Dobre klimaty. Ogród zimowy


Ogród zimowy – luksusowy zbytek czy dodatkowe pomieszczenie zwiększające komfort życia we własnym domu? Zdania są podzielone, a prawda jak zwykle leży po środku. Koszt budowy ogrodu zimowego nie jest mały, ale różnorodność dostępnych rozwiązań sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym na taką inwestycję można się zdecydować kilka lat po zakończeniu budowy domu. A profity? Bujna roślinność pod dachem, przyroda za oknem w zasięgu wzroku przez cały rok, dodatkowa przestrzeń mieszkalna, a nocą – salon pod gwiazdami.




Ogród zimowy może pełnić różne funkcje, a jego urządzenie powinno być dostosowane do naszych potrzeb. Najczęściej jest wykorzystywany jako miejsce, w którym zimą można wypoczywać w otoczeniu roślin i zaglądającej przez okna ośnieżonej przyrody. Można go przekształcić w kipiącą zielenią oranżerię, która – z czym trzeba się liczyć – będzie wymagała sporych nakładów pracy, albo w zimowisko dla roślin ogrodowych nieodpornych na mróz. Wykorzystywany bywa jako przeszklony salon, jadalnia, a nawet gabinet do pracy. W takich przypadkach rośliny jedynie uzupełniają wnętrze, zwiększając komfort przebywania w nim, ale nie są niezbędnym elementem. Przeznaczenie ogrodu zimowego w dużym stopniu zależy od jego wielkości, nie warto jednak budować pomieszczeń mniejszych niż 10 m² – na sam stół i cztery fotele należy wygospodarować powierzchnię 4-6 m², zależnie od wielkości mebli.

Wpisany w przestrzeń

Ważne jest połączenie ogrodu zimowego z otaczającą go przestrzenią. W krajobraz działki najlepiej się wpisują oranżerie, które są fragmentem ogrodu zewnętrznego i po otwarciu drzwi tworzą z nim całość.

Na cztery strony świata

Niekiedy mamy ograniczony wpływ na lokalizację ogrodu zimowego, bo wynika ona na przykład z położenia albo wielkości działki. Czy to oznacza, że mamy z niego zrezygnować? Niekoniecznie, ponieważ ogród zimowy zbudowany przy każdej z czterech ścian budynku ma zarówno zalety, jak i wady.
Strona południowa. Słoneczna, łatwo się nagrzewa i kumuluje ciepło, dzięki czemu możliwe jest zmniejszenie kosztów ogrzewania nie tylko ogrodu zimowego, ale też przylegających doń pomieszczeń. Dostatek światła sprzyja wzrostowi roślin. Niestety, latem promienie słońca silnie grzejące przez szybę mogą przypalać ich liście, a temperatura wewnątrz przeszklonego pomieszczenia może przekraczać 600C. Konieczne jest więc jego zacienianie oraz możliwość sprawnego wietrzenia. Przegrzewaniu ogrodu zimowego mogą przeciwdziałać posadzone w pobliżu drzewa liściaste. Latem dają cień, natomiast zimą ich nagie konary nie utrudniają dostępu światłu.
Strona północna. Doskonała na gabinet, jadalnię, atelier. Chłodna, nie wymaga cieniowania latem. Rozproszone światło słoneczne oraz wpadające rano i wieczorem przez wschodnią i zachodnią ścianę ogrodu zimowego promienie słońca wystarczają do dobrego wzrostu roślin cieniolubnych. Niestety, zimą ogrzanie pomieszczenia od strony północnej pochłania więcej kosztów niż ogrzanie pomieszczeń zlokalizowanych przy innych ścianach budynku.
Strona wschodnia. Wystarczająco słoneczna, zapewnia roślinom doskonałe warunki wzrostu. Rozświetlone rano, a chłodne po południu przeszklone pomieszczenie sprzyja też relaksowi. Zazwyczaj się nie przegrzewa, nawet w upalne lato, ponieważ poranne słońce zwykle nie praży mocno. Nie jest więc konieczne montowanie rolet czy zasłon ocieniających wnętrze.
Strona zachodnia. Zapewnia warunki słoneczne podobne do tych, jakie panują przy ścianie wschodniej. Ponieważ jednak popołudniowe słońce mocniej grzeje, latem w pomieszczeniu bywa gorąco. Konieczne jest więc jego ocienianie.


Raz oświetlić...

Oświetlenie ogrodu zimowego dodaje mu uroku i pozwala z niego korzystać także po zachodzie słońca, nie jest natomiast niezbędne roślinom. Zimą, kiedy dni są krótkie, większość roślin spowalnia wzrost, przechodząc w stan spoczynku, co oznacza, że do prawidłowego funkcjonowania wystarczy im mniej wody, substancji odżywczych i światła. Wyjątkiem są rośliny tropikalne, które przez cały rok rosną równie intensywnie. Zimą można je wtedy doświetlać przez kilka godzin dziennie lampami, których widmo jest zbliżone do światła słonecznego (mogą to być świetlówki kompaktowe, lampy metalohalogenkowe o dziennej barwie światła albo specjalne lampy do doświetlania roślin).

...raz ocienić

Ocienianie wnętrz jest konieczne przede wszystkim w ogrodach zimowych założonych przy południowych ścianach budynków, ale warto je zamontować także w ogrodach umieszczonych z innej strony. Starannie dobrane rolety, markizy lub zasłony dopełniają wystroju wnętrz, a po zmroku zapewniają intymność. Najskuteczniejsze jest cieniowanie sterowane automatycznie fotokomórką, która mierzy natężenie światła i w miarę konieczności zasłania lub odsłania szyby.


Jaka podłoga?

W ogrodach zimowych zwykle kładzie się płytki terakotowe lub gresowe. Są łatwe do utrzymania w czystości, poza tym ich bogate wzornictwo daje wiele możliwości aranżacji. Bardzo efektownie wygląda posadzka kamienna. We wnętrzach pełniących funkcję salonu mogą to być płyty szlifowanego granitu, marmuru albo trawertynu, a w wypełnionych roślinami oranżeriach – kostki brukowe. Niekiedy są kładzione podłogi drewniane. Ciepłe, domowe, włączają ogród zimowy w przestrzeń mieszkalną budynku. Ponieważ jednak utrzymanie ich w czystości wymaga sporo pracy, nie sprawdzają się w oranżeriach, gdyż w trakcie pielęgnacji roślin łatwo o zabrudzenia.
Jeżeli ogród zimowy ma pełnić funkcję kipiącej zielenią oranżerii, warto zawczasu, jeszcze w trakcie budowy, zaplanować, gdzie będą się znajdowały rośliny. W tych miejscach można pozostawić w podłodze otwory. Wypełnione żyznym podłożem utworzą rabaty, na których rośliny będą miały wystarczająco dużo przestrzeni, żeby się swobodnie rozrastać. Wybierając materiał na podłogę, warto zwrócić uwagę na jego barwę. Jasna – rozświetla i powiększa optycznie pomieszczenie, a latem daje miłe wrażenie chłodu. Ciemna dodaje pomieszczeniu przytulności. Poza tym łatwo się nagrzewa i kumuluje ciepło (szczególnie ceramiczna), by potem powoli oddawać je atmosferze, co ma duże znaczenie zimą.

Z ogrodem cieplej

Dzięki temu, że ogród zimowy jest przestrzenią buforową między ogrzewanymi pomieszczeniami i zimnym otoczeniem, przyczynia się do zmniejszenia strat ciepła domu. Może też pełnić funkcję taką jak kolektor słoneczny, a więc umożliwiać wykorzystywanie energii słonecznej do ogrzewania pomieszczeń. Aby to było możliwe, konieczne jest takie zaprojektowanie domu, by ciepło było wchłaniane, zatrzymywane i rozprowadzane po pomieszczeniach. Najwięcej energii słonecznej dotrze do ogrodu zimowego znajdującego się od południa, w miejscu, w którym jego okna nie będą zacienione przez inne budynki i wysokie rośliny iglaste. Najlepiej gdy ogród jest dobudowany do bryły budynku, a jego szklana ściana od strony południowej jest pochylona pod kątem 20-750 do płaszczyzny terenu. Aby ciepło pozyskane z promieniowania słonecznego można było wykorzystać do ogrzewania pomieszczeń po zmroku, kiedy robi się zimno, ogród powinien być oddzielony od reszty domu masywnymi ścianami. Nagrzane w dzień będą oddawały ciepło długo po zachodzie słońca. Z tego względu ściany między oranżerią i resztą domu najlepiej wybudować z pełnych cegieł ceramicznych, klinkierowych, silikatowych, betonu, kamieni lub gliny, czyli materiałów o dużej gęstości, które mogą akumulować dużo ciepła. Ściany te nie mogą być zaizolowane, bo warstwa izolacji utrudniałaby przenikanie ciepła od strony ogrodu do wnętrza domu. Ogród zimowy powinien przylegać do pomieszczeń, w których temperatura musi być najwyższa.

Formalności prawne. Zgłoszenie czy pozwolenie?

To zależy od wielkości ogrodu zimowego i jego usytuowania względem domu.
W art. 29 Prawa budowlanego zawarto listę obiektów i robót budowlanych zwolnionych z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. Zgodnie z ust. 1 pkt 2 tego przepisu zwolnieniem takim jest objęta budowa wolno stojących parterowych budynków gospodarczych, wiat, altan oraz przydomowych oranżerii (ogrodów zimowych) o powierzchni zabudowy do 25 m2, przy czym łączna liczba tych obiektów na działce nie może przekraczać dwóch na każde 500 m2 powierzchni działki. Obiekty te można wybudować na podstawie zgłoszenia dokonanego właściwemu organowi administracji architektoniczno-budo­wlanej, czyli staroście lub prezydentowi miasta na prawach powiatu.
Określony w art. 29 katalog obiektów i robót zwolnionych z pozwolenia jest wyjątkiem od generalnej zasady, przyjętej w art. 28 ust. 1, nakładającej obowiązek uzyskania decyzji o pozwoleniu na budowę. Ma on formę listy zamkniętej, co oznacza, że wyłącznie obiekty oraz roboty budowlane w nim wymienione nie wymagają pozwolenia na budowę i niedopuszczalne jest stosowanie interpretacji rozszerzającej zakres tego przepisu. Jeśli zatem ogród zimowy o powierzchni do 35 m² ma być zlokalizowany na działce w sposób wolno stojący, można go budować na zasadzie zgłoszenia. Słowo „przydomowy” oznacza w tym wypadku obiekt zlokalizowany na terenie działki zabudowanej domem mieszkalnym.
Dobudowanie ogrodu zimowego (bez względu na jego wymiary) do budynku mieszkalnego jest traktowane jako rozbudowa istniejącego domu, wiąże się bowiem z przebudową tego budynku: wykuciem lub poszerzeniem otworu w ścianie, wykonaniem fundamentu pod konstrukcję ogrodu (powinien on stanowić oddzielny od fundamentu budynku element konstrukcyjny ze względu na inne osiadanie gruntu). W takiej sytuacji niezbędne zatem będzie uzyskanie pozwolenia na budowę przed rozpoczęciem robót.

Podstawa prawna:
ustawa z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (j.t. Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118 z późn. zm.)

Typu ogrodów

Konstrukcja ogrodu zimowego zależy od jego przeznaczenia. Nieogrzewany zimą i używany tylko sezonowo – od wiosny do jesieni – nie musi mieć takich parametrów cieplnych jak całoroczny. W zależności od tego, jaką temperaturę chce się w nim utrzymywać, dobiera się określony rodzaj konstrukcji i przeszkleń. O szczelności połączeń i – co za tym idzie – izolacyjności ogrodu decyduje bowiem wybrana technologia budowy.

Ogrody sezonowe

Są to lekkie konstrukcje ważące kilkaset kilogramów – szkielet tworzą profile wypełnione pojedynczym szkłem lub płytami z litego poli­węglanu. Taka przegroda nie jest barierą cieplną, więc we wnętrzu ogrodu trudno utrzymać zimą dodatnią temperaturę. Wprawdzie w słoneczny dzień przestrzeń ogrodu dość mocno się nagrzewa, ale przez liczne szczeliny wpada mnóstwo zimnego powietrza. W takim ogrodzie można trzymać rośliny uprawiane w donicach na tarasie, zapewniając im nieco lepsze warunki zimowania niż na zewnątrz. Wnętrze ogrodu nie nadaje się natomiast na miejsce wypoczynku w mroźne i wietrzne zimowe wieczory, chyba że podczas przebywania w nim korzysta się z punktowego źród­ła ciepła. Niewątpliwą zaletą sezonowego ogrodu jest niewielki ciężar konstrukcji – bez specjalnych przygotowań można nią zabudować istniejący taras, a nawet balkon. Taka swoboda sprawia, że na inwestycję można się zdecydować w dowolnej chwili, równolegle z budową domu albo dopiero po kilku latach od zamieszkania. Lekkie konstrukcje mogą mieć dowolne kształty – proste, na planie wieloboku, w formie kopuły lub łukowe. Tafla poliwęglanowa jest znacznie łatwiejsza do gięcia niż szkło zespolone, więc koszt ściany łukowej wypełnionej poliwęglanem jest o wiele mniejszy niż szklonej.

Ogrody całoroczne

To one tak naprawdę zasługują na miano ogrodów zimowych, bo można z nich korzystać nawet w mroźne dni. Konstrukcja profili i szklenie szybami zespolonymi wypełnionymi argonem zapewniają niski współczynnik przenikania ciepła (około 2 W/(m².K)) oraz dobrą szczelność na przenikanie wody opadowej i wiatru. Dzięki temu klimat we wnętrzu ogrodu jest podobny do panującego w pozostałych pomieszczeniach. Szyby przesądzają jednak o masie konstrucji – ogród o powierzchni 20 m² waży średnio 1,5-2 t, a to oznacza, że wymaga solidnego podparcia. Niewłaściwe przygotowanie podłoża lub jego zły stan techniczny mogą prowadzić do rozszczelniania konstrukcji i pękania szyb (zwłaszcza w dachu). Dlatego całoroczne ogrody nie mogą być wznoszone jako zadaszenia balkonów opierane o ogrodzenie czy dostawiane do wystających części budynku. Wymagają mocnych fundamentów i trwałego połączenia ze ścianą. Najlepiej, jeśli konstrukcję stawia się razem z budynkiem, ale jeśli ze względów finansowych nie można tego zrobić od razu, warto przynajmniej przygotować pod nią miejsce. Płyta fundamentowa może przez pewien czas służyć jako letni taras.

Kształty i wymiary

W folderach reklamowych kolorowe zdjęcia ogrodów zachwycają, ale podczas wybierania konkretnego rozwiązania w tej dżungli propozycji można się pogubić...
Zarówno z drewna, jak i z aluminium można zbudować ogród o dowolnym kształcie. Wśród gotowych rozwiązań znajdują się formy proste z jednospadowym dachem, ogrody o skomplikowanej podstawie i z dachami o różnych kątach nachylenia, altany o zbiegających się promieniście krokwiach czy wreszcie wielopłaszczyznowe modele. Można też łączyć typowe przęsła w oryginalne konstrukcje. Wybór zależy tylko od inwencji projektanta.

Przestrzeń użytkowa

Aby ogród zimowy spełniał funkcję nie tylko przechowalni dla roślin, ale też miejsca odpoczynku, nie może być zbyt mały. Im większy ogród, tym lepsza cyrkulacja powietrza, a więc korzystniejsze środowisko dla roślin. Łatwiejsza jest też ich pielęgnacja i utrzymanie odpowiedniej temperatury. Ograniczeniem wielkości są względy finansowe i estetyczne – zbyt duży ogród dostawiony do niewielkiego budynku nie wygląda korzystnie. Przyjmuje się, że minimalne wymiary ogrodu to 2 m liczone od ściany budynku i 3 m wzdłuż ściany. Pozwala to na ustawienie niewielkiej liczby roślin i ich pielęgnację, ale nie pozostawia miejsca na fotel czy leżak wypoczynkowy, chyba że zastąpi się nim część roślin. Każdy dostawiany sprzęt to kolejny metr kwadratowy więcej. Dlatego w praktyce ogrody nie bywają mniejsze niż 10 m² – wtedy łatwiej je zagospodarować. Na komunikację wystarczy przejście szerokości 1 m. Przy odpowiednim usytuowaniu wyjścia i okien nawet w małym ogrodzie można sprytnie urządzić ciekawy kącik wypoczynkowy.


Mocny szkielet

Konstrukcja ogrodu to nie tylko jego profile, ale też zastosowane szkło i solidna podstawa, czyli fundament. Idealny ogród to taki, który jest wytrzymały, funkcjonalny i ładny, a do tego w rozsądnej cenie. Obie konstrukcje – zimna i ciepła – mogą być wykonane z drewna, aluminium lub z PCW. To ostatnie jednak najczęściej wzmacnia się aluminium. Trudno bowiem skonstruować mocny i trwały szkielet ogrodu z tworzywa sztucznego. Musi on przecież być odporny na wiatr, deszcz, mróz i upał, a także na wiele czynników mechanicznych – na przykład uderzenia.
Aluminium dzięki swoim zaletom króluje na rynku ogrodowym. Jest odporne na zmiany temperatury, wilgotności, nie ulega odkształceniom, nie pęka i nie rdzewieje. Jest lekkie, łatwe w montażu i daje się kształtować.
Do tego można je wykończyć w dowolnym kolorze (metodą lakierowania proszkowego lub anodowania) albo zamaskować nakładkami drewnianymi lub z PCW. Aby profile aluminiowe były wystarczająco ciepłe, umieszcza się w nich przekładkę z tworzywa. Dzięki dużej wytrzymałości szerokość profili może być mniejsza niż 50 mm, co zwiększa powierzchnię szyb i nadaje konstrukcji smukły wygląd.
Drewno to tradycyjny materiał, bardzo wyrazisty i nadający wnętrzu przytulnego ciepła. Wykorzystuje się klejone drewno sosnowe, świerkowe lub meranti. Słupki i belki proste są klejone na wręby czołowe. Elementy łukowe składają się z kilku warstw wąskich listew, z których każda dodatkowo jest łączona na wręby. Taka forma zapewnia bardzo wysoką wytrzymałość i odporność, ale, niestety, zwiększa szerokość profilu – czasami nawet do kilkunastu centymetrów, co ogranicza światło szyby i przy niewielkich konstrukcjach daje wrażenie masywności. Profile są zabezpieczone podkładem i malowane lub lakierowane w wybranym odcieniu. Zewnętrzną ochroną przed czynnikami atmosferycznymi są kształtowniki aluminiowe i uszczelki. Z aluminium są też wykonane prowadnice, w których montuje się szyby.

Szyby

Rodzaj materiału zastosowanego do oszklenia decyduje o izolacyjności cieplnej konstrukcji, ilości światła i promieniowania cieplnego wpadającego do ogrodu oraz o estetyce. Wybór szkła jest bardzo duży, ale można wyróżnić kilka jego charakterystycznych rodzajów.
- Pojedyncze szkło hartowane to najgorsze rozwiązanie. Jest słabym izolatorem cieplnym, latem nie zatrzymuje promieniowania słonecznego, co prowadzi do nadmiernego nagrzewania wnętrza ogrodu, a zimą przepuszcza ciepło na zewnątrz. Nadaje się tylko do lekkich konstrukcji osłonowych, najlepiej częściowo otwartych, jak przeszklona weranda.
- Płyty z poliwęglanu litego lub komorowego mają wysoki współczynnik­ pozyskiwania energii słonecznej i lepszą niż szkło izolacyjność cieplną. Poliwęglan jest wytrzymały mechanicznie, odporny na uderzenia i obciążenia, łatwiej się gnie. Może być przezroczysty lub matowy (rowkowany), przepuszczający mniej promieniowania lub ciemny, polecany do miejsc o dużym nasłonecznieniu. Takie przeciwsłoneczne szklenie ogranicza jednak dostęp światła do wnętrza domu – w przyległym pomieszczeniu staje się ciemniej. Wadą poliwęglanu jest mniejsza trwałość niż szkła – szybko się brudzi i zaciera, a w miejscach cienistych łatwo rozwijają się na nim glony i zielenieje (trzeba go wtedy co kilka lat wymieniać).
- Szyby zespolone z wypełnieniem gazem szlachetnym mają niski współczynnik przenikania ciepła – około 1,1 W/(m²·K). Najnowsze technologie pozwalają na obniżenie go nawet do 0,4 W/(m²·K), ale na razie jest to rozwiązanie bardzo kosztowne. Zewnętrzna szyba jest hartowana, a wewnętrzna bezpieczna, czyli taka, która pod wpływem uderzenia nie rozpryskuje się na kawałki. W zależności od potrzeb można wybrać szkło antywłamaniowe, dźwiękochronne czy niskoemisyjne, które przepuszcza światło, pochłaniając przy tym część promieniowania słonecznego, a w zimie ogranicza ucieczkę ciepła z wnętrza ogrodu. Dzieli się na bezbarwne, barwione w masie lub refleksyjne. Trzeba pamiętać, że szkło barwione nadaje barwną tonację, co może zmieniać nieco wygląd wnętrza ogrodu, a nawet przyległego pomieszczenia, do którego takie zmienione światło dociera. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie szkła samoczyszczącego, ale taki wybór warto najpierw przemyśleć – brud rozkłada się pod wpływem światła, a następnie jest spłukiwany przez deszcz. Jeśli jednak wokół dachu są zamocowane rynny odprowadzające wodę, ściany ogrodu nie zostaną spłukane, więc i tak trzeba je będzie myć ręcznie. Na pewno warto zamontować tego typu szyby na dachu, do którego jest trudny dostęp.


Otwory

Trudno wyobrazić sobie korzystanie z ogrodu zimowego niewyposażonego w drzwi i najczęściej przynajmniej jedno okno. Najtańsze są okna i drzwi jedno- lub dwuskrzydłowe, rozwieralne lub rozwierno-uchylne. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że otwierające się do wewnątrz skrzydła zabierają część przestrzeni użytkowej. Aby tego uniknąć, okna można wbudować w połać dachową albo w trapezowy szczyt ściany bocznej ogrodu – to drugie rozwiązanie jest tańsze. Drzwi natomiast warto wykonać w systemie przesuwnym. W zimnych ogrodach wystarczą drzwi składano-przesuwne (potocznie nazywane harmonijkowymi) lub przesuwne osadzone w dwóch płaszczyznach.
Przez znajdującą się między nimi szczelinę do wnętrza wpada zimne i wilgotne powietrze. Dlatego w ogrodach całorocznych lepszym rozwiązaniem są drzwi podnoszono-przesuwne, na uszczelkach, które po zamknięciu są tak samo szczelne jak cała ściana ogrodu. Drzwi takie są droższe od zwykłych przesuwnych, ale w porównaniu z całkowitym kosztem inwestycji różnica w cenie nie jest znacząca, a daje niewspółmierne korzyści.

Dach

Usztywnia szkielet ogrodu i jest narażony na największe obciążenia. Najczęściej jego nachylenie mieści się w granicach 7-45°, ale dachy o minimalnym kącie nachylenia nie sprawdzają się w polskim klimacie, nie tylko ze względów bezpieczeństwa. Podczas deszczu brud trudno się z nich spłukuje, pozostawia zacieki, a w zimie zalegający śnieg nie może samoistnie się zsunąć z płaskiego dachu i trzeba go usuwać ręcznie.
Taki zalegający śnieg bardzo zaciemnia wnętrze ogrodu – a co za tym idzie, również pomieszczeń w domu. Od nachylenia dachu zależy ilość promieniowania słonecznego wpadającego do wnętrza ogrodu. Ogólną zasadą jest, że najwięcej słońca wpada przez przegrody ustawione prostopadle do kierunku promieni, a więc latem – gdy słońce jest wysoko, przez dachy o małym kącie nachylenia (10-15°), a zimą – gdy jest nisko – przez strome (powyżej 30°).

Wykończenie

Profile drewniane są tak lakierowane, aby zachowały naturalny rysunek słojów. Można nadać im wybrany odcień, ale rzadko maluje się je farbą kryjącą. Ogrody aluminiowe mogą być wykończone w dowolnym kolorze z palety RAL (kilkaset kolorów), warto jednak pamiętać, że ciemne konstrukcje mocniej się nagrzewają i w związku z tym intensywniej pracują.

Czas i pieniądz

Termin realizacji zamówienia ogrodu zimowego to 10-12 tygodni. Dlatego trzeba go zamówić na tyle wcześnie, aby zdążyć z montażem przed zimą – ani fundamentu, ani montażu nie powinno się wykonywać od listopada do marca. Po pierwsze dlatego, że monterom trudno o dokładność w tak niesprzyjających warunkach. Po drugie, niska temperatura powoduje zbytnie kurczenie się elementów konstrukcji, które rozszerzając się latem, mogłyby powodować pękanie szyb.
Ceny ogrodów zimowych są kalkulowane indywidualnie w zależności od projektu. Średnia cena za 1 m² ogrodu całorocznego waha się w granicach 3000-5000 zł, ale może dochodzić nawet do 8000 zł (zależnie od wybranych rozwiązań konstrukcyjnych). Ogród sezonowy, ze względu na znacznie prostszą konstrukcję, jest tańszy – jego 1 m² kosztuje około 2000 zł.
Do ceny ogrodu trzeba jeszcze doliczyć cenę wykonania fundamentu.
Koszt ogrodu zimowego zależy od wielu czynników.
Im jego powierzchnia jest większa, tym cena za 1 m² niższa. Za to im bryła jest bardziej skomplikowana – tym cena wyższa, bo tym trudniejszy do wykonania dach (to właśnie dach jest uznawany za element cenotwórczy ogrodu). Na pewno warto zainwestować w szczelność i w ciepło, jeśli ogród ma być ogrzewany, ale pewnych niepotrzebnych kosztów można uniknąć. Już na etapie projektu warto się skonsultować z doradcami technicznymi producentów lub wykonawcami – odpowiedzą na wszelkie pytania i pomogą dobrać najdogodniejszy rozmiar i kształt ogrodu. Z oszczędzaniem nie można popaść w przesadę – tańsze nie zawsze znaczy lepsze. Za jakość trzeba jednak trochę zapłacić...

Fundament

Jest podstawą każdego ogrodu, a zarazem wstępem do prawidłowego ustawienia jego konstrukcji. Krzywy fundament to dłuższe prace, skomplikowany montaż i większe ryzyko późniejszych nieszczelności. W praktyce wykorzystuje się trzy rodzaje fundamentów:
- istniejący taras, na którym stawia się ogród – trzeba wtedy sprawdzić jego stan techniczny, czy powierzchnia nie pęka i nie kruszeje;
- płyta żelbetowa układana specjalnie pod ogród zimowy;
- ściany fundamentowe – polecane­ w domach z wysoką piwnicą lub o wysokim cokole.
Adaptacja istniejącego tarasu daje najmniejszą możliwość wyboru konstrukcji ogrodu. Jeśli taras jest mały, to trzeba go powiększyć, czyli wykonać­ nowy fundament. Z kolei zbyt duży taras może się okazać inwestycją przewyższającą możliwości finansowe. Wprawdzie można ustawić na dużym tarasie mniejszy ogród, ale trudno wówczas prawidłowo zaizolować go termicznie i przeciwwodnie. Również możliwość wyboru kształtu ogrodu może się okazać ograniczona. Na istniejącym tarasie na ogół znajdują się drzwi prowadzące do wnętrza domu. Na wyższej kondygnacji prawdopodobnie są jakieś okna. Obok tarasu może być kolejna ściana budynku, ogrodzenie lub zagospodarowane miejsce na rośliny. W związku z tym kształt ogrodu trzeba wpasować w otaczającą go przestrzeń, a nie dobrać dowolnie. Niezależnie od wybranego rodzaju fundamentu, podstawowym warunkiem jest jego prawidłowa izolacja przeciwwilgociowa i termiczna. Najczęściej wystarcza podwójna folia i styropian grubości 10 cm.

Montaż i uszczelnienie

Konstrukcja ogrodu jest przywożona w postaci gotowych do skręcenia elementów ramowych. Szyby zespolone osadza się w ramach dopiero po ustawieniu szkieletu, a płyty z poliwęglanu są często od razu wmontowywane w profile. Prace trwają dwa-trzy dni. Do fundamentu mocuje się profil poziomujący, do którego przykręca się ściany ogrodu. Po złożeniu całości montuje się wszystkie obróbki blacharskie i uszczelnienia.
Szczególną uwagę należy zwrócić na odwodnienie. Miejsca najbardziej narażone na przeciekanie to:
- styki poszczególnych przęseł, na które nabija się zewnętrzne uszczelki;
- połączenie szkieletu ze ścianą budynku, najczęściej osłonięte blachą wciętą w elewację;
- próg – miejsce ustawienia konstrukcji na fundamencie.
W tych newralgicznych punktach trzeba szczególnie dokładnie zadbać o uszczelnienie, nie żałując mas izolacyjnych i silikonów. Próg konstrukcji izoluje się przeponami z mas elastycznych i osłania obróbkami blacharskimi, po których woda spływa do rynny lub od razu poza fundament. Połączenie dachu ogrodu z domem osłania się od góry wciętą w ścianę blachą. Rynna wokół dachu ogrodu nie jest konieczna, ale gdy jej nie ma, podczas deszczu woda zaciekami spływa po ścianach ogrodu (niektórzy lubią podczas jesiennej szarugi patrzeć na strumienie wody na szybie...).

Jak szukać oszczędności

- Optymalizacja długości profili – bazowe profile konstrukcyjne, z których przycina się elementy pod wymiar ogrodu, mają modułowe długości. I tak, jeśli profile bazowe mają długości na przykład 5 i 7 m, to do ogrodu o szerokości 3,5 m można wykorzystać tylko jedną listwę siedmiometrową przeciętą na pół. Jeśli natomiast ogród będzie miał szerokość 3,60 m, to trzeba użyć dwóch listew pięcio- lub siedmiometrowych. Za 10 cm zapłaci się wtedy o połowę więcej – czy warto?
- Rezygnacja z niestandardowego szklenia.
- Uproszczenie kształtu – zamiast giętego dachu można wybrać złożony z kilku płaskich tafli (szkło zespolone gięte w formie łuku kosztuje dziesięciokrotnie więcej niż szkło płaskie).
- Ogród sezonowy zamiast całorocznego – zamiast małego ogrodu całorocznego, w którym nie wystarczy miejsca na fotel, może lepiej postawić duży ogród sezonowy (w tej samej cenie), który zimą nie będzie używany, ale w pozostałe pory roku będzie osłoniętym, wygodnym miejscem wypoczynku.

Ocieplenie na miarę

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że od wybranej konstrukcji ogrodu i od czasu jej dostawiania zależy sposób wykonania ocieplenia budynku. Jeżeli ogród ma być sezonowy, to oczywiście ścianę budynku, do której przylega, trzeba ocieplić, inaczej zimą będzie wyziębiała przyległe pomieszczenie w domu. Konstrukcję ogrodu dostawia się wówczas do zewnętrznej warstwy ściany. W ścianie jedno- lub trójwarstwowej kotwi się ją do muru bezpośrednio, a w dwuwarstwowej na podkładkach dystansowych o grubości takiej, jak warstwa ocieplenia. Ponieważ ogród nie jest ogrzewany i w wielu miejscach przepuszcza zimne powietrze, połączenia ze ścianą nie trzeba dodatkowo ocieplać. Jeśli ogród jest całoroczny, czyli w zimie ogrzewany, to nie trzeba ocieplać ściany budynku w jego wnętrzu. Dzięki temu ciepło będzie przekazywane do domu. Jeżeli jednak zakłada się utrzymywanie temperatury w granicach 5-10°C, to ścianę można ocieplić, ale nie jest to konieczne – zwłaszcza w ogrodach usytuowanych od południa, w których nadal zyski ciepła będą większe od strat. Często planuje się budowę ogrodu dopiero po roku lub dwóch latach od zamieszkania – wtedy cały budynek musi być ocieplony, a w projektowanym miejscu dostawienia konstrukcji umieszcza się w ścianie, w warstwie ocieplenia, kotwy mocujące. Kiedy ogród stanie, ocieplenie w jego wnętrzu powinno się usunąć ze ściany – pozwoli to obłożyć ją klinkierem lub kamieniem albo wykończyć w sposób podobny do wnętrza.

Zadbaj o klimat

Ogród zimowy nie będzie w pełni funkcjonalny bez ogrzewania, a wentylacja jest w nim potrzebna nie mniej niż w pozostałej części domu. Jak wykonać te instalacje, by spełniały swe zadanie w tak specyficznym pomieszczeniu? Od klimatu w ogrodzie zimowym – temperatury i wilgotności – zależy to, czy będziemy w nim z przyjemnością przebywać i czy dobrze się w nim będą czuły rośliny. Planując ogrzewanie, powinniśmy też wziąć pod uwagę aspekt ekonomiczny.

Czym ogrzewać

Zimą temperatura w nieogrzewanym ogrodzie zimowym może być wyższa od temperatury na zewnątrz jedynie o mniej więcej 5°C, więc z całą pewnością nie można liczyć, że będzie zawsze dodatnia. Aby zatem chronić przed mrozem znajdujące się w ogrodzie rośliny, konieczne jest jego ogrzewanie. Ze względu na bardzo duże straty ciepła nie ma ono większego sensu jedynie w ogrodach sezonowych, a więc nieszczelnych.
Do ogrzewania ogrodów zimowych najbardziej nadają się niskie grzejniki konwektorowe zamontowane wzdłuż cokołu, wokół szklanych ścian. Strumień ciepłego powietrza unoszącego się znad konwektorów zapobiega wtedy wykraplaniu się pary wodnej na powierzchni szyb. Jednocześnie unika się opadania strumienia zimnego powietrza od strony szyb w kierunku pomieszczenia. Takie ogrzewanie jest więc bardzo efektywne. Konwektory są niskie (wysokość od 7 do 28 cm), dzięki czemu tylko w niewielkim stopniu zakłócają widok na otoczenie ogrodu przez sięgające podłogi okna. Jeśli chcemy, by urządzeń grzewczych w ogóle nie było widać, możemy wybrać konwektory montowane w kanałach pod powierzchnią podłogi. Wówczas widoczny jest tylko zakrywający je ruszt.
Konwektory podłącza się do instalacji centralnego ogrzewania tak jak wszystkie inne grzejniki w domu. Ważne jest, by były one regulowane osobnym
termostatem. Wtedy w ogrodzie będzie można utrzymywać temperaturę inną niż w pozostałej części domu.
Duże przeszklone powierzchnie ogrodu zimowego są przyczyną znacznych strat ciepła, więc jeśli zależy nam na ograniczeniu zużycia energii, nie powinniśmy ogrzewać go zimą do temperatury pokojowej lub czynić to jedynie wtedy, gdy zamierzamy w nim przebywać. Zalecane jest utrzymywanie w nim temperatury 5°C – wówczas zapotrzebowanie na energię do ogrzewania pozostaje niewielkie. Trzeba się jednak liczyć z tym, że w tak niskiej temperaturze nie wszystkie rośliny będą się czuły dobrze.
Do ogrodów zimowych nie poleca się ogrzewania podłogowego, ponieważ nie jest ono w stanie tak skutecznie jak konwektory zabezpieczyć dużych szklanych powierzchni przed wykraplaniem się na nich pary wodnej oraz nie reaguje tak szybko na zmieniające się zyski ciepła od nasłonecznienia.

Uwaga na mróz

W ogrodzie zimowym jest duże ryzyko zamarznięcia wody w instalacji grzewczej. Jeśli ogrzewanie przestanie działać, to ze względu na duże straty ciepła przez okna i niewielką akumulacyjność ścian ogrodu bardzo szybko spadnie w nim temperatura. Zamarznięcie wody jest zwykle równoznaczne z pęknięciem rury, czyli z dużymi kłopotami. Dlatego jeśli centralne ogrzewanie nie jest wystarczająco niezawodne (na przykład gdy źródłem ciepła jest kocioł na paliwo stałe i nie można zagwarantować jego ciągłej pracy), zamiast niego lepiej zastosować w ogrodzie zimowym grzejniki elektryczne. Wprawdzie koszt eksploatacji takiego ogrzewania będzie większy, ale po uwzględnieniu kosztów ewentualnych napraw instalacji c.o. na pewno okaże się to opłacalne.
Koszty ogrzewania ogrodu można obniżyć, instalując w nim wolno stojący piec na drewno – tak zwaną kozę, albo kominek. Nawet jeśli będziemy w nim palić tylko raz na jakiś czas, możemy w ten sposób obniżyć rachunki za drogie ogrzewanie elektryczne.

Na upały wentylacja

Wprawdzie zimą ogród zimowy może się przyczyniać do poprawy komfortu cieplnego, ale za to latem powoduje problem przegrzewania pomieszczeń. Negatywne skutki nasłonecznienia najlepiej zminimalizować przez zastosowanie ruchomych żaluzji, rolet lub zasłon. Pomocne są także znajdujące się w ogrodzie rośliny, które odparowują wodę przez liście, powodując ochładzanie otoczenia. Mimo wszystko latem w ogrodzie zimowym zawsze jest gorąco. Nadmiar ciepła musi być z niego usuwany przez intensywną wymianę powietrza, w przeciwnym razie temperatura w nagrzanej szklarni może osiągnąć nawet 70°C.
W ogrodach zimowych najczęściej stosuje się wentylację naturalną. W tym celu w dolnej części ścian wykonuje­ się otwory wentylacyjne nawiewne. Napływa nimi chłodne powietrze, które we wnętrzu ogrodu ogrzewa się i na skutek tego unosi. Wywiew powietrza odbywa się przez wywietrzniki dachowe, czyli unoszone okna zamontowane w najwyższej części połaci dachu, ewentualnie przez otwory wentylacyjne znajdujące się w najwyższej części ścian ogrodu.
Wymiary otworów wentylacyjnych muszą być obliczone indywidualnie dla każdego ogrodu, zależą bowiem od jego usytuowania, wymiarów, wielkości przeszklonych powierzchni, kąta nachylenia dachu i materiałów, z jakich jest zbudowany. Aby latem temperatura powietrza wewnątrz ogrodu nie przekraczała 34°C, konieczna jest dziesięciokrotna wymiana całej objętości powietrza w ciągu godziny. Jeśli wentylacja rzeczywiście ma być skuteczna, wywietrzniki muszą na ogół zająć znaczną część powierzchni dachu. Najlepiej, gdy znajdują się niemal na całej jego długości. Jeśli wentylacja naturalna okaże się niewystarczająca, można wewnątrz ogrodu zamontować wentylator, który przyspieszy wymianę powietrza. Wentylacja ogrodu jest potrzebna także zimą, aby odprowadzić na zewnątrz nadmiar wilgoci, jednak niezbędna do tego powierzchnia otworów wentylacyjnych jest kilkakrotnie mniejsza niż otworów służących do odprowadzania nadmiaru ciepła latem. Zbyt intensywna wentylacja zimą spowodowałaby zwiększone zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania. Dlatego zarówno otwory nawiewne, jak i wywiewne muszą mieć regulowany stopień otwarcia. Bardzo wygodne jest zastosowanie mechanizmów elektrycznych do otwierania i zamykania wywietrzników. Umożliwia to zautomatyzowanie ich obsługi – samoczynne otwieranie i zamykanie może być uzależnione od warunków pogodowych lub zaprogramowane o określonych godzinach. Sama wentylacja na ogół nie wystarcza, by latem temperatura w ogrodzie zimowym utrzymywała się na poziomie, który można uznać za komfortowy. Zatem jeśli zależy nam na możliwości wykorzystywania ogrodu jako pomieszczenia mieszkalnego, powinniśmy się zastanowić, czy nie zamontować w nim klimatyzatora. Aby spełnił swoje zadanie, jego moc musi być duża, więc, niestety, wiąże się to z wysokimi kosztami eksploatacji.

Wentylacja ogrodu zimowego

Intensywna wentylacja ogrodu latem jest niezbędna przede wszystkim dlatego, by utrzymać we wnętrzu temperaturę na akceptowalnym poziomie. Zimą jest konieczna do odprowadzania nadmiaru wilgoci. Jeśli się z niej zrezygnuje, latem wnętrze ogrodu może się nagrzać nawet do 70°C, zimą zaś z sufitu zacznie kapać woda.

Ile ciepła do ogrodu?

Straty ciepła przez oszklone powierzchnie mogą być nawet dziesięciokrotnie większe niż przez dobrze ocieplone ściany pełne i dach. Dlatego moc urządzeń grzewczych musi być odpowiednio duża. Gdyby chcieć utrzymywać w ogrodzie temperaturę­ pokojową, powinna wynosić 600-800 W/m²­ (zależy to w dużym stopniu od typu szyb i ram oraz od kształtu ogrodu, więc jest to tylko wielkość orientacyjna, dla okien średniej jakości). Jeśli zadowoli nas możliwość utrzymywania jedynie tak zwanej temperatury dyżurnej (5°C), to moc może być dużo mniejsza – 350-450 W/m². Natomiast zużycie ciepła na ogrzewanie ogrodu usytuowanego od południa nie jest bardzo duże, bo znaczną część energii dostarcza słońce. Grzejniki mające utrzymywać temperaturę dyżurną muszą działać tylko w czasie dużego mrozu, i to w nocy i w wyjątkowo pochmurne dni. Ich pracę regulują automatyczne zawory z głowicami termostatycznymi.

W gąszczu roślin

W ogrodzie zimowym możemy stworzyć namiastkę półpustyni, afrykańskiej sawanny albo równikowej dżungli. Czy jednak wypoczynek w parnej atmosferze tropiku jest naprawdę tym, o czym marzymy? Najbardziej uniwersalny jest ogród zimowy, w którym zimą panuje temperatura około 20°C. Sprzyja dobremu wypoczynkowi przebywających w nim osób i jednocześnie stwarza właściwe warunki rozwoju dla bardzo wielu gatunków roślin strefy podzwrotnikowej i stref chłodniejszych. Wiele zalet ma także pomieszczenie, w którym temperatura zimą waha się między 5 a 15°C. Nie jest co prawda stworzone do tego, by w nim przesiadywać w mroźne miesiące, ale doskonale nadaje się do przechowywania zimą roślin doniczkowych, które latem zdobią tarasy. Jego ogrzanie nie wiąże się ze znacznymi kosztami, jednocześnie w okresach przejściowych (szczególnie wiosną) taki ogród zimowy kumuluje ciepło słoneczne, które można wykorzystać do ogrzania przylegających do niego pomieszczeń.
Lepiej natomiast porzucić marzenia o kipiących roślinami „tropikach”. Taka oranżeria pięknie wygląda, ale ma sporo wad. Wilgotna i gorąca (nawet zimą temperatura nie powinna spadać poniżej 25°C) nie zachęca do relaksu i jest droga w eksploatacji (ogrzewanie). Wymaga instalowania między innymi drogich urządzeń zraszających (które często się włączają, pokrywając wszystko mgiełką pary wodnej) i nie może być mała.

Udana kompozycja

Niezwykle efektownie wyglądają kompozycje przypominające fragment naturalnego krajobrazu, w którym posadzone na rabatach, a nie w donicach rośliny tworzą piętrowy układ. W tle kompozycji powinny się znaleźć wysokie krzewy i drzewka, a przestrzeń między nimi wypełniać rośliny niższe i płożące, które dobrze znoszą zacienienie. Warto też posadzić pnącza, które otulą wnętrze miękkimi zielonymi pędami, oraz rośliny o dekoracyjnych kwiatach. Ponieważ w sprzyjających warunkach wzrostu – przy dostatku światła, wody i substancji odżywczych – rośliny szybko się rozrastają, nie należy ich sadzić gęsto.
Dobre efekty, zwłaszcza w ogrodach zimowych pełniących funkcję salonu czy pracowni, można uzyskać, umiejętnie zestawiając rośliny doniczkowe. Początkujący ogrodnicy powinni wybierać gatunki łatwe w uprawie.

Dobra ziemia

Ziemia dla roślin w oranżerii powinna być żyzna, próchniczna i przepuszczalna. Dla większości gatunków odpowiednia jest tak zwana ziemia uniwersalna, którą kupuje się w sklepach ogrodniczych konfekcjonowaną w workach. Podłoże można też wykonać samemu, mieszając trzy części ziemi liściowej (lub kompostowej), dwie części odkwaszonego torfu i jedną część perlitu lub piasku. Do mieszanki warto dodać nawozu wolno działającego (na przykład Osmocote w ilości 3 g nawozu na litr podłoża). Do ziemi przeznaczonej dla kaktusów i sukulentów należy dodać więcej piasku (na dwie części podłoża uniwersalnego jedna część piasku).

Gdzie sadzić

Na rabatach. Przygotowuje się je w otworach pozostawionych w nawierzchni oranżerii. W tym celu wybiera się z nich ziemię na głębokość 1 m, nasypuje na dno drenażu, czyli 30-centymetrową warstwę żwiru lub keramzytu, a na koniec układa żyzne podłoże dla roślin (dla sukulentów i kaktusów warstwa żyznego podłoża powinna być cieńsza, a drenażu grubsza – obie po 40 cm). Należy go nasypać równo z podłogą. Gdy osiądzie, jego poziom będzie poniżej nawierzchni w oranżerii, co zapobiegnie wysypywaniu się ziemi w trakcie prac pielęgnacyjnych i zabrudzeniu posadzki.
Rośliny posadzone na rabatach ziemnych są bujniejsze niż uprawiane w donicach, ponieważ ich korzenie mają kontakt z gruntem i mogą się swobodnie rozrastać. Nie grozi im zalanie wodą, bo jej nadmiar wsiąka w głębsze warstwy gruntu, są też mniej narażone na przesuszenie, ponieważ gleba na rabacie schnie wolniej niż w pojemniku.
W donicach. Zaletą pojemników jest to, że można je przestawiać, tworząc nowe aranżacje, a w razie konieczności usunąć (na przykład z chorą rośliną). Dekoracyjne donice dobrane do wystroju pomieszczenia zdobią i sprawiają, że pojedyncze rośliny są dobrze wyeksponowane. Do wad należy szybkie przesychanie podłoża (szczególnie w nieszkliwionych pojemnikach ceramicznych) i utrudnione podlewanie (trzeba uważać, by nie zalać podłogi). Konieczne jest też przesadzanie roślin. Nie należy jednak wykonywać tego zbyt często. Większość roślin dobrze rośnie w tej samej donicy przez kilka lat. Wyjątkiem są te, które co roku należy silnie przycinać, na przykład abutiliony (kloniki), bielunie (datury), fuksje, pelargonie lub złocienie – wskazane jest ich coroczne przesadzanie. Natomiast palmy i agawy przesadza się dopiero wtedy, gdy korzenie nie mieszczą się w donicy. Średnica nowej donicy powinna być o rozmiar większa od poprzedniej.

Ważna pielęgnacja

Podlewanie. W słoneczne dni rośliny pobierają z ziemi znaczną ilość wody, co sprawia, że podłoże szybko przesycha. Dlatego wiosną i latem często jest konieczne codzienne podlewanie, tak by ziemia wokół roślin była stale lekko wilgotna. Wyjątkiem są sukulenty i kaktusy, które podlewa się dopiero wtedy, gdy podłoże wyraźnie przeschnie. Rośliny najlepiej nawadniać rano, gdy nie jest jeszcze gorąco i woda gromadzi się w ziemi, zamiast z niej parować. Ponieważ podlewanie jest najczęściej wykonywanym i najważniejszym zabiegiem pielęgnacyjnym, warto zamontować system automatycznego nawadniania z czujnikiem wilgotności podłoża.
Nawożenie. Jest konieczne, ponieważ szybko rozrastające się rośliny potrzebują wielu minerałów. Szczególnie systematycznie powinny być nawożone rośliny w pojemnikach, ponieważ rosną w niewielkiej ilości ziemi. Najwygodniejsze w użyciu są nawozy wolno działające, które wystarczy zastosować raz – wiosną (na przykład Osmocote). Zamiast nich rośliny można zasilać jednym z nawozów rozpuszczanych w wodzie (na przykład Florovit, Pokon). Stosuje się je regularnie od marca do września.
Regulacja wilgotności. W czasie upałów rośliny w oranżeriach dobrze reagują na zraszanie, ale zdarza się też, że wilgotność powietrza wewnątrz szklanego pomieszczenia nadmiernie wzrasta. Dlatego wskazane jest zamontowanie czujnika wilgotności powietrza, który zależnie od potrzeb uruchamia automatyczny system zraszania lub wietrzenia. W ogrodach zimowych, w których liczba roślin jest mała, zwykle nie ma potrzeby montażu drogiej automatyki.
Do nawilżania powietrza wystarczy niewielkie źródełko lub fontanna.
Regulacja temperatury. Zimą temperatura w oranżerii może niebezpiecznie spadać, latem – drastycznie wzrastać. Dlatego konieczna jest nie tylko instalacja ogrzewania, ale też sprawne wietrzenie i cieniowanie pomieszczenia.
Przycinanie. Rośliny można przycinać po to, by nadać im pożądany kształt, zagęścić koronę lub ograniczyć ich wzrost. Zabieg ten najlepiej jest wykonać w sezonie wegetacyjnym.
Ochrona. Choroby i szkodniki bywają w ogrodach zimowych sporym kłopotem. Ciepło, dostatek roślin i brak naturalnych wrogów sprawiają, że łatwo się namnażają. Dlatego trzeba uczynić wszystko, by nie dopuścić do ich pojawienia się. Przede wszystkim należy dbać o rośliny. Silne, odpowiednio nawożone, nieprzesuszane są bardziej odporne na choroby i szkodniki. Powinno się kupować tylko rośliny zdrowe, bez plam, przebarwień, dziur albo oprzędów. Trzeba też co jakiś czas przeglądać rośliny w oranżerii, by w razie konieczności usunąć porażone pędy. Opryski preparatami chemicznymi należy traktować jako ostateczność, a po ich zastosowaniu dokładnie wywietrzyć oranżerię i przez najbliższe dni z niej nie korzystać.

Jaka oranżeria?

Ciepła
Dobrze w niej rośnie większość znanych roślin doniczkowych. Uprawiane w sprzyjających warunkach osiągają niekiedy duże rozmiary – znacznie większe niż rośliny, które stoją w pokoju. Można z nich stworzyć dżunglę. Taką oranżerię najlepiej założyć od wschodniej, zachodniej lub południowej strony budynku. Zimą powinna w niej panować temperatura około 200°C.
Rośliny wysokie: bananowiec, chamedora, difenbachia, daktylowiec, dracena, figowiec (fikus) beniamina i sprężysty, filodendron, ketmia róża chińska (barwne kwiaty), kordylina krzewiasta,
kroton, monstera, papirus, szeflera.
Rośliny średnie: aglaonema, ananas, anturium (dekoracyjne kwiaty), begonia królewska, echmea (dekoracyjne kwiaty), gardenia (dekoracyjne kwiaty), guzmania, maranta, nafrolepis, skrzydłokwiat (dekoracyjne kwiaty).
Rośliny okrywowe: adiantum, cisus rombolistny, figowiec pnący, fitonia, fiołek afrykański (dekoracyjne kwiaty), kaladium, koleus, peperomia, pilea, widliczka.
Pnącza: bugenwilla (dekoracyjne kwiaty), cisus rombolistny, hoja (dekoracyjne kwiaty), męczennica (dekoracyjne kwiaty), filodendron pnący, scindapsus, syngonium.

Chłodna
Dobrze się w niej czują rośliny klimatu śródziemnomorskiego, jest też miejscem zimowania przeniesionych z ogrodu, wrażliwych na mróz roślin uprawianych w pojemnikach.
Można w niej uprawiać cytrusy rodzące smaczne owoce.
Najlepszą lokalizacją jest wschodnia lub zachodnia strona budynku. Zimą wskazana jest temperatura 5-15°C.
Rośliny wysokie: araukaria, bieluń, czyli datura (dekoracyjne kwiaty), cytrusy (owoce), daktylowiec, fatsja japońska, granat (dekoracyjne kwiaty), juka, kamelia
(dekoracyjne kwiaty), kordylina, oleander (dekoracyjne kwiaty), paproć drzewiasta, sagowiec.
Rośliny średnie: abutilion (dekoracyjne kwiaty), agapant (dekoracyjne kwiaty), asparagus, aspidistra, aukuba, kliwia (dekoracyjne kwiaty), kuflik (dekoracyjne kwiaty), pelargonia (dekoracyjne kwiaty), złocień (dekoracyjne kwiaty).
Rośliny okrywowe: bluszcz, bluszczyk kurdybanek, figowiec pnący, orliczka, trzykrotka, zielistka.
Pnącza: aktinidia chińska, czyli kiwi (owoce), bluszcz, cisus, jaśmin (dekoracyjne kwiaty), tunbergia (dekoracyjne kwiaty), winnik.

Półpustynna
W nasłonecznionym ogrodzie zimowym, założonym zwłaszcza od południowej strony budynku, można stworzyć półpustynny krajobraz z sukulentów, czyli roślin, które gromadzą wodę w mięsistych pędach lub liściach. Rośliny te są bardzo wytrzymałe na niedostatek wody. Zimą należy im zapewnić temperaturę 10-15°C. Wiele z nich pięknie kwitnie. Należą do nich między innymi: agawa, aloes, eszeweria, grubosz drzewiasty zwany potocznie drzewkiem szczęścia, kalanchoe, wilczomlecz okazały i kaktusy.

W cieniu
Interesujący roślinny ogród zimowy można mieć nawet przy północnej ścianie domu. W świetle rozproszonym dobrze rosną gatunki roślin, które w naturalnym środowisku występują w niższych piętrach lasu: adiantum, anturium (dekoracyjne kwiaty), begonia królewska, ciemnotka, difenbachia, fikus beniamina i sprężysty, filodendron, fitonia, kaladium, maranta, monstera, nefrolepis, orliczka, paproć drzewiasta, skrzydłokwiat (dekoracyjne kwiaty), zanokcica.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty