Dachówki wiecznie młode. Remont


Wiele osób rezygnuje z dachówek z obawy, że takie pokrycie szybko straci swój wdzięk. Glony, mchy i zabrudzenia nie są jednak złem koniecznym. Łatwo można ich uniknąć, a gdy się pojawią – usunąć.


Dachówki starzeją się tak jak inne materiały budowlane. Pojawiają się na nich zabrudzenia, porastają je mchy i glony. Te malowane tracą kolor. Winę za to ponoszą słońce, deszcz, śnieg, mróz, a w pewnym stopniu również usytuowanie budynku. Żeby dachówki zawsze wyglądały jak nowe, trzeba o nie dbać i starannie je pielęgnować.

Dachówki mniej i bardziej kłopotliwe

Najtrudniejsze w konserwacji są naturalne dachówki ceramiczne. Ich porowata powierzchnia nie jest niczym osłonięta i chłonie brud, jest także dobrym podłożem dla mchów, porostów i glonów. Mniej problemu przysparzają dachówki cementowe, malowane na etapie produkcji. Są odporniejsze na glony i zabrudzenia, ale co jakiś czas trzeba na nie znów kłaść farbę. Najłatwiej zadbać o ceramiczne dachówki angobowane i glazurowane. Ich powierzchnia jest gładka i błyszcząca. Dzięki temu są odporniejsze na porastanie i łatwiejsze do czyszczenia.

Mech – co za pech!

Mchy i porosty atakują najczęściej dachówki położone na zacienionych połaciach, gdy dom stoi blisko lasu lub w miejscu osłoniętym drzewami. Szczególnie upodobały sobie naturalne dachówki ceramiczne i dachówki cementowe. Ale mogą się pojawiać także na ceramicznych dachówkach glazurowanych o bardzo gładkiej powierzchni. To tylko kwestia czasu.

Profilaktyka. Aby się uchronić przed glonami i pleśniami, należy pokryć nowe pokrycie impregnatem. Będzie on ochroną nie tylko przed mchami, ale również przed glonami i pleśniami, które także lubią zasiedlać dachowe połacie. Dach musi zostać najpierw dokładnie oczyszczony. Następnie pokrywa się go impregnatem silikonowym przeznaczonym do powierzchni betonowych. Nie tylko zabezpieczy on dachówki przed porastaniem, ale także uodporni dachówki malowane, angobowane lub glazurowane na działanie promieni UV. Impregnat ochroni także przed wnikaniem wody i dwutlenku węgla, zmniejszy również ryzyko powstawania wykwitów wapiennych na dachówkach cementowych. Dzięki impregnatom dachówki mniej się brudzą i łatwiej się je czyszci.

Usuwanie. Jeśli dach jest już nieestetycznie zazieleniony, trzeba się pozbyć nalotu. Najwygodniej jest zamówić ekipę, która przy użyciu profesjonalnego sprzętu myjącego – na przykład popularnego Kärchera – usunie niechcianą patynę. Woda z dodatkiem detergentu, dozowana pod wysokim ciśnieniem, usunie nalot i wszelkie inne zabrudzenia.
Niemalowane dachówki cementowe można wyczyścić wodą z dodatkiem detergentu, szorując ich powierzchnię drucianą szczotką. Dachówek malowanych, angobowanych, glazurowanych nie wolno tak czyścić, bo ich powłoka uległaby zarysowaniu.
Samo mycie jednak nie wystarcza. W niemalowane dachówki grzyby, glony, mchy i porosty wrastają bardzo głęboko. Mycie usunie tylko zewnętrzny nalot. Na pierwszy rzut oka dach będzie wyglądał dobrze, ale znajdujące się w dachówce grzybnia lub korzenie wcześniej czy później dadzą o sobie znać. Dach trzeba więc pomalować preparatem biobójczym, używając do tego pędzla, wałka lub tamponu. Środek taki zniszczy resztki organizmów porastających dach i zaimpregnuje go.

Kolor jak nowy

Wszystkie współczesne dachówki cementowe są pokryte fabrycznie kilkoma warstwami farby akrylowej w kolorze zbliżonym do koloru pigmentu, jakim są barwione w masie. Powłoka akrylowa z biegiem czasu traci swój pierwotny wygląd na skutek działania niekorzystnych warunków atmosferycznych (głównie wilgoci i promieniowania UV). Stara farba nie tylko brzydko wygląda, ale również nie chroni odpowiednio dachówki. Farba najszybciej starzeje się na dachówkach położonych w koszach dachowych, gdzie zalega śnieg i silniej niż gdzie indziej przepływa strumień deszczówki. Pokrycie z dachówek cementowych trzeba więc odnawiać przynajmniej co 15 lat. Przed malowaniem dach musi być czysty i zaimpregnowany. Do ponownego malowania używa się farb akrylowych o kolorze dobranym do pierwotnej barwy dachówek. Sprzedawane są też preparaty biobójcze, które dodaje się do farb (na przykład B25 ANTILAGA). Można nimi pokrywać dachy bez wcześniejszego usuwania porostu.

Koniec z wykwitami

Białe wykwity wapienne mogą się pojawiać na niektórych dachówkach cementowych. Nie jest to jednak zjawisko częste. Zazwyczaj nalot znika po kilku dniach ulewnych deszczów.
Niektórzy dekarze proponują usuwanie wykwitów rozcieńczonym kwasem solnym o stężeniu nie większym niż 0,3%. Niestety, po takim zabiegu pokrycie może nieznacznie zmienić kolor na jaśniejszy oraz fakturę – na bardziej chropowatą. Z tego względu producenci dachówek odradzają stosowanie takiej metody.

Pamiątka po dekarzach
Częstym błędem popełnianym przez dekarzy jest docinanie dachówek bezpośrednio na dachu. Tworzący się podczas cięcia pył brudzi pokrycie. Jest to szczególnie niekorzystne w przypadku dachówek cementowych. Pył pochodzący z ich cięcia pod wpływem wilgoci zaczyna wiązać i trwale przywiera do powierzchni. Dach oczyści się sam dzięki deszczom i śniegowi, ale dopiero po roku lub dwóch latach. Pył można też usunąć samodzielnie, czyszcząc dach wodą pod wysokim ciśnieniem.

Tajemnica metali kolorowych
Ciekawym sposobem na pleśnie i porosty (choć jeszcze mało u nas rozpowszechnionym) są paski lub druty z miedzi bądź cynku oraz rękawy polipropylenowe przeplatane miedzianą nitką. Montuje się je tuż przy kalenicy dachu, na każdej z jego połaci. Deszcz powoduje uwalnianie się z metalu siarczków, fluorków lub chlorków i rozprowadza je po całym dachu. Zabezpieczają one pokrycie przed porastaniem mchami i porostami.
Metoda ta może być jednak stosowana wyłącznie profilaktycznie. Nie oczyści się w ten sposób dachu już porośniętego.

Uwaga!

Środki grzybo- i glonobójcze są silnymi chemikaliami, dlatego podczas ich nakładania należy zachować szczególną ostrożność. Rękawice i okulary ochronne są konieczne. Trzeba też zabezpieczyć wyloty rur spustowych, by woda z chemikaliami nie spływała prosto do gleby lub na kwiatowe rabatki. Pod rury można podstawić plastikowe beczki, do których spłynie skażona woda. Trzeba się liczyć z tym, że raz pomalowane dachówki cementowe trzeba będzie odnawiać często i regularnie. Samodzielnie nałożona farba odznacza się bowiem mniejszą trwałością niż ta nakładana w procesie produkcji.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty