Ogrzewaj centralnie


Dlaczego? Bo taki sposób ogrzewania zapewni Ci wygodę i komfort. Źródło ciepła będzie można umieścić poza wnętrzami mieszkalnymi (w pomieszczeniu technicznym, gospodarczym, w kotłowni), więc wszelkie związane z jego pracą niedogodności (nieprzyjemny zapach, hałas, zwiększony napływ zimnego powietrza z zewnątrz) nie będą uciążliwe. Układ będzie można wyposażyć w regulację, która pozwoli dostosować ilość ciepła do rodzaju pomieszczeń i potrzeb przebywających w nich osób.
 Co może być nośnikiem ciepła?
.W domowych instalacjach – woda lub powietrze.
Woda. Ma największą pojemność cieplną, dzięki czemu do przesłania tej samej ilości energii cieplnej potrzeba jej mniej niż innych cieczy. Jest przy tym nietoksyczna, a więc w razie awarii i wycieku niegroźna dla otoczenia. Z jej największą wadą – zamarzaniem w temperaturze niższej niż 0°C – można skutecznie walczyć za pomocą automatyki grzewczej zabezpieczającej przed spadkiem temperatury lub opróżniając instalację, jeśli nie korzysta się z niej zimą.
Wodę wykorzystuje się w instalacjach z grzejnikami, podłogowych lub ściennych. Ten sposób ogrzewania polega w dużej mierze na przekazywaniu ciepła na drodze promieniowania.
Powietrze. Nie jest, tak jak woda w systemach c.o., jedynie czynnikiem pośredniczącym w przekazywaniu ciepła do elementów grzejnych. Wprost ze źródła ciepła jest transportowane do pomieszczeń i w ten sposób je ogrzewa.
Systemy ogrzewania powietrznego to raczej rodzaj wentylacji mechanicznej nawiewno-wywiewnej. Większość ciepła jest przekazywana na drodze konwekcji. Ogrzewa się głównie powietrze w pomieszczeniu, w mniejszym stopniu wzrasta temperatura przegród i przedmiotów.

Jakie źródła ciepła mogą zasilać wodne instalacje c.o.?

Są to przeważnie kotły: gazowe, olejowe i na paliwa stałe, pompy ciepła lub kolektory słoneczne i, głównie w obrębie dużych miast, sieć ciepłownicza.
Kotły gazowe i olejowe (zwłaszcza te zasilane gazem ziemnym niewymagającym – jak gaz płynny czy olej – magazynowania) nie bez racji uważane są za najwygodniejsze źródła energii. Prawie nie wymagają obsługi i doskonale współpracują z urządzeniami automatycznej regulacji. Produkuje się je w wersji stojącej i wiszącej, dzięki czemu łatwo znaleźć na nie miejsce nawet w niewielkim domu bez piwnic czy pomieszczenia technicznego. To samo urządzenie może, oprócz zasilania instalacji centralnego ogrzewania, przygotowywać także ciepłą wodę na potrzeby bytowe albo bezpośrednio w wymienniku przepływowym, albo w połączonym z kotłem zasobniku.
Sprawność nowoczesnych kotłów przekracza 90%. Kotły gazowe i – rzadziej, ale również – olejowe są produkowane także w wersji kondensacyjnej. Specjalny wymiennik, w jaki są wyposażone (lub w starszych modelach dwa wymienniki – pierwotny i wtórny), umożliwia odzyskanie dodatkowo jeszcze kilkunastu procent energii ze spalin, dzięki czemu ogrzewanie gazem lub olejem może być naprawdę oszczędne. Mimo to dla wielu inwestorów jest zbyt drogie. Dlatego wybierają oni tańsze nośniki energii, na przykład paliwa stałe.
Kotły na paliwa stałe najlepiej pracują w układach o dużej akumulacyjności ciepła, a więc w instalacjach o znacznej pojemności (o stosunkowo dużych średnicach, z grzejnikami żeliwnymi). W takich instalacjach zmiany temperatury źródła ciepła związane z wypalaniem się paliwa są mniej dokuczliwe niż w nowoczesnych instalacjach o małym zładzie (z rur miedzianych lub z tworzywa o niewielkiej średnicy, z grzejnikami stalowymi płytowymi). Największymi wadami urządzeń zasilanych paliwem stałym są konieczność systematycznego dokładania opału i ograniczona możliwość automatycznej regulacji instalacji w nie wyposażonych.
Podobne zastrzeżenie dotyczy kominków z tak zwanym płaszczem wodnym (wbudowaną wężownicą, w której gorące spaliny ogrzewają wodę zasilającą grzejniki), które zdobywają ostatnio coraz większą popularność jako źródła ciepła dla wodnych instalacji c.o.
Tych wad nie mają natomiast nowoczesne kotły na pelety, miał czy brykiety wyposażone w podajniki i połączone z zasobnikami, w których można zgromadzić paliwo nawet na kilka dni.
Tanie w eksploatacji, bo korzystające z darmowej energii ze środowiska naturalnego (ziemia, słońce), ale za to wymagające znacznych nakładów inwestycyjnych są pompy ciepła i kolektory słoneczne. Działanie kolektorów jest jednak uzależnione od nasłonecznienia, na które nie mamy wpływu. Największe zapotrzebowanie na ciepło do centralnego ogrzewania przypada w okresie od października do maja, podczas gdy najbardziej korzystny do pozyskiwania energii słonecznej jest czas od marca do października. Dlatego energia słoneczna może być racjonalnie wykorzystywana do ogrzewania jedynie jako uzupełniająca. W tym celu buduje się tak zwane instalacje dualne, czyli solarne, współpracujące z kotłem zasilanym tradycyjnie.
Możliwość korzystania z sieci ciepłowniczej ma tylko ograniczona liczba użytkowników, głównie mieszkających w większych aglomeracjach i raczej na osiedlach domów jednorodzinnych niż w pojedynczych posesjach. Z jednej strony bardzo wygodna (nie trzeba się troszczyć o kupno i konserwac-ję urządzenia grzewczego oraz dostawy paliwa), z drugiej wymaga podporządkowania się wymogom dostawcy ciepła co do parametrów nośnika ciepła, wyposażenia węzła ciepłowniczego czy terminów przerw w dostawie ciepła spowodowanych na przykład konserwacją urządzeń. Zastrzeżenia użytkowników, nierzadko uzasadnione, budzi także trudna do zweryfikowania wysokość opłat za dostarczaną energię cieplną.


Wielu amatorów ma również ogrzewanie podłogowe, często łączone w jednej instalacji z tradycyjnymi grzejnikami

Ogrzewanie powietrzne najlepiej sprawdza się w domach o lekkiej konstrukcji.


Co może być źródłem ciepła ogrzewania powietrznego?
Najczęściej jest to kocioł ogniowo-powietrzny z wentylatorem. Może być zasilany gazem ziemnym, płynnym lub olejem opałowym. Zamiast wymiennika ciepła spaliny-woda – jak w tradycyjnych kotłach do instalacji wodnych – ma wymiennik spaliny-powietrze. Reszta jest podobna.
Źródłem ciepła może być także nagrzewnica elektryczna, ale jest to rozwiązanie bardzo drogie w eksploatacji i dlatego rzadko stosowane. Za rodzaj centralnego ogrzewania powietrznego można by uznać także system DGP zasilany przez kominek z wkładem, jednak ze względu na nieprecyzyjny zapis w Warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nie ma pewności, czy – jak przystało na prawdziwą instalację c.o. – może być on jedynym źródłem ciepła w domu.
Jako system uzupełniający sprawdza się jednak doskonale. W czasie obecności domowników umożliwia skuteczne i tanie ogrzewanie całego domu kominkiem, kiedy nikogo nie ma, potrzebny jest jednak inny niewymagający obsługi system grzewczy będący w stanie utrzymać w nim odpowiednią temperaturę.

W jaki sposób wymusza się przepływ wody?

W instalacjach grawitacyjnych chłodna woda powracająca z instalacji do kotła wypycha w górę gorącą, a więc mającą mniejszą gęstość wodę podgrzaną (zasilającą).
Ze względu na niewielkie ciśnienie w instalacji rury powinny mieć stosunkowo duże średnice. Nie należy także instalować zaworów termostatycznych przy grzejnikach, gdyż są źródłem dodatkowych oporów i mogą spowodować ustanie przepływu w niektórych gałązkach instalacji.
Źródło ciepła musi się znajdować poniżej najniżej usytuowanego grzejnika, co wymusza instalowanie kotła w piwnicy albo co najmniej w pomieszczeniu częściowo zagłębionym w gruncie. Ogrzewanie grawitacyjne wykonuje się już dzisiaj rzadko, przeważnie wtedy, gdy do zasilania jest wykorzystywany kocioł na paliwo stałe. Do takich instalacji nie poleca się grzejników stalowych płytowych.
W instalacjach pompowych ciśnienie potrzebne do wymuszenia ruchu wody jest wytwarzane przez pompę obiegową. Dzięki temu, że jest wielokrotnie wyższe niż grawitacyjne, rury mogą mieć mniejsze średnice.
Pompa musi być zasilana energią elektryczną, więc w razie braku zasilania instalacja przestaje działać. Jeśli taka przerwa potrwa kilka godzin, temperatura w domu znacznie się obniży, ale nie powinno być innych konsekwencji. Gdy będzie dłuższa, może dojść do zamarznięcia wody w instalacji, a w rezultacie do jej uszkodzenia. 



Nowoczesne kotły na paliwa stałe z zasobnikiem na kilkudniowy zapas opału nie dość, że są wygodne, to i tańsze w eksploatacji, na przykład od olejowych.

Kolektory można racjonalnie wykorzystywać do ogrzewania w instalacjach dualnych, gdzie podstawowym źródłem ciepła jest kocioł.


DLACZEGO INSTALACJE POMPOWE SĄ LEPSZE
Instalacje z pompą są lepsze od grawitacyjnych co najmniej z kilku powodów.
Kocioł można zamontować w dowolnym miejscu. W instalacji grawitacyjnej powinien być 2-3 m niżej niż grzejniki. W pompowej może być zainstalowany wszędzie tam, gdzie da się go podłączyć do komina lub wyprowadzić spaliny przez ścianę (z kotłów z zamkniętą komorą spalania) i zapewnić wentylację. Może to być na przykład strych.
Rury mogą mieć mniejszą średnicę, większą długość i przebiegać w dowolny sposób. Mogą mieć znacznie większą liczbę załamań, bo nie wpływa to na zmniejszenie ciśnienia czynnego w instalacji. Dzięki mniejszej średnicy są tańsze i łatwiej je ukryć.
Instalacja ma mniejszą bezwładność cieplną. Można zainstalować zawory termostatyczne, bo opór, jaki stawiają, pompa pokona bez problemu. W rurach płynie mniej wody, więc jej reakcja na sygnał z układu automatycznej regulacji jest szybsza.
Temperatura w całej instalacji jest równomierna. Nie ma obawy, że do grzejników najbardziej oddalonych od kotła nie dopłynie dostateczna ilość ciepłej wody, jak to się zdarza w instalacjach grawitacyjnych.

Co to znaczy instalacja zamknięta, a co otwarta?

Podczas ogrzewania woda wypełniająca instalację centralnego ogrzewania zwiększa swoją objętość. Gdyby, mimo większej objętości, musiała nadal pomieścić się w rurach, jej ciśnienie mogłoby wzrosnąć tak znacznie, że instalacja zostałaby uszkodzona. Aby do tego nie doszło, instalacje wyposaża się w naczynia wzbiorcze, w których jest gromadzony nadmiar wody wywołany wzrostem jej objętości. Naczynie może być otwarte (bezciśnieniowe) lub zamknięte (ciśnieniowe). Naczynie wzbiorcze otwarte montuje się na rurze wzbiorczej wychodzącej z kotła, w najwyższym punkcie instalacji. Panuje w nim ciśnienie atmosferyczne, a woda ma bezpośredni kontakt z powietrzem. Gdy ciśnienie w instalacji centralnego ogrzewania wzrasta, woda jest z niej wypychana do naczynia wzbiorczego, kiedy spada – woda z naczynia powraca do instalacji. Naczynie jest wyposażone w rurę przelewową, którą – w razie przepełnienia się naczynia – woda może odpłynąć do kanalizacji. Dlatego na rurze przelewowej nie może być zamontowany żaden zawór. Kiedy ciśnienie w instalacji spadnie, ubytek wody trzeba uzupełnić. Ten rodzaj naczynia stosowany jest jeszcze jedynie w instalacjach z kotłami na paliwa stałe.
Instalacje wyposażone w otwarte naczynie wzbiorcze nazywa się otwartymi.
Naczynie wzbiorcze zamknięte to całkowicie szczelny zbiornik z zamontowaną wewnątrz membraną oddzielającą część naczynia połączoną z instalacją centralnego ogrzewania od części wypełnionej gazem. Woda, której objętość wzrasta wraz ze wzrostem temperatury, napiera na membranę, powodując sprężanie znajdującego się po jej drugiej stronie gazu. Gdy objętość wody (ciśnienie w instalacji) zmniejsza się, gaz się rozpręża i wypycha ją do instalacji.
Woda nie ma kontaktu z powietrzem.
Przeponowe naczynie wzbiorcze można – w odróżnieniu od otwartego – zamontować w dowolnym miejscu, niekoniecznie w najwyższym punkcie instalacji. Najczęściej więc umieszcza się je w kotłowni, w pobliżu kotła.
Pojemność naczynia wzbiorczego jest obliczana indywidualnie dla każdej instalacji. W domach jednorodzinnych wynosi zazwyczaj kilkanaście litrów. Na wypadek gdyby jednak okazała się za mała, dodatkowo instaluje się jeszcze zawór bezpieczeństwa. Otwiera się on po przekroczeniu zadanego ciśnienia i umożliwia wypłynięcie z instalacji nadmiaru wody. Zamyka się, gdy ciśnienie w instalacji ponownie osiągnie bezpieczny poziom.
Systemy centralnego ogrzewania wyposażone w zamknięte (membranowe, ciśnieniowe) naczynia wzbiorcze nazywane są zamkniętymi.

Zamknięta lepsza niż otwarta?
Instalacje wyposażone w nowoczesne kotły i stalowe grzejniki powinny być zamknięte, czyli zabezpieczone przeponowym naczyniem wzbiorczym. Dlaczego? Bo w przeciwnym razie będą bardziej narażone na korozję. Instalacja powinna stanowić zamknięty układ, do którego powietrze nie ma dostępu, a takiej gwarancji nie daje otwarte naczynie wzbiorcze. Z tego samego powodu producenci kotłów grzewczych gazowych i olejowych zwykle zaznaczają w instrukcji konieczność instalowania tych urządzeń wyłącznie w instalacjach zamkniętych.
Kocioł może mieć naczynie przeponowe wewnątrz obudowy, a jeśli nie, trzeba je dokupić i zamontować w instalacji. Za naczynie przeponowe do średniej wielkości instalacji centralnego ogrzewania trzeba zapłacić 100-200 zł.


Kotły wiszące mają zwykle naczynie przeponowe zamontowane wewnątrz obudowy.

Podobnie niektóre nowoczesne kotły stojące

Naczynie zewnętrzne montuje się zwykle w kotłowni w pobliżu kotła.


Kiedy instalacja c.o. nie może być zamknięta?
Wtedy, gdy jest wyposażona w urządzenie grzewcze na paliwo stałe. Jeśli temperatura wody w takiej instalacji wzrośnie do ponad 100°C, trudno natychmiast przerwać jej podgrzewanie, ponieważ na ruszcie cały czas jest żar, który nawet po odcięciu dopływu powietrza do spalania przez długi czas pozostaje gorący. Nadal więc obowiązuje w Polsce rozporządzenie ministra infrastruktury nakazujące instalowanie kotłów na paliwa stałe wyłącznie w instalacjach grzewczych systemu otwartego (z otwartym naczyniem wzbiorczym).
Kotły pracujące w układach zamkniętych muszą mieć dopuszczenie Urzędu Dozoru Technicznego, a większość produkowanych w Polsce kotłów na paliwa stałe nie ma takiego dopuszczenia.

Jak włączyć kocioł na paliwo stałe do instalacji zamkniętej?
Można to zrobić, instalując dodatkowy wymiennik – zwykle płytowy – pośredniczący w wymianie ciepła między kotłem a instalacją c.o. Kocioł pracuje wtedy w układzie otwartym (z otwartym naczyniem wzbiorczym, jak wymagają tego przepisy), a woda w instalacji krąży w układzie zamkniętym i jest ogrzewana w wymienniku przez wodę krążącą w obiegu kotła.
Inne rozwiązanie umożliwiające włączenie kotła na paliwo stałe do układu zamkniętego opisano w nowej normie PN-EN 303-5 będącej kopią normy europejskiej EN 303,5:1999 IDT. Wymaga ono zainstalowania na przewodzie zasilającym (wychodzącym z kotła) urządzenia zabezpieczającego przed nadmiernym wzrostem temperatury wody. Może nim być wbudowany w kocioł lub osobny wymiennik, który w razie awarii będzie odbierał ciepło z kotła, nie dopuszczając do ogrzania wody powyżej 110°C. Rozwiązania takie można jednak stosować tylko w kotłach z automatyczną regulacją spalania, w których w razie wzrostu temperatury wody dopływ powietrza do paleniska jest samoczynnie ograniczany.

Uwaga! Oprócz wymienionych urządzeń w takich instalacjach – jak we wszystkich układach zamkniętych – trzeba koniecznie montować zawory bezpieczeństwa i przeponowe naczynia wzbiorcze.

Czy instalację c.o. trzeba projektować?
Tak, jeśli chce się w pełni korzystać z możliwości, jakie dają nowoczesne systemy grzewcze. Aby zużycie paliwa było jak najmniejsze, a komfort użytkowania możliwie największy, trzeba dobrać właściwe parametry kotła, grzejników i instalacji, a całość dobrze rozplanować. Obliczenia zawarte w projekcie pozwolą dopasować instalację do potrzeb konkretnej rodziny i warunków, w jakich będzie pracować: strefy klimatycznej, usytuowania domu względem stron świata, izolacyjności przegród zewnętrznych, sposobu zagospodarowania poszczególnych pomieszczeń. Jeżeli instalacja zostanie dobrze zaprojektowana, a potem starannie wykonana według projektu, możemy liczyć na to, że będzie dobrze grzała i będzie niezawodna przez długie lata.
Jeśli kupi się gotowy projekt domu, będzie on zawierał również projekt centralnego ogrzewania. Powinno się go jednak przynajmniej dopasować do własnych warunków (na przykład innej strefy klimatycznej). Gdy przewiduje się większe zmiany, na przykład montaż innego źródła ciepła lub zainstalowanie dodatkowego albo zmianę rodzaju instalacji, zamówienie nowego projektu powinno być regułą. Wprawdzie koszt projektu to ponad 1000 zł, ale nie warto z niego rezygnować.

Z czego zrobić wodną instalację c.o.?

To zależy od parametrów instalacji, sposobu jej prowadzenia i – jak zwykle przy tego rodzaju wyborach – możliwości finansowych. Najczęściej używa się rur z miedzi i tworzyw sztucznych, rzadziej – stalowych. Miedź i tworzywa są bardziej odporne na korozję i łatwiejsze w montażu, stal zaś wciąż ma zwolenników dzięki konkurencyjnej cenie.
Bez względu na rodzaj materiału każdy system do centralnego ogrzewania (rury, złączki, zawory itp.) powinien mieć aprobatę Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Techniki Instalacyjnej COBRTI INSTAL dopuszczającą go do stosowania w instalacjach sanitarnych.
Rury miedziane wykorzystuje się zarówno w nowych, jak i remontowanych instalacjach. Powinno się je izolować, aby ograniczyć straty ciepła przez ścianki, i ostrożnie łączyć z innymi materiałami (zwłaszcza aluminium) ze względu na możliwość korozji w miejscach połączeń.
Z miękkich rur miedzianych w osłonach z tworzywa lub pianki poliuretanowej wykonuje się głównie nowe instalacje układane w podłodze.
Rury twarde łączone kształtkami doskonale nadają się do remontowania starych, tradycyjnie rozprowadzanych instalacji (piony plus gałązki), gdzie zastępują rury stalowe.
Rury miedziane lutuje się albo łączy łącznikami zaciskowymi i gwintowanymi z mosiądzu bądź brązu.
Tworzywa – lekkie, elastyczne i odporne na korozję – byłyby materiałem niemal idealnym na instalacje c.o., gdyby nie ich rozszerzalność pod wpływem wysokiej temperatury i brak odporności na przenikanie tlenu. Na instalacje grzewcze nadają się rury polipropylenowe, polietylenowe i polibutylenowe, koniecznie z powłoką antydyfuzyjną, która ogranicza dyfuzję tlenu, oraz rury wielowarstwowe.
Rury stalowe mają małą rozszerzalność cieplną, są odporne na wysoką temperaturę i sztywne, ale podatne na korozję i zarastanie kamieniem. Na instalacje c.o. używa się tylko rur czarnych ze szwem. Montaż – na gwint lub przez spawanie – jest dość pracochłonny. Stosuje się je w instalacjach z pionami i przewodami prowadzonymi wzdłuż ścian, a czasem też w remontowanych – do połączeń między rozdzielaczem kotłowym a kotłem – oraz w piwnicy.



Nowe instalacje często układa się w podłodze – z jednego odcinka rury od rozdzielacza do grzejnika.


Jak przeciwdziałać odkształcaniu się rur?

Aby instalacje grzewcze z tworzyw nadmiernie się nie odkształcały pod wpływem płynącej w nich gorącej wody, dobrze jest wykonać je z rur STABI lub wielowarstwowych albo uładać tak, aby mogły się swobodnie wydłużać. Można w tym celu wykorzystać zjawisko samokompensacji, jeśli:
- będzie się unikać długich prostych odcinków;
- często będzie się załamywać trasę instalacji;
- pozostawi się miejsce w bruzdach ściennych lub w podłodze na swobodne odkształcanie się rur albo poprowadzi je łukami w rurach osłonowych (typu peszel).

Rury dobre, czyli jakie?

Polipropylenowe. Dobre są tylko te z wkładką aluminiową lub z warstwą włókna szklanego ograniczającą ich rozszerzalność pod wpływem temperatury. Łączy się je najczęściej łącznikami gwintowanymi z wkładką mosiężną.
Polietylenowe. Mogą być z polietylenu wysokiej gęstości (PE-HD) lub sieciowanego (PEX). Pierwsze łączy się łącznikami gwintowanymi, złączkami zaciskowymi lub przez zgrze-wanie, drugie – łącznikami miedzianymi, mosiężnymi lub z tworzywa, gwintowanymi, zaciskowymi albo samozaciskowymi.
Polibutylenowe. Dają się ręcznie giąć w łuk, dzięki czemu są łatwe i wygodne w montażu. Łączy się je przez zgrzewanie polifuzyjne (na wcisk) lub złączkami zaciskowymi z PB z wkładką mosiężną.
Wielowarstwowe. Składają się z dwóch warstw zewnętrznych – z tworzywa sztucznego, najczęściej PE-HD lub PEX, i środkowej – z aluminium, która zmniejsza wydłużalność cieplną, zapobiega przenikaniu tlenu i umożliwia trwałe kształtowanie rur.
Do łączenia używa się łączników mosiężnych zaciskowych, zaprasowywanych lub wsuwanych.

Jak układać wodne instalacje grzewcze?
Ponieważ zwykle zależy nam na tym, by system grzewczy był jak najmniej widoczny, nowe instalacje najczęściej prowadzi się w podłodze. Taki sposób montażu jest i wygodny, i estetyczny. Trzeba go jednak zaplanować odpowiednio wcześnie, aby projektant mógł przewidzieć w podłodze miejsce na przewody grzejne wraz z warstwą izolacji (styropianu lub wełny mineralnej). Rury powinno się układać w rurach osłonowych (peszlach) lub otulinach cieplnych.
Podobnie jak rury w podłodze również te prowadzone w bruzdach w ścianie należy osłonić rurą lub otuliną izolacyjną, aby nie miały bezpośredniego kontaktu z zaprawą murarską.
W domach o konstrukcji szkieletowej rury można prowadzić bezpośrednio w drewnianych słupkach konstrukcji nośnej (trzeba wykonać w nich otwory, a rurę zabezpieczyć metalową osłoną) lub w specjalnych metalowych profilach z gotowymi otworami, czyli w tak zwanych ściankach instalacyjnych.
Wygodnie, choć dość kosztownie, jest ukryć instalację za listwami maskującymi. Montuje się je zamiast zwykłych listew przypodłogowych. Ten sposób montażu często jest stosowany podczas remontowania starych instalacji, gdy chce się uniknąć kucia ścian.

KTÓRY SYSTEM WYBRAĆ?
To zależy m.in. od rodzaju budynku, rozległości instalacji i liczby planowanych grzejników.
W systemie trójnikowym na rurze zasilającej montuje się trójniki i podłącza do nich krótkie odcinki przewodów – osobno do każdego grzejnika. Można używać zarówno rur miękkich (ze zwoju), jak i sztywnych. Przewody można prowadzić w podłodze, wzdłuż ścian za listwami maskującymi, w bruzdach ściennych, a także w ściankach instalacyjnych. Jeśli połączenie rur z trójnikami ma być przykryte warstwą betonu w podłodze, musi być odporne na obciążenia mechaniczne.
W systemie rozdzielaczowym na każdej kondygnacji montuje się rozdzielacze (zasilający i powrotny) i do nich doprowadza przewody – od i do źródła ciepła. Od rozdzielacza prowadzi się rury (zasilającą i powrotną) oddzielnie do każdego grzejnika. Rozdzielacze dobrze jest umieścić centralnie, aby odległość od nich do poszczególnych grzejników była podobna. Rury najczęściej układa się w podłodze.
Instalację powinno się wykonać z rur miękkich (ze zwoju) miedzianych lub z tworzywa w taki sposób, aby nie łączyć ich w podłodze (czyli z jednego odcinka rury na drodze od rozdzielacza do grzejnika). Osobne zasilanie każdego z grzejników umożliwia wyłączanie ich z pracy pojedynczo bez przerwy w działaniu całej instalacji. 
System jednorurowy jest zalecany głównie do instalacji prowadzonych w listwach przypodłogowych i nie bardzo rozległych. Od pionu prowadzi się jedną rurę – zasilającą – do najbliższego grzejnika. Rura powrotna z tego grzejnika staje się zasilającą dla następnego. Wraz z oddalaniem się od kotła woda grzejna jest coraz chłodniejsza, a więc powierzchnie grzejników muszą być odpowiednio zwiększone.

Instalacja w systemie trójnikowym

W domach z więcej niż jedną kondygnacją instalację doprowadza się na poszczególne piętra pionowymi przewodami (pionami). W nowych domach pion jest zwykle tylko jeden, w starych często jest ich kilka, co wymaga przebicia się przez stropy w kilku miejscach. Od pionów lub – gdy ich nie ma – od przewodu głównego wychodzącego z kotła rury rozprowadza się najczęściej sposobem trójnikowym lub rozdzielaczowym albo – rzadziej – jednorurowym.

Gdzie i jak instaluje się grzejniki?

Płytowe, członowe i konwektory najczęściej wiesza się na ścianie zewnętrznej pod oknem. Podłączenie zależnie od ich typu i sposobu prowadzenia instalacji wykonuje się z boku lub od dołu. Zasilane z boku można montować do instalacji prowadzonych tradycyjnie – w bruzdach ściennych lub po wierzchu ścian, zasilane od dołu – do instalacji rozprowadzanych w podłodze wychodzących z podłogi lub prowadzonych w podłodze albo w ścianie i wychodzących ze ściany pod grzejnikiem. Podłączenie grzejnika od dołu, choć bardziej estetyczne, nie zawsze jest możliwe. W starych remontowanych domach często łatwiej i taniej jest wykorzystać do prowadzenia instalacji istniejące bruzdy w ścianach lub poprowadzić rury po wierzchu, niż niszczyć posadzkę, by ułożyć je na stropie. Zwłaszcza że taki zabieg wymaga podniesienia poziomu podłogi o kilka centymetrów.
Ze względu na ryzyko korozji należy unikać instalowania grzejników stalowych płytowych w pomieszczeniach wilgotnych (łazienki, pralnie itp.).
Grzejniki członowe (żeliwne i aluminiowe) są przystosowane do połączenia z instalacją doprowadzoną z boku. W przypadku żeliwnych materiał instalacji jest dowolny. Aluminiowych – ze względu na niebezpieczeństwo wystąpienia korozji elektrochemicznej – lepiej nie łączyć z miedzianą instalacją lub w miejscach takich połączeń stosować przekładki dielektryczne.
Grzejniki konwektorowe najlepiej umieszczać pod parapetem, który zagina strumień ciepłego powietrza i zabezpiecza ścianę powyżej grzejnika przed szybkim zabrudzeniem. Nie powinny być niczym osłonięte, aby możliwa była swobodna cyrkulacja powietrza wokół nich.
Grzejnik podłogowy wykonuje się z rur rozłożonych pod posadzką, więc trzeba to zrobić przed rozpoczęciem prac wykończeniowych. Rury układa się na warstwie izolacji, najczęściej ze styropianu, i przykrywa co najmniej 4,5-centymetrową warstwą mieszanki betonowej. Można stosować rury miedziane, wielowarstwowe z tworzyw z wkładką aluminiową oraz z polietylenu sieciowanego lub polibutylenu z barierą antydyfuzyjną. Pętle grzewcze powinny być z pojedynczego odcinka rury, bo każde połączenie może być miejscem potencjalnych przecieków trudnych do zlokalizowania i naprawy po ułożeniu posadzki.
Grzejnik ścienny jest podobny do podłogowego, tyle że ułożony w ścianie. Registry (kolektory połączone cienkimi rurkami) przymocowane do ściany pokrywa się warstwą tynku lub osłania płytami gipsowo-kartonowymi. Warunkiem efektywnego działania ogrzewania ściennego jest bardzo dobre zaizolowanie ścian zewnętrznych domu – po pierwsze, aby ograniczyć wielkość zapotrzebowania na ciepło (ogrzewanie ma stosunkowo małą wydajność), po drugie, żeby ciepło zamiast trafiać do pomieszczenia, nie uciekało przez ścianę na zewnątrz.
Podczas instalowania ogrzewania warto wykonać dokładną dokumentację, aby w przyszłości – podczas prowadzenia prac remontowych w pomieszczeniu, a zwłaszcza wykonywania otworów w ścianach – nie uszkodzić niewidocznych elementów grzejnych.

Co bezpośrednio ogrzewa pomieszczenia?
W wodnych instalacjach centralnego ogrzewania woda jest tylko pośrednikiem w przekazywaniu ciepła ze źródła (kotła) do odbiorników, które ogrzewają pomieszczenia. Mogą być nimi grzejniki albo całe płaszczyzny – ściany lub podłogi (nazywane wtedy odpowiednio grzejnikami ściennymi lub podłogowymi).
Grzejniki płytowe i członowe oddają ciepło do otoczenia głównie przez konwekcję i tylko w niewielkiej części przez promieniowanie. Powietrze ogrzane przez grzejnik unosi się, płynie ku przeciwległej ścianie i wzdłuż niej opada. W pomieszczeniu jest więc ciepło u góry, chłodniej na dole oraz cieplej w pobliżu ściany z grzejnikiem i chłodniej przy przeciwległej.
Grzejniki konwektorowe ogrzewają prawie wyłączenie przez konwekcję. W pomieszczeniach, w których są zainstalowane, ciepło unosi się i nie jest w całości wykorzystane do ogrzewania. U góry jest znacznie cieplej niż na dole. Takie grzejniki sprzyjają cyrkulacji kurzu i zawartych w nim alergenów, nie są więc polecane dla osób na nie uczulonych.
Grzejnik podłogowy (ogrzewanie podłogowe) oddaje mniej więcej połowę ciepła przez promieniowanie. Takiemu przekazywaniu ciepła nie towarzyszy unoszenie kurzu, a uczucie komfortu uzyskuje się przy temperaturze mniej więcej 2°C niższej niż przy ogrzewaniu tradycyjnymi grzejnikami. W pomieszczeniu z ogrzewaniem podłogowym najcieplej jest przy podłodze, najchłodniej – przy suficie. Taki rozkład temperatury jest najbardziej zbliżony do optymalnego.
W pomieszczeniu z ogrzewaniem ściennym, choć przekazuje ono ciepło do otoczenia podobnie jak podłogowe, jest inny rozkład temperatury. W pobliżu ściany z ogrzewaniem  na całej wysokości temperatura jest zbliżona. Im dalej od ściany, tym jest chłodniej. Moc cieplna ogrzewania wynosi około 200-280 W/m². Temperatura ściany grzejnej nie przekracza 25°C.
Ogrzewanie ścienne z tych samych powodów co podłogowe (niewystępowanie wzmożonych ruchów powietrza i kurzu) jest lepiej tolerowane przez osoby o wrażliwych drogach oddechowych.



Grzejnik płytowy najlepiej powiesić pod oknem, a jeśli nie ma tam miejsca – w pobliżu okna, najlepiej na ścianie zewnętrznej.


JAKI RODZAJ GRZEJNIKA WYBRAĆ?

- Jeżeli planujesz posadzkę kamienną lub ceramiczną na dużej powierzchni – wybierz ogrzewanie podłogowe; podłoga będzie przyjemnie ciepła, a ciepło z instalacji zostanie wykorzystane najpełniej.
- Jeśli w pokoju dziennym masz duże, sięgające podłogi okna lub drzwi na taras – zdecyduj się na ogrzewanie podłogowe, a unikniesz problemów z umiejscowieniem grzejników i zyskasz możliwość dowolnej aranżacji wnętrza.
- Jeśli chcesz racjonalnie ogrzewać sypialnie (obniżać w nich temperaturę nocą i szybko nagrzewać je rano lub wieczorem) – wybierz grzejniki płytowe, bo najszybciej reagują na sygnały z urządzeń automatycznej regulacji.
- Jeżeli któryś z domowników jest alergikiem – zdecyduj się na ogrzewanie płaszczyznowe (podłogowe lub ścienne), bo jego działanie nie powoduje wzmożonych ruchów kurzu w pomieszczeniu.
- Jeśli planujesz wymianę zniszczonych grzejników żeliwnych bez przebudowy instalacji – wybierz grzejniki aluminiowe; najłatwiej je dopasować (moc, wymiary, rozstaw króćców przyłączeniowych).
- Jeśli chcesz mieć instalację grzewczą z miedzi – wybierz grzejniki stalowe płytowe lub konwektory, bo nie będą negatywnie oddziaływały na materiał instalacji. Gdy zdecydujesz się na aluminiowe, będziesz musiał dodawać do wody instalacyjnej inhibitory spowalniające proces korozji. W przeciwnym razie grozi jej przedwczesne zniszczenie.
- Jeżeli masz mało miejsca na grzejnik – wybierz konwektorowy, bo wśród wszystkich produkowanych grzejników ma największą moc w stosunku do wymiarów.
- Jeśli masz kocioł na paliwo stałe i instalację grawitacyjną – pozostań przy grzejnikach żeliwnych, bo są odporne na korozję, dobrze znoszą wysoką temperaturę wody grzejnej i mają mniejsze niż grzejniki płytowe opory hydrauliczne.

Jaką temperaturę powinna mieć woda w instalacji?

Grzejniki płytowe, członowe i konwektory mogą być zasilane wodą o temperaturze 55-90°C. Temperatura powierzchni grzejnika wynosi wtedy odpowiednio od 40 do 60°C. W instalacjach o wyższych parametrach (90/70°C, 80/60°C) wymiary grzejników i średnice rur są mniejsze niż w niskotemperaturowych, co automatyczne obniża koszty inwestycyjne.
Grzejniki płaszczyznowe zasila się wodą o temperaturze 45-55°C – podłogowe – lub 30-35°C – ścienne. Dlatego są szczególnie polecane do współpracy z kotłami kondensacyjnymi, które najwyższą sprawność osiągają w instalacjach niskotemperaturowych (o temperaturze wody zasilającej poniżej 50°C) oraz z pompami ciepła i kolektorami słonecznymi.

Dlaczego w jednej instalacji łączy się różne rodzaje grzejników?

Z konieczności...
...gdy wydajność grzejnika podłogowego jest za mała. Wielkość grzejnika jest ograniczona – rury należy układać w tej części podłogi, która nie będzie zabudowana (stałą zabudową – na przykład szafami, szafkami kuchennymi, wanną) lub zasłonięta dużymi, ciężkimi meblami. Dodatkowo podłoga nie może być zbyt gorąca (w pokojach, przedpokojach, kuchniach nie może być cieplejsza niż 29°C, w łazienkach – niż 33°C, w pobliżu okien – 35°C), bo byłaby źle tolerowana przez organizm człowieka. Z tych powodów wydajność grzejnika podłogowego nie może przekraczać 80 W/m², a to w niektórych pomieszczeniach (w pokojach z dużymi oknami, bardzo wysokich, w łazienkach) może być zbyt mało. Trzeba w nich zainstalować dodatkowe grzejniki.
...gdy grzejnik podłogowy byłby za ciężki lub nadmiernie podwyższał poziom podłogi w pomieszczeniu. Rury ogrzewania podłogowego muszą być pokryte warstwą jastrychu. To dodatkowe 4-5 cm podkładu może być zbyt dużym obciążeniem dla stropu, zwłaszcza na wyższej kondygnacji lub w remontowanym domu. Dlatego do ogrzewania tych pomieszczeń trzeba wybrać inne grzejniki.
Dla wygody. W pomieszczeniach na parterze, gdzie na podłodze często układa się posadzkę ceramiczną lub kamienną, ogrzewanie podłogowe sprawdza się bardzo dobrze. Taka posadzka doskonale przewodzi ciepło. Jednak ze względu na znaczną bezwładność (grubsza niż w podłodze bez ogrzewania warstwa jastrychu) ogrzewa się dość długo i długo stygnie.
Inaczej jest w sypialniach na piętrze. Tu większy pożytek będzie z grzejników (zwłaszcza płytowych, które mają niewielką pojemność wodną), bo szybciej zareagują na sygnał z układu automatycznej regulacji. Dzięki temu temperaturę łatwiej będzie dostosować do zmiennych potrzeb (chłodniej w nocy i w ciągu dnia, gdy wszyscy są poza domem, cieplej wieczorem i rano).
W wodnych instalacjach centralnego ogrzewania najczęściej łączy się dwa rodzaje grzejników: tradycyjne – wieszane na ścianach – i podłogowe. Zwykle ogrzewanie podłogowe instaluje się w pomieszczeniach na parterze, a tradycyjne grzejniki montuje się w sypialniach na wyższych kondygnacjach lub dodatkowo w pomieszczeniach z ogrzewaniem podłogowym. Często też podłogówkę instaluje się na niewielkich powierzchniach (głównie w łazienkach) po to, by uzyskać efekt ciepłej podłogi w miejscach, gdzie staje się boso.


DLACZEGO JEST TO TRUDNE?

Dlatego, że inaczej działają. Podłogówka ma znacznie większą bezwładność niż grzejniki. Kiedy te zaczynają już grzać, ogrzewanie podłogowe jest jeszcze długo zimne. Za to po wyłączeniu kotła grzejniki robią się zimne w ciągu kilkunastu minut, a ogrzewanie podłogowe grzeje jeszcze nawet przez kilka godzin.
Dlatego, że zasilająca je woda powinna mieć różną temperaturę. W instalacji ogrzewania podłogowego nie może być cieplejsza niż 55°C, aby podłoga nie była zbyt gorąca. W grzejnikach natomiast powinna być gorąca, aby dostarczyły do pomieszczeń wymaganą ilość ciepła i jednocześnie nie musiały być zbyt duże. Doprowadzenie wody o różnej temperaturze do odbiorników (grzejników tradycyjnych i podłogowych) znajdujących się w jednej instalacji wymaga zastosowania odpowiedniej armatury regulacyjnej.

Jak łączyć grzejniki i ciepłą podłogę?
W domu ogrzewanym głównie grzejnikami. Jeśli ogrzewanie podłogowe jest systemem uzupełniającym (na przykład ogrzewa podłogę w łazience lub w przedpokoju wyłożonym terakotą), można je zasilać z instalacji grzejnikowej, używając specjalnych modułów regulacyjnych. Moduły – zależnie od wersji – składają się z zaworu termostatycznego z nastawą wstępną albo ogranicznikiem temperatury lub obydwoma elementami jednocześnie oraz z zaworu odpowietrzającego. Głowica termostatyczna reaguje na zmiany temperatury w pętli grzewczej (a nie w pomieszczeniu) i kiedy przekroczy ustaloną wartość, zamyka zawór, uniemożliwiając przepływ wody przez wężownicę.
W domu z dużą powierzchnią ogrzewania podłogowego. Obiegi podłogówki i grzejnikowy trzeba rozdzielić. Każdy powinien być wyposażony w osobną pompę obiegową. Efekt obniżenia temperatury w obiegu podłogówki uzyskuje się dzięki mieszaczowi – zaworowi trójdrogowemu zainstalowanemu na przewodzie zasilającym wychodzącym z kotła. Kocioł podgrzewa wodę do temperatury wymaganej do zasilania grzejników i do nich jest ona kierowana. Wodę odpowiednią do zasilania ogrzewania podłogowego (chłodniejszą) uzyskuje się przez zmieszanie (w zaworze trójdrogowym) wody zasilającej z powracającą do kotła. Jeśli układ będzie wyposażony w regulację pogodową, nie tylko obniży się temperatura w obiegu podłogówki, ale także jego wydajność zostanie automatycznie dostosowana do zapotrzebowania na ciepło w pomieszczeniu.

Jak ograniczyć koszty ogrzewania?

Sposobów jest co najmniej kilka. Jedne bardziej, inne mniej skuteczne. W starych domach blisko 50-procentowe oszczędności można uzyskać, wykonując kompleksową modernizację:
- wymianę okien, ocieplenie ścian i stropów (30%);
- usprawnienie wentylacji (10%);
- montaż kotłów niskotemperaturowych (10%).
W nowych sposobem na mniejsze rachunki za energię może być na przykład montaż kotła kondensacyjnego. I tu, i tu dostrzegalne oszczędności będą możliwe dzięki zastosowaniu elementów automatycznej regulacji.

Jak sterować instalacjami wodnego c.o.?
W instalacjach ogrzewania wodnego sterowanie może się odbywać dwutorowo – za pomocą termostatów przygrzejnikowych i automatyki kotła.
Najlepiej poddają się regulacji systemy grzewcze o małej akumulacyjności, czyli instalacje wyposażone w grzejniki o niewielkiej pojemności wodnej (stalowe płytowe).
Ogrzewanie podłogowe i ścienne ma dużą bezwładność cieplną wynikającą z akumulowania ciepła przez warstwę betonu pokrywającą rury. Sterowanie nimi za pomocą termostatów jest więc dość niedoskonałe, dodatkowo jeszcze utrudnione przez to, że termostaty reagują na ciepło przekazywane przez konwekcję (a tej w ogrzewaniu płaszczyznowym jest mniej niż połowa). Nie ma mowy o szybkim dostosowaniu wydajności grzejnika podłogowego lub ściennego do zapotrzebowania na ciepło w pomieszczeniu, na przykład o obniżeniu temperatury we wnętrzu, gdy rano wychodzi się do pracy, i szybkim podniesieniu jej po powrocie do domu.
Pomieszczenia z ogrzewaniem ściennym i z oknami wychodzącymi na południe przy dużym nasłonecznieniu mogą być przegrzewane.

Dlaczego potrzebne są termostaty?

Dlatego, że stabilizują temperaturę w poszczególnych pomieszczeniach.
Termostat przy grzejniku jest wyposażony w głowicę. Zmieniając położenie jej pokrętła, zmniejsza się lub zwiększa strumień wody wpływającej do grzejnika, a tym samym jego wydajność. Głowica samoczynnie reaguje na zyski ciepła w pomieszczeniu i utrzymuje w nim stałą temperaturę.
Zawory termostatyczne wpływają na pracę pompy obiegowej. Gdy się zamykają, w instalacji wzrasta ciśnienie i woda w rurach zaczyna hałasować, chyba że obroty pompy są sterowane elektronicznie i jej wydajność w sposób ciągły dostosowuje się do zmiennych oporów w instalacji.

Jaką funkcję pełni automatyka kotła?
Jej zadaniem jest dostosowanie wydajności kotła do zmieniającego się zapotrzebowania na ciepło i – dzięki temu – ograniczenie ilości spalanego paliwa.
Pod pojęciem automatyki kryją się rozwiązania różne zarówno pod względem komfortu użytkowania, jak i oczywiście ceny.
Termostat kotłowy. To najprostsza i najtańsza metoda, ale, niestety, mało komfortowa. Termostat włącza palnik kotła, gdy temperatura wody w instalacji spada poniżej ustalonej wartości, i wywyłącza go, kiedy woda ponownie osiągnie wymaganą temperaturę. Użytkownik musi go ręcznie przestawić, gdy w domu zrobi się za chłodno lub zbyt gorąco. Trudno w taki sposób racjonalnie gospodarować energią, zwłaszcza gdy zmiana temperatury nastąpi podczas nieobecności domowników. Nie jest to też zbyt wygodne.
Termostat (regulator) pokojowy. Sterowanie pracą kotła za pomocą tego termostatu daje lepsze efekty, ponieważ reaguje on na zmieniające się warunki bez przerwy, a nie skokowo, jak termostat kotłowy. Temperatura w domu utrzymuje się dzięki temu mniej więcej na stałym poziomie. Takie rozwiązanie jest nie tylko bardziej komfortowe, ale też pozwala zmniejszyć zużycie paliwa.
Regulator umieszcza się w tak zwanym pomieszczeniu reprezentatywnym (najchłodniejszym w domu), aby mieć gwarancję, że wszystkie pozostałe zostaną należycie ogrzane. W tym pomieszczeniu, nazywanym też referencyjnym, nie powinno się montować zaworów termostatycznych przy grzejnikach, a jeśli już tam są, trzeba je ustawić w położeniu maksymalnego otwarcia.
Regulacja pogodowa. Daje największe możliwości, ale i za najwyższą cenę. Dzięki „pogodówce” temperatura wody w instalacji centralnego ogrzewania (niezbędna do utrzymania żądanej temperatury w pomieszczeniu) automatycznie dostosowuje się do aktualnej temperatury zewnętrznej.
Regulator pogodowy jest wyposażony w czujnik temperatury umieszczony na zewnątrz domu. Kiedy temperatura na dworze zmienia się, czujnik przekazuje informację o tym do regulatora, a ten odpowiednio zmienia temperaturę wody grzewczej. Dzięki temu temperatura w pomieszczeniu może pozostać na stałym, wybranym przez użytkownika poziomie. Regulator pogodowy reaguje szybciej niż pokojowy, dla którego sygnałem do działania jest dopiero zmiana temperatury w pomieszczeniu spowodowana zmianą temperatury na zewnątrz. Zwykle jest umieszczony na kotle, więc w celu dokonania zmian nastawy trzeba pójść do kotłowni, chyba że w pokoju (pokojach) zostaną zainstalowane dodatkowe sterowniki.




ILE MOŻNA ZAOSZCZĘDZIĆ DZIĘKI AUTOMATYCE?
To zależy od stopnia jej zaawansowania, a więc, niestety, również od tego, ile trzeba za nią zapłacić.
Obniżenie temperatury zaledwie o 1°C zmniejszy koszty ogrzewania o blisko 6% w ciągu całego sezonu grzewczego. Niepotrzebny wzrost temperatury o 1°C w okresach przejściowych – jesienią i zimą – może je natomiast zwiększyć nawet o 10%. Utrzymywanie w domu temperatury 23°C zamiast 20°C (dla wielu osób przyjmowana do obliczeń temperatura wewnętrzna +20°C jest zbyt niska, aby mogły się czuć w pomieszczeniach komfortowo) zwiększa zużycie energii o ponad 20%.
Dzięki elektronicznym termostatom pokojowym i regulatorom pogodowym z funkcją okresowego obniżania temperatury (raz w ciągu doby – w prostych modelach, lub wielokrotnie – każdego dnia tygodnia w innych godzinach – w modelach z zegarami tygodniowymi) zużycie energii można będzie ograniczyć nawet o kilkanaście procent. Jeszcze więcej (bo blisko 20%) pozwolą – w najlepszym razie – zaoszczędzić zaawansowane układy automatycznej regulacji.
Biorąc pod uwagę wysokość rachunków za ogrzewanie i ceny elementów automatycznej regulacji, można orientacyjnie określić czas, po jakim zwróci się inwestycja w poszczególne rozwiązania.
Przy dzisiejszych cenach energii i sprzętu wyposażenie instalacji w programowalne termostaty pokojowe zwraca się dość szybko – po jednym-dwóch sezonach grzewczych. Kupno drogiego regulatora pogodowego zwróci się po mniej więcej dziesięciu latach.
W małych domach droga automatyka, choć zapewnia komfort i wygodę użytkowania, nie jest raczej w stanie przynieść gigantycznych oszczędności. Dlatego często rezygnuje się w nich z regulacji pogodowej na rzecz coraz doskonalszych regulatorów pokojowych, które wraz z zaworami termostatycznymi przy grzejnikach są w stanie zapewnić przyzwoity komfort cieplny i racjonalne zużycie energii.


Jak uniknąć kłopotów z c.o.?

Prawidłowo zaprojektowana, wykonana i uruchomiona instalacja nie powinna ich sprawiać. Warto jednak na bieżąco kontrolować ciśnienie w instalacji (wskazania manometru) i rozkład temperatury na powierzchni grzejników. Duży spadek ciśnienia może świadczyć o rozszczelnieniu instalacji (w domach jednorodzinnych ciśnienie w instalacji powinno wynosić 0,2-03 MPa), a nierównomierna temperatura grzejników o obecności w nich powietrza.
Powietrze z grzejników można łatwo usunąć za pomocą odpowietrzników ręcznych zamontowanych na każdym grzejniku, używając do tego specjalnego klucza lub śrubokrętu.
Jeśli trzeba spuścić wodę z instalacji – na przykład po to, by naprawić któryś z jej elementów – nie należy opróżniać całej instalacji, a jedynie (za pomocą odwodnień montowanych w najniższych punktach oraz przy rozdzielaczach i grzejnikach) jej fragment w pobliżu miejsca usterki. Po usunięciu usterki wodę należy uzupełnić. Trzeba jednak pamiętać, że w instalacjach zamkniętych, zabezpieczonych przeponowym naczyniem wzbiorczym można to robić tylko sporadycznie (każda porcja świeżej wody zawiera tlen, który jest w instalacji niepożądany). Ilość wody uzupełniającej nie powinna przekraczać 5% całkowitej objętości wody w instalacji.
Do prawidłowego działania c.o. konieczna jest niezawodna praca kotła i instalacji odprowadzającej spaliny. Przed każdym sezonem grzewczym serwisant powinien przejrzeć kocioł, aby wychwycić i usunąć ewentualne usterki, które mogłyby zakłócić jego pracę. W przypadku kotłów olejowych powinno się to odbywać nawet częściej – przy każdym tankowaniu paliwa. Przynajmniej raz w roku (najlepiej przed nadejściem zimy), a jeszcze lepiej dwa razy w roku kominiarz powinien sprawdzić i wyczyścić przewody spalinowe. Użytkownicy kotłów na paliwa stałe powinni zadbać o to aż cztery razy w roku.

Elektroniczny termostat pokojowy z programatorem pozwala zaplanować i ustawić kilka przedziałów czasowych, w których kocioł będzie utrzymywał w domu temperaturę niższą niż zazwyczaj.

Dodatkowe sterowniki połączone z regulatorem umożliwią sterowanie kotłem bez chodzenia do kotłowni.




Nierównomierny rozkład temperatury grzejnika świadczy o jego zapowietrzeniu. Powietrze łatwo usunąć odpowietrznikiem miejscowym.

Podczas eksploatacji trzeba na bieżąco kontrolować ciśnienie wody w instalacji, czyli wskazania manometru.
Kiedy zamiast ogrzewania wodnego wybrać powietrzne?
- Kiedy zależy nam, aby wydajność ogrzewania bardzo szybko dostosowywała się do aktualnego zapotrzebowania na ciepło, czyli żeby miało małą bezwładność. Taka cecha ogrzewania jest przydatna w domach o małej akumulacyjności przegród (na przykład szkieletowych). W domu szkieletowym wewnątrz przegród łatwiej też niż w tradycyjnym murowanym poprowadzić kanały do transportu powietrza.
- Gdy za pomocą jednej instalacji chcemy jednocześnie zapewnić ogrzewanie i skuteczną wentylację pomieszczeń (mechaniczną). Takiej wentylacji potrzebują zwłaszcza domy budowane w technologii szkieletowej, które muszą być bardzo dobrze zaizolowane, a przez to szczelne. Wilgoć zawarta w powietrzu w razie braku dobrej wentylacji może bardzo szybko doprowadzić do zniszczenia ich konstrukcji.
- Jeśli planujemy zimą wyłączać je na dłuższy czas. Powietrzne systemy grzewcze mogą nie pracować zimą bez żadnych konsekwencji dla instalacji, nawet gdy temperatura na zewnątrz jest bardzo niska. Wodnych nie można bezkarnie wyłączyć, nie opróżniając ich z wody.



Jak działa?
Ze źródła ciepła powietrze jest transportowane do pomieszczeń siecią kanałów. Na zakończeniu kanałów w pomieszczeniach montuje się kratki wentylacyjne, którymi powietrze jest nawiewane. Często umieszcza się je w podłodze pod oknami, aby ciepłe powietrze omywało szyby, przy których temperatura jest najniższa. Takie rozwiązanie powoduje jednak unoszenie kurzu z podłogi. Można też zainstalować je u góry pomieszczenia (około 150 mm od sufitu), ale wtedy ciepłe powietrze jest nawiewane na głowy, a nogi pozostają w strefie chłodniejszej.
Kratki nawiewne powinny być tak rozmieszczone, aby strumień z nich nie był skierowany bezpośrednio na osoby przebywające w pomieszczeniu.
W głównym kanale dostarczającym powietrze do ogrzewającego je kotła instaluje się filtry. Układ często wyposaża się także w kanałowe nawilżacze powietrza, bo podczas ogrzewania w kotle ulega ono nadmiernemu osuszeniu.
Koszt wykonania instalacji ogrzewania powietrznego nie jest dużo wyższy niż tradycyjnej wodnej instalacji c.o. z grzejnikami wykonanej z materiałów dobrej jakości.




JAK ZMNIEJSZYĆ KOSZT OGRZEWANIA POWIETRZA?

Stosując recyrkulację, czyli powtórne wykorzystanie części powietrza wywiewanego z pomieszczeń.
To powietrze jest zdecydowanie cieplejsze od zewnętrznego, dlatego wystarczy je tylko trochę podgrzać i można ponownie je nawiewać. Nie wolno wykorzystywać powtórnie powietrza z kuchni, łazienki czy WC, bo jest bardziej zanieczyszczone i może przenosić nieprzyjemne zapachy. Nie należy także nawiewać powtórnie całego strumienia powietrza usuwanego z domu. Trzeba bowiem dostarczyć do pomieszczeń niezbędną ilość tlenu i usunąć z nich nadmiar pary wodnej i zanieczyszczeń. Część powietrza wywiewanego musi więc być usunięta przez wyrzutnię poza budynek. Na to miejsce z zewnątrz jest zasysane świeże powietrze, które miesza się z recyrkulacyjnym.
Ilość świeżego powietrza nie może być mniejsza niż wymagana w polskich przepisach ze względów higienicznych.

Ogrzewanie powietrzne

Sieć kanałów ogrzewania powietrznego zajmuje znacznie więcej miejsca niż instalacja wodnego c.o.; nie w każdym domu jest ją gdzie poprowadzić. W remontowanym nie ma raczej na to szans.



Kiedy źródłem ciepła dla c.o. może być kominek?
Gdy jest wyposażony we wkład i w system dystrybucji gorącego powietrza (DGP). Zamiast grzejników w pomieszczeniach instaluje się nawiewniki – ścienne lub sufitowe (anemostaty) – i przez nie nawiewa do pomieszczeń gorące powietrze.
W domu powinien być drugi, niezależny układ ogrzewania. Po pierwsze – dlatego, że wymagają tego przepisy. Po drugie – dlatego, że już kilkunastogodzinna nieobecność domowników spowoduje wygaśnięcie płomienia w kominku i ustanie ogrzewania, a w czasie kilkudniowego urlopu podczas mroźnej zimy dom bardzo się wychłodzi. Aby używać kominka jako podstawowego źródła ogrzewania, trzeba zgromadzić przed sezonem grzewczym znaczną ilość dobrego jakościowo drewna. Ale finansowo na pewno się to opłaci.




Czy obieg powietrza w instalacji musi być wymuszony?
Nie, jeśli powietrze będzie transportowane tylko do pomieszczeń przyległych do kominka lub znajdujących się nad nim, a więc do jego przemieszczenia wystarczy siła grawitacji. Przepływ powietrza w systemie grawitacyjnym następuje na skutek tak zwanego efektu kominowego. Gorące powietrze w głównym kanale nawiewnym unosi się podobnie jak dym w kominie. Siła ciągu jest tym większa, im większa jest różnica temperatury i różnica wysokości. Długa i skomplikowana sieć kanałów zwiększa opory przepływu. Jeśli będą one większe niż ciąg kominowy, gorące powietrze nie dopłynie do nawiewników.
Tak, gdy kominek z DGP ma ogrzewać duży, niski dom. Wtedy konieczne jest wyposażenie instalacji w turbiny (wentylatory). Spręż wentylatorów musi być dobrany do wysokości domu i długości kanałów wentylacyjnych, czyli do wielkości instalacji i występujących w niej oporów.
Wentylatory powinno się umieścić z dala od pomieszczeń, w których przebywają ludzie, na przykład na nieużytkowym poddaszu lub w pomieszczeniu technicznym, aby hałas spowodowany ich pracą nie był dokuczliwy.

Z czego i jak zrobić instalację?

Przeważającą część należy wykonać ze sztywnych kanałów wentylacyjnych z izolacją termiczną ograniczającą straty ciepła i tłumiącą hałas towarzyszący transportowi powietrza, a krótkie odcinki (nie dłuższe niż 1 m) łączące sztywne kanały z nawiewnikami – z kanałów elastycznych, tak zwanych flexów.
Kanały nie mogą być za wąskie i w wielu miejscach się załamywać, bo wentylator będzie musiał mieć duży spręż, czyli duży, głośny i energochłonny silnik. Instalacja stanie się hałaśliwa, zarówno z powodu odgłosów pracy wentylatora, jak i szumu powietrza w przewodach. Aby hałas nie był dokuczliwy, prędkość powietrza w kanałach, zwłaszcza tuż przed nawiewnikami, nie może przekraczać 3 m/s.
W instalacjach dla domów jednorodzinnych średnica kanałów okrągłych oraz szerokość boków kanałów prostokątnych powinna wynosić od 100 do 250 mm.
Ponieważ do pomieszczeń jest nawiewane gorące powietrze, nawiewniki dobrze jest umieszczać nisko nad podłogą, ale jest to i trudne technicznie, i niehigieniczne. Dlatego najczęściej powietrze nawiewa się przez nawiewniki zamontowane w ścianie pod sufitem lub anemostaty umieszczone w suficie.
Aby ogrzewanie kominkowe było skuteczne, powietrze musi mieć możliwość cyrkulacji – z kominka do ogrzewanych pomieszczeń, i z powrotem. Pomieszczenia nie mogą więc być szczelnie oddzielone.

Ogrzewanie kominkiem z DGP

Ciepłym powietrzem z kominka można ogrzewać nie tylko domy parterowe, ale również piętrowe, tyle że trudniej ukryć w nich kanały rozprowadzające powietrze. Można do tego wykorzystać na przykład strop podwieszany.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.