Fachowe tynkowanie wnętrz


Jakość tynku zależy od wielu czynników, w tym także od umiejętności tynkarza. Śledźmy więc każdy ruch pacy, by uniknąć późniejszych poprawek i poważniejszych napraw.


Kiedy najlepiej rozpocząć tynkowanie wnętrz? Minimum dwa-trzy miesiące po zakończeniu murowania ścian. Dom zawsze bowiem nieco osiada. Do pracy najlepiej zabrać się dopiero wtedy, gdy będą już wstawione okna oraz drzwi wejściowe. Najkorzystniej jest zakończyć stan surowy otwarty w październiku i ruszyć z wykańczaniem od kwietnia. W przypadku budynków remontowanych przed tynkowaniem wnętrz muszą być zakończone prace dociepleniowe, o ile oczywiście są przewidziane.

Przygotowanie podłoża

Poprawne przygotowanie ścian i sufitów do tynkowania to połowa sukcesu. Wykonawca powinien dokładnie obejrzeć wszystkie powierzchnie, które mają być pokryte tynkiem, i to najlepiej kilka dni przed planowanym rozpoczęciem prac. To dobry sygnał, jeśli pociera ściany ręką i miejscami zwilża je wodą. Sprawdza w ten sposób spoistość podłoża oraz jego chłonność. Nie pozwólmy, by prace ruszyły, zanim nie oczyści on ścian z resztek zaprawy murarskiej i innych zabrudzeń. Spoiny między cegłami, pustakami lub bloczkami powinny być wypełnione, ale nie do końca. Niewielkie wgłębienia zwiększają bowiem przyczepność tynku. Zaprawą tynkarską trzeba wypełnić wszelkie ubytki w murze, i to co najmniej trzy dni przed nakładaniem tynku. Niech nas nie dziwi, gdy przed tynkowaniem powierzchni betonowych (na przykład sufitów lub nadproży) wykonawca obejrzy je w świetle lampy ultrafioletowej. Szuka w ten sposób śladów tłustej substancji zapobiegającej przywieraniu deskowania do twardniejącego betonu. Musi być ona bezwzględnie usunięta, albo za pomocą specjalnego preparatu, albo starta poprzez piaskowanie. Tam, gdzie pozostanie, tynk nie będzie się trzymał.
Nie reagujmy podejrzliwie, gdy wykonawca zażąda dokupienia siatki z włókna szklanego. Będzie ona potrzebna między innymi do zabezpieczenia podłoży z różnych materiałów. Wzmacnia się nią na przykład styki betonu z murem i styki ścian zrobionych z dwóch materiałów. Siatką powinno się też pokrywać całą powierzchnię sufitów, gdy strop jest gęstożebrowy, oraz całą powierzchnię ścian kominowych.
Ponieważ po otynkowaniu ścian i sufitów dowody złego przygotowania podłoża przestaną być widoczne, warto sporządzić protokół odbioru podłoża. Wykonawca określi w nim stan, jaki zastał, i opisze czynności, które wykonał, by go poprawić. Sam dokument nie ma prawie żadnej wartości prawnej, ale perspektywa jego sporządzenia i podpisania zmusi wykonawcę do poważnego potraktowania problemu, jakim jest ocena i przygotowanie podłoża pod tynk. Pamiętajmy także o tym, że ściany mogą mieć różne ukryte wady, których nie da się wykryć tradycyjnymi metodami.

Tynk gipsowy

Jednowarstwowe tynki gipsowe są obecnie najchętniej stosowane do wykańczania ścian od wewnątrz. Nanosi się je ręcznie lub maszynowo i wygładza pacą. Pierwsza rzecz, na którą powinniśmy zwrócić uwagę, to czy robotnicy do rozrobienia mieszanki użyli takiej ilości wody, jaką zaleca producent tynku. Przygotowywanie zaprawy „na oko” jest niedopuszczalne. Przed tynkowaniem warto przypomnieć wykonawcy, by zabezpieczył przed korozją wszystkie elementy metalowe znajdujące się na powierzchni ścian. Gips przyśpiesza rdzewienie. Przed korozją ochroni na przykład jednokrotne pomalowanie farbą olejną.
W przypadku tynków gipsowych zwilżanie ścian w celu wyrównania chłonności nie jest wskazane. Trzeba tu zastosować preparat gruntujący. Do podłoży betonowych powinno się zaś użyć preparatu, który zwiększy przyczepność tynku.
Zaprotestujmy, gdy wykonawcy zaraz po ułożeniu tynku gipsowego rozpoczną jego sztuczne dosuszanie nagrzewnicą lub osuszaczem powietrza. Takie zabiegi można rozpocząć dopiero po dwóch dniach od tynkowania. Suszenie nie może też przebiegać zbyt intensywnie, bo na tynku pojawią się rysy skurczowe.

Tynki cementowe i cementowo-wapienne

Umiejętność ich układania powinna być doskonale opanowana przez wszystkich tynkarzy. Ale i takie tynki nie są odporne na błędy.
Zdarza się, że latem przed tynkowaniem fachowcy zwilżają podłoże wodą. Taki zabieg jest wówczas wskazany. Nawilżenie murów spowoduje bowiem, że nie będą one odciągać wody ze świeżej zaprawy, co mogłoby osłabić wytrzymałość tynku.
Tynki cementowo-wapienne nakłada się zazwyczaj w trzech warstwach.
Pierwsza to obrzutka. Nie interweniujmy, gdy wykonawcy będą ją robić niedbale. Ma ona utworzyć jedynie warstwę sczepną i może wyglądać byle jak. Więcej staranności wymagają dwie następne warstwy – narzut i gładź. Tynk cementowy i cementowo-wapienny na końcu zaciera się pacą, czyli ostatecznie wyrównuje jego powierzchnię. Aby zniknęła faktura piasku, powierzchnię można dodatkowo wygładzić, pokrywając ją samym „tłustym” wapnem i zacierając starannie pacą z gąbką. Można też zrobić gładź gipsową – ale dopiero po trzech tygodniach.
Tynki cementowe i cementowo-wapienne schną około 14 dni. Można ten proces przyśpieszyć, stosując nagrzewnice lub osuszacze powietrza. Suszenie można zacząć zaraz po skończeniu tynkowania, ale musi ono przebiegać powoli.

Odbiór

Zanim zapłacimy wykonawcom, sprawdźmy, czy tynk jest równy. Przyda się do tego długa łata z poziomnicą. Odchyłki od pionu i poziomu oraz wszelkie zagłębienia nie powinny przekraczać dopuszczalnych wartości. Oto one:
- dla tynków III kategorii (zatarte niewygładzone) – wszelkie odchylenia od płaszczyzny nie mogą być większe niż 3 mm na odcinku 2 m. Takich zagłębień lub wybrzuszeń (na tej długości) nie powinno być więcej niż trzy. Odchył powierzchni tynku od pionu nie może przekraczać 2 mm na długości 1 m i 4 mm na całej powierzchni ściany. Odchył od poziomu może sięgnąć 3 mm na odcinku 1 m i nie więcej niż 6 mm na powierzchni całej ściany;
- dla tynków IV kategorii (zatarte i wygładzone) – odchylenia od płaszczyzny mogą wynieść najwyżej 2 mm na odcinku 2 m i nie może być ich więcej niż dwa. Dopuszcza się odchylenie od pionu nie większe niż 1,5 mm na długości 1 m i maksymalnie 3 mm na powierzchni całej ściany. Jeśli chodzi o odchył od poziomu, wartości te wynoszą odpowiednio 2 i 3 mm.
Aby sprawdzić, czy gładź gipsowa jest naprawdę gładka, możemy wieczorem podświetlić ją z boku lampą. Światło smugowe obnaży wszelkie wady powierzchni. Pamiętajmy jednak, że ta metoda jest zbyt rygorystyczna dla zwykłych tynków cementowo-wapiennych i gipsowych. Przy ich ocenie wystarczy zwrócić uwagę na jednorodność powierzchni. Jeżeli ma być gładka, to wszędzie tak samo, jeśli chropowata – także.
Dopuszczalne jest lekkie osypywanie się i tak zwane piaszczenie tynku cementowo-wapiennego. Pęcherzyki na tynku gipsowym ułożonym na betonie wskażą, że podłoże nie zostało zagruntowane.
Jeśli nie minął dzień od zakończenia robót, pęcherze można usunąć, przeciągając po tynku pacą. Ostatecznie można je zeszlifować, a ewentualne ubytki tynku wyszpachlować.
Tynk dyskwalifikują wszelkie pęknięcia, odspojenia, wypryski oraz trwałe zacieki. Takie odkrycia na jego powierzchni będą podstawą do wyegzekwowania naprawy lub wytargowania niższej zapłaty. Dopuszczalne są tylko takie rysy, których szerokość nie przekracza 0,2 mm.
Niestety, w przypadku tynków wewnętrznych większość ewentualnych niedoróbek da o sobie znać dopiero po pewnym czasie, niekiedy nawet po roku.

Ze sklepu lub z betoniarki

Tynk cementowy lub cementowo-wapienny można kupić lub przygotować samodzielnie. Z kupnej mieszanki robi się tylko dwie warstwy tynku, a z kręconej w betoniarce – trzy.
Jeśli przygotowujemy tynk na budowie, trzeba przestrzegać następujących zasad:
- do zrobienia mieszanki można użyć każdej wody, która jest zdatna do picia;
- im drobniejszy piasek, tym gładsza powierzchnia tynku;
- jeżeli tynkowanie ma przebiegać w temperaturze poniżej 10°C, do zrobienia masy powinno się użyć cementu portlandzkiego.

Najczęściej popełniane błędy

- Tynkowanie bez oceny rodzaju i stanu podłoża – robotnicy często podchodzą do tego rutynowo i szkoda im czasu na dokładniejsze analizy. Później zaś dochodzi do przykrych niespodzianek w postaci spękań, odpadania tynku, purchli itp.
- Układanie samej gładzi na niezbyt równym podłożu – na jej powierzchni widać później kontury bloczków lub cegieł.
- Układanie gładzi gipsowej na równej ścianie z betonu komórkowego – niestety, te dwa materiały nie najlepiej ze sobą współpracują i po pewnym czasie gładź może popękać. Lepiej zastosować gładź polimerową lub ułożyć zwykły tynk gipsowy i dopiero wykończyć go gładzią.
- Robienie dłuższych przerw – w momencie gdy ściana lub sufit są nie do końca otynkowane. Tynk musi równomiernie wiązać na całej powierzchni.
- Tynkowanie betonu, którego wilgotność przekracza 4% – świeża zaprawa źle się trzyma mokrego betonu.
- Nierobienie dylatacji – szczeliny dylatacyjne muszą się znaleźć między innymi na styku tynku z ramami okiennymi. Przed tynkowaniem do ram mocuje się specjalne listwy dylatacyjne. Gdy nie będzie szczelin dylatacyjnych, pojawią się tam pęknięcia.
- Nieosłanianie naroży ścian metalowymi profilami – te aluminiowe lub stalowe kątowniki mocuje się przed tynkowaniem w wystających narożnikach. Mają one wzmacniać tynk w tych newralgicznych miejscach, bardzo podatnych na wszelkie uszkodzenia.
- Cięcie stalowych profili narożnikowych szlifierką kątową – niszczy się w ten sposób warstwa ocynku chroniącego profil przed rdzewieniem. Rdza zaś ujawnia się na powierzchni tynku w postaci rudych, nieestetycznych plam. Do cięcia profili używa się nożyc.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty