Jak dostarczyć prąd i wode na budowe?


Przyłącze elektroenergetyczne, podobnie zresztą jak wodociągowe czy kanalizacyjne, często buduje się dopiero wtedy, gdy dom jest niemal gotowy. Trzeba wówczas znaleźć inny sposób na dostarczenie wody i prądu na plac budowy.
 

Nie da się prowadzić budowy bez prądu. Co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości. Źródłem energii elektrycznej może być na przykład własny agregat prądotwórczy lub tymczasowe przyłącze, tak zwane przyłącze na potrzeby placu budowy. Najbardziej racjonalne, zarówno ze względów formalnych, jak i finansowych, jest jednak wybudowanie od razu przyłącza docelowego.

Pożyczka od sąsiada

Jeśli bardzo nam się śpieszy i mamy obok życzliwego sąsiada, możemy zdecydować się na rozwiązanie nieformalne – spróbować się z nim dogadać i od jego posesji poprowadzić prowizoryczną instalację do naszej budowy. Cała pobierana energia, także ta dla placu budowy, jest w takiej sytuacji mierzona i rozliczana z dostawcą, czyli zakładem energetycznym. Zasady rozliczeń z sąsiadem powinny być natomiast precyzyjnie określone, najlepiej na piśmie. Można zainstalować podlicznik i na podstawie jego wskazań rozliczać się z sąsiadem. Nie warto ryzykować rozliczeń na oko. Kłótnia na tym tle nie jest dobrym rozwiązaniem. Nawet bardzo przyjazne, sąsiedzkie relacje mogą się w ten sposób szybko popsuć. Tak szybko, że trzeba będzie szukać innego źródła zasilania, jeszcze nim skończy się budowa.
Zanim zdecydujemy się na doprowadzenie energii elektrycznej z sąsiedniej posesji, powinniśmy sprawdzić, czy są spełnione konieczne warunki techniczne, to znaczy czy:


- sąsiad ma odpowiednio duży przydział mocy (należy wziąć pod uwagę to, że w umowie na dostawę energii elektrycznej jest określony limit pobieranej mocy; jest ona dodatkowo ograniczona wielkością zabezpieczenia umieszczonego przed licznikiem, a więc niedostępnego dla odbiorcy);
- potrzeby placu budowy są niewielkie i nie przekraczają rezerwy mocy, jaką dysponuje sąsiad;
- odległość od punktu, do którego ma być podłączony plac budowy, nie przekracza kilkudziesięciu metrów; jest to ważne ze względu na spadek napięcia w linii zasilającej;
- prace przy doprowadzaniu linii zasilającej z sąsiedniej posesji nie spowodują zakłóceń w pracy sieci zasilającej zarówno działkę sąsiada, jak i innych odbiorców w okolicy.

Uwaga! Pożyczając energię elektryczną od sąsiada, naraża się go na ewentualne konsekwencje prawne. Jest on bowiem związany z zakładem energetycznym umową, w której określono, na jakie cele jest przeznaczona energia elektryczna. Zwykle nie ma mowy o tym, że oprócz zaspokajania potrzeb bytowych mieszkańców posesji prąd będzie służył także do zasilania placu budowy.

Własny agregat

W razie braku sąsiada i możliwości budowy stałego przyłącza można prowadzić budowę, korzystając z agregatu kupionego lub wypożyczonego.

Jeżeli energię na placu budowy chcemy mieć niezwłocznie, dobrym rozwiązaniem może być kupno lub wynajęcie agregatu prądotwórczego. Składają się one z silnika i prądnicy, która przetwarza energię mechaniczną na elektryczną. Zasila się je przeważnie olejem napędowym lub benzyną. Agregaty niewielkiej mocy zużywają od 1 do 4 l paliwa na godzinę. W zależności od wielkości zużycia mają zbiornik o pojemności od 1 do około 20 l paliwa.
Moc agregatu jest zazwyczaj określana w kilovoltoamperach (kVA), co w przypadku urządzeń wytwarzających prąd jednofazowy jest równe mocy wyrażonej w kilowatach (kW). Aby określić w kilowatach moc agregatu wytwarzającego prąd trójfazowy, trzeba wartość podaną przez producenta (w kVA) pomnożyć przez współczynnik zmniejszający 0,8.
Nowy agregat jest dość drogi, ale można kupić egzemplarz kilkuletni, zwykle za połowę ceny, lub wynająć urządzenie od firmy prowadzącej tego rodzaju usługi.
W każdym przypadku użytkowanie agregatu wiąże się z koniecznością zakupu i magazynowania paliwa. Ze względu na ceny paliw bardziej opłacalne jest korzystanie z agregatu napędzanego silnikiem wysokoprężnym (na olej opałowy). Do oceny kosztów można się posłużyć wskaźnikiem określającym ilość paliwa potrzebnego do wytworzenia 1 kWh energii elektrycznej. Przy cenie 3,50 zł za litr oleju napędowego wskaźnik ten kształtuje się na poziomie 0,90 zł/1 kWh. Energia elektryczna tak wytwarzana jest więc trzykrotnie droższa od tej z sieci.

Najlepsze – własne przyłącze

Bez wątpienia najbardziej komfortowym rozwiązaniem jest czerpanie prądu z sieci elektroenergetycznej poprzez własne złącze, najlepiej docelowe albo przynajmniej tymczasowe. Złącze (skrzynkę elektryczną) można prowizorycznie zainstalować w dogodnym miejscu na placu budowy, tak by nie przeszkadzała w pracach. Jeśli dokładnie wiadomo, w którym miejscu powstanie ogrodzenie, najlepiej umieścić ją od razu tak, by potem nie trzeba było jej przenosić, na przykład stawiając fragment ogrodzenia.
Chcąc wybudować przyłącze, należy wystąpić do rejonowego zakładu energetycznego właściwego dla terenu, na którym znajduje się posesja, z wnioskiem o określenie warunków przyłączenia do sieci.
Polska jest podzielona na obszary obsługiwane przez odrębne przedsiębiorstwa, noszące obecnie różne oficjalne nazwy, ale potocznie zwane zakładami energetycznymi. Mimo istnienia wielu przepisów ramowych każde z tych przedsiębiorstw (a nawet działające w ich ramach zakłady rejonowe) prowadzi własną politykę i stawia swoim odbiorcom różne wymagania.
Zgodnie z ustawą Prawo energetyczne zakład ma obowiązek dostawy energii elektrycznej, czyli zawarcia umowy przyłączeniowej, jeżeli istnieją techniczne i ekonomiczne warunki dostarczania energii, a potencjalny odbiorca spełnia warunki przyłączenia do sieci i odbioru energii.
Ustawa zawiera przy tym zastrzeżenie, że jeżeli przyłączenie nie jest ekonomicznie uzasadnione, zakład ma prawo odmówić przyłączenia lub rozliczyć się z wnioskodawcą na podstawie rzeczywiście poniesionych kosztów.
W praktyce w takiej sytuacji wnioskodawca musi sfinansować budowę urządzeń sieciowych niezbędnych do wykonania przyłącza. Może to być na przykład budowa lub rozbudowa stacji transformatorowej, budowa linii napowietrznej lub kablowej.

Według taryfy lub umowy

Jeśli wiadomo, jak będzie przebiegało ogrodzenie, najlepiej od razu zainstalować docelowe złącze elektryczne w jego linii, budując na przykład fragment ogrodzenia.

W normalnych warunkach za przyłączenie nowego odbiorcy zakład pobiera opłatę określoną w taryfie. Jej wysokość zależy od wielkości mocy przyłączeniowej (w kilowatach) określonej w umowie. Wysokość opłaty określa się, mnożąc liczbę kilowatów przez stawkę taryfową (patrz tabela poniżej).
Jeżeli długość przyłącza przekracza 200 m, za każdy metr powyżej tej granicy dolicza się 35,19 zł.
Stawki obejmują wszystkie prace związane z budową przyłącza: projektowe, geodezyjne, uzgodnienie dokumentacji, zgłoszenie w starostwie (zgodnie z przepisami na budowę przyłącza nie trzeba mieć pozwolenia), zakup potrzebnych materiałów, wykonanie robót i nadzór nad nimi, przeprowadzenie prób i pomiarów oraz opłaty za zajęcie terenu. 
Jeżeli przyłącze ma charakter tymczasowy i ma służyć tylko przez określony czas (nie dłuższy niż rok), opłatę za jego wykonanie zakład energetyczny określa w umowie o przyłączenie. Taryfy nie określają wysokości tej opłaty.
Niektóre zakłady energetyczne przewidują w swoich taryfikatorach rozwiązanie bardziej opłacalne. Jeżeli odbiorca zdecyduje się na budowę docelowego przyłącza i wykorzysta je do zasilania placu budowy, zakład pobierze tylko jedną opłatę, liczoną tak jak za przyłącze docelowe. Warunkiem jest określenie od razu mocy docelowej.
Jeżeli przyszły odbiorca zdecyduje się  załatwić opracowanie i uzgodnienie dokumentacji potrzebnej do wykonania przyłącza (zgodnej z warunkami wydanymi przez zakład energetyczny) we własnym zakresie, w niektórych zakładach otrzyma 10% zniżki.

Na własną rękę
Na czas trwania budowy można zrobić tymczasowe przyłącze w przenośnej metalowej skrzynce.
W pewnych sytuacjach realizacja przez zakład energetyczny wniosku o przyłączenie może trwać nawet dwa lata. Jeżeli niecierpliwy inwestor chciałby wziąć sprawę we własne ręce, musi się liczyć z koniecznoś­cią przeprowadzenia stosownej procedury.
Zgodnie z ustawą Prawo budowlane na budowę przyłącza dowolnego typu nie jest wymagane pozwolenie. Do ostatniej nowelizacji przepisów budowa przyłącza wymagała jedynie zgłoszenia w starostwie. Od 26 września 2005 r. inwestor ma prawo wyboru jednej z dwóch możliwości budowy przyłącza:
- na podstawie zgłoszenia w starostwie,
- bez takiego zgłoszenia.
W zgłoszeniu dokonanym z co najmniej 30-dniowym wyprzedzeniem należy określić rodzaj, zakres i sposób wykonywania robót, a także termin ich rozpoczęcia. Prace można rozpocząć, jeżeli w ciągu 30 dni, licząc od dnia doręczenia, organ nadzoru starostwa nie wyrazi sprzeciwu w formie pisemnej decyzji. Jeżeli prace nie zostaną rozpoczęte w ciągu dwóch lat od daty określonej w zgłoszeniu, procedurę trzeba zacząć od początku. Do zgłoszenia dołącza się:
- oświadczenie o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane;
- szkice lub rysunki oraz pozwolenia, uzgodnienia i opinie, w tym uzgodnienia z dostawcą energii elektrycznej;
- projekt zagospodarowania działki lub terenu wraz opisem technicznym (dokumentacja musi być sporządzona przez osobę mającą odpowiednie uprawnienia budowlane i aktualne zaświadczenie potwierdzające przynależność do Izby Inżynierów Budownictwa lub Izby Architektów).
Jeżeli inwestor nie zgłosił budowy przyłącza, ale chciałby rozpocząć jego budowę, musi:
- zlecić projektantowi z uprawnieniami opracowanie planu sytuacyjnego przyłącza. Plan taki musi być sporządzony na kopii aktualnej mapy zasadniczej lub mapy jednostkowej przyjętej do państwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego oraz być zgodny z przepisami Prawa geodezyjnego i kartograficznego;
- stosować przepisy zawarte w Prawie energetycznym.
To znaczy, że inwestor nie może uniknąć kontaktów z administracją achitektoniczno-budowlaną.
Konieczny odbiór
Po wybudowaniu przyłącza musi nastąpić jego odbiór, potwierdzony na piśmie. Sporządzony przy tej okazji dokument trzeba dołączyć do wniosku inwestora o pozwolenie na użytkowanie obiektu lub zawiadomienia o zakończeniu budowy.
Każde przyłącze jest elementem sieci wchodzących w skład zagospodarowania terenu. Aby nie powstał chaos, projektowanie i wykonawstwo sieci zewnętrznych muszą być koordynowane. Zwykle taką koordynacją zajmują się Zespoły Uzgadniania Dokumentacji (ZUD). Według aktualnych przepisów staroście przysługuje prawo likwidacji powiatowego ZUD-u i powierzenie jego zadań powiatowemu geodecie.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty