Kostki przed garażem


Po podjeździe wjeżdżamy do garażu, ale często też na nim parkujemy. By wyglądał ładnie i nie osiadał pod ciężarem, zwróćmy uwagę, czy jest budowany zgodnie z zasadami.

Nawierzchnie wokół domu nazywane są często jego poziomą elewacją. Powinny być estetyczne, trwałe i odporne na obciążenia. To ostatnie zalecenie szczególnie dotyczy podjazdu prowadzącego od bramy wjazdowej do garażowej. Podjazd może być tylko krótkim, prostym odcinkiem, bywa jednak, że jest dość długi i ma nieregularny kształt. Na nawierzchnię podjazdu stosuje się najczęściej kostkę betonową lub granitową.

Kogo wysłać na bruk?

Wykonywaniem podjazdów zajmują się przeważnie wyspecjalizowane firmy brukarskie. Najkorzystniej jest zatrudnić ekipę związaną z producentem kostki. Zazwyczaj są one dobrze przeszkolone i mają duże doświadczenie w takich pracach. Dysponują również specjalistycznym sprzętem. Mają ubijarki wibracyjne, miniwalce, a niekiedy nawet małe dźwigi do układania kostki.
Jak zwykle najbezpieczniej jest umawiać się z firmami poleconymi przez znajomych lub sąsiadów, zwłaszcza gdy mamy możliwość naocznego przekonania się o jakości ich usług. Dobrych fachowców poznamy też po tym, że zanim ruszą z robotą, przyjadą sprawdzić, jak wygląda ukształtowanie terenu i jaki jest grunt w miejscu przyszłego podjazdu.

Z projektem albo ze szkicem

Podjazdu nie wolno robić „na żywioł”. Ekipa musi dysponować jakimś planem. Dobre firmy produkujące, sprzedające i układające kostkę są w stanie przygotować szczegółowy projekt wykonania nawierzchni, zwłaszcza gdy oprócz podjazdu brukowane będą również dziedzińce, alejki, schodki lub tarasy naziemne. Często jest on bardzo dopracowany pod względem artystycznym. Zaplanowane są wówczas wzory z kostki o różnych kolorach i kształtach. Projekt jest darmowy, ale firmy pobierają za niego kaucję, którą zwracają dopiero wtedy, gdy klient kupi u nich kostkę.
Dla samego podjazdu i ścieżki prowadzącej do drzwi wejściowych robienie tak rozbudowanego projektu jest nieopłacalne. Fachowcy sporządzają jedynie szkic określający kształt i wymiary podjazdu oraz usytuowanie i wymiary jego dodatkowych elementów, takich jak na przykład korytka odwadniające i krawężniki. Zanim ruszą prace, obejrzyjmy szkic i sprawdźmy, czy odpowiada on naszym potrzebom.

Wykop ze spadkiem

Wielowarstwowa konstrukcja podjazdu wymaga zrobienia wykopu, przeważnie o głębokości około 50 cm. Samo wybranie ziemi nie wystarczy. Ekipa musi usunąć stamtąd wszelkie korzenie, aby potem nie zaczęły wypuszczać pędów. Wzrastające rośliny doprowadziłyby do zniszczenia nawierzchni. Dopilnujmy również, by dno wykopu zostało ubite i wyrównane – walcem lub ubijarką wibracyjną (tak zwanym kangurem). Pamiętajmy, że dno wykopu musi być ukształtowane ze spadkiem 3-4%.

Pół metra pod kostką

Przygotowanie podbudowy pod nawierzchnię jest decydującym etapem na drodze do podjazdu. Jest to bowiem warstwa mająca przenosić wszelkie obciążenia działające na nawierzchnię. Pełni ona również funkcję filtracyjną, nie dopuszczając, by pod nawierzchnią gromadziła się i co najgorsze – zamarzała woda. Od tego, jak będzie wykonana, zależy trwałość i wygląd podjazdu. Różne ekipy brukarskie mają różne sposoby na przygotowanie podbudowy, nie zawsze skuteczne. Utarło się przekonanie, że najlepszym materiałem do jej robienia jest piasek wymieszany w stosunku 1:1 z cementem. Niestety, w wielu wypadkach taka podbudowa okazuje się zbyt mało nośna, czego widocznym efektem są później zapadnięte fragmenty nawierzchni.
Dopilnujmy więc, żeby wykonawca nie robił podbudowy ani z piasku i cementu, ani też z chudego betonu lub pospółki (piasek zmieszany ze żwirem). Najlepszy będzie do tego tłuczeń, żwir, grys, żużel wielkopiecowy lub kliniec, czyli kruszywa o frakcji 30-60 mm. Grubość podbudowy powinna wynosić 25-45 cm. Nie zaszkodzi, gdy po dokładnym wyrównaniu i ubiciu podbudowy wykonawcy zrobią na niej kilkucentymetrową warstwę z tego samego materiału co ona, ale o kruszywie mniejszej frakcji niż 30 mm.
Podbudowa z piasku i cementu lub pospółki jest dopuszczalna pod krawężniki i alejki, czyli tam, gdzie nie występują duże obciążenia użytkowe. Na gotowej podbudowie ekipa powinna zrobić podsypkę wyrównującą grubości 3-5 cm z płukanego piasku o frakcji 2 mm lub z grysu bądź żwirku o frakcji 1-4 mm. Nie będzie błędem zastosowanie tu pospółki, czyli mieszanki piasku i żwiru. Podsypka wymaga dokładnego wyrównania długą łatą. Przypilnujmy, żeby wykonawcom nie wpadło do głowy ubijanie jej kangurem. Pamiętajmy jednocześnie, że po ubiciu nawierzchni grubość podsypki zmniejszy się o mniej więcej 1 cm. Obniży się więc ostateczny poziom nawierzchni.

Z betonu lub kamienia

Podjazd oraz ścieżki wokół domu wykonuje się najczęściej z kostki betonowej, rzadziej z betonowych płyt ażurowych. Wielu amatorów ma również bruk z kostek granitowych. Jest on droższy i bardziej pracochłonny w układaniu niż kostka.
- Kostka betonowa – ma dosyć równe boki i często taki kształt, który ułatwia wzajemne dopasowanie. Jeśli to wykonawcy kupują kostkę, sprawdźmy koniecznie, jaką jej grubość wybrali do budowy podjazdu. Nie powinna być ona mniejsza niż 6-7 cm. Kostka o grubości poniżej 6 cm przeznaczona jest do wykańczania alejek, tarasów i schodów. Podobne zalecenie dotyczy kostek granitowych.
Podczas układania nawierzchni robotnik nie powinien poruszać się po podsypce. Kontrolujmy, czy między poszczególnymi kostkami są pozostawiane równe spoiny o szerokości 3-5 mm. Po ułożeniu kostka powinna zostać ubita, a spoiny muszą zostać wypełnione piaskiem (takim samym, z jakiego jest podsypka).
- Kostka granitowa – jej układanie podobne jest nieco do zabawy puzzlami. Każdą kostkę trzeba dobierać, by pasowała do sąsiedniej. Kupić można również tańszą kostkę o niejednakowych rozmiarach. Jej układanie jest jeszcze trudniejsze i bardziej pracochłonne. Nie powinniśmy się więc dziwić, że praca przy takim wykańczaniu nawierzchni trwa długo. Zasady wykonywania bruku granitowego są podobne do tych, które obowiązują przy układaniu kostki betonowej.

Uwaga! Przed ubijaniem kostki koniecznie trzeba usunąć z jej powierzchni wszelkie kamyki. Gdy trafią one pod płytę ubijarki, mogą uszkodzić kostkę.

Bez kałuż i lodu

Z dobrze zaprojektowanego i zbudowanego podjazdu woda spływa szybko i sprawnie. Zapewnia to 3-4-procentowe nachylenie, jakie powinno mu się nadać. Gdzie jednak ma trafić woda usunięta z nawierzchni? Najlepiej, aby została odprowadzona przez korytko odwadniające. Montuje się je w najniższym miejscu podjazdu, poprzecznie do jego długości. Woda z rynienki kieruje się do rury odprowadzającej i stamtąd albo do kanalizacji deszczowej, albo do studzienki chłonnej.
Zimą na podjeździe zalegać będą śnieg i warstwa lodu. Można je usuwać łopatą, ale jest to czynność pracochłonna. Sprzedawane są więc specjalne systemy podgrzewania nawierzchni. Pod jej warstwą układa się maty grzewcze. Są one podłączone do czujki wilgotności i temperatury. Ona uruchamia ogrzewanie, jeśli na podjeździe pojawi się śnieg lub oblodzenie. Można też kupić systemy uruchamiane ręcznie. Trzeba wtedy pamiętać, by na pół godziny przed wyjazdem z garażu nacisnąć włącznik.
Instalację grzewczą powinna dobrać firma, która ją sprzedaje lub produkuje. Najlepiej też, by ich ekipa zajęła się montażem kabli lub mat. Ważne, by robotnicy przed ułożeniem kostki zasypali maty dwu-trzycentymetrową warstwą piasku.

W trosce o czystą nawierzchnię

Kostka betonowa to materiał porowaty. Łatwo nasiąka wodą i łatwo ulega zabrudzeniu. Aby się przed tym zabezpieczyć, na zakończenie budowy podjazdu zlećmy robotnikom impregnację nawierzchni. Będzie to dodatkowy koszt, ale w przyszłości unikniemy mozolnego szorowania kostki, by pozbyć się z niej plam i zielonego nalotu.

Zanim sięgniemy po portfel

Odbiór podjazdu nie jest trudny, jednak trzeba sobie zdawać sprawę, że wielu błędów wykonawczych nie stwierdzimy na pierwszy rzut oka. Wyjdą one na jaw dopiero po kilku miesiącach użytkowania.
Koniecznie trzeba sprawdzić, czy podjazd jest równy oraz czy spadek, który został mu nadany, nie jest zbyt duży. Trzeba również sprawdzić, czy kształt i wymiary podjazdu zgadzają się z tym, co było przewidziane w projekcie lub szkicu. Warto również przyjrzeć się, z jaką starannością ułożono kostkę. Zaniepokoić powinny nas zbyt szerokie lub nierównomierne spoiny. Jeśli któraś z tych rzeczy nie zgadza się z wcześniejszymi ustaleniami między nami i ekipą, podjazd powinien zostać całkowicie lub częściowo zdemontowany i ułożony po raz drugi, tym razem bezbłędnie.

Z GÓRKI DO GARAŻU

Zjazd do garażu jest znacznie trudniejszy do wykonania niż podjazd. Buduje się go ściśle według projektu architektonicznego budynku. Jest tam między innymi dokładnie podany kąt nachylenia i długość zjazdu. Te dwie wartości decydują o komforcie korzystania z niego. Zbyt stromy jest niebezpieczny i niewygodny, a zbyt płaski może zająć nadmiernie dużo miejsca na posesji.
Nachylenie zjazdu nie powinno przekraczać 20%, a najlepiej, by miało 10-12%, przy długości około 4 m. Między zjazdem i garażem warto pozostawić dwu-trzymetrowy odcinek o jeszcze mniejszym spadku (5-7%). Pozwoli on na wygodne i bezpieczne wyhamowanie przed bramą. Umożliwi też spowolnienie spływu wody deszczowej do korytka odwadniającego, które jest istotnym elementem takiej konstrukcji. Korytko umieszcza się między nawierzchnią a podłogą garażu. Już podczas budowy domu powinno być wykonane podłączenie rury odprowadzającej z niego wodę. Pod korytkiem powinna się znaleźć rura drenarska, która będzie odbierała wodę ściekającą poprzez warstwę podbudowy

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.