Zabudowa skosów poddasza


Poddasza budujemy, remontujemy i adaptujemy. Przy tej okazji zawsze pojawia się wiele wątpliwości, choćby te związane z wyborem najodpowiedniejszego materiału, sposobem montażu lub zatrudnieniem ekipy wykonawczej. Sprawdźmy, jak się przygotować do takich prac i jak będą one przebiegać. Poznajmy techniczne tajniki montażu okładzin. Zorientujmy się też, ile nas to będzie kosztowało. 


Pierwsze decyzje

Gdy myślimy o wykończeniu poddasza, w pierwszej kolejności przychodzą nam do głowy płyty g-k. Warto jednak rozważyć i inne możliwości, a także to, czy uda się nam samodzielnie zająć montażem, czy lepiej wezwać specjalistów.
Mamy sporo czasu na podjęcie decyzji, jak wykończyć poddasze, bo z reguły jest to ostatnia część domu, w której prowadzimy takie prace. Najważniejszą decyzją będzie wybór materiału wykończeniowego. Do dyspozycji mamy rożnego rodzaju płyty oraz deski. Niegdyś poddasza układano, robiąc tynk na tak zwanej supremie z trzciny. Dziś jednak trudno byłoby znaleźć fachowca, który zna tę technologię. Jeszcze zanim wybierzemy materiał, z którego powstanie okładzina skosów, zastanówmy się, czym chcemy ostatecznie wykończyć ściany i skosy – farbą, tynkiem dekoracyjnym czy tapetą. Może to również rzutować na decyzję co do okładziny. Niektóre materiały wykończeniowe są na tyle łatwe do ułożenia, że możemy sami zająć się montażem. Wybierając sposób wykończenia poddasza, nie zapomnijmy również o akustyce i bezpieczeństwie przeciwpożarowym.

Kiedy zacząć wykańczanie
Poddasze to miejsce, które można wykończyć dopiero wtedy, gdy znajdą się na to fundusze. Bardzo często najpierw zamieszkujemy niższe kondygnacje, a potem powoli urządzamy przestrzeń pod skosami. Jednak ważne jest, aby połaci dachu nie pozostawić bez ocieplenia. Jest to absolutnie konieczne, gdyż w przeciwnym razie dom będzie się bardzo wychładzał, a latem mocno nagrzewał.

Co się nadaje na skosy
O ile murowane ściany na poddaszu wykańcza się przeważnie w sposób tradycyjny – tynkiem, to skosy trzeba potraktować inaczej. Do drewnianej konstrukcji dachu najwygodniej jest przymocować deski lub grube płyty, bo nie trzeba w tym celu robić dodatkowego rusztu nośnego. Często jednak jest on konieczny, żeby zmieścić między profilami dodatkową warstwę ocieplenia, która zapewni wymaganą izolacyjność cieplną poddasza. Jeśliby chcieć wybrać najpopularniejszy materiał do wykończania skosów poddaszy, byłyby to bez wątpienia płyty gipsowo-kartonowe i gipsowo-włóknowe. Mogą one również posłużyć do obłożenia ścian nośnych i działowych.

Płyty gipsowo-kartonowe
Ich budowę można opisać w prosty sposób. Wyglądają jak kanapka z dwóch warstw cienkiego kartonu, między którymi jest gruba warstwa gipsu. Płyty mają zazwyczaj kształt prostokąta o długości 2500 lub 3000 mm i szerokości 1200 mm. Ich grubość wynosi od 9,5 do 25 mm. Dwie dłuższe krawędzie są szczelnie obłożone kartonem i tak wyprofilowane, aby po zestawieniu dwóch płyt, powstawało między nimi szerokie, ale dość płytkie zagłębienie, w sam raz takie, żeby zmieściła się w nim warstwa masy spoinującej i taśmy zbrojącej połączenie. Po przeszlifowaniu spoin i zagruntowaniu płyt odpowiednim preparatem można rozpocząć malowanie, tapetowanie lub inne prace wykończeniowe. Płyty są łatwe do przycinania. Wystarczy do tego zwykły nóż z wymiennymi ostrzami. Ważą na tyle mało, że mogą je przenosić i ustawiać dwie osoby. Są odporne na działanie ognia i stanowią dobrą ochronę przeciwpożarową dla drewnianej konstrukcji dachu. Niestety, zwykłe płyty g-k mają dość delikatną budowę i łatwo je przypadkowo uszkodzić. Na szczęście naprawa pęknięć bądź wgnieceń nie jest skomplikowana. Do wykańczania poddaszy stosuje się płyty:
- zwykłe – oznaczane symbolem GKB lub A. Są to najpopularniejsze i najtańsze płyty g-k. Ich grubość wynosi 9,5 lub 12,5 mm. Nie są wystarczająco odporne na wilgoć, by można je było stosować w kuchniach, pralniach i łazienkach. Można je układać w pomieszczeniach o maksymalnej wilgotności 70%. Nie powinno się ich mocować bezpośrednio do konstrukcji dachu, bo mogą nie wytrzymać ruchów, które ona wykonuje. Przykręca się je do stalowego rusztu nośnego podczepionego do więźby za pomocą odpowiednich wieszaków;
- grube – są zbudowane identycznie jak zwykłe, ale są grubsze (15, 20 lub 25 mm). Takie płyty odznaczają się zwiększoną sztywnością. Są też bardziej wytrzymałe na działanie ognia. Dobrze sprawdzają się jako podkład pod płytki ceramiczne. Produkowane są też grube płyty wysoce ogniochronne. Ich powierzchnia jest laminowana welonem z włókna szklanego, a do gipsu jest dodana niewielka ilość włókien celulozowych. Grube płyty można mocować bezpośrednio do więźby;
- o zwiększonej odporności ogniowej – oznacza się je symbolem GKF. Oprócz gipsu i kartonu są w nich wzmacniająca siatka z włókna szklanego lub włókna szklane, które zapewniają o wiele większą wytrzymałość na działanie ognia. Podczas pożaru tradycyjna płyta g-k rozsypałaby się już po 15-30 min. W płytach GKF włókno utrzyma gips w stanie nienaruszonym nawet przez dwie godziny, chroniąc drewnianą konstrukcję dachu przed ogniem. Warunkiem jest jednak ich poprawne i szczelne ułożenie. Płyty takie wyróżniają się przeważnie czerwonym zabarwieniem kartonu lub czerwonym kolorem nadrukowanych na nim napisów informacyjnych;
- impregnowane – mają oznaczenie GKBI lub H2. Są fabrycznie zaimpregnowane specjalnym środkiem, który powoduje, że są bardziej odporne na wodę od pozostałych płyt g-k. Nadają się do pomieszczeń, w których wilgotność powietrza sięga 85%. Taka wilgotność nie może jednak utrzymywać się dłużej niż dziesięć godzin. Mają kolor zielony lub zielone napisy informacyjne;
- kompaktowe – łączą w sobie zalety płyt odpornych na ogień i na wodę. Mają rdzeń z włókna szklanego i są zaimpregnowane środkiem hydrofobowym. Ich oznaczenie to GKFI;
- małe – są to płyty g-k, które poza rozmiarem nie różnią się niczym od zwykłych. Z racji swej wielkości (wysokość 130, szerokość 60-90 cm) są lżejsze i wygodniejsze do transportowania. Można je przewozić każdym samochodem z dużym bagażnikiem.

Zalety i wady płyt gipsowo-kartonowych

Zalety:
są bardzo łatwe w obróbce; chronią przed rozprzestrzenianiem się ognia; gwarantują gładkie równe podłoże pod farbę lub tapetę; są tanie i proste w montażu; wykonuje się z nich stosunkowo lekką okładzinę – od 7 do 22 kg/m2.

Wady:
są niezbyt odporne na pęknięcie i wgniecenie; bardzo chłoną wodę (wszystkie poza GKBI); biały pył powstający w trakcie cięcia płyt lub szlifowania spoin jest bardzo brudzący. Na stykach między nimi często pojawiają się rysy.

Krawędzie

Większość płyt g-k ma specjalnie profilowane dłuższe krawędzie. Niektóre z nich, a także wszystkie płyty g-w mają krawędzie proste. W sprzedaży są również płyty o wszystkich czterech krawędziach wyprofilowanych. W zależności od rodzaju krawędzi różny jest sposób wypełniania i wzmacniania spoin.
Proste krawędzie powstałe w wyniku przecięcia płyty można wyprofilować, używając specjalnego struga o dwóch ostrzach. Uzyskuje się w ten sposób krawędzie o przekroju trójkątnym, zbliżone kształtem do krawędzi typu KPOS. Wykańcza się je albo bez wzmacniania, albo z użyciem taśmy papierowej bądź fizelinowej.

Płyty gipsowo-włóknowe
O ile tradycyjne płyty gipsowe mają budowę warstwową – karton-rdzeń gipsowy-karton, to płyty gipsowo-włóknowe cechuje jednorodność. Gips, z którego są zrobione, jest wymieszany z włóknami celulozowymi pozyskiwanymi z makulatury. Są więc dużo bardziej odporne na wgniecenia niż standardowe płyty g-k. Przewyższają je również pod względem odporności na wilgoć, gdyż już na etapie produkcji impregnuje się je specjalnymi środkami hydrofobowymi, które sprawiają, że nie wnika w nie woda. Tak samo jak płyty g-k są niepalne i chronią drewnianą więźbę przed ogniem. Poddane działaniu płomieni wytrzymują ponad 30 minut w nienaruszonym stanie. Płyty g-w mają długość 150, 200 i 300 cm i szerokość – 100 lub 120 cm. Ich grubość wynosi zaś 10, 12,5 lub 18 mm. Płyty g-w grubości 12,5 mm można bez obaw mocować bezpośrednio do krokwi dachowych albo do elementów drewnianego rusztu. Ruszt ze stalowych profili nie jest tu więc konieczny, choć warto o nim pomyśleć, gdyż jest łatwiejszy do wypoziomowania. Płyty g-w mają uniwersalne zastosowanie. Tymi samymi płytami, którymi wykończyliśmy skosy w sypialni, możemy wykończyć skosy w łazience. Możemy też ułożyć z nich okładzinę na ścianach nośnych oraz działowych. Oferowane są płyty duże, których nie trzeba docinać, gdy chcemy wykończyć całą ścianę, oraz płyty o mniejszych rozmiarach – wygodne do noszenia i niezastąpione do miejsc, gdzie duże płyty będą niepraktyczne. Oprócz zwykłych płyt g-w są również sprzedawane płyty zespolone z materiałem ociepleniowym, konkretnie z wełną mineralną. Przykręcając je bezpośrednio do krokwi, zyskujemy dodatkową warstwę ociepleniową. Zwykle, żeby ją uzyskać, niezbędne jest budowanie dodatkowego rusztu nośnego. Tak wychodzi taniej i szybciej

Zalety i wady płyt gipsowo-włóknowych

Zalety:
są bardzo łatwe w obróbce; chronią przed rozprzestrzenianiem się ognia; gwarantują gładkie równe podłoże pod farbę, tapetę lub okładzinę z płytek ceramicznych; są proste w montażu; nie wymagają gruntowania; ich spoiny można wykańczać prościej niż spoiny płyt g-k – bo tylko specjalnym klejem; są odporniejsze na uszkodzenie, wilgoć i ogień niż zwykłe płyty g-k; wykonuje się z nich stosunkowo lekką okładzinę – od 10 do 18 kg/m2.

Wady:
są droższe od płyt g-k (choć łączny koszt okładziny, po zsumowaniu wszystkich niezbędnych akcesoriów może być zbliżony); biały pył gipsowy, powstający w trakcie cięcia, jest nieco brudzący.

Co zakrywa okładzina

Konstrukcję połaci dachowych tworzą grube belki zwane krokwiami. Podtrzymują one pokrycie dachowe i jednocześnie stanowią oparcie dla wewnętrznej okładziny skosów. Między krokwiami jest ułożone ocieplenie, czyli warstwa wełny mineralnej, rzadziej styropianu. Ma ona najczęściej 10-15 cm grubości. Rzadko krokwie są na tyle wysokie, żeby dało się ulokować między nimi więcej ocieplenia. Dlatego też układa się je również pod krokwiami, między elementami rusztu, który zostaje do nich przykręcony. Dopiero wtedy łączna grubość warstwy termoizolacyjnej może wynieść zalecane 20-25 cm. Dodatkowy ruszt staje się wówczas konstrukcją nośną, do której się przykręca okładzinę z płyt lub desek. Często między ociepleniem a okładziną układa się jeszcze szczelną powłokę z folii paroprzepuszczalnej. Jej zadanie to ograniczenie przepływu pary wodnej z poddasza w głąb dachu. Para może się bowiem skroplić w warstwie wełny mineralnej, zmniejszając jej właściwości ciepłochronne i zawilgacając krokwie oraz inne elementy drewnianej więźby. Gdy na poddaszu jest sprawny system wentylacyjny, najlepiej mechaniczny, wówczas paroizolację można układać jedynie w łazienkach oraz innych pomieszczeniach o wyższej wilgotności powietrza.

Płyty cementowo-włóknowe
Są zrobione z cementu i wzmocnione od wewnątrz dwiema warstwami siatki z włókna szklanego. Takie materiały i taka budowa zapewniają im wyjątkową odporność na wilgoć. Płyty te stosuje się z powodzeniem między innymi do wykańczania łazienek. Ponadto wyróżnia je bardzo duża wytrzymałość na uszkodzenia mechaniczne – wgniecenia, pęknięcia, złamanie. Są również absolutnie odporne na działanie ognia i chronią przed nim lepiej niż płyty g-k lub g-w. Płyty c-w mogą być sprzedawane wraz z kompletnym systemem do wykonywania wodoszczelnych okładzin w pomieszczeniach sanitarnych. System obejmuje preparat gruntujący oraz płynną folię uszczelniającą, taśmy i opaski uszczelniające do zabezpieczania narożników i miejsc szczególnie narażonych na zalanie. Płyty te mają długość od 100 do 300 cm, szerokość od 60 do 225 cm i grubość 6, 9 i 12,5 mm. 1 m2 takiej płyty waży około 12 kg. Płyty c-w najwygodniej jest przycinać elektryczną pilarką tarczową, ostatecznie można sięgnąć po nożyk z wymiennymi ostrzami. Płyty da się przykręcać albo bezpośrednio do krokwi, albo do stalowego bądź drewnianego rusztu. 3-4-milimetrowe szczeliny między nimi wypełnia klej do spoin, taki sam jak w przypadku płyt g-w. Szpachlowanie spoin masą gipsową jest konieczne tylko w pomieszczeniach o zwiększonej wilgotności. Ponadto szpachluje się łebki wkrętów, gdy okładzinę zamierzamy pomalować. W sprzedaży są i takie płyty cementowo-włóknowe, które mają krawędzie fazowane w podobny sposób jak płyty g-k. Ich styki wypełnia się więc gipsową masą szpachlową i zbroi siatkową taśmą z włókna szklanego.

Zalety i wady płyt cementowo-włóknowych
Zalety: są sztywne i odporne na uszkodzenia; są proste w montażu; są odporne na działanie wilgoci; można je mocować bezpośrednio do krokwi i innych elementów konstrukcyjnych poddasza; są całkowicie odporne na ogień.

Wady:
nie są zbyt łatwe w obróbce; sporo kosztują.

Płyty drewnopochodne
Są rzadziej stosowane, z tego względu, że trudniej jest nadać im później dekoracyjny wygląd. Wiele z nich ma niewielką odporność na działanie ognia, a to skutecznie odstrasza inwestorów. Zaletą takich płyt jest prosty montaż, który nie wymaga stosowania wielu dodatkowych produktów.

Płyty drzewno-magnezytowe
Magnezyt jest spoiwem łączącym wełnę drzewną. Odpowiada za sztywność i trwałość płyt. Wełna zaś zapewnia dobrą izolacyjność termiczną, zmniejsza ciężar i tworzy chropowaty podkład pod tynk. Są sztywne i wytrzymałe na uszkodzenia. Płyty przeznaczone do zabudowy poddaszy mają grubość 5 cm. Są bowiem nie tylko materiałem wykończeniowym, ale pełnią również funkcję dodatkowej izolacji termicznej i akustycznej. Ich wielkość to 2 x 0,5 m. Ważą 18 kg/m2. Przez 60 minut wytrzymują działania ognia, co jest znakomitym wynikiem. Płyty przykręca się bezpośrednio do więźby. Krawędzie skleja się specjalnym klejem dostarczanym wraz z resztą elementów montażowych. Dzięki klejeniu krawędzi, styków między płytami nie trzeba spoinować. Płyty są łatwe w obróbce. Można je ciąć piłami do drewna. Po ułożeniu, okładzinę łatwo jest wykończyć jednowarstwowo tynkiem gipsowym lub trójwarstwowo – cementowo-wapiennym (obrzutka, narzut, gładź).

Zalety i wady płyt drzewno-magnezytowych

Zalety:
mają dobre parametry cieplne (współczynnik przewodzenia ciepła l – 0,075 W/m.K), dzięki czemu poprawiają izolacyjność termiczną całego dachu; są łatwe w obróbce; odporne na ogień; stanowią dobre podłoże pod tynk; potrafią akumulować ciepło i regulować wilgotność powietrza w pomieszczeniach.

Wady:
wymagają wykończenia tynkiem.

Płyty OSB

Wytwarzane są z wiórów drzewnych zlepionych żywicą. Mają budowę trójwarstwową – wióry dolnej i górnej warstwy przebiegają prostopadle do wiórów warstwy środkowej. Osiągają długość od 244 do 280 cm i szerokość od 60 do 250 cm. Grubość płyt OSB wynosi 11, 12, 15, 16, 18 i 22 mm. Mają krawędzie proste lub profilowane tak, aby dało się je łączyć na wpust i wypust. Ten drugi rodzaj połączenia gwarantuje większą szczelność okładziny. Płyty OSB są na tyle sztywne i wytrzymałe, że można je przybijać bezpośrednio do krokwi, oczywiście o ile te będą równe i ustawione w jednej osi. Okładzinę z płyt OSB można bezpośrednio wykończyć tapetą wzmocnioną włóknem szklanym. Jeśli komuś podoba się specyficzna faktura takich płyt, może je polakierować lub wykończyć lakierobejcą, maskując szczeliny między płytami
płaskimi listewkami.

Zalety i wady płyt OSB

Zalety:
są łatwe w obróbce; sztywne i odporne na uszkodzenia; są proste w montażu; odporne na działanie wilgoci zawartej w powietrzu; można je mocować bezpośrednio do krokwi i innych elementów konstrukcyjnych poddasza.

Wady:
są łatwopalne; ich powierzchnia nie nadaje się do dekoracyjnego pomalowania.

Sklejka
Powstaje ze sklejenia kilku warstw drewnianego forniru o grubości około 1,5 mm. Włókna każdej z nich są ukierunkowane prostopadle do poprzednich. Taka budowa zapewnia dużą sztywność, odpowiednią sprężystość i wytrzymałość na odkształcenia. Płyty ze sklejki mają długość od 152 do 250 cm i szerokość od 125 do 152 cm. Ich grubość wynosi od 3 do 50 mm. Zazwyczaj są wytwarzane z drewna drzew liściastych: brzozy, świerku, sosny, buku, olchy. Tak jak wszystkie wyroby z drewna mogą mieć różną klasę, zależnie od jego jakości. Klasa I gwarantuje najmniejszą ilość sęków i przebarwień. Klasy niższe – II i III – dopuszczają więcej wizualnych mankamentów. Krawędzie płyt sklejkowych są proste, ścięte (ukosowane). Płyty ze sklejki mocuje się w identyczny sposób jak płyty OSB. Po ułożeniu można je polakierować lub wykończyć farbą, lakierobejcą, bejcą lub olejem do drewna. Można też wypełnić szczeliny między nimi kitem trwale elastycznym (silikonem, uszczelniaczem akrylowym lub polimerowym) i okleić tapetą.

Zalety i wady płyt ze sklejki

Zalety:
są łatwe w obróbce; lekkie; odporne na uszkodzenia; mają najlepszą wytrzymałość na odkształcenia ze wszystkich płyt drewnopochodnych; są proste w montażu; można je mocować bezpośrednio do krokwi i innych elementów konstrukcyjnych poddasza.

Wady:
są łatwopalne.

Boazeria

Ta od dawna stosowana metoda wykończenia poddaszy ustąpiła ostatnio nieco pola płytom. Niezasłużenie, gdyż drewnianymi deskami lub panelami łatwo się wykańcza skosy i uzyskuje okładzinę trwałą i wytrzymałą na przypadkowe uszkodzenia mechaniczne. Niestety boazeria wykazuje małą odporność na działanie ognia. Deski i panele boazeryjne można montować poziomo, pionowo, a nawet po skosie. Wszystko zależy od naszego gustu.

Drewniana – w najbliższym sąsiedztwie znajdziemy wiele stolarni, które się zajmują produkcją desek boazeryjnych. Możemy też skorzystać z oferty dużych firm specjalizujących się w systemach okładzinowych z drewna. Deski takie robi się najczęściej z drewna sosnowego, świerkowego, modrzewiowego, brzozowego, bukowego, jesionowego, klonowego, dębowego. Gdy dysponujemy większą kwotą, możemy poszukać desek z drewna egzotycznego – merbau, teku, jatoby, daru daru, irokko, cedru. Na jednej powierzchni można zastosować deski z kilku gatunków, aby osiągnąć efekt kontrastu. Deski mają najczęściej 5-14 cm szerokości i 1,2-2 cm grubości. Długość możemy zamówić pod wymiar skosów i innych powierzchni do wykończenia. Deski są przystosowane do łączenia na wpust i wypust lub na pióro i wpust (tak zwane obce pióro). Obce pióro jest zazwyczaj z ciemniejszego drewna niż deska, rzadziej odwrotnie. Niekiedy producenci profilują powierzchnię desek, by uatrakcyjnić ich wygląd. Okładzina z desek wymaga zabezpieczenia lakierem, farbą, lakierobejcą, impregnatem dekoracyjnym. Bez tego łatwiej się będzie brudzić i trudniej ją będzie doczyścić. Boazeria nadaje się raczej do pomieszczeń suchych, choć po odpowiednim zabezpieczeniu lakierem, lakierobejcą bądź impregnatem zwiększy się jej odporność na wilgoć.

Zalety i wady boazerii drewnianej

Zalety:
deski są łatwe w obróbce; lekkie; odporne na uszkodzenia; są proste w montażu; łatwo utrzymać w czystości.

Wady:
okładzina wymaga wykończenia (malowania); jeśli deski nie zostaną odpowiednio zabezpieczone (lakier, lakierobejca, impregnat), nie będą odporne na działanie wody, pleśni i szkodników drewna. Są palne.

Drewnopochodna – zamiast z litego drewna boazerię da się zrobić również z drewnopochodnych paneli, podobnych do tych na podłogi, lecz mniej odpornych na wgniecenia i zarysowania. Produkuje się je z płyt pilśniowych MDF lub LDF. Warstwę dekoracyjną tworzy albo drukowany papier laminowany tworzywem sztucznym, albo fornir z naturalnego wysokogatunkowego drewna. Mogą więc do złudzenia przypominać prawdziwe deski (lakierowane bądź malowane) lub kamień albo kolorową mozaikę. Nie trzeba ich niczym wykańczać. Mają szerokość od 12,5 do 32,5 cm. Ich grubość wynosi od 7 do 12 mm, a długość – od 90 cm do 2,6 m. Aby okładzina z paneli była estetyczna, trzeba użyć listew dekoracyjnych do maskowania połączeń poszczególnych płaszczyzn okładziny, na przykład w narożnikach. Są dosyć lekkie. Tak jak zwykłe płyty g-k można je stosować tylko w pomieszczeniach uznawanych za suche, czyli tych, gdzie wilgotność powietrza nie przekroczy 70%.

Zalety i wady paneli drewnopochodnych

Zalety:
są łatwe w obróbce; lekkie; odporne na uszkodzenia; nie trzeba ich wykańczać; są proste w montażu; łatwo utrzymać w czystości, mają bogate wzornictwo.

Wady:
nie są odporne na działanie ognia i wilgoci.

Z PCW – zamiast tradycyjnych desek można wybrać panele z PCW, które będą je imitowały. Mają budowę komorową, czemu zawdzięczają swoją sztywność. Ich grubość to 1 cm. Mogą mieć długość od 2,6 do 6 m i szerokość od 10 do 30 cm. Oferowane są w bogatej kolorystyce, dzięki czemu łatwo je dopasować do planowanego wystroju wnętrz. Niektóre mają nawet nadruki imitujące kamień naturalny lub wzór naturalnego drewna. Oczywiście po zamontowaniu nie trzeba ich już w żaden sposób wykańczać ani dekorować. Są fabrycznie zabezpieczone warstwą lakieru uodparniającego je dodatkowo na ścieranie i przypadkowe zarysowania. Są sprzedawane wraz z całym systemem zawierającym komplet materiałów mocujących i wykończeniowych. W porównaniu z tradycyjnymi deskami ważą trochę mniej. Są odporne na wodę i łatwe do utrzymania w czystości, więc z powodzeniem można je stosować w łazienkach oraz pralniach. Poza okresowym myciem nie wymagają żadnych czynności konserwacyjnych.

Zalety i wady paneli z PCW

Zalety:
są łatwe w obróbce; lekkie; odporne na uszkodzenia; nie trzeba ich wykańczać; są proste w montażu; łatwo utrzymać w czystości, są odporne na wodę, mają bogate wzornictwo.

Wady:
nie są odporne na działanie ognia.

Samodzielnie czy fachowo
Koszty robocizny są wysokie. Coraz trudniej też znaleźć dobrych fachowców, gdyż część z nich wyjechała z kraju, a reszta jest zatrudniona przy dużych inwestycjach. To kusi, aby sprawę wykonania okładziny na poddaszu wziąć w swoje ręce. Jeśli mamy zacięcie do majsterkowania, odpowiednie narzędzia i trochę praktyki, możemy się tego podjąć. Najłatwiej będzie ułożyć okładzinę z płyt drewnopochodnych, zwłaszcza że nie trzeba będzie budować pod krokwiami rusztu nośnego. Dość skomplikowany jest montaż boazerii. Najtrudniej zrobić okładzinę z płyt g-k i g-w. Dochodzi tu bowiem szereg skomplikowanych czynności przy wypełnianiu spoin. Samodzielny montaż oprócz tego, że zajmie nam dużo cennego czasu, może się skończyć zmarnowaniem sporej części materiałów oraz niezadowalającym efektem finalnym. Polecamy więc skorzystać z usług fachowej ekipy, zwłaszcza takiej, która udzieli kilkuletniej gwarancji.

Taśmy i siatki

Wzmacnia się nimi pionowe i poziome styki płyt g-k, czasem też c-w, oraz tworzone przez nie wewnętrzne narożniki. Dzięki temu w miejscach tych nie pojawiają się pęknięcia. Taśmy są sprzedawane w rolkach długości od 20 do 153 m. Na 1 m2 okładziny z płyt zużywa się średnio 1,4 m taśmy lub siatki. W sprzedaży są:
- samoprzylepne siatki z włókna szklanego – wzmacnia się nimi głównie pionowe spoiny. W przeciwieństwie do taśm nie trzeba ich wtapiać w naniesioną uprzednio warstwę masy. Wystarczy przykleić ją w miejscu styku płyt i zaszpachlować;
- taśmy papierowe – mogą być stosowane do wszystkich rodzajów połączeń płyt oraz do wszystkich rodzajów krawędzi. Ich wadą jest to, że mogą się marszczyć pod wpływem wilgoci pochodzącej ze świeżo zagruntowanego podłoża lub świeżo naniesionej masy szpachlowej;
- taśmy fizelinowe – stosuje się do pionowych i poziomych połączeń płyt. Nie są polecane do narożników wewnętrznych. Mają lepszą odporność na wilgoć niż taśmy papierowe. Nadają się do wszystkich rodzajów krawędzi;
- taśmy papierowe wzmocnione aluminium – są przeznaczone do wykańczania narożników wewnętrznych;
Przy wykańczaniu płyt stosuje się również gładkie taśmy samoprzylepne, na przykład takie do sklejania kartonowych paczek lub tak zwane taśmy malowane. Są one polecane do wykonywania połączeń ślizgowych.

Akcesoria do płyt

Do wykończenia poddasza płytami g-k bądź g-w są potrzebne różne dodatkowe materiały.
- Profile – montuje się z nich konstrukcję nośną pod płyty. Są zrobione ze stali ocynkowanej. Profile, z których wykonuje się ruszt, są oznaczone symbolami CW. Mogą mieć długość od 2,5 do 4 m (lepiej jest kupować dłuższe i docinać je, niż sztukować kilka krótszych). Potrzebne też będą profile UD lub U do stabilizacji rusztu nośnego na styku ze ścianami. Profile U i UD posłużą również jako prowadzące (dolne i górne) przy budowie stalowych przedścianek, które zaślepiają styk skośnej połaci z podłogą.
- Wieszaki i uchwyty – służą do przymocowania profili nośnych rusztu do konstrukcji dachu. Stosuje się je głównie do rusztów stalowych, choć uchwyty ES mogą podtrzymywać również ruszt z drewna.
- Wkręty – przytwierdza się nimi płyty do więźby lub do rusztu. Te do drewna mają nazwę TD, do metalu TB, a uniwersalne TN. Elementy metalowego rusztu skręca się małymi wkrętami – tak zwanymi pchełkami.
- Taśmy lub siatki zbrojące – do wzmacniania połączeń płyt. Zapobiegają powstawaniu w tych miejscach pęknięć. Taśmy robi się z papieru lub fizeliny, natomiast siatki – z włókna szklanego. Stosuje się je do płyt g-k rzadziej do płyt c-w.
- Masy szpachlowe – wypełnia się nimi połączenia płyt g-k, c-w lub g-w oraz styki płyt ze ścianami i zamaskowuje łebki wkrętów. Oddzielne masy są do spoin wzmacnianych taśmami lub siatkami, a inne do wykonywania spoin bez takiego zbrojenia. Są też masy do ostatecznego wygładzenia spoiny przed malowaniem. Mogą mieć postać pasty gotowej do nakładania lub suchej mieszanki, która należy wpierw rozrobić wodą. Mas nie stosuje się do płyt drewnopochodnych.
- Klej do wypełniania spoin – stosuje się go do płyt g-w i c-w. Wyciska się go z kartusza podobnie jak silikon. Jest więc łatwy do stosowania. Tworzy elastyczne, odporne na pękanie wypełnienie przerw między poszczególnymi płytami oraz między płytami a tynkiem.
- Preparat gruntujący – po ułożeniu płyt pokrywa się nim powierzchnię ściany, jeśli mają być one później pomalowane, wytapetowane lub oklejone płytkami ceramicznymi. Stosuje się go głównie do płyt g-k. Warto go również używać do płyt c-w i g-w przed układaniem płytek ceramicznych.

Kolejność prac

Zamawiamy towar, organizujemy wykonawców i możemy zaczynać. Kawałek po kawałku drewniana więźba zostaje zabudowana. Zobaczmy, jak wyglądają poszczególne etapy, zależnie od wybranego materiału.

Pora na wykańczanie poddasza przychodzi wówczas, gdy zakończone są tak zwane mokre prace – tynkowanie, wylewanie posadzek. Oczywiście musi już być pokryty dach i muszą być wstawione wszystkie okna. Wilgotność powietrza nie może przekraczać 70%, a temperatura nie powinna być niższa niż 5°C. Wcześniej trzeba wykonać podkłady podłogowe oraz ocieplić połacie, ścianki kolankowe (jeśli tego wymagają) oraz sufit. Między elementami więźby muszą już biec przewody instalacji elektrycznej. Tam, gdzie jest to potrzebne, musi się znaleźć szczelna powłoka z folii paroizolacyjnej zabezpieczającej izolacje z wełny przed zawilgoceniem.

Montaż rusztu
Ruszt nośny, do którego przykręcimy okładzinę, bywa niezbędny, czasem jest przydatny, a niekiedy niekonieczny. Zobaczmy, w jakich przypadkach będziemy musieli go zbudować:
- gdy między krokwiami nie zmieściła się wystarczająca ilość materiału ociepleniowego. Wtedy ruszt utworzy dodatkowe miejsce pod krokwiami, które da się wypełnić brakującą warstwą płyt z wełny mineralnej, włókien drzewnych lub styropianem. Pamiętajmy, że najkorzystniejsza grubość ocieplenia na poddaszu to 20-25 cm (lub więcej);
- kiedy płyty są zbyt wiotkie, by bezpośrednio przenieść naprężenia powstające w więźbie. Drewniana więźba wykonuje znaczne ruchy pod wpływem zmian wilgotności lub choćby podczas silnego wiatru. Za cienka okładzina mogłaby w efekcie takich ruchów zostać częściowo uszkodzona. Pojawiłyby się na przykład szczeliny między płytami, albo pęknięcia na ich powierzchni. Ruszt będzie więc konieczny, gdy montujemy płyty g-k lub g-w o tradycyjnej grubości. Płyty grubsze niż 2 cm, a także deski i panele boazeryjne możemy montować bezpośrednio do krokwi;
- gdy chcemy ułożyć boazerię. Zarówno drewnianą, jak i drewnopochodną boazerie mocuje się do krokwi za pośrednictwem drewnianego rusztu. Ruszt może być wykonany z drewnianych łat – mocuje się go wtedy bezpośrednio do krokwi wkrętami samonawiercającymi do drewna. Ruszt ze stali ocynkowanej łączy się z więźbą za pośrednictwem uchwytów ES lub specjalnych wieszaków. Niezwykle ważną czynnością jest odpowiednie wypoziomowanie rusztu (aby okładzina nie była krzywa).

Docinanie płyt, paneli lub desek
Kiedy ruszt jest już na swoim miejscu, a dodatkowa warstwa ocieplenia spoczywa między jego listwami lub profilami, można szykować materiał na okładzinę. Płyty g-k i g-w przycina się nożem z wymiennymi ostrzami lub piłą do drewna. Płyty c-w i płyty drzewno-magnezytowe warto ciąć piłą o zębach hartowanych lub pilarką elektryczną. Panele drewnopochodne i z PCW powinno się przycinać piłą o drobnych ząbkach. Deski boazeryjne, sklejkę i płyty OSB tniemy tradycyjnymi piłami do drewna lub pilarkami elektrycznymi.

Przykręcanie okładziny
Docięte płyty g-k, g-w, c-w, a także deski lub panele boazeryjne z PCW przy-kręca się wkrętami. Do płyt zawierających gips potrzebne będą specjalne wkręty nierdzewne. Panele drewnopochodne mocuje się specjalnymi klamrami. Klamrami można również mocować płyty g-w. Deski boazeryjne, płyty OSB, sklejkę i płyty drzewno-magnezytowe wygodniej i szybciej przybijać gwoździami. Duże płyty przykręcamy zazwyczaj prostopadle do elementów nośnych – rusztu lub więźby. Płyty są długie i przeważnie wystarcza jedna, żeby wypełnić odległość między dolnym a górnym krańcem skosu. Czasem trzeba płyty skracać. Ich sztukowanie okaże się konieczne tylko wtedy, gdy skosy będą bardzo duże, wyższe niż 2,5-3 m. Wówczas dosztukowane krótsze kawałki płyt powinny być rozmieszczane naprzemiennie, raz przy górnym krańcu skosu, a raz przy dolnym. Deski i panele z PCW także przykręcamy prostopadle do rusztu lub elementów więźby.

Spoinowanie
Styki między płytami wymagają specjalnego potraktowania. Między płytami g-k (rzadziej g-w lub c-w) trzeba zrobić spoinę. Są na to dwa sposoby:
- gdy krawędzie płyt są profilowane i tworzą nieznaczne wgłębienie, szeroką spoinę wykonuje się z gipsowej masy szpachlowej, często wzmacniając ją taśmą zbrojącą, na przykład z papieru lub fizeliny, rzadziej z siatki samoprzylepnej. Taśma lub siatka jest zatapiana między dwiema warstwami masy szpachlowej. Wyschniętą masę szlifuje się, by okładzina miała jednorodnie gładką powierzchnię;
- kiedy krawędzie płyt są proste, mamy dwie możliwości. Albo wypełniamy je klejem do spoinowania, albo specjalnym strugiem profilujemy krawędzie, żeby powstała między nimi szczelina o przekroju trójkątnym i wypełniamy ją masą szpachlową. W sprzedaży są też płyty g-k o wszystkich czterech profilowanych krawędziach. W odróżnieniu od pozostałych z każdej strony robi się wtedy tradycyjną szeroką spoinę. Odpowiednie spoiny robi się też na styku okładzin z takich płyt a wykończonymi tynkiem ścianami. Przy użyciu stalowych profili i masy szpachlowej zabezpiecza się również zewnętrzne naroża okładzin z płyt g-k. Płyty g-w i c-w nie wymagają takiej ochrony. Między płytami OSB i płytami sklejki pozostawiamy kilkumilimetrowe przerwy, których niczym nie wypełniamy (chyba że płyta jest przeznaczona do łączenia na wpust i wypust), natomiast krawędzie płyt drzewno-magnezytowych skleja się w trakcie montażu. Deski i panele łączy się na wpust i wypust lub na pióro i wpust, więc nie wymagają spoinowania. Ewentualnie drewnianymi lub plastikowymi listwami maskowane są miejsca ich połączeń w narożnikach.

Ostateczne wykończenie
Tylko panele boazeryjne – drewnopochodne lub z PCW – nie wymagają dodatkowych prac wykończeniowych. Boazerię z drewna trzeba polakierować lub pomalować farbą albo lakierobejcą (lakierem, który zmienia też odcień drewna). To samo można zrobić z okładziną ze sklejki. Wszystkie pozostałe płyty wymagają nieco więcej zachodu. Płyty g-k, g-w i c-w tworzą na tyle gładką okładzinę, że można ją tylko pomalować farbą lub okleić tapetą. Pamiętajmy przy tym, że zanim upiększymy w ten sposób poddasze, płyty g-k powinniśmy najpierw zagruntować. Na płytach g-k, g-w lub c-w można też układać okładziny ceramiczne lub przed malowaniem czy tapetowaniem wyrównywać powierzchnię takiej okładziny gładzią gipsową. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby je otynkować w sposób tradycyjny lub dekoracyjny (tynk strukturalny o grubości do 4 mm). Przed układaniem płytek ceramicznych okładziny ze wszystkich powyższych materiałów muszą zostać wstępnie zagruntowane. Płyty OSB i drzewno-magnezytowe mają niezbyt atrakcyjną, chropowatą powierzchnię. Ułożona z nich okładzina wymaga jakiegoś zamaskowania. W przypadku płyt OSB jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się oklejenie okładziny grubą tapetą. Płyty drzewno-magnezytowe stanowią z kolei idealne podłoże pod tynk lub okładzinę ceramiczną.

Rozwiązania typowe

Poznajmy kilka podstawowych zasad montażu okładzin na skosach, przedściankach i na sufitach poddasza.

Poddasza użytkowe mogą wyglądać różnie. Ich wspólnym mianownikiem są skosy. Oprócz nich na wykończenie często czeka także sufit (jeśli projektant go przewidział) oraz tak zwane przedścianki, mylone często ze ściankami kolankowymi, które zasłaniają połączenie skosu z podłogą właśnie wtedy, gdy budynek nie ma ścianek kolankowych. Zobaczmy, jak się powinno wykańczać te elementy i jak łączyć płaszczyzny okładzin ze sobą, z podłogą i ze ścianami na poddaszu. Pamiętajmy przy tym, że najpierw robi się na poddaszu sufit na stelażu podwieszonym do jętek. W drugiej kolejności wykańcza się powierzchnie pionowe – ściany kolankowe lub przedścianki – a dopiero na końcu skosy. My jednak zaczniemy od skosów jako najbardziej charakterystycznego elementu poddasza.

Jak mocować okładziny
Płyty można mocować bezpośrednio do krokwi albo do rusztu z drewnianych łat lub stalowych profili mocowanych prostopadle do krokwi. Z pominięciem rusztu montować można tylko płyty grube (20-25 mm) lub zwykłe, ale montowane podwójnie (jedne prostopadle do drugich). Bezpośrednio do krokwi można też śmiało mocować płyty OSB, płyty drzewno-magnezytowe, płyty cementowo-włóknowe, zespolone płyty gipsowo-włóknowe. Odkąd ceny drewna poszły znacząco w górę, ruszty nośne robi się głównie ze stalowych profili CW. Mocuje się je do krokwi na dwa sposoby:
- za pomocą uchwytów ES przykręcanych do czoła krokwi – ruszt taki tworzy stabilną, a jednocześnie elastyczną konstrukcję. Uchwyty pozwalają na regulację wysokości rusztu. Dzięki nim można wypoziomować powierzchnię okładziny. Profile CW przykręca się do uchwytów, które następnie odgina się na boki;
- za pomocą metalowych wieszaków mocowanych do boku krokwi – pozwalają one wygodniej niż uchwyty regulować wysokość rusztu i poziomować powierzchnię okładziny. W sprzedaży są wieszaki samozaciskowe. Profile zaczepia się do nich od góry (zaklikuje). Do stalowego rusztu oprócz płyt g-k, g-w i c-w można też montować sklejkę lub panele z PCW. Zabezpieczone przed rdzą profile metalowe mogą być przycinane tylko specjalnymi nożycami. Nie powinno się używać do tego szlifierki kątowej. Odstępy między elementami rusztu, zarówno drewnianego, jak i metalowego, powinny wynosić od 50 do 75 cm. W przeciwnym razie okładzina nie będzie wystarczająco sztywna. Listwy rusztu drewnianego poziomuje się przy użyciu klinów podkładanych między nie a krokwie. Przykręcanie płyt rozpoczyna się w ich środkowej części. Później trzeba się kierować w stronę narożników. Liczba wkrętów zależy od rodzaju płyt i ich grubości. Bezpośrednio do krokwi płyty można mocować równolegle, gdy ich rozstaw jest nie większy niż 60 cm, lub prostopadle, jeśli ich rozstaw nie przekracza 75 cm. Przy układzie prostopadłym krótsze krawędzie powinny się opierać na elemencie konstrukcyjnym, w tym przypadku na krokwi. Gdy są mocowane równolegle – na krokwiach powinny się opierać dłuższe boki płyt.

Uwaga! Płyty można też przykręcać w dwóch warstwach. Mocuje się pierwszą, a następnie drugą – prostopadle – pamiętając przy tym, by spoiny obu warstw były przesunięte względem siebie o mniej więcej 40 cm. Takie wykończenie poddasza robi się po to, by stosując zwykłe płyty g-k lub g-w, zwiększyć bezpieczeństwo pożarowe i poprawić sztywność okładziny.

Dodatkowe zalecenia dotyczące innych materiałów:
Płyty gipsowo-włóknowe – do rusztu drewnianego można je przytwierdzać nie tylko wkrętami, ale również przy użyciu specjalnych metalowych klamer. Jest to metoda szybsza niż przykręcanie, jednak nie nadaje się do rusztów stalowych. Gdy płyty g-w montujemy podwójnie, potrzebne będą klamry rozprężne.
Płyty cementowo-włóknowe – możemy je mocować do drewnianej konstrukcji gwoździami, wkrętami lub zszywkami. Płyty takie można również przykręcać do rusztu stalowego lub drewnianego.
Boazeria drewniana – deski montuje się przeważnie za pośrednictwem rusztu drewianego, choć nie zawsze jest to konieczne. Przekrój listwy rusztu zależy od szerokości desek. Im są szersze, tym większy powinien być przekrój elementów rusztu. Odległość między listwami powinna wynosić około 50 cm. Deski można mocować nie tylko gwoździami, ale też zszywkami tapicerskimi. Jedne i drugie wbija się po skosie we wpust deski, a przez niego w listwę rusztu. Trzeba to robić starannie, aby łebek gwoździa lub zszywka nie utrudniały doczepienia kolejnej deski. Deski można też przykręcać. Wkręty umieszcza się w połowie szerokości deski, gdy jest wąska, lub stosuje się po dwa wkręty, jeśli jest szersza.
Panele drewnopochodne – mocuje się do rusztu drewnianego, używając specjalnych uchwytów (klamer), których nie wolno zastępować gwoździami lub śrubami. Inne uchwyty stosuje się do paneli łączonych na wpust i wypust, a inne do łączonych na pióro i wpust (obce pióro). Listwy rusztu powinny mieć rozstaw 30 cm.
Panele z PCW – można je przykręcać do rusztu drewnianego, stalowego lub specjalnego rusztu z twardego PCW. Najlepiej, żeby rozstaw elementów rusztu wynosił 30-40 cm. Gdy ruszt jest gotowy, montaż takich paneli rozpoczyna się dopiero po przykręceniu wykończeniowych listew narożnych. Panele można przykręcać, przybijać, a także łączyć zszywkami lub klamrami. Jeżeli panele montuje się poziomo, trzeba pamiętać, żeby wypusty były skierowane do dołu, a nie do góry. Pracę należy więc zaczynać od góry. Jest to szczególnie istotne przy wykańczaniu łazienek. Zalecenie to dotyczy również paneli drewnopochodnych i desek boazeryjnych.
Płyty drewnopochodne – mocuje się bezpośrednio do krokwi, używając wkrętów lub gwoździ. Trzeba się przedtem upewnić, czy krokwie są równo zamocowane. Jeśli nie, będziemy musieli poziomować okładzinę, podkładając pod płyty listwy dystansowe. Odstępy między gwoździami lub wkrętami powinny wynosić 30 cm, a przy krawędziach płyt – 15 cm. Nie mogą się jednak znaleźć bliżej brzegu płyty niż 1 cm. Rozstaw elementów nośnych, na przykład krokwi, nie może być większy niż 1 m.


Okładzina na suficie
Ruszt stalowy mocuje się do sufitu takimi samymi wieszakami jak do skosów lub do sufitów podwieszanych. Można też wykorzystać specjalne wieszaki sufitowe Riflex. Ruszt drewniany poziomuje się i przybija tak samo jak do skosów.

Dodatkowe zalecenia dotyczące innych materiałów:

Boazeria drewniana i drewnopochodna
– skrajne listwy rusztu drewnianego powinny się znajdować nie dalej niż 5-15 cm od styku jętek i krokwi.

Sposób na przedściankę
Murowane ścianki kolankowe, będące przedłużeniem zewnętrznych ścian nośnych domu, od wewnątrz zazwyczaj wykańcza się tynkiem. Ścianki pod skosami poddasza, które mają za zadanie zasłonić skos między stropem a połaciami, nazywa się przedściankami. Buduje się je najczęściej w konstrukcji szkieletowej – metalowej lub drewnianej. Ścianki takie są ocieplone – wełnę lub styropian układa się między słupkami konstrukcyjnymi, a czasem też dodaje się jeszcze jedną warstwę, która osłania również słupki.

Styki okładzin i naroża
Wewnętrzne narożniki okładziny z płyt g-k, jeśli nie są narażone na naprężenia powstałe w wyniku ugięć konstrukcji dachowej, wzmacnia się taśmą papierową z aluminiową wkładką. Styki okładzin i ścian oraz wszelkie narożniki narażone na odkształcenia związane z ruchami konstrukcji, wykańcza się, robiąc tak zwane połączenie ślizgowe. Dzięki niemu w miejscach tych nie będą się pojawiać nieestetyczne pęknięcia, zmora wszystkich poddaszy wykańczanych płytami g-k. Na styku okładziny i ściany powstanie jedynie bardzo cienka i idealnie równa rysa (tak zwana rysa kontrolowana), którą można zamaskować uszczelniaczem akrylowym. Połączenie ślizgowe robi się następująco:
- na ścianę, tuż przy brzegu okładziny z płyt, nakleja się pas taśmy samoprzylepnej;
- na krawędzi okładziny robi się spoinę z masy szpachlowej z wtopioną taśmą papierową;
- gdy masa szpachlowa wyschnie, odcina się wystający spoza niej odcinek taśmy samoprzylepnej;
- naroże wykańcza się uszczelniaczem akrylowym.

Dodatkowe zalecenia dotyczące innych materiałów:

Boazeria drewniana, drewnopochodna lub z PCW
– w narożnikach, wewnętrznych lub zewnętrznych, odstęp między jedną a drugą powierzchnią okładziny powinien wynosić kilka milimetrów. Umożliwi to wlot powietrza pod okładzinę i jej przewietrzanie. Styki takie trzeba zamaskować dekoracyjnymi listwami. Listwy mocuje się tylko do jednej z okładzin, aby obydwie mogły swobodnie pracować.
Płyty c-w lub drewnopochodne – tutaj styki wykańcza się tak jak połączenia między płytami. Jedynie gdy planowane jest otynkowanie okładziny, miejsca takie wzmacnia się, wklejając pas siatki z włókna szklanego szerokości 25 cm.

Przedścianka o konstrukcji stalowej, wykończona płytami


Tajniki spoinowania
Spoinować trzeba płyty g-k, g-w, c-w oraz płyty drzewno-magnezytowe. Pozostałe rodzaje okładzin nie wymagają takich zabiegów. Dobrze wykonane spoiny między płytami g-k, g-w lub c-w nie powinny być widoczne, gdy spojrzy się na pomalowaną ścianę lub sufit pod kątem. W trakcie wykańczania okładzin pilnujmy, aby przed wypełnieniem spoiny zostały zagruntowane odpowiednim środkiem (na przykład Unigruntem). Spoiny najczęściej wypełnia się gipsową masą szpachlową rozrobioną w odpowiednich proporcjach wodą. W świeżą masę wtapia się siatkę lub taśmę wzmacniającą i nakłada kolejną warstwę masy (ewentualnie dwie warstwy). Z siatki bądź taśmy można zrezygnować, jeżeli zastosuje się specjalną masę szpachlową niewymagającą zbrojenia. Podczas wykańczania spoin należy też pamiętać, że nakładanie każdej kolejnej warstwy musi nastąpić dopiero wtedy, kiedy poprzednia warstwa zwiąże, ale nie zdąży całkowicie wyschnąć. Nie wcześniej niż po całkowitym wyschnięciu masy szpachlowej spoinę trzeba przeszlifować. Używa się w tym celu pacy z siatką ścierną lub szlifierki oscylacyjnej. Szczeliny między krawędziami poprzecznymi wystarczy wypełnić uszczelniaczem akrylowym. Ale można tam zrobić tradycyjną spoinę (po wyprofilowaniu sąsiadujących krawędzi specjalnym strugiem). Szpachlujemy też łebki wkrętów.

Dodatkowe zalecenia dotyczące innych materiałów:

Płyty g-w
– ich spoinowanie wygląda nieco inaczej. Przede wszystkim nie używa się taśm ani siatek wzmacniających. Pozostawioną między płytami 5-7-milimetrową szczelinę wypełnia się masą szpachlową. Gdy wyschnie, nanosi się na nią warstwę masy wygładzającej, a gdy i ona wyschnie, spoinę szlifuje się identycznie jak w przypadku płyt g-k. Między idealnie prostymi krawędziami płyt g-w można też zrobić spoinę ze specjalnego kleju. Nanosi się go na krawędź już zamontowanej płyty, zanim zamocuje się płytę sąsiednią. Przy łączeniu płyt trzeba zostawić między nimi 0,5-1 mm luzu. Po wyschnięciu kleju szlifuje się go, żeby okładzina miała równą powierzchnię. Klej tworzy mocniejszą spoinę niż gipsowa masa szpachlowa.
Płyty c-w – łączy się je na styk. Styki zakleja się samoprzylepną taśmą wzmacniającą i szpachluje specjalnym klejem. Można też wypełniać spoiny klejem do spoinowania podobnym, jak w przypadku płyt g-w. Nanosi się go na krawędzie zamontowanej płyty (starając się, by jego pas był umieszczony centralnie). Dopiero wtedy domontowuje się kolejną płytę. Klej powinien wycieknąć nieco na wierzch. Po zastygnięciu ten nadmiar się odcina i spoina jest gotowa. Klejem szpachluje się też łebki wkrętów lub gwoździ.
Płyty drzewno-magnezytowe – spoinuje się klejem w podobny sposób jak płyty g-w. Do tynkowania takich płyt powinno się przystąpić dopiero po 14 dniach od zakończenia montażu. Zanim tynk na stykach płaszczyzn oraz na stykach z innymi materiałami całkiem stwardnieje, trzeba go odciąć robiąc bruzdę kielnią.
Płyty OSB i sklejka – między płytami o prostych krawędziach pozostawia się 3-milimetrowe odstępy i niczym ich nie wypełnia. Płyty OSB łączone na wpust i wypust łączy się ściśle, bez pozostawiania odstępów.
Podsumowanie

Z porównania wyraźnie wynika, że płyty g-k są najtańszym materiałem do wykańczania poddaszy, choć stosunek kosztów materiału i robocizny jest tu niemal wyrównany. Najwięcej zaoszczędzą więc ci, którzy zdecydują się na płyty g-k i sami je zamontują. Niewiele droższa jest okładzina z płyt gipsowo-włóknowych. Bardzo droga okazuje się boazeria drewniana. Szczególnie dużo musimy tu zapłacić za robociznę. Konieczne jest też lakierowanie, które podnosi cenę. Drogie są również płyty cementowo-włóknowe, choć za ich ułożenie w porównaniu z kosztem materiału zapłacimy bardzo mało. Tanie jest też ułożenie płyt drzewno-magnezytowych. Koszty są tu niższe, niż za montaż okładziny z płyt g-k lub g-w, mimo że uwzględniają tynkowanie.

Podobne posty