Domy z betonu i szkła


Domy jednorodzinne można budować z betonu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby korzystać z technologii i materiałów stosowanych w budownictwie wielkiej skali.

 .To tylko sprawa przyzwyczajenia, że prywatni inwestorzy rzadko decydują się na inny niż tradycyjny sposób budowania – twierdzi architekt Paweł Nowak. Niektóre potrzeby inwestorów najrozsądniej i najłatwiej zaspokoić, stosując materiały i rozwiązania, które są dziś standardem w innych działach budownictwa. Dwa domy zaprojektowane przez Pawła Nowaka i zbudowane w 2000 i 2003 roku mogą być tego przykładem.
Są one przeciwieństwem tradycyjnej, przytulnej swojskości. Piętrowe, podpiwniczone, wysokie z płaskimi dachami. Nowoczesne, co w tym wypadku nie oznacza jednak awangardowej lekkości, lecz surową prostotę. Wydaje się, że zaspokajają potrzebę solidności, są ciężkie, niemal monumentalne. Masywność brył podkreśla faktura ścian z bloczków betonowych. Szerokie podesty, podjazdy, schody tworzą obszerne, reprezentacyjne strefy wejścia uzyskane dzięki wybetonowaniu terenu przed domami. Duże przeszklenia i lśniąca aluminiowa ślusarka kojarzą się z witrynami budynków komercyjnych lub biurowych. Podobieństwo nie jest przypadkowe. Przy budowie tych domów korzystano bowiem z rozwiązań typowych dla dużych inwestycji. Potrafimy przecież budować szklane domy, choć rzadko są to domy jednorodzinne.
Inne budowanie
Pierwszy z zaprojektowanych domów był duży, miał nieregularny plan i niestandardowe przestronne wnętrza. Został więc zbudowany w konstrukcji żelbetowej, dzięki której można uzyskać dowolną rozpiętość stropu. Monolityczna, wylewana konstrukcja sprawia, że budynek ma trwałość bunkra. Inwestorzy chcieli przy tym, aby ich dom miał wyrazistą, oryginalną i awangardową formę. Architekt zaproponował wysoki salon, którego przeszklone ściany rozszerzają się ku górze. Odważne kształtowanie bryły w tak dużej skali nie byłoby możliwe bez zastosowania nowoczesnej technologii. Wykonanie szklanych ścian powierzono producentowi fasad aluminiowych. Szukanie odpowiedniej firmy wygląda w takim wypadku inaczej niż przy zamawianiu okien do tradycyjnego domu. Wybór jest mniejszy, a porównanie ofert dużo bardziej skomplikowane i trudne, zwłaszcza dla laika. Producenci fasad sprzedają nie elementy, ale gotowe, wykonane na miejscu ściany. Zadaniem inwestora jest odbiór pracy, ocena jakości i ewentualne reklamacje. Nie mógłby tego zrobić bez zatrudnienia wykwalifikowanego kierownika budowy i stałego nadzoru architekta.
Ponieważ do dużych przeszkleń zastosowano profile aluminiowe (konstrukcyjnie najlepsze), aluminiowe musiały być także wszystkie inne okna. Tak jest w obu domach – można powiedzieć, że metalowe okna – droższe od plastikowych czy drewnianych – są konsekwencją marzeń o szklanej ścianie w salonie.
Oba domy mają płaskie dachy wykonane w technologii stropodachu odwróconego. To także standard we współczesnych dużych budynkach. Jednak małe firmy budowlane specjalizujące się w domach jednorodzinnych często nie mają w tym doświadczenia. Nie należy się spodziewać, że każdy wykonawca poradzi sobie z tym bez kłopotu. A niezawodność płaskiego dachu zależy od dokładności i jakości wykonania.



Inne materiały
Elewacje obu domów wykończono bloczkami betonowymi, które widuje się najczęściej na ścianach wielkich sklepów i budynków publicznych. W budownictwie jednorodzinnym ten materiał nie był dotąd popularny.
Architekt szukał materiału niestandardowego, nowoczesnego i trwałego. Wybrał bloczki betonowe, znając dobrze możliwości i właściwości materiału. Widać to w umiejętnym zastosowaniu na elewacjach bloczków o różnych wymiarach, barwach i fakturach. Doświadczony wykonawca potrafił wybrać dobre partie przywożonych na budowę bloczków, rozpoznać i odrzucić te, które miały wady. Architekt wiedział, że jest to materiał mający swoje wymagania: trzeba go starannie układać i dobrze zaimpregnować, aby nie zamakał.
Dodatkowym elementem na elewacji szarego domu jest blacha cynkowo-tytanowa. Choć oferuje ją w Polsce zaledwie kilku producentów, to, co proponują, różni się nie tylko ceną, ale i właściwościami estetycznymi – kolorem, połyskiem. Decyzję, którą wybrać, poprzedziły więc dokładne oględziny i przymierzanie próbek. Ten materiał uchodzi za luksusowy: ma wysoką cenę i opinię nadzwyczaj trwałego. A jednak, aby efekt był współmierny do kosztów, blacha musi być dobrze położona. Tam, gdzie sam materiał ma być ozdobą, wykonanie wymaga staranności.
W drugim domu właśnie z powodu kłopotów ze znalezieniem właściwego wykonawcy zrezygnowano z blachy i zdecydowano się na drewnianą okładzinę. Tradycyjny materiał – deski – został użyty w modny, typowo „modernistyczny” sposób. Okładzina jest gładka i płaska, drewno barwione, w zdecydowanym, ciepłym kolorze, zabezpieczone przed naturalnym szarzeniem.



Szary dom od Warszawą.

Na płaskim dachu zrobiono wielki taras.

Ściany są z bloczków betonowych, okna aluminiowe.

Wykonaniem szklanych ścian zajęła się firma produkująca systemy fasad dla biurowców.

Inna tradycja

Te domy nie są awangardowe. Są w gruncie rzeczy tradycyjne, tyle że jest to tradycja architektury nowoczesnej. Klimatem przypominają warszawski modernizm lat 30. – domy Pniewskiego, Gutta i innych architektów tego kręgu. Duże wille w kształcie prostych brył z charakterystycznymi płaskimi dachami wznoszone w eleganckich dzielnicach Warszawy i okolic. Budziły one wówczas mieszane uczucia – od zachwytu nad nowoczesnością formy do odrzucenia ze względu na właściwą im atmosferę surowości i chłodu. Do dziś informacja o tym, że willa Pniewskiego (przez historyków uznana za cenny zabytek architektury) była zbudowana jako dom jednorodzinny, u większości ludzi wywołuje zdziwienie.
Ówcześni architekci dokonali jednak trwałej zmiany w podejściu do projektowania. Rezygnowali z czysto dekoracyjnych form, z doklejanego ornamentu i eksponowali materiał, zwracając uwagę na jego naturalne cechy i na piękne zestawienia. Okładali płaskie elewacje swoich willi gładkimi kamiennymi płytami, do wnętrz wprowadzili biały tynk ścian i połysk metalu. To były właściwe detale ich domów.
Ten sposób myślenia obowiązuje właściwie do dziś. Jest widoczny również w projektach Pawła Nowaka.
Szary dom z przeszklonym salonem to znakomity przykład tego, jak jednolity, skromny kolor elewacji kieruje uwagę na całość i służy podkreśleniu wyrazistej bryły. Szara barwa jest przy tym naturalna dla zastosowanych materiałów – betonu i blachy.
Z kolei dom z pomarańczowym wykuszem pokazuje, jakie można uzyskać efekty na elewacji dzięki połączeniu różnych materiałów, faktur i barw.
Jego bryła jest prostsza, ale efektowna i malownicza przez to, że rozbita na elementy różnej wysokości. Z powodzeniem mógłby uchodzić za wyremontowany lub rozbudowany dom z lat 30. Domów nawiązujących do tradycji modernizmu buduje się coraz więcej. Obok parterowych z poddaszem użytkowym powstają piętrowe, zamiast stromych połaci pojawiają się płaskie dachy. Potrzebę wielkich przestrzeni, otwartych, ogromnych przeszklonych powierzchni, wysokich wnętrz, tarasów na dachu rzeczywiście łatwiej zaspokoić w języku form nowoczesnej architektury. Jej tradycja jest na tyle bogata, że jest gdzie szukać inspiracji.


Widok od frontu.

Elewacja jest wykończona dwoma rodzajami bloczków betonowych i okładziną drewnianą. Specjalnie zaprojektowano stalowe, ażurowe ogrodzenie.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.