Jak uchronić rośliny przed mrozem?


Tej zimy mróz poczynił w moim ogrodzie spore spustoszenie. Najbardziej ucierpiały brzoskwinie i winorośle, ale uszkodzone zostały też inne rośliny. Jak ratować przemrożone rośliny? Czy można je jakoś uchronić przed skutkami tak surowej zimy, jaka była w tym roku?

Mroźne zimy, które pojawiają się w naszym kraju co siedem-dziesięć lat, traktujemy jak kataklizm, a tymczasem są one normą. Niosą nie tylko straty, lecz także korzyści. Część roślin nieprzystosowana do klimatu przemarza, ale inne trwale uodparniają się na niską temperaturę. Duży mróz niszczy w znacznym stopniu wiele szkodników (na przykład mszyce, roztocza, czerwce) i chorób (między innymi mączniaki), poprawia więc zdrowotność roślin.
Dla roślin groźne są zwłaszcza zimy bezśnieżne. Śnieg zabezpiecza korzenie przed przemarzaniem, sprawia też, że konary i pędy mają mniejsze uszkodzenia. Dzieje się tak, ponieważ mróz nie tylko niszczy tkanki, lecz także powoduje ich wysychanie, śnieg zaś, parując, zwiększa wilgotność powietrza, osadza szadź i chroni w ten sposób nadziemne części roślin.

Dlaczego rośliny przemarzają?

Nie są dostosowane do klimatu. Łagodne zimy i bogata oferta sklepów ogrodniczych często skłaniają nas do kupna roślin nie zawsze w pełni przystosowanych do warunków, w których przyjdzie im rosnąć. Należy pamiętać, że między odmianami roślin, nawet w obrębie tego samego gatunku, są duże różnice w odporności na mróz. Na przykład odmiany winorośli uprawianych na południu Europy wytrzymują spadek temperatury do –10 lub –15°C, a polecane do uprawy w naszym klimacie wytrzymują temperaturę od –20 do –32°C. Podobnie duże różnice w wytrzymałości na mróz są między odmianami sadzonych często w ogrodach różaneczników, ale też innych roślin. Nawet w obrębie naszego kraju różnice klimatyczne są na tyle duże, że rośliny, które dobrze rosną na terenie południowo-zachodniej Polski, przemarzają w okolicach Suwałk.
Były źle nawożone. Przemarzaniu sprzyja zarówno brak, jak i nadmiar substancji odżywczych, co zwykle wiąże się z niewłaściwym nawożeniem. Jesienią, przed zapadnięciem w stan spoczynku rośliny muszą nagromadzić dużo substancji zapasowych: węglowodanów, białek i związków mineralnych, które gwarantują dobre drewnienie tkanek, a tym samym większą mrozoodporność. Jednocześnie zbyt intensywne zasilanie, zwłaszcza azotem, nadmiernie stymuluje wzrost roślin. Bardzo niebezpieczne jest dostarczanie go roślinom w drugiej połowie lata, kiedy powinny się już szykować do zimowego spoczynku.
Były chore lub porażone przez szkodniki. Takie rośliny są mniej odporne na niesprzyjające warunki wzrostu. Bardzo istotne jest, żeby zdrowe były zwłaszcza liście, ponieważ powstają w nich asymilaty – substancje odżywiające roślinę i specjalne substancje zapasowe, które pozwalają dobrze przetrwać zimę.
Trzeba pamiętać, że w walce ze szkodnikami nieocenioną przysługę oddają ptaki, a także wiele pożytecznych owadów drapieżnych; dzięki nim możemy ograniczyć lub wyeliminować opryski.
Były nadmiernie obciążone owocami. Nieczęsto zdarza się, by właściciele ogrodów usuwali z drzewek owocowych nadmiar zawiązków. Niektóre gatunki roślin regulują to same, zrzucając część zawiązków owoców w czerwcu. Zalecam wszystkim, by zawsze przerzedzali zbyt gęsto rosnące zawiązki owoców, zwłaszcza z drzew młodych oraz z jabłoni, grusz, pigw, brzoskwiń, nektaryn, śliw oraz wielkoowocowych odmian winorośli. Pomimo mniejszej ilości owoców uzyskamy ten sam plon, jednak owoce bedą większe, smaczniejsze, bogatsze w cukry i bardziej aromatyczne. Jeżeli nie usuniemy nadmiaru zawiązków, drzewka mogą nie zdrewnieć i przemarzną nawet przy niewielkim mrozie (dotyczy to szczególnie brzoskwiń i winorośli).

Jak zapobiegać przemrożeniom?

Przede wszystkim rośliny należy właściwie pielęgnować: podlewać, nawozić, chronić przed szkodnikami i chorobami, przycinać, usuwając chore i zbyt gęsto rosnące gałęzie. Wrażliwe gatunki i odmiany trzeba przed nadejściem mrozu starannie okryć. Jeśli jesień jest sucha, rośliny trzeba koniecznie podlać. Jest to szczególnie zalecane w przypadku roślin zimozielonych.
W czasie długotrwałej suszy na wielu roślinach już pod koniec sierpnia pojawia się biały nalot groźnej choroby – mączniaka właściwego. Rośliny po pojawieniu się pierwszych objawów należy opryskać na przykład Siarkolem.
Od grudnia do połowy lutego większość roślin znajduje się w stadium spoczynku bezwzględnego. W tym okresie ich mrozoodporność jest największa. Występujące na przełomie stycznia i lutego dłuższe odwilże rozhartowują rośliny i nawet niewielki mróz, który nadejdzie później, może dokonać spustoszeń. Dlatego w uprawie winorośli zalecam staranne okrywanie wszystkich odmian deserowych, także tych najbardziej odpornych na mróz (nawet jeśli nie przemarzną pędy, mogą zostać zniszczone pąki).
Wszystkie drzewa i krzewy, zwłaszcza świeżo posadzone, należy ściółkować na przykład korą, by ochronić ich korzenie przed mrozem w bezśnieżne zimy.

Jak ratować uszkodzone?

W nadmarzniętych roślinach są zaburzone procesy życiowe. Choć korzenie są zdrowe, znaczna część liści nie rozwija się, ponieważ została uszkodzona część nadziemna rośliny. To sprawia, że gorzej zachodzi fotosynteza – pędy i korzenie są źle odżywione i obumierają. Dlatego tak ważne jest, żeby po surowej zimie zapewnić osłabionej roślinie jak najlepsze warunki wzrostu i regeneracji.
Wiosna. Należy usunąć najbardziej uszkodzone sczerniałe pędy. Zwykle są to pędy jednoroczne. Czasami jednak zdarza się, że zostały uszkodzone całe gałęzie do granicy śniegu. Trzeba je wyciąć do miejsca, gdzie tkanki są nieuszkodzone. Powstałe rany smaruje się Funabenem lub Dendromalem. Nie należy jednak przedwcześnie usuwać drzew, lecz poczekać, aż z podkładki wybiją pędy, i uformować nową koronę. Całe rośliny warto profilaktycznie opryskać przeciw chorobom, stosując Topsin. Następnie rośliny trzeba zasilić nawozem azotowym – saletrą amonową w ilości 30 g/m² (do kupienia w sklepach ogrodniczych). Rozsypuje się go wokół roślin i lekko miesza z glebą.
W tym czasie ważne jest, żeby chronić rozwijające się liście przed ewentualnymi przymrozkami. Zdrowe liście gwarantują dobre odżywienie roślin i ich szybszą regenerację, dlatego konieczna jest ich ochrona przed chorobami i szkodnikami.
Na początku maja należy zasilić rośliny nawozem, najlepiej kompostem albo – co jest trudne do zrealizowania, ale godne polecenia – przekompostowanym obornikiem. Rozkłada się je wokół roślin warstwą 2-3-centymetrową i przekopuje. Nawozy te są najlepsze, bo wprowadzają do gleby auksyny wzrostowe, które stymulują prawidłowy rozwój roślin. Nawożenie organiczne warto uzupełnić mineralnym, najlepiej w formie oprysku. Można zastosować na przykład roztwór Florovitu w ilości podanej na opakowaniu. Zawiera on wszystkie potrzebne roślinom składniki odżywcze, a ponieważ jest dostarczany bezpośrednio do rozwijających się liści – szybko poprawia kondycję rośliny.
Lato. W czerwcu przeprowadza się główne cięcie sanitarne. Wtedy dopiero dokładnie widać, które z wybijających pędów rosną dobrze, a które są słabe – te należy usunąć. Po przycięciu trzeba rośliny zasilić, na przykład saletrą potasową lub siarczanem potasu w ilości 20 g/m2. Nawóz ten nie tylko powoduje lepszy wzrost, lecz także poprawia drewnienie pędów, co jest niezwykle istotne dla dobrego przetrwania kolejnej zimy.
W okresach bezdeszczowych rośliny muszą być systematycznie podlewane, tak żeby nie dopuścić do przesuszenia ziemi. Glebę należy spulchniać i wyrywać chwasty. Trzeba też dbać o to, by rośliny były zdrowe i nieporażone przez szkodniki (w razie konieczności wykonać oprysk stosownym preparatem).
W tym roku szczególnie powinniśmy chronić liście, bo gwarantują one regenerację uszkodzonej rośliny.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty