Jak zrobić solidny dach


Dach ma duży wpływ na bryłę całego domu. To, czym i jak jest pokryty, ma jednak znaczenie nie tylko ze względu na wygląd, ale także na trwałość budynku. Dach ma bowiem chronić wnętrze domu przed opadami atmosferycznymi. Jemu samemu zagrażają kwaśne deszcze, obciążenie śniegiem i lodem, parcie wiatru, ale też mchy, porosty czy ptasie odchody. Poza tym dach to niebagatelna część wydatków związanych z budową domu – nawet 40 tys. zł. Dlatego warto starannie przemyśleć, jaki rodzaj dachu i pokrycia zastosować.
 Płaski czy spadzisty?
 .Każdy ma jakieś upodobania, więc wybór jest najczęściej subiektywny. Obecnie najpopularniejsze są domy parterowe z poddaszem użytkowym, a zatem z dachami spadzistymi. Jest to zgodne z naszymi wyobrażeniami o domu – nawet dziecko, gdy ma narysować dom, rysuje dach spadzisty z czerwoną karpiówką. Ta popularność dachów spadzistych może być też reakcją na zalew domów-kostek z płaskimi dachami. Budowane według znormalizowanego projektu, nieremontowane przez lata raczej straszyły, niż zachęcały do budowy domów z dachem płaskim. Na szczęście coraz częściej można spotkać udane realizacje domów z takimy dachami, nawiązujących do modernistycznej architektury lat 20.
Przy podejmowaniu decyzji warto się też kierować ogólną tendencją w zabudowie na danym terenie. Tak charakterystyczna dla Polaków chęć odróżnienia się za wszelką cenę od sąsiada przynosi często opłakany efekt w postaci chaosu architektonicznego. Warto mieć także na uwadze, które rozwiązanie będzie lepiej się sprawdzało w miejscu, gdzie będzie stał dom. Na przykład dach płaski w górach nie będzie spełniał swoich funkcji tak dobrze jak spadzisty. Z takiego dachu woda deszczowa nie spłynie tak szybko jak po pochylonej powierzchni. Dłużej także będzie na nim zalegał śnieg.
Oprócz walorów estetycznych warto też wziąć pod uwagę koszty rozwiązań.

Co wpływa na wybór pokrycia?

To zależy, na jakim etapie zastanawiamy się nad rodzajem pokrycia.
Jeśli na etapie wyboru projektu, nasz wybór nie jest niczym ograniczony – projekt można zmieniać, nie narażając się na dodatkowe koszty. Jeżeli przeprowadzamy remont lub tylko wymianę starego pokrycia (bez wymiany lub wzmacniania więźby dachowej), jesteśmy ograniczeni warunkami konstrukcyjnymi, które mogą nie pozwolić na wybrane przez nas rozwiązanie.
Pochylenie połaci dachowych. Im szczelniejsze pokrycie, tym mniejszy spadek może mieć dach. Jest to ważne ze względu na to, że na dachu o mniejszym spadku będzie dłużej zalegał śnieg i wolniej będzie z niego spływała woda opadowa. Spadek dachu zwykle podaje się w stopniach – jest to wartość kąta nachylenia połaci dachu do poziomu. Na przykład minimalne pochylenie połaci dla blachodachówek to 14°, a dla dachówki – 22°.
Pokrycia, które nie tworzą ciągłej, szczelnej powłoki, można układać na dachach o małym kącie nachylenia, pod warunkiem że zastosuje się dodatkowe zabezpieczenie w postaci deskowania i wstępnego krycia.
Nośność konstrukcji dachu. Jeśli wybieramy pokrycie na etapie projektu, będzie ono determinować rozwiązania konstrukcyjne, na przykład przekroje i rozstaw krokwi, rodzaj wstępnego krycia: czy będzie to folia, a nad nią ruszt z łat i kontrłat, czy też sztywne poszycie. Konstrukcję więźby dachowej trzeba uwzględnić także wtedy, gdy wymieniamy stare pokrycie na nowe. Jeżeli istniejąca konstrukcja jest osłabiona przez lata eksploatacji, łatwiej i taniej będzie odciążyć jej elementy, zamieniając stare pokrycie na lżejsze, niż wzmacniać lub wymieniać całą konstrukcję.
Stopień skomplikowania dachu. Na dachach o rozczłonkowanej bryle lepiej zastosować materiały o małych wymiarach – dachówki, gonty, wióry, a na dachach o dużych płaszczyznach – pokrycia w płytach, na przykład blachodachówki. Podczas układania takich pokryć na dachach skomplikowanych powstaje sporo odpadów, więc w ostatecznym rozrachunku wybór tańszego materiału w dużych arkuszach może się czasem okazać niewiele mniej kosztowny niż droższego o mniejszym rozmiarze.
Względy estetyczne. Ważne jest, aby sprawdzić, czy na rodzaj materiału pokryciowego nie będzie miał wpływu miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. Jeśli nie, to i tak warto dobierać pokrycie, by pasowało do tendencji panujących w najbliższym sąsiedztwie.
Możliwości finansowe. Dach to spore obciążenie dla kieszeni. Jeżeli środki finansowe nie są zbyt duże, łatwiej będzie go pokryć gontem bitumicznym czy blachodachówką z najpopularniejszą powłoką poliester połysk niż dachówką ceramiczną. Tańszy też będzie dach płaski.


Te pytania dotyczą nie tylko charakteru, jaki dach nada domowi.

Odpowiedź na nie będzie decydowała również o kosztach, jakie poniesiemy na jego zbudowanie, a także o stopniu trudności w prowadzeniu prac.

daleka trudno czasami rozpoznać, czy na dachu leży dachówka, czy blachodachówka

Które pokrycia są najchętniej wybierane?
Odpowiedź staje się jasna po jednej podróży przez Polskę: dachówka ceramiczna lub cementowa i blacha. Tam, gdzie wyraźne są wpływy niemieckie, króluje dachówka. Polska centralna lubi wszystkie rodzaje blach. Każdy materiał ma swoje wady i zalety. Warto je przeanalizować, aby być pewnym wyboru.
Dachówki: - są ciężkie, więc sprawdzają się tam, gdzie wieją silne wiatry. Ich znaczny ciężar sprawia, że dobrze tłumią hałas, co jest ważne zwłaszcza w domu z poddaszem użytkowym;
- mają małe wymiary, dlatego łatwo się z nich formuje pokrycie na krzywiznach, łukach, stożkach;
- gdy zostanie uszkodzona jedna dachówka, można ją wymienić bez demontowania całego pokrycia;
- w rejonach zadrzewionych – tam, gdzie jest dużo cienia – ceramiczne dachówki naturalne szybko pokrywają się zielonym nalotem;
- dachówka ceramiczna należy do pokryć drogich. Cementowa jest od niej trochę tańsza.
Blacha:
- jest dostępna w dużych arkuszach, co znacznie przyspiesza prace i daje szczelniejsze pokrycie (dobra zwłaszcza na dachy o prostych połaciach);
- jest lekka, więc lepiej nie stosować jej tam, gdzie wieją silne wiatry; ta jej cecha nie jest też korzystna ze względu na akustykę – może być uciążliwa, jeśli źle się ułoży izolację termiczną;
- to, że jest lekka, ułatwia jej transport, a więźba pod nią może być lżejsza i prostsza. Przy remoncie blachę można położyć na istniejące pokrycie z papy;
- jeśli koniecznie chcemy mieć blachę w rejonie nadmorskim czy silnie uprzemysłowionym, czyli w środowisku sprzyjającym szybszemu rozwojowi korozji, trzeba wybierać te z powłokami odpornymi na nią;
- sprawdza się tam, gdzie długo zalega śnieg, bo dzięki śliskiej i gładkiej powierzchni szybciej zsunie się on z dachu, a dzięki temu, że pokrycie z niej jest szczelne, woda z topniejącego śniegu nie dostanie się pod nie.




Co zamiast dachówki i blachy?

Gonty bitumiczne. Są tanie i nawet doliczając koszt sztywnego poszycia, na którym się je układa, będą tańsze od ceramiki. Sprawdzają się na dachach o skomplikowanym kształcie. Niezbyt atrakcyjnie zaś mogą wyglądać na dachu o dużych połaciach – odwzorowują często kształt podkładu, a on nie zawsze jest idealnie gładki.
Łatwo zrobić remont takiego pokrycia: można na nie położyć nową warstwę nawet kilkakrotnie.
Gonty drewniane. To częsty widok w górach, choć lubią je też podmiejskie dworki. Najlepsze gonty są z drewna jodłowego, dębowego i cedru. Są też z sosnowego, świerkowego i modrzewiowego. Zwężające się w kształcie klina gonty mają małe wymiary, więc łatwo wymienić uszkodzony fragment.
Wióry. Rozpowszechnione na Suwalszczyźnie są robione z lekkiego, miękkiego, ale wytrzymałego i odpornego na szkodniki drewna osikowego. Układa się je warstwowo, ze względu na to trudno wymienić kawałek pokrycia. Są stosunkowo niedrogie – razem z robocizną ich koszt jest porównywalny z kosztem dachówek angobowanych.
Strzecha. To pokrycie na strome dachy. Oczywiście nie w każde otoczenie dobrze się wkomponuje. Kiedyś robiona ze słomy, teraz zwykle z trzciny. Trwałość strzechy zależy od grubości pokrycia (powinna wynosić od 30 do 40 cm). Taki dach jest wodoszczelny i dobrze tłumi hałas. W zimie izoluje cieplnie, a latem chroni dom przed przegrzaniem.   To pokrycie kosztowne i ciężke, dlatego wymaga solidnej więźby.
Łupek naturalny. Kiedyś rozpowszechniony na Dolnym Śląsku i ziemiach zachodnich, teraz jest rzadziej stosowany. Jest bardzo trwały i solidny, niepalny, nienasiąkliwy, odporny na mróz, korozję biologiczną i promieniowanie UV. Ma małe wymiary, dlatego sprawdza się w kryciu skomplikowanych dachów. Jednak to drogie i ciężkie pokrycie wymagające solidnej więźby.



Gonty bitumiczne mogą przypominać wyglądem gonty drewniane, dachówkę karpiówkę lub łupek.


Co na dachy płaskie?

Najpopularniejsze są papy, które na dachach spadzistych najczęściej stosuje już tylko jako materiał wstępnego krycia, a jako pokrycie wierzchnie zastępują je gonty bitumiczne.
Na dachy płaskie można stosować tradycyjne papy bitumiczne. Nie mają one zbyt dobrych parametrów technicznych, dlatego układa się je w trzech warstwach. Takie pokrycie jest najtańsze, ale wymaga częstych remontów.
Nowsze są papy modyfikowane. Największą wytrzymałość na zmienną temperaturę mają elastyczne papy modyfikowane SBS.
Zwykle układa się je w dwóch warstwach (na pierwszą stosuje się papę podkładową lub wentylacyjną, na drugą – papę wierzchniego krycia), które zgrzewa się ze sobą. Papy nawierzchniowe są pokryte posypką z łupku, bazaltu lub grysu ceramicznego, która zabezpiecza je przed  działaniem promieni UV i nagrzewaniem. Są też papy grubsze – mają co najmniej 4 mm – do pokryć jednowarstwowych.
Na dachu płaskim z odwróconym układem warstw (z zamienionymi miejscami hydroizolacją i termoizolacją) ostatnią warstwę stanowi żwir. Można też dołożyć warstwę wegetacyjną i zazielenić dach.


Drobnowymiarowe gonty drewniane sprawdzają się na dachach urozmaiconych na przykład wolimi oczkami.


Jak zabezpiecza się pokrycia?

Rzadko które pokrycie nie ma warstwy chroniącej przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Producenci wymyślają różne powłoki, które mają zabezpieczać materiały przed niszczeniem, przedłużać ich trwałość i opóźniać starzenie.
Naturalne, ale też angobowane, szkliwione lub glazurowane. Dachówki ceramiczne naturalne ceglasty kolor zawdzięczają związkom żelaza zawartym w glinie. Ich odcienie zależą od tego, z jakiego złoża wydobyto surowiec. To jedyny rodzaj dachówek niczym niepokrywanych.
Dachówki angobowane to takie, które przed wypaleniem pokrywa się rozcieńczoną gliną z dodatkiem barwników. Dzięki temu mogą mieć różne kolory, a na dodatek są mniej podatne na porastanie mchem i glonami niż dachówki naturalne. Angoba może też być identyczna z naturalną barwą dachówki. Są również dachówki z angobą kwarcową i szlachetną. Ich powierzchnia jest bardziej błyszcząca.
Najbardziej błyszczące są dachówki glazurowane (szkliwione). Po wypaleniu są powlekane kolorowym lub bezbarwnym szkliwem i ponownie umieszczane w piecu. Nasiąkliwość takich dachówek jest niemal równa zeru, gdyż szkliwo szczelnie zamyka wszystkie pory. W porównaniu z innymi są najłatwiejsze w czyszczeniu. Zarówno angobowanie, jak i glazurowanie zwiększa trwałość dachówek. Tak zabezpieczone ciemnieją wolniej niż naturalne. Z ich powierzchni szybciej spływa woda, dzięki czemu ograniczone są warunki sprzyjające rozwojowi mchów i porostów.
Malowane i wybłyszczane. Dzięki malowaniu farbą akrylową, akrylowo-silikatową lub polimerową dachówki cementowe mają niską nasiąkliwość i gładką powierzchnię. Wolniej też płowieją. Dodatkowe powłoki sprawiają także, że deszcz łatwiej spłukuje gromadzące się zanieczyszczenia, uniemożliwiając porost glonów.
Pierwsza warstwa farby akrylowej lub akrylowo-silikatowej jest nakładana, jeszcze zanim uformowana w kształt dachówki masa zdąży związać. Kolejne dwie warstwy nakłada się na dachówkę całkowicie wyschniętą.
Pomalowana powierzchnia może być błyszcząca, matowa bądź półmatowa.
Niektórzy producenci stosują farby z tak zwanym wybłyszczaczem. Dzięki niemu dach zawsze sprawia wrażenie mokrego, a jego kolor jest bardzo intensywny. Dachówki cementowe mogą być dodatkowo pokryte granulatem kwarcowym, co nadaje im oryginalny wygląd, lub lakierem bezbarwnym. Są też dachówki o warstwowej budowie, dzięki której zwiększa się nie tylko ich wytrzymałość, ale także odporność na zabrudzenia i porastanie mchem.
Ocynkowane i kryte powłokami tworzywowymi. Odporność blach podnosi się dzięki dodatkom. Cynk uszlachetnia się tytanem, miedzią i aluminium – jest wtedy bardziej odporny na zanieczyszczenia środowiska. Blachy stalowe i aluminiowe są zabezpieczane cynkiem i alucynkiem, a te ostatnie niekiedy dodatkowo posypką ceramiczną.
Najpopularniejszą formą ochrony blach, a jednocześnie nadawania im koloru i stopnia połysku jest pokrywanie ich powłokami z tworzyw sztucznych chroniącymi je przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Standardowe to: poliester połysk lub mat, PVDF, pural.
Modyfikowane i pokrywane folią. Podstawowym materiałem na dachówki bitumiczne są papy oksydowane. Trwalsze od nich są te modyfikowane polimerami APP lub SBS. Zachowują one elastyczność nawet do -35°C, oksydowane natomiast są wrażliwe na wysoką temperaturę. Najtrwalsze są dachówki pokryte folią miedzianą, która patynując się, nabiera szlachetnego wyglądu, a równocześnie nie traci nic ze swoich walorów użytkowych. Barwienie uodparnia dachówki na działanie czynników chemicznych i wpływ niekorzystnych warunków atmosferycznych.
Impregnowane. Tak zabezpiecza się pokrycia naturalne. Pokrycie ze strzechy można zaimpregnować przeciwogniowo (taki zabieg trzeba powtarzać co trzy lata). Gonty natomiast powleka się impregnatem do drewna, który zabezpiecza je przed grzybami domowymi, pleśniowymi i owadami. Impregnację można przeprowadzić jeszcze przed ułożeniem gontu, zanurzając jego elementy w roztworze impregnatu, lub nanieść preparat na ułożony gont pędzlem, wałkiem albo rozpylaczem. Zabieg należy powtarzać co kilka lat.
Wióry natomiast można impregnować dopiero po roku od ułożenia ich na dachu.



Dach jednospadowy (pulpitowy) – choć wydaje się prosty, jego konstrukcja jest łatwa do zrobienia tylko wtedy, gdy kąt nachylenia jest niewielki, ściana pulpitowa niska i nie ma ścianki kolankowej.

Dach dwuspadowy – na wybór konstrukcji wpływa między innymi: rozpiętość ścian zewnętrznych, rodzaj stropu, kąt nachylenia dachu i sposób użytkowania poddasza. Najczęściej stosuje się więźbę krokwiową lub krokwiowo-jętkową.

Dach czterospadowy (kopertowy) – najczęściej stosuje się w nim konstrukcję płatwiowo-kleszczową, ale można też inną. We wnętrzu pod takim dachem jest więcej skosów niż pod dwuspadowym.

Dach półszczytowy – gdy dom jest nieduży i ma drewniany strop, najlepiej zastosować więźbę krokwiową.

Dach namiotowy – to dach, w którym nie ma kalenicy, grzbiety schodzą się w jednym punkcie; najłatwiej zrobić go w konstrukcji płatwiowo-kleszczowej.

Dach naczółkowy – jest podobny do dwuspadowego, więc jego konstrukcję dobiera się w zależności od tych samych czynników.

Dach mansardowy – jego konstrukcję dość łatwo zrobić z wiązarów kratowych, ale przy zastosowaniu tradycyjnych rozwiązań ciesielskich jest to bardziej skomplikowane.

Dach wielospadowy – to zwykle najtrudniejszy do wykonania rodzaj dachu niezależnie od zastosowanej konstrukcji. Ułatwieniem jest użycie wiązarów kratowych.

Czy duży ciężar pokrycia to wada?
Z jednej strony tak, z drugiej zaś jest to zaleta. Cięższe materiały dobrze tłumią hałas i mają dużą odporność na zmiany temperatury – pod jej wpływem kurczą się i rozszerzają tylko w minimalnym stopniu.
Gdy materiał jest ciężki, więźba musi być solidniejsza (w efekcie droższa). Dotyczy to głównie domów z poddaszem nieużytkowym, gdzie grubość krokwi nie jest uzależniona od grubości materiału ociepleniowego.
Ciężkie materiały, takie jak dachówki czy łupek, są też bardziej pracochłonne w układaniu i przy wciąganiu na dach. Dlatego za tego typu pokrycie dekarzowi trzeba będzie zapłacić więcej niż za wykończenie dachu blachą lub gontami bitumicznymi.
Znaczny ciężar sprawia jednak, że pokrycie jest stabilne i odporne na podwiewanie przez podmuchy silnego wiatru.

Czy można zmieniać rodzaj pokrycia?
Na etapie projektu indywidualnego taką zmianę trzeba skonsultować z jego autorem.
W przypadku projektu gotowego nie ma problemu, gdy jest w nim informacja o możliwości zmiany i zaproponowane są inne rozwiązania. Jeżeli takiej infomacji nie ma, trzeba zwrócić się do autora projektu.
Bez obliczeń konstrukcyjnych można zmienić rodzaj pokrycia, gdy konstrukcja była zaprojektowana pod najcięższe z pokryć – dachówkę ceramiczną. Trzeba wtedy porównać ciężar 1 m² obu pokryć – tego z projektu i nowego. Jeżeli nowe okaże się lżejsze, można dokonać zmiany, jeśli cięższe – potrzebne będą obliczenia sprawdzające.
Najmniej problemów będzie, gdy zmiana zostanie zrobiona przy okazji adaptacji projektu gotowego do warunków na działce i przed uzyskaniem pozwolenia na budowę.

CO TO ZNACZY?

Dachówki przesuwne – to dachówki ceramiczne, których rzędy można względem siebie rozsunąć na tyle, na ile pozwalają zamki (niektóre nawet o 8 cm). Taka jest też tolerancja rozstawu łat dachowych. Jest to szczególnie istotne przy wymianie pokrycia. Mniejsze jest wówczas ryzyko, że stare łaty trzeba będzie zrywać, za to duża szansa na to, że dachówki da się dopasować do istniejącego rozstawu łat (bez konieczności przycinania dachówek).
Przesuwne mogą być wszystkie dachówki zakładkowe.
Barwienie w masie – oznacza, że dachówki ceramiczne i cementowe nie są barwione po uformowaniu, lecz jeszcze przed nim. Dzięki temu mają one w całym przekroju taki sam kolor jak na powierzchni.
Jest to istotne, zwłaszcza gdy musimy przeciąć dachówkę – środek ma taki sam kolor jak powierzchnia dachówki. Także w razie zarysowania lub uszkodzenia takie miejsce nie rzuca się w oczy.
Efektywna powierzchnia krycia – to zużycie materiału na konkretnym rozstawie drewnianych łat. Im ten rozstaw jest większy, tym mniejsze jest zużycie. Efektywna powierzchnia krycia informuje więc o tym, ile materiału pokryciowego rzeczywiście się mieści na 1 m² dachu. Dlatego ustalając przed zakupem potrzebną ilość materiału, trzeba się koniecznie dowiedzieć, jaka jest efektywna powierzchnia krycia dla konkretnego modelu.
W ustaleniu takiego zużycia powinien pomóc sprzedawca lub przedstawiciel handlowy.
Blachodachówki samonośne – to szczególny rodzaj blachodachówek w wąskich panelach. Tradycyjną łatę drewnianą zastępuje fabrycznie wykonany profil Z znajdujący się w górnej krawędzi każdego arkusza. Mocuje się je na specjalnych profilach montażowych (kontrłatach).



Jakie drewno na więźbę?

Drewno to najpopularniejszy materiał na konstrukcje dachów. Więźby drewniane można wznosić zarówno na ścianach domów drewnianych, jak i murowanych. Stosuje się na nie głównie drewno iglaste – sosnowe lub świerkowe. Ma dużą wytrzymałość i sprężystość, a jednocześnie jest dość miękkie i łatwe w obróbce. Właśnie na takie drewno są robione obliczenia konstrukcyjne. Można też użyć drewna topoli. Jest ono tańsze niż sosnowe. Trzeba się jednak liczyć z tym, że zużyje się go trochę więcej niż na przykład sosnowego. Jest to związane z koniecznością stosowania większych przekrojów, ponieważ ma ono inną wytrzymałość na ściskanie. Przed zrobieniem więźby trzeba się zwrócić  do konstruktora o ponowne przeliczenie konstrukcji pod kątem zastosowania innego drewna. Drewno na więźbę powinno być dobrej jakości, zdrowe, bez oznak działania czynników biologicznych. Jego wilgotność powinna wynosić nie więcej niż 18%. Na więźbę można też stosować drewno klejone warstwowo. Jest co prawda drogie, ale nie wypacza się i jest wytrzymałe.



CO ZAMIAST DREWNA?

Na przykład elementy z materiałów łączonych. Wiązar drewniano-stalowy to dwa równoległe pasy bali drewnianych połączone stalowymi krzyżulcami. Jest lżejszy od drewnianego, ale przenosi duże obciążenia. Belki o przekroju dwuteowym – z częścią środkową z płyty OSB i pasami górnym i dolnym z klejonego drewna iglastego – wykorzystuje się do produkcji więźby gotowej.
Dźwigary ze stali stosuje się, gdy cały dom jest wznoszony w takiej konstrukcji.

Jakie więźby pod dachy spadziste?
Typowa więźba jest zbudowana z wiązarów – drewnianych elementów połączonych w trójkąt. W projektach najczęściej można się spotkać z więźbami krokwiowymi, jętkowymi, płatwiowo-kleszczowymi i z wiązarami kratowymi. Każda z nich ma kilka rozwiązań. Rodzaj konstrukcji oraz rozpiętość, rozstaw i przekroje jej elementów zależą głównie od obciążeń, jakie na nią działają. Przy jej projektowaniu bierze się pod uwagę:
- obciążenie wiatrem i śniegiem – przyjmuje się je jako stałe dla danej strefy klimatycznej;
- obciążenie ciężarem własnym pokrycia wraz z elementami potrzebnymi do jego ułożenia na konstrukcji (kontrłatami, łatami, deskami, papą, folią, ociepleniem itd.).
Więźba krokwiowa ma stosunkowo mało elementów, dlatego jest najłatwiejszym do zrobienia i najbardziej ekonomicznym typem więźby. Stosuje się ją, gdy rozpiętość liczona w świetle ścian zewnętrznych nie przekracza 7 m. Długość krokwi nie powinna przekraczać 4,5 m, a jeśli stosuje się lekkie pokrycie – 5 m. Nachylenie połaci dachowych, a więc i krokwi, w stosunku do poziomu wynosi 30-50°.
Więźba jętkowa jest wybierana najczęściej, bo ma mniej ograniczeń niż krokwiowa. Stosuje się ją, gdy rozpiętość dachu przekracza 7 m lub gdy ze względu na duży spadek połaci długość krokwi musiałaby być większa niż 4,5 m. Nachylenie połaci z taką konstrukcją może wynosić 25-60°, ale mniejsze niż 35° nie jest zalecane. Największa rozpiętość dachów jętkowych to 12 m. Wtedy jętki podpiera się jedną lub dwiema płatwiami opartymi na słupach stolcowych. Jętki długości do 3,5 m nie wymagają podparcia.
Więźbę płatwiowo-kleszczową robi się zarówno w dachach płaskich, jak i stromych, jedno- i dwuspadowych, z poddaszem użytkowym lub bez niego. Są dwa typy wiązarów: główne, (rozmieszczone co 3-5 m, składające się z dwóch krokwi, pary kleszczy i dwóch słupów stolcowych) i pośrednie (krokwie oparte na płatwiach). Ich maksymalne rozpiętości i nachylenia połaci są podobne jak w dachu jętkowym.
Wiązary kratowe najlepiej sprawdzają się na konstrukcje dachów dwuspadowych o niewielkim kącie nachylenia (14-23°). Konstrukcja jest powtarzalna, dlatego taki rodzaj więźby robi się szybko.

CO WPŁYWA NA WYMIARY WIĘŹBY?
Powszechnie przyjmuje się, że wpływ na przekroje elementów więźby ma ciężar pokrycia. Trzeba jednak pamiętać, że nawet jeśli materiał jest lekki, a poddasze będzie użytkowe i trzeba je ocieplić, to przekroje będą spore, żeby zmieściło się ocieplenie.




Kiedy warto zamówić więźbę gotową?

Więźba gotowa to zarówno prefabrykowane wiązary kratowe, jak i pojedyncze elementy przycięte na wymiar przygotowane do zmontowania na budowie. Najbardziej opłaca się je stosować w domach z poddaszem nieużytkowym na dach dwuspadowy bez lukarn. Więźba z prefabrykatów o takich samych wymiarach jest najprostsza do przygotowania i najtańsza. W takim rozwiązaniu jest ona nie tylko konstrukcją dachu, ale także stropu nad ostatnią kondygnacją. Gdy porównamy koszty, okaże się, że więźba gotowa zastosowana w takim dachu będzie nawet do 40% tańsza od więźby wykonywanej na budowie i stropu gęstożebrowego.
Prefabrykacja wiązarów kratowych na bardziej skomplikowany dach z wieloma płaszczyznami i lukarnami będzie o wiele droższa, ponieważ mniejsza powtarzalność elementów powoduje, że jej przygotowanie jest bardziej pracochłonne. W takim wypadku więźba gotowa może być równie kosztowna, a czasem nawet droższa niż tradycyjna. Dlatego warto pokazać projekt doradcom technicznym w firmie specjalizującej się w takich więźbach, którzy ocenią stopień skomplikowania dachu i podpowiedzą, co się bardziej opłaci – zamówienie prefabrykatów czy zatrudnienie doświadczonego cieśli.
Zamówienie więźby gotowej wiąże się zazwyczaj ze zmianą konstrukcji dachu znajdującej się w dokumentacji projektu. Każda firma przygotowuje swój projekt (aneks do dokumentacji domu), na podstawie którego w fabryce powstanie konstrukcja.

Jakie informacje powinny być w projekcie?

Każdy projekt powinien zawierać takie dane, jak:
- klasa drewna na konstrukcję dachu. Najczęściej stosuje się drewno klasy C 30. Można też użyć C 35 i C 40. Im większa liczba w oznaczeniu, tym drewno jest bardziej wytrzymałe;
- wymiary elementów więźby, ich przekrój i długość;
- sposób połączenia poszczególnych elementów;
- ilość drewna potrzebnego na konstrukcję określona w metrach sześciennych.
Warto poprosić projektanta o zestawienie wszystkich elementów więźby wraz z wymiarami.
Łatwiej będzie wtedy zamówić drewno przycięte na wymiar. Przyda się także, gdy będzie ono cięte na budowie – ułatwi pracę wykonawcy.

Jaką konstrukcję ma dach płaski?
Najczęściej spotykanym rozwiązaniem jest stropodach wentylowany. Zawsze musi mieć konstrukcję spadkową, która  zagwarantuje nachylenie dachu nie mniejsze niż 5% i jednocześnie nieprzekraczające 20%. Jego wentylacja odbywa się dzięki rozmieszczonym w ścianach między stropem ostatniej kondygnacji a połacią dachu otworom wentylacyjnym. Łączna powierzchnia przekroju otworów powinna wynosić co najmniej 1/1000 powierzchni połaci dachu.
Konstrukcję spadkową w takim dachu można zrobić z cegły dziurawki lub z drewna. Trzeba pamiętać o dociepleniu stropodachu.
Dach płaski może mieć także konstrukcję pełną. Wszystkie warstwy ułożone na stropie ostatniej kondygnacji szczelnie do siebie przylegają. Układ warstw może być standardowy – najpierw izolacja termiczna, na niej hydroizolacja (powinno się wtedy przewietrzać połać dachu kominkami wentylacyjnymi) – lub odwrócony: najpierw hydroizolacja, a na niej izolacja termiczna. Stropodach odwrócony jest trwalszy, ponieważ warstwa hydroizolacyjna nie jest narażona na uszkodzenia mechaniczne i negatywny wpływ czynników atmosferycznych.
Funkcję warstwy spadkowej w takim dachu może pełnić izolacja termiczna.




Jak samodzielnie impregnować?

Najłatwiejsza do samodzielnego przeprowadzenia jest impregnacja powierzchniowa poprzez malowanie, wcieranie lub natryskiwanie. Jest ona popularna (choć nie najskuteczniejsza), bo wielu inwestorów samodzielnie ją wykonuje, aby zaoszczędzić na robociźnie. W taki sposób nasyca się drewno impregnatem tylko do głębokości 2-4 mm (maksymalnie do 8 mm).
Wbrew potocznej opinii głębokość nasycenia drewna poprzez krótkotrwałą (kilkuminutową) kąpiel w impregnacie jest podobna do tej poprzez malowanie czy smarowanie. Przewagą kąpieli jest duża dokładność pokrycia impregnatem powierzchni elementów. Można w ten sposób zabezpieczyć drewno bezpośrednio na budowie lub zlecić to firmie (koszt 48-70 zł/m³).
Nawet na kilkadziesiąt milimetrów impregnat wnika podczas kąpieli długotrwałej, gdy drewno moczy się w nim od dwóch do siedmiu dni. Minusem jest dosyć długa przerwa w pracach, bo drewno musi jeszcze odeschnąć.
Rzadko stosowana jest impregnacja dyfuzyjna. Warstwy drewna zasypuje się mieszaniną suchego impregnatu solnego z piaskiem i pozostawia przykryte folią na dziesięć dni do kilku miesięcy. Metoda jest bardzo skuteczna (impregnat może całkowicie wniknąć w przekrój drewna), ale niezbyt popularna ze względu na koszty, duże zużycie preparatu i długi czas oczekiwania.
Samodzielnie można też przeprowadzić kąpiel zimno-gorącą, choć jest to dość uciążliwe. Drewno zanurza się w preparacie podgrzanym do 70-80°C na 33-150 min. Następnie przenosi się je do kąpieli w zimnym impregnacie.
Uwaga! Drewno po zaimpregnowaniu metodą powierzchniową w zasadzie nie powinno być poddawane dalszej obróbce. Jeżeli jednak jest to konieczne, cięte miejsca trzeba zawsze dodatkowo zabezpieczyć.

Jakie są inne metody impregnacji?

Można się zdecydować na impregnację ciśnieniową, której nie da się przeprowadzić samodzielnie. Jest skuteczniejsza niż metody powierzchniowe. Robią ją specjalistyczne firmy oraz niektóre tartaki. Drewno umieszcza się w autoklawach, gdzie jest nasączane impregnatem solnym pod wysokim ciśnieniem. Wnika on na głębokość kilkudziesięciu milimetrów. To najskuteczniejszy, ale kosztowny sposób chemicznego zabezpieczenia drewna (60-143 zł/m³).
Innym rozwiązaniem jest zakup elementów już zaimpregnowanych (koszt zaimpregnowanej tarcicy konstrukcyjnej – około 940 zł/m³).

Czym impregnować?

Najtaniej impregnatem solnym rozcieńczonym w wodzie (5-8 zł/kg).
Do wyboru są preparaty:
- wodorozcieńczalne – najczęściej są to roztwory soli nieorganicznych sprzedawane w postaci gotowej do użytku lub w formie proszku albo pasty do rozpuszczenia w wodzie. Impregnaty tego typu są przeważnie bezwonne, niepalne i łatwo wnikają w drewno. Chronią je przed ogniem, grzybami i owadami. Słabo wnikają w drewno suche, więc przed impregnacją powierzchniową trzeba je zwilżyć. Niektóre z nich nie są odporne na wodę (impregnaty wymywalne) i może ona wypłukać je z drewna;
- rozpuszczalnikowe – przeważnie rozcieńczane benzyną lakową. Głęboko wnikają w suche drewno. Zabezpieczają je przed grzybami domowymi, pleśniami i owadami. Wykorzystuje się je przede wszystkim do impregnacji powierzchniowej lub do kąpieli impregnacyjnej. Są łatwo palne i mają silny zapach, ale cechy te znikają, gdy benzyna odparuje. Takie impregnaty chronią przed żywymi organizmami, ale nie zabezpieczają przeciwpożarowo.



CZY MOŻNA STOSOWAĆ PREPARATY SOLNE POD POKRYCIE Z BLACHY?

Można, bo współczesne pokrycia stalowe są wystarczająco zabezpieczone antykorozyjnie. Dla pewności lepiej wybierać te niewymywalne. Trzeba też pamiętać o wszelkich łącznikach – śrubach, gwoździach – i stosować tylko nierdzewne.

Co zamiast impregnacji?

Chemicznych rozwiązań można uniknąć, stosując suszenie komorowe. Drewno zostaje wyjałowione i nie ma w nim żadnych substancji stanowiących pożywienie dla szkodników (koszt 158-183 zł/m³).
Natomiast odporność ogniową zwiększa czterokrotne struganie elementów oraz fazowanie (ścinanie) ich narożników. Po takiej obróbce powierzchnia drewnianych elementów jest bardzo gładka i w razie pożaru płomienie nie dostaną się w głąb, lecz będą się po niej ślizgać (koszt 150-350 zł/m³).

Co pod pokryciem?
Prawie żadne pokrycie dachu spadzistego nie jest idealnie szczelne.
Dlatego aby woda, która się ewentualnie pod nie przedostanie, nie zawilgociła konstrukcji dachu, trzeba jeszcze zrobić dodatkowe wstępne krycie. Większość materiałów układa się na ruszcie z łat i kontrłat, dlatego można pod nie stosować zarówno sztywne poszycie z papą, jak i folię wstępnego krycia.
Są jednak materiały, które koniecznie trzeba układać na sztywnym poszyciu.



Na czym, jeśli nie na sztywnym poszyciu?
Ostatnio coraz popularniejsza staje się folia wstępnego krycia. Dzięki jej zastosowaniu szybciej postępują prace na dachu. Mimo to nie zdziwmy się, gdy dekarz będzie nas przekonywał do zmiany zaplanowanego rodzaju wstępnego krycia z folii na tradycyjne rozwiązanie ze sztywnym poszyciem.
Wielu dekarzy woli od lat stosowany sposób, bo łatwiej im się poruszać po tak przygotowanym dachu.

Kiedy sztywne poszycie?

Jest niezbędne pod papy i gonty bitumiczne. Są to pokrycia za miękkie, aby można je było mocować bezpośrednio do drewnianych łat jak dachówki lub blachodachówki. Gonty i papy przybija się do poszycia ocynkowanymi gwoździami (papiakami). Sztywne poszycie musi być idealnie równe. W razie jakichkolwiek różnic położenia między jego poszczególnymi elementami będzie to widoczne na cienkim pokryciu z gontów, co zepsuje cały efekt.
Sztywnego poszycia wymagają także blachy płaskie. Robi się je też pod każde inne pokrycie, które będzie układane na dachu o niewielkim spadku – od 10 do 20°.
Cena: papy podkładowe – 3,30-32,40 zł/m².
Uwaga! Pod blachy ocynkowane, tytanowo-cynkowe oraz pokrycia z łupku naturalnego układane na sztywnym poszyciu zamiast papy trzeba użyć specjalnej folii dachowej.

Co to znaczy, że folia jest paroprzepuszczalna?
Folie dachowe są tak zbudowane, że chronią konstrukcję dachu i ocieplenie przed wodą, która może się dostać pod pokrycie. Spływa ona po folii, nie przedostając się w głębsze warstwy. Jednocześnie folie w większym lub w mniejszym stopniu przepuszczają parę wodną z wnętrza domu. Ze względu na tę cechę rozróżnia się folie niskoparoprzepuszczalne i wysokoparoprzepuszczalne.
Folie niskoparoprzepuszczalne to takie, których paroprzepuszczalność nie przekracza 700 g/m²/24 h. Oznacza to, że przez 1 m² folii przenika w ciągu doby nie więcej niż 700 g pary wodnej. Nie wolno ich układać bezpośrednio na ociepleniu lub deskowaniu, bo mogłyby ulec zawilgoceniu.
Folie wysokoparoprzepuszczalne to takie, których paroprzepuszczalność przekracza 700 g/m²/24 h. Taka folia może się stykać z izolacją cieplną i nie ma obaw, że ocieplenie i konstrukcja dachu zostaną zawilgocone.
Oprócz folii wysokoparoprzepuszczalnych produkuje się włókniny (membrany). Ich paroprzepuszczalność dochodzi nawet do 3000 g/m²/24 h.
Przykładowe ceny:
- folie niskoparoprzepuszczalne: polietylenowe – 1,55-3,40 zł/m², polipropylenowe – około 6 zł/m²;
- folie wysokoparoprzepuszczalne: trójwarstwowe polipropylenowe – 3,80-6,70 zł/m²;
- włókniny wysokoparoprzepuszczalne: jednowarstwowe polipropylenowe – 5,50-7,65 zł/m²,
dwuwarstwowe poliuretanowo-polipropylenowe – 15-30 zł/m².

Sztywne poszycie z papą
Zalety:
- może dłużej leżeć na dachu bez zakrycia właściwym pokryciem dachowym;
- jest wygodne do układania pokrycia docelowego, łatwiej bowiem się po nim poruszać niż po konstrukcji z łat i kontrłat.

Wady:
- podnosi koszt dachu;
- jego ułożenie jest praco- i czasochłonne, a w związku z tym wydłuża się czas wykonania dachu.

Folie dachowe

Zalety:
- są tańsze od sztywnego poszycia, nawet jeśli użyje się stosunkowo drogiej folii wysokoparoprzepuszczalnej.

Wady:
- są wrażliwe na promieniowanie UV, dlatego można je pozostawić nieosłonięte maksymalnie miesiąc, niektóre trzy-cztery miesiące.



Czym ocieplać?
Przez dach ucieka bardzo dużo ciepła, dlatego powinien być dobrze zaizolowany. Najpopularniejszym materiałem do ocieplania połaci dachowych jest wełna mineralna lub szklana. Można też użyć płyt styropianowych, jednak ze względu na ich sztywność trudniej je ułożyć tak, aby pomiędzy nimi a krokwiami nie powstały szpary, przez które będzie uciekać ciepło.
Jeśli poddasze jest użytkowe, do ocieplenia układanego w połaci dachu stosuje się płyty lub maty z wełny mineralnej, wełnę z welonem szklanym albo folią aluminiową. Grubość wełny i jej współczynnik przewodzenia ciepła λ podaje projektant.
Gdy poddasze jest nieużytkowe (w stropodachu wentylowanym), lecz między konstrukcją dachu a stropem ostatniej kondygnacji jest miejsce, aby tam wejść, na stropie układa się maty lub płyty z wełny. Ich wierzch może być przykryty welonem szklanym, który spełnia dodatkowo funkcję wiatroizolacji – mniej ciepła będzie wtedy wywiewane z izolacji. Jeśli wysokość między stropem a połacią dachu jest zbyt mała, lepiej zastosować granulat z wełny, celulozy lub ze styropianu. Trzeba wtedy zatrudnić ekipę z agregatem do wdmuchiwania materiału.
Jeżeli dach jest płaski niewentylowany, do jego ocieplenia stosuje się twarde płyty wełny, bardzo wytrzymałe, ale o niższej izolacyjności cieplnej niż płyty miękkie. Układa się je jednowarstwowo. Można też wykorzystać system dwuwarstwowy – płytę półtwardą układaną na spodzie i twardą układaną na wierzchu. Płyta półtwarda zapewnia dobre parametry izolacyjne, a twarda chroni ją przed wgnieceniem.
Innym sposobem jest system mieszany, czyli wełna mieralna na spodzie, a wełna szklana na wierzchu. Zamiast wełny można zastosować styropian – są specjalne płyty z podłużnymi nacięciami zwiększającymi ich elastyczność.
W dachach o odwróconym układzie warstw stosuje się polistyren ekstrudowany, który jest całkowicie odporny na wilgoć.


CZY MOŻNA ZAMIENIĆ MATERIAŁ OCIEPLENIOWY?

Zamiana wełny na styropian i odwrotnie nie będzie miała większego wpływu na grubość warstwy ocieplenia, ponieważ oba materiały mają zbliżoną izolacyjność cieplną. Mają natomiast zupełnie inną nasiąkliwość, dlatego lepiej nie łączyć ich w jednej konstrukcji. Jeśli koniecznie chcemy połączyć oba materiały, to każdy z nich należy ułożyć w innej warstwie. Styropian powinien się wtedy znaleźć od strony wnętrza.

Jak ocieplać dachy spadziste?

W spółczynnik przenikania ciepła dachu powinien być nie większy niż 0,3 W/(m²·K). To oznacza, że trzeba użyć materiału izolacyjnego grubości nie mniejszej niż 20 cm. Najwygodniej byłoby umieścić tę izolację między krokwiami. Jednak zazwyczaj krokwie mają wysokość do 18 cm – to za mało, aby zmieścić między nimi całą izolację. Część wymaganej grubości układa się w drugiej warstwie między listwami nabitymi na krokwie od strony poddasza.



Po co w dachu folia paroizolacyjna?

Podczas codziennych czynności w domu (gotowania, prania itp.) powstaje sporo pary wodnej. Dlatego na ociepleniu od strony pomieszczeń układa się folię paroizolacyjną. Dzięki niej wilgotne powietrze nie wnika do przegrody, a tym samym nie zawilgaca izolacji. Folie paroizolacyjne stosuje się zarówno w dachach spadzistych, jak i płaskich. Układa się je prostopadle do spadku i łączy na zakład – 30-centymetrowy lub 10-15-centymetrowy, gdy będą sklejane.
Do wyboru są folie: zbrojone, niezbrojone, z włókniną lub warstwą aluminium odbijającą promieniowanie cieplne z wnętrza domu.

Jak wentylować dach?

W domach z poddaszem użytkowym, gdzie izolacja termiczna jest ułożona między krokwiami, a pod pokryciem znajduje się sztywne poszycie, trzeba zostawić między nim a izolacją termiczną przestrzeń wentylacyjną grubości około 30 mm. Aby szczelina spełniała swoje funkcje (czyli umożliwiała usuwanie z izolacji pary wodnej), muszą być pozostawione otwory wlotowe – pod okapem, oraz wylotowe – w kalenicy lub górnej części połaci. Tak samo robimy, gdy sztywne poszycie zastąpi się folią niskoparoprzepuszczalną. Natomiast jeśli zastosujemy folię wysokoparoprzepuszczalną, układa się ją na izolacji termicznej bez pozostawiania szczeliny.

Czy wentylować poddasze nieużytkowe?

Tak, ponieważ ochroni to więźbę przed niszczeniem. W sezonie grzewczym na poddaszu gromadzi się ogrzane i wilgotne powietrze z wnętrza domu, zwłaszcza gdy w stropie między częścią użytkową a poddaszem nie ma paroizolacji.
Przedostająca się z wnętrza wilgoć gromadzi się w stropie i w konstrukcji dachu, co może prowadzić do butwienia i pleśnienia drewna. Aby zapewnić wentylację poddasza, w kalenicy trzeba pozostawić otwory lub, jeśli to możliwe, zrobić okna w ścianach szczytowych.
Również latem wentylacja się przydaje, bo pozwala uniknąć przegrzania poddasza. Pod poszyciem temperatura może bowiem wynosić nawet kilkadziesiąt stopni więcej niż na zewnątrz. Wtedy niepotrzebnie nagrzewałaby się konstrukcja dachu i pomieszczenia na ostatniej kondygnacji.

Do czego służą elementy wentylacyjne?

Przydadzą się do przewietrzania przestrzeni pomiędzy folią dachową (lub sztywnym poszyciem) a pokryciem. Może się bowiem zdarzyć, że pod pokryciem (na przykład z dachówek) pojawi się wilgoć z wody wtłaczanej pod nie przez wiatr lub ze skroplonej pary wodnej.
Elementy wentylacyjne przydadzą się zwłaszcza na dachu z wieloma kominami i oknami połaciowymi, bo przepływ powietrza jest tam utrudniony. Nie zastępują one otworów w okapie i kalenicy, ale punktowo wspomagają wentylację dachu.


Co wpływa na szczelność pokrycia?
Wpływ na to ma sposób wykończenia wszystkich wystających ponad połać dachu elementów oraz wszelkich załamań i przecięć jego płaszczyzn.
Są one bowiem szczególnie narażone na niekorzystne działanie deszczu, śniegu czy wiatru. Trzeba je zabezpieczyć obróbkami blacharskimi.
Takie miejsca to kalenice, grzbiety, kosze (w których schodzą się dwie połacie dachu i intensywniej niż w innym miejscu spływa woda deszczowa oraz gromadzi się więcej śniegu), kominy oraz okap. Do ich wykończenia można zastosować obróbki przygotowane bezpośrednio na budowie (z blachy ocynkowanej, ocynkowanej powlekanej, miedzianej lub tytanowo-cynkowej) albo gotowe elementy systemowe.



Z czego podbitka?
Najczęściej używanym materiałem na spodnią część dachu wystającą poza obrys domu są panele sidingowe. Trzeba pamiętać o tym, aby oprócz paneli pełnych stosować te z otworami wentylacyjnymi, ponieważ przez okap wpływa powietrze wentylujące dach. Wciąż stosowane jest też najstarsze rozwiązanie – deski drewniane.


Jak odprowadzić wodę z dachu?

Najpopularniejsze rozwiązanie to rynna i rura spustowa. Do wyboru są systemy z PCW, blachy aluminiowej, miedzianej, stalowej, tytanowo-cynkowej oraz mieszane – stalowo-plastikowe.
Gdy okap dachu jest bardzo odsunięty od ściany, zamiast rury spustowej warto zastosować łańcuch.
Woda z dachu płaskiego może być odprowadzana wpustami dachowymi, z których spływa do rur spustowych w budynku lub rur umieszczonych na zewnętrznej ścianie domu.

Co zrobić z pokryciem z azbestu?
Można je zobaczyć wszędzie. W nieokreślonym kolorze, często z nierównymi, odłupanymi fragmentami. Pokrycia z płyt azbestowo-cementowych, mimo że uznane za rakotwórcze, długo będą jeszcze na dachach polskich domów. Zgodnie z przepisami muszą bowiem z nich zniknąć do roku 2032.
Można sobie z nimi poradzić na kilka sposobów:
- radykalny – polega na zdjęciu starego pokrycia i zastąpieniu go nowym. Do jego przeprowadzenia trzeba zatrudnić ekipę, która ma zezwolenie na wytwarzanie odpadów niebezpiecznych zawierających azbest. Jest ona przeszkolona, wie, jak przeprowadzić rozbiórkę i utylizację materiału, tak aby nie stanowiło to zagrożenia dla zdrowia;
- doraźny – malowanie. Jest o tyle wart polecenia, że jest tańszy od rozbiórki, bo nie trzeba kupować nowego pokrycia. Do malowania pokryć azbestowych są przeznaczone specjalne farby akrylowe, akrylowo-silikonowe oraz folie w płynie. Jest jednak warunek: można malować tylko pokrycie nieuszkodzone;
- pokrycie na pokrycie – to rozwiązanie, dzięki któremu zyskamy nowy dach bez konieczności rozbierania starego. Na eternicie można układać lekkie płyty bitumiczne. 1 m² takiego pokrycia waży zaledwie 3 kg, więc nie obciąża zbytnio więźby dachowej. Płyty układa się na łatach i kontrłatach przybitych do starego pokrycia.

Jak zamienić płaski na skośny?
Najczęściej wiąże się to z nadbudową dachu. Przed rozpoczęciem remontu trzeba sprawdzić, czy stan techniczny budynku pozwoli na dodatkowe obciążenia. Więźbę dachową można wykonać w konstrukcji drewnianej. Można też zastosować gotowe lekkie konstrukcje stalowe – stawia się je na starym stropodachu i układa na nich pokrycie. Znacznie przyspiesza i ułatwia to prace. Można zamówić taką konstrukcję o dowolnym spadku.
Gdy nadbudowa dachu wiąże się z pozyskaniem przestrzeni mieszkalnej pod dachem, trzeba rozebrać starą konstrukcję. Jest to dosyć kłopotliwe, bo prace należy prowadzić bardzo ostrożnie, aby nie uszkodzić przy tym konstrukcji ścian zewnętrznych.

Na podmianę
Jeśli zdecydujemy się na malowanie dachu z płyt azbestowo-cementowych, ale po jego przeglądzie okaże się, że niektóre jego elementy są uszkodzone, jest na to sposób. Niektóre firmy produkują bowiem płyty o takich samych rozmiarach, ale bez zawartości rakotwórczego azbestu, które można ułożyć na dachu po usunięciu uszkodzonych płyt.

Jak poprawnie zamontować rynnę?

Powinno się to zrobić tak, aby omijał ją zsuwający się z dachu śnieg. Natomiast jeśli zapcha się odpływ w rurze spustowej, woda musi mieć możliwość przelania się przez brzeg rynny na zewnątrz. Rynny powinno się mocować ze spadkiem w kierunku rur spustowych od 0,5 do 2%.


Instalacja odgromowa – czy konieczna?

Na uderzenia pioruna najbardziej narażone są budynki wysokie, z łatwo palnym pokryciem dachu, wolno stojące, na terenie górskim i w rejonie częstych burz. W Polsce burze najczęściej występują na południu i zachodzie późną wiosną i wczesną jesienią. I choć zgodnie z obowiązującymi przepisami instalacja odgromowa w budynku jednorodzinnym nie jest konieczna, to jednak warto zlecić specjaliście szczegółową ocenę zagrożenia domu i wyposażyć go w zewnętrzną instalację odgromową również wtedy, gdy przepisy tego nie wymagają.



Co wpływa na koszt dachu?
Oczywiste jest, że decydując się na konkretny rodzaj pokrycia, kierujemy się ceną jednego metra kwadratowego. Warto jednak pamiętać o tym, że pomnożenie tej wartości przez powierzchnię dachu nie da nam rzeczywistego kosztu dachu. Duży wpływ na niego będzie miał bowiem sposób montażu pokrycia: czy będzie montowane na sztywnym poszyciu z desek, czy na ruszcie z łat i kontrłat z folią. Sporą część wydatków będą stanowiły elementy wykończeniowe grzbietu dachu, kalenicy, koszy, a także wywietrzniki i potrzebne łączniki (gwoździe, śruby). Nie wolno zapomnieć o robociźnie, której koszty są zależne od rodzaju pokrycia i rejonu Polski. Wciąż więcej trzeba zapłacić za ułożenie dachówek. Sporo kosztuje też ułożenie blachy z posypką. Tak samo koszt ułożenia rzadziej stosowanych pokryć (strzechy czy łupku) będzie wyższy niż montaż blachodachówki czy najtańszego pod względem robocizny gontu bitumicznego.
Porównajmy koszty dwóch dachów o różnym kształcie, ale o podobnym kącie nachylenia i na domach o podobnej powierzchni – jeden prosty dwuspadowy, drugi wielopołaciowy. Do obliczeń przyjęliśmy cztery różne materiały pokryciowe: dachówkę ceramiczną – około 46 zł/m², cementową – około 43 zł/m², bitumiczną – około 26 zł/m², i blachodachówkę w arkuszach – 37 zł/m² (porównanie obok).

ILE POKRYCIA NADACH?
Warto zawsze zamawiać 10% więcej. Część elementów trzeba będzie dociąć na wymiar i ta dodatkowa ilość pozwoli uzupełnić powstałe straty.
Potrzebną ilość materiału pokryciowego najlepiej obliczy dekarz lub doświadczony sprzedawca na podstawie projektu więźby dachowej.
Można też skorzystać z programów komputerowych dostępnych na stronach internetowych niektórych producentów.

Kto kupi materiały?
Odkąd obowiązuje 22-procentowy VAT na wszystkie materiały budowlane, dla indywidualnego inwestora ich kupno jest mniej opłacalne. Dla inwestora, ale nie dla wykonawcy. Chcąc uniknąć większego wydatku, warto zlecić zakup materiału firmie dekarskiej zatrudnionej do ułożenia pokrycia dachowego. Może ona kupić materiał z 7-procentowym VAT. Sytuacja może się zmienić, gdy zostanie przyjęta nowa ustawa o zwrocie różnicy w podatku VAT (uwaga! Będzie to dotyczyć tylko materiałów, na które przed 1 maja 2004 r. był 7-procentowy VAT).

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.