Jak przygotować ogród do zimy


Ubiegła zima pokazała, że klimat bywa u nas surowy. Od mrozu ucierpiało sporo roślin i gdyby nie gruba warstwa śniegu, która chroniła ziemię, szkody z pewnością byłyby znacznie większe. Strat można uniknąć, zawczasu przygotowując ogród do zimy.

Zanim nadejdzie mróz, musimy zadbać o to, aby rośliny były w jak najlepszej kondycji. Zdrowe, właściwie nawożone i pielęgnowane w sezonie wzrostu lepiej przetrwają okres zimy. Błędem jest przycinanie jesienią drzew i krzewów – poddane temu zabiegowi gorzej zimują.

Ostatnie przygotowania
Rośliny zimozielone. Szczególnie narażone na uszkodzenia są rośliny liściaste: berberys Juliany, bukszpany, kalmie, kiścienie, laurowiśnie, mahonie, ogniki i różaneczniki, a z roślin iglastych przede wszystkim cisy, cyprysiki i żywotniki. Rośliny te zimą nie przerywają transpiracji, czyli wyparowują wodę, podczas gdy ich korzenie nie mogą jej pobrać z zamarzniętej gleby. To deficyt wody, a nie mróz, jest często przyczyną zamierania roślin. Żeby dobrze znieść okresowy niedostatek wody, powinny zgromadzić w tkankach jak największy jej zapas. Podlewajmy zatem ogród jesienią (chyba że przyroda nas wyręczy i pogoda będzie deszczowa), tak aby gleba była dobrze i głęboko nawilżona.
Trawnik. Trzeba usunąć zalegające na nim liście, bo pod nimi darń będzie żółknąć, zamierać i gnić. Jeśli koniec października jest pogodny i ciepły, trawnik możemy jeszcze raz skosić. Warto to zrobić, bo długie źdźbła pozostawione na zimę ułatwiają rozwój choroby – pleśni śniegowej. Trawy lepiej zniosą niską temperaturę, a wiosną łatwiej rozpoczną wegetację, jeżeli zasilimy je specjalnym nawozem wieloskładnikowym do jesiennego stosowania (o podwyższonej zawartości fosforu i potasu, a bardzo małej azotu).
Byliny. Ich pędy często przycina się jesienią tuż nad ziemią, a pozostałe fragmenty okrywa korą, trocinami lub liśćmi. Jednak warto pozostawić przynajmniej część pędów do wiosny. Przezimują na nich pożyteczne owady, a w zimowe dni ptaki posilą się nasionami. Dodatkowo suche łodygi staną się rodzajem rusztowania, które podtrzyma warstwy usypanej osłony. Dla rozwoju nowych pędów wystarczy wiosną, gdy się ociepli, wyciąć stare.

Co okryć

Wiele roślin uprawianych w naszych ogrodach pochodzi z miejsc, w których panuje cieplejszy klimat. Te przetrwają zimę jedynie wtedy, gdy zapewnimy im odpowiednią osłonę. Sposób okrywania zależy od wymagań rośliny, jednak należy zrobić to dopiero wtedy, gdy temperatura w nocy spadnie poniżej -5°C. Jeżeli jest zbyt ciepło, okrycie może pobudzić wzrost roślin lub przyczynić się do ich gnicia. Poza tym stwarza ono doskonałe kryjówki dla aktywnych jeszcze gryzoni.
Do zabezpieczania roślin nadają się: słoma, kora, trociny, suche liście, świerkowe gałęzie (stroisz), włóknina czy tektura. Lepiej natomiast nie stosować torfu, bo silnie chłonie wodę i zatrzymuje ją na powierzchni gleby.
Byliny. Okrywamy mniej więcej 10-centymetrową warstwą kory, trocin, suchymi liśćmi albo stroiszem. Gdy mrozy są silne (poniżej -10°C) i długo trzymają, a zwłaszcza gdy zima jest bezśnieżna, trzeba dołożyć dodatkową warstwę, tak aby w sumie grubość osłony wynosiła 15-20 cm. W ten sposób należy zabezpieczyć rośliny wrażliwe na mróz, na przykład: pełniki, pierwiosnki ząbkowane, niektóre złocienie (chryzantemy) jesienne, zawilce japońskie, część roślin cebulowych i bulwiastych: hiacynty, ifejony, inkarwille, kosaćce żyłkowe, krokosmie, lilie, pustynniki i trytomy oraz wszystkie byliny, które zostały posadzone jesienią i nie zdążyły się zakorzenić w nowym miejscu. Wrażliwym na mróz trawom ozdobnym – miskantom i trawom pampasowym – należy związać suche liście i kwiatostany, a następnie okryć je słomą, stroiszem, liśćmi albo włókniną. Zimozielone krzewinki – lawendę, santolinę, tymianek, ubiorek wiecznie zielony – najlepiej okryć stroiszem.


Zimozielone drzewa i krzewy. Kalmie, kiścienie, różaneczniki, mahonie, ogniki, pierisy oraz wrzosy i wrzośce mają płytki system korzeniowy. Aby zabezpieczyć go przed przemarznięciem, glebę wokół roślin należy okryć korą, liśćmi lub trocinami. Części nadziemne warto – zwłaszcza na czas silniejszych i długotrwałych mrozów, a także wtedy, gdy dni są słoneczne, a noce mroźne – przykryć stroiszem albo siatką cieniującą (do kupienia w sklepach ogrodniczych). Dobrym sposobem jest też osłonięcie tych roślin parawanami z włókniny rozpiętej na wbitych w ziemię palikach bambusowych. Podobnie można chronić cyprysiki i wrażliwe na mróz odmiany żywotników. Szczególnie starannie należy okryć zimozielone drzewa i krzewy formowane (bukszpany, cyprysiki, ostrokrzewy, choiny, sosny, świerki i żywotniki). Regularnie przycinane są mniej odporne na drastyczne zmiany temperatury i suszę.
Drzewa i krzewy zrzucające liście. Hortensje ogrodowe, ketmie syryjskie, klony palmowe zwłaszcza niektóre odmiany i rośliny młode) i szczodrzeńce oraz młode katalpy, magnolie i tulipanowce można osłonić chochołami albo tekturą falistą, a ich podstawy obsypać liśćmi, korą, trocinami lub ziemią. Budleje Dawida i hortensje bukietowe wystarczy obsypać tylko u nasady. Rośliny te przycina się każdej wiosny nisko przy ziemi, więc nawet jeśli ich pędy przemarzną, nie będzie to miało większego znaczenia.
Róże. Obsypuje się ich podstawy 20-30-centymetrowym kopczykiem ziemi. Oprócz tego warto osłaniać ich pędy: róże pnące najlepiej (nie zdejmując pędów z podpór) okryć matami słomianymi lub włókniną. Róże pienne (drzewkowe) można otulić matą słomianą lub tekturą falistą. Jednak w ostrym klimacie lepiej przechylić pień róży tak, aby jej korona leżała na ziemi, przymocować ją rozwidloną gałązką lub dwoma związanymi palikami do podłoża i obsypać ziemią.
Pnącza. Młode akebie, glicynie i miliny oraz powojniki, które kwitną na pędach starszych niż jednoroczne, warto okryć matami słomianymi umocowanymi do podpór podtrzymujących pnącza lub gałązkami stroiszu. Wokół nasady roślin trzeba usypać kopczyki ziemi.

Jak zapobiec pękaniu pnia...

Zimą, gdy dni są słoneczne, a nocą przychodzi mróz, drzewom o ciemnej i gładkiej korze mogą pękać pnie i grube konary. Dzieje się tak, ponieważ pnie drzew nagrzewają się od południowej i południowo-zachodniej strony, a po zachodzie słońca gwałtownie się oziębiają. Powstają rany, do których wnikają wirusy, bakterie i zarodniki grzybów wywołujące choroby drewna.
Najbardziej wrażliwe na uszkodzenia kory są drzewa owocowe, a także niektóre ozdobne, na przykład młode buki, graby, kasztanowce, magnolie oraz śliwy i wiśnie ozdobne.
Dobrym, tradycyjnym sposobem ochrony drzew owocowych przed pękaniem jest bielenie ich pni i grubych konarów roztworem wapna ogrodniczego (do kupienia w sklepach ogrodniczych). Pnie młodych drzew ozdobnych można owinąć tekturą, włókniną lub tkaniną jutową.
Jeśli powstało pęknięcie mrozowe, warto je posmarować preparatem przyspieszającym gojenie, aby nie dopuścić do infekcji. Wiosną, gdy się ociepli, szczelina powinna zarosnąć tkanką gojącą. Jeżeli kora wokół pęknięcia odstaje od pnia, po oczyszczeniu do zdrowej tkanki można ją przybić do znajdującej się pod nią warstwy małymi nierdzewnymi gwoździami.

...a jak deformacji korony
Leżący na gałęziach ciężki śnieg może deformować lub rozłamywać korony drzew i krzewów. Grozi to zwłaszcza roślinom iglastym o pokroju kolumnowym. Warto więc, zanim zacznie padać, owiązać ich korony taśmą jutową lub sznurkiem albo przynajmniej systematycznie otrząsać gromadzący się na nich śnieg.
Jeżeli nie zrobimy tego w porę i gałęzie wygną się ku ziemi, trzeba usunąć śnieg i ciasno związać roślinę. Jest szansa, że odzyska ładny pokrój. Wyłamane gałęzie należy odciąć, by nie rozrywały drzewa, a przy sprzyjającej pogodzie (gdy jest sucho, ale nie mroźno) wyrównać postrzępioną korę lub dociąć pozostałe po nich kikuty. Ranę trzeba posmarować preparatem przyspieszającym gojenie (Funaben, Lack Balsam, Eco Balsam).

Rośliny w pojemnikach


Ich korzenie znajdują się w niewielkiej bryle ziemi i chronione są jedynie cienkimi ścianami pojemnika. Mróz jest więc dla nich znacznie groźniejszy niż dla rosnących w ziemi i sięgających korzeniami głęboko w podłoże.
Aby rośliny pojemnikowe miały szansę przezimować, trzeba ich donice czy skrzynie owinąć matami słomianymi, tkaniną jutową, tekturą falistą lub folią bąbelkową. Ważne, aby nie stały bezpośrednio na podłożu. Można umieścić je na podstawce z kółeczkami czy deskach wspartych na klockach, tak by zapewnić swobodny przepływ powietrza.
Dobrze, jeżeli pojemniki z roślinami można ustawić w zacisznym miejscu, bo zimny wiatr może siać spustoszenie.
Niewielkie donice warto (pojedynczo lub po kilka) umieścić w skrzyni drewnianej, styropianowej lub w pudle tekturowym, a wolne przestrzenie wypełnić wiórami, zgniecionymi gazetami lub suchymi liśćmi.
Na rynku pojawiły się też specjalne osłony termoizolacyjne na pojemniki, w których rosną rośliny (są to maty z mrozoodpornej pianki lub dwuwarstwowe folie aluminiowe przedzielone folią bąbelkową). Chroniona w ten sposób bryła korzeniowa może bezpiecznie przetrwać nawet długotrwałe silne mrozy. Części nadziemne roślin należy okryć matami słomianymi, stroiszem, włókniną lub tkaniną jutową. Możemy też użyć folii bąbelkowej. Pamiętajmy jednak, że nie przepuszcza ona powietrza, nie należy więc owijać nią szczelnie całych roślin, ponieważ w cieplejsze dni grozi im zaparzenie, a w chłodniejsze skroplona para wodna może zamar­zać na pędach. Najlepiej pozostawić u góry takiej osłony otwór wentylacyjny.
Jeżeli chcemy mieć pewność, że nasze rośliny dobrze przezimują, powinniśmy też dbać o nawilgocenie bryły korzeniowej. Rośliny pojemnikowe nie mają szansy korzystać z wody znajdującej się w głębszych warstwach podłoża i mogą – zwłaszcza gdy dni są ciepłe i podłoże paruje – cierpieć z powodu suszy. Należy zatem sprawdzać stan gleby w pojemnikach i jeśli trzeba – podlać podłoże.

Zgarnięte z trawnika liście dobrze zabezpieczają korzenie i karpy roślin.

Zimozielone rośliny (tu różanecznik) często wiosną cierpią z nadmiaru słońca, które niepotrzebnie pobudza je do życia. Wystarczy je okryć specjalną siatką cieniującą.

Koronę drzewka ochrania (i zdobi!) słomiany chochoł, ziemię wokół rośliny zabezpieczono suchymi liśćmi.

Fantazyjna słomiana mata osłaniająca pojemnik z rośliną tworzy nietuzinkową ozdobę ogrodu.

Narażone na rozłamanie przez śnieg iglaki o kolumnowym pokroju warto związać taśmą.


DOBRE I ZŁE LIŚCIE
W suchych liściach mogą się znajdować wirusy, bakterie i zarodniki grzybów, co spowoduje rozprzestrzenianie się chorób. Dlatego do okrywania roślin należy stosować liście bez plam, przebarwień i innych uszkodzeń świadczących o tym, że mogą być porażone przez szkodliwe mikroorganizmy. Lepiej w ogóle nie wykorzystywać liści drzew owocowych, lecz przeznaczyć je na kompost.
Zdrowymi liśćmi można osłaniać rabaty bylinowe i ziemię wokół krzewów. Nie nadają się natomiast do okrywania koron roślin zimozielonych, ponieważ łatwo tworzą nieprzepuszczalną dla powietrza warstwę, co sprzyja gniciu zielonych części roślin.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.