Domy z Podhala


Nie ma tu nic szczególnego, żadnych tu dziwów świata, fundament ze skalnych odłamów, z płazów świerkowych chata...
Budowanie w tradycji podhalańskiej to wznoszenie budynków z płaz. Żonglerka tymi masywnymi elementami, ich obróbka i wzajemne dopasowanie zawsze stanowiło nie lada sztukę. Dlatego szlachetny termin „budowa” ma na Podhalu trochę inne znaczenie i jest zarezerwowany wyłącznie dla budynków drewnianych. I wyłącznie o takim budowaniu tu piszemy.

O płazach, połówkach i okrąglakach

Z surowością zrębu wykonanego z połówek i podmurówką z łamanego piaskowca współgra aranżacja ogrodu z rozrzuconymi ciosami granitowymi.

Dach podhalański wspiera się na wysuniętych poza lico ścian i ozdobnie wyciętych końcach płaz ponadocapowych zwanych rysiami. Rysie mogą mieć rozmaitą formę: tradycyjną, witkiewiczowską lub stylizowaną. Ważne jest jednak, by była ona dostosowana do charakteru domu.

 

Decydując się na budowę domu z litego drewna (co niektórzy nazywają domem z bali), możemy wybrać jeden z trzech rodzajów budulca na ściany parteru: płazy, połówki lub okrąglaki.
Płazy powstają poprzez rozcięcie na pół (wzdłuż rdzenia) specjalnie dobranych, dorodnych pni. Jeszcze lepiej wyciąć ze środka pnia deskę. Jeżeli wraz z nią uda się usunąć rdzeń, ograniczy to późniejsze pękanie płaz. Nie ma jednak gwarancji, że wyeliminuje się je całkowicie. Rdzeń wcale nie musi biec środkiem pnia. Taka jest specyfika drewna. Gdy pojawią się pęknięcia, pozostaje je po prostu polubić. Nie mają one bowiem większego znaczenia dla trwałości konstrukcji i izolacyjności.
Każda płaza jest zbieżna tak jak pień, z którego powstała, i ma dwa końce: starszy (grubszy) i młodszy (cieńszy). Cała sztuka polega na ułożeniu płaz w ścianie naprzemiennie końcem starszym i młodszym, aby na zwieńczeniu zrębu uzyskać równy poziom. Ponieważ około 3-metrowej wysokości zrąb (trochę zapomniana nazwa ściany z płaz) powinien powstać z siedmiu-ośmiu płaz, stosujemy do jego budowy płazy o odpowiedniej szerokości.
Każda płaza ma także dwie strony: prawą (płaską, powstałą z przecięcia pnia) oraz lewą (z naturalnym zaokrągleniem – czyli tak zwanym oflisem).
Takie płazy mają jednakową grubość (po obrobieniu przeważnie 16 lub 18 cm), co umożliwia ich precyzyjną i dokładną obróbkę. Ich zastosowanie jest bardziej ekonomiczne niż połówek czy okrąglaków, a powstały obiekt sprawia wrażenie bardziej dopracowanego.
Połówki to po prostu połówki pni pozbawione wyżej opisanych zabiegów. Początkowo używano właśnie tak przygotowanego surowca. Obecnie powraca moda na ten budulec, głównie ze względu na efekt plastyczny. Stosując połówki, uzyskujemy wrażenie surowości i masywności.
Grubość ściany z połówek jest zależna od grubości pni, z jakich je pozyskano. Jest więc znacznie większa niż z płaz. Nie ma to jednak zbyt wielkiego znaczenia dla izolacyjności domu.
Okrąglaki to kolejny rodzaj budulca stosowany w przeszłości na Podhalu w szałasach i innych budynkach gospodarczych. Jest najbardziej surowym materiałem, co rzutuje na większą masywność detalu oraz mniejszą finezję wykończenia. Obecnie jest jednak szerzej stosowany, zwłaszcza przy projektowaniu i budowaniu zajazdów, karczm itp.
Ponieważ piszemy o budownictwie podhalańskim, należy zwrócić uwagę, że na Podhalu do budowy zrębu używa się okrąglaków o średnicy co najmniej 35 cm. 


W zależności od charakteru i formy budynku węgieł narożny można wykańczać na różne sposoby: prosty, półkryty, kryty.

Na środku ściany bocznej widoczny węgieł krzyżowy, którego wykonanie jest konieczne w przypadku dłuższych ścian.

O węgłach i słupach

Płazy, połówki czy okrąglaki w ścianach stykających się są łączone w węgłach skomplikowanymi zamkami ciesielskimi. Powstają one poprzez precyzyjne wycięcie i wydłubanie czopa i kómory, które tworzą wzajemnie klinującą się łamigłówkę.
Są tak ściśle do siebie dopasowane, że do ich połączenia potrzeba 10-kilogramowego młota i niemałej krzepy.
Łączenie płaz na węgle wymaga zegarmistrzowskiej dokładności. Po ich połączeniu za pazuchą (w kącie między nimi) nie może się pojawić nawet najmniejsza szczelinka – tak zwany ziajok (oczywista oznaka fuszerki). Węgieł nie może być ani przecięty, ani niedocięty, gdyż albo będzie nim „fukać zima” (będzie nieszczelny), albo płaza się na nim zawiesi (nie osiądzie) i nie ściśnie prawidłowo mszenia.
Węgły wykańcza się na jeden z trzech sposobów: prosty, półkryty lub kryty, co przede wszystkim ma znaczenie estetyczne.
Elementem, który umożliwia zamontowanie w ścianie z płaz okna lub drzwi, jest słup wiązany. Składa się on z elementów pionowych (stojaków) oraz poziomych (leżucha i ocapka), które są ze sobą powiązane (stąd nazwa). Słup wiązany ma gar (wyżłobienie), w który są wpuszczane odpowiednio obrobione (w tak zwany nut) końce płaz. Dodatkowo słup wiązany w narożach jest przytrzymywany tak zwanymi uszami.
Ponieważ drewno, wysychając, kurczy się na szerokości, a nie na długości, wysokość stojaków musi być tak dobrana, aby pomiędzy górną krawędzią słupów wiązanych a leżącą nad nimi płazą ocapową powstał odpowiedni odstęp. Pozwoli jej to zlegnąć (osiąść) i ścisnąć omszenie, gdy płazy poniżej wyschną. Pozostawianie przerwy na zleganie nad pionowymi elementami jest podstawową zasadą sztuki budowania z płaz.
Słup wiązany jest ozdobą płazówki (domu z płaz), pod warunkiem że ma odpowiednią szerokość (minimum 25-30 cm). W tradycyjnej stolarce pełni on funkcję ościeżnicy. Obecnie osadza się w nim kompletne okna.


Konstrukcja zrębu w trakcie budowy. Domy z płaz można budować także w zimie, co przy krótkim sezonie budowlanym jest istotną zaletą.

Stromy, pokryty drewnianym gontem dach jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów podhalańskiego domu. Tradycyjny kąt nachylenia połaci wynosi 51°.

O stropie, dachu i poddaszu

Konstrukcja stropu zamyka i usztywnia (krosnuje) zrąb. Głównym elementem stropu stanowiącym jednocześnie największą ozdobę wnętrza jest biegnąca przez środek pomieszczenia, pięknie rzeźbiona potężna belka zwana sosrębem lub tragarzem. Umieszcza się na niej datę powstania budynku oraz czasami nazwisko fundatora.
Na sosrębie wspierają się mniejsze, starannie fazowane belki – tak zwane tragarczyki, w które od góry wcina się powałę z ozdobnie ułożonych desek. Prostopadle do tragarczyków układa się legary pod deski podłogowe poddasza.
Najbardziej charakterystycznym elementem podhalańskiego domu jest stromy dach z półszczytami, przełamany na dole nieco mniejszym nachyleniem. Powstaje ono poprzez nabicie na krokwie tak zwanych przysztychów, które powodują wydłużenie okapu i zmianę kąta nachylenia. Tradycyjny kąt nachylenia dachu wynosi około 51° (stąd też nazwa naszej pracowni).
Dach podhalański wspiera się na wysuniętych poza lico ścian i ozdobnie wyciętych końcach płaz ponadocapowych, czyli tak zwanych rysiach (wypustach). Te z kolei są wspierane mniejszymi podrostkami (półwypustami). Na rysiach układa się ozdobne deskowanie okapu zwane podsiubitką albo kocią powałą, gdyż przestrzeń nad nią stanowi ulubioną kryjówkę tych zwierząt.
Podsiubitka jest dodatkowo podtrzymywana ślepymi rysiami (które nie są przedłużeniem płaz) tworzącymi na okapie regularny rytm. Rysie mogą przybierać rozmaite, dostosowane do charakteru obiektu kształty.
Solidny, daleko wysunięty okap (90-120 cm) odgrywa niebagatelną rolę w surowym tatrzańskim klimacie. Osłania zrąb przed zacinającym deszczem i zawiewającym śniegiem. Ocienia wnętrza, gdy słońce jest wysoko, i wpuszcza do środka jego promienie, gdy jest nisko. Dzięki temu latem w pomieszczeniach panuje przyjemny chłód, a zimą w pogodne dni słońce dodatkowo je nagrzewa.


Znacznie wysunięte okapy chronią budynek przed niekorzystnym wpływem czynników atmosferycznych (ostrymi promieniami słonecznymi, zacinającym deszczem i śniegiem) charakterystycznych dla surowego tatrzańskiego klimatu.

Dodatkowe doświetlenie poddasza w formie bliźniaczych kapliczek.

Przeszklona weranda rozcina elewację południową i wraz ze szczytem stanowi urozmaicenie bryły.

O mszeniu i felcowaniu

W ścianie między płazami zostawia się szpary o szerokości około 2 cm. Są one mszone, czyli wypełniane wełnianką z drewnianych strużyn. Dzieli się ją na niewielkie porcje i ściśle zwija w tak zwane skrątki, które potem wbija się w szparę. Dobry mszarz, wbijając mszenie, potrafi podnieść budynek o ponad 10 cm. Na zewnętrznej stronie ściany skrątki tworzą charakterystyczny wzór, a od strony wewnętrznej są obcinane na gładko. Wełnianka winna być w szparze tak ściśle sprasowana, by gwoździe wbijało się w nią tak trudno jak w drewno. Po dwóch sezonach grzewczych należy się liczyć z koniecznością uzupełnienia wełnianki.
Mszenie jest elementem nie tylko uszczelniającym, ale i ozdobnym. Patrząc na tak wypełnione szpary i obrobione wełnianką słupy wiązane, można podziwiać sprawność i cierpliwość podhalańskich mszarzy.
Jeżeli chcemy poprawić izolacyjność ścian (a raczej ich szczelność), można zastosować płazy felcowane. Wymagają one jednak większych nakładów pracy (wykonanie felców), większe jest też zużycie materiału (o blisko 15 %).
Felcowanie może mieć różną formę. Można nawet całkowicie wyeliminować mszenie.
Nie polecamy jednak tego sposobu, gdyż pozbawienie ścian mszenia zubaża wygląd domu. Ponadto, gdy jakaś płaza się zwichruje, mogą się pojawić problemy z zachowaniem szczelności.
Przy preferowanej przez nas formie felcowania mszenie (uszczelnienie szpar między płazami) jest widoczne tylko z zewnątrz, a wewnątrz pomieszczeń uzyskujemy gładką ścianę, w której miejsca zetknięcia się płazów są prawie niewidoczne. Osiągnięcie tego efektu wymaga jednak ostrożności, staranności i precyzji przy obróbce (felce są bardzo podatne na uszkodzenia).


Specjalnie pozostawione pomiędzy płazami szpary (o szerokości około 2 cm) wypełnia się wełnianką z drewnianych strużyn. Czynność ta jest nazywana mszeniem.

W domach z płaz felcowanych można całkowicie wyeliminować mszenie. Powoduje to jednak znaczne zubożenie detalu.

O zaletach płazówek

Podstawowym atutem płazówek jest ich piękno wynikające z czytelnej i czystej konstrukcji, materiału najwyższej jakości, kunsztu wykonania i wyrafinowanej sztuki zdobniczej mającej swe użytkowe uzasadnienie. Masywne, szerokie płazy dają poczucie bezpieczeństwa. Chronią też przed mrozem, upałem i zawieruchami dziejowymi. Żadna płaza nie jest anonimowa. Każda specjalnie dobrana, starannie obrobiona, o niepowtarzalnym układzie słojów tworzącym subtelną, wyrafinowaną grafikę. Ciepłe i miłe w dotyku ściany pozbawione jakiegokolwiek negatywnego oddziaływania na człowieka tworzą unikalny klimat i atmosferę wnętrz.
Konstrukcja o dużej elastyczności i sztywności zarazem pozwala na podnoszenie lub przesuwanie całych obiektów, a także rozbieranie i ponowne ich składanie w innym miejscu, co było od wieków praktykowane na Podhalu.

Inspiracje


Willa „Koliba” (1892-94). Pierwszy dom wybudowany w stylu zakopiańskim zapoczątkowanym przez Stanisława Witkiewicza.

Willa „Pod Jedlami” (1896-97). Sztandarowe osiągnięcie stylu zakopiańskiego. Budynek zaprojektowany przez Stanisława Witkiewicza.

Chałupa Malika w Murzasichlu.


Przekrój domu zakopiańskiego


Jak powstają płazy
Prawa strona płazy powstała z przecięcia jest płaska i zostaje ułożona do wewnątrz, a lewa mająca naturalne zaokrąglenia – na zewnątrz domu.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty