Kotłownia gazowa za 5 czy 15 tysięcy?


Zapewne wiele osób zastanawia się, ile trzeba wydać, aby mieć w domu przyzwoitą kotłownię. Sprawdziliśmy, jakie wyposażenie można kupić za określoną kwotę, i postaramy się opisać różnice między poszczególnymi rozwiązaniami.

Do kotłowni musimy wstawić nie tylko kocioł. Inne ważne elementy to przede wszystkim urządzenia do podgrzewania wody użytkowej, pompy, zawory, armatura zabezpieczająca, a także stosunkowo drogi komin. Trzeba jeszcze zapłacić fachowcom za montaż tych wszystkich urządzeń. Poniżej opisujemy, ile to kosztuje.

Jaki kocioł?

Koszt kotłowni zależy przede wszystkim od ceny kotła, a o tym decydują nie tylko marka i moc, ale przede wszystkim rodzaj urządzenia. W przypadku kotłów gazowych wybór jest bardzo duży. Ze względu na sposób przygotowywania ciepłej wody użytkowej, który najbardziej wpływa na cenę urządzenia, można wybrać:
- kocioł jednofunkcyjny, który nie podgrzewa wody użytkowej;
- kocioł dwufunkcyjny z wbudowanym przepływowym podgrzewaczem wody;
- kocioł jednofunkcyjny z dołączonym pojemnościowym podgrzewaczem wody;
- kocioł jedno- lub dwufunkcyjny z wbudowanym zasobnikiem na ciepłą wodę.
Każdy z nich można kupić w wersji do ustawienia na podłodze – najczęściej z uznawanym za trwalszy i solidniejszy żeliwnym wymiennikiem ciepła – albo do powieszenia na ścianie – o zdecydowanie mniejszych gabarytach.
Oprócz kotłów, z których spaliny odprowadzane są w tradycyjny sposób – przez komin, można kupić wersję z zamkniętą komorą spalania, czyli tak zwany kocioł turbo. Spaliny są z niego odprowadzane za pomocą wentylatora przez specjalny przewód spalinowy, niekoniecznie podłączony do komina. Ważną zaletą tych kotłów jest całkowite odseparowanie procesu spalania od pomieszczenia. W kotłach turbo powietrze dopływa do komory spalania spoza budynku specjalnym przewodem. Dzięki temu nie dochodzi do wychładzania pomieszczenia, w którym znajduje się kocioł, oraz nie ma możliwości, aby spaliny z kotła przedostały się do niego.
Ważny wybór to sprawność kotła. Można kupić gazowy kocioł konwencjonalny, o sprawności około 92%, albo kondensacyjny – droższy, ale o sprawności około 107%, a więc zużywający o kilkanaście procent mniej paliwa. W tym drugim przypadku praktycznie zawsze będzie to kocioł turbo.
Wyposażenie. Właściwie wszystkie współczesne kotły gazowe mają wbudowaną kompletną armaturę zabezpieczającą, czyli zabezpieczenie przed nadmiernym wzrostem ciśnienia wody (naczynie przeponowe i zawór bezpieczeństwa), zabezpieczenie przed zanikiem ciągu kominowego i wypływem niespalonego gazu. Oprócz tego są wyposażone w niezbędne pompy, a ich palniki mają płynnie regulowaną moc. Zatem jedyne, co trzeba dokupić, to rury i zawory odcinające, które umożliwią konserwację urządzeń w kotłowni bez potrzeby opróżniania instalacji. Jeśli instalacja c.o. ma być niskotemperaturowa, to znaczy z wodnym ogrzewaniem podłogowym lub ściennym, potrzebny jest jeszcze zawór mieszający i odpowiedni regulator.
Obecnie można kupić kotły (oczywiście droższe modele), w których te elementy są standardowym wyposażeniem.

Nie ma kotłowni bez komina

Na cenę kotłowni znaczny wpływ ma także koszt wybudowania komina. Najpopularniejsze są kominy murowane z wewnętrznym wkładem stalowym lub kamionkowym. W domach jednorodzinnych rzadziej wykonuje się kominy dwuścienne ze stali kwasoodpornej. Mogą one stanowić ciekawy detal architektoniczny, ale pasują raczej do domów o nowoczesnej architekturze. Są natomiast dobrym rozwiązaniem, jeżeli chcemy wyposażyć w nowoczesną kotłownię dom już istniejący, który wcześniej był ogrzewany w inny sposób i nie ma w nim wymurowanego komina. Dwuścienny komin stalowy można wtedy bez kłopotu dostawić na zewnątrz domu.

Ile kosztują kotły?

Najpopularniejsze na naszym rynku są te nazywane tradycyjnymi, to znaczy konwencjonalne, z otwartą komorą spalania. Większość z nich produkowana jest także w wersji turbo, czyli z zamkniętą komorą spalania. Są one wtedy nieco droższe.
Opisując w dalszej części artykułu poszczególne typy kotłów, nie rozróżnialiśmy wersji z otwartą i zamkniętą komorą spalania, bowiem tę ostatnią można potraktować po prostu jako dodatkowe wyposażenie kotła, który poza tym pozostanie taki sam jak w wersji z otwartą komorą. Mimo to prezentując ceny, w każdym przypadku informujemy, jakie są minimalne ceny obydwu wersji.
Nieco inaczej wygląda sytuacja z kotłami kondensacyjnymi. Z reguły nie są to bogatsze wersje kotłów konwencjonalnych, tylko zupełnie inne modele różniące się wyglądem i wyposażeniem.
Tym niemniej funkcjonalność poszczególnych typów – to znaczy kotłów jednofunkcyjnych, dwufunkcyjnych, stojących, wiszących itd., – jest taka sama niezależnie od tego, czy jest to kocioł konwencjonalny, czy kondensacyjny.
Dlatego w opisie pomijamy ten podział, ograniczając się jedynie do podania minimalnych cen kotłów kondensacyjnych poszczególnych typów.

Ile za komin?

Ponieważ do wykonania komina zwykle zatrudnia się fachowców, którzy mogą dostarczyć niezbędne materiały, wystawiając na nie fakturę z VAT w wysokości 7%, wszystkie ceny elementów kominowych podajemy wyjątkowo bez VAT, a następnie obliczamy, ile wynosi cena z 7-procentowym oraz, na wszelki wypadek, z 22-procentowym VAT.

Ile kosztuje kompletna kotłownia

Oprócz cen kotła i komina trzeba uwzględnić koszt robocizny. Różnice w cenach usług są bardzo duże w zależności od regionu kraju. Możemy także wybrać między wykonawcą, który przyjedzie drogim samochodem, będzie miał nowoczesne narzędzia i wylegitymuje się świadectwami ukończenia różnych kursów i szkoleń, a majstrem „złotą rączką”, który podejmie się każdej pracy, byle zarobić na pół litra. Zakładając, że zdecydujemy się jednak na fachowców autoryzowanych przez producenta nabytego kotła, przyjmiemy ceny usług z cennika renomowanej warszawskiej firmy:
- montaż kotła jednofunkcyjnego wiszącego – 300 zł;
- montaż kotła jednofunkcyjnego stojącego – 700 zł;
- montaż kotła dwufunkcyjnego wiszącego – 400 zł;
- montaż kotła wiszącego z zasobnikiem – 800 zł;
- montaż kotła stojącego z zasobnikiem – 1200 zł;
- montaż kotła kondensacyjnego z zasobnikiem – 1000 zł;
- uruchomienie kotła, regulacja i analiza spalin – 450 zł.
Zatem ile w końcu trzeba zapłacić za kotłownię? Żeby to obliczyć, należy zsumować cenę kotła, komina i robocizny.
Najtańszy wariant to najprostszy wiszący kocioł jednofunkcyjny podłączony do istniejącego już w domu komina, który wystarczy uzbroić w stalowy wkład kominowy. Całkowity koszt to 2 tys. zł za kocioł plus 1,2 tys. zł za wkład kominowy plus 750 zł za montaż i uruchomienie kotła, czyli w sumie około 4 tys. zł. Trzeba przewidzieć jeszcze środki na rury, zawory oraz uwzględnić koszt usługi kominiarskiej, dlatego bezpiecznie będzie uznać, że na najtańszą kotłownię potrzeba 5 tys. zł.
Ile kosztuje wariant najdroższy? Podobnie jak w każdej innej dziedzinie górnej granicy praktycznie nie ma, bo jeśli ktoś będzie miał fantazję, może zamówić sobie kocioł na przykład w obudowie ze złota. Można jednak uznać za jeszcze rozsądną cenę obejmującą markowy kondensacyjny kocioł z wbudowanym zasobnikiem, z regulacją pogodową, przystosowany do współpracy z ogrzewaniem podłogowym (cena około 15 tys. zł), z którego spaliny będą odprowadzane stalowym przewodem powietrzno-spalinowym (cena około 1,5 tys. zł). Całkowity koszt takiej kotłowni wraz z montażem i uruchomieniem wyniesie mniej więcej 19 tys. zł. Wydając taką kwotę, możemy mieć pewność, że nasza kotłownia zapewni w domu komfort cieplny, że nie zabraknie nam ciepłej wody, że dzięki wysokiej sprawności kotła kondensacyjnego koszty ogrzewania będą stosunkowo niskie, a sprawnie działający serwis renomowanego producenta błyskawicznie wybawi nas z kłopotów w razie ewentualnej awarii. Jednocześnie, mieszcząc się w kwocie 20 tys. zł, nie musimy się martwić, że zbytnio zaszaleliśmy.


Kocioł jednofunkcyjny to najprostsze i najtańsze rozwiązanie. Służy tylko do ogrzewania pomieszczeń, nie podgrzewa wody użytkowej. Właściwie można go polecić tylko do domu, w którym są już zainstalowane podgrzewacze wody – elektryczne bądź gazowe – i nie ma potrzeby ich wymiany albo po prostu jest ona nieopłacalna ze względu na konieczność dewastacji łazienek i kuchni, do których trzeba by było doprowadzić rury z wodą z kotłowni.
Najprostsze jednofunkcyjne kotły wiszące o mocy około 20 kW, produkcji polskiej lub dalekowschodniej, są dostępne w sprzedaży za mniej więcej 2,2 tys. zł, a jeśli będziemy mieli szczęście i trafimy na promocję lub wyprzedaż w hurtowni, uda nam się kupić taki kocioł za niecałe 2 tys. zł. Porównywalne kotły marek zachodnich kosztują kilkaset złotych więcej. Urządzenia tej klasy nie różnią się zbytnio możliwościami – oferują tylko podstawowe funkcje, bez automatycznej regulacji. Widoczne są natomiast pewne różnice w jakości i precyzji wykonania, które oczywiście niekoniecznie muszą się przekładać na walory użytkowe i niezawodność. Niestety, oglądając urządzenia nawet renomowanych producentów, trudno oprzeć się wrażeniu, że dążenie do zaoferowania produktu w konkurencyjnej cenie odbywa się kosztem widocznej gołym okiem nie najlepszej jakości. Zapewne stąd też wynika tak duża różnica w cenie między najtańszymi kotłami jednofunkcyjnymi konwencjonalnymi a kondensacyjnymi, które muszą być zrobione z materiałów przyzwoitej jakości. Za wiszący kocioł jednofunkcyjny wyższej klasy wyposażony w elektroniczne układy sterujące i nadzorujące jego pracę trzeba już zapłacić 4-5 tys. zł.

Bardziej wymagającym klientom nadal oferowane są coraz mniej popularne wśród kotłów małej mocy jednofunkcyjne kotły stojące z żeliwnymi wymiennikami ciepła. Ich trwałość ocenia się na kilkadziesiąt lat. Ponieważ z założenia są przeznaczone dla klientów szukających urządzeń solidnych i trwałych, a niekoniecznie najtańszych, w tej kategorii widać zdecydowanie większą dbałość producentów o staranność wykonania i jakość użytych materiałów. Znajduje to oczywiście odbicie w cenie. Tego typu kotły produkcji polskiej lub włoskiej o mocy 20 kW kosztują około 4,5 tys. zł, urządzenia zachodnich marek w najprostszych wersjach (między innymi z palnikiem jedostopniowym – bez modulacji mocy) można kupić w podobnej cenie, ale żeliwny kocioł stojący renomowanej marki zachodniej wyposażony w zaawansowany regulator z możliwością programowania temperatury i funkcjami ułatwiającymi oszczędzanie ciepła to już wydatek rzędu 7-9 tys. zł. Zdecydowanie najdroższe są – rzadko spotykane – żeliwne kotły kondensacyjne. Ich ceny przekraczają 15 tys. zł i w związku z tym ich zakup trudno uznać za opłacalny.

Jeżeli decydujemy się na kotłownię z kotłem, który oprócz ogrzewania pomieszczeń ma podgrzewać wodę użytkową, czyli na rozwiązanie we współczenych domach najpopularniejsze, to płacąc niewiele więcej niż za kocioł jednofunkcyjny, możemy kupić wersję rozbudowaną o zamknięty w tej samej obudowie przepływowy podgrzewacz wody, czyli – krótko mówiąc – kocioł dwufunkcyjny. Jest to jednak rozwiązanie, które można polecić tylko ze względu na niski koszt. Nie można bowiem liczyć na komfortowe korzystanie z ciepłej wody dostarczanej przez podgrzewacz przepływowy. Jej temperatura bywa niestabilna, a w dużym domu, w którym łazienki i kuchnia są od siebie oddalone, trzeba czekać na ciepłą wodę nawet kilkadziesiąt sekund od momentu odkręcenia kranu. Natomiast w niewielkim domu – a tym bardziej mieszkaniu – zamieszkanym przez małą rodzinę (na przykład dwuosobową) rozwiązanie to zwykle okazuje się wystarczające. W takim wypadku ważną zaletą urządzenia są niewielkie rozmiary – kompletna kotłownia ma wielkość kuchennej szafki. Wiszący kocioł dwufunkcyjny jest droższy od jednofunkcyjnego odpowiednika zaledwie o 300-800 zł w zależności od producenta. Zatem najtańszy kocioł dwufunkcyjny kosztuje niecałe 3 tys. zł, a gdy uda się nam trafić na promocję, możemy zapłacić za niego tylko 2 tys. zł. Oczywiście jeśli nie wystarczy nam podstawowa wersja i chcemy, aby kocioł miał – przydatne skądinąd nie tylko ze względu na komfort, ale głównie na możliwość ograniczenia zużycia energii – „bajery”, czyli automatykę sterującą z rozbudowanymi możliwościami programowania, musimy się liczyć z wydatkiem większym co najmniej o tysiąc złotych.
Jeżeli do tego zależy nam, aby urządzenie było markowe, na jego zakup trzeba przeznaczyć około 5 tys. zł. Żeliwne kotły stojące z reguły nie są wyposażane w przepływowe podgrzewacze wody, to znaczy nie występują w wersji dwufunkcyjnej. Wynika to między innymi z tego, że kotły dwufunkcyjne są produkowane z myślą o klientach poszukujących urządzeń tanich i niewielkich rozmiarów, a żeliwny kocioł stojący nie odpowiadałby takim potrzebom.

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem zapewniającym przyzwoity komfort korzystania z ciepłej wody użytkowej jest kocioł z podgrzewaczem pojemnościowym – zasobnikiem wyposażonym w wężownicę. Do zwykłego kotła jednofunkcyjnego podłącza się wybranej wielkości podgrzewacz, instaluje się odpowiednią armaturę, pompę i taki zestaw pełni już dwie funkcje: ogrzewa pomieszczenia i podgrzewa wodę użytkową. Praktycznie każdy producent kotłów sprzedaje kompletne zestawy złożone z kotła z odpowiednimi pompami i armaturą oraz podgrzewacza. Cena zestawu jest oczywiście niższa od sumy cen poszczególnych elementów kupowanych osobno i może być konkurencyjna w stosunku do zestawu złożonego z markowego kotła i dokupionego do niego taniego podgrzewacza nieznanej firmy. Oprócz cen przy wyborze warto brać pod uwagę ewentualne problemy z serwisem, jeśli wyposażenie kotłowni będzie pochodzić od różnych producentów.
Najtańsze zestawy składają się z kotła wiszącego i cylindrycznego zasobnika stojącego o pojemności około 100 l przeznaczonego do ustawienia pod kotłem. Ceny zaczynają się od blisko 4 tys. zł za zestaw z kotłem o mocy około 20 kW.
Jeżeli nie możemy przeznaczyć na kotłownię zbyt wiele miejsca, zamiast stojącego możemy wybrać zasobnik wiszący, zwykle o pojemności 50-80 l. Na ogół jego obudowa jest bardzo podobna do obudowy kotła, z którym stanowi komplet. Całość nie zajmuje wiele więcej miejsca niż kocioł dwufunkcyjny. Ceny takich zestawów zaczynają się również od około 4 tys. zł.
Zestawy z jednofunkcyjnymi żeliwnymi kotłami stojącymi są przynajmniej o 2 tys. zł droższe.
Nawet dwukrotnie droższe są natomiast zestawy wyposażone w zaawansowaną automatykę sterującą, które zamiast najprostszego emaliowanego zasobnika cylindrycznego mają w komplecie zasobnik ze stali nierdzewnej umieszczony w eleganckiej obudowie dopasowanej wyglądem do obudowy kotła.

Ostatnio coraz częściej spotyka się kotły z wbudowanym zasobnikiem ciepłej wody. W zależności od sposobu podgrzewania wody kotły te nazywane są jednofunkcyjnymi, gdy woda jest w nich podgrzewana przez wężownicę umieszczoną wewnątrz zasobnika, lub dwufunkcyjnymi, kiedy zanim jeszcze dopłynie do zasobnika, jest podgrzewana w podgrzewaczu przepływowym. Ten drugi typ ma zapewnić wysoką wydajność ciepłej wody przy mniejszej pojemności zasobnika. Obydwa rodzaje kotłów z zewnątrz wyglądają podobnie i nie różnią się zbytnio cenami.
Urządzenia tego typu bardzo często są produkowane z wykorzystaniem podzespołów kotłów wiszących, które w tym wypadku umieszcza się we wspólnej obudowie z zasobnikiem. Jeśli zasobnik jest mały (o pojemności do 60 l), urządzenie jest przeznaczone do powieszenia na ścianie. Kotły zintegrowane z większymi zasobnikami są produkowane w obudowach, które ustawia się na podłodze.
Również żeliwne kotły stojące bywają sprzedawane w wersji z wbudowanym zasobnikiem.
Takie rozwiązanie jest bardzo wygodne dla użytkownika, bo kupuje on kompletne, gotowe do użycia urządzenie, którego podzespoły są do siebie dopasowane przez producenta gwarantującego, że całość będzie prawidłowo funkcjonować

Dla wielu istotne jest, że tego typu urządzenia prezentują się dużo lepiej niż kocioł i osobny zasobnik połączone plątaniną rur „ozdobionych” zaworami. Dlatego można je polecić szczególnie do domów, w których kocioł będzie stał w pomieszczeniu wykorzystywanym nie tylko jako kotłownia. Mimo obecności takiego urządzenia nie odnosi się wrażenia przebywania w pomieszczeniu technicznym.
Ceny kotłów z wbudowanym zasobnikiem o pojemności około 100 l (wystarczającej do domu zamieszkanego przez czteroosobową rodzinę) zaczynają się od mniej więcej 6 tys. zł.
Tyle trzeba zapłacić za kocioł produkcji polskiej o mocy około 20 kW z żeliwnym wymiennikiem. Tego typu kotły producentów zachodnich kosztują 7-10 tys. zł.
Logika nakazywałaby przypuszczać, że kotły z wymiennikiami stalowymi lub aluminiowo-krzemowymi będą kosztować mniej. W praktyce jednak okazuje się, że kotły stojące z wbudowanymi zasobnikami występują najczęściej w wersji kondensacyjnej i dlatego kosztują więcej niż ich konwencjonalne żeliwne odpowiedniki. Kondensacyjny kocioł gazowy z wbudowanym zasobnikiem kosztuje przynajmniej 11 tys. zł, ale ponieważ producenci właśnie ten rodzaj kotłów wybierają na swoje topowe modele, bardzo często wyposażają je w skomplikowane systemy regulacji umożliwiające bezpośrednie podłączenie kilku obiegów ogrzewania podłogowego oraz współpracę z kolektorami słonecznymi. Tak wyposażone kotły kosztują od 15 do ponad 20 tys. zł.

Do kotłów gazowych przeznaczone są specjalne keramzytobetonowe kominy systemowe z wkładem ceramicznym. Zamiast murować komin ze zwykłych cegieł, buduje się go ze specjalnie ukształtowanych pustaków keramzytobetonowych, wewnątrz których jest miejsce na pozostałe elementy – rurę z ceramiki szlachetnej oraz izolację z wełny mineralnej. Kominy takie są zdecydowanie bardziej szczelne i trwalsze od tych z cegły, przy tym ich wybudowanie jest o wiele mniej pracochłonne (jeden systemowy pustak zastępuje kilkanaście cegieł), a dzięki cienkim ściankom pustaków zajmują mniej miejsca.
Za metr systemu kominowego o średnicy rury wewnętrznej 160 mm wraz ze specjalną zaprawą do łączenia elementów trzeba zapłacić około 165 zł netto. Oprócz tego potrzebne są dodatkowe elementy:
- konsola stanowiąca podstawę – około 120 zł;
- wyczystka z drzwiczkami – około 200 zł;
- trójnik – około 80 zł;
- element kompensacyjny – około 120 zł;
- płyta dachowa z tak zwanym parasolem – około 130 zł.
W sumie za komin wysokości 8 m o średnicy wewnętrznej 160 mm trzeba zapłacić mniej więcej 2000 zł (bez VAT). Jeśli zamówimy usługę polegającą na montażu elementów systemu kominowego, zapłacimy kwotę o 7% wyższą, czyli 2140 zł. Kupując elementy systemu bez zlecania ich montażu, zapłacimy 22% VAT, czyli w sumie 2440 zł.

Jeżeli remontujemy dom, w którym jest już wymurowany komin, i chcemy tylko przystosować go do współpracy z nowoczesnym kotłem gazowym, wystarczy, że zamontujemy w nim wkład ze stali kwasoodpornej.
Ceny elementów:
- rura o średnicy 160 mm – około 75 zł/m;
- podstawa z odskraplaczem – około 100 zł;
- wyczystka z drzwiczkami – około 180 zł;
- trójnik – około 65 zł;
- element kompensacyjny – około 80 zł;
- płyta dachowa z tak zwanym parasolem – około 130 zł.
Zatem za wkład ze stali kwasoodpornej o średnicy 160 mm do komina o wysokości 8 m trzeba zapłacić mniej więcej 1100 zł netto. Jeśli będziemy płacić za montaż wkładu, VAT wyniesie 7%, czyli cena całkowita – 1177 zł. Jeżeli kupimy tylko elementy wkładu, zapłacimy 22% VAT, czyli w sumie 1342 zł.

Do montażu na zewnątrz domu najlepiej nadają się dwuścienne kominy ze stali kwasoodpornej. Jest to najprostsze rozwiązanie do istniejącego już domu, w którym chcemy zainstalować nowy kocioł, ale nie mamy do dyspozycji wolnego przewodu kominowego. Ceny elementów:
- rura o średnicy wewnętrznej 160 mm – około 200 zł/m;
- podstawa z odskraplaczem – około 200 zł;
- wyczystka z drzwiczkami – około 360 zł;
- trójnik – około 200 zł;
- element kompensacyjny – około 280 zł;
- płyta dachowa z tak zwanym parasolem – około 210 zł;
- wspornik – około 120 zł;
- obejma mocująca – około 50 zł.
W sumie wszystkie elementy stalowego komina zewnętrznego wysokości 8 m i średnicy wewnętrznej 160 mm kosztują około 3000 zł netto, czyli 3210 zł z 7-procentowym VAT i 3660 zł z 22-procentowym VAT.

Przewód powietrzno-spalinowy ze stali kwasoodpornej stosuje się zamiast komina do odprowadzania spalin z kotłów z zamkniętą komorą spalania, w tym także kondensacyjnych. Jednocześnie służy on do doprowadzenia powietrza do komory spalania, dlatego jest złożony z dwóch koncentrycznych rur. Jego wewnętrzna średnica może być mniejsza niż średnica tradycyjnego komina odprowadzającego spaliny z kotła o takiej samej mocy, bowiem spaliny są w tym wypadku tłoczone przez wentylator i nie ma ryzyka, że wąski przewód uniemożliwi ich swobodny przepływ.
Ceny elementów:
- rura o średnicy wewnętrznej 80 mm i zewnętrznej 125 mm – około 110 zł/m;
- kolano z podporą – około 140 zł;
- odskraplacz – około 90 zł;
- płyta dachowa z końcówką wylotową – około 200 zł;
- uszczelka silikonowa – około 10 zł.
Zakładając, że przewód będzie miał taką samą długość jak wcześniej opisywane kominy, czyli 8 m, jego elementy będą kosztować około 1400 zł netto, czyli 1498 zł z 7-procentowym VAT i 1708 zł z 22-procentowym VAT.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty