Modernizacja instalacji c.o.


Rosnące ceny paliw wymuszają działania mające na celu zmniejszenie zużycia energii. Co warto zrobić, żeby mniej płacić za ogrzewanie?
 . Oczywiste jest to, że aby mniej płacić za ogrzewanie, domy się ociepla. Ale dla uzyskania lepszego efektu ekonomicznego trzeba jeszcze zmodernizować instalację grzewczą. Postęp w technice sprawił, że wymiana instalacji wykonanej 20 lat temu, a tym bardziej więcej, na nowoczesny system przyniesie odczuwalne oszczędności w kosztach ogrzewania.

Wymiana kotła

Największe korzyści wynikają ze zmiany źródła ciepła. Kotły produkowane na początku lat 90. ubiegłego wieku i starsze zużywają zdecydowanie więcej paliwa niż współczesne. Są też bardziej kłopotliwe w obsłudze. Dlatego, chcąc zmodernizować instalację grzewczą, przede wszystkim trzeba się zastanowić nad zmianą kotła.

Jeśli możesz – wybierz gaz

Jeżeli jest możliwe zasilanie kotła gazem ziemnym z sieci, przy obecnych cenach będzie to na pewno rozwiązanie najkorzystniejsze. Kocioł gazowy będzie nie tylko tani w eksploatacji, ale także bardzo wygodny w obsłudze. Właściwie nie trzeba będzie o niej myśleć. Nie bez znaczenia jest też niewielka uciążliwość dla środowiska.
Opłacalność zainstalowania kotła na gaz ziemny zależy przede wszystkim od kosztu wykonania przyłącza, który waha się od dwóch do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, w zależności od jego długości i przeszkód w terenie. Sam kocioł to stosunkowo nieduży wydatek (już od 3500 zł). Koszt eksploatacji będzie niewiele wyższy niż kotła na paliwo stałe – w dobrze ocieplonym domu jednorodzinnym różnica wyniesie około 1000 zł rocznie. W sumie taka modernizacja jest dość atrakcyjna. Dodatkową zaletą zamiany kotła węglowego na gazowy jest możliwość przerobienia dotychczasowej kotłowni na pralnię lub domowy warsztat.

Ekologia i wygoda dla najbogatszych

Jeszcze kilka lat temu we wszystkich poradnikach termomodernizacji zalecano wymianę kotłów węglowych na gazowe lub olejowe. Dziś relacje między cenami paliw są takie, że namówienie kogoś na kocioł olejowy albo na gaz płynny jest bardzo trudne.
Na korzystanie z tych paliw mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi, ewentualnie najsprytniejsi, którzy organizują sobie paliwo po zaskakująco niskich cenach, zapewne popełniając przy tym przestępstwo. Uczciwi, przeciętnie zarabiający właściciele domów jednorodzinnych pozostaną obojętni na przestrogi o uciążliwości dla środowiska kotłów na paliwa stałe, jeżeli będą mogli ogrzewać się nimi czterokrotnie taniej niż nowoczesnymi kotłami na gaz lub olej. Podwyższenie cen węgla z pewnością nie rozwiąże tego problemu, co najwyżej doprowadzi do zwiększenia liczby kombinujących.
Znane są także przypadki, że do kotłów zamiast węgla są wrzucane... pestki owoców lub kasztany. Można pogratulować pomysłowości, oby tylko kocioł to wytrzymał (takie paliwo trzeba przynajmniej dobrze wysuszyć)!



Tak wygląda kotłownia po modernizacji. Zysk to wygoda i dodatkowa przestrzeń, którą uzyskano, zamieniając kocioł węglowy na gazowy. W tej chwili urządzenia zajmują o wiele mniej miejsca, a przede wszystkim są czyste. Wcześniej duże pomieszczenie nie mogło pełnić innej funkcji niż kotłownia, teraz kocioł zmieścił się w mniejszym pomieszczeniu, które w dodatku bez problemu może pełnić różne funkcje.

Kocioł na paliwo stałe także może być sterowany automatycznie. Zmiany ilości dostarczanego ciepła są możliwe dzięki regulacji obrotów wentylatora dostarczającego powietrze do spalania, przełączaniu zaworów regulacyjnych i zmianie wydajności pomp obiegowych.


Stary na nowy

Kocioł na paliwo stałe. Skoro trudno znaleźć mocne argumenty przemawiające za wymianą kotła węglowego na zasilany innym paliwem, warto rozważyć przynajmniej wymianę starego kotła na nowy. Nowoczesne kotły na węgiel i drewno są przede wszystkim dużo sprawniejsze od tych sprzed kilkudziesięciu lat, a w dodatku emitują kilkakrotnie mniej zanieczyszczeń. Zdecydowanie bardziej ekologiczne i mniej uciążliwe dla otoczenia jest palenie w kotle drewnem. Aby ograniczyć częstotliwość uzupełniania tego stosunkowo szybko spalającego się paliwa, skonstruowano kotły z tak zwanym retortowym palnikiem, zasobnikiem na paliwo i jego automatycznym podajnikiem. Są one przynajmniej trzykrotnie droższe od najprostszych kotłów na paliwa stałe (ceny zaczynają się od około 6000 zł), ale kłopoty z ich obsługą są zdecydowanie mniejsze. Przede wszystkim przez kilka dni od napełnienia zasobnika właściwie nie trzeba się nim interesować. Z pewnością doceni to każdy, komu zdarzyło się nie wstać odpowiednio wcześnie, żeby dorzucić opał do kotła, a potem obudzić się w całkowicie wyziębionym domu. Jeszcze bardziej przykrym doświadczeniem jest zbyt późny powrót do domu, kiedy akurat chwycił silny mróz, a w kotle wypa-lił się cały ładunek paliwa. Jeśli od tego czasu upłynęło kilkanaście godzin, to najprawdopodobniej doszło już do pęknięcia rury rozsadzonej przez zamarzającą wodę.
Dzięki wyższej sprawności nowoczesnych kotłów na paliwa stałe można się spodziewać, że po wymianie starego kotła na nowy koszty ogrzewania zmaleją o mniej więcej 20%, czyli – w przeciętnym domu jednorodzinnym – o kwotę rzędu 400 zł rocznie.
Wobec wysokiej ceny takich kotłów ich zakup można uznać za opłacalny, jeżeli i tak jesteśmy zmuszeni do kupna nowego. Gdy stary kocioł sprawuje się dobrze i jesteśmy z niego zadowoleni, argument o możliwości zaoszczędzenia 400 zł rocznie po wydaniu przynajmniej 6000 zł pewnie mało kogo przekona do jego wymiany. Trzeba mieć też świadomość, że w nowoczesnym kotle raczej nie będzie można palić czym popadnie (w Polsce mało kto rozumie, że w kotłach na węgiel czy drewno nie wolno spalać śmieci!), bo to doprowadzi do jego szybkiego zniszczenia.
Nawet najnowocześniejszy kocioł na paliwo stałe nie będzie jednak tak wygodny w obsłudze jak kocioł gazowy czy olejowy. Dla niektórych wygoda jest ważniejsza niż niskie koszty.
Nie każdy ma ochotę nosić węgiel czy drewno. Wprawdzie dziś można kupić miał węglowy, prasowane brykiety oraz trociny i zrębki drewna w wygodnych plastikowych workach, ale i tak co kilkanaście godzin, a w najlepszym razie co kilka dni, trzeba to paliwo w kotle ręcznie uzupełnić. Nie uniknie się też usuwania popiołu. Jeśli ktoś nie widzi siebie w roli palacza, musi się zdecydować na kocioł gazowy albo olejowy lub na ogrzewanie elektryczne. Przy przejściu na taki sposób ogrzewania z ogrzewania nawet starym kotłem na paliwo stałe o niskiej sprawności nie należy się jednak spodziewać obniżenia kosztów eksploatacji.
Kocioł na gaz. Stary kocioł gazowy również warto wymienić na nowoczesny, o wyższej sprawności. Zużycie paliwa po wymianie urządzenia powinno zmaleć o blisko 20%, a jeśli zdecydujemy się na droższy kocioł kondensacyjny – nawet o 30%. Nowoczesne kotły są zazwyczaj wyposażone w automatykę sterującą, która dostosowuje ich chwilową moc do zapotrzebowania na ciepło i umożliwia czasowe obniżanie temperatury w pomieszczeniach. Instalując kocioł z taką automatyką, można się spodziewać, że zużycie paliwa zmaleje o kolejne kilka do kilkunastu procent.
Jeśli nie zamierzamy wymieniać kotła, dobrze by było po kilku latach eksploatacji zlecić przynajmniej jego oczyszczenie. Osad na ściankach wymiennika utrudnia przenikanie ciepła ze spalin do wody, czego skutkiem jest zmniejszenie sprawności kotła i większe zużycie paliwa.

Lepiej z pompą

Jeżeli mamy instalację grzewczą typu grawitacyjnego (ruch wody odbywa się jedynie pod wpływem zmiany jej gęstości po podgrzaniu), to kolejnym krokiem przy modernizacji instalacji powinien być montaż pompy obiegowej. Polepszy to przepływ wody w rurach, eliminując niedogrzanie niektórych pomieszczeń. Przede wszystkim jednak umożliwi automatyczną regulację temperatury, chociażby przez zastosowanie zaworów termostatycznych przy grzejnikach. Ich brak powoduje zwykle przegrzewanie się pomieszczeń, a więc nie tylko niepotrzebne zużycie paliwa, ale także niski komfort. Jeszcze lepsze efekty uzyska się dzięki zainstalowaniu układu regulacji pogodowej i sterowania czasowego.
Systemy te współpracują bez problemu z kotłami gazowymi i olejowymi. Nowoczesne kotły na paliwa stałe mogą być również sterowane elektronicznie. Regulacja pogodowa wiszących kotłów gazowych jest realizowana zwykle przez armaturę wbudowaną w kocioł, pozostaje tylko dokupienie do nich regulatora pogodowego za mniej więcej 1200 zł. W przypadku innych urządzeń grzewczych konieczny może być dodatkowy zawór mieszający z siłownikiem i utworzenie w instalacji dwóch obiegów. Koszt takiego układu będzie co najmniej dwukrotnie większy.

Wymiana grzejników

Jeśli modernizując instalację grzewczą, wymieni się kocioł na nowy, wyposażony w automatykę sterującą, powinno się także wymienić stare grzejniki żeliwne na nowe – płytowe lub konwektorowe. Mieści się w nich mniej wody, a ich ścianki są dużo cieńsze niż starych grzejników.
W rezultacie mają dużo mniejszą bezwładność cieplną – szybko się nagrzewają i szybko stygną. To zaleta, gdy stosuje się automatyczną regulację. Nie trzeba czekać, aż zmieni się temperatura wody w instalacji.
Dzięki temu łatwiej dopasować jej wydajność do wciąż zmieniającego się zapotrzebowania na ciepło – reakcje instalacji na zmiany temperatury w domu są szybsze. W pomieszczeniach jest więc bardziej komfortowo – nie są ani przegrzane, ani niedogrzane. Jednocześnie oszczędza się energię.

Straty ciepła przez rury

Kolejna rzecz, na którą zwraca się uwagę przy modernizacji instalacji, to izolacja rur. Bezwzględnie powinno się izolować na całej długości rury z ciepłą wodą użytkową, a rury centralnego ogrzewania przynajmniej w miejscu, w którym przechodzą przez nieogrzewane pomieszczenia.
Może się wydawać, że izolowanie rur w pomieszczeniach ogrzewanych nie ma sensu, bo nie jest ważne, czy ciepło jest oddawane do pomieszczeń przez ścianki rur, czy grzejników.
Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że przepływ wody w rurach nie jest regulowany zaworami termostatycznymi, bo te wpływają jedynie na temperaturę grzejników.
Jeśli zatem w pomieszczeniu jest ciepło i nie ma potrzeby ogrzewania go, zawór termostatyczny zamknie dopływ wody do grzejnika, ale i tak ciepło z instalacji będzie przenikać do pomieszczenia przez ścianki niezaizolowanych rur, a to oznacza straty energii.





Nowoczesny kocioł zwykle jest wyposażony w automatykę sterującą jego pracą. Dzięki temu dostarcza tylko tyle ciepła, ile jest niezbędne do utrzymania żądanej temperatury, nie przegrzewając pomieszczeń. Oprócz tego wbudowany zegar sterujący umożliwia czasowe obniżanie temperatury w pomieszczeniach zgodnie z zadanym programem.

Kocioł kondensacyjny ma zwykle zamkniętą komorę spalania. Zużywa mniej gazu i nie potrzebuje komina, co może być ważną zaletą przy modernizacji. Komin jest zastąpiony przez przewód powietrzno-spalinowy, który może być wystawiony na zewnątrz przez ścianę, jeśli moc kotła nie przekracza 21 kW.

Rury z ciepłą wodą powinny być zaizolowane termicznie. Koszt izolacji nie jest wysoki, a dzięki temu zmniejszą się straty ciepła wynikające ze stygnięcia wody w rurach, zwłaszcza latem.




Oszczędzanie wymaga wyrzeczeń

Ciepła woda użytkowa. Energię można zaoszczędzić także w inny sposób – wymieniając pojemnościowy ogrzewacz ciepłej wody użytkowej na przepływowy. Taka zmiana będzie się jednak wiązała ze zmniejszeniem komfortu. Ogrzewacze przepływowe mają bowiem ograniczoną wydajność, a w miarę dokładne wyregulowanie i utrzymanie stabilnej temperatury wody jest możliwe jedynie w najdroższych modelach. Jednak ich zaletą jest to, że podgrzewają tylko tyle wody, ile się jej zużywa, zatem nie ma mowy o stratach ciepła.
W podgrzewaczach pojemnościowych gromadzi się od kilkudziesięciu do kilkuset litrów wody, która cały czas jest podgrzewana, niezależnie od tego, czy jest w danej chwili potrzebna, czy nie. Ciepło przez cały czas ucieka przez ścianki zbiornika. Zimą nie ma to większego znaczenia, bo dzięki temu zużywa się odpowiednio mniej ciepła na potrzeby c.o., ale latem – kiedy ogrzewanie pomieszczeń jest zbędne – ciepło przenikające przez ścianki zbiornika marnuje się. Można temu zapobiegać, izolując ścianki ogrzewacza grubą warstwą izolacji termicznej. Oferowane na rynku ogrzewacze pojemnościowe mają ocieplenie w standardzie. Jeśli zależy nam na oszczędzaniu energii, warto zainteresować się tym, jak skuteczna jest to izolacja, i wybrać urządzenie dobrze ocieplone lub dodatkowo docieplić zbiornik po zamontowaniu go w domu.
Temperatura w pomieszczeniu. Duże oszczędności w zużyciu energii do ogrzewania uzyskuje się przez obniżenie temperatury w pomieszczeniach.
Wiele osób, zwłaszcza mieszkających długo w bloku, jest przyzwyczajonych do chodzenia po mieszkaniu... w samej bieliźnie. Ludzie ci uważają, że temperatura w mieszkaniu nie powinna być niższa niż 22°C, a komfort zapewnia dopiero temperatura 25°C. Sprostanie takim zachciankom wiąże się – niestety – z wysokim kosztem ogrzewania, nawet po zastosowaniu wielu rozwiązań termomodernizacyjnych.
Ponieważ paliwa i energia na pewno będą coraz droższe, zmiana przyzwyczajeń związanych z komfortem cieplnym stanie się niebawem koniecznością. Trzeba się pogodzić z tym, że zimą chodzi się po domu w swetrze, a przeciętna temperatura to 18-19°C. Dzięki obniżeniu jej w całym domu o 5°C można zmniejszyć koszty ogrzewania o kilkanaście procent. Dodatkowy efekt uzyska się przez dodatkowe okresowe obniżanie temperatury, na przykład w nocy – do 16-17°C (śpi się wtedy dużo lepiej i rzadziej odczuwa bóle głowy) – oraz na czas, kiedy nikogo nie ma w domu. Trzeba jednak mieć świadomość tego, że kilkugodzinne nadmierne obniżenie temperatury (poniżej 15°C) nie przynosi już korzyści, ze względu na konieczność późniejszego intensywnego ogrzewania, aby szybko podnieść temperaturę do poprzedniego poziomu.

Uwaga! Po dociepleniu ścian domu zmniejszy się jego zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania. Należy o tym pamiętać, wybierając nowe urządzenia grzewcze i dobierając elementy instalacji. Najlepiej zlecić wtedy fachowcom przygotowanie szczegółowego projektu.

POMPA W INSTALACJI Z KOTŁEM NA PALIWO STAŁE

Montaż pompy obiegowej w instalacji z kotłem na paliwo stałe wiąże się z ryzykiem wystąpienia awarii w przypadku niespodziewanego wyłączenia prądu. Gdy pompa przestanie pracować, ustanie przepływ wody w instalacji, ale gorący żar w palenisku nadal będzie ją podgrzewał. Kiedy woda nie płynie do grzejników, nie oddaje ciepła, dlatego w tej sytuacji szybko dochodzi do jej zagotowania i wzrostu ciśnienia w instalacji. Aby tego uniknąć, pompę instaluje się na tak zwanym obejściu (by-passie), czyli na przewodzie poprowadzonym równolegle do głównej rury. Na głównym przewodzie trzeba zamontować zawór, który podczas pracy pompy będzie zamknięty, ale otworzy się samoczynnie w razie jej zatrzymania. Wtedy ruch wody będzie mógł się odbywać grawitacyjnie.

DLACZEGO LEPSZE SĄ GRZEJNIKI O MNIEJSZEJ BEZWŁADNOŚCI?

Gdy grzejniki mają dużą bezwładność cieplną, kocioł musi długo ogrzewać wodę, zanim w pomieszczeniu zrobi się ciepło. Kiedy natomiast wystąpią w nim dodatkowe zyski ciepła – spowodowane na przykład przez słońce albo intensywne gotowanie w kuchni – to wprawdzie zawór termostatyczny odetnie dopływ gorącej wody do grzejnika, ale w samym grzejniku nadal będzie jej dużo. Ta woda będzie w dalszym ciągu ogrzewała pomieszczenie, mimo że dzięki zyskom ciepła nie będzie to już potrzebne. W pomieszczeniu zrobi się za gorąco, a więc energię zużytą już wcześniej do ogrzania wody w grzejniku można uznać za zmarnowaną.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.