Kompost – nawóz doskonały.


W zdrowym ekosystemie istnieje równowaga biologiczna, która wynika z naturalnego procesu, jakim jest obieg materii. Stosując w ogrodzie zasady obowiązujące w naturze, możemy oszczędzić sobie pracy i wydatków, a poza tym stworzyć zdrowy i piękny zielony zakątek.

W środowisku naturalnym w wyniku rozkładu resztek organicznych tworzy się próchnica będąca doskonałym podłożem dla roślin. Ogród to układ sztuczny, w którym ze względów estetycznych liście i skoszona trawa są wygrabiane, zaś grządki pielone. Gleba staje się uboga w substancje odżywcze konieczne do dobrego wzrostu roślin. Działanie słońca i wiatru potęguje proces wyjaławiania gleby. Jest on szczególnie intensywny wiosną, gdy powierzchnie rabat są odsłonięte. Aby więc rośliny ładnie rosły, musimy dostarczyć im substancji odżywczych w postaci nawozów mineralnych lub organicznych.
Oferta nawozów jest bogata, ale coroczne kilkakrotne zasilanie roślin oznacza wydatki, a przecież w zasięgu każdego ogrodnika jest kompost – nawóz łatwy do przygotowania, i to niemal za darmo.

Pięć powodów, dla których warto stosować kompost
Po pierwsze: kompost to substancja organiczna, która za sprawą bakterii, grzybów i drobnych zwierząt ulega rozkładowi. Powstają łatwo przyswajalne związki chemiczne zawierające wszystkie niezbędne roślinom makro- i mikroelementy. Można go stosować w dowolnych ilościach przez cały sezon wegetacyjny, bo nie szkodzi roślinom – nie grozi przenawożeniem i nie uszkadza młodych roślin.
Po drugie: kompost poprawia strukturę podłoża. Dzięki próchnicy, którą zawiera, gleba piaszczysta dobrze chłonie wodę i staje się bardziej plastyczna, a gleba zwięzła i ciężka – pulchna i przewiewna.
Po trzecie: kompost jest przygotowywany w ogrodzie głównie z resztek roślinnych pochodzących z tego miejsca, a więc jak w naturze – po rozłożeniu oddajemy ziemi materię i energię, które były z niej czerpane.
Po czwarte: do kompostowania nadają się resztki organiczne z gospodarstwa domowego, które zwykle stanowią znaczną część śmieci. Mamy więc dodatkową korzyść – zamiast płacić za ich wywożenie, wzbogacamy nimi skład nawozu.
Po piąte: kompost nie ma szkodliwego wpływu na ludzi ani na rośliny. Stosując go, nie trzeba chronić skóry i przestrzegać okresu karencji.

 

Jak go przygotować?
Miejsce kompostowania powinno być cieniste i osłonięte od wiatru, aby zgromadzony materiał nie wysychał. W miejscu silnie nasłonecznionym nie uda się utrzymać odpowiedniej wilgotności stosu, a przesuszanie i gwałtowne nawilżanie źle wpływają na aktywność organizmów glebowych.
Podłoże, na którym ułożymy pryzmę kompostową lub ustawimy kompostownik, musi być przepuszczalne. Jest to ważne, gdyż w procesie rozkładu materii organicznej ważną rolę odgrywają mikroorganizmy i dżdżownice przedostające się do pryzmy z gleby. Poza tym, jeśli nie ma odpływu wody, zgromadzone odpadki zgniją. Dlatego niedopuszczalne jest kompostowanie na betonie, folii, utwardzonej nawierzchni, a nawet silnie ubitej glebie.
Układanie stosu kompostowego dobrze jest zacząć od gałęzi i grubych pędów bylin pociętych na kawałki i przykrytych dojrzałym kompostem lub ziemią. Następnie warstwami grubości 20 cm należy kłaść odpadki organiczne, a na każdą z nich 2-centymetrową warstwę ziemi i dolomit lub kredę (2 kg/m³ pryzmy). Materiał powinien być stale lekko wilgotny, więc w okresach suszy trzeba go polewać wodą. Gdy padają deszcze, musimy sprawdzać, czy woda ze stosu odpływa. Jeśli jest jej za dużo, warto rozluźnić kompost, na przykład nakłuwając go metalowym szpikulcem, co ułatwi osuszanie. Dwa razy w sezonie wegetacyjnym pryzmę trzeba przerzucić, czyli przemieszać kompostowany materiał tak, aby część z wierzchu znalazła się na spodzie. Nie należy go ubijać, bo się gorzej rozkłada.

Tradycyjnie i szybko

Pryzma kompostowa. Układa się ją z materiału, który został zgromadzony przez cały okres wegetacji roślin. Jest to metoda polecana raczej do dużych ogrodów, bo wymaga miejsca na składowanie resztek i placu, na którym zostanie założona pryzma. Gotowa powinna się zwężać ku górze, mieć w podstawie 100-150 cm szerokości, a wysokość 80-120 cm. Takie proporcje gwarantują swobodny dostęp powietrza do rozkładającej się materii. Pryzmę należy okryć ziemią i utrzymywać w stanie wilgotnym. W sezonie wegetacyjnym trzeba ją dwa razy przełożyć, a przed nadejściem mrozów – osłonić matami słomianymi. Kompost jest gotowy po 6-12 miesiącach.
Kompostownik. To pojemnik z desek, bali, cegieł albo z siatki rozpiętej na ramie. Powinien mieć ażurową konstrukcję, bo dzięki temu powietrze będzie łatwiej docierać do zgromadzonego materiału. Czasami służy tylko do gromadzenia odpadków przygotowanych do ułożenia na pryzmie, ale coraz częściej jest używany do przeprowadzenia całego procesu rozkładu materii organicznej. Odpadki są dokładane sukcesywnie, w miarę jak ich przybywa – warto przesypywać je ziemią. Co jakiś czas (zgodnie z zaleceniami podanymi na opakowaniu) dobrze jest zastosować szczepionkę kompostową. Zawartość kompostownika trzeba utrzymywać w stanie wilgotnym. Po czterech-sześciu miesiącach kompost na dnie jest gotowy.
Termokompostownik. Umożliwia szybkie wytwarzanie kompostu. W tym pojemniku o podwójnych ścianach z tworzywa sztucznego oddzielonych warstwą izolacji zostaje zatrzymane ciepło powstające podczas rozkładu materii organicznej. To przyspiesza sam proces i zapewnia jego ciągłość niezależnie od warunków panujących na zewnątrz (nawet w zimie, gdy w pryzmach i zwykłych kompostownikach procesy przetwarzania materii są spowolnione lub całkowicie zatrzymane). Odpadków nie układa się warstwami, ale wrzuca w miarę potrzeb i wydobywa z dolnej części pojemnika w postaci gotowego kompostu już po dwóch miesiącach. Konieczne jest dodawanie szczepionki (zgodnie z instrukcją dołączoną do termokompostownika).

 

Jak nawozić

Gotowy kompost stosuje się zwykle wiosną i jesienią, ale można też rozkładać go przez cały sezon wegetacyjny. Na grządkach i wokół roślin wieloletnich zazwyczaj rozsypuje się warstwę około 2-5 cm, a na trawniku 1 cm. Warto lekko wymieszać go z glebą. Jeżeli nie wszystkie składniki uległy rozkładowi, kompost trzeba przed użyciem przesiać przez siatkę o oczkach 1,5-2 cm. To, co pozostanie, przyda się przy zakładaniu nowej pryzmy.

Nasze rady
Kompostowniki i pryzmy kompostowe warto zakładać pod bzem czarnym, leszczyną, kaliną koralową i grabem, bo fitocydy wydzielane przez te rośliny sprzyjają procesom zachodzącym w pryzmie kompostowej. Niekorzystny wpływ na rozkład materii organicznej mają zaś drzewa i krzewy iglaste.
Mączka bazaltowa dodana do stosu (w ilości 1 kg/m³ odpadków) wzbogaca skład powstającego nawozu w makro- i mikroelementy i dobrze wpływa na jego strukturę. Dobrym dodatkiem jest też mączka bentonitowa (nie więcej niż 5 kg/m³ odpadków, nadmiar powoduje, że kompost staje się kleisty) oraz fusy z kawy, bo są przysmakiem dżdżownic, a te mają ogromny udział w przetwarzaniu masy biologicznej.
Zawartość azotu w kompoście wzrośnie, jeśli obsiejemy pryzmę roślinami motylkowymi, na przykład łubinem. Zanim zakwitnie, należy go ściąć i potraktować jako kolejną warstwę pryzmy.
Dynie, ogórki, kabaczki i cukinie można posadzić obok pryzmy lub kompostownika. Ich długie pędy i duże liście ocienią powstający nawóz, a korzenie będą wykorzystywać wypłukane z niego do podłoża składniki pokarmowe. Błędem jest jednak sadzenie tych roślin na pryzmie kompostowej – wprawdzie będą dobrze rosły, ale zmniejszą wartość powstającego nawozu.
Do twardych i zdrewniałych odpadków (gałęzie, grube łodygi, suche pędy bylin) warto dodać mineralnego nawozu azotowego (na przykład saletrę amonową – 3 kg/m³ kompostowanego materiału) lub organicznego zawierającego dużo azotu (na przykład suchy nawóz kurzy – 6 l/m³ masy), zwłaszcza jeśli przeważają one w kompostowanym materiałe.
Igły sosen i świerków zakwaszają kompost. Jeśli chcemy je kompostować, trzeba przesypywać je kredą, wapnem lub dolomitem.



Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty