Posadzka na ciepło. Czym wykończyć podłogi ogrzewane


Nie wszystkie rodzaje posadzek nadają się na podłogi ogrzewane. Niektóre bowiem mogą się zniszczyć w wyniku dużych różnic temperatury lub zmniejszyć skuteczność ogrzewania.
Chodzenie boso po ciepłej posadzce jest bardzo przyjemne, zwłaszcza po kąpieli. Taki komfort zapewnia nam ogrzewanie podłogowe, dzięki któremu temperatura pod stopami sięga 27-35°C. Ten rodzaj ogrzewania pozwala także zaoszczędzić energię. Ciepło rozchodzi się pionowo od dołu ku górze, czyli najkorzystniej dla człowieka. Niższe partie ciała potrzebują bowiem więcej ciepła niż wyższe. W praktyce oznacza to, że możemy obniżyć temperaturę w pomieszczeniu o 2-3°C, nie odczuwając z tego powodu różnicy ani tym bardziej dyskomfortu. Obniżenie temperatury wnętrza o 1°C pozwala zaś oszczędzić 5-6% energii cieplnej.
Ogrzewanie podłogowe ma też tę przewagę nad tradycyjnym, że dostarcza ciepło na zasadzie promieniowania, a nie nagrzewania powietrza. Mniejsze są wówczas straty energii cieplnej.
Ten typ ogrzewania jest szczególnie polecany dla alergików, ponieważ prawie nie powoduje unoszenia się  kurzu, roztoczy i pyłków. 


Co na posadzkę?

Na podłodze ogrzewanej nie można ułożyć pierwszej lepszej posadzki. Nie wszystkie się do tego nadają. Niektóre mogą bowiem ulec zniszczeniu pod wpływem wysokiej temperatury, inne zaś stworzą izolację hamującą promieniowanie cieplne i utrudniającą ogrzewanie domu.
Do podłóg ogrzewanych najlepsze są posadzki z materiałów o wysokim współczynniku przewodzenia ciepła i dużej bezwładności cieplnej. Pozwalają one na powolną akumulację energii i stopniowe jej oddawanie. Posadzki takie nie powinny być też zbyt grube.
Posadzki ceramiczne i kamienne. Idealnie się nadają na podłogi ogrzewane. Mają wysoki współczynnik przewodzenia ciepła i dużą bezwładność cieplną. Parametry te są tym wyższe, im posadzka jest twardsza i grubsza. Pod tym względem nic nie zastąpi płytek lub płyt kamiennych.
Jeśli ogrzewanie podłogowe ma być głównym źródłem ciepła w domu, trzeba zaplanować możliwie najwięcej posadzek ceramicznych lub kamiennych. Najlepiej jeżeli wykończy się w ten sposób powierzchnie salonu, pokoju dziennego, kuchni lub hallu. Pozwoli to w pełni wykorzystać zalety takiego rodzaju ogrzewania.
Zastosowanie kafelków ceramicznych i płytek kamiennych daje też możliwość ułożenia cienkich kabli lub mat grzewczych jedynie w warstwie kleju mocującego posadzkę. Pozwala też na rozprowadzenie kabli samoregulujących zatapianych w specjalnej masie wypełniającej o grubości 10-20 mm lub ułożenie ich na cienkich płytach wiórowych, gipsowo-kartonowych lub gipsowo-włóknowych. Tak więc posadzki ceramiczne i kamienne mogą ułatwić i przyśpieszyć prace.
Do klejenia terakoty, gresu lub płytek kamiennych na podłogach ogrzewanych najlepiej jest używać klejów epoksydowych lub cementowych z domieszkami uszlachetniającymi. Podobne masy powinny być użyte do ich spoinowania. Zapewnią one odpowiednią elastyczność i nie będą ulegać zniszczeniu w efekcie ruchów posadzki spowodowanych zmianami temperatury. Co ważne, wytrzymują one bez uszczerbku temperaturę od -30 do +80°C, przy czym podłoga ogrzewana ma temperaturę 34-40°C. Trzeba jednak pamiętać, by warstwa kleju do płytek nie była zbyt cienka. Musi ona bowiem swobodnie niwelować ruchy posadzki. Najlepiej, by miała 6-8 mm grubości.
Posadzki drewniane. Są ładne, ale, niestety, nie najlepiej nadają się na podłogi ogrzewane. Kłopoty wynikają z właściwości drewna. Przede wszystkim ma ono bardzo niski współczynnik przewodzenia ciepła. Drewno za dobrze izoluje termicznie i zamiast umożliwić wypromieniowanie ciepła z instalacji grzewczej, stanowi dla niego barierę. Jest też podatne na zmiany temperatury i wilgotności. Może się rozszerzać i kurczyć.
W przypadku podłóg nieogrzewanych nie jest to aż tak wielki problem. Jeśli zaś chodzi o podłogi ogrzewane, różnice temperatury między wiosną i latem a jesienią i zimą są bardzo wysokie. Posadzki drewniane  znacznie wówczas zmieniają swoje wymiary, co nie wychodzi im na dobre. Mogą się wypiętrzać, odspajać, a między poszczególnymi elementami mogą się pojawić duże, nieestetyczne szpary.
Decydując się jednak na drewno, trzeba pamiętać o jego starannym doborze. Paletę dostępnych gatunków trzeba zawęzić do tych o największej gęstości. Najlepsze więc będzie drewno twarde – odporne na skurcz i mające możliwie niski współczynnik przewodzenia ciepła. Na podłogach ogrzewanych najlepiej sprawdzają się różne gatunki drewna egzotycznego: iroko, tek, merbau, jatoba, bambus, doussie, palisander, afromosia.
Z krajowych można polecić: dąb, jesion, akację.
Drewno powinno być wysuszone do wilgotności zaledwie 6-8%, ograniczy to jego podatność na skurcz. Ze względów estetycznych najlepsze jest drewno ciemne. Na zrobionej z niego posadzce najmniej będą się rzucać w oczy szpary powstające wskutek skurczu.
Elementy posadzki muszą być cienkie, aby w jak najmniejszym stopniu ograniczały promieniowanie cieplne. Nie powinny być więc grubsze niż 8-10 mm. Najlepszym materiałem na podłogę ogrzewaną są: bruk drewniany, parkiet przemysłowy, mozaika. Mają one bowiem najmniejszą izolacyjność cieplną.
Ze względu na skurcz i paczenie najlepsze wydają się panele drewniane i klepki parkietowe z drewna klejonego.
Do układania posadzki drewnianej będą potrzebne kleje o dużej elastyczności, wysokiej przewodności cieplnej i odporności na działanie wysokiej temperatury – najlepiej poliuretanowe. Do wykończenia parkietu lub mozaiki najbardziej poleca się oleje lub woski. Można też użyć lakierów, ale najlepiej tych, których głównym składnikiem są żywice syntetyczne. Wykańczania nie wymagają panele.
Panele laminowane. Na podłogach ogrzewanych można też układać panele laminowane. Koniecznie jednak trzeba sprawdzić przed zakupem, czy ich producent zezwala na takie zastosowanie.
Panele nie powinny być układane jako posadzka pływająca. Aby lepiej przekazywały ciepło, muszą być przyklejone do podłoża całą swoją powierzchnią, tak jak klepki lub mozaika. Przyklejenie paneli poprawia też właściwości akustyczne posadzki. Mniej wówczas słychać odgłosy chodzenia po nich i nie trzeba dzięki temu stosować podkładów z pianki, która niefortunnie stanowiłaby dodatkową izolację termiczną.
Najlepsze będą panele zatrzaskowe, których krawędzi nie trzeba sklejać. Dzięki temu zwiększy się odporność posadzki na skurcze i rozszerzanie.
Wykładziny elastyczne. Wykładziny z PCW lub innych tworzyw sztucznych także nie wykorzystują w pełni zalet ogrzewania podłogowego, choć wydają się bardziej odpowiednie niż posadzki drewniane lub drewnopochodne. Zaletą wykładzin jest to, że są cienkie (od 0,8 do 4,5 mm). Dzięki temu lepsze jest przekazywanie ciepła z instalacji do pomieszczeń. Jak sama nazwa wskazuje, wykładziny te są elastyczne, więc dobrze znoszą rozszerzanie i kurczenie się spowodowane zmianami temperatury. Kupując wykładzinę na podłogę ogrzewaną, trzeba koniecznie sprawdzić, czy jest ona opatrzona stosownym symbolem.
Wadą takich wykładzin jest to, że ze względu na swój wygląd nadają się raczej do kuchni lub korytarzy niż do pomieszczeń reprezentacyjnych.





PRZED UŁOŻENIEM DREWNIANEJ POSADZKI
Zanim na podkładzie podłogowym ułoży się parkiet, mozaikę lub drewniane panele, trzeba przeprowadzić tak zwane wygrzewanie. W tym celu należy stopniowo uruchomić ogrzewanie. Temperatura powinna rosnąć co 5°C aż do 26°C. Następnie przez 14 dni należy ją utrzymywać na poziomie 24°C. Później powinna nastąpić redukcja o 5°C dziennie, aż do 15-18°C. Wtedy można już zacząć układać posadzkę. Należy przy tym pamiętać, że w przypadku jastrychów cementowych dopuszczalna wilgotność wynosi 1,7%, a anhydrytowych – 0,3%.

Podłoga pod lupą

Instalacja. Do ogrzewania podłogowego wykorzystuje się jeden z dwóch rodzajów instalacji:
- wodną – składa się z miedzianych lub plastikowych rur, którymi płynie gorąca woda. Gorące rury nagrzewają wyżej położone warstwy podłogi, a za ich pośrednictwem poszczególne pomieszczenia;
- elektryczną – jej podstawowym elementem są kable lub maty grzejne wytwarzające promieniowanie cieplne.
Podkład. Rury i kable ogrzewania podłogowego umieszcza się w podkładzie podłogowym (jastrychu). Może on być cementowy, cementowo-żywiczny lub anhydrytowy. Pełni rolę grzejnika, pobierając ciepło z instalacji i wypromieniowując je do pomieszczenia.
Masę do wylewania podkładu można przygotować samodzielnie lub kupić gotową mieszankę, najlepiej przeznaczoną specjalnie do podłóg ogrzewanych.
Izolacja podkładu. Podkład musi być dobrze odizolowany cieplnie od podłoża i ścian. Dzięki temu ciepło nie będzie uciekać w dół i na boki, tylko zostanie skierowane ku górze. Grubość termoizolacji zależy od miejsca, w którym będzie układana. Na stropie międzykondygnacyjnym powinna mieć minimum 5 cm; na stropie nad pomieszczeniem nieogrzewanym – nie mniej niż 15 cm. Izolacja między jastrychem a ścianami powinna mieć 2-5 mm grubości.
Dylatacje. Odgrywają bardzo ważną rolę w podłogach ogrzewanych. Robi się je zarówno w wylewce, jak i w posadzce. Brak dylatacji może spowodować nie tylko uszkodzenie materiału posadzkowego, ale przede wszystkim zniszczenie samej instalacji grzewczej.
Dylatacje są konieczne przy podłogach o powierzchni większej niż 40 m² lub wówczas, gdy jeden wymiar podłogi wynosi co najmniej 8 m. Trzeba je także robić między pomieszczeniami oraz między poszczególnymi płaszczyznami podłogi w pomieszczeniach o nieregularnym kształcie (na przykład L lub T).
Szczelinę dylatacyjną jastrychu wykonuje się w trakcie jego układania – umieszczając w jej miejscu wąski pasek styropianu. Szczelinę można też zrobić w gotowym podkładzie, wycinając ją, wypełniając sznurem poliuretanowym i zasklepiając uszczelniaczem poliuretanowym lub silikonem.
Do zrobienia dylatacji w posadzce najlepiej jest wykorzystać gotowe profile dylatacyjne. Umieszcza się je w warstwie kleju lub zaprawy tuż przed przyklejeniem posadzki.

KOMFORT WYMAGA POŚWIĘCEŃ

Poważną wadą podłóg ogrzewanych jest to, że nie wolno ich zanadto zastawiać meblami. Wszelkie szafy, szafki, komody, sofy, kanapy i regały blokują przepływ ciepła z podłogi do pomieszczenia. Zaleca się więc, by meble miały nóżki unoszące je ponad posadzkę. W ten sposób ciepło będzie się mogło swobodnie rozchodzić.
Podobny kłopot sprawiają dywany i wykładziny dywanowe. Zdobią one wnętrza i przyjemnie się po nich chodzi, ale, niestety, są izolatorami cieplnymi. Jeszcze bardziej niż meble zasłaniają powierzchnię podłogi i zmniejszają wydajność ogrzewania.

Uwaga na oznaczenia

Materiały stosowane przy montażu posadzki – a więc preparaty gruntujące, kleje, zaprawy – także powinny być opatrzone informacją lub oznaczeniem informującym, że nadają się do stosowania na podłogi ogrzewane.

Ile płytek i fugi na posadzkę. Budowlane liczydełko (et)

Najpierw trzeba się zdecydować na wielkość płytek i szerokość spoiny, jaką się między nimi pozostawi. Następnie trzeba określić wzór, czyli sposób rozmieszczenia płytek.
Najłatwiej oszacować liczbę potrzebnych płytek do pomieszczeń na planie prostokąta i jeśli będą układane prosto – krawędziami równolegle do ścian. O wiele trudniej poradzić sobie z tym wyliczeniem w pomieszczeniach o nieregularnych kształtach.
Jeżeli nieregularności są niewielkie, można założyć, że w przybliżeniu pomieszczenie jest prostokątem. Jego długość i szerokość wyznaczamy z planu – będzie to najmniejszy z prostokątów, którymi można obrysować plan pomieszczenia. Jeśli kształt pomieszczenia jest bardziej skomplikowany, najlepiej podzielić je na planie na mniejsze, regularne powierzchnie i potem je zsumować.
1. Najpierw obliczamy powierzchnię, na której będą układane płytki. Jeżeli w pomieszczeniu są wnęki, które będziemy wykładać płytkami, to doliczamy ich powierzchnię. Jeśli są słupy, lepiej nie odliczać ich podstawy od powierzchni podłogi.
Przykład: Dla ułatwienia załóżmy, że pomieszczenie jest prostokątne, jego długość to 5,3 m, a szerokość 3,75 m.
Powierzchnia pomieszczenia: 5,33·3,75 = 19,99 m²
2. Z tabeli wybieramy wielkość płytek, z jakich będziemy układać posadzkę, i odczytujemy ich zużycie na 1 m². W tym szacunkowym zestawieniu uwzględniono szerokość spoin, a także 10-procentowy zapas na ewentualne straty podczas docinania. Mnożymy odczytaną wartość przez powierzchnię, a wynik zaokrąglamy, zawsze w górę. My wybieramy płytki 30 x 30 cm.
Potrzebujemy:
19,99·11,6 = 232, czyli 21 m² płytek.
3. Teraz obliczamy, ile zaprawy potrzeba do zafugowania posadzki. Zależy to od rozmiaru płytek – ich powierzchni oraz grubości – a także od szerokości spoiny, jaką między nimi zostawimy.
Zużycie zaprawy na 1 m²:
(a+b)/(a·b)·c·d·1,6;
gdzie: a, b – długość i szerokość płytki [mm],
c – grubość płytki [mm],
d – szerokość spoiny [mm].
W naszym przykładzie przyjmujemy, że płytki mają grubość 8 mm, a szerokość spoiny to 6 mm.
Zużycie zaprawy wyniesie:
(300+300)/(300·300)·8·6·1,6 = = 0,51 kg/m².
Na całą posadzkę potrzebujemy zatem:
19,99·0,51 = 10,2 kg.
Zaprawa do fugowania jest sprzedawana zazwyczaj w 2-, 5- i 10-kilogramowych workach.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty