Ścieki – jak się ich pozbyć?


To jeden z wielu problemów, przed jakim staniesz, planując budowę domu. Zetkniesz się z nim bardzo wcześnie, bo już przy wyborze i kupnie działki. Za położoną w okolicy z siecią kanalizacyjną zapłacisz wprawdzie więcej niż za podobną bez kanalizacji, ale nie będziesz musiał budować szamba, a potem dbać o jego regularne opróżnianie. Samo istnienie sieci kanalizacyjnej nie zawsze rozwiązuje problem. Czasem mimo technicznych możliwości wykonania przyłącza jego koszt – ze względu na znaczną długość i drogie prace ziemne – może przewyższać finansowe możliwości inwestora. Wtedy trzeba poszukać innych rozwiązań.
 Ile ścieków powstaje w domu?
 .Orientacyjnie przyjmuje się, że jest ich 10% mniej niż wody, którą się w nim zużywa (te 10% to woda, która zostanie wypita, rozleje się lub wyparuje). Ilość wody zależy od sposobu jej podgrzewania i jest mniejsza w domach wyposażonych w kotły lub podgrzewacze, większa zaś w domach zaopatrywanych w ciepłą wodę z centralnego źródła (ciepłowni). Normy z rozporządzenia ministra infrastruktury (Dz.U. 02.08.70 z 14.01.2002 r.) podają zużycie wody:
- 80-100 l/osobę/dobę – w domach z wodociągiem, WC, łazienką i lokalnym źródłem ciepłej wody;
- 140-160 l/osobę/dobę – w domach z wodociągiem, WC, łazienką i dostawą ciepłej wody z elektrociepłowni, kotłowi osiedlowej lub blokowej.
Jeśli w domu są dzieci, często się pierze i kąpie, zużycie wody, a więc i produkcja ścieków mogą niekiedy dochodzić nawet do 300 l dziennie na osobę. Przedsiębiorstwa zajmujące się odbiorem ścieków często przyjmują, że jest ich tyle, ile wynosi zużycie wody, i na tej podstawie naliczają opłaty. Jeżeli zatem wody z wodociągu używa się do podlewania ogrodu, płaci się za większą ilość ścieków, niż jest faktycznie odprowadzana do sieci kanalizacyjnej.

Gdzie odprowadzać ścieki?
Do kanalizacji centralnej
To najprostszy i najwygodniejszy sposób. Dostępny nie dla wszystkich ze względu na niedostatecznie rozbudowaną sieć kanalizacyjną. Większość wsi i małych miejscowości w Polsce nie ma kanalizacji. Problemy z przyłączeniem do sieci zaczynają się już nawet na obrzeżach dużych miast. Z drugiej strony, gdy w pobliżu działki istnieje sieć kanalizacyjna, właściciele nieruchomości muszą z niej korzystać. Taki wymóg zostanie im postawiony przez starostwo w warunkach zabudowy, o które będą musieli wystąpić, chcąc wybudować dom.

Do kanalizacji lokalnejCzyli wspólnej dla kilku-kilkunastu gospodarstw domowych. Ścieki są z niej kierowane do osiedlowych oczyszczalni, tam unieszkodliwiane i dopiero wtedy wprowadzane do gruntu lub cieku wodnego. Koszty inwestycyjne budowy takiej oczyszczalni i jej późniejszego użytkowania oraz okresowej konserwacji urządzeń podzielone między grupę użytkowników są mniej dotkliwe niż budowa i korzystanie z oczyszczalni indywidualnej przeznaczonej dla pojedynczego gospodarstwa domowego.

Do przydomowej oczyszczalniDla jednego domu można wybudować oczyszczalnię podobną jak dla grupy gospodarstw domowych, tyle że mniejszą. Perspektywa niewielkich kosztów eksploatacyjnych nie zawsze jest jednak wystarczającym argumentem za wyborem oczyszczalni. Indywidualnych inwestorów często zniechęcają wyższe niż w przypadku budowy szamba koszty inwestycyjne. Przeszkodą dla tego sposobu zagospodarowania ścieków często są także warunki gruntowe i brak zgody lokalnych wydziałów ochrony środowiska na odprowadzanie oczyszczonych ścieków do gruntu lub zbiornika (cieku) wodnego.

Do bezodpływowego zbiornika na ścieki (szamba)
W nieskanalizowanej okolicy taki sposób zagospodarowania ścieków jest najpopularniejszy, a często jedyny możliwy. Zbiornik (zbiorniki) musi być okresowo opróżniany. Ścieki są z niego wywożone do punktów zlewowych. Szambo musi być całkowicie szczelne, aby nie doszło do wycieku nieczystości i w konsekwencji zanieczyszczenia wód gruntowych. Tymczasem dość powszechną praktyką właścicieli szamb jest celowe pozostawianie otworów w dnie zbiorników, przez które płynne nieczystości wyciekają do gruntu i dzięki temu masa ścieków koniecznych do wywiezienia znacznie się zmniejsza.

Jak przyłączyć dom do sieci kanalizacyjnej?

Trzeba zlecić wybudowanie przyłącza kanalizacyjnego zwanego też przykanalikiem, czyli odcinka łączącego wewnętrzną (domową) instalację kanalizacyjną z siecią przebiegającą w pobliżu posesji (zwykle w ulicy). Przedtem jednak inwestor musi załatwić wiele formalności, mimo że od blisko czterech lat na budowę przyłącza nie trzeba uzyskiwać pozwolenia. Koszty budowy przyłącza kanalizacyjnego w całości ponosi inwestor. Często dodatkowym warunkiem przyłączenia do sieci stawianym przez przedsiębiorstwa kanalizacyjne jest udział w kosztach rozbudowy sieci.
Część lub wszystkie formalności można zlecić projektantowi przyłącza lub firmie, która będzie je wykonywała. Dobrze, jeśli firma dodatkowo wyręczy nas w kontaktach z geodetą i weźmie na siebie załatwienie czasowego zajęcia ulicy i zagęszczenie gruntu po zasypaniu gotowego przyłącza. Najwygodniej zatrudnić wykonawcę stale współpracującego z miejscowym zakładem kanalizacyjnym i znającego lokalne zwyczaje i wymagania. Łatwiej wtedy uniknąć ewentualnych problemów z odbiorem przyłącza.
Przyłącze kanalizacyjne, podobnie jak wodociągowe, można wybudować w dwóch odcinkach. Pierwszy – od sieci kanalizacyjnej do studzienki rewizyjnej na przykanaliku – może powstać na działce bez domu, drugi – od studzienki do połączenia z wewnętrzną instalacją kanalizacyjną – kiedy budowa domu już się rozpocznie. Bezpośrednio przed budową drugiej części przyłącza trzeba jednak powtórzyć formalności.
Warto się zdecydować na takie rozwiązanie, jeśli w drodze obok działki będzie prowadzona budowa przyłączy dla kilku odbiorców. Grupowa budowa przyłącza będzie tańsza.

ILE KOSZTUJE PRZYŁĄCZENIE DO SIECI

- wytyczenie przyłącza przez uprawnionego geodetę i inwentaryzacja powykonawcza – od 1000 zł;
- wydanie warunków przyłączenia – około 100 zł;
- projekt przyłącza wraz z projektem zagospodarowania działki – 500-1000 zł,
- uzgodnienie w ZUD – około 30 zł;
- uzgodnienie w zakładzie wodociągów i kanalizacji – około 100 zł;
- wybudowanie przyłącza – na przykład 3500 za 10 m – zależnie od dłu-gości, rodzaju nawierzchni i stawek wykonawcy;
- odbiór końcowy – około 100 zł;
- opłata przyłączeniowa – 1000-2000 zł.

ZANIM ŚCIEKI POPŁYNĄ DO KANALIZACJI


1. Zamów u uprawnionego geodety aktualną mapę i zaznacz na niej planowany budynek i przebieg przyłącza.
2. Złóż w zakładzie wodno-kanalizacyjnym wniosek o wydanie warunków odprowadzenia ścieków; dołącz mapę i dokument potwierdzający prawo do działki.
3. Po otrzymaniu warunków podłączenia do sieci zleć wykonanie projektu przyłącza uprawnionemu projektantowi. Projekt musi zostać uzgodniony w zakładzie wodociągów i kanalizacji i w Zespole Uzgadniania Dokumentacji.
4. Zgłoś budowę przyłącza w starostwie. Będą potrzebne: projekt przyłącza (lub opis techniczny), projekt zagospodarowania działki uzgodniony z rzeczoznawcą ds. bezpieczeństwa ppoż., uzgodnienie ZUD i ewentualnie notarialne zgody właścicieli nieruchomości, przez które przebiega przyłącze.
5. Jeśli to konieczne, uzyskaj zgodę na czasowe zajęcie pasa drogowego i zleć wykonanie projektu organizacji ruchu (będzie potrzebna opinia policji i zarządu dróg).
6. Zleć wykonanie przyłącza uprawnionemu wykonawcy.
7. Zawiadom zakład o rozpoczęciu robót.
8. Zgłoś wykonane, ale niezasypane przyłącze do zakładu wodno-kanalizacyjnego i złóż wniosek o połączenie go z siecią. Po odebraniu przyłącza geodeta zinwentaryzuje przewody.
9. Podpisz umowę z zakładem wodno-kanalizacyjnym na odprowadzanie ścieków do kanalizacji.


JAK SIĘ PŁACI ZA ODPROWADZANIE ŚCIEKÓW
W domach podłączonych do wodociągu i sieci kanalizacyjnej rachunki za ścieki płaci się według wskazań urządzenia pomiarowego lub w razie jego braku – wodomierza. Opłata jest ustalana odrębnie przez każdy zakład wodociągowo-kanalizacyjny (kanalizacyjny), a więc różna w różnych regionach kraju. Wynosi od 2,5 do 4 zł za m³ ścieków.
W domach z własnym ujęciem wody, ale podłączonych do sieci kanalizacyjnej cena za odprowadzenie ścieków jest określana przez zakład szacunkowo, na podstawie liczby osób zamieszkujących go. Rachunki są zwykle zryczałtowane (takie same przez cały rok) i płaci się je regularnie, na przykład co miesiąc.

Jak przechowywać ścieki na działce?

Na działkach niepodłączonych do sieci kanalizacyjnej ścieki gromadzi się w szambach, czyli zakopanych pod ziemią zbiornikach z tworzywa sztucznego albo betonu (żelbetu). Nie wolno ich stosować na posesjach, które można przyłączyć do sieci kanalizacyjnej, oraz na obszarach podlegających szczególnej ochronie środowiska i narażonych na powodzie oraz zalewanie wodami opadowymi.
Jeżeli powstaje więcej niż 5 m³ ścieków na dobę, potrzebna jest zgoda inspektora ochrony środowiska. Na prywatnych posesjach nie ma z tym raczej problemów, gdyż taką ilość ścieków wytwarza 20-25 osób.
Zbiorniki z tworzywa robione najczęściej z polietylenu o wysokiej gęstości lub żywic poliestrowych zbrojonych włóknem szklanym są lekkie (taki o pojemności 1 m³ waży około 60 kg), nie korodują i nie wchodzą w reakcje z otoczeniem. Niestety, nie wytrzymują dużych obciążeń, więc jeśli ze względu na konieczne zagłębienie trzeba je przysypać grubą warstwą ziemi (producenci podają zwykle jej dopuszczalną grubość), grunt nad zbiornikiem wzmacnia się, układając betonową płytę nośną.
Podobnie trzeba postąpić, jeśli szambo znajduje się pod miejscem parkowania samochodu.
Zbiorniki mają pojemność od 1 do ponad 70 m³. Aby otrzymać wymaganą pojemność, mniejsze można łączyć w baterie.
Zbiorniki betonowe i żelbetowe wykonuje się bezpośrednio na placu budowy lub montuje z gotowych prefabrykatów. Rekompensatą za trudniejszy montaż jest za to większa wytrzymałość, dzięki której zbiorników betonowych nie trzeba dodatkowo wzmacniać. Nie grozi im także – tak jak plastikowym – zgniecenie podczas zasypywania (zbiorniki z tworzywa trzeba przed tym zabezpieczyć, napełniając je wodą). Miejsca styku elementów tworzących zbiornik, zwłaszcza tuż przy dnie, trzeba dokładnie uszczelnić zaprawą wodoszczelną z cementu szybkowiążącego. Pozostawienie nieszczelności, a tym bardziej celowe dziurawienie dna zbiornika jest niedopuszczalne i grozi zanieczyszczeniem wód gruntowych przez wydobywające się z niego nieczystości.


Jaką pojemność powinno mieć szambo?
Na tyle dużą, aby zmieściły się w nim ścieki powstające w domu w ciągu 10-14 dni. Z taką częstotliwością trzeba je wywozić, aby nie fermentowały.
Dla czteroosobowej rodziny wystarczy zbiornik o pojemności około 8 m³ (200 l ścieków na osobę na dzień x cztery osoby x dziesięć dni). Jeśli będzie się go opróżniać częściej, może być mniejszy.
Warto kupić zbiornik o wielkości dostosowanej do pojemności wozów asenizacyjnych, jakimi dysponuje lokalne przedsiębiorstwo zajmujące się wywozem płynnych nieczystości. Takie rozwiązanie będzie dla obu stron wygodne, a dla właściciela posesji najbardziej opłacalne.
Szambo musi mieć otwór z nadbudową sięgającą do powierzchni terenu, zamykaną od góry klapą. Przez ten otwór zbiornik się opróżnia i kontroluje poziom zgromadzonych w nim ścieków. Aby nie przegapić momentu, w którym szambo się napełni, dobrze jest wyposażyć je w sygnalizator poziomu ścieków: mechaniczny – w postaci pływaka z poziomowskazem – lub lepiej elektroniczny, składający się z czujnika zainstalowanego w zbiorniku i sygnalizatora umieszczonego w wybranym miejscu (koszt sygnalizatora to 300-400 zł).
Szambo powinno mieć także odpowietrzenie wyprowadzone co najmniej 0,5 m ponad poziom terenu.

KIEDY SZAMBO JEST KONIECZNE?

Teoretycznie zamiast gromadzić i wywozić ścieki, można je oczyszczać we własnej oczyszczalni. Są jednak sytuacje, w których nie ma wyboru i szambo jest konieczne:
- za mała działka;
- niekorzystne warunki gruntowo-wodne;
- okresowe powstawanie ścieków (na przykład w domu letniskowym);
- względy ekonomiczne – gdy w domu powstaje niewiele ścieków (na przykład mieszkają tylko dwie osoby), budowa oczyszczalni jest nieopłacalna.

Zbiorniki do gromadzenia ścieków

Rura łącząca wewnętrzną instalację kanalizacyjną z szambem powinna być ułożona ze spadkiem co najmniej 2% w jego kierunku i poniżej strefy przemarzania gruntu. Z tego powodu szambo musi być nieraz mocno zagłębione. Jeśli poziom ścieków w zbiorniku przewyższy wylot rury kanalizacyjnej, ścieki mogą się cofnąć w kierunku domu.

GDZIE UMIEŚCIĆ ZBIORNIK?

Miejsce na zbiornik musi być oddalone od budynku, studni, ciągów komunikacyjnych i granicy działki na odległość określoną w warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (rozporządzenie ministra infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r., Dz.U. nr 75, poz. 690). Pokrywy i wyloty z wentylacji zbiornika powinny się znajdować co najmniej 5 m od okien i drzwi zewnętrznych do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi i minimum 2 m od granicy sąsiedniej działki, drogi, ulicy lub ciągu pieszegu. Szambo można umieścić bliżej niż 2 m od granicy działki lub bezpośrednio przy niej, jeśli tak samo postąpi właściciel sąsiedniej posesji. To nie zwalnia oczywiście z przestrzegania pozostałych warunków.

Jak elegancko pozbywać się ścieków?
Zamiast wygodnego dojazdu do szamba można zrobić stałe przyłącze, które umożliwi odbiór ścieków spoza działki. W tym celu trzeba zakopać w ziemi rurę (polietylenową, z PCW lub żeliwną o średnicy 110 cm) na głębokości około 0,5 m i jeden jej koniec wprowadzić do szamba, a drugi osadzić w podmurówce w ogrodzeniu.
Wylot w ogrodzeniu zakończony od strony ulicy szybkozłączką ze szczelną pokrywą pozwoli na szczelne połączenie z wężem wozu asenizacyjnego, przez który będzie wypompowywana zawartość szamba. Dzięki temu opróżnianiu zbiornika nie będą towarzyszyły nieprzyjemne zapachy. Odbiór ścieków będzie się mógł odbywać także pod nieobecność domowników.
Przyłącze z szybkozłączką można poprowadzić zarówno od zbiornika betonowego, jak i plastikowego (zwykle mają one dodatkowe wytłoczenia na otwory technologiczne), najlepiej podczas ich montażu. Odległość szamba od ogrodzenia nie powinna być większa niż kilka metrów. Za komplet materiałów na 2-metrowe przyłącze trzeba zapłacić około 500 zł.


Ile i jak płaci się za wywóz ścieków?

Ścieki trzeba wywozić co kilka-kilkanaście dni. Opłata jest ustalana indywidualnie przez przedsiębiorstwa zajmujące się wywozem nieczystości. Cena kursu wozu asenizacyjnego wynosi od około 50 do ponad 200 zł zależnie od regionu kraju lub od około 5 do 20 zł za 1 m³ ścieków. Często płaci się za liczbę wykonanych kursów bez względu na stopień wypełnienia szambiarki. Czteroosobowa rodzina będzie musiała zapłacić za wywóz nieczystości płynnych od około 2500 do 5000 zł rocznie, zależnie od wielkości szamba.
Dlaczego warto wybudować oczyszczalnię?

Jest tania w eksploatacji.
Kosztuje wprawdzie około dwukrotnie więcej niż bezodpływowy zbiornik na ścieki, ale jeśli stać nas na wyłożenie potrzebnej kwoty, inwestycja zwróci się już po mniej więcej dwóch latach. Podczas użytkowania oczyszczalni trzeba jedynie płacić za energię elektryczną do zasilania pompy (pomp) i wywóz osadu (raz na mniej więcej dwa lata), w sumie 150-200 zł rocznie. To niewiele w porównaniu z opłatami za regularne opróżnianie szamba (w przypadku czteroosobowej rodziny ponad 200 zł miesięcznie).
Jest bezpieczna dla środowiska. Ścieki są oczyszczane w miejscu ich powstawania i w stopniu, który umożliwia odprowadzanie ich do odbiorników naturalnych (gruntu czy wód powierzchniowych).
Sprawdza się w trudnych warunkach. Odpowiednio dobrany rodzaj oczyszczalni można z powodzeniem wybudować na działce z wysokim poziomem wód gruntowych, położonej w górach na trudnym gruncie (glina, skały) albo mającej stosunkowo niewielką powierzchnię.


Czy trzeba mieć pozwolenie na budowę?

Nie, jeśli przepustowość oczyszczalni jest mniejsza niż 7,5 m³ na dobę (w przypadku oczyszczalni dla domów jednorodzinnych wynosi ona do 1,5 m³ na dobę). Trzeba natomiast zgłosić to w starostwie przynajmniej 30 dni przed planowanym terminem budowy.
Nie potrzeba także pozwolenia wodnoprawnego na wprowadzenie oczyszczonych ścieków do wód powierzchniowych lub gruntu (jest ich mniej niż 5 m³) ani opinii terenowego inspektora sanitarnego. Wszystko to jednak pod warunkiem że oczyszczalnia będzie wykorzystywana na potrzeby gospodarstwa domowego lub rolnego.
Zanim podejmie się decyzję o budowie oczyszczalni, warto sprawdzić, czy miejscowe przepisy (na przykład plan miejscowy lub zarządzenia wojewody ustalające strefy ochronne ujęć wody) dopuszczają jej wykonanie. W wydziale ochrony środowiska można uzyskać informacje o możliwości odprowadzania oczyszczonych ścieków do odbiorników powierzchniowych.

Jak wybrać odpowiedni rodzaj oczyszczalni?

Oczyszczanie ścieków z gospodarstw domowych jest co najmniej dwustopniowe. Pierwszy etap przebiega w osadniku gnilnym (wstępnym), który nigdy nie występuje jako samodzielne urządzenie. Zanieczyszczenia zawarte w ściekach rozkładają się tu na substancje rozpuszczalne w wodzie i nierozpuszczalne związki mineralne, które opadają na dno, a tłuszcze i gazy tworzą na powierzchni kożuch. Ten proces trwa co najmniej trzy doby. Klarowne ścieki (jest w nich do 60% mniej zanieczyszczeń niż w świeżych) są poddawane dalszemu oczyszczaniu – na drenażu rozsączającym, filtrze piaskowym, żwirowo-piaskowym lub glebowo-korzeniowym, na złożu hydroponicznym, biologicznym albo w bioreaktorze z osadem czynnym. Wybór rodzaju oczyszczalni (czyli jej drugiego stopnia) zależy od:
- przewidywanej liczby użytkowników, czyli ilości ścieków, jaka ma dopływać do oczyszczalni;
- rodzaju gruntu na działce – może być dobrze lub słabo przepuszczalny;
- poziomu wód gruntowych;
- wielkości działki i jej ukształtowania – czy jest na tyle duża, aby ułożyć drenaż w wymaganej odległości od studni, granicy działki, budynku;
- możliwości odprowadzania oczyszczonych ścieków (do gruntu, rowu melioracyjnego, rzeki itp.);
- wylotu instalacji kanalizacyjnej z budynku – na jakiej jest głębokości, czy ścieki można odprowadzać grawitacyjnie, czy potrzebna będzie przepompownia.
Na konkretnej działce jedne sposoby oczyszczania ścieków sprawdzają się lepiej, inne gorzej.



GDZIE ZLOKALIZOWAĆ OSADNIK?

Osadnik do wstępnego oczyszczania ścieków bytowo-gospodarczych można umieścić w bezpośrednim sąsiedztwie domu jednorodzinnego, pod warunkiem że będzie odpowietrzany przez instalację kanalizacyjną wyprowadzoną co najmniej 0,6 m powyżej górnej krawędzi okien i drzwi zewnętrznych. W przeciwnym razie musi być oddalony od budynku co najmniej 5 m. Dobrze jest jednak umieścić go jak najbliżej, aby ścieki nie zdążyły wystygnąć, zanim do niego dotrą. Będą wtedy intensywniej fermentowały. Głębokość posadowienia osadnika zależy od głębokości wylotu instalacji kanalizacyjnej. Przewód kanalizacyjny ułożony powyżej strefy przemarzania gruntu trzeba ocieplić.
Osadnik może być jedno-, dwu- lub trzykomorowy. Dla czteroosobowej rodziny powinien mieć pojemność co najmniej 1800 l (1,8 m³), dla sześcioosobowej – 2,7 m³.

DRENAŻ W NIEKORZYSTNYCH WARUNKACH

Czasem wykonanie drenażu w niekorzystnych warunkach gruntowo-wodnych jest możliwe, ale kosztowne.
- Gdy grunt jest słabo lub zbyt dobrze przepuszczalny, w miejscu ułożenia drenażu można go wymienić na dobrze przepuszczalny, na przykład piasek.
- Na terenach o podwyższonym poziomie wód gruntowych drenaż można ułożyć w nasypie (kopcu) w taki sposób, aby rury znajdowały się co najmniej 1,5 m nad zwierciadłem wód gruntowych. Kopiec przykrywa się warstwą ziemi, która chroni przed mrozem i wodami opadowymi. Przed drenażem trzeba zwykle zamontować przepompownię ścieków.

Jak uniknąć problemów z oczyszczalnią?
Aby działała bez zakłóceń i wypuszczała ścieki należycie oczyszczone, trzeba postępować zgodnie z zaleceniami producenta:
- usuwać osad z osadnika gnilnego (zwykle nie częściej niż dwa razy w roku i nie rzadziej niż raz na dwa-trzy lata) oraz sprawdzać stan filtra doczyszczającego – raz na pół roku;
- w oczyszczalni z drenażem rozsączającym kontrolować studzienkę i usuwać z niej osad – raz na kilka miesięcy; ewentualnie raz na dwa-trzy tygodnie stosować biopreparaty zmniejszające ilość osadu;
- w oczyszczalniach ze złożem biologicznym i z osadem czynnym okresowo kontrolować stan urządzeń elektromechanicznych.


Filtr gruntowy. Taki rodzaj oczyszczalni zwykle stosuje się na gruntach słabo przepuszczalnych (na przykład iłach, glinie) wykluczających filtrację. Oczyszczone ścieki odprowadza się do wód powierzchniowych (rzeki lub rowu melioracyjnego). Stopień zmniejszenia zanieczyszczeń jest podobny jak w przypadku oczyszczalniach z drenażem.


Złoże biologiczne lub bioreaktor z osadem czynnym. Świetnie nadają się na działki zbyt małe na wybudowanie drenażu rozsączającego lub o niekorzystnych warunkach gruntowo-wodnych. Wymagają jednak sporych nakładów inwestycyjnych. Trzeba też do nich doprowadzić energię elektryczną.
Na oczyszczalnię ze złożem biologicznym potrzeba od 6 do 20 m². Jej praca jest zwykle w pełni zautomatyzowana. Stopień zmniejszenia zanieczyszczeń przekracza 95%. Oczyszczone ścieki trafiają najczęściej do rowów melioracyjnych, rzek, a gdy grunt jest dobrze przepuszczalny i poziom wód gruntowych niski – do gruntu.

Bioreaktor z osadem czynnym, choć zapewnia bardzo wysoki stopień oczyszczania ścieków, w domach jednorodzinnych jest stosowany dość rzadko, między innymi dlatego że osad czynny jest bardzo wrażliwy na zmiany ilości dopływających ścieków lub ich całkowity brak spowodowany na przykład kilkudniową nieobecnością domowników.

Filtr gruntowo-korzeniowy. Można go stosować, gdy poziom wód gruntowych jest wysoki i działka nie jest zbyt mała. Oczyszczanie odbywa się trzystopniowo, a jego efekt jest bardzo dobry. Filtr gruntowo-korzeniowy – czyli odpowiednio uzdatniona rodzima gleba porośnięta roślinami wodnymi lub występującymi na terenach podmokłych – jest drugim stopniem oczyszczalni, trzeci to: staw, oczko wodne, rzeka, rów melioracyjny lub grunt (jeśli poziom wód gruntowych jest niski).
Powierzchnia filtra gruntowo-korzeniowego wynosi od 5 do 10 m² na mieszkańca i jest najmniejsza, gdy oczyszczone ścieki są odprowadzane do wód trzeciej klasy czystości, największa zaś – gdy woda w odbiorniku jest pierwszej klasy czystości. Oczyszczalni nie przeszkadza niska temperatura ani nierównomierny dopływ ścieków.


Złoże hydroponiczne. Buduje się, gdy działka jest za mała na rozprowadzenie drenażu rozsączającego albo poziom wód gruntowych jest wysoki. Ścieki z osadnika gnilnego są rozdeszczowywane na powierzchni złoża hydroponicznego, skąd po oczyszczeniu trafiają do oczka wodnego lub innego odbiornika. Złoże hydroponiczne w oczyszczalni trzeba co kilka lat odmładzać.


Czy instalację kanalizacyjną trzeba projektować?

Nie ma takiego obowiązku, bo podobnie jak inne instalacje w domu (z wyjątkiem gazowej) nie podlega ona odbiorowi. Ponieważ jest dość prosta (nie zawiera skomplikowanych urządzeń mechanicznych czy elektronicznych), wydaje się, że łatwo wykonać ją samodzielnie bez wcześniejszych obliczeń i rysunków. Jednak po zakończeniu budowy dostęp do instalacji, a więc i jej ewentualne zmiany są bardzo trudne. Dlatego podczas prac bezpieczniej jest posługiwać się dobrze zrobionym projektem, w którym zostaną określone średnice rur, ich długość, przebieg i spadki oraz rodzaj użytych materiałów.
Średnice rur. Zależą od tego, jakie przybory sanitarne są do nich podłączone. Rura łącząca urządzenie sanitarne z pionem nie może być mniejsza od wylotu z tego urządzenia, a jeśli kilka urządzeń łączy się jednym przewodem – od największego z wylotów. Zlewy, umywalki, bidety, pisuary, wanny, brodziki, pralki, zmywarki mogą mieć wspólne odprowadzenie do pionu; miski ustępowe muszą mieć osobne, włączone do pionu poniżej pozostałych na danej kondygnacji. W przeciwnym razie woda spuszczona w misce ustępowej może wypływać przez otwory odpływowe w sąsiednich przyborach sanitarnych.
Optymalne średnice rur kanalizacyjnych w zależności od liczby i rodzaju podłączonych do nich przyborów sanitarnych ustalono doświadczalnie. Wynoszą one:
- 0,04 m – na podejścia do umywalek i bidetów;
- 0,05 m – na podejścia do zlewozmywaków i wanien;
- 0,07 m – na podejścia do kilku przyborów lub piony albo odpływy bez misek ustępowych;
- 0,10 m – na podejścia do misek ustępowych, piony albo odpływy.
Długość podejść kanalizacyjnych nie może być większa niż 1 m – do misek ustępowych i 3 m – do pozostałych urządzeń. Podejście o średnicy mniejszej niż 0,07 m, ale dłuższe niż 3 m, powinno mieć średnicę o jeden wymiar większą niż obliczeniowa (na przykład 0,05 m zamiast 0,04 m). Jeśli natomiast ma ono średnicę 0,07 m, trzeba ją zwiększyć do 0,1 m dopiero wtedy, gdy jest dłuższe niż 5 m. Takie same zalecenia obowiązują, gdy różnica wysokości między końcami podejścia wynosi od 1 do 3 m. Średnicy rur można nie zwiększać, jeżeli zrobi się dodatkową wentylację podejścia. Takie rozwiązanie jest wprawdzie skuteczniejsze, ale wykonanie go jest kłopotliwe. Długie podejścia trzeba wyposażyć w rewizję umożliwiającą czyszczenie rury. Odcinki rur łączące urządzenia sanitarne z pionami powinny być prowadzone możliwie najkrótszą drogą i włączane do nich pod kątem większym niż 45°. Między miską ustępową a pionem nie powinno się włączać innego urządzenia, ponieważ ścieki płynące z miski pełnym przekrojem rury mogą wysysać wodę z jego syfonu.
Poziome przewody należy zaginać pod kątem mniejszym niż 90°.
Spadki mają zapewnić ściekom grawitacyjny spływ poza budynek. Powinny wynosić od 2 do 15% (2-15 cm/metr rury).

Wewnętrzna instalacja kanalizacyjna

Odpływy do kanalizacji znajdują się w tych wszystkich miejscach, do których jest doprowadzona woda.

Z jakich materiałów się ją robi?
W domach jednorodzinnych głównie z tworzywa sztucznego: polipropylenu, polietylenu, różnych odmian polichlorku winylu oraz żywic poliestrowych wzmacnianych włóknem szklanym. Wszystkie te tworzywa są odporne na korozję, stosunkowo lekkie i mają niski współczynnik chropowatości. Znacznie cięższe, bardziej chropowate i kruche, ale trwałe i odporne na wysoką temperaturę są rury żeliwne i kamionkowe. Można je spotkać w starych domach oraz w nowych obiektach o specjalnych wymaganiach. Rury z tworzywa wydłużają się pod wpływem zmian temperatury. Gdy są łączone kielichowo, wydłużenia samoczynnie się kompensują (około 10 mm na każdy metr rury). Jeśli to nie wystarczy, w instalacji montuje się kompensatory, czyli proste odcinki przewodu (jeden wsunięty w drugi), mogące przesuwać się względem siebie. Również w celu zapobiegania odkształceniom piony mocuje się w stropach trwale, a między nimi – w sposób umożliwiający przesuwanie się rury.

Do czego są potrzebne syfony i wywiewki?
Syfony. Zatrzymują wewnątrz instalacji nieprzyjemne zapachy towarzyszące odprowadzaniu ścieków. Muszą być zamontowane przed każdym urządzeniem sanitarnym. Mają postać odpowiednio wygiętych odcinków rury lub specjalnych kształtek, w których po zamontowaniu w instalacji zawsze znajduje się woda. Ponieważ wypełnia ona cały przekrój syfonu, w normalnych warunkach nie wypuszcza z wnętrza instalacji kanalizacyjnej nieprzyjemnych zapachów. Inaczej jest, gdy przez dłuższy czas nie używa się przyboru sanitarnego i woda z syfonu odparuje lub gdy ze względu na bardzo dużą ilość ścieków (na przykład po spuszczeniu wody w misce ustępowej) w całej instalacji powyżej powstanie podciśnienie i wyssie znajdującą się w syfonie wodę. Wówczas przestaje on spełniać swoje zadanie i z kanalizacji zaczyna śmierdzieć. W prawidłowo zaprojektowanej i dobrze wykonanej instalacji taka sytuacja nie powinna się zdarzyć.
Wywiewki. Powinny być zamontowane 50-100 cm ponad dachem domu, na zakończeniu każdego pionu. Ich zadaniem jest ograniczenie zmian ciśnienia w instalacji przy przepływie przez nią ścieków. Dzięki temu nawet kiedy spływają one całym przekrojem rury, nie tworzy się podciśnienie i woda nie jest wysysana ze znajdujących się powyżej syfonów. Jeśli podejścia kanalizacyjne nie są zbyt długie, takie zabezpieczenie jest wystarczające. Wywiewka (rura wywiewna) musi mieć średnicę co najmniej równą średnicy pionu. Jeżeli nie da się wyprowadzić ponad dach każdego pionu kanalizacyjnego, można podłączyć kilka (maks. pięć) do jednej rury wentylacyjnej o większej średnicy. Za wywiewkę, zależnie od średnicy, trzeba zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych.
Zawory napowietrzające. Montuje się na pionach, których nie da się wyprowadzić ponad dach i tam wyposażyć w wywiewkę. Pion kanalizacyjny kończy się wtedy wcześniej – w pomieszczeniu – i montuje w tym miejscu specjalny zawór, który przepuszcza powietrze tylko w jedną stronę – do rury kanalizacyjnej – i nie pozwala mu wydostawać się na zewnątrz. W ten sposób zatrzymuje wewnątrz instalacji również niepożądane zapachy. Zaworami napowietrzającymi można zastąpić tylko część wywiewek w instalacji – nigdy wszystkie. Koszt jednego zaworu to kilkanaście-kilkadziesiąt złotych.
Uwaga! Zawory napowietrzające nie zawsze są całkowicie szczelne, dlatego lepiej montować je w pomieszczeniach nieprzeznaczonych na stały pobyt ludzi, na przykład w pomieszczeniach technicznych lub na nieużytkowym strychu.

Sposoby usuwania zatorów
Wrzucanie dużych ilości resztek pożywienia, odpadów stałych, gruzu, piasku lub środków agresywnych chemicznie może zapchać instalację kanalizacyjną częściowo – wtedy odpływ z przyboru sanitarnego stanie się wolniejszy – lub całkowicie – woda przestanie odpływać.
Uwaga! Zatkane przyłącze powinna udrażniać ekipa z przedsiębiorstwa wodociągowego wyposażona w specjalistyczny sprzęt do rur o większych średnicach.


Jak łączyć rury kanalizacyjne?
Kielichowo. Takie połączenia są najpopularniejsze i możliwe, gdy rura (kształtka) kanalizacyjna ma na jednym końcu rozszerzenie (tak zwany kielich). Wtedy wsuwa się w niego koniec drugiej rury (kształtki) bez rozszerzenia, zwany bosym. Połączenie kielichowe trzeba uszczelnić, zwykle gumową uszczelką. Elementy instalacji żeliwnych i kamionkowych albo instalacje wykonane z różnych materiałów uszczelnia się smołowanym sznurem konopnym, kitem asfaltowym lub cementem.
Na klej. Połączenia kielichowe rur kanalizacyjnych z tworzywa niekiedy łączy się klejem. Warstwa kleju zastępuje wtedy uszczelkę.
Przez zgrzewanie łączy się bezkielichowe rury z polipropylenu i polietylenu. W miejscach, do których nie ma jak wsunąć aparatu do zgrzewania, zastępuje się go tak zwanymi elektro- lub termomufami, które pod wpływem działania prądu elektrycznego albo podwyższonej temperatury trwale zaciskają się na rurach, tworząc szczelne połączenie.

Kiedy ścieków nie da się odprowadzać grawitacyjnie?
Przewody instalacji kanalizacyjnych są prowadzone pionowo lub – na odcinkach poziomych – ze spadkiem 2-3%. Dzięki temu w normalnych warunkach ścieki od przyborów sanitarnych do odbiornika (szamba, przydomowej oczyszczalni lub sieci kanalizacyjnej) są odprowadzane grawitacyjnie. Jest jeden warunek: wszystkie przybory muszą się znajdować powyżej najniższego przewodu odpływowego i w niezbyt dużej odległości od pionów, aby dało się je przyłączyć z zachowaniem wymaganych spadków. Jeśli nie uda się zbudować instalacji, przestrzegając tych zasad, albo do już istniejącej chce się przyłączyć dodatkowe urządzenia sanitarne znajdujące się w zagłębionym lub oddalonym od pionu pomieszczeniu, grawitacyjny przepływ ścieków staje się niemożliwy.


Jak dostarczyć je na dużą odległość lub wysokość?
Można to zrobić, montując w instalacji urządzenia do rozdrabniania i przepompowywania ścieków. Ścieki dopływają do nich grawitacyjnie, po czym są mielone przez stalowe noże rozdrabniacza i za pomocą pompy przemieszczane do dalszej części instalacji na wysokość do kilku lub odległość do kilkudziesięciu metrów.
Rodzaj przyborów, jakie można podłączyć do konkretnego urządzenia, jest określony przez producenta podobnie jak wysokość i odległość, na jaką może ono przetłaczać ścieki.
Nie wszystkie urządzenia są jednakowo odporne na działanie wysokiej temperatury, co może mieć znaczenie, jeśli ma być do nich odprowadzana woda z pralki lub ze zmywarki. Wszystkie za to muszą być stale zasilane prądem – najczęściej 230 V.
Za pomocą urządzenia rozdrabniająco-przepompowującego ścieki mogą być usuwane z pojedynczego przyboru sanitarnego, grupy przyborów lub całego domu.
Urządzenia dla pojedynczego przyboru mają wymiary i kształt zbliżone do zwykłych zbiorników spłukujących i można je podłączyć do dowolnej miski ustępowej z poziomym odpływem. Rozdrabniacz i pompa mogą być też wbudowane w jej tylną część. Całość stanowi wówczas gotowy kompaktowy zestaw.
W obu przypadkach konieczne jest oczywiście podłączenie do instalacji elektrycznej.
Urządzenia dla grupy przyborów – zależnie od typu – mogą obsługiwać jednocześnie kilka przyborów sanitarnych (w tym miskę ustępową) lub odprowadzać ścieki ze wszystkich przyborów poza miską. Są zbudowane podobnie jak urządzenia dla pojedynczego przyboru, ale mają dodatkowe króćce przyłączeniowe z boku lub góry zbiornika, które – gdy nie są potrzebne – można zaślepić. Te przeznaczone do przyborów innych niż miska nie mają noży tnących.
W pomieszczeniach gospodarczych, pralniach, łazienkach można – jeśli jest taka potrzeba – zainstalować szczególny rodzaj urządzenia przepompowującego zintegrowany z wpustem podłogowym w specjalnej studzience z tworzywa.
Konieczność pompowania ścieków może dotyczyć całego domu położonego w zagłębieniu terenu, poniżej kolektora ściekowego lub w znacznej odległości od niego. Taką możliwość dają przepompownie ścieków montowane wewnątrz lub na zewnątrz domu. Składają się ze zbiornika (o różnej pojemności, kształcie i wymiarach) i zamontowanej w nim pompy zatapialnej z wirnikiem rozdrabniającym.
.







Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty