Instalacja centralnego ogrzewania


W naszym klimacie mniej więcej przez połowę roku, zwykle od października do marca, dom trzeba ogrzewać. W przeciwnym razie temperatura w pomieszczeniach jest zbyt niska, aby można było mówić o komforcie, a czasem nawet – w czasie mroźnych zimowych dni – by się w ogóle dało w nim mieszkać. Najczęściej ogrzewamy dom centralnie, instalacją rozprowadzoną od jednego dla całego domu źródła ciepła do wybranych pomieszczeń. Jakie źródło ciepła wybrać, jak się zabrać do budowy instalacji, jak uniknąć błędów?



 Pierwsze decyzje

Domy mieszkalne (całoroczne) najczęściej ogrzewa się centralnie, rozprowadzając ciepło z jednego, wspólnego dla całego domu źródła ciepła do poszczególnych pomieszczeń.

Taki sposób ogrzewania zapewnia komfort i wygodę, a przy tym nie jest uciążliwy dla mieszkańców. Instalację można wyposażyć w urządzenia regulacyjne i dzięki nim dostarczać do pomieszczeń tylko tyle ciepła, ile jest wymagane ze względu na ich przeznaczenie i gwarantuje dobre samo­poczucie osób, które w nich przebywają. Decydując się na ogrzewanie centralne, musimy ustalić dwie rzeczy: co będzie źródłem ciepła i jakiego czynnika użyjemy, aby jak najsprawniej rozprowadzić je do wybranych pomieszczeń.

Woda lub powietrze
W domowych instalacjach ciepło transportują woda lub powietrze. Woda jest wykorzystywana w instalacjach z grzejnikami albo ogrzewania podłogowego lub ściennego, a więc przekazujących ciepło głównie przez promieniowanie. Ma dużą pojemność cieplną (w instalacji jest jej zaledwie kilkadziesiąt litrów) i jest nietoksyczna, a więc nie stanowi zagrożenia w razie wycieku z przewodów. Ponieważ zamarza, gdy temperatura spada poniżej 0°C, oraz wrze, gdy przekracza 100°C, instalację trzeba chronić za pomocą automatyki przed wystąpieniem takich wartości temperatury. Woda pośredniczy jedynie w wymianie ciepła między źródłem a grzejnikiem, powietrze ogrzewa pomieszczenia bezpośrednio. Po ogrzaniu przez źródło ciepła jest do nich transportowane siecią przewodów, tak jak w systemach wentylacji mechanicznej. Większość ciepła jest przekazywana drogą konwekcji.


Kocioł, pompa ciepła czy kominek
Wodne instalacje c.o. Źródłem ciepła są w nich najczęściej kotły. Mniej więcej 80% działających obecnie instalacji to urządzenia zasilane węglem, czyli najtańsze w eksplo-atacji. Ich największe wady to konieczność systematycznego dokładania opału i ograniczona możliwość automatycznej regulacji instalacji, w których są zamontowane. Podobne wady mają najprostsze kotły na drewno. W jednych i w drugich można palić praktycznie wszystkim, ale takiego sposobu na wytwarzanie ciepła zdecydowanie nie polecamy. Produkowane są też kotły­ przeznaczone specjalnie do spalania drewna, zwane zgazowującymi, w których spala się gaz powstający w procesie suchej destylacji drewna. Spalenie jest całkowite i zupełne, dzięki czemu powstaje niewiele pyłu i sadzy. Do nowej instalacji szkoda sobie fundować tak mało komfortowe i nienowoczesne źródła ciepła. Lepiej się zdecydować na urządzenie nowej generacji, zautomatyzowane, wyposażone w zasobnik i podajnik paliwa niewymagające obsługi przez kilka (trzy-pięć) dni. Takie urządzenia są przystosowane do spalania określonych gatunków węgla (nazywanych powszechnie eko-groszkiem), peletów, brykietów itp. Pozwalają ogrzewać dom wygodnie, taniej niż gazem czy olejem i nie zanieczyszczają środowiska tak jak tradycyjne kotły węglowe. Niestety są od nich znacznie droższe. (O węglu kwalifikowanym piszemy na ss. 216-218). Jeśli nie koszt ogrzewania jest dla nas najważniejszy­, lecz wygoda, wybierzmy urządzenie grzewcze z bogatej oferty kotłów gazowych i olejowych. Są bezobsługowe, pracują bardzo efektywnie (osiągają sprawność przekraczającą 90%) i doskonale współpracują z urządzeniami automatycznej regulacji – od zupełnie prostych, po bardzo wyrafinowane. Łatwo znaleźć na nie miejsce nawet w domu bez piwnic czy pomieszczenia technicznego, ponieważ mają stosunkowo niewielkie wymiary (zwłaszcza modele wiszące). Kocioł gazowy lub olejowy możemy też kupić w wersji kondensacyjnej. Jest zwykle droższy od tradycyjnego odpowiednika, ale dzięki specjalnemu wymiennikowi odzyskującemu dodatkowo do kilkunastu procent energii ze spalin może osiągać sprawność blisko 110% (w przypadku kotłów olejowych 106%). Kocioł kondensacyjny ma także zamkniętą komorę spalania (nie pobiera do spalania powietrza z pomieszczenia, w którym jest zainstalowany), dzięki czemu jest bezpieczniejszy. Spaliny nie są usuwane z niego w sposób grawitacyjny, więc nie musi być podłączony do wyprowadzonego nad dach komina o długości co najmniej 4 m (w przypadku oleju opałowego nie mniej niż 5 m). Wyrzut spalin i pobieranie powietrza do spalania mogą się odbywać specjalnym przewodem (przewodami) powietrzno-spalinowym, który – przy zachowaniu określonych przepisami warunków – może być wyprowadzony także przez ścianę domu. Jest też coś dla amatorów taniej eksploatacji i propagatorów ekologicznych rozwiązań, ale z dość zasobnym portfelem. W ostatnich latach lawinowo rośnie oferta pomp ciepła i kolektorów słonecznych. Pompa jest zachwalana jako urządzenie tanie w eksploatacji, niewymagające komina ani wentylacji, nieemitujące zanieczyszczeń i niezawodne. Wszystko to prawda. Nie wolno jednak zapominać, że do wykonania dobrze działającej instalacji z pompą ciepła potrzeba dużej wiedzy i doświadczenia, a wciąż jeszcze niewielu wykonawców je ma. Zupełnie inny problem jest z kolektorami. W naszym położeniu geograficznym i klimacie okres największego zapotrzebowania na ciepło do c.o. (od października do maja) mija się z okresem najlepszego nasłonecznienia (od marca do października). Dlatego kolektory, choć produkują ciepło tanie i ekologiczne, mogą być sensownie wykorzystywane do ogrzewania jedynie jako źródło uzupełniające, na przykład w instalacji z kotłem na gaz czy olej. Dobrym źródłem ciepła, ale także raczej nie jedynym w instalacji, może być kominek z płaszczem wodnym, czyli wbudowaną wężownicą, w której gorące spaliny ogrzewają wodę zasilającą grzejniki. Pozwalają odczuwalnie ograniczyć wydatki na ogrzewanie, bo spalają stosunkowo tani opał – drewno,­ jednak powinny współpracować z urządzeniem grzewczym niewymagającym stałej obsługi, które będzie w stanie dostarczyć ciepło do instalacji na przykład w czasie nieobecności domowników. Instalacje powietrzne. Źródłem ciepła są w nich najczęściej kotły zasilane gazem ziemnym, płynnym lub olejem opałowym, podobne do tych, które ogrzewają wodę, lecz z innym, bo przystosowanym do ogrzewania powietrza wymiennikiem. Mogą być także nagrzewnice elektryczne, ale ze względu na kosztowną eksploatację w domach jednorodzinnych raczej się ich nie stosuje. Skuteczne i tanie ogrzewanie powietrza, a także rozprowadzanie go do poszczególnych pomieszczeń może zapewnić kominek z systemem DGP. Podobnie jak w przypadku kominka z płaszczem wodnym nie powinien on jednak być jedynym źródłem ciepła w domu. Jako uzupełniające sprawdza się doskonale.

Co do kotła
Można wybierać: gaz ziemny lub płynny, olej opałowy, węgiel, biomasa albo energia elektryczna. Od tej decyzji zależą przede wszystkim wygoda użytkowania i wysokość opłat za ogrzewanie, które stanowią największą pozycję w kosztach utrzymania domu. Wciąż najdroższe jest ogrzewanie elektryczne, chociaż olejowe i na gaz płynny niewiele mu już ustępują.
Gaz ziemny ma prawie same zalety, jeśli nie liczyć ograniczonego dostępu do sieci, którą jest przesyłany do odbiorców, i stosunkowo wysokiego kosztu przyłączenia się do niej (za wybudowanie przyłącza trzeba zapłacić niekiedy nawet kilkanaście tysięcy złotych). Jest znacznie tańszy od oleju opałowego oraz gazu płynnego i uniwersalny – zasila się nim także kuchenki gazowe. Przy spalaniu gazu nie powstają sadza ani popiół, spaliny są dość czyste, a ilość emitowanego dwutlenku węgla jest stosunkowo niewielka. Kotły spalające gaz ziemny są sterowane automatycznie i w zasadzie bezobsługowe. Konieczny jest jedynie coroczny przegląd, który polega głównie na oczyszczeniu jego podzespołów.
Gaz płynny. W kotłach grzewczych, niemal identycznych jak do gazu ziemnego (za niewielką opłatą kocioł można przezbroić, żeby zasilać go innym rodzajem gazu), spala się propan techniczny lub propan-butan. Oba gazy w ciekłej postaci należy przechowywać w zbiorniku, pierwszy w ustawionym na działce lub podziemnym, drugi – ze względu na wyższą temperaturę parowania – koniecznie w podziemnym. Trzeba też za kilka tysięcy złotych wybudować instalację zbiornikową i przyłącze, którym gaz ze zbiornika będzie dostarczany­ do domu. Zbiorniki napełnia się przeważnie dwa razy w roku, płacąc z góry za dostarczoną ilość gazu. Coraz częściej jednak dostawcy gazu płynnego proponują użytkownikom rozliczenie na podstawia faktycznego zużycia, czyli podobnie jak za gaz ziemny czy energię elektryczną. Warunkiem jest zamontowanie w domu specjalnego urządzenia do monitorowania zużycia gazu i sygnalizacji opróżnienia zbiornika. Dzięki temu można ogrzewać dom prawie tak samo wygodnie jak gazem ziemnym, niestety ze względu na wysoką cenę gazu płynnego mniej więcej dwa razy drożej.
Olej opałowy. Do ogrzewania domów jednorodzinnych używa się odmiany nazywanej lekkim olejem opałowym. Magazynuje się go w zbiornikach, podobnie jak gaz płynny, zwykle w domu (nie powinien być przechowywany w niskiej temperaturze). Jeśli są niezbyt duże – do 1 m³ – można je umieścić w tym samym pomieszczeniu co kocioł. Ze względu na zawartość siarki w oleju kotły olejowe muszą być zrobione z materiałów bardzo dobrej jakości (dlatego między innymi są droższe niż gazowe) i częściej niż gazowe – najlepiej przy każdej dostawie paliwa – wymagają czyszczenia i regulacji. Także z powodu zawartości siarki spalanie oleju jest bardziej uciążliwe dla środowiska niż spalanie gazu.
Węgiel kamienny jest sprzedawany w wielu odmianach o różnej zawartości siarki i popiołu oraz wielkości ziaren. W najprostszych kotłach pali się tak zwanym orzechem (ziarna mają 25-80 mm), w nowoczesnych z automatycznymi podajnikami – ekogroszkiem (specjalnie wyselekcjonowanym gatunkiem węgla o ziarnach wielkości 5-25 mm oraz niskiej zawartości siarki i popiołu). W specjalnych kotłach można spalać miał węglowy, tańszy, ale mniej kaloryczny niż inne odmiany węgla i pozostawiający po spaleniu dużo popiołu.
Drewno opałowe ma mniejszą wartość opałową niż węgiel, dlatego do ogrzewania domu potrzeba go w sezonie grzewczym aż kilka ton. Drewno z drzew iglastych ma lepsze właściwości energetyczne niż liściaste, jednak zawiera więcej związków żywicznych, które przyspieszają korozję kotła. Aby się nadawało do palenia w kotle lub kominku, powinno być pocięte na kawałki o średnicy do 15 cm i długości nieprzekraczającej 50 cm.
Pelety i brykiety, czyli zrębki i trociny sprasowane na znormalizowany granulat, mają wartość opałową porównywalną z węglem kamiennym. Są sprzedawane w plastikowych workach, wygodnych do transportu i przechowywania. Spala się je w zautomatyzowanych kotłach z zasobnikiem i podajnikiem paliwa. Do ogrzania domu jednorodzinnego potrzeba rocznie
3-5 t peletów.

Razem z c.w.u. czy osobno
Zanim wybierzemy źródło ciepła do instalacji c.o., powinniśmy zdecydować, w jaki sposób będzie podgrzewana woda użytkowa – w osobnym urządzeniu czy w jednym, wspólnym dla instalacji c.o. i c.w.u. Jeśli zdecydujemy się na kocioł gazowy, możemy wybrać dwufunkcyjny (olejowe dwufunkcyjne to rzadkość) z wbudowanym podgrzewaczem przepływowym do wody użytkowej. Taki kocioł nadaje się do niewielkiego domu z niezbyt rozległą instalacją ciepłej wody, z której korzystają na co dzień dwie-trzy osoby. Do dużego z kilkoma łazienkami jest potrzebny raczej kocioł jednofunkcyjny. Jeśli ma także podgrzewać wodę użytkową, trzeba do niego dokupić dodatkowy podgrzewacz z wężownicą zasilaną gorącą wodą z kotła lub dwiema wężownicami, na przykład do współpracy także z kolektorami słonecznymi. Taka kombinacja jest możliwa we wszystkich rodzajach kotłów: gazowych, olejowych, na paliwa stałe oraz elektrycznych. Wiele firm ma w ofercie jeszcze inny model kotłów (przeważnie gazowych). Mają one wbudowany podgrzewacz przepływowy – tak jak kotły dwufunkcyjne – i dodatkowo zasobnik warstwowy do magazynowania podgrzanej wody. Dzięki temu komfort korzystania z niej jest taki, jakby była przygotowywana w tradycyjnym podgrzewaczu pojemnościowym o znacznie większej objętości.

Kolejność prac

Wykonanie instalacji c.o. jest ważnym i kosztownym etapem budowy domu. Im lepiej go zaplanujemy, tym większa szansa, że prace przebiegną szybko i sprawnie, a ich rezultat w pełni nas zadowoli.

Oczywiście trzeba zacząć od zrobienia projektu. Takie hasło brzmi już jak mantra. Na szczęście wielu inwestorów to rozumie i docenia. A co najważniejsze – bierze sobie do serca.

Projekt

W zasadzie nie istnieje gotowy, który można zrealizować bez jakichkolwiek modyfikacji. Nawet gdy kupuje się gotowy projekt domu zawierający w komplecie dokumentacji również gotowy projekt instalacji grzewczej, zwykle wymaga on adaptacji do nowych warunków:
- przeliczenia wielkości zapotrzebowania na ciepło, jeśli przewidziano w nim lokalizację domu w innej niż nasza strefie klimatycznej Polski (obowiązuje wtedy inna wartość temperatury obliczeniowej – w zależności od regionu Polski – wynosi ona od -16 do -24°C) albo zmieniła się izolacyjność przegród w stosunku do projektowanej;
- dobrania właściwych parametrów kotła, grzejników i instalacji;
- odpowiedniego rozplanowania całości, na przykład w związku ze zmianą sposobu wykorzystania niektórych pomieszczeń;
- zmiany sposobu regulacji instalacji na odpowiedni do naszych oczekiwań (a nie statystycznej rodziny).
Adaptacja projektu może mieć różny zakres, czasem konieczne jest zamówienie nowego opracowania. Powodem może być zamiar radykalnej zmiany sposobu ogrzewania, na przykład z grzejnikowego na podłogowe, z wodnego na powietrzne­ albo z zasilanego kotłem na czerpiące energię za pomocą pompy ciepła. Kiedy zlecamy indywidualny projekt domu, sami musimy się zatroszczyć o projekt instalacji grzewczej i – w zależności od wybranego rodzaju ogrzewania – załatwić różne formalności w urzędach.
Projekt powinien zawierać:
- rzuty ogrzewanych kondygnacji z wrysowanymi w nie grzejnikami, rozprowadzeniem przewodów i pionami lub szafkami rozdzielaczowymi;
- rozwinięcie instalacji (rysunek źródła ciepła, przewodów i grzejników, z pominięciem ścian budynku) z oznaczoną mocą cieplną i wielkością grzejników, średnicami przewodów, nastawami na wszystkich elementach automatycznej regulacji, zaworami odcinającymi, odwodnieniami, odpowietrzeniami itp. – powinno być wykonane przez specjalistę oraz podpisane przez osobę mającą uprawnienia do projektowania instalacji sanitarnych (kotłownia na gaz lub olej), gazowych (instalacja zbiornikowa i przyłącze gazu) lub elektrycznych (instalacja zasilająca ogrzewanie elektryczne). Zgodnie z wymaganiami Prawa budowlanego osoby te muszą też być członkami Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa i być ubezpieczone od odpowiedzialności cywilnej. Koszt wykonania indywidualnego projektu instalacji centralnego ogrzewania wynosi zwykle 5-7% wartości instalacji, zależnie od stopnia jej skomplikowania. Jeśli się zdecydujemy na zakup kompletnego systemu do c.o. w firmie sprzedającej urządzenia grzewcze i armaturę, często w ramach uzgodnionej ceny za materiały zostaną również dobrane parametry instalacji i wykonany jej projekt.

Projekt instalacji c.o. i c.w.u.

Instalację powinno się robić według wykonanego wcześniej projektu. Jednym z jego elementów jest tak zwane rozwinięcie instalacji, na którym są oznaczone między innymi moc i wielkość grzejników oraz średnice przewodów.


Montaż instalacji
Nowoczesne instalacje układa się zwykle tak, aby po wykończeniu domu nie były widoczne. Część inwestorów decyduje się robić to samodzielne. Powinni sobie zdawać sprawę z tego, że w wielu wypadkach do jej prawidłowego wykonania nie wystarczą dobre chęci i sprawne ręce, ale potrzebne są także specjalistyczne narzędzia, na przykład do cięcia i gięcia rur, a także zgrzewania, zaciskania czy zaprasowywania połączeń. Wykonanie instalacji bezpieczniej jest zlecić doświadczonemu instalatorowi, najlepiej przeszkolonemu w montażu wybranego (przewidzianego w projekcie) systemu i wyposażonemu w odpowiednie narzędzia. Za kompleksową usługę – kupno materiałów i zmontowanie instalacji – zapłacimy mniej, niż kompletując materiały na własną rękę. Instalator zazwyczaj wystawi nam rachunek z 7-procentowym VAT-em za całość usługi. Kupując sami, będziemy musieli zapłacić za materiały VAT w wysokości 22% (a potem ewentualnie ubiegać się o zwrot części kwoty w urzędzie skarbowym).

Pięć cennych rad

- Nie rezygnuj z wykonania projektu, jeśli chcesz mieć niezawodną, bezpieczną i dopasowaną do potrzeb instalację.
- Porównaj ofertę kilku firm sporządzoną na podstawie zestawienia materiałów potrzebnych do wykonania instalacji (powinno być w każdym projekcie). Nie sugeruj się ceną samych rur. Nawet gdy jest atrakcyjna, całkowity koszt systemu może się okazać wyższy niż u konkurencji, ponieważ w niektórych systemach bardzo drogie są kształtki.
- Jeśli chcesz samodzielnie montować system c.o., sprawdź zasady­ gwarancji. Niektórzy producenci udzielają jej tylko na instalacje wykonane w całości z elementów własnego systemu i przez przeszkolonych przez siebie instalatorów.
- Gdy chcesz zlecić wykonanie instalacji instalatorowi, najlepiej poszukaj sprawdzonego i z dobrymi referencjami.­ Nawet najlepszy system źle zainstalowany może przysporzyć kłopotów, zwłaszcza gdy instalacja zostanie ukryta w ścianach lub podłodze.
- Przestrzegaj zaleceń producenta dotyczących montażu, transportu i przechowywania materiałów instalacyjnych (niektóre są wrażliwe na działanie promieni UV i niską temperaturę), zwłaszcza gdy zamierzasz je kupić na długo przed montażem instalacji.

Próba szczelności
Jeśli się zdecydujemy na wodną instalację centralnego ogrzewania, po zamontowaniu źródła ciepła i przewodów, a przed podłączeniem grzejników trzeba koniecznie wykonać próbę jej szczelności. Sprawa nabiera­ szczególnej wagi w przypadku instalacji grzejnikowych rozprowadzanych w wylewkach i ogrzewania podłogowego, ponieważ trudno zlokalizować przecieki w gotowej i zakrytej tynkiem czy posadzką instalacji, a jeszcze trudniej je naprawić. Próbę ciśnieniową trzeba przeprowadzić zgodnie z wytycznymi producenta rur, które powinny się znajdować w instrukcji montażu systemu, albo według standardowej procedury określonej w „Warunkach technicznych wykonania i odbioru instalacji”. Wykonanie próby powinno być potwierdzone protokołem podpisanym przez wykonawcę instalacji, inspektora nadzoru i kierownika budowy lub wpisem do dziennika budowy.

Grzejniki
Moc grzejników potrzebna do ogrzania poszczególnych pomieszczeń jest obliczona w projekcie (jeżeli został zrobiony). Pozostaje zatem kwestia estetyczno-finansowa, czyli wybór modelu i producenta. Projektant (wykonawca) powinien się w tej sprawie porozumieć z inwestorem, który może mieć szczególne wymagania, na przykład dotyczące kształtu czy koloru grzejników. Najlepiej podłączyć je do instalacji od razu po rozprowadzeniu rur, zwłaszcza układanych w podłodze, albo odciąć rury­ ze zwoju ze sporym zapasem, żeby nie trzeba było ich potem sztukować. Jeśli zdecydujemy się na powieszenie grzejników, powinny pozostać w fabrycznych opakowaniach, które zabezpieczą je przed ubrudzeniem lub zniszczeniem podczas prac wykończeniowych. Może się okazać, że do niektórych prac trzeba je będzie zdjąć, ale w przypadku nowoczesnych grzejników z wygodnymi zestawami przyłączeniowymi to niewielki kłopot.

Rozwiązania typowe

W domach jednorodzinnych czynnikiem grzewczym w instalacjach c.o. jest zazwyczaj woda, a elementami, które przekazują ciepło do pomieszczeń – grzejniki lub podłoga z ułożonymi w niej pętlami rur.

Dawniej instalacje prowadzono po wierzchu ścian, nie zwracając szczególnej uwagi na estetyczne konsekwencje takich działań, dzisiaj dąży się do tego, aby widoczne (ale nierzucające się w oczy) były jedynie grzejniki i elementy niezbędne do sterowania. Dlatego nowe instalacje układa się najczęściej w podłodze.

Instalacja w podłodze
Prowadzi się ją od źródła ciepła (najczęściej kotła) do pionowych przewodów, przewodami na poszczególne piętra, a następnie – zależnie od architektury i wielkości budynku – sposobem trójnikowym lub rozdzielaczowym do wszystkich grzejników. Ponieważ rozprowadzenie zwykle robi się w podłodze, musi ona być tak zaprojektowana, aby zmieściły się w niej przewody grzejne oraz warstwa izolacji (styropianu lub wełny mineralnej). Rury – i te w podłodze i te układane w bruzdach w ścianie – powinno się prowadzić w osłonie z peszla lub otulinach cieplnych, a w domach o konstrukcji szkieletowej – w przestrzeni między okładzinami szkieletu i przez drewniane słupki, także w otulinie. Należy im zapewnić możliwość swobodnego wydłu-żania się, wykorzystując zjawisko samokompensacji, czyli unikać długich prostych odcinków, często załamywać trasę instalacji lub prowadzić ją łukami w rurach osłonowych. W systemie trójnikowym na głównych rurach montuje się trójniki i od nich prowadzi odcinki przewodów do każdego grzejnika. Można stosować rury miękkie ze zwoju lub sztywne. Połączenie rur z trójnikami musi być szczelne i odporne na obciążenia mechaniczne, aby można je było bezpiecznie przykryć warstwą betonu. W systemie rozdzielaczowym przewody zasilający i powrotny biegnące od i do źródła ciepła doprowadza się do rozdzielaczy (co najmniej jednego zasilającego i jednego powrotnego na każdej kondygnacji). Od rozdzielaczy rury, także zasilającą i powrotną, prowadzi się w rurach osłonowych, najkrótszą drogą, osobno do każdego grzejnika. Jeden rozdzielacz może ich zasilać nawet dwanaście. Rozdzielacze (w miarę możliwości) dobrze jest umieścić w centralnym punkcie kondygnacji, aby ich odległość od poszczególnych grzejników była podobna i jak najmniejsza. Na instalacje używa się rur miękkich z tworzywa lub miedzi. W podłodze nie ma żadnych połączeń, które mogłyby być potencjalnym miejscem nieszczelności. System rozdzielaczowy jest dość popularny, ze względu na niewielką liczbę połączeń i możliwość odłączenia pojedynczego grzejnika od instalacji w razie awarii.

Grzejniki na ścianach
W nowych instalacjach najczęściej montuje się grzejniki płytowe, rzadziej członowe i konwektory. Zwykle wiesza się je na ścianie zewnętrznej pod oknem i podłącza do instalacji z boku lub od dołu, zależnie od rodzaju grzejnika i sposobu ułożenia instalacji. Do instalacji rozprowadzanych w podłodze i wychodzących z podłogi lub prowadzonych w podłodze albo w ścianie i wychodzących ze ściany pod grzejnikiem nadają się zwłaszcza grzejniki zasilane od dołu, ale używając specjalnych zestawów przyłączeniowych, można też estetycznie i wygodnie podłączyć te zasilane z boku. W zasadzie jednak są one przeznaczone do instalacji prowadzonych tradycyjnie – w bruzdach ściennych lub po wierzchu ścian. Podłączenie grzejnika od dołu jest nie bez racji uważane za bardziej estetyczne. Ze względu na ryzyko korozji nie powinno się instalować grzejników stalowych płytowych w pomieszczeniach wilgotnych (łazienki, pralnie itp.). Lepiej nadają się do nich tak zwane grzejniki drabinkowe, również dzięki swoim dodatkowym walorom – można je wykorzystać jako suszarki do ręczników i drobnej garderoby. Grzejników aluminiowych – z powodu zagrożenia korozją elektrochemiczną – lepiej nie łączyć z miedzianą instalacją. Konwektorowe najlepiej umieszczać pod parapetem, który zagina strumień ciepłego powietrza i zabezpiecza ścianę powyżej grzejnika przed szybkim zabrudzeniem. Grzejniki płytowe, członowe i konwektory mogą być zasilane wodą o temperaturze 55-90°C. Średnia temperatura powierzchni grzejnika wynosi wtedy od 40 do 60°C.

Sposoby prowadzenia instalacji centralnego ogrzewania

Nowoczesne instalacje najczęściej prowadzi się w podłodze - od źródła ciepła do grzejników - a w domach o wiecej niż jednej kondygnacji - również do pionowych przewodów, przewodami na poszczególne piętra i tam do grzejników.

Ciepła tyle, ile trzeba
Ilość ciepła dostarczaną przez instalację można i powinno się regulować – za pomocą termostatów i/lub automatyki kotła. Zadaniem termostatu jest stabilizacja temperatury w pomieszczeniu. Głowica, w którą jest wyposażony, samoczynnie reaguje na zyski ciepła i utrzymuje stałą temperaturę w pomieszczeniu. Zmieniając położenie jej pokrętła, zmniejszamy lub zwiększamy strumień wody wpływającej do grzejnika, a więc jego wydajność. Automatyka kotła dostosowuje jego wydajność do zmiennego zapotrzebowania na ciepło i – dzięki temu – ogranicza ilość zużywanego paliwa. Najprostsza i najtańsza, ale mało komfortowa regulacja to włączanie palnika kotła przez termostat kotłowy, gdy temperatura wody w instalacji spada poniżej ustalonej wartości, i wyłączanie go, kiedy ponownie ją osiąga. Termostat przestawia się ręcznie, gdy w domu robi się za chłodno lub zbyt gorąco. Wymaga to rzecz jasna osobistej interwencji użytkownika. Lepsze efekty i większą wygodę można osiągnąć, instalując termostat (regulator) pokojowy. Ponieważ jego reakcja na zmieniające się warunki jest płynna, a nie skokowa – jak termostatu przy kotle – temperatura w domu, może się utrzymywać mniej więcej na stałym poziomie. Aby mieć gwarancję należytego ogrzania wszystkich pomieszczeń w domu regulator powinno się zainstalować w tak zwanym pomieszczeniu reprezentatywnym, zwykle najchłodniejszym. Jeśli grzejniki w tym pomieszczeniu mają zawory termostatyczne, należy je ustawić w położeniu całkowitego otwarcia. Gdy planując instalację, od razu zdecydujemy, w którym pomieszczeniu zostanie zainstalowany regulator, zaworów termostatycznych przy grzejnikach można po prostu nie montować. Regulator pokojowy zapewnia większy komfort niż termostat kotłowy, pozwala także zmniejszyć zużycie paliwa, ale nie ma takich możliwości jak regulacja pogodowa. Dzięki „pogodówce” temperatura wody w instalacji centralnego ogrzewania (niezbędna do utrzymania żądanej temperatury w pomieszczeniu) automatycznie dostosowuje się do aktualnej temperatury zewnętrznej. Umieszczony na dworze i połączony z regulatorem czujnik przekazuje do niego informacje o zmianach temperatury powietrza. Na tej podstawie regulator odpowiednio zmienia temperaturę wody grzewczej. Dzięki temu temperatura w pomieszczeniu może być stała, taka jaką wybrał użytkownik. Regulator pogodowy reaguje szybciej niż pokojowy, który zadziała dopiero wtedy, gdy na skutek zmiany temperatury zewnętrznej zmieni się temperatura w pomieszczeniu. Aby w celu zmiany nastawy na regulatorze pogodowym (umieszczonym zwykle na kotle) nie trzeba było chodzić do kotłowni, w wygodnym miejscu w domu można zainstalować dodatkowe połączone z nim sterowniki.

Zdecyduj: automatyka potrzebna, czy nie

Ile można zaoszczędzić na ogrzewaniu...
- obniżając temperaturę w pomieszczeniach o 1°C w ciągu całego sezonu grzewczego – mniej więcej 6%;
- instalując elektroniczne termostaty pokojowe i regulatory pogodowe z funkcją okresowego obniżania temperatury – nawet kilkanaście procent;
- korzystając z zaawansowanych układów automatycznej regulacji – do 20%.

Ile więcej trzeba wydać na ogrzewanie...
- utrzymując w okresach przejściowych (jesienią i zimą) temperaturę o 1°C wyższą niż potrzeba – nawet 10%.
- ogrzewając pomieszczenia do temperatury 23 zamiast 20°C (wartość przyjmowana do obliczeń) – ponad 20%.
Przy dzisiejszych cenach energii i sprzętu wyposażenie instalacji w programowalne termostaty pokojowe, a nawet droższy regulator pogodowy zwróci się już w pierwszym sezonie grzewczym. W małych domach droga automatyka, choć zapewnia komfort i wygodę użytkowania, raczej nie przyniesie gigantycznych oszczędności.

Grzejąca podłoga
Powstaje przez ułożenie pod posadzką rur – mogą być miedziane, z polietylenu sieciowanego, z polibutylenu z barierą antydyfuzyjną lub wielowarstwowe z tworzyw z wkładką aluminiową – i doprowadzenie do nich wody ogrzanej w źródle ciepła (o temperaturze 45-55°C). Pętle z pojedynczego odcinka rury układa się na warstwie izolacji (najczęściej ze styropianu) rozłożonej na stropie lub podłodze na gruncie. Przykrywa się je warstwą mieszanki betonowej o grubości co najmniej 4,5 cm. Podłoga nie może mieć temperatury wyższej niż 29°C w pokojach, przedpokojach i kuchniach, 33°C – w łazienkach i 35°C – w pobliżu okien (rury układa się tu gęściej), bo mogłaby być źle tolerowana przez organizm człowieka. Dlatego wydajność grzejnika podłogowego jest ograniczona, mniej więcej do 80 W/m². Ogrzewanie podłogowe oddaje mniej więcej połowę ciepła przez promieniowanie, co sprawia, że uczucie komfortu uzyskuje się przy temperaturze mniej więcej 2°C niższej niż w pomieszczeniach ogrzewanych tradycyjnymi grzejnikami.


Co lepsze: grzejniki czy ogrzewanie podłogowe?

- w dużym pomieszczeniu z ceramiczną posadzką – ogrzewanie podłogowe; podłoga będzie przyjemnie ciepła, a ciepło z instalacji zostanie najlepiej wykorzystane.
- w pokoju z oknami do połogi lub drzwiami na taras – ogrzewanie podłogowe; na grzejniki trudno byłoby znaleźć dobre miejsce; zawieszone na ścianie obok okien utrudniałyby aranżację wnętrza;
- w sypialniach – grzejniki; szybciej reagują na sygnały z urządzeń automatycznej regulacji, więc będzie łatwo obniżać tem-peraturę na noc i podwyższać rano;
- jeśli masz w rodzinie alergika – ogrzewanie podłogowe; oddaje ciepło głównie przez promieniowanie i nie powoduje wzmożonego ruchu kurzu w pomieszczeniu.

Grzejniki i podłogówka razem
Mimo licznych zalet ogrzewania podłogowego jego specyfika sprawia, że rzadko jest instalowane w całym domu. Zwykle łączy się je z grzejnikami w jednym pomieszczeniu. Ze względu na ograniczoną temperaturę podłogi i w konsekwencji ograniczoną moc grzejnika podłogowego (rury układa się tylko w tej części podłogi, której nie zasłania stała zabudowa – szafy, szafki kuchenne, wanna – lub duże ciężkie meble) w pomieszczeniach o dużych stratach ciepła czasem dodatkowo wiesza się tradycyjny grzejnik, aby zapewnić żądaną temperaturę. Z kolei ogrzewanie podłogowe często instaluje się w łazienkach ogrzewanych grzejnikami, aby uzyskać efekt ciepłej podłogi w miejscach, gdzie staje się boso. W różnych pomieszczeniach. Najczęstszy przypadek to ogrzewanie podłogówką pomieszczeń na parterze, a grzejnikami – pokoi na piętrze. Na parterze, w salonie, holu, kuchni podłogę chętnie wykańcza się płytkami ceramicznymi lub kamieniem. Te materiały doskonale przewodzą ciepło, więc ogrzewanie połogowe pracuje efektywnie i dodatkowo sprawia, że „zimna” z natury ceramiczna posadzka robi się przyjemnie ciepła w dotyku. Ale też ogrzewa się dość długo i długo stygnie, ponieważ ma dużą bezwładność (z powodu grubej warstwy jastrychu). Na piętrze, w sypialniach, sytuacja jest inna. Podłoga jest przeważnie wykończona drewnem lub wykładziną, znaczną jej część zasłania łóżko, a duża bezwładność stanowi przeszkodę do obniżania temperatury w pomieszczeniu na noc i w ciągu dnia oraz szybkiego jej podwyższania rano i wieczorem. Lepsze są grzejniki, zwła-szcza płytowe, które mają małą pojemność wodną, więc szybko reagują na sygnały z urządzeń automatycznej regulacji i dzięki temu temperaturę łatwiej dostosować do zmiennych potrzeb. Łączenie grzejników i ogrzewania podłogowego w jednej instalacji jest trudne, ponieważ:
- rozgrzewają się i stygną w różnym tempie (mają inna bezwładność);
- powinny być zasilane wodą o różnej temperaturze (podłogówka maksymalnie 55°C);
- wymagają zastosowania specjalnej armatury regulacyjnej.
W domu ogrzewanym głównie grzejnikami ogrzewanie podłogowe można zasilać z instalacji grzejnikowej, stosując specjalne moduły regulacyjne. W skład modułu wchodzi zawór termostatyczny z nastawą wstępną albo ogranicznikiem temperatury (lub tym i tym) oraz zawór odpowietrzający. Głowica termostatyczna reaguje na zmiany temperatury w pętli grzewczej (a nie w pomieszczeniu) i kiedy przekroczy ustaloną wartość, zamyka zawór, uniemożliwiając przepływ wody przez wężownicę. W domu z dużą powierzchnią ogrzewania podłogowego obiegi podłogówki i grzejnikowy trzeba rozdzielić, każdy wyposażyć w osobną pompę obiegową, a na przewodzie zasilającym wychodzącym z kotła zainstalować zawór trójdrogowy (mieszacz). Kocioł będzie podgrzewał wodę do temperatury wymaganej przez grzejniki, a wodę odpowiednią do zasilania ogrzewania podłogowego (chłodniejszą) uzyska się przez zmieszanie w zaworze trójdrogowym wody zasilającej z powracającą do kotła. Jeśli układ zostanie wyposażony w regulację pogodową, nie tylko obniży się temperatura w obiegu podłogówki, ale jego wydajność zostanie automatycznie dostosowana do zapotrzebowania na ciepło w pomieszczeniu.


Rozwiązania szczególne

Ogrzewanie ścienne, ogrzewanie nadmuchowe, grzejący fundament – to tylko niektóre sposoby niestandardowego ogrzewania domów jednorodzinnych. Kiedy warto je zastosować? Na co zwrócić uwagę?

Stosuje się je rzadziej i są mniej znane, co wcale nie znaczy, że gorsze. Dobrze dobrane do rodzaju budynku i do potrzeb użytkowników, starannie zaprojektowane i wykonane zapewnią komfort nie mniejszy niż tradycyjna instalacja z grzejnikami czy podłogówka.

Ogrzewanie ścienne
Instalacje, w których do transportowania ciepła wykorzystuje się wodę, są podobne do podłogowych. Wodę ogrzaną w źródle ciepła doprowadza się do kolektorów połączonych cienkimi rurkami miedzianymi, z tworzywa lub wielowarstwowymi (tak zwanych registrów). Są one przymocowane do ściany­ i pokryte warstwą tynku lub płytami gipsowo--kartonowymi. Tynk musi mieć dobrą przewodność cieplną, nie może się kurczyć i pękać pod wpływem podwyższonej­ temperatury. Odporne na wysoką temperaturę­ muszą być także farby, którymi zostaną pomalowane ściany z ogrzewaniem. W przeciwnym razie mogłyby się odbarwiać. Aby ciepło nie uciekało na zewnątrz, lecz w całości trafiało do pomieszczenia, ale również w celu zmniejszenia zapotrzebowania na nie (ogrzewanie ma stosunkowo małą wydajność), ściany domu trzeba bardzo dobrze zaizolować. Woda w instalacji powinna mieć temperaturę 30-45°C (nie wyższą niż 50°C), dlatego do jej podgrzewania najlepiej stosować niskotemperaturowe źródła ciepła (kotły kondensacyjne, pompy ciepła) lub zasilać­ instalację przez zawory mieszające obniżające temperaturę w obwodzie grzewczym. Ogrzewaniem ściennym steruje się za pomocą termostatów. Przed zakryciem instalacji ogrzewania ściennego­ tynkiem lub płytami g-k warto sporządzić jej dokładną dokumentacją (na przykład fotograficzną). W przeciwnym razie każda próba zrobienia otworu­ w wykończonej ścianie lub wbicia w nią gwoździa może się skończyć uszkodzeniem niewidocznych elementów grzejnych. Czynnikiem grzewczym w ogrzewaniu ściennym może być również powietrze przepływające wykonanymi wewnątrz ścian kanałami. Kanały muszą mieć stosunkowo duże przekroje, co wymusza znaczne pogrubienie ścian zewnętrznych i w konsekwencji – zmniejszenie powierzchni użytkowej pomieszczeń. Podobnie jak w przypadku ogrzewania wodnego ściany muszą być od zewnątrz bardzo dobrze zaizolowane. Ogrzewanie ścienne, podobnie jak podłogowe, niemal całe ciepło przekazuje do pomieszczenia na drodze promieniowania. Dzięki temu nie powoduje wzmożonych ruchów powietrza, a wraz z nim kurzu, i jest dobrze tolerowane przez osoby o wrażliwych drogach oddechowych.

Ogrzewanie powietrzne
Zgodnie z nazwą w przewodach rozprowadzających ciepło ma powietrze, a zamiast grzejników – kratki wentylacyjne, którymi jest ono nawiewane do pomieszczeń. Źródłem ciepła może być kocioł nadmuchowy zasilany gazem lub olejem albo nagrzewnica elektryczna. Kratki nawiewne powinny być tak rozmieszczone, aby wypływający z nich strumień powietrza nie był skierowany bezpośrednio na osoby przebywające w pomieszczeniu. Dlatego kanały transportujące ogrzane powietrze i ich wyloty (kratki) umieszcza się w podłodze albo mniej więcej 15 cm od sufitu. Obie lokalizacje są niedoskonałe – pierwsza dlatego, że powietrze nawiewane do pomiesz-czeń unosi kurz, druga – bo ogrzewa głowę, a nogi pozostają w chłodniejszej strefie. W domach jednorodzinnych stosuje się kanały ze specjalnych płyt z włókien szklanych połączonych żywicą termoutwardzalną albo z pianki poli-uretanowej pokrytej folią aluminiową. Dzięki temu są lżejsze niż zwykłe blaszane, łatwiej je zamontować i lepiej tłumią hałas. Nie wymagają też izolowania cieplnego. Układ wyposaża się w filtry i często w nawilżacze­ (przeważnie parowe), które mają dostarczać wilgoć do powietrza nadmiernie wysuszonego­ podczas ogrzewania w kotle. W systemie ogrzewania powietrznego połączonego z wentylacją tylko część nawiewanego powietrza jest niezbędna ze względów higienicznych, reszta służy wyłącznie do transportowania ciepła, więc można ją – po podgrzaniu (ale tylko trochę, bo ma temperaturę zbliżoną do panującej w domu) – ponownie do nich nawiewać. Dzięki recyrkulacji można w prosty sposób zmniejszyć zużycie energii do ogrzewania. Nie wolno jednak przesadzić z ilością powietrza nawiewanego powtórnie. Zawsze w strumieniu nawiewanym do pomieszczeń pewna jego część musi być świeża, co najmniej taka, jaka jest wymagana w polskich przepisach ze względów wentylacyjnych. Ogrzewanie powietrzne­ nadaje się szczególnie do domów zbudowanych z materiałów o niskiej akumulacyjności ciepła (na przykład szkieletowych), ponieważ ogrzewa głównie powietrze, a tylko w niewielkim stopniu podnosi temperaturę przegród. W domu szkieletowym w przestrzeni wewnątrz przegród łatwo jest także poprowadzić kanały wentylacyjne. Instalacja nie jest dużo­ droższa od wodnej z grzejnikami zrobionej z dobrych materiałów, a może nie tylko ogrzewać, ale także pełnić funkcję wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej.

Kiedy ogrzewanie powietrzne?

Zdecyduj się na nie, gdy:
- zależy Ci na małej bezwładności ogrzewania, czyli bardzo szybkim dostosowy-waniu jego wydajności do aktualnego zapotrzebowania na ciepło;
- chcesz jednocześnie za pomocą tej samej instalacji zapewnić ogrzewanie i skuteczną wentylację pomieszczeń (mechaniczną);
- planujesz zimą wyłączać ogrzewanie na dłużej; systemy powietrzne mogą bez żadnych konsekwencji dla instalacji nie pracować, nawet gdy temperatura na zewnątrz jest bardzo niska.

Grzejący fundament
To rodzaj ogrzewania podłogowego, w którym nośnikiem ciepła jest powietrze przepływające przez blaszane kanały zatopione w płycie fundamentowej. Kanały tworzą zamknięte pętle, każda z nich przechodzi przez agregat. Jego nagrzewnice (wodne albo elektryczne) ogrzewają powietrze do temperatury 28°C, a wentylator wymusza cyrkulację w kanałach.­ Jeden agregat obsługuje kilka pętli. Do ogrzewania domu o dużej powierzchni potrzeba co najmniej dwóch agregatów (moc jednej nagrzewnicy wodnej to maksymalnie 4,5 kW, a elektrycznej 1000 lub 1500 W). Każda pętla może mieć osobny termostat, dzięki czemu w ogrzewanych przez nie pomieszczeniach można utrzymywać różną temperaturę. Płyta fundamentowa z zatopionymi w niej kanałami, w których krąży ciepłe powietrze, ogrzewa dom od spodu. Jest czymś w rodzaju grzejnika o dużej powierzchni, ale niewysokiej, a więc korzystnej dla organizmu człowieka temperaturze. Ma dużą bezwładność cieplną. Po rozgrzaniu przez kilka godzin jest ciepła. Mając nagrzewnice elektryczne, można więc korzystać z tańszej, tak zwanej drugiej taryfy. Płyta będzie się nagrzewała w nocy, a w dzień oddawała zakumulowane­ ciepło. To umożliwi tańszą eksploatację. Fundament grzewczy najlepiej się sprawdza w domach parterowych, chociaż jego zwolennicy zapewniają, że ciepłe powietrze, jeśli tylko będzie miało możliwość swobodnego przepływu (na przykład otwartą przestrzeń nad salonem i antresolę), ogrzeje także pomieszczenia na wyższej kondygnacji. Na wszelki wypadek na piętrze należy jednak zainstalować dodatkowe urządzenia grzewcze, choćby na wypadek dużych mrozów.

Z pomocą kominka
Ogrzewanie kosztuje niemało, ale nie sposób się bez niego obejść. Można za to próbować obniżyć wydatki na nie, na przykład poprzez instalowanie urządzeń grzewczych zasilanych tanim paliwem. Źródłem niedrogiego, a na dodatek ekologicznego ciepła może być na przykład kominek. Drewno opałowe nadające się do spalania w kominku ma wartość opałową mniej więcej 12 MJ/kg i kosztuje około 200 zł/m³. Ogrzewanie drewnem jest prawie trzy razy tańsze niż olejem opałowym i ponad półtora raza tańsze niż gazem ziemnym. Aby używać kominka jako­ podstawowego źródła ogrzewania, trzeba zgromadzić przed sezonem grzewczym znaczną ilość dobrego jakościowo drewna. Jeżeli kominek zostanie wyposażony we wkład i tak zwany płaszcz wodny lub system Dystrybucji Gorącego Powietrza (DGP), może być wydajnym źródłem ciepła dla całego domu. Jednak w świetle obowiązujących przepisów nie może być jedynym. Zresztą z powodu konieczności stałego nadzorowania jego pracy byłoby to bardzo niewygodne. W domu, oprócz kominka, powinien być drugi, niezależny układ ogrzewania,­ który mógłby wspomagać ogrzewanie kominkowe w okresach bardzo dużego zapotrzebowania na ciepło (w czasie silnych mrozów) albo zastępować je podczas kilkudniowej nieobecności domowników, kiedy nie będzie komu dokładać opału do paleniska.
Z płaszczem wodnym. Taki kominek ma wężownicę zamontowaną wokół okapu (zwaną płaszczem wodnym). Przepływająca nią woda ogrzewa się od gorących spalin i następnie jest kierowana­ do instalacji­ wodnego ogrzewania grzejnikowego. Układ jest więc bardzo podobny do klasycznej­ instalacji centralnego ogrzewania z kotłem na paliwo stałe (drewno), z tą różnicą, że źródło ciepła znajduje się w salonie, a nie w kotłowni, i nie traci nic z walorów od wieków przynależnych kominkowi – ozdoby domu i symbolu domowego ogniska. Moc cieplna kominków z płaszczem wodnym wynosi od kilkunastu do mniej więcej 40 kW. Nie jest stała, lecz zależy od ilości paliwa w palenisku i fazy jego spalania. Niektóre kominki mają elektroniczne sterowniki, które sterują pracą pompy obiegowej, a w kominkach z mechanicznym nawiewem powietrza do paleniska także pracą wentylatora nawiewnego. Umożliwia to automatyczne sterowanie procesem spalania, tak jak w no-woczesnych kotłach na paliwa stałe. Kominkiem z płaszczem wodnym można ogrzewać dom o powierzchni do mniej więcej 350 m². W celu zapewnienia ciągłości pracy instalacji centralnego ogrzewania zasilanej przez kominek z płaszczem wodnym również wtedy, gdy nie będzie komu dokładać drewna do paleniska, montuje się w niej drugie niewymagające stałej obsługi źródło ciepła, na przykład kocioł elektryczny, gazowy lub olejowy, i urządzenia do automatycznego sterowania ich współpracą. Coraz częściej kominki­ z płaszczem wodnym łączy się w jednej instalacji z kolektorami słonecznymi. W słoneczne dni, zamiast spalać drewno, korzysta się z darmowej energii słonecznej. W praktyce energia pozyskiwana przez kolektory wystarcza przede wszystkim do przygotowywania ciepłej wody użytkowej w okresie od wiosny do jesieni. Dzięki temu nie trzeba palić w kominku w czasie, gdy i tak w domu jest gorąco (latem) i uruchomienie kominka zwiększyłoby dyskomfort cieplny.
Z systemem DGP. W instalacjach z kominkiem wyposażonym w DGP nośnikiem ciepła jest powietrze. W pomieszczeniach nie ma grzejników. Są za to nawiewniki – ścienne lub sufitowe (anemostaty), przez które nawiewa się do pomieszczeń gorące powietrze. Jest ono transportowane do nawiewników siecią kanałów powietrznych. Ruch w kanałach może się odbywać grawitacyjnie, jeśli nie są zbyt rozległe i w większości pionowe. Gdy nawiewniki znajdują się dalej niż 2-3 m od osi paleniska (w poziomie), trzeba go wymuszać elektryczną turbiną. Jej moc musi być dobrana do wysokości domu i długości kanałów wentylacyjnych, czyli do wielkości instalacji i występujących w niej oporów. Powinna być umieszczona z dala od pomieszczeń, w których przebywają ludzie, na przykład na nieużytkowym poddaszu lub w pomieszczeniu technicznym, aby odgłosy jej pracy nie były zbyt dokuczliwe. Ciepłym powietrzem z kominka można ogrzewać nie tylko domy parterowe,­ ale również piętrowe, jednak trudniej ukryć w nich kanały rozprowadzające­ powietrze, które w domach jednorodzinnych mają średnicę od 100 do 250 mm lub taką samą szerokość, gdy są prostokątne. Można do tego wykorzystać na przykład strop podwieszany. Ogrzewanie kominkowe­ będzie skuteczne tylko wtedy, gdy powietrze będzie mogło swobodnie cyrkulować od źródła ciepła do ogrzewanych pomieszczeń i z powrotem. Dlatego pomieszczenia nie mogą być szczelnie oddzielone. Ogrzewanie kominkiem z DGP ma wszystkie wady ogrzewania powietrznego – po zaprzestaniu dokładania opału do paleniska w pomieszczeniach szybko robi się zimno, a wdmuchiwanie ciepłego powietrza wzmaga krążenie kurzu.

Kominek z płaszczem w nowoczesnej instalacji

Kominek z płaszczem wodnym, tak jak kocioł na paliwo stałe, może pracować tylko w instalacjach grzewczych systemu otwartego, czyli zabezpieczonych otwartym naczyniem wzbiorczym. Niektóre kominki są sprzedawane w zestawie z elementami niezbędnymi do wykonania prawidłowego zabezpieczenia. Wtedy należy je tylko połączyć zgodnie z instrukcją producenta. Nowoczesne instalacje grzewcze wymagają innego zabezpieczenia. Są trwalsze, lepiej pracują i ich eksploatacja jest tańsza, gdy są zamknięte, czyli zabezpieczone przeponowym naczyniem wzbiorczym. Te sprzeczne wymagania można pogodzić, jeśli w układzie grzewczym z kominkiem z płaszczem zastosuje się dodatkowy przeponowy wymiennik ciepła (zwykle płytowy o bardzo dużej sprawności) oddzielający obieg przez kominek (otwarty) od obiegu grzejnikowego (zamkniętego).

Supermarket

Z czego zrobić instalację, jakie wybrać grzejniki? Te pytania zadaje większość inwestorów, zabierając się do centralnego ogrzewania we własnym domu.

Nie ma takiego materiału, o którym można by powiedzieć, że jest jedyny i najlepszy. Wybór należy do projektanta, wykonawcy lub inwestora, a najlepiej, gdy jest wspólną, dobrze przemyślaną decyzją tych trzech zaangażowanych w inwestycję osób. Rodzaj użytych materiałów zależy od parametrów instalacji i sposobu jej prowadzenia, preferencji wykonawcy i możliwości finansowych inwestora. Najczęściej używa się rur z miedzi i z tworzyw sztucznych, ponieważ są bardziej odporne na korozję niż stalowe i łatwiej zmontować z nich instalację. Na stalowe wciąż jeszcze znajdują się amatorzy dzięki ich konkurencyjnej cenie. Być może za jakiś czas instalacje ze stali,­ ale szlachetnej, a więc odpornej na korozję, będą wygrywały konkurencję z innymi. Na razie jednak jest to materiał zbyt drogi dla rodzimych inwestorów i stąd jego niewielka popularność. Każdy system do centralnego ogrzewania (rury, kształtki, złączki itp.), bez względu na materiał z jakiego jest zrobiony, powinien mieć aprobatę Centralnego Ośrodka Badawczo­-Rozwojowego­ Techniki Instalacyjnej COBRTI INSTAL dopuszczającą go do stosowania w instalacjach sanitarnych.

Rury – niekoniecznie najtańsze, koniecznie dobre
Ponieważ instalacja c.o. ma nam służyć przez długie lata,­ wybierając rury, nie możemy się kierować jedynie ceną, ale powinniśmy brać pod uwagę przede wszystkim właściwości materiału i jego jakość.
Rury stalowe (na instalacje­ c.o. używa się czarnych ze szwem). Mają małą rozszerzalność cieplną, są odporne na wysoką temperaturę, sztywne (nie trzeba ich dodatkowo mocować­ do ścian) i najtańsze wśród używanych na instalacje grzewcze. Poza tym mają już tylko wady: są ciężkie, podatne na korozję od wew­nątrz i na zewnątrz (powinny być układane w otulinie lub malowane) i stosunkowo szybko zarastają kamieniem. Łączy się je na gwint lub spawa, co jest dość pracochłonne. Z rur stalowych wygodnie jest montować instalacje prowadzone w tradycyjny sposób – z pionami i przewodami ułożonymi wzdłuż ścian. Wykorzystuje się je także do połączeń między rozdzielaczem­ kotłowym a kotłem oraz w piwnicy.
Rury miedziane. Są lekkie (dzięki czemu łatwo je przewozić i montować), trwałe, odporne na wysoką temperaturę, korozję, promieniowanie UV i wahania temperatury. Zbyt dobrze przewodzą ciepło, dlatego powinno się je izolować. Nie najlepiej znoszą także łączenie z innymi materiałami (zwłaszcza z aluminium), ze względu na możliwość korozji elektrochemicznej w miejscach połączeń. Rury miedziane lutuje się albo łączy łącznikami zaciskowymi i gwintowanymi z mosiądzu bądź brązu. Są produkowane w trzech odmianach: miękkie, półtwarde i twarde. Nowe instalacje układane w podłodze wykonuje się przeważnie z miękkich rur miedzianych w osłonach z tworzywa lub pianki poliuretanowej grubości 2-3 mm, dlatego że dają się łatwo giąć i profilować, co pozwala zmniejszyć liczbę połączeń w instalacji i skraca czas montażu. Łatwo jednak je zgnieść i w ten sposób uszkodzić. Z twardych rur łączonych kształtkami rzadko robi się nowe instalacje, za to doskonale nadają się do remontowania starych, rozprowadzanych w tradycyjny sposób (piony plus gałązki). Podobnie jak stalowych używa się ich także do wykonania odcinka instalacji w kotłowni bezpośrednio przed i za kotłem. Rury twarde kupuje się w odcinkach, zwykle długości 3 i 5 m.
Rury z tworzywa. Są lekkie, elastyczne, odporne na korozję, ale niestety wydłużają się znacznie pod wpływem wysokiej temperatury i bez dodatkowego zabezpieczenia przepuszczają tlen. Na instalacje centralnego ogrzewania należy więc wybierać wyłącznie rury z powłoką antydyfuzyjną, która ogranicza zjawisko przenikania do ich wnętrza tlenu. Producenci oferują kompletne systemy (rury, kształtki, zawory, rozdzielacze), niektórzy dają gwarancję tylko na instalacje w całości wykonane z dostarczonych przez siebie materiałów. Do c.o. nadają się rury:
- polipropylenowe – dość sztywne, z wkładką aluminiową (tak zwane STABI) lub z warstwą włókna szklanego ograniczającą­ ich rozszerzalność pod wpływem temperatury, łączone najczęściej łącznikami gwintowanymi z mosiężną wkładką;
- polietylenowe – z polietylenu wysokiej gęstości (PE-HD), łączone łącznikami gwintowanymi, złączkami zaciskowymi lub zgrzewane, albo z polietylenu sieciowanego (PEX), bardziej elastyczne, rozciągliwe i odporne na wysoką temperaturę, łączone łącznikami miedzianymi, mosiężnymi lub z tworzywa, gwintowanymi, zaciskowymi albo samozaciskowymi;
- polibutylenowe – typu BARRIER (z wkładką antydyfuzyjną) zgrzewane polifuzyjnie (na wcisk) lub łączone złączkami zaciskowymi z PB z mosiężną wkładką, oraz
- wielowarstwowe – składające się z warstwy zew­nętrznej i wewnętrznej z tworzywa sztucznego (PE-HD lub PEX), i środkowej – z aluminium (zależnie od materiału warstw oznaczone symbolami PEX/Al/PE-HD lub PEX/Al/PEX). Warstwa metalu zmniejsza wydłużalność cieplną, zapobiega przenikaniu tlenu i umożliwia trwałe kształtowanie. Rury wielowarstwowe łączy się łącznikami mosiężnymi zaciskowymi, zaprasowywanymi lub wsuwanymi. System grzewczy składa się z rur, łączników i kształtek. Porównując ofertę poszczególnych producentów, nie powinniśmy się sugerować jedynie ceną metra rury, ponieważ w niektórych systemach, zwłaszcza­ z tworzyw sztucznych, ceny kształtek są na tyle wysokie, że znacząco wpływają na ostateczny koszt instalacji. Trudno także na podstawie cen katalogowych ocenić, ile naprawdę przyjdzie nam wydać na system instalacyjny. Zamawiając komplet materiałów na instalację do domu jednorodzinnego, można bowiem uzyskać u dystrybutora zniżkę – nawet do 20%.

Wybierając rury do c.o., zwracaj uwagę na ich parametry

Średnica.
Inaczej podaje się ją dla rur stalowych, inaczej dla miedzianych i z tworzywa. W przypadku stalowych mówimy o średnicy nominalnej (DN), która nie jest ani zewnętrzną, ani wewnętrzną, lecz znormalizowaną. Miedziane i z tworzywa opisuje się średnicą zewnętrzną oraz grubością ścianki. Rury mogą mieć taką samą średnicę zewnętrzną, ale różną grubość ścianki.
Współczynnik rozszerzalności cieplnej. Pozwala określić, jak bardzo rury się wydłużą pod wpływem długo­trwałego działania wysokiej temperatury. Dla miedzi współczynnik jest mniej więcej półtora raza większy niż dla stali. Rury z tworzyw sztucznych (zależnie od rodzaju tworzywa) wydłużają się od pięciu do piętnastu razy bardziej niż stalowe.
Współczynnik przewodności cieplnej – im jest wyższy, tym więcej ciepła ucieka­ z instalacji przez ścianki rur. Współczynnik przewodności miedzi jest sześć razy większy niż stali i kilkadziesiąt razy większy niż tworzyw sztucznych.
Współczynnik chropowatości – określa gładkość wewnętrznych powierzchni rur i kształtek. Im rury są gładsze, tym jest on niższy. W gładkich rurach opory przepływu wody są mniejsze, dzięki czemu rury mogą mieć mniejszą średnicę.­ Współczynnik chropowatości rur stalowych jest kilkaset razy większy niż rur z tworzywa. Rury miedziane cieszą się opinią gładkich.

Grzejniki – przeważnie płytowe
Na takie decyduje się większość inwestorów. Instalacje z grzejnikami stalowymi płytowymi znajdziemy także w większości gotowych projektów domów jednorodzinnych. Są znacznie lżejsze od żeliwnych, mają większą moc dzięki wewnętrznemu ożebrowaniu i są wyposażone w specjalną armaturę przyłączeniową, która umożliwia podłączenie ich do instalacji w sposób estetyczny i mało rzucający się w oczy. Do domów jednorodzinnych przeważnie są kupowane grzejniki jedno- lub dwupłytowe z ożebrowaniem konwekcyjnym lub bez. Standardowo grzejniki maluje się na biało­ (RAL 9010 lub RAL 9019), ale składając zamówienie z kilkutygodniowym wyprzedzeniem można (za dodatkowa opłatą) otrzymać grzejnik w dowolnym kolorze z palety RAL lub co najmniej w kilku kolorach, zależnie od producenta. Grzejniki są zazwyczaj sprzedawane z kompletem zawiesi kątowych lub szynowych oraz kołków rozporowych i śrub do mocowania w ścianach ceramicznych. Do ścian z innego materiału (na przykład z betonu komórkowego) lub wykończonych płytami g-k trzeba osobno dokupić odpowiednie mocowanie. Grzejniki trafiające do sprzedaży powinny mieć deklarację zgodności z Polską Normą PN-EN 442 lub deklarację zgodności z aprobatą techniczną, wystawioną przed wejściem w życie normy. Ceny grzejników są różne u różnych producentów i zależnie od wielkości (mocy) wynoszą od mniej więcej 200 do kilku tysięcy złotych. Dość chętnie kupowane są także grzejniki aluminiowe. Ponieważ są zbudowane ze skręcanych ze sobą elementów (członów), można łatwo dopasować ich wielkość (moc) do zapotrzebowania na ciepło w pomieszczeniu.­ Mają niezwykle gładką, łatwą do utrzymania w czystości powierzchnię i ważą­ niewiele, co ułatwia ich transport i wieszanie, nawet­ na ścianach o lekkiej konstrukcji. Trzeba jednak uważać, ponieważ są podatne na uszkodzenia podczas montażu i eksploatacji (aluminium jest dość miękkie). Raczej nie powinno się ich kupować, jeśli instalacja c.o. ma być miedziana, ze względu na niebezpieczeństwo powstania ogniw korozji w miejscu połączenia. Standardowo są produkowane grzejniki dziesięcioelementowe o rozstawie osi od 350 do 800 mm, ale można zamówić także większe. Są zwykle nieco tańsze od stalowych płytowych o podobnej mocy. Można też kupić konwektory,­ ale żeby miały dobrą wydajność, należy im zapewnić wyższe parametry pracy­ niż innym grzejnikom. Ze względu na sposób oddawania ciepła w ogrzewanym przez nie pomieszczeniu może wystąpić niekorzystny rozkład temperatury (cieplej pod sufitem, chłodniej – przy podłodze). I wreszcie grzejniki żeliwne, ciężkie i o chropowatej powierzchni, ale doskonale­ akumulujące ciepło i odporne na korozję. Do nowych instalacji nikt ich już raczej nie kupuje. Chyba, że ich współczesną, ale droższą odmianę, za to o gładkiej powierzchni, ciekawym kształcie i stosunkowo niewielkiej pojemności wodnej. Takie grzejniki dobrze współpracują z kotłami kondensacyjnymi i są ze wszystkich dostępnych na rynku najtańsze. Można je dopasować do charakteru­ wnętrza, malując żebra.

Kupując grzejniki płytowe

- Ustal parametry instalacji. Producenci podają moc grzejników dla określonej temperatury zasilania i powrotu. Jeśli w twojej instalacji są inne, obliczoną moc grzejników trzeba pomnożyć przez współczynnik korekcyjny i dopiero wtedy dobrać grzejnik.
- Sprawdź, czy grzejnik ma wszystkie potrzebne elementy: korki odpowietrzające oraz zestaw zawieszeń.
- Pamiętaj, że grzejniki zasilane od dołu są droższe od zasilanych z boku, ale mają zwykle wbudowany zawór termostatyczny (bez głowicy, którą trzeba dokupić).
- Ustal, czy mają być podłączone z lewej, czy z prawej strony (nie wszystkie są uniwersalne, na przykład jednopłytowe z podłączeniem od dołu są produkowane jako prawe).
- Sprawdź, czy mają potrzebne dopuszczenia i jak długiej gwarancji udziela producent (zwykle pięć-sześć lat).

Kocioł i reszta
Nie mniej ważny od rur i grzejników jest kocioł. To, jaki wybierzemy, będzie miało znaczący wpływ na ostateczny koszt instalacji. Najtaniej, ale nie najbardziej komfortowo, będziemy ogrzewać dom kotłem dwufunkcyjnym (przyzwoi-ty kupimy już za trzy-cztery tysiące). Odpadnie też koszt innych potrzebnych w instalacji elementów, bo wszystko, co niezbędne (pompę obiegową, zawór bezpieczeństwa, odpowietrznik i przeponowe naczynie wzbiorcze oraz armaturę odcinającą), większość kotłów dwufunkcyjnych, zwłaszcza wiszących,­ ma wewnątrz obudowy. Potrzebny będzie jeszcze tylko komin lub – w przypadku urządzenia z zam­kniętą komorą spalania – przewody powietrzno-spalinowe. Przy zakupie warto jednak zwrócić uwagę na parametry pompy obiegowej, zwłaszcza gdy chcemy podgrzewać wodę do instalacji ogrzewania podłogowego. Ta wbudowana w kocioł może się okazać za słaba i trzeba będzie dokupić dodatkową. To samo dotyczy naczyń wzbiorczych, chociaż te będące na wyposażeniu kotłów z reguły wystarczają do domów jednorodzinnych. Osobny rozdział na liście wydatków będą stanowić urządzenia do automatycznej regulacji. W żadnej nowoczesnej instalacji nie może zabraknąć zaworów z głowicami termostatycznymi przy grzejnikach (w cenie od kilkudziesięciu złotych za sztukę). Najlepsze efekty, zwłaszcza przy ogrzewaniu podłogowym, osiąga się, stosując regulację pogodową. Obecnie regulator pogodowy można kupić za niespełna 1000 zł i nie będą to źle wydane pieniądze.

Uwaga na błędy

Tylko prawidłowo zaprojektowana, wykonana i uruchomiona instalacja zapewni nam w pełni komfortowe ogrzewanie domu. Błędy mogą się zdarzyć na każdym etapie inwestycji, dlatego trzeba się do niej dobrze przygotować, zwłaszcza gdy część lub większość prac chce się wykonać samodzielnie.

Jeśli planując instalację c.o., nie korzystamy z pomocy fachowca, pierwsza wpadka może się nam zdarzyć już na samym początku – przy doborze rodzaju i wielkości źródła ciepła.

Za duży albo za mały kocioł
Powinien być dobrany do zapotrzebowania na ciepło do ogrzewania domu. Oblicza się je dla najmniej korzystnych warunków, to znaczy najniższej temperatury, jaka występuje na danym terenie, nazywanej temperaturą obliczeniową zewnętrzną. Na obszarze Polski wynosi ona od -16 do -24°C, zależnie od strefy klimatycznej. Dni z taką temperaturą jest zaledwie kilka do kilkunastu w sezonie grzewczym. I tylko dobrze dobrany kocioł w te dni będzie pracował z maksymalną mocą. W pozostałe będzie ją wykorzystywał tylko częściowo. Dlatego nie warto kupować kotła o mocy większej niż wynika z obliczeń w projekcie. Urządzenie przewymiarowane będzie droższe, a z nadmiaru mocy nie będziemy mieli żadnego pożytku. Co innego, gdy oprócz ogrzewania kocioł będzie także przygotowywał ciepłą wodę użytkową, zwłaszcza w sposób przepływowy (kocioł dwufunkcyjny). Wówczas, dobierając jego moc, trzeba się będzie kierować nie zapotrzebowaniem na ciepło do ogrzewania, ale możliwością podgrzania strumienia wody wystarczającego do korzystania z zainstalowanych w domu przyborów sanitarnych. Jeśli mamy w domu chociaż jedną wannę, moc kotła dwufunkcyjnego nie powinna być mniejsza niż 18 kW, a gdy zależy nam na jakim takim komforcie, nie powinniśmy kupować mniejszego niż 24 kW. Gdy planujemy dwie lub więcej łazienek, błędem jest wybór urządzenia dwufunkcyjnego. Jednoczesne odkręcenie kranów z ciepłą wodą w kilku miejscach sprawi, że nie zostanie ona dostatecznie podgrzana. Podobnych problemów można uniknąć, wybierając jeden z wielu dostępnych dziś ma rynku modeli kotłów dwufunkcyjnych, wyposażonych w zasobnik warstwowy. Zapewniają one komfort korzystania z ciepłej wody zbliżony do kotłów z zasobnikiem do c.w.u. z wężownicą zasilaną gorącą wodą z kotła. Nawet dobrze dobrany kocioł może pewnego dnia odmówić posłuszeństwa, jeśli nie będzie się o niego należycie dbać. Przed każdym sezonem grzewczym, a w przypadku­ kotłów olejowych nawet częściej – przy każdym tankowaniu paliwa, serwisant powinien zrobić przegląd urządzenia i w razie potrzeby usunąć usterki, które mog­łyby zakłócić jego pracę.

Zły komin i za mało powietrza do spalania
Do prawidłowego działania c.o. jest konieczna niezawodna praca kotła i instalacji odprowadzającej spaliny. Kocioł z palnikiem atmosferycznym (pobierający do spalania powietrze z pomieszczenia, w którym jest zainstalowany) będzie źle pracował, a w skrajnej sytuacji wyłączy się, gdy ilość świeżego powietrza dopływająca do komory spalania będzie niewystarczająca. Powietrze można doprowadzić przez otwór nawiewny w ścianie zewnętrznej, nawiewniki w ścianie lub oknie albo otwór w drzwiach. Trzeba pamiętać, że gdy miejscem pracy kotła będzie łazienka, to zapewnienie mu dostatecznej ilości świeżego powietrza może spowodować jej nadmierne wychłodzenie, a to może być nieprzyjemne dla korzystających z niej mieszkańców, zwłaszcza podczas kąpieli. Problemów z niedoborem powietrza nie będzie, jeśli wybierzemy kocioł z zam­kniętą komorą spalania, w którym powietrze jest zasysane przez wentylator bezpośrednio do szczelnej komory spalania przewodem wyprowadzonym przez komin lub ścianę domu. Powodem niewłaściwej pracy kotła z otwartą komorą spalania może być także nieodpowiedni komin – o zbyt małej powierzchni­ przekroju albo za niski (krótszy niż 4 m w przypadku kotła gazowego i 5 m – olejowego). W niższym kominie ciąg będzie niewystarczający. Kocioł zostanie wtedy wyłączony za sprawą czujnika ciągu kominowego, w który są wyposażone nowoczesne urządzenia grzewcze. Dobry komin, podobnie jak dobry kocioł, może stracić swoje właściwości podczas eksploatacji. Dlatego przynajmniej raz w roku (najlepiej przed rozpoczęciem sezonu grzewczego), a jeszcze lepiej dwa razy w roku należy wezwać kominiarza, który sprawdzi i wyczyści przewody spalinowe. Przewodom dymowym,
odprowadzającym dym z kotłów na paliwa stałe, czyszczenie należy się aż cztery razy w roku.

Nieodpowiednie rury
Do centralnego ogrzewania należy używać rur odpowiedniej jakości: stalowych czarnych ze szwem (głównie w systemach tradycyjnych z pionami i gałązkami), miedzianych lub z tworzywa, ale mających wkładkę antydyfuzyjną, zapobiegającą przenikaniu tlenu do wnętrza instalacji. Wykonanie instalacji z rur o innym przeznaczeniu, na przykład nadających się do ciepłej czy zimnej wody, może skrócić jej żywotność. Gdy będziemy mieli mniej szczęścia, przyjdzie się nam borykać z awariami. Podobne konsekwencje może mieć połączenie w jednej instalacji rur i kształtek z różnych materiałów. Ponieważ każdy z materiałów (stal, miedź i tworzywa) inaczej się zachowuje pod wpływem wysokiej temperatury, jaka panuje w instalacji grzewczej (mają różne współczynniki rozszerzalności cieplnej), często nie współpracują ze sobą dobrze. Przykładem niewłaściwego zestawienia materiałów może być połączenie miedzi i aluminium (najczęściej miedzianych rur i aluminiowych grzejników). W miejscu, gdzie się stykają, powstaje ogniwo elektrochemiczne, które powoduje korozję aluminiowych elementów instalacji. Najlepiej więc unikać takich połączeń, a gdy z jakichś powodów się nie da, przynajmniej oddzielić je przekładką, tak zwaną dielektryczną, a do instalacji dodać inhibitor (środek spowalniający korozję). Takie zabiegi nie usuną całkowicie niekorzystnych zjawisk zachodzących na styku materiałów, ale je ograniczą. Jeśli chce się zachować gwarancję na materiały użyte w instalacji, nie powinno się także łączyć rur i kształtek różnych producentów. Większość z nich udziela gwarancji pod warunkiem wykonania całej instalacji z elementów jednego systemu.

Nieprawidłowe rozprowadzenie instalacji
Niebezpieczeństwo popełnienia błędów czyha na nas na każdym etapie, ale zwłaszcza podczas rozprowadzania instalacji. Dlatego powinno być ono staranne i zgodne z zaleceniami producenta systemu. Najlepiej, gdy jest zrobione ściśle według wykonanego wcześniej projektu. Nie wolno na własną rękę zmieniać średnic przewodów w stosunku do zaprojektowanych. Jeśli wybierzemy zbyt małe rury­ w instalacji, wzrosną opory­ przepływu; gdy niepotrzebnie użyjemy rur o zbyt dużej średnicy, nie dość, że trzeba będzie za nie więcej zapłacić, to jeszcze zwiększy się ilość wody w instalacji, jej podgrzewanie będzie bardziej kosztowne i może dojść do jej hydraulicznego rozregulowania. Jeśli używamy giętkich rur z tworzywa, które układamy w podłodze, powinniśmy je prowadzić w rurach osłonowych (peszlu), ponieważ mają dużą rozszerzalność cieplną. Kiedy podczas działania instalacji ich długość będzie się zmieniać, będą się mogły w miarę swobodnie poruszać wewnątrz peszla i nie dojdzie do ich uszkodzenia. Trzeba pamiętać, aby każdy odcinek instalacji od rozdzielacza do grzejnika został zrobiony z jednego kawałka rury ze zwoju. Jeśli rury będą łączone pod posadzką, instalacja będzie bardziej narażona na uszkodzenie podczas eksploatacji. Takie uszkodzenie, objawiające się zazwyczaj najpierw spadkiem ciśnienia w instalacji, a potem mokrą plamą na stropie lub podłodze (często w innym miejscu niż nieszczelność), trudno jest zlokalizować, a jeszcze trudniej usunąć. Zwykle jest to także dość kosztowne. Warto na bieżąco kontrolować ciśnienie w instalacji (wskazania manometru). W domach jednorodzinnych powinno wynosić 0,2-0,3 MPa. Duży spadek ciśnienia może świadczyć o rozszczelnieniu instalacji. Rury c.o. w nieogrzewanych pomieszczeniach dobrze jest zaizolować. W przeciwnym razie płynąca nimi woda instalacyjna wystygnie, zanim dopłynie do grzejników, a wtedy ich wydajność będzie niższa od założonej.

Źle dobrane grzejniki...
Źle przyjęte straty ciepła mogą być przyczyną przewymiarowania grzejników. Jeżeli będzie to dotyczyło w równym stopniu wszystkich grzejników, błąd będzie można naprawić, korygując parametry pracy instalacji, jeśli tylko niektórych, z wyregulowaniem instalacji może być prawdziwy problem. Dobierając grzejniki do instalacji, trzeba sprawdzić, jakie parametry przyjęto w projekcie, a jakie są podane w katalogu producenta grzejników. Najlepiej mieć projekt, w którym grzejniki­ zostały dobrane do rzeczywistej wartości parametrów obliczeniowych, jeśli nie, trzeba je dopasować, posługując się tabelą znajdującą się w materiałach technicznych producenta.

...lub źle zamontowane
Błąd polega najczęściej na odwrotnym podłączeniu zasilania i powrotu. Większość grzejników płytowych z króćcami podłączeniowymi od dołu jest zbudowana w taki sposób, że przewód zasilający instalacji centralnego ogrzewania trzeba podłączyć do lewego króćca (znajdującego się bliżej pionowej osi grzejnika), powrotny – do prawego. Odwrotne podłączenie (zasilanie – do prawego króćca, powrót – do lewego) może skutkować nawet 50-procentowym zmniejszeniem wydajności grzejnika. Mniejsza niż zakładana wydajność grzejników, a w rezultacie niedogrzanie pomieszczeń, mogą być spowodowane innym od projektowanego usytuowaniem, a także obudowaniem grzejnika. Każdy rodzaj obudowy pogarsza warunki wymiany ciepła między grzejnikiem a otoczeniem, czyli – podobnie jak niewłaściwe podłączenie – zmniejsza jego faktyczną wydajność o 10-20%, zależnie od typu grzejnika i szerokości szczelin między osłoną a podłogą i parapetem. Zasłanianie meblami – kanapą, biurkiem – ogranicza także dostęp do grzejnika, przez co trudniej jest go oczyścić z kurzu.

Powietrze w instalacji
Duże znaczenie dla prawidłowej pracy instalacji centralnego ogrzewania ma usuwanie powietrza, które może się do niej przedostać przez nieszczelności w jej elementach albo wraz z wodą wpuszczaną do instalacji. Powietrza z grzejników można się łatwo pozbyć przez zamontowany na każdym ręczny odpowietrznik, używając do tego specjalnego klucza lub śrubokrętu. Do usuwania powietrza z innych fragmentów insta­lacji powinny służyć odpowietrzniki automatyczne, zamontowane w najwyższych miejscach instalacji, a w prowadzonych systemem rozdzielaczowym – przy rozdzielaczach. Jeśli trzeba spuścić wodę z instalacji – na przykład w celu usunięcia usterki – nie należy opróżniać całej, a jedynie (za pomocą odwodnień montowanych w najniższych punktach oraz przy rozdzielaczach i grzejnikach) fragment w pobliżu miejsca uszkodzenia. Po usunięciu usterki wodę należy uzupełnić, pamiętając jednak, że w instalacjach zam­kniętych można to robić tylko sporadycznie (ilość wody uzupełniającej nie powinna przekraczać 5% całkowitej objętości wody w instalacji).

Problemy z regulacją
Zawory termostatyczne przy grzejnikach mają za zadanie dopasować (ograniczyć lub zwiększyć) ilość ciepła dopływającą do konkretnego grzejnika, aby w ogrzewanym pomieszczeniu panowała komfortowa temperatura, zgodna z oczekiwaniami użytkowników. Zawory będą mogły należycie spełniać zadanie, jeśli ich głowice nie zostaną zasłonięte zasłoną lub obudową i powietrze będzie mogło wokół nich swobodnie przepływać. Gdy je obudujemy, zrobi się wokół nich ciepło – cieplej niż w reszcie pomieszczenia – i odetną dopływ gorącej wody do grzejnika, który przez to nie dostarczy do pomieszczenia wystarczającej ilości ciepła. Do zabudowanych lub zasłoniętych (nawet częściowo) grzejników lepiej wybrać głowice ze zdalnym czujnikiem temperatury, który można umieścić w pewnej odległości od grzejnika, aby pomiar odczuwalnej temperatury w pomieszczeniu był prawdziwy. Podobny skutek jak zasłonięta głowica termostatyczna, ale na większą skalę, może wywołać nieprawidłowe umiejscowienie czujników temperatury, na przykład termostatu sterującego pracą kotła.­ Jeśli pomieszczenie, w którym­ zostanie umieszczony, będzie bardziej nasłonecznione niż pozostałe albo będzie w nim wyraźnie chłodniej niż w innych, do kotła będą wysyłane nieprawdziwe sygnały o zapotrzebowaniu na ciepło i w rezultacie większość pomieszczeń w domu będzie przegrzewana lub ogrzewana za słabo. W przypadku czujnika temperatury regulatora pogodowego bardzo ważne jest umieszczenie go w taki sposób, aby nie padało na niego promieniowanie słoneczne. Ogrzewany przez słońce, będzie wysyłał fałszywe sygnały do regulatora, więc temperatura wody grzejnej wychodzącej z kotła będzie za niska lub kocioł całkiem się wyłączy.

Niesforna podłogówka
W instalacji ogrzewania podłogowego łatwiej o błędy niż w grzejnikowej, ponieważ trudniej ją dobrze zaprojektować, a dobry projekt to często zbyt mało, zwłaszcza gdy za wykonanie bierze się laik albo fachowiec bez doświadczenia z tego typu instalacją. Częsty błąd to nieodpowiednia warstwa izolacji (powinna być inna w podłodze na gruncie, inna na stropie między kondygnacjami). Jeśli jest za mała, ciepło zamiast trafiać do pomieszczenia, ogrzewa strop w pomieszczeniu mieszkalnym na niższej kondygnacji albo – co gorsza – grzeje piwnicę lub grunt pod domem. Przed zakryciem rur podłogówki wylewką trzeba koniecznie przeprowadzić próbę szczelności. Jeżeli się jej nie zrobi, ewentualne uszkodzenie rury lub wada materiału, z którego jest wykonana, zapewne ujawnią się dopiero podczas pracy instalacji, kiedy wymiana czy naprawa, podobnie jak prowadzonej w podłodze instalacji do grzejników, będą bardzo pracochłonne i kosztowne. Podczas układania jastrychu instalacja z tworzywa sztucznego musi być wypełniona wodą, aby nie doszło do powstania naprężeń w materiale rur i w betonie, a w następstwie tego do uszkodzenia rur lub popękania jastrychu. Trzeba też koniecznie zadbać o wykonanie szczelin dylatacyjnych. Są potrzebne: przy drzwiach, w pomieszczeniach o dużej powierzchni albo złożonym kształcie (na przykład litery L), a także w długich i wąskich (dłuższych niż 8 m lub z jednym bokiem co najmniej dwa razy dłuższym od drugiego). Dylatacja powinna przebiegać przez wszystkie warstwy – od izolacji do warstwy wykończeniowej włącznie – i być wypełniona materiałem plastycznym (zwykle specjalnymi taśmami). Brak dylatacji lub ich nieprawidłowe wykonanie grożą pękaniem, zarysowaniem lub zniekształceniem płyty grzewczej rozszerzającej się pod wpływem ciepła rur grzejnych. Podobne konsekwencje może mieć zbyt wczesne uruchomienie instalacji ogrzewania podłogowego, zanim ułożona na nim warstwa betonu ostatecznie stwardnieje.

Ile to kosztuje?

O wyborze konkretnego rozwiązania często decyduje to, ile trzeba za nie zapłacić i jakie są przewidywane koszty ogrzewania domu.

Sprawdzimy, ile trzeba wydać na typową wodną instalację centralnego ogrzewania? Na podstawie wyceny sporządzonej dla trzech przykładowych projektów z Kolekcji Muratora przyjrzyjmy się, w jaki sposób koszt nowoczesnej instalacji z grzejnikami płytowymi (najpopularniejszego obecnie sposobu ogrzewania) zależy od ich wielkości. Wybraliśmy domy, które różnią się powierzchnią (od 87 do około 140 m²), układem i liczbą ogrzewanych pomieszczeń. Najdroższa, jak można się było spodziewać, okazała się instalacja c.o. w ostatnim z trzech, a więc największym domu. Jest najbardziej rozległa i trzeba w niej zainstalować najwięcej grzejników, co w znaczący sposób wpływa na ostateczny koszt.

Koszt instalacji c.o. – 26 700 zł*

Straty ciepła domu wynoszą 13 290 W. Parametry techniczne instalacji (80/60°C)zaprojektowano dla minimalnej temperatury obliczeniowej zewnętrznej w III strefie klimatycznej (tz=-20°C). Zaprojektowano system ogrzewania wodny dwururowy, pompowy w układzie zamkniętym, z rozprowadzeniem przewodów w systemie rozdzielaczowym. Rozdzielacze mosiężne umieszczono w szafce metalowej podtynkowej. Zaprojektowano przewody:
- rozdzielcze od kotła do rozdzielaczy i po drodze do trzech grzejników – z rur polipropylenowych stabilizowanych DN20, łączonych przez zgrzewanie;
- w kotłowni odcinek długości 1 m od kotła – z rur stalowych czarnych ze szwem;
- podejścia od rozdzielaczy do pozostałych grzejników – z rur PE o 16 x 2 mm z warstwą antydyfuzyjną, prowadzonych w osłonie z peszla i łączonych na zaciski.
Przewody mają być prowadzone pod posadzkami w warstwie izolacji podłogi i w bruzdach ściennych, a podejścia do grzejników wyprowadzone ze ściany. Główne przewody w posadzkach i w bruzdach ściennych należy układać w osłonie z peszla. Zaproponowano grzejniki stalowe panelowe z podejściem od dołu typu V, a w dwóch łazienkach i w pralni – grzejniki stalowe drabinkowe. Regulacja instalacji c.o. ma się odbywać przez zawory termostatyczne Heimeier V-exakt przy grzejnikach drabinkowych i przez zawory wmontowane w grzejnik – przy pozostałych. Zawory należy wyposażyć w pasujące głowice termostatyczne. Grzejniki podłączono do podejść wychodzących ze ściany przez zawory powrotne umożliwiające ich odcięcie i demontaż. Źródłem ciepła dla instalacji c.o. i c.w.u będzie kocioł gazowy o mocy 24 kW zlokalizowany w kotłowni.

Koszt instalacji c.o. – 16 400 zł*

Straty ciepła domu wynoszą 9320 W. Parametry techniczne instalacji (80/60°C) zaprojektowano dla minimalnej temperatury obliczeniowej zewnętrznej w III strefie klimatycznej (tz=-20°C). Zaprojektowano system ogrzewania wodny dwururowy, pompowy w układzie zamkniętym, z rozprowadzeniem rur w systemie rozdzielaczowym. Rozdzielacze mosiężne umieszczono w szafce metalowej podtynkowej. Zaprojektowano przewody:
- rozdzielcze od kotła do rozdzielaczy i po drodze do trzech grzejników – z rur polipropylenowych stabilizowanych DN20, łączonych przez zgrzewanie;
- w kotłowni odcinek długości 1 m od kotła – z rur stalowych czarnych ze szwem;
- podejścia od rozdzielaczy do pozostałych grzejników z rur PE o 16 x 2 mm z warstwą antydyfuzyjną prowadzonych w osłonie z peszla i łączonych na zaciski.
Przewody mają być prowadzone pod posadzkami w warstwie izolacji podłogi i w bruzdach ściennych, a podejścia do grzejników wyprowadzone ze ściany. Główne przewody w posadzkach i w bruzdach ściennych należy układać w osłonie z peszla. Zaproponowano grzejniki stalowe panelowe z podejściem od dołu typu V, z głowicami termostatycznymi pasującymi do zaworów przy grzejnikach. Grzejniki podłączono do podejść wychodzących ze ściany przez zawory powrotne umożliwiające ich odcięcie i demontaż. Źródłem ciepła dla instalacji c.o. i c.w.u będzie kocioł gazowy o mocy 24 kW zlokalizowany w kotłowni.

Koszt instalacji c.o. – 31 800 zł*

Straty ciepła domu wynoszą 10 001 W. Parametry techniczne instalacji (70/55°C) zaprojektowano dla minimalnej temperatury obliczeniowej zewnętrznej w III strefie klimatycznej (tz=-20°C). Zaprojektowano system ogrzewania wodny dwururowy, pompowy w układzie zamkniętym, z rozprowadzeniem przewodów w systemie rozdzielaczowym. Rozdzielacze mosiężne umieszczono w szafkach metalowych podtynkowych, po jednej na kondygnacji. Zaprojektowano przewody:
- rozdzielcze od kotła do rozdzielaczy – z rur polipropylenowych stabilizowanych, łączonych przez zgrzewanie;
- w kotłowni odcinek długości 1 m od kotła – z rur stalowych czarnych ze szwem DN25 lub miedzianych DN28;
- podejścia od rozdzielaczy do pozostałych grzejników – z rur PE-X O 16 x 2 mm z warstwą antydyfuzyjną prowadzonych w osłonie z peszla i łączonych zaciskowymi złączkami skręcanymi.
Przewidziano zamontowanie grzejników stalowych panelowych z podejściem od dołu typu V, a w łazienkach grzejnik-ów stalowych drabinkowych. Regulacja instalacji c.o. ma się odbywać przez zawory termostatyczne Heimeier V-exakt przy grzejnikach drabinkowych i przez zawory wmontowane w grzejnik – przy pozostałych. Zawory należy wyposażyć w pasujące głowice termostatyczne. Źródłem ciepła dla instalacji c.o. i c.w.u będzie kocioł wiszący o mocy
18 kW na gaz zlokalizowany w pomieszczeniu kotłowni. Moc kotła została dobrana ze względu na przygotowanie ciepłej wody w zasobniku.


Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty