Inteligentne domy


Inteligentne domy niepotrzebnie kojarzą się z czymś skomplikowanym i arcyzaawansowanym technologicznie. W rzeczywistości instalowane w nich systemy automatyki wcale nie są aż taką nowością. Są dostępne i sprawdzają się w Polsce od kilkunastu lat, a wykorzystywane w nich rozwiązania znane są jeszcze dłużej.

To co uzyskujemy dzięki inteligentnej instalacji, to nic innego jak szereg dodatkowych funkcji, połączeń logicznych, skuteczniejsze panowanie nad ogrzewaniem, oświetleniem i kontrolą dostępu. To również możliwość obniżenia kosztów eksploatacji domu i zmniejszenia kosztów szczątkowych systemów automatyki (jednego elementu, jednej instalacji, na przykład kotła c.o., bramy garażowej, okna dachowego, okapu czy systemu chłodzenia i klimatyzacji). Przy tym wszystkim nowoczesny dom powinien być przyjazny, oszczędny, wygodny i, co równie ważne, prosty w obsłudze.

Po pierwsze – integracja

Zadaniem inteligentnej instalacji jest przede wszystkim zintegrowanie i usprawnienie tradycyjnych instalacji, na przykład lepsze niż dotychczas dopasowanie ogrzewania i oświetlenia do potrzeb mieszkańców, usprawnienie sterowania roletami i bramami, sprawowanie nadzoru nad instalacją gazową, sanitarną i elektryczną, tak by w razie awarii zapobiec pożarom, zalaniom i innym nieprzyjemnym zdarzeniom.
Dzięki integracji wszystkich systemów tradycyjnych można tworzyć nowe logiczne zależności. Na przykład takie, by ogrzewanie automatycznie wyłączało się wraz z otwarciem okien, światło samo zapalało, gdy ktoś wejdzie do pomieszczenia, a główne zawory odcinały dopływ gazu i wody w momencie aktywacji systemu alarmowego.
Wreszcie systemy, o których mowa, oferują zupełnie nowe funkcje.
Inteligentna instalacja może informować za pomocą SMS-a bądź e-maila o zapełnionym szambie czy nagłej awarii w domu. W ten sam sposób spoza domu – za pomocą szyfrowanej wiadomości – można wyłączyć żelazko, gaz albo zakręcić wodę. Można też chwilę przed powrotem do domu włączyć ogrzewanie lub odśnieżyć podjazd.
Kolejne funkcje są dostępne dzięki pamięci systemu i sprawności procesorów. Nowoczesny dom może się uczyć przyzwyczajeń domowników, symulować ich obecność, wyczuć intruza przed wejściem albo przypomnieć o wzięciu lekarstwa o odpowiedniej porze.

Możliwości inteligeentnych instalacji
Wychodząc z domu, można jednym przyciskiem wyłączyć te funkcje, które naszym zdaniem powinny być nieaktywne podczas nieobecności – ze względu na oszczędność lub bezpieczeństwo,

W jaki sposób integrować

Obecnie na rynku jest dostępnych co najmniej kilka systemów. Najsilniejszą pozycję wciąż zdaje się mieć niemiecki magistralny system EIB. Wprawdzie ceny oprzyrządowania są wciąż stosunkowo wysokie, ale w zamian otrzymuje się sprawdzony sprzęt, różnorodne wzornictwo i dość dużą liczbę przedstawicieli w Polsce – partnerów EIB, którzy są w stanie taki system zaprojektować i uruchomić.
Od blisko roku działa w Polsce dystrybutor brytyjskiej firmy, której system magistralny znany jest w Polsce jako IDRA. Jest on tańszy od EIB, oferuje w standardzie wiele ciekawych opcji (na przykład sterowanie głosem, za pomocą stron WWW i poczty elektronicznej) i pozwala użytkownikom na stałą kontrolę dzięki oprogramowaniu Cortex. Można wykonać instalację także w standardzie LonWorks (amerykańskim), który – mimo olbrzymich możliwości w instalacjach domowych – rzadko jest wdrażany w pojedynczych mieszkaniach czy rezydencjach, podobnie jak urządzenia działające w standardzie X-10. Ich zaletą miało być komunikowanie się za pośrednictwem tradycyjnej sieci zasilania w domu. Niestety, jeśli wierzyć forom dyskusyjnym, zawodzą, gdy pojawiają się zakłócenia elektryczne.

Czujniki – zmysły domu

Nowoczesny dom cały czas zbiera informacje o warunkach panujących w budynku i w jego otoczeniu. W zależności od potrzeb są to dane na temat temperatury, natężenia światła, wilgotności, ruchu, nacisku, otwarcia drzwi i okien oraz obecności użytkowników. Zwiększeniu bezpieczeństwa służą dodatkowo czujki dymu, stężenia tlenku węgla, zalania czy pęknięcia szyby. Dane z jednego sensora mogą dostarczać informacje wielu urządzeniom. Na przykład kontaktron – czujnik magnetyczny zbierający informacje o zamknięciu/otwarciu drzwi, okien czy szaf – przekazuje je do systemu ogrzewania, alarmowego i ewentualnie automatyki okien.
Jeśli chce się automatycznie sterować ogrzewaniem, potrzebne są czujniki temperatury w każdej oddzielnej strefie grzewczej, czyli przestrzeni, w której można określić temperaturę niezależnie od innych sąsiadujących pomieszczeń. Taką indywidualnie ustaloną temperaturę mogą mieć na przykład przestrzeń dzienna (salon, jadalnia i kuchnia), łazienka czy sypialnia. W łazience może być utrzymywana temperatura o kilka stopni wyższa niż w pozostałej części domu, w sypialni – w dzień o kilka stopni wyższa niż nocą.
Czujniki obecności przydadzą się nie tylko do systemu alarmowego, ale także do układu oświetlenia, aby automatycznie włączać je w korytarzu i na schodach. Dane o obecności, czyli zaobserwowane przez czujki standardowe zachowania mieszkańców – pory wstawania i kładzenia się spać, wykorzystanie pomieszczeń i urządzeń, preferowana temperatura, nasłonecznienie itp. – pozwolą stworzyć tak zwany model obecności. Niektóre systemy po pewnym czasie mogą same zaproponować obniżenie temperatury w określonym miejscu i czasie (kiedy nikt w tym miejscu nie przebywa) i podsunąć praktyczne rozwiązania, które pozwalają utrzymać warunki optymalne dla domowników przy jednoczesnym obniżeniu kosztów zużycia energii.
Warto jednak pamiętać, że nowoczesny budynek przede wszystkim wykonuje polecenia użytkowników: mieszkańców domu czy pracowników biura. To oni decydują, jakie warunki są optymalne. Dzięki sensorom system będzie je tylko regulować – uzupełniać niedobory światła, utrzymywać stałą temperaturę czy na przykład dopasowywać muzykę.

Przyciski, podczerwień lub głos – by dom zrozumiał polecenia

Cechą nowoczesnych instalacji jest prostota sterowania. Użytkownicy mogą wysyłać polecenia za pomocą przycisków, pilota podczerwieni lub głosu. Możliwe jest również sterowanie spoza domu czy biura za pomocą poczty elektronicznej, telefonu komórkowego czy z poziomu strony WWW. Rodzaj osprzętu (przycisków, włączników) zależy od systemu, który się wybierze. W niektórych jest wymagany specjalny systemowy, w innych można wykorzystać dowolny dostępny na rynku.
Bez względu na to, co się wybierze, nigdy nie będą to proste wyłączniki. Każdy z nich będzie programowalnym wejściem cyfrowym, czyli urządzeniem, które wysyła zaprogramowany wcześniej sygnał, na przykład naciśnięcie przycisku gasi światło w pokoju na piętrze, a przytrzymanie go przez 2 sekundy powoduje zgaszenie świateł i opuszczenie rolet na całym piętrze. Programowalnym wejściem może być przycisk, port podczerwieni, mikrofon lub czujnik. Informacja o jego naciśnięciu obiegnie całą sieć, a nie tylko jeden punkt świetlny czy jeden grzejnik. Sygnał z jednego przycisku pozwoli na przykład jednocześnie zgasić światło w całym domu, wyłączyć gaz, wodę i żelazko albo jednym naciśnięciem przygasić światło, opuścić rolety i włączyć telewizję. W tradycyjnej instalacji przycisk byłby połączony tylko z jedną grupą świateł.
W inteligentnej jeden przycisk w sypialni może oświetlić dziecku w nocy drogę do łazienki i w łazience.
Sterowanie za pomocą podczerwieni daje jeszcze większe możliwości. Systemy inteligentne są w stanie odebrać, zinterpretować i wykonać polecenia zadane za pomocą pilota podczerwieni. Najprostszą funkcją jest tak zwany „przedłużacz pilota” pozwalający rozszerzyć jego działanie na wszystkie pomieszczenia. Pilot może służyć nie tylko do sterowania sprzętem RTV, ale także każdym zintegrowanym elementem nowoczesnej instalacji: oświetleniem, ogrzewaniem, kontrolą dostępu czy systemem łączności.
Na podobnej zasadzie jest możliwe sterowanie za pomocą głosu. Z jednej strony system może przekazywać głos na odległość – zastępować domofon bądź intercom, a w odpowiedzi na specjalne komendy regulować ogrzewanie, oświetlenie czy opuszczać rolety.


Urządzenia wykonawcze

Gdy do systemu inteligentnego domu napłynie informacja od użytkowników lub z czujników, reaguje on w przewidziany wcześniej sposób. Polecenia mieszkańców i sygnały z czujników są tłumaczone na język systemu według określonego protokołu komunikacyjnego (sposobu szyfrowania i interpretowania wiadomości płynących po sieci) i przechwytywane przez odpowiednie urządzenia wykonawcze, zwane również „aktorami” lub – szukając analogii do świata komputerów – „urządzeniami wyjścia”.
W przypadku systemu automatyki urządzeniem wykonawczym może być moduł odpowiedzialny za odłączanie bądź przyciemnianie światła, sterowanie oknem dachowym, roletami, centralnymi zaworami gazu i wody, zaworami grzejnikowymi bądź przepustnicami systemu wentylacji. Może to być nadajnik podczerwieni, który wybierze za nas ulubiony kanał telewizyjny, nagra odpowiednią audycję lub zasymuluje aktywność domowników, włączając radio i telewizor pod naszą nieobecność.
Zadaniem urządzenia wykonawczego może być odłączenie zasilania w gniazdku, do którego jest podłączone żelazko, podlanie roślin w domu i jego otoczeniu, napełnienie wanny lub odpowiednia sygnalizacja procesów i zdarzeń zachodzących w budynku. Mieszkańcy mogą być informowani za pomocą komunikatów, dźwięków i wskaźników LED. Gdy znajdują się poza domem, mogą być informowani za pomocą e-maila, SMS-a bądź przez system oddzwaniający na numer użytkownika.


Magistrala, czyli sposób komunikacji

Pozostaje pytanie, jak komunikują się ze sobą wszystkie powyższe urządzenia. W jaki sposób informacja z czujników czy przycisków jest przenoszona do urządzeń wykonawczych.
Podstawowym środkiem komunikacji dla inteligentnych, rozproszonych modułów jest przewód magistralny. Pełni on funkcję zasilająco-sterującą, to znaczy z jednej strony dostarcza zasilanie do modułów systemu, z drugiej – pozwala na przepływ komend i informacji pomiędzy nimi. W zależności od systemu przewodem magistralnym może być tradycyjna, sprawdzona skrętka komputerowa (IDRA) bądź specjalnie dedykowany przewód (EIB).
Bywa, że w systemie nie ma dodatkowego przewodu i komunikowanie odbywa się za pomocą tradycyjnej instalacji zasilania bądź fal radiowych. Rozwiązania takie są polecane przy automatyzowaniu wcześniej zaaranżowanych domów (mieszkań). Unika się wtedy prac związanych z ułożeniem standardowego, podtynkowego przewodu magistralnego. Warto jednak pamiętać, że systemy magistralne są z zasady tańsze, dają więcej możliwości i są odporne na zakłócenia.

Projektowanie inteligentnej instalacji
Przyszli mieszkańcy domu powinni uczestniczyć w powstawaniu projektu inteligentnej instalacji – ustaleniu, gdzie będą potrzebne osobne strefy grzewcze, ile będzie osobno sterowanych grup świateł, które drzwi i okna mają być kontrolowane, które gniazdka mają być odłączane przed wyjściem z domu, gdzie będzie potrzebne sterowanie sprzętem audio-wideo itp.

Projekt
Kupno osprzętu automatyki to główny, ale nie całkowity koszt wyposażenia domu w inteligentną instalację. Potencjalny inwestor powinien być przygotowany na jeszcze inne wydatki, na przykład związane z dopasowaniem i rozplanowaniem instalacji, czyli wykonaniem projektu.
Pod pojęciem projektu kryje się nie tylko dobór i rozplanowanie urządzeń wybranego systemu, ale również doradztwo w kwestii doboru zaworów, siłowników, rolet czy specjalistycznych czujników. To zadanie projektanta.
Na etapie projektowania niezwykle ważny jest aktywny udział przyszłych użytkowników. Systemy można zmieniać i rozbudowywać już po zainstalowaniu, ale najwygodniej zaplanować ich funkcje jak najwcześniej. Warto, by inwestor i przyszli mieszkańcy zapoznali się z możliwościami systemów i wraz z projektantem przeanalizowali:
- jakie niezależne strefy grzewcze chcą wydzielić;
- jak pogrupować oświetlenie;
- które okna mają być kontrolowane;
- w jakie czujniki wyposażyć system alarmowy;
- które gniazdka mają być automatycznie wyłączane w momencie opuszczania domu;
- w których pomieszczeniach będzie potrzebne sterowanie sprzętem audio-wideo itp.
Jeśli inwestor przedstawi w miarę precyzyjny plan funkcjonalny, może liczyć na to, że projekt otrzyma za darmo lub za niewielkie pieniądze. Projektant najpewniej zasugeruje jedynie mało znane funkcje i wskaże rozwiązania bardziej wydajne lub tańsze od tych, które pierwotnie zaplanowano.
Mniej skomplikowane projekty można zwykle otrzymać za darmo, większe będą kosztować od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Bywa i tak, że dystrybutor systemu udostępnia oprogramowanie i z niewielką pomocą inwestor jest w stanie sam dopasować i rozmieścić inteligentne moduły.

Instalacja

Koszt instalacji systemu nie powinien być duży. Osprzęt jest montowany zazwyczaj w puszkach o wymiarach identycznych lub podobnych do oświetleniowych. W systemach magistralnych dodatkowe koszty wynikają z konieczności ułożenia przewodów zasilająco-sterujących. Ze zrozumiałych powodów wzrosną jeszcze, gdy prace będą się odbywać we wcześniej otynkowanych pomieszczeniach. Jeśli jednak o okablowaniu pomyśli się odpowiednio wcześnie lub będzie możliwość skorzystania z istniejących kanałów i listew instalacyjnych, wydatki zostaną ograniczone do minimum.
Nie można zapomnieć także o kosztach wymaganych przeróbek tradycyjnych systemów: o dopasowaniu instalacji elektrycznej, sanitarnej, grzewczej czy wentylacyjnej. Każdy projekt powinien zawierać wytyczne na ten temat i na jego podstawie powinno się te koszty oszacować.
Prace dobrze jest powierzyć firmie specjalizującej się w tego typu systemach, choć jest tendencja, by sposób instalacji – podobnie jak obsługę – możliwie upraszczać. Już dziś część systemów sprzedawana jest za granicą jako DIY (do it yourself – z angielskiego – zrób to sam). W Polsce firmy projektujące i programujące nowoczesne domy często mają swoje zespoły fachowców lub współpracują z doświadczonymi instalatorami. Warto też spytać dystrybutora systemu o certyfikowanych partnerów i przedstawicieli.

Uruchomienie instalacji
W systemach automatyki budynku pod pojęciem uruchomienia kryje się kilka poważnych zadań. Przede wszystkim należy zintegrować zamontowane moduły za pomocą specjalnego oprogramowania. Każdy z modułów otrzymuje numer identyfikacyjny – swoisty adres, na który i z którego będą wysyłane wiadomości. Zintegrowane moduły trzeba zaprogramować w taki sposób, by wykonywały wybrane przez mieszkańców funkcje. Dopiero teraz następuje faktyczne uruchomienie systemu, to znaczy zaczyna on wykonywać polecenia użytkowników.
Na tym się jednak nie kończy. Należy się liczyć z tym, że mieszkańcy w czasie korzystania z domu i dobrodziejstw systemu uznają niektóre funkcje za zbędne, inne będą chcieli dokładniej dopasować do swoich potrzeb, a jeszcze inne zamarzą im się dopiero po kilku tygodniach czy miesiącach użytkowania. Nastąpi wtedy korekta ustawień polegająca zazwyczaj na zmianie zależności pomiędzy funkcjami. Najczęściej jest ona przewidziana w cenie usługi.
Kwota, jaką należy zarezerwować na uruchomienie, zależy od systemu, na który się zdecydujemy, oraz jego wielkości. Może się wahać od 8 do nawet 25% wartości osprzętu.

Koszt oprzyrządowania i okablowania

W związku z istnieniem kilku standardów (wspomniane EIB, IDRA, X-10, LonWorks, LCN, LUXOR i inne) powinniśmy się zdobyć na odrobinę cierpliwości i sprawdzić jak najwięcej ofert. Rozbieżności w cenach mogą się pojawić nawet w ramach jednego systemu. Projektant to najczęściej dość niezależny specjalista, który za każdym razem rozwiązuje swego rodzaju łamigłówkę – dobiera możliwie najmniejszą ilość osprzętu w taki sposób, by instalacja spełniała zadane przez inwestora funkcje. Jeden zaprojektuje taki dom bardziej, inny mniej sprytnie. Nie powinien przy tym przesadzać z oszczędnością, by dom nie stracił oczekiwanych właściwości ani potencjału do rozbudowy w czasie. Trzeba pamiętać, aby użyć do wyceny sprzętu różnej jakości. Przykładem mogą być sensory, które – w zależności od badanej cechy – mogą się różnić czułością, zasięgiem, odpornością na krytyczne warunki, nie mówiąc już o wyglądzie. O wszystko warto pytać.
Możliwości systemów nie zawsze się pokrywają. Silną stroną EIB są na pewno panele dotykowe, bogactwo przycisków i sensorów. Przedstawiciele IDRA będą natomiast zachwalać – oferowane w standardzie – sterowanie za pomocą komend głosowych oraz ciekawy pomysł modułów kombinowanych: oświetlenia i obecności w jednym, temperatury i wilgotności w jednym, nadajnika-odbiornika podczerwieni. IDRA daje również do dyspozycji oprogramowanie, co dla wielu obeznanych z komputerem klientów może być dużym plusem. System X-10 ze względu na brak osobnego przewodu sterującego jest bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o możliwość zmian.
Chociaż wszystkie systemy są produktami zaawansowanymi technologicznie i aż prosi się o porównanie parametrów technicznych, to najczęściej i tak po wstępnym rozeznaniu przyjdzie nam stanąć przed dylematem: czy wybrać instalację tanią i praktyczną, czy drogą, ale wykorzystującą osprzęt o wymarzonej stylistyce? Tak się bowiem składa, że różnice w cenie zależą głównie od wyglądu osprzętu i marki systemu, a nie jego możliwości. Bezkonkurencyjny pod względem bogactwa wzorów i barw jest w tej chwili system EIB, natomiast pozostałe mogą dla odmiany pochwalić się około dwukrotnie tańszym osprzętem przy porównywalnej, a czasem nawet wyższej funkcjonalności. Tabela 2 przedstawia ceny odpowiadających sobie urządzeń. Różnica jest największa w przypadku modułów o ciekawych funkcjach (na przykład nadajnik-odbiornik podczerwieni).
IDRA nastawia się na urządzenia podtynkowe instalowane lokalnie, natomiast EIB preferuje urządzenia montowane w szafie, do której należy doprowadzić przewody z całego domu. Przyciski EIB są wciąż dość drogie, ale ich wybór jest nieporównywalnie większy niż w IDRA, w której z kolei można wykorzystywać wszystkie przyciski dostępne na rynku (tabela 2).

Oszczędności związane z instalacją automatyki

Do niedawna mówienie o oszczędnościach wynikających z takiej instalacji było mało uzasadnione ze względu na wysokie koszty samego osprzętu. Dziś systemów jest kilka i wchodzące na rynek firmy konkurują nie tylko jakością oferty, ale także ceną, dlatego mówienie o oszczędnościach zaczyna mieć sens.
Koszty zwracają się w dwojaki sposób. Po pierwsze, jeśli planowaliśmy instalację rozbudowanego alarmu oraz wydajne sterowanie kotłem grzewczym, chłodzeniem, roletami, oknami dachowymi czy bramą wjazdową, to inteligentna instalacja zrealizuje to zazwyczaj znacznie taniej niż dedykowana automatyka (szczątkowe systemy sterowania).
Po drugie, system automatyki domu pozwala znacznie obniżyć zużycie energii cieplnej i elektrycznej. Producenci podają, że są to oszczędności rzędu 6-25% w przypadku energii cieplnej i nawet 50% w przypadku energii elektrycznej. Jest to możliwe dzięki elektronicznej optymalizacji pracy kotła, oświetlenia i zasilania.
System ogranicza też ewentualne wydatki na usuwanie skutków zdarzeń losowych: zalania, pożaru czy wtargnięcia intruza. Co więcej, dom zyskuje znacząco na wartości i gdy chce się go sprzedać, łatwiej uzyskać satysfakcjonującą cenę.

Kiedy zacząć i na co zwrócić uwagę

Podstawą nowoczesnej inteligentnej instalacji jest integracja tradycyjnych urządzeń i instalacji. Wymaga to ich dopasowania i wiąże się między innymi:
- z ingerencją w instalację elektryczną (na przykład do kontroli zasilania i oświetlenia);
- ze zmianami w instalacji sanitarno-grzewczej (odpowiednio sterowalne zawory) i wentylacyjnej (sterowanie przepustnicami);
- z dopasowaniem ościeżnic, ram okiennych (kontaktrony), a nawet samych okien (jeśli mają być sterowane).
Oszczędzimy sporo czasu i pieniędzy, planując wszystko odpowiednio wcześnie. W praktyce wygląda to tak, że projektant mający plany tradycyjnych instalacji nanosi niezbędne zmiany lub daje szczegółowe wytyczne.
Projekt powinien powstać przed wykonaniem instalacji, które ma integrować. Kluczowa jest zazwyczaj instalacja elektryczna, która wymaga najwięcej zmian, ale nie wolno zapominać o wspomnianych niewielkich zmianach w innych elementach. Jeśli projekt przewiduje możliwość poruszania oknami dachowymi, to warto się upewnić, którymi modelami okien da się sterować. Podobnie z bramą wjazdową, garażową, podgrzewanym podjazdem itd. Jeśli coś przeoczymy, to zintegrowanie brakującego elementu może być związane z miejscowym kuciem tynku lub dodatkową wizytą hydraulika.
Umieszczenie urządzeń pod tynkiem lub w szafie elektrycznej oraz zainstalowanie magistrali powinno się odbyć w trakcie kładzenia tradycyjnych instalacji.
Przewód zasilająco-sterujący musi dotrzeć do wszystkich modułów, więc warto poprowadzić go na tyle wcześnie, by nie opóźniał tynkowania. W trakcie prac budowlanych, jeśli to możliwe, lepiej nie instalować urządzeń natynkowych (sensorów, przycisków, nadajników-odbiorników podczerwieni czy paneli). Ba, jeśli zależy nam na rozciągnięciu płatności w czasie, to na tym etapie można ich nawet jeszcze nie kupować. Wystarczy się ograniczyć do przewodu magistralnego i elementów wykonawczych, które muszą się znaleźć pod tynkiem. W miejscu reszty urządzeń wystarczy na razie zabezpieczyć odpowiednio przygotowane puszki z doprowadzonym do nich przewodem magistralnym. Należy się natomiast liczyć z kosztami dostosowania leżącymi po stronie tradycyjnych instalacji. Będą to dodatkowe zawory, siłowniki, których nie byłoby w standardowej instalacji, więcej przewodów zasilających oraz najczęściej większa szafa elektryczna.
Na ostatnim etapie prac są instalowane przyciski, panele, moduły obsługujące sterowanie głosem, porty i nadajniki podczerwieni oraz sensory. Wszystko musi zostać odpowiednio oprogramowane pod kątem prostego, wygodnego i funkcjonalnego użytkowania. Tu pojawią się największe wydatki, gdyż sensorów i przycisków jest zazwyczaj najwięcej i mogą być dość drogie (od kilkudziesięciu do kilkuset złotych za sztukę).
Czy da się temu jakoś zaradzić?
Producenci wiedzą, że moment budowy bądź remontu domu jest kluczową i często niepowtarzalną okazją do zainstalowania ich systemów. Wiedzą też, że jednorazowo koszt wymarzonych przycisków, paneli sterowania i czujników może odstraszyć klienta w tym momencie. By przekonać nabywców, stworzyli możliwość rozbudowy systemu w czasie. W przypadku EIB proponuje się instalacje „spartańskie”, a więc okablowanie magistralne wraz z minimalnymi funkcjami, które z biegiem lat można wzbogacać.
Z kolei urządzenia IDRA działają dodatkowo w tak zwanym systemie hot-swap, a więc podmiany „na gorąco”. Polega on na zwiększaniu funkcjonalności przez zamianę urządzeń na coraz bardziej wydajne lub spełniające kilka funkcji.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Jak zrobić .Czapka kominowa.

Polskie chałupy. O tradycji architektonicznej wsi