Jak zaizolować dobrze taras?


Źle zrobione, wystawione na działanie deszczu, śniegu, mrozu i słońca mogą pękać i przeciekać. Aby uniknąć takich problemów, trzeba bardzo starannie wykonać wszystkie warstwy, zwłaszcza hydroizolację.
. Każdy taras i balkon musi mieć minimalny spadek na zewnątrz, aby w naturalny sposób umożliwić odprowadzenie wody z jego powierzchni. Zapobiegnie to tworzeniu się zastoin wody, która zamarzając, może zniszczyć nie tylko jego nawierzchnię, ale także głębiej położone warstwy. Spadek kształtuje się najczęściej już na powierzchni płyty, która stanowi konstrukcję balkonu czy tarasu. Można także wykonać płytę bez spadku i dopiero na niej ułożyć warstwę spadkową. Zazwyczaj ma ona 1,5-2-procentowy spadek – jest on na tyle mały, że kolejne warstwy na pewno się z niej nie zsuną. W najcieńszym miejscu – przy zewnętrznej krawędzi tarasu – warstwa spadkowa nie może mieć mniej niż 3,5-4 cm, ponieważ cieńsza mogłaby się kruszyć. Jeśli taras ma 2-procentowy spadek i szerokość 3 m, warstwa spadkowa przy ścianie musi mieć grubość 10 cm, aby przy krawędzi zewnętrznej miała 4 cm.
Utworzenie odpowiedniego spadku to dopiero pierwszy krok do sukcesu. Zagwarantować go może dopiero poprawne wykonanie pozostałych warstw. Do wyboru są różne rozwiązania systemowe, ale w każdym z nich najistot-niejsza jest hydroizolacja. Można ją zrobić zarówno z materiałów płynnych, jak i z membran czy folii. Najważniejsze jest przestrzeganie wszystkich wskazówek producentów dotyczących zachowania kolejności prac i przerw technologicznych, a także prowadzenie prac w odpowiednich warunkach atmosferycznych.
Poniżej przedstawiamy różne rozwiązania, w których hydroizolację wykonuje się z materiałów płynnych.

Co pod hydroizolację?

Szlichta cementowa stanowi warstwę dociskową dla izolacji termicznej oraz stabilne podłoże pod nawierzchnię.
Ma ona najczęściej 4-5 cm grubości. Na całej powierzchni tarasu musi mieć jednakową grubość. Na dużych powierzchniach najlepiej wykonać zbrojenie poprzeczne i podłużne.
Zapobiegnie to jej kruszeniu się. Zbroić można prętami stalowymi średnicy 3 mm, zazwyczaj siatką o wymiarach oczek 10 x 10 cm lub 15 x 15 cm. Podniesie to koszt wykonania tarasu zaledwie o 3-5 zł na 1 m². Warstwę dociskową balkonów i tarasów trzeba zawsze dylatować. Robi się dwa rodzaje dylatacji: obwodowe – wzdłuż ścian, do których przylega płyta, i wymuszone – dzielące wylewkę na pola o powierzchni około 4 m².
Dylatacje obwodowe muszą mieć szerokość przynajmniej 1,5 cm, natomiast wymuszone – szerokość 1-1,2 cm, a głębokość zawsze o kilka milimetrów większą.
Na dużych tarasach szczeliny dylatacyjne tworzą siatkę kwadratów o wymiarach 2 x 2 m, na wąskich i długich balkonach (na przykład szerokości 1,5 m) szczeliny rozmieszcza się co 3 m wzdłuż spadku.
Jeżeli warstwa dociskowa nie jest zbrojona, dylatacje można zrobić, nacinając świeżo związaną wylewkę na co najmniej 1/3 jej grubości, ale nie więcej niż na 2/3, aby nie przeciąć znajdującej się pod nią folii.
Jeśli warstwa spadkowa będzie zbrojona, w miejscach dylatacji układa się metalowe kątowniki, pomiędzy którymi rozkłada się zbrojenie. Po ułożeniu wylewki kątowniki się wyciąga, a szczeliny wypełnia się materiałem elastycznym, jednak nie wcześniej niż po 14 dniach, gdy wylewka dojrzeje. Najczęściej w szczelinę wciska się sznur dylatacyjny z elastycznego tworzywa sztucznego, jego średnica musi być nieco większa od szerokości spoiny. Na przykład szczelinę szerokości 10 mm wypełnia się sznurem średnicy 12 mm. Sznur musi się stykać z obiema krawędziami szczeliny, lecz nie może się stykać z jej dnem, aby nie przenosić skurczów warstwy dociskowej na następne warstwy. Nad sznurem szczelinę trzeba wypełnić masą trwale elastyczną, kształtując na jej powierzchni menisk wklęsły. Zapewni to szczelne wypełnienie szczeliny dylatacyjnej odporne na zmiany temperatury. W niektórych rozwiązaniach systemowych zaleca się najpierw ułożenie na dnie szczeliny masy elastycznej, a potem wypełnienie jej sznurem dylatacyjnym.

Hydroizolacja

Przed wykonaniem płynnej hydroizolacji warto zagruntować podłoże, aby zmniejszyć jego chłonność. Dzięki temu nie będzie odciągało wody z płynnej folii hydroizolacyjnej. Najpopularniejsze są mineralne środki gruntujące, które wnikają na około 2 mm w podłoże. Dla pewności warto zagruntować dwukrotnie.
Następnie trzeba zabezpieczyć miejsca najbardziej narażone na przeciekanie. Na szczelinach dylatacyjnych, we wszystkich narożnikach i na połączeniu płyty balkonowej czy tarasowej ze ścianą układa się taśmy uszczelniające i gotowe profile narożnikowe (wykonane są z tworzywa sztucznego, najczęściej polietylenu i polistyrenu). Taśma – dzięki temu, że swobodnie odkształca się zarówno w niskiej (do –40°C), jak i wysokiej temperaturze (do 90°C) – stanowi uszczelnienie odporne na pęknięcia.
Do izolacji przeciwwodnej tarasu stosuje się płynne folie poliuretanowe lub jedno- lub dwuskładnikowe szlamy mineralne. Są rozciągliwe, więc kompensują ruchy wynikające z rozszerzalności termicznej poszczególnych warstw tarasu czy balkonu. Zazwyczaj producenci zalecają wykonanie dwóch warstw takiej hydroizolacji, drugą warstwę nanosi się po czterech-ośmiu godzinach. Do nakładania używa się pędzla, pacy lub szczotki. Płynną izolację nanosi się na krawędzie taśm uszczelniających, tworząc przynajmniej 2-centymetrowe zakłady. Prace można prowadzić, gdy temperatura powietrza nie spada powyżej 5°C i nie wzrasta ponad 25°C (czasem dopuszcza się 30°C). Wyklucza się nanoszenie izolacji wodoszczelnej podczas deszczu i dużego nasłonecznienia. W zależności od rodzaju materiału można go nanosić jedynie na suche podłoże (Ekofol 2, Ekofol 2 Extra firmy SECCO) lub także na jeszcze wilgotne (na przykład Sopro DSF 523). Żeby masa wyschła i zaczęła spełniać swoją funkcję jako hydroizolacja, trzeba ją chronić przed silnym słońcem i deszczem przez 12 godzin od ułożenia.

Nawierzchnia

Układanie nawierzchni można rozpocząć już po 24 godzinach. Nawierzchnia zabezpiecza hydroizolację przed uszkodzeniami mechanicznymi – ścieraniem i ewentualnym przebiciem. Można ją zrobić z mrozoodpornych płytek ceramicznych bądź gresu układanych na elastyczną zaprawę klejową. Spoiny wypełnia się elastyczną, mrozoodporną fugą po to, aby zmniejszyć ryzyko ich spękania, które prowadziłoby do wnikania wody w niższe warstwy. Na nawierzchnię należy przenieść dylatacje z niższej warstwy. Ich szerokość może być mniejsza niż szczelin w warstwie dociskowej; ważne jest, aby pokrywały się ich osie. Szczeliny dylatacyjne nie mogą być wypełnione ani zaprawą klejową, ani fugą. Trzeba je wypełnić silikonem.
Umożliwi on swobodne odkształcenia nawierzchni w czasie intensywnych skurczów termicznych. Fuga silikonowa powinna się znaleźć również nad dylatacją obwodową wypełnioną sznurem dylatacyjnym, czyli w miejscu styku płytek tarasowych i płytek wykańczających cokół ściany.
Na nawierzchnie dużych tarasów usytuowanych od południa lepiej wybrać jasne płytki. Odbijają one światło słoneczne, dzięki czemu nie nagrzewają się szybko i zmniejsza się ryzyko pojawiania się pęknięć. Ciemna nawierzchnia szybko się nagrzewa, powstają w niej naprężenia mogące prowadzić do odspajania płytek od podłoża.

 

Trzy sposoby na taras

Choć we wszystkich sposobach wykorzystuje się płynne preparaty do hydroizolacji, to jednak różnią się one elastycznością. Najpopularniejsze są rozwiązania, w których dylatacje trzeba osłaniać taśmami uszczelniającymi. Dopiero połączenie taśmy i folii w płynie lub szlamu pozwala uzyskać szczelną warstwę chroniącą konstrukcję przed zawilgoceniem (to sposób pierwszy). Na rynku są także systemy, które dzięki hydroizolacji o dużej elastyczności pozwalają na rezygnację z dylatowania nawierzchni, w takim przypadku hydroizolację i warstwę mocującą nawierzchnię stanowi ten sam produkt – wodoszczelny klej poliuretanowy – to sposób drugi. Czasem hydroizolacja stanowi jednocześnie dekoracyjną warstwę nawierzchniową, którą jedynie doszczelnia się preparatem żywicznym – sposób trzeci.

Z ociepleniem czy bez? (Zbigniew Ryczywolski, konstruktor, właściciel firmy budowlanej)

Izolacja termiczna na tarasie jest konieczna wtedy, gdy taras znajduje się nad eksploatowanym pomieszczeniem, nawet jeśli jest to nieogrzewany garaż. Tarasy posadowione na słupach i balkony również wymagają ocieplenia. Jednak w tym wypadku wystarczy jedynie pas izolacji termicznej ułożony wzdłuż ściany budynku. Ważne, by miał minimum 50 cm szerokości, a ocieplenie znajdowało się zarówno na spodzie płyty, jak również na jej górnej powierzchni. Zminimalizuje to ryzyko powstania mostka termicznego w miejscu przejścia płyty żelbetowej przez ścianę.
Do ocieplenia najczęściej używa się styropianu, a termoizolacja ma grubość 12-20 cm. Najlepiej układać styropian w dwóch warstwach, aby uniknąć mostków termicznych na połączeniach płyt. Odmiana styropianu nie może być niższa niż EPS 100 038 Dach/Podłoga (dawne oznaczenie FS 20). Czasem stosuje się gotowe kliny styropianowe, które poza tym, że stanowią izolację termiczną, zastępują warstwę spadkową. W ten sposób zmniejsza się obciążenie konstrukcji tarasu czy balkonu.






Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty