Domieszka zamiast wapna?


Rozbudowuję stary dom. Gdy rozpoczęliśmy układanie tynków wewnętrznych na ścianach z bloczków PGS, wykonawca ochoczo przystąpił do robienia ich z zaprawy, wydawałoby się, tradycyjnej cementowo-wapiennej, bo z piasku i cementu. Jednak zamiast wapna zastosował płynny plastyfikator według recepty z opakowania (producent podał na nim, że stosuje się go do betonów i tynków). Jakie skutki może mieć taka zmiana?

Zarówno tynk, jak i zaprawa murarska mają znaczący wpływ na ostateczne cechy ściany i ich zły wybór może spowodować jej wadliwe funkcjonowanie, zwłaszcza gdy jest to ściana zewnętrzna. W tym wypadku z punktu widzenia cech fizyko-chemicznych tynku (i ściany) zaszła zamiana tynku cementowo-wapiennego na cementowy.

Skutki zmiany

Wpłynie ona na pogorszenie zdolności tynku do częściowej regulacji wilgotności powietrza w pomieszczeniu. Będzie się to przejawiać większą wilgotnością powierzchni tynku niż w przypadku tynku cementowo-wapiennego w tych samych warunkach wilgotnościowo-temperaturowych panujących w pomieszczeniu. Dodatkowo powierzchnia tynku będzie zimniejsza, czyli wzrośnie prawdopodobieństwo pojawienia się grzyba na ścianie, a domieszki w przeciwieństwie do wapna nie mają właściwości grzybobójczych.
Wykonawca ochoczo zrobił te tynki, ponieważ domieszki (podobnie jak wapno) znacznie polepszają urabialność zaprawy, czyli łatwość jej stosowania. Dla niego jest ważny w zasadzie jedynie moment układania tynku, a nie jego walory użytkowe. Zamiast dźwigać worki z wapnem, wsypał z małej torebki lub wlał z małego kanistra domieszkę, a układanie otrzymanej zaprawy szło mu tak samo dobrze. Dla inwestora słowo „zamiast” jest już bardzo znaczącą zmianą, ponieważ otrzymany tynk wewnętrzny ma inne cechy użytkowe.
Bloczek PGS charakteryzuje się oporem dyfuzyjnym µ = 10, zaprawa cementowo-wapienna µ = 19, a cementowa (czyli ta z domieszką zamiast wapna) µ = 25. Przypomnijmy, że im ta wartość jest wyższa, tym większy opór, czyli wilgoć wolniej przedostaje się przez materiał. Z tego zestawienia wartości wynika, że:
- przy takiej samej wilgotności i temperaturze w pomieszczeniu wilgoć może swobodniej wnikać i opuszczać tynk zawierający wapno;
- ściana otynkowana zaprawą z domieszką gorzej oddycha, a wilgoć będzie się utrzymywać na jej powierzchni;
- wilgoć, która może przenikać z wnętrza ściany, jest „korkowana” przez tynk pozbawiony wapna.

Czy wystarczy się stosować do recepty z opakowania?

Mimo że wykonawca przestrzegał receptury z opakowania plastyfikatora, należy być ostrożnym. To aprobaty techniczne ITB, a nie recepty producenta dopuszczają plastyfikatory do stosowania na budowie. Dlatego nawet jeżeli inwestor zdecyduje się na dodawanie na budowie domieszki do zapraw, należy sprawdzić, czy jest ona produkowana zgodnie z aprobatą techniczną i czy recepta producenta jest zgodna z warunkami w niej podanymi. Pojawia się jednak pewna komplikacja, ponieważ dla większości aprobat technicznych sprawdzono właściwości techniczne zaprawy z domieszkami o składzie 1:6 (stosunek objętościowy cementu do piasku). Między innymi dlatego zgodnie z aprobatą „ilość dozowanej domieszki powinna być każdorazowo ustalona doświadczalnie” dla tego samego proporcjonalnego składu zaprawy. Jednak jej właściwości mogą ulec zmianie (pomimo zachowania proporcjonalnej do masy cementu ilości domieszki), jeśli zmienimy rodzaj piasku w stosunku do zaprawy, którą przebadaliśmy doświadczalnie. Należy też zwrócić uwagę, że ilość domieszki ma być proporcjonalna do masy cementu w zaprawie i nie przekraczać 5% jego masy. Jednak w przypadku konkretnej domieszki i określonego składu zaprawy może to być 2, 3 lub 1,75% masy cementu. Czy ktokolwiek w warunkach budowy może zapewnić taki poziom dokładności dozowania składników zaprawy? Brak dokładności może doprowadzić do zmniejszenia wytrzymałości zapraw rzędu kilkudziesięciu procent. Oczywiście inaczej przedstawia się sytuacja z gotowymi mieszankami, do których na budowie dodaje się jedynie wody. Po tych przygotowanych w fabryce możemy się spodziewać dokładniejszego dozowania składników, więc także domieszek, ale polski rynek jest zdominowany przez kryterium najniższej ceny. Niestety, po najtańszych mieszankach fabrycznych reklamowanych jako specjalna oferta cenowa można się spodziewać jedynie dobrej urabialności, a nie dobrej jakości. Z kolei w tych droższych oprócz domieszek często znajduje się także wapno.
Wykonawca co prawda poprawił sobie domieszką urabialność, ale obowiązuje go okres rękojmi lub gwarancji. Zwiększenie prawdopodobieństwa pojawienia się grzyba lub spękań na tynku, w którym zastosowano domieszkę zamiast wapna, także jest jego ryzykiem. Wyegzekwowanie poprawek gwarancyjnych jest jednak często trudne, zwłaszcza że niekorzystne efekty mogą się pojawić na tyle późno, że wykonawca znajdzie wiele argumentów na zrzucenie winy z domieszek na inne, podobno zależne od użytkownika, przyczyny.
Warto wiedzieć, że wapno w przeciwieństwie do domieszek ma zdolność samoleczenia mikropęknięć tynku. Tynki bez wapna łat-wiej pękają i nie mają tej zdolności.

Czy stosować domieszki?

Wykonanie konstrukcji betonowych i żelbetowych w pewnych warunkach atmosferycznych byłoby niemożliwe bez odpowiednich domieszek. Niektóre konstrukcje betonowe ze względu na warunki ich użytkowania stają się konkurencyjne w stosunku do analogicznych wykonanych z innych materiałów tylko dzięki specjalnym domieszkom i dodatkom. Podobnie w przypadku zapraw murarskich produkowanych fabrycznie: domieszki i dodatki stwarzają zupełnie nowe możliwości, chociaż często razem z nimi w produkcie znajduje się wapno. We wszystkich tych przypadkach stosowanie domieszek jest jednak połączone z profesjonalizmem producenta oraz możliwościami bardzo dokładnego ich dozowania wymagającego ciągłej obsługi laboratoryjnej procesu produkcji.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.