Murowane ściany



Zanim zaczniesz budować, czeka Cię podjęcie jednej z trudniejszych decyzji – jakie ściany ma mieć Twój dom. Jeśli nie chcesz popełnić błędu, nie ufaj obiegowym opiniom – poznaj zalety i wady różnych rozwiązań, parametry i ceny poszczególnych materiałów budowlanych. Zastanów się, co jest dla Ciebie najistotniejsze – obniżenie kosztów budowy, a może czas jej trwania... Podpowiemy Ci, jakie są możliwe rozwiązania, i podamy ceny najpopularniejszych z nich. Potem sam musisz znaleźć swój złoty – budowlany – środek.
 Co należy wziąć pod uwagę?
Wybierając ścianę, pamiętajmy, że nie tylko jej parametry są ważne. Warto rozważyć również inne istotne kwestie.
Cenę ściany – wprawdzie stanowi ona tylko około 10% całkowitego kosztu budowy, ale dla inwestora liczy się każdy grosz. Porównując ceny materiałów, pamiętajmy, że można wynegocjować korzystniejszą cenę niż podana oficjalnie w cenniku. Istotną rolę odgrywa też dostępność materiałów – wybierając  produkowane na drugim końcu Polski, zapłacimy również za transport.
Prostotę wykonania – dzięki niej łatwiej uniknąć błędów, których naprawienie może być czasochłonne i kosztowne. Wybierając proste rozwiązanie, poświęcimy mniej czasu na kontrolowanie ekipy budowlanej.
Kompleksowość rozwiązania – zanim zdecydujemy się na materiał budowlany, ustalmy, czy producent poza podstawowymi elementami ściennymi oferuje także elementy uzupełniające (kształtki lub prefabrykaty do budowania nadproży, wieńców) mogące usprawnić prace. Jest to szczególnie istotne, gdy mamy wznosić mur jednowarstwowy.
Szybkość przeprowadzenia prac – przewlekanie budowy jest kosztowne – zwłaszcza gdy buduje się na kredyt. Wtedy czas trwania prac przelicza się wprost na pieniądze. Szybsze zakończenie budowy to możliwość sprzedaży dotychczasowego domu lub mieszkania i spłaty części kredytu albo zaprzestanie płacenia czynszu. 


Czy można zmienić ściany w projekcie gotowym?

Można, dlatego szukając projektu, nie musimy się ograniczać jedynie do domów, w których przewidziano ściany, jakie chcemy mieć. Powinniśmy wybrać taki projekt, który spełnia nasze oczekiwania estetyczne i funkcjonalne, po czym zaadaptować go – wprowadzić poprawkę uwzględniającą zmianę sposobu budowy ścian lub materiałów. Należy to zrobić, nim wystąpimy o wydanie pozwolenia na budowę. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jeśli wybrane przez nas rozwiązanie będzie wymagało znacznych zmian (dodatkowych obliczeń, poprawek na rysunkach czy wręcz wykonania ich od nowa), za adaptację zapłacimy dużo więcej, niż gdyby poprawki dotyczyły tylko fundamentów i konstrukcji dachu.
Wprowadzanie zmian już po rozpoczęciu budowy zwykle wiąże się z większymi komplikacjami. Przede wszystkim dlatego, że misterny plan, jakim powinien być projekt, przestaje być aktualny. W takiej sytuacji robotnicy nie będą budować dokładnie tak jak w projekcie, ale według swojej wiedzy i intuicji, a to może być przyczyną kłopotów. Dlatego na tym etapie lepiej nie wprowadzać zmian w konstrukcji domu.
ZMIANY BUDOWLANE – ŁATWE, TRUDNE I NAJTRUDNIEJSZE

Materiał – jego rodzaj łatwo zmienić wtedy, gdy wybiera się materiał o zbliżonych albo lepszych parametrach wytrzymałościowych i cieplnych niż ten wymieniony w projekcie, ale o podobnych wymiarach. Trudniej dokonać zmian, gdy nowo wybrany materiał ma słabsze parametry. Wtedy osoba adaptująca projekt musi wykonać obliczenia najbardziej obciążonych elementów konstrukcji, a także sprawdzić, czy ściany będą wystarczająco ciepłe. Jeśli wyniki obliczeń będą niezadowalające, trzeba wprowadzić zmiany w konstrukcji domu i zrobić nowe rysunki.
Grubość ściany – niełatwo ją zmienić, choć część rozwiązań konstrukcyjnych pozostanie taka sama, na przykład sposób połączenia ściany ze stropem. Konieczne będzie jednak dokonanie nowych obliczeń i z reguły co najmniej zmiana grubości ścian fundamentowych.
Rodzaj ściany – jeszcze trudniej zmienić jedno-, dwu- lub trójwarstwową ścianę na inną, ponieważ każda z nich wymaga pewnych charakterystycznych rozwiązań konstrukcyjnych, dlatego konieczne będą inne ściany fundamentowe, wieńce i nadproża. Wprowadzenie innego rodzaju ściany prawie zawsze wymaga od osoby adaptującej projekt wykonania dodatkowych rysunków i obliczeń.
Technologia – jej zmiana (na przykład ze szkieletowej na murowaną) jest najtrudniejsza, ponieważ trzeba wykonać zupełnie nowy projekt konstrukcyjny.
Uwaga! Każda zmiana może się odbić na naszej kieszeni – zwiększyć albo zmniejszyć koszty budowy. Na przykład zmieniając ścianę dwuwarstwową z 24-centymetrowych pustaków kermzytobetonowych ocieplonych 12 cm wełny na jednowarstwową z 36-centymetrowych bloczków z betonu komórkowego (odmiany 400), na samej ścianie zaoszczędzimy 24,5%.


Czy można ustawić ściany działowe inaczej niż w projekcie?
Dowolnie ustawiać można tylko ściany działowe na stropach monolitycznych wykonywanych na budowie lub prefabrykowanych kanałowych oraz na podłodze na gruncie. W przypadku pozostałych stropów zmianę musi zatwierdzić architekt lub konstruktor, który zdecyduje, czy strop należy wzmocnić.

Czy ściany jednowarstwowe wznosi się najszybciej?
Ściany te wymagają mniejszych nakładów pracy niż dwu- i trójwarstwowe. Dzięki prostej budowie (jedna warstwa muru plus tynk) nie tylko łatwiej je wznieść, także ich odnawianie jest prostsze – renowacji z reguły jest poddawany tylko tynk.
To najstarszy rodzaj ścian, który jednocześnie najbardziej się zmienił. Dawniej wznoszono je z kamieni, gliny, ziemi, cegły. Dziś, by sprostać rosnącym wymaganiom, wznosi się je jedynie z materiałów o bardzo dobrych parametrach cieplnych, a jednocześnie wystarczająco wytrzymałych (jak beton komórkowy, ciepła ceramika czy keramzytobeton).
Choć ściany jednowarstwowe muruje się łatwo i szybko, ekipa budowlana musi jednak mieć wiedzę na temat sposobu wykonania charakterystycznych rozwiązań konstrukcyjnych, na przykład nadproży czy wieńców. Nie są to już nowinki techniczne, a jednak sposoby te nie są powszechnie znane. Zatem decydując się na ściany jednowarstwowe, znajdźmy ekipę, która ma doświadczenie w budowaniu takich murów.

Dlaczego ściany dwuwarstwowe są najbardziej popularne?

Jak sama nazwa wskazuje, są zbudowane z dwóch warstw – nośnego muru z ceramiki tradycyjnej lub ciepłej, betonu komórkowego, keramzytobetonu albo silikatów i ocieplenia z wełny lub ze styropianu. Budowę tych ścian można rozłożyć na dwa etapy, wznosząc najpierw warstwę konstrukcyjną, a dopiero po pewnym czasie wykonując warstwę ocieplenia. Możliwość takiego podziału prac ma często duże znaczenie ekonomiczne.
Wznoszenie ścian dwuwarstwowych upowszechniło się, gdy na rynku pojawiły się tynki cienkowarstwowe, które można układać bezpośrednio na ociepleniu.
Jest to najbardziej odporny na błędy wykonawców rodzaj ściany. Wszelkie niedokładności murowania przykrywa się warstwą izolacji, do której wykonania powinno się wynająć sprawdzoną, fachową ekipę budowlaną.

Ocieplanie metodą lekką
W metodzie lekkiej mokrej ocieplenie mocuje się do ściany zaprawą klejącą i kołkami, pokrywa zaprawą, wzmacniając ją siatką z włókna szklanego, a następnie wykańcza tynkiem cienkowarstwowym.

Czy potrzebne są aż trzy warstwy ściany?
W ścianie trójwarstwowej poszczególne warstwy są najbardziej wyspecjalizowane: mur konstrukcyjny odpowiada za jej wytrzymałość, ocieplenie za parametry cieplne, a cieńsza warstwa elewacyjna za odporność na działanie czynników zewnętrznych. Wznoszenie tych ścian jest najbardziej pracochłonne, ale dzięki temu rozwiązaniu można uzyskać ścianę bardzo trwałą, estetyczną i ciepłą, zwłaszcza gdy elewacja zostanie zrobiona z klinkieru. Elewacja z cegły klinkierowej bardzo podnosi jednak koszt wykonania takiej ściany. Jej miejsce mogą zająć silikaty, dzięki czemu ściana trójwarstwowa może mieć cenę porównywalną z niektórymi ścianami jedno- czy dwuwarstwowymi.

Skąd wiadomo, że ściany będą ciepłe?
Potocznie ciepłymi nazywa się ściany o niskim współczynniku przenikania ciepła U.
Powinien on wynosić: dla ścian warstwowych – nie więcej niż 0,3 W/(m²·K), dla ścian jednowarstwowych – nie więcej niż 0,5 W/(m²·K).
Parametry cieplne ścian muszą być zawsze obliczone przez projektanta.
Aby mniej wydawać na ogrzewanie domu, często wybiera się ściany o lepszej izolacyjności termicznej. Za racjonalną wartość współczynnika U przyjmuje się 0,23-0,25 W/(m²·K). Większe obniżenie jego wartości przez wykonanie grubszej warstwy ocieplenia przestaje być opłacalne, ponieważ nakłady finansowe stają się dużo wyższe od możliwych oszczędności na ogrzewaniu.
Mimo że do obliczenia współczynnika U nie jest potrzebna znajomość wyższej matematyki, lepiej powierzyć to zadanie fachowcom albo skorzystać z programu komputerowego.

CO WPŁYWA NA U...

Opór cieplny, jaki stawiają materiały, z których jest wybudowana ściana, zależy nie tylko od ich grubości, ale także od rodzaju, czyli od ich przewodzenia (określa je współczynnik λ). Im niższe λ i większa grubość ściany, tym opór cieplny jest większy, czyli U jest mniejsze.
Jeśli buduje się ściany jednowarstwowe, warto porównywać λ materiałów podobnej grubości, z których chcemy  wznieść mur. Natomiast w przypadku ścian warstwowych l materiałów ściennych schodzi na dalszy plan. Wtedy decyduje λ izolacji termicznej i jej grubość. Często opór cieplny stawiany przez styropian czy wełnę stanowi 70-85% całkowitego oporu cieplnego ściany (im U niższe, tym ten procent jest wyższy).
Uwaga! Producenci w materiałach reklamowych często podają niższe wartości λ niż te określone w normie – zawsze na korzyść oferowanego wyrobu. Dotyczy to przede wszystkim izolacji termicznych, ale także materiałów ściennych do budowy ścian jednowarstwowych. Wolno im tak robić tylko wtedy, gdy potwierdzają to badania w certyfikowanych laboratoriach.

Co to znaczy, że ściana oddycha?

Potocznie nazywa się tak paroprzepuszczalność ścian. To pozytywna, ale przereklamowana cecha. Choć dobra paroprzepuszczalność ścian wpływa korzystnie na mikroklimat domu, nie zastąpi sprawnej wentylacji.
O dobrej paroprzepuszczalności ścian można mówić jedynie wtedy, gdy wszystkie materiały – od konstrukcyjnych po wykończeniowe – są paroprzepuszczalne. Dotyczy to nawet farb, którymi jest pomalowana ściana od środka i na zewnątrz.

Jakie znaczenie ma nasiąkliwość i mrozoodporność materiałów ściennych?
Nasiąkliwość i mrozoodporność materiałów mają wpływ na trwałość domu. Zwłaszcza w naszym klimacie, w którym podczas zimy temperatura wielokrotnie spada poniżej zera. Jest to dla elementów ściennych o wiele groźniejsze niż trzaskający mróz panujący całą zimę w Skandynawii. Dlatego nie tylko materiały na ściany zewnętrzne, ale także na wewnętrzne muszą być mrozoodporne, ponieważ budowy są często przerywane na czas zimy i wówczas budynki w stanie surowym pozostają nieogrzewane.
Wybierając materiał, który jest nasiąkliwy (na przykład beton komórkowy czy ceramikę poryzowaną), trzeba koniecznie zadbać o jego odpowiednie składowanie podczas budowy (zabezpieczyć go przed wodą gruntową i opadami), a po wybudowaniu domu otynkować ściany.
Najbardziej narażone na oddziaływanie czynników atmosferycznych są materiały na elewacje, dlatego muszą być jak najmniej nasiąkliwe i jak najbardziej mrozoodporne – podczas specjalnego badania w laboratorium powinny wytrzymać co najmniej 20 cykli zamrażania i rozmrażania. Najlepsze pod tym względem są klinkier, ceramiczna cegła elewacyjna i silikaty (czyli cegły wapienno-piaskowe).

Kiedy ściany mają dobrą izolacyjność akustyczną?
Izolacyjność akustyczna ścian zależy przede wszystkim od ich masy. Im jest ona większa, tym lepiej. Największą masę mają elementy pełne z ceramiki tradycyjnej, silikatów, pełnych cegieł klinkierowych, ceramicznych czy wapienno-piaskowych, których 1 m² waży od 210 do 280 kg. Odznaczają się one bardzo dobrą izolacyjnością akustyczną.
Jeśli ściany są wybudowane z pustaków, bardzo ważny jest kształt otworów. Prostokątne szczeliny ustawione prostopadle do długości ściany znacznie polepszają jej izolacyjność.
Ważna jest też budowa ściany – im więcej warstw, tym lepiej pochłania ona dźwięki. Korzystne jest zatem obustronne otynkowanie ściany – im cięższy i grubszy tynk, tym lepiej tłumi on hałas. Najlepszy jest najcięższy tynk cementowy, potem cementowo-wapienny, a na końcu gipsowy – jako najlżejszy, nakładany najcieńszą warstwą.
Ściany zewnętrzne. Izolacyjność akustyczna ścian zewnętrznych jest szczególnie ważna, gdy dom ma być wybudowany w centrum nawet niezbyt dużego miasta, w pobliżu drogi szybkiego ruchu, linii kolejowej czy warsztatu. Jednak dla wrażliwych osób nawet szczekanie psów, odgłosy dziecięcych zabaw i grillowych imprez u sąsiadów mogą być uciążliwe. Wymagania akustyczne wyrażone w obowiązującej normie wskaźnikiem R’A1 (oznaczającym zdolność tłumienia) zależą od poziomu hałasu na zewnątrz i powinny wynosić co najmniej:
- 25 dB – dla domu poza miastem;
- 45 dB – dla domu w centrum miasta.
Ściany wewnętrzne. Dotyczące ich wymagania (narzucone przez normy) nie są zbyt wysokie, dlatego może je spełnić większość ścian murowanych, jeśli tylko projektant odpowiednio dobierze ich grubość. Trzeba na to zwrócić szczególną uwagę, gdy ściany mają być murowane z lekkich materiałów – te najcieńsze mogą nie spełniać wymagań akustycznych. Zgodnie z normą ściany działowe w domu jednorodzinnym powinny mieć izolacyjność akustyczną wyrażoną wskaźnikiem R’A1, nie mniejszą niż:
- 30 dB – w standardzie podstawowym;
- 40 dB – w standardzie podwyższonym.
Natomiast wartość izolacyjności akustycznej  ścian oddzielających łazienkę od pokoi powinna być nie mniejsza niż:
- 35 dB – w standardzie podstawowym;
- 45 dB w standardzie podwyższonym.

DWA WSKAŹNIKI IZOLACYJNOŚCI AKUSTYCZNEJ
RA1 – to wskaźnik, który jest określony przez producenta na podstawie badań laboratoryjnych i to on jest najczęściej podawany w ulotkach i kartach technicznych produktów. Jest wysoki, ponieważ nie uwzględnia typowych w warunkach budowy niedokładności wykonania ścian oraz zjawiska przenoszenia dźwięków przez sąsiednie ściany i stropy.
R’A1 – to wskaźnik uwzględniający warunki rzeczywiste, odnoszący się do norm.
Aby porównać wartości dwóch wskaźników, trzeba od RA1 podawanego przez producenta odjąć:
- 2 dB – poprawka uwzględniająca niedokładności wykonawcze;
- K – poprawka uwzględniająca boczne przenoszenie dźwięków, dla ścian murowanych wynosi od 1 do 5 dB, zależnie od usytuowania sąsiednich ścian i stropów.
R’A1 ≤ RA1 – 2 dB – K

Co to jest akumulacyjność cieplna?
Duża akumulacyjność to cecha większości ścian murowanych. Zjawisko to polega na tym, że ściany gromadzą ciepło, a gdy nagle się ochłodzi, powoli je oddają. Im większa akumulacyjność, tym wolniej dom się nagrzewa na początku sezonu grzewczego, ale i wolniej traci ciepło po wyłączeniu ogrzewania. W domach, których ściany mają dużą akumulacyjność cieplną, jest zimą ciepło, a latem chłodno. Na akumulacyjność cieplną materiału mają wpływ jego masa i gęstość – im są większe, tym jest ona wyższa.
Jeśli budujemy dom całoroczny – im większą akumulacyjność będą miały mury, tym lepiej.

Parametry a rodzaje ścian

Wszystkie typy ścian jedno-, dwu- i trójwarstwowych – nawet te z cienką warstwą konstrukcyjną – pozwalają na wybudowanie wytrzymałych ścian domu jednorodzinnego.
Jeśli najważniejszym kryterium jest dla nas izolacja termiczna i szukamy ścian o jak najniższym U, powinniśmy wybrać którąś ze ścian warstwowych. Najcieplejsza ściana jednowarstwowa (beton komórkowy odmiany 400 o grubości 42 cm) ma U=0,28 W/(m²·K). Choć jest zimniejsza niż większość ścian warstwowych, to dzięki temu, że nie ma w niej ocieplenia, jest od nich trwalsza (mury są trwalsze od ocieplenia).
Decydując się na warstwowe ściany, często wybiera się tańsze dwuwarstwowe. Mają one jednak gorsze parametry akustyczne niż ściany trójwarstwowe, ponieważ mają mniejszą masę. Nie pomogą też styropian i wełna lamelowa, nie tłumią one bowiem hałasów. Ściany trójwarstwowe mają wprawdzie lepsze parametry akustyczne, ale są najszersze i wymagają najszerszych fundamentów.

Znak budowlany na dwa sposoby
Od momentu wstąpienia do Unii Europejskiej funkcjonują w Polsce dwa systemy dopuszczania wyrobów do obrotu i stosowania w budownictwie:
1. Stary system krajowy, według którego Znak Budowlany B znajdziemy na tych wyrobach, na które producent uzyskał certyfikat zgodności z Polską Normą lub aprobatą techniczną wydany przez akredytowany instytut badawczy albo sam zadeklarował zgodność z wyżej wymienionymi dokumentami.
2. Nowy system europejski, według którego znak CE znajdziemy na tych wyrobach, na które producent uzyskał deklarację zgodności lub certyfikat zgodności z europejską normą bądź aprobatą techniczną.
Oznaczenie dopuszczenia do obrotu powinno się znajdować na wyrobie, jego opakowaniu lub etykiecie przymocowanej do wyrobu. Jeśli nie można tak oznakować wyrobów budowlanych, informacja o ich dopuszczeniu do obrotu musi się znaleźć w dokumentach handlowych.

Dlaczego beton komórkowy stał się tak popularny?
Beton komórkowy zaczął podbijać rynek po obaleniu mitu o jego szkodliwości. Doceniono możliwość szybkiego wznoszenia ścian dzięki dużym, lekkim i łatwym do obróbki bloczkom. Ogromne znaczenie miało także zastosowanie lekkich odmian betonu o bardzo dobrej izolacyjności cieplnej.
Obecnie jest wykorzystywany  do wznoszenia wszystkich rodzajów ścian. Bloczki, płytki i kształtki z betonu komórkowego produkuje się z kruszywa (piasku lub popiołów lotnych), spoiwa (cementu i wapna) oraz spulchniaczy (proszku aluminiowego lub pasty aluminiowej). Jeśli kruszywem jest wyłącznie piasek, powstaje beton komórkowy nazywany popularnie białym, natomiast beton szary ma w swoim składzie również popioły lotne. Beton komórkowy jest produkowany w odmianach od 300 do 800 (wytrzymałość na ściskanie od 2 do 6 MPa). Im wyższa wytrzymałość, tym gorsza izolacyjność cieplna, ale lepsza izolacyjność akustyczna.
Ponieważ jest nasiąkliwy, na placu budowy trzeba go zabezpieczać przed zawilgoceniem.

Dlaczego ceramika tradycyjna od lat cieszy się zainteresowaniem inwestorów?
Swoją popularność zawdzięcza licznym zaletom: bardzo dobrej izolacyjności akustycznej, dużej akumulacyjności cieplnej, wysokiej paroprzepuszczalności. Przede wszystkim jednak wytrzymałości na ściskanie, odporności na uszkodzenia oraz odporności ogniowej. Niepalność,cegieł i pustaków ceramicznych wynika ze sposobu ich wytwarzania – formuje się je z gliny i wypala w wysokiej temperaturze.
Wyroby z ceramiki tradycyjnej różnią się od siebie nie tylko kształtem i wymiarami, ale – co ważniejsze – parametrami: wytrzymałością, mrozoodpornością, izolacyjnością akustyczną i cieplną. To właśnie parametry wyrobów decydują o tym, na jaki rodzaj ściany się nadają, i przesądzają o grubości wzniesionego z nich muru.
Cegły i pustaki mają klasy: 5; 10; 15 i 20, zależnie od wytrzymałości na ściskanie (podawanej w MPa). Im wyższa klasa, tym materiał jest mocniejszy i można z niego murować ściany narażone na większe obciążenia. W domach jednorodzinnych na ściany konstrukcyjne zewnętrzne i wewnętrzne stosuje się ceramikę tradycyjną klasy 10,15, 20, materiały klasy 5 są stosowane jedynie do wznoszenia ścian działowych.
Izolacyjność cieplna ceramiki tradycyjnej nie jest najlepsza, dlatego wzniesione z niej ściany zewnętrzne trzeba ocieplić. Warto jednak wiedzieć o tym, że im więcej otworów ma element ceramiczny, tym lepsza jest jego izolacyjność cieplna. Nie bez znaczenia jest też kształt otworów i ich układ – najlepszą izolacyjność termiczną mają mury z pustaków z podłużnymi szczelinami ustawionymi równolegle do długości ściany.

TEST NA DOBRĄ CEGŁĘ
Trzeba wybrać jedną cegłę i przełamać ją. Jej przekrój powinien być jednorodny (nie może w nim być białych ziarenek margla – minerału obecnego w złożach gliny). Ziarenka takie pod wpływem wilgoci powiększają swoją objętość, powodując w ten sposób pękanie i odpryskiwanie powierzchni cegły.
Dobra cegła klasy wyższej niż 10 nie rozbije się zrzucona z wysokości 1,5 m, a ostukiwana młotkiem wyda czysty metaliczny dźwięk. Odgłos suchy i stłumiony świadczyłby o jej złej jakości.

Czym różni się ceramika ciepła od tradycyjnej?
Zrobione z niej pustaki i cegły są większe i lżejsze niż tradycyjne. Poza tym mają lepszą izolacyjność cieplną. Swoją lekkość i zdolność dobrej izolacji termicznej zawdzięczają porowatej strukturze, która powstaje podczas procesu wypalania. Pustaki i cegły z ceramiki ciepłej formuje się z gliny wymieszanej z mączką drzewną lub trocinami, które podczas wypalania spalają się, pozostawiając w gotowych pustakach zamknięte mikropory wypełnione powietrzem. Dlatego też wyroby te nazywa się ceramiką poryzowaną.
Podobnie jak ceramika tradycyjna poryzowana charakteryzuje się dużą akumulacyjnością cieplną i wysoką przepuszczalnością pary. Porowata struktura sprawia jednak, że ma nieco gorszą od tradycyjnych materiałów ceramicznych wytrzymałość. Pustaki mają klasy 5; 7,5; 10 i 15. Do budowy ścian konstrukcyjnych powinno się używać tych klasy 10 lub 15.
W porównaniu z ceramiką tradycyjną poryzowana ma gorszą mrozoodporność i jest bardziej krucha – może ulegać uszkodzeniom podczas transportu i budowy (trudno się ją przycina).

Dlaczego warto budować ściany z silikatów?

Charakteryzują się najniższą ze wszystkich materiałów budowlanych promieniotwórczością, dużą odpornością ogniową i niepalnością. Są bardzo wytrzymałe i twarde, nawet bardziej niż ceramika tradycyjna. Cechy te zawdzięczają procesowi produkcyjnemu. Po uformowaniu z piasku, wapna i wody są „naparzane”, czyli hartowane parą wodną o temperaturze 203°C pod ciśnieniem 1,6 MPa. Zależnie od wytrzymałości na ściskanie wyroby silikatowe mają klasy: 5; 7,5; 10; 15; 20; 25; 35; 40 i 60. Do budowy ścian nośnych wykorzystuje się wyroby co najmniej klasy 10.
Do niewątpliwych zalet silikatów należą: bardzo dobra izolacyjność akustyczna, duża akumulacyjność cieplna oraz wysoka paroprzepuszczalność. Niestety, są ciężkie, a wymurowane z nich ściany zewnętrzne nie mają dobrej izolacyjności termicznej, dlatego zawsze wymagają ocieplenia – nadają się do budowy ścian dwu- i trójwarstwowych.

Czy keramzytobeton ma szansę stać się tak popularny jak beton komórkowy?
Jego zalety mogą zyskać uznanie inwestorów – jest odporny na działanie pleśni i grzybów, mało nasiąkliwy oraz ma dobrą izolacyjność akustyczną. Poza tym dzięki porowatej strukturze charakteryzuje się również dobrą izolacyjnością termiczną. Dzięki temu z keramzytobetonu można budować nie tylko ocieplane ściany dwu- i trójwarstwowe, ale także jednowarstwowe. Wyroby keramzytobetonowe mają klasy od 2,5 do 5. Ściany konstrukcyjne zewnętrzne i wewnętrzne mogą być wznoszone z keramzytobetonu klasy 2,5 (zewnętrzne powinny mieć wtedy grubość 38 cm, a wewnętrzne – 24 cm).

Czym różnią się od siebie cegły, bloczki i pustaki?
Cegły. Stosuje się je do wznoszenia warstw nośnych ścian dwu- i trójwarstwowych oraz warstwy elwewacyjnej ściany trójwarstwowej. Małe wymiary (przeważnie 6,5 x 12 x 25 cm) sprawiają, że murowanie z nich jest dosyć mozolne, ale można wybudować prawie wszystko – nie tylko ściany, lecz również słupy, sklepienia i nadproża łukowe.

Bloczki. Stosuje się je do wznoszenia warstw nośnych wszystkich rodzajów ścian. Jeśli chcemy budować z nich elewacyjną warstwę ściany trójwarstwowej, trzeba wybrać te o małej grubości. Bloczki są większe i cięższe od cegieł. Szybciej się z nich muruje. Są produkowane z lekkich materiałów. Jeżeli mają powierzchnie boczne wyprofilowane we wypusty i w wypusty, łatwiej jest je łączyć i nie trzeba robić spoin pionowych.

Pustaki. Można z nich budować wszystkie murowane warstwy ścian. To elementy z otworami. Duża powierzchnia otworów sprawia, że pustaki nawet przy dość znacznych wymiarach nie są zbyt ciężkie – z reguły nie ważą więcej niż 20 kg.

Jak się muruje ściany?
- Na zaprawę cementową będącą mieszaniną cementu, kruszywa mineralnego oraz domieszek uplastyczniających i napowietrzających, które poprawiają jej właściwości. Taka zaprawa ma dużą wytrzymałość na ściskanie (minimum 7-8 MPa) i bardzo dobrą przyczepność do podłoża, dlatego warto ją stosować, gdy ściany są mocno obciążone. Jest mrozo- i wodoodporna. Układa się ją warstwą od 6 do nawet 40 mm.
- Na zaprawę cementowo-wapienną zawierającą cement, wapno i piasek oraz dodatki mineralne. W odróżnieniu od zaprawy cementowej jest lepiej urabialna i ma lepszy współczynnik przewodzenia ciepła. Układa się ją warstwą do 30 mm.
- Na zaprawę ciepłochronną, czyli mieszankę cementową lub cementowo-wapienną z dodatkami mineralnymi, najczęściej perlitem lub keramzytem, które polepszają jej właściwości izolacyjne. Są też zaprawy z granulkami styropianu. Dzięki tym dodatkom zaprawa ma mały ciężar (dlatego nazywa się ją lekką). Zaprawy te mają mniejszą wytrzymałość od cementowych i cementowo-wapiennych, ale wystarczającą do wybudowania domu jednorodzinnego. Na zaprawę ciepłochronną muruje się ściany jednowarstwowe.
- Na zaprawę klejową, której podstawowymi składnikami są cement, spoiwa polimerowe, wypełniacze i dodatki. Może zawierać jeszcze wapno i środki modyfikujące, dzięki którym staje się mrozo- i wodoodporna. Z zapraw klejowych można zrobić spoiny grubości 1-3 lub 2-5 mm.
Uwaga! Zaprawa ma największy wpływ na współczynnik przenikania ciepła U ścian jednowarstwowych. Może poprawić izolacyjność termiczną ściany – zmniejszyć współczynnik przenikania ciepła o 0,05 W/(m²·K). Tynk cementowo-wapienny grubości 1 cm polepsza izolacyjność cieplną ściany tylko o 0,02%.
Wytrzymałość zaprawy określa marka, na przykład M5, M8. Im wyższa marka, tym zaprawa jest mocniejsza. Jednak nie powinno się stosować zbyt mocnej zaprawy – wyższej marki niż klasa materiału do murowania. Informacja o tym, jakiej zaprawy trzeba użyć, jest w projekcie.

Na co wpływa grubość spoiny?
Decyduje ona o wytrzymałości i izolacyjności ściany. Zbyt cienka spoina z zaprawy tradycyjnej nie połączy w wystarczającym stopniu bloczków czy pustaków. Zbyt gruba oznacza zmniejszenie wytrzymałości na obciążenia (zaprawa ma mniejszą nośność niż pustaki czy bloczki). Poza tym zbyt gruba spoina w ścianach jednowarstwowych – zwłaszcza murowanych na zaprawę tradycyjną – powoduje powstanie mostków termicznych, czyli miejsc, przez które ucieka ciepło.

Zaprawa gotowa czy własnej roboty?
Zaprawę murarską cementową lub cementowo-wapienną można przygotować na placu budowy. Jednak jest to czasochłonne i z reguły składniki odmierzane są wtedy niezbyt dokładnie, a to może poważnie obniżyć jakość zaprawy.
Kupując w worku gotową suchą zaprawę, nie tracimy czasu i mamy pewność co do odpowiednich parametrów mieszanki. Dlatego bardziej specjalistyczne zaprawy ciepłochronne lub przeznaczone do klinkieru najlepiej jest kupić gotowe.

Jakie są sposoby nakładania zaprawy?
Niezależnie od tego, czy ściany będą murowane na cienkie, czy grube spoiny, zaprawa powinna pokryć powierzchnie bloczków lub pustaków równomiernie. Niekiedy w ścianach jednowarstwowych tradycyjną zaprawę cementowo-wapienną układa się pasami, pomiędzy którymi specjalnie zostawia się pustki, po to by spoina była nieco cieplejsza. Taki sposób murowania musi być jednak uwzględniony w projekcie domu, gdyż zmniejsza on wytrzymałość ścian.
Nakładając zaprawę kielnią na pustaki, nie wolno wciskać jej w szczeliny, gdyż obniżyłoby to izolacyjność cieplną muru.

Co jest lepsze – wełna czy styropian?
Praktycznie nie różnią się one parametrami cieplnymi – mają porównywalne λ (w podobny sposób przewodzą ciepło).
Styropian ma jednak niższą cenę i jest powszechnie uważany za materiał łatwy do ułożenia – niektórzy sami ocieplają nim ściany dwuwarstwowe. Wełna, dzięki swojej paroprzepuszczalności – dużo wyższej niż styropianu – jest lansowana jako izolacja umożliwiająca oddychanie ścian. Aby jednak nie zaprzepaścić tej jej cechy, trzeba odpowiednio dobrać tynk zewnętrzny.
Ocieplenie ścian dwuwarstwowych wełną jest trudniejsze niż styropianem – płyty zawsze trzeba przytwierdzać do podłoża specjalnymi kołkami (z wyjątkiem płyt lamelowych).

Jaki styropian wybrać?
Ściany domu ociepla się styropianem samogasnącym odmiany EPS 70 040 o gęstości 15 kg/m³  – (dawnej FS 15) – im wyższa odmiana, tym styropian ma większą gęstość i jest twardszy.
W ścianach dwuwarstwowych warstwa styropianu ma najczęściej 10 cm grubości, ale może mieć więcej – do 25 cm (stosowanie grubszego ocieplenia nie ma sensu, ponieważ koszt jego wykonania byłby nieproporcjonalnie duży w stosunku do możliwych oszczędności na ogrzewaniu). Cokoły domu warto ocieplać polistyrenem ekstrudowanym, bo jest on twardszy i mniej nasiąkliwy.
W ścianach trójwarstwowych styropian umieszczany pomiędzy warstwą nośną a osłonową muru zwykle ma 8-10 cm grubości. Najlepiej jest stosować płyty z krawędziami wyprofilowanymi do łączenia na wpust i wypust lub na zakład. Zapobiega to ucieczce ciepła przez nieszczelności pomiędzy płytami.

Jak dobrać wełnę do rodzaju ściany i metody ocieplania?

Do ocieplania ścian dwuwarstwowych wykańczanych metodą lekką mokrą należy stosować twarde płyty z wełny o gęstości 150-180 kg/m³. Jeżeli będą one wykańczane metodą lekką suchą, można użyć wełny o mniejszej gęstości – 60-80 kg/m³.
Kiedy się ociepla ścianę trójwarstwową, pomiędzy dwoma murami z cegieł, bloczków lub pustaków umieszcza się miękkie płyty z wełny mineralnej o gęstości 60-80 kg/m³, pozostawiając szczelinę wentylacyjną. Gdy budynek ma dwie-trzy kondygnacje, najlepiej jest zastosować płyty laminowane wiatroizolacją z welonu szklanego, która chroni przed wywiewaniem z wełny ciepłego powietrza.

Jak i gdzie wykonać poziomą izolację przeciwwilgociową ścian?

Izolacją przeciwwilgociową z dwóch warstw papy na lepiku lub folii hydroizolacyjnej oddziela się ściany parteru od ścian fundamentowych i podłogi na gruncie. Robi się ją po to, by zabezpieczyć dom przed wodą podciąganą kapilarnie z gruntu.

Gdzie mogą powstać mostki termiczne?

Mostki termiczne to miejsca w ścianie o słabszych właściwościach termoizolacyjnych – ucieka nimi ciepło.
W ścianach warstwowych najczęściej powstają w wyniku złego zaizolowania newralgicznych elementów konstrukcji, takich jak: wieńce, nadproża, słupki wzmacniające ścianki kolankowe poddasza, narożniki i połączenia ścian nośnych. Powstają także wtedy, gdy okna lub drzwi są źle ustawione w otworach lub niewłaściwie zamontowano parapet okienny (inaczej wykonuje się te elementy w ścianach jednowarstwowych, inaczej w dwu- i trójwarstwowych).
Przyczyną powstania mostków termicznych w ścianach jednowarstwowych może być również robienie zbyt grubych spoin, sztukowanie muru elementami o gorszych parametrach i wypełnianie wyrw w murze tradycyjną zaprawą.


Dlaczego pierwsza warstwa ma kluczowe znaczenie?
Wszelkie niedokładności przy jej wykonywaniu mogą spowodować wiele niekorzystnych i trudnych do zniwelowania następstw. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy ściana jest murowana na cienkie 2-3-milimetrowe spoiny. Nie ma wówczas możliwości, by – tak jak w ścianie z tradycyjnymi 1-1,5-centymetrowymi spoinami – wyrównać niedokładności przez zrobienie większych spoin w kolejnych warstwach.
Pierwszą warstwę muru zawsze ustawia się na warstwie tradycyjnej zaprawy cementowo-wapiennej i dokładnie ją poziomuje. Pozwala to zniwelować ewentualne niedokładności wykonania ścian fundamentowych.

Na co zwracać szczególną uwagę przy budowie ściany jednowarstwowej?
Na prawidłowe ocieplenie trudnych elementów konstrukcyjnych, takich jak wieńce, nadproża i słupki, aby zapobiec tworzeniu się mostków termicznych.

Gdzie najłatwiej popełnić błąd w ścianie dwuwarstwowej?

Najwięcej uwagi trzeba poświęcić prawidłowemu wykonaniu warstwy ocieplenia.
To ona zakrywa część konstrukcyjną ściany i decyduje o jej parametrach cieplnych.

Czy ważny jest układ spoin pionowych?

Spoiny pionowe w kolejnych warstwach muru nie mogą się znajdować jedna nad drugą – muszą być względem siebie przesunięte. To konieczny warunek właściwego wiązania elementów w murze. O tym, jakie powinno być minimalne przesunięcie, decyduje rodzaj materiału ściennego, na przykład dla elementów z betonu komórkowego wynosi ono 6 cm, a dla ceramiki poryzowanej – 8 cm.
O czym trzeba pamiętać przy budowie ścian działowych?

- Tak samo jak ściany nośne muruje się je na warstwie izolacji z papy lub folii.
- Trzeba je połączyć ze ścianami nośnymi kotwami umieszczonymi w co drugiej warstwie muru. Tylko wtedy będą stabilne.
- Między ścianą działową a stropem powinna być szczelina 1,5-2 cm, którą wypełnia się wełną mineralną lub pianką (ściany działowe nie mogą podpierać stropu).
- Jeżeli pozostawia się w ścianie otwór drzwiowy, dla bezpieczeństwa należy ścianę nad nim wzmocnić nadprożem.

Kiedy przy budowie ścian powinien się pojawić inspektor nadzoru?
Wzywając inspektora, najlepiej się kierować zasadą: sprawdź, czy dobrze, zanim zakryjesz. Jednak w przypadku ścian kontrola ich wykonania tuż przed tynkowaniem to zdecydowanie za późno. Dlatego dobrze jest wezwać inspektora na samym początku prac, zanim murarze zabiorą się do robienia pierwszej warstwy ściany. Osoba nadzorująca budowę powinna być obecna zawsze, gdy pojawia się tam nowa ekipa, a nawet wtedy, gdy sprawdzeni już ludzie przystępują do kolejnych prac. Zgodnie z zasadą: lepiej zapobiegać, niż leczyć, cenne wskazówki na początku pomogą uniknąć ewentualnych błędów.
Dobrze, jeśli inspektor skontroluje sposób wykonywania nadproży i połączeń ścian w trakcie ich murowania. Na pewno musi się pojawić przed zabetonowaniem nadproży i sprawdzić, czy zostały odpowiednio ocieplone i zazbrojone. Potem przed rozpoczęciem prac nad stropem i po wymurowaniu ścianki kolankowej, a także przed rozpoczęciem prac ciesielskich nad więźbą. Ostatni rzut okna tuż przed tynkowaniem też się przyda – instalatorzy mogą wyciąć zbyt duże bruzdy na przewody instalacji.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty