Jeszcze kominek czy już kocioł?


W większości nowych domów instaluje się kominki – źródło taniej energii. Jednocześnie mało kto rezygnuje z instalacji centralnego ogrzewania wodnego. Palące się w kominku drewno daje bardzo dużo ciepła. Gdyby je tak wykorzystać do podgrzania wody...
Kominki od dłuższego czasu są u nas bardzo modne. Od kilku lat nie są to już jednak tradycyjne otwarte paleniska. Prawie wszyscy wyposażają je w żeliwne lub stalowe wkłady, dzięki którym stają się bezpieczniejsze – znacznie maleje ryzyko powstania pożaru. Przede wszystkim jednak wkład kominkowy umożliwia dużo lepsze wykorzystanie ciepła ze spalanego drewna. Jego konstrukcja pozwala ograniczyć straty przez komin i umożliwia rozbudowę kominka o tak zwany system DGP – układ kanałów, którymi ogrzane powietrze może być rozprowadzane po całym domu i wykorzystane do jego ogrzewania.
Ostatnio w Polsce obserwujemy jeszcze inną kominkową modę – kominki z płaszczem wodnym.

Płaszcz w kominku
Pomysł wydaje się prosty. Spalane w kominku drewno – jedno z najtańszych i ekologicznych paliw – oddaje do otoczenia dużo ciepła. Skoro w palenisku jest bardzo wysoka temperatura, to jeśli przeprowadzi się nad nim rurę z wodą, ta zostanie ogrzana jak w każdym kotle. Odpowiednio ukształtowany odcinek rury usytuowany nad paleniskiem to właśnie płaszcz wodny, czyli wymiennik ciepła spaliny-woda, w którym ciepło gorących spalin jest oddawane przepływającej przez płaszcz wodzie. Dzięki wymiennikowi wkład kominkowy staje się po prostu kotłem na drewno, który zamiast w kotłowni stoi w... salonie. Z tego właśnie powodu kominki z płaszczem wodnym są przedmiotem sporów, głównie wśród instalatorów.

Kocioł w salonie

Czy kominek z płaszczem wodnym to jeszcze kominek, czy już kocioł? Gdyby traktować go jak kocioł na paliwo stałe, zgodnie z przepisami nie mógłby być zainstalowany w pomieszczeniu przeznaczonym do stałego przebywania w nim ludzi. Czym różni się od kotła? Tak naprawdę wyglądem (bardziej estetycznym, a nawet dekoracyjnym), przeszklonymi drzwiczkami i – co w tym wypadku najważniejsze – nazwą. Bo jeśli urządzenie zostało dopuszczone do stosowania w budownictwie jako kominek (wszystko jedno – z płaszczem wodnym czy bez niego), można je legalnie zainstalować w salonie.

Kominek nie powinien być sam



Zazwyczaj kominek z płaszczem wodnym nie jest jedynym źródłem ciepła w domu. Powód jest prosty. Drewno w kominku pali się najwyżej kilka godzin, potem woda w instalacji zaczyna stygnąć. Jeśli na czas nie uzupełni się drewna, a na dworze będzie duży mróz, instalacji grozi zamarznięcie, co zwykle kończy się jej uszkodzeniem. Dlatego do instalacji grzewczej zasilanej kominkiem z płaszczem wodnym podłącza się drugie źródło ciepła – bezobsługowy kocioł gazowy, olejowy albo elektryczny. Włączony kocioł dzięki najprostszej nawet automatyce pozostanie w trybie czuwania do czasu, gdy temperatura wody w instalacji spadnie. Wówczas zacznie pracować i podgrzewać wodę znajdującą się w obiegu do temperatury wcześniej nastawionej przez użytkownika. Kiedy chcemy oszczędzać, palimy w kominku tanim drewnem. Kiedy natomiast kominek nie pracuje, instalacja jest zasilana przez kocioł, który w zależności od tego, jaka temperatura zostanie ustawiona na regulatorze, albo zapewnia w domu komfort cieplny, albo – podgrzewając wodę do kilkunastu stopni powyżej zera – tylko zabezpiecza instalację przed zamarznięciem w czasie dłuższej nieobecności mieszkańców.

Kominek i kocioł

Przy włączeniu do jednej instalacji kominka z płaszczem wodnym i nowoczesnego kotła pojawia się problem. Kominek musi pracować w instalacji otwartej, do której taki kocioł za bardzo się nie nadaje. Producenci gwarantują bowiem poprawne działanie oraz długoletnią trwałość kotłów pod warunkiem zamontowania ich w instalacji grzewczej systemu zamkniętego, do której nie ma dostępu tlen. To samo zastrzeżenie dotyczy zwykle stalowych grzejników płytowych. Zagrożeniem dla nich może być także zbyt wysoka temperatura wody, która podgrzana w kominku bez trudu może osiągnąć stan wrzenia.
Pozostaje zatem wykonać całą instalację w otwartym systemie grawitacyjnym z trwałymi żeliwnymi grzejnikami i odpowiednim kotłem, którego producent dopuszcza pracę w takiej instalacji. Tego typu kotły, zwykle żeliwne, są coraz mniej popularne, drogie, do tego duże i bardzo ciężkie. Kłopotliwe i kosztowne będzie też wykonanie w takiej instalacji systemu automatycznej regulacji temperatury. Kotły żeliwne zwykle nie są w nią standardowo wyposażone. Dlatego instalacja nie będzie ani tania, ani energooszczędna, ani wygodna.

Instalacja XXI wieku





Zapewne droższym, ale zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest kupno specjalnego zautomatyzowanego kominka z płaszczem wodnym wyposażonego w urządzenia umożliwiające mu współpracę z instalacją c.o. systemu zamkniętego. Nie ma wtedy problemów z trwałością elementów, instalacja może być sterowana automatycznie, grzejniki można wyposażyć w zawory termostatyczne. Drugim źródłem może być w takim układzie niewielki i niedrogi kocioł wiszący.
Taki kominek to już nie prymitywne urządzenie, jakie może samodzielnie wykonać przeciętny majsterkowicz. Podobnie jak nowoczesne kotły na paliwa stałe jest on wyposażony w elektronikę sterującą jego pracą. Dzięki niej temperatura wody opuszczającej kominek nie przekracza wartości ustalonej przez użytkownika. Możliwa jest nie tylko współpraca kominka z instalacją zamkniętą wyposażoną we wrażliwe na wysoką temperaturę membranowe naczynia wzbiorcze i pompy, ale nawet zasilanie niskotemperaturowej instalacji ogrzewania podłogowego.
Sterowanie wydajnością kominka odbywa się za pomocą wentylatora z płynną regulacją obrotów, który dostarcza do paleniska więcej powietrza, kiedy trzeba zwiększyć temperaturę wody, albo redukuje jego dopływ, aby drewno paliło się powoli i tym samym temperatura wody była niższa.
Woda ogrzewana w płaszczu wodnym nie krąży w całej instalacji c.o., jedynie w małym obiegu wewnątrz obudowy kominka, w którym znajduje się tylko jeden odbiornik ciepła – wymiennik. Przepływa przez niego zarówno woda krążąca w płaszczu wodnym kominka, jak i woda w obiegu zasilającym grzejniki. Oba strumienie nie mieszają się ze sobą. Ciepło gorącej wody z kominka jest przekazywane wodzie płynącej do grzejników przez cienkie metalowe ścianki wymiennika. Dzięki rodzieleniu instalacji grzewczej kominek pracuje w systemie otwartym, a pozostałe urządzenia – w zamkniętym. Odpowiednio dobrane natężenie przepływu wody w obu obiegach sprawia, że temperatura wody wypływającej z wymiennika do grzejników może być znacznie niższa od temperatury wody wypływającej z kominka. Natężenie przepływu wody w instalacji można regulować za pomocą pompy obiegowej, zmieniając prędkość obrotową jej wirnika.
Układ musi być zabezpieczony na wypadek braku dopływu prądu. Zatrzymanie pompy obiegowej doprowadziłoby do przegrzania instalacji. Woda nie przepływałaby przez grzejniki, więc ciepło dostarczane do wymiennika płytowego nie byłoby odbierane. Dlatego w takiej sytuacji dopływ powietrza do paleniska musi zostać odcięty, co jest równoznaczne ze zgaśnięciem płomienia. Ponieważ temperatura w palenisku jeszcze przez jakiś czas pozostanie bardzo wysoka, dobrze byłoby, gdyby pompa obiegowa nadal pracowała, by przynajmniej przez kilka minut ciepło było w dalszym ciągu odbierane z wymiennika. Aby to było możliwe, w układzie zasilania musi się znaleźć akumulator dostarczający prąd do napędu pompy w razie awarii instalacji elektrycznej.
Mimo nieco skomplikowanej budowy takiego kominka wszystkie urządzenia zabezpieczające, sterujące i wspomagające jego pracę mieszczą się wewnątrz obudowy o rozmiarach zbliżonych do obudowy zwykłego wkładu kominkowego z systemem DGP.

Kominek i woda do mycia

Ważną zaletą kominka z płaszczem wodnym jest możliwość wykorzystania go do podgrzewania wody użytkowej w podgrzewaczu pojemnościowym. Gorąca woda jest potrzebna tylko wtedy, gdy mieszkańcy przebywają w domu, a zatem mogą rozpalić w kominku. Dlatego użycie go do tego celu jest jak najbardziej uzasadnione. W układzie do przygotowywania ciepłej wody użytkowej nie można zapomnieć o zabezpieczeniu zbiornika przed nadmiernym wzrostem temperatury i ciśnienia. W prawidłowo wykonanej instalacji woda się nie zagotuje.

Płaszcz czy DGP?

Instalacja nowoczesnego kominka z płaszczem wodnym jest nieco droższa niż z systemem DGP. Tak naprawdę trudno je ze sobą porównywać, bo pierwszy to właściwie kocioł w nietypowej obudowie, drugi to wciąż kominek. Pierwszy może pełnić funkcję podstawowego źródła ciepła do ogrzewania domu i przygotowywania ciepłej wody użytkowej, drugi sprawdza się raczej jako uzupełniające źródło ciepła innego systemu grzewczego.
Jeżeli w domu planuje się wykonanie wodnej instalacji c.o., dodatkowy koszt nowoczesnego wkładu kominkowego z płaszczem wodnym i kompletnym wyposażeniem umożliwiającym współpracę z instalacją systemu zamkniętego wyniesie od 8 do 13 tys. zł, w zależności od wykończenia samego wkładu i jego mocy. Wkład z systemem DGP kosztowałby o 2-3 tys. zł mniej. Różnica jest znaczna, ale nie powinna odstraszać potencjalnych użytkowników. Trzeba tylko pamiętać o tym, że nie są to urządzenia dla leniwych.


KOMINEK W INSTALACJI SYSTEMU OTWARTEGO

Ponieważ zasada działania kominka z płaszczem wodnym wydaje się prosta, często do jego budowy biorą się majsterkowicze amatorzy. Uważają oni, że jeśli ktoś sam naprawia samochód czy traktor, musi również poradzić sobie z podłączeniem kominka, także takiego z dodatkowym wymiennikiem. Zadanie rzeczywiście nie jest bardzo trudne, ale przestrzegamy przed lekkomyślnością! Nieznajomość wszystkich zasad działania takiej instalacji może doprowadzić do zbudowania urządzenia, które będzie niebezpieczne.
Źle wykonany układ grzewczy ze źródłem ciepła na paliwo stałe może po prostu wybuchnąć! Nie wolno lekceważyć zasad bezpieczeństwa zwłaszcza w przypadku kominka z płaszczem wodnym, wokół którego będzie się przecież gromadzić cała rodzina.
Taki kominek będzie bezpieczny, jeśli zasilana przez niego instalacja c.o. będzie pracować w systemie otwartym. Oznacza to, że z płaszcza wodnego ponad najwyższy punkt instalacji grzewczej musi być wyprowadzona pionowa rura odpowiedniej średnicy. Jej koniec należy zakończyć zbiornikiem, który nie może być szczelnie zamknięty – w jego górnej ściance musi być otwór o powierzchni przynajmniej kilku centymetrów kwadratowych. Jest to tak zwane otwarte naczynie wzbiorcze. Jego pojemność oraz średnice rur zależą od mocy grzewczej paleniska i powinny być dobrane w sposób opisany w normie PN-91/B-02413.
Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że temperaturę wody podgrzewanej w urządzeniu na paliwo stałe trudno jest kontrolować automatycznie. Nawet odcięcie dopływu powietrza powodujące wygaszenie płomienia nie gwarantuje natychmiastowego zatrzymania wzrostu temperatury wody, bowiem duża ilość ciepła jest zakumulowana w rozżarzonym paliwie. Dzięki połączeniu wnętrza instalacji z atmosferą przez ot-warte naczynie wzbiorcze ciśnienie w instalacji nie wzrasta pod wpływem wzrostu temperatury wody. Przyrost jej objętości przejmuje naczynie. Przez wykonany w nim otwór wydostaje się powietrze wypychane przez napływającą wodę. Jest to zabezpieczenie proste i niezawodne. Nie mogą go zastąpić stosowane w instalacjach systemu zamkniętego zawory bezpieczeństwa otwierające się pod wpływem wzrostu ciśnienia ponad ustaloną wartość.


Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty