Pnącza na ścianach. Sadzić czy nie?


Pnącza przykrywające ściany domu dodają mu uroku i powodują, że sprawia wrażenie przytulnego i „wrośniętego” w otoczenie. Jednak wiele osób rezygnuje z sadzenia tych roślin w obawie, że przyniosą więcej szkód niż pożytku. Czy słusznie?

Są roślinami długowiecznymi, większość z nich może rosnąć kilkadziesiąt lat w jednym miejscu (glicynia nawet ponad sto lat). Dlatego przed posadzeniem warto rozważyć korzyści wynikające z ich obecności w ogrodzie i przeciwwskazania.

Plusy

Polepszają wygląd nawet bardzo brzydkiej elewacji. Tworzą enklawy bujnej zieleni. Wiele gatunków pięknie i obficie kwitnie (glicynia chińska i kwiecista, powojniki – zwłaszcza odmiany wielkokwiatowe, wiciokrzewy, milin amerykański), a liście innych przebarwiają się jesienią na żółto, pomarańczowo i purpurowo (dławisz okrągłolistny, winorośle, winobluszcz pięciolistkowy i trójklapowy). Tak jak inne rośliny poprawiają mikroklimat: wytwarzają tlen, pochłaniają dwutlenek węgla, zatrzymują zanieczyszczenia powietrza i zwiększają jego wilgotność. Są niezastąpione w miastach, gdzie na małych działkach zakłada się niewielkie ogródki, w których zazwyczaj jest miejsce jedynie dla drzew karłowych i małych krzewów. Pnącza są tu doskonałym rozwiązaniem, bo wspinając się po ścianach, wykorzystują miejsca niedostępne dla innych roślin. Dzięki nim ogród sprawia wrażenie bujnego. Do życia potrzeba im niewiele: około 0,5 m² żyznej gleby, dostateczna ilość wody i podpora, na której mogą się rozrastać.

Minusy

Szkodliwość pnączy wynika z ich szybkiego i bujnego wzrostu. Silne pędy mogą zarastać rynny, co utrudnia, a nawet uniemożliwia odpływ wody. Jeśli porosną dach kryty dachówką, mogą unosić poszczególne elementy. Nie wolno też dopuścić, by wspinały się po instalacji odgromowej, na linie wysokiego napięcia czy inne przewody. Trzeba brać pod uwagę, że bujnie rosnące pnącze jest ciężkie (szczególnie po deszczu) i może zerwać rynny lub instalacje. Na szczęście łatwo temu zapobiec, przycinając wiosną zbytnio rozrastające się pędy.

Czy to prawda, że pnącza...

...niszczą tynk na elewacjach?
Nie. Nie tylko nie niszczą elewacji, ale nawet mają na nią korzystny wpływ. Zmniejszają dobowe wahania temperatury średnio o 3-4°C. Warto wiedzieć, że latem w pełnym słońcu naga ściana może się nagrzewać nawet o 30°C bardziej niż sąsiadująca z nią, ale osłonięta liśćmi pnączy. Poza tym chronią one tynk przed kwaśnymi deszczami.
Warunkiem posadzenia przy elewacji pnącza wspinającego się przylgami lub korzeniami czepnymi jest nieuszkodzony tynk. W przeciwnym razie pędy mogą wrastać w szczeliny i rozsadzać je, a w ostateczności odpaść razem z tynkiem. Może się też zdarzyć, że w sprzyjających warunkach, jakie powstaną na przykład w szparach elewacji czy w zmurszałej zaprawie spoin między cegłami, korzenie czepne zmienią funkcję – zaczną czerpać z podłoża wodę z substancjami odżywczymi i rozrastać się w głąb.


...powodują zawilgocenie ścian? Nie. Wiele pnączy w ciągu zaledwie kilku sezonów wytwarza tyle liści co duże drzewo. Potrzebują zatem znacznych ilości wody i czerpią ją z podłoża, osuszając równocześnie teren wokół ściany. Podczas opadów liście chronią elewację przed zawilgoceniem – woda spływa po nich niczym po parasolu. Jednak przy budynku o wadliwie zrobionej izolacji poziomej, którego mury są zawilgocone i przemarzają zimą, lepiej nie sadzić pnączy wspinających się za pomocą przylg lub korzeni przybyszowych (winobluszcz trójklapowy lub pięciolistkowy). Można natomiast posadzić pnącza przy podporach umieszczonych w pewnej odległości od ścian (powojniki, glicynię, wiciokrzewy) – umożliwi to cyrkulację powietrza, a rośliny, czerpiąc wodę z podłoża, ułatwią osuszanie terenu.

...zmniejszają hałas?
Trochę. Liście (a zimą pędy) pnączy nadają gładkim ścianom fakturę, dzięki której fale dźwiękowe nie odbijają się od sąsiadujących ze sobą ścian, ale ulegają rozproszeniu. Łagodzi to w pewnym stopniu hałas, szczególnie dokuczliwy w zwartej zabudowie.

...mogą szkodzić świeżej elewacji?
Tak. Ponieważ utrudniają jej przesychanie. Z sadzeniem pnączy lepiej poczekać rok od ukończenia elewacji, żeby zdążyła dobrze przeschnąć. Wtedy zielona ściana nie będzie sprawiać kłopotów.

...są siedliskiem pająków, owadów i innych drobnych zwierząt?
Tak. Jednak dają też schronienie niewielkim ptakom, które gnieżdżąc się w ogrodzie, tępią w nim szkodniki, stają się też wdzięcznym obiektem obserwacji przyrodniczych. Poza tym zamieszkujący pnącza drobiazg zwierzęcy zamiast przedostawać się do wnętrza domu, jak sądzą niektórzy, woli pozostawać wśród zieleni.

...ulegają zniszczeniu podczas remontu elewacji?
Nie. Pnącza dobrze się regenerują po przycięciu. Jeżeli konieczny jest remont elewacji, można przyciąć rośliny nisko przy ziemi; pozostawić 20-30 cm pędów, na których znajdują się śpiące pączki. Roślina wypuści z nich wiele nowych pędów.



CZYM SIĘ PRZYCZEPIĆ

Pnącza wykształciły specjalne organy umożliwiające wspinanie się pędów. Służą one tylko do podtrzymywania rośliny, nie wrastają w podpory i nie uszkadzają ich.
Przylgi i korzenie czepne – dzięki nim wspinają się po ścianach bluszcz pospolity, hortensja pnąca, milin amerykański, winobluszcz pięciolistkowy i trójklapowy.
Wąsy, wijące się pędy i ogonki liściowe – umożliwiają owijanie się wokół krat i prętów akebii pięciolistkowej, aktinidii pstrolistnej, dławiszowi okrągłolistnemu, glicynii, powojnikom, rdestowi Auberta, wiciokrzewom i winoroślom. Rośliny te nie mogą się więc wspinać po nagich ścianach, ale należy na nie uważać, bo bardzo aktywnie szukają podpory, omiatając otoczenie długimi organami czepnymi. Mogą „przeskoczyć” na drzewa, słupy linii elektrycznej i inne podpory oddalone od nich nawet o 1,5 m.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty