Urząd się spóźnia z wydaniem decyzji


sprawy w urzędzie, zastanawiamy się, czy naprawdę tyle czasu potrzeba na rozpatrzenie naszego wniosku, czy też mamy do czynienia z opieszałością urzędników. Co zrobić, gdy nasza sprawa na dobre utknie w urzędzie?
. Postępowanie administracyjne wszczyna się zazwyczaj na wniosek strony. Data złożenia wniosku jest jednocześnie datą wszczęcia postępowania. Od tej pory urząd obowiązują ustawowe terminy załatwienia sprawy.
Zazwyczaj każda sprawa administracyjna powinna się skończyć wydaniem decyzji lub innym rozstrzygnięciem. Organ administracji publicznej ma obowiązek wypowiedzieć się co do złożonego wniosku – negatywnie lub pozytywnie, ale odpowiedź musi być udzielona.
Zasadą jest, że organ administracji publicznej załatwia sprawy w formie pisemnej. Ma to znaczenie dla realizacji prawa strony do odwołania się do kolejnej instancji.
Sprawy mogą być załatwiane ustnie, gdy przemawia za tym interes strony, a przepis prawny nie stoi temu na przeszkodzie. Jednakże treść oraz istotne motywy takiego załatwienia powinny być utrwalone w aktach w formie protokołu lub podpisanej przez stronę adnotacji. Najczęściej spotyka się takie załatwienie sprawy w postępowaniu mediacyjnym przed sądem administracyjnym.
Co do zasady po złożeniu wniosku powinniśmy jednak otrzymać w ustawowym terminie decyzję z urzędu z pouczeniem o prawie i sposobie wniesienia odwołania.

Ile czasu ma urząd na wydanie decyzji?

Według Kodeksu postępowania administracyjnego organy administracji powinny załatwiać sprawy jak najszybciej.
Niezwłocznie powinny być załatwiane sprawy, które mogą być rozpatrzone na podstawie dowodów (głównie dokumentów) przedstawionych przez stronę lub faktów i dowodów powszechnie znanych urzędowi.
Załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania (złożenia wniosku).
W postępowaniu odwoławczym organ administracji publicznej ma miesiąc (licząc od dnia otrzymania odwołania) na wydanie decyzji.
O każdym przypadku niezałatwienia sprawy w ustawowym terminie organ administracji publicznej jest obowiązany zawiadomić strony, podając przyczyny zwłoki i wskazując nowy termin załatwienia sprawy.

Czy zawsze otrzymamy odpowiedź?

Gdy składamy w urzędzie wniosek, który musi być załatwiony przez wydanie decyzji administracyjnej, urząd nie ma wyboru – zawsze musi wydać na piśmie decyzję i jest związany ustawowymi terminami załatwienia sprawy.
Jednak nie każde pismo, z którym się zwracamy do urzędu, wymaga wydania decyzji. Czasem jest to wniosek o wydanie jakiegoś zaświadczenia (na przykład o zameldowaniu) lub wypisu z urzędowych rejestrów bądź innych dokumentów (na przykład z rejestru gruntów lub planu miejscowego).
Zaświadczenie powinno być wydane w ciągu siedmiu dni. Przepisy nie określają natomiast terminu wydania wypisów, ale można uznać, że mają one charakter zaświadczeń i również muszą być wydawane niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu siedmiu dni od złożenia wniosku.
Jeśli natomiast zwrócimy się do urzędu w sprawie, która nie ma charakteru administracyjnego (na przykład dotyczącej sprzedaży nieruchomości lub budowy drogi albo sieci uzbrojenia terenu), nie jest on związany żadnymi ustawowymi terminami udzielenia odpowiedzi.
Zwyczajowo jednak przyjęło się, że powinien odpowiedzieć niezwłocznie po zajęciu stanowiska przez uprawniony organ (zarząd lub radę gminy), dlatego wszystko zależy od harmonogramu prac tych organów.
Bywa jednak i tak, że wnioski pozostają bez odpowiedzi. W zasadzie nie ma skutecznych środków prawnych, aby walczyć z taką praktyką urzędów.

Co wpływa na długość postępowania?

Pamiętajmy, że ma na to wpływ postawa nie tylko urzędników, ale także stron postępowania. Jeśli strona nie złoży wszystkich dokumentów lub źle wypełni wniosek, będzie wzywana do uzupełnienia lub wyjaśnienia, a to przedłuża postępowanie. Okresów opóźnień z winy strony nie wlicza się do terminów przewidzianych na załatwienie sprawy.
Również opóźnienia niezależne od organu, na przykład spowodowane opóźnieniem w doręczaniu korespondencji, nie obciążają organu prowadzącego postępowanie. Może się zdarzyć, że listonosz nie zastanie nikogo w domu.
Wtedy w skrzynce zostawia awizo, a przesyłkę – w urzędzie pocztowym, gdzie można ją odebrać w ciągu siedmiu dni. Jeżeli w tym czasie adresat nie odbierze przesyłki, doręczyciel ponownie pozostawi awizo pod adresem ujawnionym na kopercie (powtórne awizowanie przesyłki), a list będzie czekał na poczcie kolejne siedem dni. Nieodebraną w tym terminie przesyłkę poczta zwraca do nadawcy, a organ administracji uznaje ją za doręczoną. W sumie trwa to około trzech tygodni. Do terminów wydania decyzji administracyjnej należy więc doliczyć czas na doręczenie pism.
Może się też zdarzyć, że strona w trakcie postępowania zmieniła miejsce zamieszkania i nie podała organowi nowego adresu.
Wysyłanie korespondencji na nieaktualny adres to dodatkowa strata czasu.

Można złożyć zażalenie na urząd, który się spóźnia

Na niezałatwienie sprawy w przepisowych terminach strona może złożyć zażalenie do organu administracji publicznej wyższego stopnia:
- jeśli nie możemy się doczekać na warunki zabudowy, wnosimy zażalenie do samorządowego kolegium odwoławczego;
- gdy urząd się spóźnia z wydaniem pozwolenia na budowę, zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie składamy do wojewody;
- na opieszałość powiatowego inspektora nadzoru budowlanego możemy się poskarżyć do inspektora wojewódzkiego.
Jeżeli organ nadrzędny uzna zażalenie za zasadne, wyznaczy dodatkowy termin załatwienia sprawy oraz zarządzi wyjaśnienie przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie, a w razie potrzeby także podjęcie środków zapobiegających naruszaniu terminów załatwienia spraw w przyszłości.
Pracownik organu administracji publicznej, który z nieuzasadnionych przyczyn nie załatwił sprawy w terminie lub nie powiadomił strony o zwłoce albo nie załatwił sprawy w dodatkowym terminie wyznaczonym przez organ wyższego stopnia, podlega odpowiedzialności porządkowej lub dyscyplinarnej bądź innej przewidzianej w przepisach prawa.

Można się poskarżyć na urzędnika
Jeśli mamy zastrzeżenia do pracy urzędnika lub organu administracji, możemy wnieść skargę. Jej przedmiotem może być zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub interesów skarżących, a także przewlekłe lub biurokratyczne załatwianie spraw.
Skargę zazwyczaj rozpatruje organ przełożony:
- w stosunku do wójta, burmistrza lub prezydenta takim organem jest rada gminy;
- starosta odpowiada przed radą powiatu;
- na pracowników urzędu gminy (miasta) możemy się poskarżyć do szefa urzędu czyli wójta, burmistrza lub prezydenta miasta;
- na pracowników starostwa – do starosty.
Skargi nie może rozpoznawać osoba, na którą została wniesiona, ani osoba, która jest w stosunku podrzędności do niej. Niestety, bywa tak, że skarga trafia na biurko urzędnika, którego dotyczy, i on sam przygotowuje treść odpowiedzi, zaś podpisuje ją przełożony. Wtedy trudno o rzetelną ocenę pracy takiego urzędnika.
Skargi i wnioski zawsze muszą być podpisane. Anonimowe pozostawia się bez rozpoznania. Organ właściwy do rozpoznania skargi lub wniosku może dodatkowo żądać wyjaśnień – zarówno ze strony wnioskodawcy, jak i organu – oraz zbierać we własnym zakresie materiały konieczne do rozpoznania skargi lub wniosku.

Można wnieść skargę na bezczynność

Taką skargę może wnieść do wojewódzkiego sądu administracyjnego każdy, kogo dotyczy postępowanie i kto ma interes prawny w danej sprawie. Jeżeli sąd administracyjny uwzględni skargę, zobowiąże organ do wydania w określonym terminie aktu lub dokonania czynności.
W razie niewykonania wyroku uwzględniającego skargę na bezczynność oraz w przypadku bezczynności organu po uchyleniu lub unieważnieniu decyzji przez sąd administracyjny strona, po uprzednim pisemnym wezwaniu właściwego organu do wykonania wyroku lub załatwienia sprawy, może ponownie wnieść skargę, tym razem żądając wymierzenia temu organowi grzywny. Sąd może ukarać organ grzywną do wysokości dziesięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego ogłaszanego przez prezesa GUS-u.

Czasami można żądać odszkodowania
Zgodnie z art. 417 k.c. za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy sprawowaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność skarb państwa lub jednostka samorządu terytorialnego albo inna osoba prawna sprawująca tę władzę z mocy prawa. Niezgodne z prawem działanie władzy to także niewydanie orzeczenia, pomimo że urząd był do tego zobowiązany. Fakt ten musi być jednak stwierdzony odpowiednim orzeczeniem administracyjnym lub wyrokiem sądu administracyjnego. Odszkodowania można dochodzić w sądowym postępowaniu cywilnym.
Podstawę dochodzenia odszkodowania można też znaleźć w przepisach ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Otóż osobie, która poniosła szkodę wskutek niewykonania orzeczenia sądu, służy roszczenie o odszkodowanie na zasadach określonych w Kodeksie cywilnym. Oczywiście ciężar wykazania owej szkody spoczywa na wnioskodawcy – poszkodowanym. Do wypłaty odszkodowania jest zobowiązany organ administracji, który nie wykonał orzeczenia sądu administracyjnego. Jeżeli organ administracyjny nie wypłaci odszkodowania w ciągu trzech miesięcy, można wnieść powództwo o odszkodowanie do sądu powszechnego.

Podstawa prawna:- Kodeks postępowania administracyjnego
- Kodeks cywilny
- ustawa z 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. nr 153, poz. 1270)
- rozporządzenie Rady Ministrów z 8 stycznia 2002 r. w sprawie organizacji przyjmowania i rozpatrywania skarg i wniosków (Dz.U. nr 5, poz. 46)
- ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2003 r. nr 207, poz. 2016 z późn. zm.)

Uwaga! Niestety, często się zdarza, że złożenie zażalenia na niezałatwienie sprawy w terminie zamiast przyspieszyć – przedłuża postępowanie. Po złożeniu zażalenia akta sprawy wędrują bowiem do organu wyższej instancji, a bez nich urząd nie może kontynuować pracy. Dlatego takie zażalenie wnośmy tylko wtedy, gdy urząd nic nie robi w naszej sprawie albo celowo przedłuża postępowanie.

Dlaczego tak długo się czeka na warunki zabudowy?

USTAWA O PLANOWANIU I ZAGOSPODAROWANIU PRZESTRZENNYM przewiduje dość skomplikowaną procedurę przy wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy. Zobowiązuje ona organ wydający taką decyzję do przeprowadzenia analizy otaczającej zabudowy w celu ustalenia warunków realizacji nowych obiektów. Projekt decyzji musi opracować osoba mająca uprawnienia urbanistyczne. Poza tym warunki zabudowy muszą być zazwyczaj uzgodnione z kilkoma organami, na przykład z:
- właściwym zarządcą drogi – w odniesieniu do obszarów przyległych do pasa drogowego;
- wojewodą, marszałkiem województwa oraz ze starostą w zakresie inwestycji publicznych na terenach przeznaczonych na ten cel w planach miejscowych, które utraciły moc;
- wojewódzkim konserwatorem zabytków – w odniesieniu do obszarów i obiektów objętych ochroną konserwatorską;
- organem nadzoru górniczego – w odniesieniu do terenów górniczych;
- organami właściwymi w sprawach ochrony gruntów rolnych i leśnych oraz melioracji wodnych – w odniesieniu do gruntów wykorzystywanych na cele rolne i leśne w rozumieniu przepisów o gospodarce nieruchomościami;
- dyrektorem parku narodowego – w odniesieniu do obszarów położonych w granicach parku i jego otuliny;
- wojewódzkim konserwatorem przyrody działającym w imieniu wojewody – w odniesieniu do innych niż parki narodowe obszarów ochrony przyrody.
Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego każdy z organów uzgadniających ma dwa tygodnie na wydanie postanowienia. Biorąc pod uwagę czas na przesłanie korespondencji pomiędzy organami, całe postępowanie może trwać od dwóch do sześciu miesięcy.

Ile czekamy na pozwolenie na budowę?
PRAWO BUDOWLANE zawiera szczególne przepisy dotyczące terminu wydania decyzji o pozwoleniu na budowę, przewidując dla urzędu kary za opóźnienia. Jeśli właściwy organ nie wyda decyzji w sprawie pozwolenia na budowę w terminie 65 dni od złożenia wniosku, organ wyższego stopnia (wojewoda) wymierza temu organowi w drodze postanowienia, na które można złożyć zażalenie, karę w wysokości 500 zł za każdy dzień zwłoki. Do terminu, o którym mowa wyżej, nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa (o postępowaniu administracyjnym) do dokonania określonych czynności (na przykład uzgodnień), okresów zawieszenia postępowania oraz okresów opóźnień wynikłych z winy strony albo z przyczyn niezależnych od organu.

PO KTÓRĄ BROŃ SIĘGNĄĆ

– żeby sobie nie zaszkodzić.

Istnieją środki prawne, aby przymusić organ administracyjny do sprawnego działania. Jednakże zawsze należy rozważyć tak zwaną ekonomikę procesową. Każdy organ, który rozpoznaje naszą skargę, ma swoje terminy podjęcia czynności. Akta sprawy wędrują od organu do organu, a ich doręczanie to strata co najmniej kilku dni. Każdy z organów podejmuje swoje czynności proceduralne (na przykład wyjaśniające lub doręczenia). Można mówić o szczęściu, jeżeli sprawie od razu zostanie nadany bieg. Czasami (zwłaszcza w sądach) czeka się nawet rok na rozpoznanie sprawy. Czy warto więc skarżyć się na przewlekłość postępowania? To zależy, jak długo trwa zwłoka i jak w tej sprawie zachowują się urzędnicy. Czasem tylko skarga do przełożonego organu może ich zdyscyplinować.
.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty