie umowy partycypacji.

Kiedy po wypłatę

Wniosek o wypłatę premii trzeba złożyć przed upływem 90 dni od dokonania jednej z wymienionych wyżej inwestycji. W przypadku budowy domu jednorodzinnego termin ten zaczyna biec od dnia formalnego zakończenia budowy, czyli zazwyczaj 21 dni po zgłoszeniu zakończenia prac budowlanych w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego.
W razie kupna domu – od daty podpisania aktu notarialnego. Do wniosku dołącza się dokumenty potwierdzające powstanie praw do premii (patrz ramka obok).
Premia może być jednak wypłacona inwestorowi już w trakcie budowy, ale dopiero po osiągnięciu określonego w ustawie etapu:
- budowa domu musi być zaawansowana w co najmniej 20% jego wartości kosztorysowej;
- przebudowa, nadbudowa lub rozbudowa budynku mieszkalnego albo pomieszczeń niemieszkalnych – jeśli w ich efekcie powstanie odrębna własność lokalu mieszkaniowego – musi być zaawansowana w co najmniej 50% wartości kosztorysowej.
Premia może być również przekazana wskazanej we wniosku spółdzielni mieszkaniowej po wniesieniu co najmniej 50% wkładu budowlanego (mieszkaniowego) lub deweloperowi – po wpłaceniu co najmniej 50% wartości kosztorysowej mieszkania lub domu jednorodzinnego, albo Towarzystwu Budownictwa Społecznego – po wniesieniu co najmniej 50% kwoty partycypacji.
Warunkiem wypłaty premii w trakcie budowy jest dostarczenie do banku dokumentów potwierdzających stan zaawansowania inwestycji (patrz ramka obok). Jeśli nie mamy odpowiedniego zaświadczenia, bank może przeprowadzić kontrolę budowy. Jej koszt to 50 lub 80 zł – zależnie od tego, czy budowa leży w granicach miasta, w którym znajduje się oddział banku, czy poza jego granicami.

Podstawa prawna: ustawa z 30 listopada 1995 r. o pomocy państwa w spłacie niektórych kredytów mieszkaniowych, udzielaniu premii gwarancyjnych oraz refundacji bankom wypłaconych premii gwarancyjnych (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 119, poz. 1115 z późn. zm.)

Jak przepisać książeczkę mieszkaniową?

Jeśli mamy książeczkę mieszkaniową, ale nie planujemy żadnej inwestycji, możemy ją przepisać (scedować) na kogoś z najbliższej rodziny: małżonka (również byłego), dziecko, rodzica, dziadka, wnuka, rodzeństwo, macochę, ojczyma, pasierba. Jedna książeczka może być przepisywana kilkakrotnie, może więc w rezultacie takiego „łańcuszka” przejść na dalszych krewnych. Można też przepisać kilka książeczek na jedną osobę – dostanie ona wtedy kilka premii.
Żeby dokonać cesji książeczki, musimy się stawić w banku z dokumentami potwierdzającymi pokrewieństwo. Pojedyncza operacja kosztuje 70 zł.

Uwaga! Premia przysługuje zarówno w wypadku kupna domu lub mieszkania nowo wybudowanego, jak i używanego – na rynku wtórnym.

Jakie dokumenty dołączyć do wniosku?

WYPŁATA W TRAKCIE INWESTYCJI.
Zależnie od jej rodzaju będą potrzebne:
- pozwolenie na budowę i dziennik budowy;
- zaświadczenie o zaawansowaniu budowy wydane przez inspektora nadzoru budowlanego (wystawione nie wcześniej niż 30 dni przed złożeniem wniosku);
- wypis z księgi wieczystej;
- pismo ze spółdzielni z podaniem wysokości wymaganego wkładu i wpłaconej już kwoty (nie starsze niż 30 dni);
- umowa z deweloperem i informacja o wpłaconej dotąd kwocie na jego konto (nie starsza niż 30 dni);
- zaświadczenie z gminy, że lokal, który powstanie w wyniku przebudowy np. strychu, będzie samodzielny.
PO DOKONANIU INWESTYCJI, w zależności od jej rodzaju, będą potrzebne:
- zawiadomienie o zakończeniu budowy złożone w powiatowym inspektoracie nadzoru budowlanego;
- pismo ze spółdzielni mieszkaniowej potwierdzające przyjęcie w poczet członków;
- akt notarialny zakupu lub zamiany domu albo mieszkania.
Jeśli się okaże, że wniosek nie został wystarczająco udokumentowany, bank wyznaczy termin na jego uzupełnienie, nie dłuższy niż 30 dni, licząc od dnia złożenia wniosku. Po upływie tego terminu bank zwróci wniosek bez rozpatrzenia.

Uwaga! Jeśli wniosek o likwidację książeczki i wypłatę premii zostanie złożony po 90 dniach od zakończenia budowy domu lub jego kupna, premia przepadnie.

O PREMIĘ MOŻNA WYSTĄPIĆ DWA RAZY
Jeśli premia ma być wypłacona w trakcie inwestycji polegającej na finansowaniu budowy mieszkania lub domu w spółdzielni mieszkaniowej albo w firmie deweloperskiej bądź partycypacji w TBS, właściciel książeczki mieszkaniowej musi podpisać w banku wypłacającym premię zobowiązanie, że zwróci premię, jeśli wycofa się z inwestycji. Ponadto musi udzielić upoważnienia inwestorowi, któremu została przekazana premia, do jej zwrotu do banku.
Żeby nie stracić premii bezpowrotnie, trzeba ponownie wystąpić o jej wypłatę w ciągu sześciu miesięcy od dnia wpływu do banku zwracanej równowartości premii. Oczywiście warunkiem powtórnej wypłaty będzie uzyskanie w tym terminie nowych uprawnień do premii, na przykład poprzez kupno domu lub rozpoczęcie jego budowy i zainwestowanie w nią co najmniej 20% wartości kosztorysowej.
Ponowna wypłata premii gwarancyjnej może być dokonana tylko raz, w wysokości premii zwróconej. Do czasu upływu sześciomiesięcznego terminu, zwrócona równowartość przekazanej premii gwarancyjnej jest przechowywana na nieoprocentowanym rachunku bankowym w banku prowadzącym obsługę wkładu na książeczce mieszkaniowej.

Czy od premii trzeba zapłacić podatek?

Otrzymanej premii gwarancyjnej nie uwzględniamy w zeznaniu rocznym, bowiem w art. 52a ust 1. pkt 5 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych zwolniono od podatku dochodowego odsetki i premie gwarancyjne od wkładów zgromadzonych na książeczkach mieszkaniowych.
Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .Z góry dzięki
.

Sposby na wejście i bramy


Furtki i bramy zazwyczaj decydują o wyglądzie i charakterze ogrodzenia. Są też wizytówką właścicieli – mogą sporo powiedzieć o ich guście, poczuciu bezpieczeństwa, a nawet stosunku do ludzi. Szczególną funkcję pełnią furtki. Są to pierwsze drzwi. Bywają ledwie dostrzegalnym zaznaczeniem wejścia, ale i ciężką, nieprzeniknioną dla wzroku klasztorną furtą. Czasami przykuwają uwagę fantazyjną formą, kiedy indziej wtapiają się w ogrodzenie, tak że trudno je znaleźć. Najczęściej stoją w parze z bramą, tworząc z nią jednolitą strefę wejścia
W bieli. Brama z furtką wykonane z ram wypełnionych pionowymi sztachetami zostały uzupełnione półłukowymi elementami wyróżniającymi je w ogrodzeniu. Niewysokie, pomalowane na biało, utrzymane w klimacie amerykańskiego przedmieścia, dają wrażenie ładu, wprowadzają na działkę dobry nastrój i zapraszają do odwiedzin.

Solidne i trwałe. Ogrodzenie sprawia wrażenie płotu nie do pokonania. Proste, nieprzetworzone materiały – nieheblowana tarcica i kamienne ciosy – nadają mu rustykalny charakter. Na wejście naprowadzają wyprofilowane fragmenty muru i wyeksponowany dach.

Masywne. Wsparte na słupach zadaszenie furtki tworzy niemal pawilon wejściowy, który pozwoli spokojnie uporać się z zamkiem w każdych warunkach atmosferycznych. Kształt dachu i materiał są identyczne jak w garażu, który jest dobudowany do domu.

Misterne. Rysunek prętów na bramie i furtce powtarza wzór przęseł. Ich roślinny motyw ładnie komponuje się z zielenią. Masywne, ale postrzegane jako wąskie słupy są solidną oprawą wejścia. Daszek z wygiętej blachy nie tylko osłania furtkę, ale też ją wskazuje.

Z kamieni i drewna. Mur z warstwowo ułożonych piaskowców zachwyca rysunkiem kamieni i dokładnym wykonaniem. Ogarnia furtkę, która jest nieco cofnięta w stronę działki; dzięki temu powstał niewielki wejściowy placyk.

Rustykalne. Proste, a jednocześnie współczesne ogrodzenie wykonano z poziomo ustawionych desek. Brama powtarza ten rysunek, nie zakłócając bezpretensjonalnego i spokojnego porządku. Furtka wślizguje się w ten zrównoważony układ: ta sama wysokość, materiał i żadnych znaków szczególnych poza skrzynką pocztową na słupie i doskonale wyróżniającymi furtkę pionowo umocowanymi deskami.

W kamiennej oprawie. Żart na wejście: poważny, wysoki mur, dostojne płyty ze szlifowanego marmuru, a między nimi drewniane, domowe drzwi. Zabezpieczone przed ochlapywaniem i podsiąkaniem pasem blachy są dosłownie pierwszymi drzwiami do domu.

Z tataraku. Piękna ażurowa furtka „zbudowana” z łodyg rośliny wodnej doskonale wygląda w masywnej, architektonicznie obojętnej oprawie otynkowanego muru. To przykład udanego eksponowania przez kontrast: ciężkie – lekkie, białe – czarne, kubiczne – linearne.

Lekkie. Prosta furtka o konstrukcji metalowej ramy wypełnionej prętami tworzącymi ażurowy motyw doskonale uzupełnia klinkierowe ogrodzenie. Przełamuje dostojeństwo muru, pozwala zajrzeć do frontowej części ogrodu. Takie ogrodzenie sprawdza się w każdej sytuacji; dobrze izoluje wnętrze działki, ale nie przytłacza.

Z łukiem. Kamienny łuk, pomimo tego że jest wykonany z ciężkiego materiału, tworzy nad furtką lekkie zwieńczenie. Akcentuje wejście, które bez obramowania mogłoby zginąć między drewnianymi sztachetami. Kształt łuku powtarzają furtka i uformowane w fale przęsła.

W zamkowym stylu. Dwie kamienne bramy są oprawą bliźniaczych kutych furtek: jedna jest wejściowa, druga prowadzi do pomieszczenia na śmietnik. Pomiędzy nimi – symetryczna, dwuskrzydłowa brama. Materiał i kolorystyka tego wejścia przenoszą nastrój architektury domu, tworząc razem z nią spójną całość.

Nietypowe. Oryginalny mariaż metalu i drewna. Stalowa rama tworzy oparcie dla desek przecinających powierzchnię bramy. Miejsca ich połączeń przypominają ozdobne nitowanie. Pomimo tego że brama jest wykonana z różnych materiałów, tworzy monochromatyczną całość.

Ozdobione kamieniami. Kolejny przykład architektonicznej konsekwencji w zabudowie działki. Odnosi się niemal wrażenie, że dom i ogrodzenie stanowią całość; bryły, faktury i barwy pozostają w symbiozie. Miejsce furtki wyraźnie akcentują zadaszenie i oprawa szerokich słupów z kamieniami jakby wyłaniającymi się z muru.

W surowym stylu. Strefa wejścia została wycofana z linii ogrodzenia – w załomie przy furtce powstała przyjemna, zaciszna i mimo surowej stylistyki przyjazna przestrzeń. Brama odsunięta od furtki zwiększa poczucie bezpieczeństwa przy jednoczesnym wchodzeniu i wjeżdżaniu.

Oplecione pnączem. Ażurowa, zadaszona furtka obrośnięta (w kontrolowany sposób) bluszczem stwarza wrażenie sielskości. Dobrze dobrane proporcje wejścia i domu, muru i zieleni oraz dbałość o detale tworzą przyjemny klimat i z daleka pozytywnie nastrajają

Jak pajęczyna. Furtka tak ażurowa, że niemal niedostrzegalna, jakby utkana z pajęczej nici. Aby przechodzień nie przeszedł obok, nie zauważywszy jej, miejsce wejścia zaakcentowano zmianą nawierzchni. Po raz kolejny widać, jak dobre efekty przynosi umiejętnie wykorzystany kontrast i jakim pięknym tłem potrafi być zieleń.

Gościnne. Dobre wejście to takie, które zaprasza do środka. To na zdjęciu zachęca do odwiedzin nie tylko domu, ale także ogrodu, do którego drzwi znajdują się na osi widokowej, po drugiej stronie budynku. Niska furtka i takie ogrodzenie oraz zadaszone i oświetlone przejście do domu dają gościom jasny przekaz: zapraszamy!
 

Lukarna z rynną czy bez niej?


Czy potrzebne jest orynnowanie lukarny?

Nie zawsze. To zależy od dachu oraz kształtu i wielkości lukarny. Ważne jest, aby wiedzieć, gdzie i jak z połaci dachu lukarny będzie spływać woda oraz z jak dużej powierzchni będzie ona zbierana.
Orynnowanie lukarny oznacza nie tylko nieco większy koszt budowy, ale i dodanie elementów, które mogą zostać uszkodzone (zwłaszcza zimą) przez zsuwający się po połaci śnieg czy lód. Czasem jednak jest to niezbędne.
Jeśli grozi nam, że woda będzie spływać po nieodpornej na zamakanie powierzchni, rozpryskiwać się na ściany facjat, lukarn, kominów, odbita od dachu, tarasu czy jakiejkolwiek innej przeszkody, to lepiej zaopatrzyć krawędź lukarny w rynny.
Zwykle należy je montować w przypadku, gdy na lukarnę spływa woda z dużej powierzchni połaci albo kiedy jej dach jest duży (powyżej 5 m²).
Prawie zawsze trzeba montować orynnowanie na lukarnach pulpitowych. Zbierają one wodę nie tylko ze swej powierzchni, ale i z połaci powyżej, i kierują ją na dach wprost pod oknem albo chodnik czy trawnik przed budynkiem. Gdyby nie było rynny, w czasie ulewnego deszczu przez okno w takiej lukarnie widzielibyśmy tylko ścianę wody. Woda zawsze spływałaby w to samo miejsce, tworząc zagłębienie w trawniku lub rozpryskując się na przechodniów przed wejściem do domu.
W lukarnach z połaciami o spadkach skierowanych na boki to, czy należy zrobić orynnowanie, zależy przede wszystkim od ukształtowania powierzchni, na którą będzie spływać woda. Można się obejść bez rynien, jeśli dach lukarny ma szerokie okapy, a spadek dachu domu zapewnia swobodny spływ wody i zsuwanie się śniegu. Zagrożone zamakaniem ściany lukarny można też zabezpieczyć, pokrywając je solidnie blachą lub tym samym materiałem pokryciowym co dach.
Jeśli jednak woda będzie uderzać z dużą siłą w jedno miejsce lub opryskiwać otynkowaną ścianę lukarny, to orynnowanie powinno być wykonane.

Szerokie połacie dwuspadowego dachu lukarny są wystarczającą osłoną jej frontowej ściany.

Orynnowanie większej lukarny jest dodatkowym zabezpieczeniem i wcale nie musi szpecić

Lukarna w kształcie wolego oczka. Woda spływa z jej miękko ukształtowanego grzbietu na boki do łukowych koszy. Na pewno nie potrzeba tu rynny.

Często stosowanym sposobem zabezpieczenia pionowych ścian lukarny jest pokrycie ich materiałem pokrycia dachowego lub blachą.

Można zostawić małą lukarnę z dwuspadowym dachem bez rynien – trzeba tylko pamiętać o wyprowadzeniu obróbki blacharskiej na jej ściany. Tu wydaje się ona nieco za niska.



Warto pamiętać, że woda odpryskująca od dachu na ścianę jest zawsze brudna i powoduje brzydkie zacieki.

Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .Z góry dzięki

Jaką lukarne zrobić


Dobrze zaprojektowana i poprawnie zbudowana lukarna nie tylko doświetla poddasze, ale też uatrakcyjnia wygląd dachu i stanowi ozdobę budynku.
 To rodzaj drewnianej nadbudówki z tradycyjnym, pionowo osadzonym oknem. Podobnie jak okno połaciowe dostarcza światło na poddasze. Najlepiej, gdy jej szerokość przekracza o połowę szerokość pomieszczenia, które ma doświetlać. Dzięki temu da się ją wyposażyć w więcej niż jedno okno i w rezultacie umożliwić dobre nasłonecznienie wszystkich zakamarków pomieszczenia. Zyska się także nieco więcej przestrzeni na poddaszu. Powierzchnia okien w lukarnach powinna stanowić 1/6-1/8 powierzchni podłogi pomieszczenia, a przy małym kącie nachylenia połaci dachowych – nawet 1/5. Lukarny mają zazwyczaj konstrukcję drewnianą i jedno- lub dwuspadowy daszek. Wykonuje się także lukarny z murowaną ścianką czołową i drewnianymi bądź murowanymi ściankami bocznymi.
Najłatwiej zrobić małą lukarnę o szerokości nieprzekraczającej odstępu pomiędzy dwiema krokwiami, pod warunkiem jednak że odległość ta będzie się mieścić w przedziale od 110 do 130 cm. Takie lukarny można budować bez konieczności zmieniania lub wzmacniania więźby dachowej. Inaczej wygląda sprawa w przypadku większych lukarn o daszkach jedno- lub dwuspadowych. W miejscu ich lokalizacji więźba jest odpowiednio wzmacniana.
Daszek lukarny powinien być zabezpieczony przed wodą mogącą dostawać się przez różne nieszczelności pokrycia. Gdy jest wykończony papą, gontami bitumicznymi lub blachą płaską, izolację taką stanowi papa ułożona na sztywnym poszyciu z desek. Pod pokryciem z blach profilowanych lub dachówek powinna się znaleźć folia wstępnego krycia.
Lukarnę należy dokładnie ocieplić wełną mineralną lub innym materiałem termoizolacyjnym. Najlepiej, by grubość izolacji była identyczna jak w połaciach dachowych. Od wewnątrz lukarnę wykańcza się tak samo jak pozostałą część poddasza – najczęściej płytami gipsowo-kartonowymi, gipsowo-włóknowymi lub boazerią.
Zewnętrzne ścianki lukarn obudowuje się drewnem, blachą, łupkiem lub specjalnymi dachówkami. Można je też otynkować, ale nie jest to łatwe przedsięwzięcie. Daszek lukarny pokrywa się tym samym materiałem co resztę dachu.


Wentylacja połaci
Tak jak w pozostałej części dachu również w daszku lukarny konieczne jest wykonanie przestrzeni wentylacyjnych, które będą umożliwiały odprowadzanie wilgoci z jego warstw. W zależności od rodzaju zastosowanej izolacji przeciwwilgociowej mogą być dwie przestrzenie wentylacyjne lub jedna. Gdy są dwie, jedna z nich znajduje się między wełną a folią wstępnego krycia lub sztywnym poszyciem dachu, a druga między poszyciem bądź folią a pokryciem dachowym. Pierwsza zapewnia osuszanie termoizolacji, a druga usuwa wilgoć ze spodniej strony pokrycia. Jeśli zastosuje się folię wysokoparoprzepuszczalną (o paroprzepuszczalności powyżej 1000 gr/m²/24 h), niepotrzebna będzie jakakolwiek pusta przestrzeń między nią a wełną. Przestrzeni pod pokryciem nie robi się zaś wtedy, gdy jest ono wykonane z materiałów płaskich (papy, gontów bitumicznych, blachy miedzianej).
Przestrzenie wentylacyjne powinny mieć grubość nie mniejszą niż 2 cm. Ich wloty i wyloty zabezpiecza się siatkami, grzebieniami lub innymi materiałami, by nie dostawały się tam ptaki czy owady.
W lukarnach z daszkiem dwuspadowym powietrze wpada otworami pozostawionymi pomiędzy krokwiami daszku i między kontrłatami, przepływa przez przestrzenie wentylacyjne i wydostaje się otworami przy kalenicy daszku.
W lukarnach z daszkiem jednospadowym dwie przestrzenie wentylacyjne są możliwe do zrobienia tylko wtedy, gdy jego połać dochodzi aż do kalenicy dachu. Gdy kończy się ona niżej, wymian, na którym będą się opierać jej krokwie, uniemożliwia wentylację ocieplenia. Wtedy możliwe jest tylko zrobienie przestrzeni wentylacyjnej pod pokryciem. W lukarnach z daszkiem jednospadowym powietrze wpada otworami pomiędzy krokwiami i kontrłatami, przemieszcza się następnie jedną lub dwiema przestrzeniami wentylacyjnymi i przedostaje się do przestrzeni wentylacyjnych połaci dachu. Tamtędy wędruje aż do kalenicy, w której są pozostawione otwory umożliwiające wydostawanie się powietrza.

Mała lukarna mieszcząca się między dwiema krokwiami

Duża lukarna z daszkiem dwuspadowym.

Duża lukarna z daszkiem jednospadowym.

Sposób umieszczenia poszczególnych pasów folii wstępnego krycia

ocieplenia i wykończenia lukarny.
 Uwaga ta strona utrzymuje się dzięki reklamą . Każdy kliknięcie w nie daje mi parę groszy. Nie bądź sknera .Z góry dzięki
Podobne posty