Wkład własny nie zawsze konieczny


Sfinansować budowę w 100% z kredytu i wykorzystać zgromadzone oszczędności do wyposażenia nowego domu czy też przeznaczyć je na wkład własny i zaciągnąć mniejsze zobowiązanie?
Pewien procent wartości inwestycji zwykle finansujemy z własnych środków, a na pozostałą część zaciągamy kredyt. Wysokość wymaganego wkładu własnego jest uzależniona od rodzaju kredytu oraz jego przeznaczenia. Banki proponują różne wysokości wkładu własnego dla swoich produktów i określają go procentowo w stosunku do całego kosztu inwestycji. Większość jest skłonna finansować całość naszej inwestycji, niektóre dają kredyty nawet na 110% wartości nieruchomości, pozostałe najwyżej na 80 czy 70%.

Z wkładem czy bez?
Wysokość wkładu własnego może mieć wpływ na warunki, jakie zaproponuje klientowi bank. Im bowiem wyższy udział własny, tym niższe ryzyko banku, a więc kredyt powinien być tańszy. Najkorzystniejsze warunki mogą uzyskać klienci, którzy sfinansują z własnych środków 70% kosztów inwestycji. Marża może być wówczas niższa nawet o 1 punkt procentowy. Dlatego warto dopilnować, by bank wliczył wartość działki do wartości nieruchomości i potraktował ją jako wkład własny kredytobiorcy. Kilka banków nie uzależnia oprocentowania od wysokości wkładu własnego. Z drugiej strony więcej korzyści może przynieść zainwestowanie posiadanych pieniędzy nie w budowę, ale na przykład w fundusze inwestycyjne. W dłuższej perspektywie zysk powinien być wyższy niż oprocentowanie kredytu. Na pewno nie warto trzymać ich na rachunku bieżącym.

Co może być zaliczone do wkładu własnego?

- Wartość rynkowa działki, na której budowany jest dom, jeśli kredytobiorca jest jej właścicielem lub użytkownikiem wieczystym – określana według kosztu nabycia lub operatu szacunkowego zweryfikowanego przez bank;
- koszty opracowania dokumentacji technicznej i przygotowania terenu pod budowę oraz wartość wykonanych prac i zakupionych materiałów budowlanych, jeśli budowa została już rozpoczęta – na podstawie zapłaconych rachunków/faktur lub weryfikacji rzeczoznawcy majątkowego (w razie braku udokumentowania);
- koszt zakupu budynku w stanie surowym lub budynku do remontu;
- wpłaty na poczet kosztu nabycia/budowy nieruchomości dokonane na rzecz dewelopera, spółdzielni mieszkaniowej, zbywcy lub wykonawcy;
- środki na rachunkach bankowych, zgromadzone w kasie mieszkaniowej, pochodzące z likwidacji książeczki mieszkaniowej, obligacje skarbowe i inne papiery wartościowe (w przypadku akcji spółek giełdowych i udziałów w funduszach inwestycyjnych – 50% ich wartości rynkowej);
- nadwyżki finansowe wynikające ze stałych dochodów kredytobiorcy;
- wartość posiadanych nieruchomości deklarowanych do sprzedaży;
- inny majątek deklarowany do sprzedaży.

Brak wkładu można ubezpieczyć
Brak oszczędności nie musi być przeszkodą w zaciągnięciu kredytu. Ryzyko ponoszone przez bank (w razie niewypłacalności kredytobiorcy) może przejąć towarzystwo ubezpieczeniowe w ramach tak zwanego ubezpieczenia niskiego wkładu. Kredyty bez wkładu własnego są więc droższe nie tylko ze względu na wyższą marżę, ale i na konieczność dodatkowego ubezpieczenia. Jego cena uzależniona jest od kwoty kredytu, określa się ją bowiem jako pewien procent brakującego wkładu (średnio 3,5%).

Przykład. Załóżmy, że na budowę domu potrzeba nam 300 tys. zł. Mamy odłożone 100 tys. zł oszczędności, które przeznaczamy na wkład własny. Wówczas bank pożyczy nam 200 tys. zł. Przy oprocentowaniu na poziomie 5,3% i 20-letnim okresie spłaty miesięczna rata wyniesie 1354 zł, a suma zapłaconych odsetek – około 125 tys. zł. Jeżeli pożyczymy na budowę 300 tys. zł, czyli weźmiemy kredyt bez wkładu własnego, oprocentowanie kredytu wzrośnie do 5,7%, miesięczna rata do 2100 zł, a przez 20 lat spłaty kredytu zapłacimy w sumie około 203 tys. zł odsetek – o 78 tys. zł więcej niż w wariancie z wkładem własnym. Dodatkowo za ubezpieczenie wkładu własnego zapłacimy 2500 zł. Pamiętajmy jednak, że w kieszeni pozostanie nam 100 tys. zł, które możemy wydać na urządzenie domu lub zainwestować na przykład w fundusze inwestycyjne stabilnego wzrostu lub zrównoważone.

Zdolność kredytowa a wkład
Żeby dostać kredyt na 100% wartości nieruchomości, trzeba mieć odpowiednio wysokie dochody, które wystarczą na spłatę długu i utrzymanie rodziny, domu, samochodu itp. Jeśli ma to być kredyt w walucie obcej, wymagania są wyższe – trzeba mieć zdolność do zaciągnięcia o 20% wyższego kredytu w złotych.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty