Ogrody na pokaz.


Jest ich dwanaście i każdy urządzony w innym stylu. Są bardzo małe – najmniejszy ma 60 m², największy 150 m². Mogą być inspiracją do zagospodarowania zarówno malutkich, jak i dużych działek. Pokazujemy trzy z nich.
. Jak trudno jest dobrze urządzić ogród, dobierając właściwe rośliny, wiemy z doświadczenia innych ludzi. Prowadzimy szkółkę i centrum ogrodnicze, dlatego na co dzień spotykamy się z pytaniami: jakie rośliny wybrać, gdzie je posadzić, jak zestawić, by tworzyły udaną kompozycję? Z tych pytań i z zagranicznych wycieczek, w czasie których zawsze odwiedzaliśmy ogrody i wystawy ogrodnicze, narodził się pomysł stworzenia ogrodów modelowych, tak popularnych w Holandii czy Wielkiej Brytanii. Trzy lata temu posadziliśmy pierwsze rośliny, dziś są one na tyle duże, że ogrody sprawiają wrażenie dojrzałych. Mają być inspiracją dla osób dopiero urządzających swój ogród i tych, które chcą wprowadzić zmiany w już istniejącym.

Z rzeźbą



Pierwszym założeniem, jakim kierowaliśmy się przy projektowaniu tego ogrodu, było takie jego zagospodarowanie, aby pielęgnacja nie wymagała bardzo wielu terminowo wykonywanych zabiegów. W zamian za to jego posiadacz musi się zaopatrzyć w kilka rodzajów sekatorów i polubić strzyżenie krzewów. Wiele z nich tworzy zwarte architektoniczne bryły, które muszą być przycinane przynajmniej dwa razy w roku. Uwagę zwraca przede wszystkim falujący żywopłot z żywotników zachodnich Rheingold. Jego formowanie jest najbardziej pracochłonną czynnością, jaką trzeba wykonywać w ogrodzie. Nie ma tu natomiast trawnika. To oszczędza czas, jaki trzeba by poświęcić na jego koszenie przynajmniej raz w tygodniu. Zamiast darni powierzchnię ziemi okrywa szybko rosnąca irga Dammera Mooncreeper, którą utrzymujemy w ryzach przez dwukrotne w roku skracanie pędów. Dużo jest tu ozdobnych traw niewymagających troskliwej pielęgnacji, dekoracyjnych także zimą, gdy okrywa je szron i śnieg.
Drugim założeniem, jakie miał spełniać ogród, było takie zaprojektowanie przestrzeni, by wkomponować w nią rzeźbę. Ukryta wśród traw głowa wyrzeźbiona w kamiennym obelisku dyskretnie obserwuje ogród. Ponieważ rzeźba jest z piaskowca, z tego samego materiału zrobiliśmy krawężnik żwirowej ścieżki. Nierówne, raczej płaskie kawałki – odpady kamienne, które można tanio kupić w kamieniołomie – zagłębiliśmy w ziemi do 2/3 wysokości, aby były stabilne. Powierzchnię ścieżki wysypaliśmy żwirem o nieregularnych kształtach, który łatwo się klinuje, tworząc jednorodną nawierzchnię.

Nasze rady



Całą powierzchnię ogrodu wyłożyliśmy czarną tkaniną polipropylenową przepuszczającą powietrze i wodę (po trzech latach usunęliśmy ją wokół tworzącej niską darń byliny – tiarelli – której przeszkadzała w rozrastaniu się). Następnie ukryliśmy ją pod warstwą kory. Tkanina, okrywając glebę, zabezpiecza ją przed wysychaniem – w tym ogrodzie nigdy nie podlewamy roślin. Co więcej, zapobiega ona zachwaszczeniu – chwasty słabiej kiełkują i rosną, poza tym bardzo łatwo jest je wyrwać. Czynnością, o której nie można zapomnieć, jest usuwanie siewek mniszka lekarskiego zwanego popularnie mleczem. Młode rośliny łatwo jest usunąć z tkaniny, z większymi jest kłopot. Korzenie tak ją przerastają, że tylko środek chemiczny jest w stanie je zniszczyć (można też użyć ostrego narzędzia, by je wykopać, ale to wiąże się z uszkodzeniem tkaniny).

FALUJĄCE ŻYWOTNIKI
 


Sadząc krzewy z myślą o stworzeniu z nich falującej żółtej bryły, rozmieściliśmy w ziemi co metr lekko wystające kawałki bambusów. Podczas formowania żywopłotu wbijamy przy nich tyczki, do których przywiązujemy sznurek. Wysokość, na której go umieszczamy, jest zapisana w zeszycie. Wzdłuż wyznaczonej w ten sposób falującej linii strzyżemy rośliny. Formowanie powtarzamy dwukrotnie – pod koniec czerwca i pod koniec sierpnia.

Ozdobny owocowy

Pomimo że większość posadzonych tu roślin to gatunki sadownicze, ogród nie przypomina tradycyjnego sadu. Jest również ozdobą. Znajdujące się tu rośliny nie dostarczają bardzo dużych plonów i trudno z nich sporządzić zapas przetworów zimowych, lecz zaspokajają przyjemność skubania i podjadania owoców przez czteroosobową rodzinę. W takim ogrodzie nie powinno zabraknąć trawnika – miejsca rekreacji. U nas wypełnia on przestrzeń wokół rabat, których brzegi są wyznaczone przez połówki pni okorowanych, lecz niewyrównanych. Z takich samych kłód spiętych metalowymi klamrami (aby się nie rozsuwały) powstała podwyższona rabata dla truskawek. Z wielu odmian wybraliśmy Selva owocującą cały rok. Godna polecenia jest też truskawka ozdobna odmiany Panda. Kwitnie przez cały rok, ma duże różowe kwiaty, a jej owoce, choć małe i nieliczne, są jadalne. Tworząc gęste rozłogi, roślina osłania powierzchnię ziemi i tylko pojedyncze chwasty mogą się przez nią przebić. Ponieważ rozprzestrzenia się dość szybko, wymaga stałego przerzedzania młodych roślin i pilnowania, aby nie rozrosły się poza wyznaczo-ne miejsce. Inną świetną rośliną zadarniającą jest żurawina błotna. Zimozielone liście tworzą przez cały rok dekoracyjny, niski kobierzec.
Krzewy wybraliśmy tak, by zdobiły i dostarczały owoców od wiosny do jesieni. Bardzo efektowny jest pienny dereń jadalny odmiany Variegata, który rozjaśnia ogród pstrymi biało-zielonymi liśćmi. Rośnie powoli, więc nadaje się nawet na bardzo małe działki. Dla lepszego plonowania potrzebuje sąsiedztwa drugiego krzewu (kwiaty zapylone pyłkiem z innej rośliny rodzą więcej owoców). Mamy nadzieję, że wkrótce dostarczy surowca na nalewki. Ozdobną i pożyteczną rośliną jest bez czarny, którego owoce i kwiaty są jadalne, choć niewiele osób o tym wie. My posadziliśmy odmianę Aurea o żółtych liściach. Powinna rosnąć w półcieniu, by letnie słońce nie uszkadzało delikatnych liści. Nadmiernemu wzrostowi krzewu zapobiega coroczne cięcie. Granicę ogrodu wyznacza szpaler jabłoni z pędami upiętymi przy drutach. Zajmują dzięki temu niewiele miejsca, wyglądają wspaniale i rodzą smaczne jabłka. Gdy drzewa urosną (przynajmniej do wysokości 4 m), umieścimy na nich budkę lęgową dla ptaków. Na razie muszą wystarczyć drewniane ptaki będące kolorową ozdobą. W ogrodzie posadziliśmy też: leszczynę pospolitą i jej odmianę o poskręcanych pędach Contorta, morwę białą odmiany Pendula, rajską jabłoń, świdośliwkę kanadyjską, kilka krzewów borówek amerykańskich i borówek kamczackich, formy pienne porzeczki czerwonej, czarnej i białej oraz agrestu białego i czerwonego, kilkanaście krzaczków poziomek i brusznicy. W ich sąsiedztwie posadziliśmy też warzywa, między innymi fasolkę i kabaczki. A wszystko to na 150 m².

Nasze rady

 


Razem z roślinami sadowniczymi posadziliśmy zioła (między innymi krwawniki, lebiodkę i miętę), aby swym zapachem odstraszały szkodniki drzew. Tworząc kolorowe plamy, stały się dodatkową ozdobą, poza tym przydają się w kuchni (na przykład lebiodki znanej bardziej jako oregano używa się do przyprawiania pizzy). Pośród truskawek posadziliśmy czosnek ozdobny, by je chronił przed chorobami grzybowymi.
Grządki można uzupełnić kwiatami jednorocznymi – takimi jak nagietki, aksamitki, nasturcje –oraz ładnie kwitnącymi warzywami: fasolką szparagową, groszkiem, kabaczkami lub patisonami. Razem utworzą kolorową wesołą kompozycję.





NA PRZETWORY, KU OZDOBIE

Godną uwagi rośliną zadarniającą jest żurawina błotna. Jest dekoracyjna – tworzy gęsty, niski kobierzec – i dostarcza owoców doskonałych na przetwory. Z 3 m² zbieramy ponad 8 l owoców, a to zupełnie nam wystarcza na usmażenie rocznego zapasu konfitur do mięsa. Żurawina to krzewinka lasów torfowych, lubi kwaśną i wilgotną glebę. W miejscu, w którym będzie rosła, należy nasypać 20-centymetrową warstwę kwaśnej torfowej ziemi i po umieszczeniu w niej roślin wyścielić jej powierzchnię korą, która zapobiegnie przesychaniu podłoża.

W barwach róż

Jest najmniejszym z naszych ogrodów, ma tylko 60 m². Jego znakiem szczególnym są wypielęgnowane, kipiące bujnymi roślinami rabaty. Od typowego rosarium odróżnia go różnorodność posadzonych tu roślin. Podstawą rabat są róże – w sumie na tak małej przestrzeni zmieściło się ich dziesięć. Zdecydowanie więcej jest jednak roślin towarzyszących, głównie bylin. Dopełniają one ogród kolorami, które tonują intensywne barwy kwiatów róż. Dodają też wiele odcieni zieleni i uzupełniają rabaty liśćmi o różnej fakturze. Ponieważ zależnie od gatunku kwitną od wiosny do jesieni, zdobią rabaty w okresach, gdy krzewy róż wyglądają mniej dekoracyjnie. W tym ogrodzie szczególnie zadbaliśmy o dobór kolorów. Dominują odcienie różu, pozostałe barwy muszą go podkreślać. Bardzo regularne kształty rabat wyznacza ścieżka ułożona z drobnej betonowej kostki brukowej ograniczonej stalowymi krawężnikami. Powstały one z pasków blachy grubości 1,5 mm i szerokości 15 cm.
Róże najlepiej rosną w zacisznych i osłoniętych miejscach, dlatego od północy i wschodu ogród jest chroniony przed mroźnymi wiatrami przez żywopłot z żywotników zachodnich silnie rosnącej odmiany Waren. By nie zabierać i tak małej powierzchni rabat, rośliny tworzące żywopłot tniemy od strony ogrodu blisko pnia. Ponieważ czynimy tak od pierwszego roku po posadzeniu żywotników, są one gęste.

Co lubią róże?

Krzewy te najlepiej rosną w żyznej, piaszczysto-gliniastej glebie z dużą zawartością próchnicy. Lubią słońce, ale odmiany o ciemnych kwiatach rosnące w miejscu silnie nasłonecznionym, na przykład przy południowej ścianie budynku, mogą ulec poparzeniu. Przed nadejściem zimy powinny zostać zabezpieczone przed mrozem (podstawy krzewów obsypuje się kopczykami ziemi, a pędy okrywa świerkowymi gałązkami), wiosną zaś przycięte. Róże wielo- i wielkokwiatowe przycina się nad czwartym-szóstym pąkiem, różom szczepionym na pniach przycina się wszystkie pędy do długości 20 cm, a róże pienne przerzedza, pozostawiając pięć-siedem najładniejszych pędów. Odmiany róż są szczepione na podkładkach z róży dzikiej lub wielokwiatowej. Czasami może się zdarzyć, że z podkładki wyrastają pędy-dziczki. Od pędów odmiany szlachetnej różnią się tym, że są cieńsze i bardziej kolczaste. Trzeba je usunąć, bo mogą zagłuszyć szczepioną na nich roślinę.

Nasze rady

Ogród różano-bylinowy to wyzwanie dla prawdziwych ogrodników. Choć niewielki, wymaga ciągłej pracy. Tu nie można się spóźnić z ochroną róż. Zamiast zwalczać choroby i szkodniki, lepiej wykonywać zabiegi zapobiegające ich wystąpieniu. My proponujemy oprysk preparatem naturalnym, na przykład z wyciągu z czosnku (Bioczos) lub pestek grejpfruta (Biospin). Konieczne jest też usuwanie przekwitłych kwiatów róż i bylin. Po pierwsze, wprowadza to ład na rabatach, po drugie, przedłuża kwitnienie lub pozwala roślinom powtórnie zakwitnąć jesienią.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty