Sposoby konserwacji starych domów.


Odziedziczyłem stary dom z drewna. Jak samodzielnie sprawdzić jego stan? W jaki sposób można go odnowić i zakonserwować, aby służył jeszcze jakiś czas? O ile w czasie budowy nowego domu możemy kompleksowo zabezpieczyć budynek i wszystkie zabudowywane elementy drewniane, o tyle w przypadku domów istniejących nasze działania będą dość utrudnione.
Kompleksowa konserwacja istniejącego budynku powinna się zacząć od wyeliminowania lub ograniczenia zagrożeń czyhających na poszczególne elementy drewniane. Przede wszystkim należy usunąć wszystkie przyczyny zawilgocenia. Jeżeli w pomieszczeniu lub jego części jest odczuwalny zapach stęchlizny, musimy zlokalizować jego źródło i przyczynę. Przykry zapach oznacza bowiem, że od dłuższego czasu hodujemy coś, co niszczy nasz dom.
Trzeba sprawdzić też stan instalacji wewnętrznych. Jej nieszczelność lub choćby skraplanie się wody na rurach wodociągowych (tzw. pocenie się rur) może być przyczyną stałego zawilgocenia ścian. Sprawdzamy także stan izolacji cieplnych w ścianach warstwowych i skosach poddasza oraz wypełnienie przestrzeni między legarami podłogowymi. Używane w przeszłości trociny należy usunąć i wymienić na odpowiednio dobrany rodzaj wełny mineralnej.
Wykonując te prace, powinniśmy przeprowadzić kontrolę obecności szkodników i skutków ich działań, dokonać ewentualnej naprawy lub wymiany uszkodzonych elementów drewnianych oraz starannej impregnacji. Należy także rozpatrzyć możliwość uzupełnienia niektórych przegród o paroizolację. Nie zapominajmy o przewietrzaniu pustek powietrznych i przestrzeni zamkniętych.
Dopiero po wykonaniu tych prac możemy zająć się tym, co na wierzchu. Zaczynamy od usunięcia z drewna starych powłok i oczyszczenia podłoża. Stare powłoki najlepiej usunąć mechanicznie papierem ściernym lub nawet przez piaskowanie. Następnie wskazane jest wyszorowanie drewna twardymi szczotkami. W ten sposób nawet z wypalonej słońcem elewacji usuniemy brud, przebarwienia i warstwę utlenionego, zwietrzałego i miękkiego drewna. Bardzo ostrożnie trzeba używać wody, gdyż jej nadmiar może zbytnio zawilgocić ściany (zwłaszcza wełniankę) lub zalać przestrzenie między legarami podłogowymi. Nie używamy ciśnieniowych myjek (z wyjątkiem czyszczenia płotów, zewnętrznych balustrad i schodów).
Dopiero tak przygotowane i wyschnięte podłoże możemy poddać dalszym działaniom zabezpieczającym.
Jeżeli mamy podłogi z desek z miękkiego drewna, bezsensowne jest ich lakierowanie. Już po jednej imprezie, na której będą panie w szpilkach, nasza podłoga pokryta nawet najtwardszym lakierem będzie przypominać durszlak. Najlepiej zaufać doświadczeniu kilku pokoleń górali. Zostawmy ją naturalną, szorujmy co jakiś czas i przecierajmy mopem z płynem działającym jak pasta. Taka podłoga będzie szlachetniej wyglądać i znacznie przyjemniej pachnieć.
Ściany, sufity i wszystkie pozostałe powierzchnie wewnętrzne możemy pokryć wielofunkcyjnym impregnatem FobosM4 lub podobnym preparatem do wnętrz, który ochroni przed szkodnikami, rozwojem grzybów, pleśni i zwiększy odporność ogniową. Podobnie zabezpieczamy elementy konstrukcji w stropach, ścianach poddasza i dachu.
Elementy zewnętrzne chronione okapami zabezpieczamy analogicznie. Pozostałe impregnujemy preparatem nietworzącym powłoki. Jeżeli zawiera on rozpuszczone woski lub inne podobnie działające komponenty, zwiększy wodoodporność, nadając głębię naturalnemu kolorowi drewna.
Moim zdaniem lepiej unikać preparatów powłokowych, zwłaszcza niskiej jakości. Nic tak koszmarnie nie wygląda jak łuszcząca się powłoka. A o ile więcej jest pracy przy jej usuwaniu podczas następnej konserwacji.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.