Naturalne pokrycia dachowe,drewniane wióry ,gonty, strzecha, łupek


Na polskie dachy powracają dawne, naturalne pokrycia – drewniane wióry i gonty, strzecha oraz łupek. Co niesie za sobą wybór każdego z tych pokryć? Zanim ulegniemy modzie na ekologię, sprawdźmy, czy warto się na nie decydować. 

Zarówno trzcina, wióry, gonty, jak i łupek to materiały, których lata świetności minęły. Dziś jednak w pogoni za oryginalnością odkrywa się je na nowo. Dekarze przypominają sobie technologie swoich dziadków, a architekci próbują pogodzić archaiczne pokrycia z nowoczesnymi budowlami.

Specjaliści od nietypowych pokryć

Wykonawców najlepiej zacząć szukać jak najwcześniej, koniecznie przed zamówieniem projektu. Niektóre firmy chcą się kontaktować z konstruktorem i inwestorem, by wcześniej omówić ewentualne wątpliwości. W poszukiwaniach pomocny jest Internet, dobrze też przejrzeć internetowe fora dyskusyjne oraz ogłoszenia prasowe. Warto naocznie sprawdzić, jak wyglądają dachy wykończone przez wybranych wykonawców. Część z nich zamieszcza dokumentację fotograficzną swoich osiągnięć na stronach internetowych. Niektóre firmy wręcz zapraszają do obejrzenia swoich prac.
Strzecharzy można znaleźć w okolicach Wrocławia, na Pomorzu, Warmii, Mazurach, a także na Mazowszu. Dekarzy układających wióry jest wielu na Suwalszczyźnie, gonciarzy łatwo znaleźć w górzystych regionach Polski. Specjalistów od układania łupku jest niewielu, trzeba ich szukać w południowo-zachodniej części kraju.
STRZECHY Z TRZCINY

Słomiane strzechy na drewnianych domach to nieodłączny element sielskiego pejzażu. Niegdyś pokrycia takie były bardzo popularne. Dziś – w czasach rygorystycznych przepisów przeciwpożarowych i dominacji budynków murowanych – są one rzadkością. Współczesne strzechy robi się przeważnie z trzciny. Pokrywa się nią dachy dwu- i czterospadowe oraz półszczytowe i naczółkowe, najlepiej takie, których szerokość nie przekracza 8 m. Stromy i szeroki dach będzie sprawiał wrażenie ogromnej bryły w stosunku do reszty budynku.
Wybierając trzcinę jako pokrycie dachu, trzeba pamiętać, że jest dosyć ciężka i być może trzeba będzie wzmocnić konstrukcję więźby. Nie bez znaczenia jest także kształt dachu, rozmieszczenie i rodzaj okien dachowych oraz kominów.
Średnia grubość pokrycia trzcinowego to 30 cm, optymalna – podawana przez strzecharzy – to 23-38 cm. Zależy ona głównie od kąta nachylenia dachu oraz właściwości trzciny.


Sposób jej mocowania sprawia, że im mniejszy jest kąt nachylenia dachu, tym układana warstwa powinna być grubsza.
Najskuteczniej udaje się uszczelnić komin usytuowany w kalenicy. Jednak starannie wykonane obróbki umożliwiają szczelne przejście komina przez dowolne miejsce w dachu.

Lukarny z prostokątnymi oknami i wole oczka to najczęściej spotykane rodzaje okien na dachu pokrytym trzciną.


Pokrycie na solidną więźbę

Strzechy wykonuje się na tradycyjnej więźbie dachowej, musi ona jednak być mocna. Ciężar metra kwadratowego strzechy trzcinowej to 50-75 kg, a trzeba jeszcze pamiętać o śniegu, deszczu i gradzie. Przekroje krokwi muszą więc być odpowiednio duże (podobnie jak pod dachówkę), a rozstaw między nimi nie może być zbyt duży. Na przykład: przekrój krokwi 8 x 16 cm, odstęp miedzy krokwiami do 100 cm, łaty o przekroju 4 x 6 cm nabijane co 27-30 cm. Jeżeli trzcinę mocuje się wkrętami i drutem, łaty powinny mieć przekrój 4 x 6 cm; jeśli igłą – może on być mniejszy.

Jaka trzcina jest najlepsza?

Trzcina na pokrycie dachu musi być jednoroczna, koszona późną jesienią lub zimą (listopad – luty), po pierwszych przymrozkach. Powinna mieć prostą, niezbyt grubą (4-8 mm) i pozbawioną liści łodygę. Wyselekcjonowaną i oczyszczoną trzcinę zbiera się w wiązki o obwodzie 60 cm (na wysokości 30 cm od dołu wiązki), w kilku długościach: 1,2-1,6 m; 1,4-1,8 m; 1,6-2 m. Tak przygotowaną należy przechowywać pod dachem. Przed ułożeniem na dachu trzeba sprawdzić, czy jej wilgotność nie przekracza 15%. Pomocny w tym będzie wilgotnościomierz.

Pod dobrym kątem

Strzecha prezentuje się najładniej na dachu o pochyleniu około 52°. Na lukarnach kąt nie może być mniejszy niż 28-30°. Ostry kąt przedłuża żywotność pokrycia – woda szybciej spływa i nie wnika w trzcinę.

Strzecharstwo w pigułce

Strzechę można układać do późnej jesieni. Potem padający śnieg wniknie w pokrycie i może się roztopić nawet kilka miesięcy po ułożeniu całego dachu, powodując gnicie trzciny. Wyciekanie wody z roztopionego śniegu może wówczas sugerować, że pokrycie jest nieszczelne.
Konstrukcja. Trzcinowe pokrycia można montować do łat przybitych do krokwi za pośrednictwem kontrłat lub też mocować na sztywnym poszyciu z desek. W tym drugim przypadku na deskowaniu także muszą się znaleźć drewniane kontrłaty grubości około 2,5 cm i prostopadle przybite do nich łaty. Umożliwi to naturalny obieg powietrza pod trzciną i zapobiegnie zawilgoceniom od wnętrza domu. W koszach – ze względu na zwiększoną ilość wody opadowej oraz naturalne zmniejszenie spadku – grubość poszycia zwiększa się o połowę.
Mocowanie. Wiązki trzciny (długości 1,8 m o obwodzie 60 cm) rozcina się i równomiernie rozkłada na dachu. Do łat przytwierdza się je drutem chromoniklowym na głębokość 1/3 założonej grubości poszycia dachu. Na 1 m2 pokrycia zużywa się 8-12 wiązek. Okap tworzą dwie-trzy warstwy trzciny ułożone jedna na drugiej na pierwszej – startowej – łacie. Na szczytach dachu trzcinę układa się ukośnie. Kalenicę dodatkowo chroni się warstwą papy, a na wierzchu folią i gęstą siatką drucianą powlekaną. Jest ona niewidoczna, ale skutecznie strzeże przed zagnieżdżaniem się ptaków.
Ocieplenie. Między krokwiami od wewnątrz poddasza układa się ocieplenie z wełny mineralnej. Warto je robić nawet wtedy, gdy poddasze nie będzie przeznaczone do zamieszkania, wełna poprawi bowiem odporność ogniową dachu. Gdy wiązki układa się na dachu osłoniętym sztywnym poszyciem, między przybitymi do niego kontrłatami i łatami także trzeba ułożyć wełnę mineralną, która będzie stanowić dodatkowe zabezpieczenie przeciwogniowe.
Komin. Powinien być jak najbliżej linii kalenicy. Uszczelnienie komina jest tym trudniejsze, im jest on niżej osadzony w połaci dachu.
Jest bowiem wtedy więcej wody opadowej do odprowadzenia. Ze względów bezpieczeństwa komin powinien wystawać ponad kalenicę na co najmniej 60 cm. Kominy uszczelnia się blachą ołowianą i trzciną. Powinny być one nakryte daszkiem zabezpieczającym przed wnikaniem wody opadowej.
Elementy wentylacyjne. Najlepiej użyć specjalnych kominków wentylacyjnych z blachy ołowianej. Mocuje się je do konstrukcji dachu i okłada dookoła trzciną. Dobrze, jeśli będą umieszczone w kalenicy. Łatwiej wtedy uniknąć mostków cieplnych. 

Krycie dachu trzciną zajmuje dużo czasu i jest zajęciem skomplikowanym.

Po jego zakończeniu trzcinę trzeba zaimpregnować.


Jak konserwować strzechę?
Starzeje się ona w naturalny sposób. Początkowy jasny kolor z czasem zamienia się w mysi i pozostaje w takim stanie przez długie lata. Te części dachu (okap, nisze, części cały czas zacienione), które są szczególnie narażone na działanie niekorzystnych warunków atmosferycznych, wymagają czyszczenia z liści i gałęzi hamujących naturalny spływ deszczówki. Można to robić miotłą lub grabiami. Trzeba też sprawdzać stan pokrycia po ulewnych i gwałtownych burzach.
Uszkodzony fragment strzechy można naprawić, wymieniając snopek. Warto do tej pracy sprowadzić wykonawcę dachu. Niektórzy z nich zapewniają naprawy w okresie gwarancji. Po około roku wstawiony fragment przybiera barwę reszty pokrycia. Co trzy lata należy powtarzać impregnację strzechy. Co kilkanaście lat warto wyrównać jej powierzchnię poprzez ubijanie.

Kiedy wybierać pokrycie?

Podejmując decyzję o rodzaju pokrycia, trzeba wziąć pod uwagę region i okolicę, w jakiej leży działka, jej powierzchnię, położenie wobec stron świata, panujące na tym terenie warunki atmosferyczne (klimat, wiatry, opady, nasłonecznienie, roślinność). Znaczenie ma też bryła domu, liczba okien, kominów, stopień skomplikowania połaci – to w dużym stopniu wpływa na cenę dachu. Nie można zapomnieć o przepisach przeciwpożarowych i wymaganiach dotyczących odległości od sąsiednich budynków.
- Nowy dach w nowym domu – materiał pokryciowy najlepiej jest wybrać przed zamówieniem projektu. Można wtedy dobrać konstrukcję więźby oraz rodzaj i nachylenie dachu do rodzaju pokrycia. Ciężkie pokrycia – jak trzcina czy łupek – wymagają solidnej konstrukcji. Jeśli wybierzemy wióry lub gonty drewniane, można zastosować konstrukcję o mniejszych przekrojach elementów – taka więźba może się okazać tańsza. Ważny jest także stopień skomplikowania dachu, który często zwiększa koszty wykonania pokrycia.
- Nowy dach w starym domu – w takiej sytuacji trzeba starannie sprawdzić wymiary i stan techniczny istniejącej więźby. Jeżeli zmieniamy pokrycie na cięższe (na przykład z gontu bitumicznego na trzcinę), trzeba sprawdzić, czy konstrukcja dachu ją utrzyma. Ważne jest też nachylenie dachu – kryty strzechą musi być dość stromy. Taką kontrolę lub przeprojektowanie więźby najlepiej powierzyć konstruktorowi domu.
Uwaga! Jeśli z wymianą pokrycia wiążą się zmiany konstrukcji dachu, trzeba na te prace uzyskać pozwolenie na budowę.

Strzechy z trzciny
Zalety:- trzcina jest odporna na warunki atmosferyczne – dobrze ułożona strzecha jest bardzo szczelna (woda wsiąka najwyżej na kilkanaście milimetrów), a po opadach bardzo szybko schnie. Jest też odporna na mróz, grad, wysokie pH i zasolenie;
- trzcina jest odporna na szkodniki – prawidłowo ubita i ściśnięta nie zawiera nic, co mogłoby przyciągać myszy lub szczury. W trzcinie nie ma ziarna, które mogłoby się znaleźć w źle wymłóconej słomie;
- strzecha ma dobrą izolacyjność termiczną – dach trzcinowy zimą trzyma ciepło, a latem zapewnia chłód. Takie właściwości osiąga dzięki wysokiemu współczynnikowi przenikania ciepła U, który wynosi około 0,35 W/(m²·K). Dach trzcinowy grubości 30 cm odpowiada 10 cm izolacji z wełny mineralnej;
- trzcinowe pokrycie jest trwałe – strzecha odpowiednio ułożona i pielęgnowana wytrzyma 70-80 lat, a w sprzyjających warunkach nawet do 100 lat.

Wady:
- strzechy nie są odporne na ogień – aby więc zapewnić sobie bezpieczeństwo, konieczne jest zaimpregnowanie trzciny specjalnym środkiem ogniochronnym;
- wymagają częstej konserwacji – żeby strzecha przez wiele lat zdobiła i chroniła dom, trzeba ją poddawać dość częstym zabiegom konserwacyjnym;
- ich montaż jest trudny i czasochłonny – strzechę na dachu o powierzchni 200 m² układa się jeden do dwóch tygodni. Prace są skomplikowane i do ich przeprowadzenia trzeba zatrudniać dobrych specjalistów. Nie ma ich zbyt wielu;
- są drogie – strzechy są w cenie. Dużo kosztuje sam materiał, ale wysoki jest także koszt wykonania.

Strzecha z oknami połaciowymi – czemu nie, choć to już godzenie nowoczesności z tradycją. Trzeba jednak starannie je zamontować, by nie przeciekały.

Mocno wysunięty okap z dwóch-trzech warstw trzciny gwarantuje, że ściany nie będą zawilgocone.

Kalenice na strzechach

W dachach krytych trzciną kalenicę, czyli zwieńczenie połaci, można wykończyć na kilka sposobów.
- z gontów – najczęściej u nas wykonywana. To połączone w odpowiedni sposób dwie połacie gontów zachodzących dołem na trzcinę. Dziś gonty dodatkowo zabezpiecza się przed ogniem (impregnatem). Taka kalenica jest szczelna i zapewnia doskonałą wentylację i trwałość pokrycia;
- wrzosowa – niegdyś na ostatnią warstwę trzciny, po ułożeniu dodatkowej warstwy mającej za zadanie odprowadzać na zewnątrz nadmiar wilgoci, układało się wrzos. Dziś w celu zwiększenia trwałości osłania się go dodatkowo siatką o drobnych oczkach. Można też na ostatniej warstwie trzciny ułożyć izolację z papy lub folii i dopiero na tym podłożu układać wrzos. Kalenicę wrzosową trzeba odnawiać co pięć-siedem lat;
- darniowa (trawiasta) – darń, podobnie jak w przypadku kalenicy wrzosowej, układa się na izolacji. Kalenica taka wymaga profesjonalnego wykonania i renowacji co dziesięć lat. Trawa będzie długo świeża, jeśli będzie się ją zraszać poprzez zamontowany na stałe wąż;
- tkana – robi się ją z wikliny lub leszczyny, którą strzecharz splata w miejscu kalenicy, tworząc misterne wzory. Trwałość takiej kalenicy szacuje się na 5-20 lat;
- trzcinowa – tworzy ją czapa z przystrzyżonych snopków nałożona na ostatnią warstwę trzciny. Mocuje się ją tak, by woda – spływając wzdłuż trzciny – nie przedostawała się pod pokrycie. Kalenica trzcinowa wytrzymuje do 25 lat;
- słomiana, z kozłami z łupków dębowych – jest zrobiona z wodorostów morskich i niemłóconej słomy żytniej. Można ją układać na dachu ze sztywnym poszyciem. Taka kalenica zapewnia doskonałą wentylację dzięki sztywnym blaszkom wodorostów, między którymi bez przeszkód cyrkuluje powietrze. Do zwieńczania tych kalenic stosuje się drewniane kozły ciosane lub rżnięte. Dociskają one materiał użyty do wykonania kalenicy, zapobiegając jego rozwiewaniu oraz wybieraniu przez ptaki. Kalenicę słomianą należy odnawiać co pięć lat;
- ceramiczna – tworzą ją gotowe elementy ceramiczne. Stanowią one dodatkowe zabezpieczenie przeciwogniowe dachu;
- miedziana – to najnowsze rozwiązanie – elementy są bardzo podobne do ceramicznych, ale wykonane z blachy miedzianej, przez co dużo trwalsze. Na dachu pokrytym trzciną nie instaluje się rynien, dlatego tlenek miedzi spłukiwany przez opady skazi glebę wokół budynku. Jeśli kalenica będzie miedziana, trzeba zrobić system odprowadzania z niej wody opadowej (na przykład łańcuchy kierujące wodę do specjalnych studzienek lub kanalizacji deszczowej).
WIÓRY DREWNIANE
To strugane deseczki o długości 30-40 cm, szerokości 8-10 cm i grubości 4-5 mm. Robi się je z drewna osikowego, świerkowego i sosnowego (te są mniej trwałe). Są strugane wzdłuż włókien, dzięki czemu nie pękają i nie kruszą się podczas układania. Za najlepsze uważa się wióry osikowe, które nie wchłaniają szybko wody, a ich specyficzny zapach odstrasza szkodniki.
Do wykańczania grzbietów dachowych używa się wiórów o podwójnej szerokości.

Dach z wiórów wygląda bardzo efektownie. Można je układać na każdym dachu. Sposób wykończenia zależy od umiejętności i wyobraźni dekarza.


Na jakie dachy?

Nachylenie dachu, który ma być wykończony wiórami, nie może być większe niż 20°, najlepiej, jeśli wynosi 30-45°.
Wióry są lekkie, dlatego konstrukcja nie musi być masywna.

Wiórkowa robota

Konstrukcja. Wióry można mocować bezpośrednio do deskowania (zaimpregnowanego środkiem chroniącym przed grzybami i szkodnikami), do deskowania pokrytego papą lub do podkładu z kontrłat, folii wstępnego krycia i łat (podobnie jak w przypadku dachówek lub blachodachówek).
Jeśli poddasze jest nieocieplane, nieużytkowe, wióry przybija się do łat mocowanych bezpośrednio do krokwi w rozstawie zależnym od długości wiórów. Do pełnego deskowania przybija się kontrłaty i łaty o przekroju 4 x 6 cm. Trzeba wówczas zamontować w pokryciu wywiewki, które zapewnią wentylację pokrycia.
Mocowanie. Do układania pokrycia stosuje się wilgotne wióry. Mają dużą elastyczność i łatwiej je mocować. Są dekarze, którzy dostarczają na budowę wióry suche, wstępnie zaimpregnowane. Moczą je dopiero przed samym układaniem. Wilgotne wióry przybija się do deskowania lub do łat gwoździami grubości 1,3-1,5 mm i długości powyżej 45 mm. Zwykle potrzeba około 300 gwoździ na 1 m² pokrycia.
Wióry układa się z zachowaniem 2-centymetrowego zakładu. Każdy kolejny ich rząd jest przesunięty ku górze o blisko jedną czwartą długości wióra. Niektóre firmy oferują wióry z profilowanymi krawędziami, dzięki którym łatwiej je układać. Trzeba je mocować na przemian – jeden rząd skierowany w lewo, drugi w prawo – przykrywając trzy czwarte poprzedniego rzędu wiórów (metodą „na warkocz”).
Po ułożeniu wiórów powstaje pokrycie pięcio-dziewięciowarstwowe.
Kosze trzeba układać „na miękko”, czyli półkoliście. Są najtrudniejsze do wykonania, dlatego zaleca się umieścić pod wiórami dodatkową warstwę papy lub blachy ocynkowanej. Kalenicę i pozostałe elementy wykończeniowe robi się z wiórów. Na kalenicy warto ułożyć je zgodnie z kierunkiem najczęściej wiejących wiatrów, by silne podmuchy nie poderwały deszczułek.
Ocieplenie. Ze względów przeciwpożarowych najlepiej zastosować wełnę mineralną. Układa się ją w tradycyjny sposób – między krokwiami.
Komin. Trzeba wokół niego zamontować szczelny kołnierz z blachy powlekanej. 

Wiórami dobrze wykańcza się zakrzywione powierzchnie.


Jak konserwować wióry?

Najważniejszy jest pierwszy rok po ułożeniu. Wtedy wióry wysychają – dach się „układa” i przybiera srebrzystoszarą barwę, która z upływem czasu staje się coraz ciemniejsza.
Po zamontowaniu pokrycia należy unikać – przynajmniej na początku – zbyt częstego chodzenia po dachu. Po roku powinno się zaimpregnować wióry preparatem ogniochronnym (polecaną metodą jest natrysk), a po dwóch latach – preparatem chroniącym przed grzybami i owadami.
Ważne jest też, by regularnie usuwać zalegające na dachu liście, które zatrzymują wilgoć i sprzyjają rozwojowi szkodników. Wykwalifikowanej ekipie można zlecić mycie dachu parą wodną oraz usuwanie zanieczyszczeń biologicznych. Mchu można z nich nie usuwać. Istnieje opinia, że stanowi on dodatkową ochronę pokrycia przed niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi.
Niestety, trudno jest wymienić uszkodzony fragment pokrycia. Warstw wiórów jest bowiem dość dużo. W razie potrzeby należy się skontaktować z wykonawcą dachu. On najlepiej poradzi sobie z naprawą.

Wióry drewniane

Zalety:
- są lekkie – ciężar 1 m² takiego pokrycia nie przekracza 18 kg;
- są szczelne – gęsto ułożone wióry nie przepuszczają wody opadowej. Ich powierzchnia jest gładka, więc umożliwiają szybkie spływanie deszczówki;
- są dosyć trwałe – niezabezpieczone wióry wytrzymują 40 i więcej lat. Firmy wykonawcze najczęściej dają na pokrycie gwarancję na 35-40 lat. Jego trwałość zależy od nachylenia dachu i sposobu krycia.

Wady:
- są pracochłonne w montażu – dach o powierzchni 200 m² układa się około dwóch tygodni. Wiele zależy od stopnia skomplikowania połaci dachowej;
- wymagają częstej konserwacji – aby wióry nie traciły swojego uroku, trzeba je często poddawać różnym zabiegom konserwacyjnym;
- nie są odporne na ogień i szkodniki – żeby uchronić pokrycie z wiórów przed zniszczeniem, należy je zaimpregnować. Jest to dodatkowa praca i dodatkowy koszt.


GONTY DREWNIANE

To prostokątne deszczułki drewniane długości 30-45 cm, szerokości 6-10 cm i grubości 4-10 mm. Mogą być cięte o gładkiej powierzchni lub łupane – z nieregularną, chropowatą powierzchnią. Te drugie formuje się zgodnie z naturalnym, warstwowym przebiegiem włókien drewna. Jest on trwalszy od gontu ciętego, mniej nasiąkliwy i nie zatrzymuje spływającej wody. Spotyka się też gonty z wyprofilowanymi wpustami i wypustami, które zapewniają ich sztywniejsze połączenie oraz większą szczelność pokrycia.
Można też zamówić gonty z ozdobnymi zakończeniami dolnej krawędzi, które wykorzystuje się do wykańczania okapu lukarn, kalenic, szczytów dachu.
Trwałość pokrycia z gontów zależy w dużym stopniu od tego, czy będzie ono prawidłowo konserwowane.

Gonty znakomicie nadają się do wykańczania lukarn typu wole oczko.

Przy dachach z gontów, wiórów lub trzciny można zamontować rynny z drewna. Podkreśli to rustykalny styl budynku.

Uwaga!

Gonty nie powinny nosić śladów pleśni lub grzybów oraz owadzich korytarzy. Najlepiej też, żeby miały jak najmniej sęków.

Na jakie dachy?

Minimalne nachylenie połaci dachu krytego gontami to 14-18°, ale nie jest to korzystne, gdyż pokrycie takie będzie mniej trwałe. Trzeba wtedy zapewnić bardzo dobrą wentylację i ochronę drewna, ponieważ przy tak płaskim dachu zawilgocenie gontów może być bardzo duże. Jeśli kąt nachylenia połaci dachowych jest większy niż 38°, zaleca się pokrycie ich podwójną warstwą gontów. Dach o mniejszym spadku musi być pokryty trzema warstwami.
Dachy o małym spadku powinny być kryte długimi gontami.

Gont do gonta

Konstrukcja. Gonty mocuje się przeważnie do sztywnego poszycia. Dobrze, by było ono zrobione z desek rozmieszczonych w kilkucentymetrowych odstępach. Wówczas pokrycie będzie lepiej wentylowane. Jedynie przy okapie trzeba ułożyć pełne deskowanie. Jeżeli poddasze jest użytkowe, powinno się zaizolować sztywne poszycie papą, przybić kontrłaty oraz łaty, a dopiero do łat gonty. Gontów drewnianych nie powinno się układać bezpośrednio na papie dachowej, ponieważ bez wentylacji w pokryciu mogą powstać zawilgocenia, a wtedy ich trwałość znacznie się zmniejsza. Można też mocować je do łat przybitych bezpośrednio do krokwi.
Mocowanie. Gonty należy układać tak, by ich styki nie pokrywały się w kolejnych pasach. Dzięki temu dach nie będzie przeciekał. Każdy gont powinien być umocowany dwoma gwoździami karbowanymi lub spiralnymi, koniecznie ocynkowanymi, miedzianymi lub ze stali nierdzewnej. Gonty z cedru czerwonego i dębu oraz zaimpregnowane środkami solnymi przybija się gwoździami z nierdzewnej stali szlachetnej. Gwoździe powinny być przykryte przez znajdujące się nad nimi rzędy gontów. Te, które są widoczne, należy usunąć. Gonty można też mocować zszywkami ze stali nierdzewnej. Niektórzy dekarze zalecają układanie pod gontami przekładek z papy szerokości 25 lub 50 cm, które uszczelnią pokrycie i zapobiegną podsiąkaniu wody. Między gontami muszą być odstępy – tak zwane fugi ruchome. Zostawia się je po to, by pokrycie mogło „pracować”. Zazwyczaj mają szerokość od 1 do 5 mm. Im bardziej suche są gonty, tym szersze powinny być fugi. Okap dachu stanowi podwójna warstwa gontów przybijanych do pełnego deskowania. Jeśli zamierzamy zamontować rynny, warto zrobić obróbkę z blachy lub papy. Kalenicę wykańcza się dodatkową warstwą gontów lub blachą. Na narożach i w koszach, na dodatkowej warstwie papy lub blachy, układa się specjalnie wyprofilowane gonty lub kształtki.
Ocieplenie. Układa się je między krokwiami, pod sztywnym poszyciem (z zachowaniem wymaganej 2-3-centymetrowej szczeliny wentylacyjnej). Do ocieplania wykorzystuje się głównie wełnę mineralną.
Komin. Uszczelnia się go kołnierzami z blachy. W dachu krytym gontami łatwo montuje się kominki wentylacyjne.

Konserwacja

Gonty łupane z drewna modrzewiowego, cedrowego, jodłowego lub dębowego nie wymagają impregnacji, inne powinno się jednak konserwować impregnatami zabezpieczającymi przed grzybami, pleśniami i owadami. Można to zrobić jeszcze przed położeniem pokrycia, zanurzając elementy w roztworze impregnatu, lub nanieść go na ułożone pokrycie pędzlem, wałkiem albo rozpylaczem. Co kilka lat należy powtórzyć impregnację. Takie pokrycie wytrzymuje nawet 50 lat. Dekarze udzielają gwarancji maksymalnie na 20 lat. Niezabezpieczone gonty z upływem lat szarzeją.
Uszkodzony element dachu można wymienić i nie jest to bardzo skomplikowane. Gdy zaś na dachu pojawią się mchy lub glony, można oczyścić go parą wodną. Po pokryciu trzeba się poruszać po drabinie zawieszonej na szczycie dachu.

Które drewno jest najlepsze?

Do produkcji gontów wykorzystuje się przeważnie jodłę, świerk, dąb, modrzew lub cedr czerwony. Jodła i świerk występują w całej Polsce, w Alpach, Karpatach i Sudetach, ale najlepsze na gonty jest drewno jodły z Gór Świętokrzyskich. Ma ono najwięcej żywicy i dorównuje trwałością gontom z modrzewia. Gonty modrzewiowe są bardzo twarde i elastyczne, mają dużo żywicy oraz czerwonawą, wpadającą w brąz barwę. Najczęściej spotyka się łupane gonty z modrzewia. Drewno z modrzewia syberyjskiego nie sprawdza się w naszym klimacie. Dąb zawiera dużo garbników, dlatego gonty dębowe są odporne na wilgoć, owady i grzyby oraz na działanie wiatru i czynników atmosferycznych. Gonty z cedru czerwonego, o różnych odcieniach brązu, są lekkie i mocne. Drewno to jest odporne na gnicie, grzyby i owady. Drewno cedru Alaska rosnącego w Ameryce Północnej jest bardzo odporne na zgniliznę, uszkodzenia mechaniczne i dużo twardsze od innych. Gonty cięte z cedru czerwonego i cedru Alaska są odporne na iskry i promienie UV. Zrobione z nich pokrycie jest uznawane za ognioodporne.

Gonty drewniane

Zalety:

- są dosyć trwałe – między innymi dlatego, że po ułożeniu tylko jedna trzecia długości gonta jest narażona na szkodliwe działanie słońca i wody. Reszta pozostaje przykryta gontami kolejnej warstwy. Ich żywotność poprawi też impregnacja;
- niewiele ważą – 1 m² pokrycia z gontów waży 15-30 kg. Nie obciążają zanadto więźby. W niektórych przypadkach można więc zmniejszyć przekroje elementów konstrukcyjnych dachu.

Wady:
- są pracochłonne w montażu – dach o powierzchni 200 m² układa się około dwóch tygodni;
- są kłopotliwe w konserwacji – aby gonty świerkowe, sosnowe, topolowe i olszowe długo zachowywały ładny wygląd, trzeba je regularnie impregnować;
- nie są odporne na ogień – jak wszystkie drewniane pokrycia trzeba je zabezpieczać przed działaniem płomieni. Jest to dodatkowy koszt podnoszący cenę dachu.

ŁUPEK NATURLANY



Jest to rodzaj skały osadowej. Po wydobyciu dzieli się ją na kawałki (łuski, płytki) grubości około 5 mm, nie poddając jej żadnej dodatkowej obróbce. Łupek jest dostępny w różnych odcieniach grafitu oraz w kolorze zielonym, brązowym i purpurowym.

Drobne łupkowe płytki nadają się do wykańczania dachów o skomplikowanych kształtach. Niestraszne są im nawet zaokrąglone powierzchnie.

Łupkiem można wykańczać także ścianki komina. Jest to dobry sposób na szczelną obróbkę tego ważnego elementu.

Do wykańczania dachu łupkiem trzeba zatrudnić fachowców, którzy specjalizują się w takich pokryciach. W Polsce jest ich niewielu.

Na jaki dach?

Układanie łupku we wzór łukowy i łuskowy wymaga połaci o nachyleniu powyżej 25°. Na wzór oktagonalny lub prostokątny można się zdecydować wówczas, jeśli połacie będą nachylone pod kątem co najmniej 30°.

ABC montażu

Konstrukcja. Płytki z łupku układa się na pełnym deskowaniu pokrytym papą lub folią wysokoparoprzepuszczalną (są w przedaży folie przeznaczone specjalnie pod pokrycia z łupku). Czasem dodatkowo jeszcze na kontrłatach i łatach, co zapewnia skuteczne przewietrzanie pokrycia. W tym celu można też zamontować specjalne płytki z otworami wentylacyjnymi.
Montaż. Płytki z łupku przybija się gwoździami ocynkowanymi lub miedzianymi. Płytki prostokątne, przykryciu prostokątnym – podwójnymi  (dodatkowo mocuje się je klamrami ze stali nierdzewnej nakładanymi na łaty). Niestety, płytki wymagają docięcia. Najbardziej efektowne, ale najtrudniejsze, jest dzikie krycie, które polega na tym, że dekarz dobiera płytki bezpośrednio na dachu, formując każdą z osobna.
Ocieplenie. Układa się je między krokwiami, pozostawiając szczelinę wentylacyjną pod deskowaniem.
Komin. Najczęściej obrabia się go blachą i obudowuje płytkami z łupku.

Łupek naturalny

Zalety:

- są uniwersalne – płytkami łupkowymi można pokrywać różne dachy, nawet te o bardzo skomplikowanym kształcie;
- są niepalne – łupek jako kamień jest absolutnie odporny na działanie ognia;
- są trwałe – pokrycia z łupku wytrzymują setki lat w nienaruszonym stanie;
- nie wymagają uciążliwej konserwacji – wystarczy oczyścić je z liści i gałęzi. Uszkodzone fragmenty łatwo jest wymienić.

Wady:
- są pracochłonne w układaniu – dach o powierzchni 200 m² wykańcza się półtora do dwóch miesięcy. Układanie takich pokryć jest trudne i zajmuje się tym u nas tylko kilka ekip dekarskich;
- są ciężkie – 1 m² waży 25-41 kg, dlatego konstrukcja więźby musi być solidna;
- należą do najdroższych – kosztowny jest sam materiał, a także jego ułożenie.

Żeby się nie zapaliło

Trzcina. Podstawową formą jej ochrony przed ogniem jest impregnacja pokrycia specjalnie do tego przeznaczonymi środkami. Zabieg ten będzie skuteczny, jeśli powierzchnia strzechy będzie sucha (zależnie od rodzaju impregnatu przez godzinę do kilku godzin), a temperatura powietrza wyższa niż 15°C. Bardzo ważne jest też, aby do wiązania trzciny używać żaroodpornego drutu chromoniklowego, który w wysokiej temperaturze nie traci wytrzymałości i nie odkształca się. Dzięki temu podczas pożaru nie pozwala na rozluźnienie trzciny, a tym samym utrudnia dostęp tlenu, tworząc z warstwy trzciny czasową zaporę dla ognia.
Wióry i gonty. Można zaimpregnować je środkiem ogniochronnym, ale dopiero po roku od ułożenia na dachu. Na takich dachach trzeba zamontować instalację odgromową.
Łupek. Jest materiałem niepalnym.

Warsztat dekarza

Doświadczony strzecharz pojawi się na budowie z własnymi narzędziami. Z pewnością będzie miał ubijaki – frezowane pace aluminiowe i plastikowe, grzebienie, igły do przeciągania drutu i oczywiście drut i wkręty. Powinien też mieć małe przenośne schodki lub składane drabinki, po których może chodzić, nie niszcząc ułożonego już pokrycia. Do ułożenia pokrycia z wiórów wystarczą lekki młotek, gwoździe i drabina.
Dekarz układający gonty drewniane powinien mieć przy sobie siekierkę, ocynkowane lub miedziane gwoździe i sznurek do utrzymania linii prostej.
Do ułożenia płytek z łupku niezbędny jest młotek, gwoździe cynkowane ogniowo lub miedziane, klamry stalowe, a także diamentowa piła tarczowa.

Ile kosztują naturalne pokrycia

Aby zorientować się w koszcie pokrycia dachu, warto poprosić wykonawcę o wstępną wycenę. By ją przygotować, potrzebny mu będzie rzut dachu, informacja o rozmieszczeniu i rodzaju okien dachowych, kominów i kącie nachylenia połaci.
Często w cenę jest wliczony koszt przygotowania konstrukcji (nabijania łat, kontrłat, kładzenie izolacji) oraz materiał: trzcina, wióry, gonty lub łupek, elementy do mocowania, elementy okapowe, narożnikowe, koszowe, kalenica, blacha do obróbki kominów i okapów. Trzeba też wziąć po uwagę koszty instalacji odgromowej. 


Dach naturalny i dobrze zabezpieczony (ekspert PZU, Michał Witkowski)

Do niedawna kojarzone wyłącznie z ubogą wiejską zagrodą, dziś są symbolem luksusu. Dachy z naturalnych materiałów (gont drewniany, wiór, trzcina) powracają do łask jako ekologiczne, zdrowe i trwałe.
Dawniej słomę przeznaczoną na pokrycie dachowe zatapiano w dołach wypełnionych gliną. Źdźbła „piły” glinę i po wyschnięciu stawały się trudno zapalne. Dziś nie musimy się już uciekać do takich sposobów. Pokrycia tradycyjne zabezpiecza się przed ogniem, nasączając je specjalnymi impregnatami. Są klasyfikowane jako łatwo zapalne, dlatego dom z takim naturalnym dachem musi się znajdować w bezpiecznej odległości od innych budynków. Określają ją przepisy. Największa odległość od innych budynków – 12 m – jest wymagana wtedy, gdy dom z tego rodzaju pokryciem jest drewniany, a to rozwiązanie chętnie stosowane przez inwestorów. Także gdy budynek znajduje się w sąsiedztwie lasu, wymagana odległość od jego granicy to nie mniej niż 12 m. Dodatkowo dom z materiałów łatwo zapalnych lub murowany, ale z dachem pokrytym materiałami łatwo zapalnymi, powinien być chroniony instalacją piorunochronną.
Sprawę należy każdorazowo rozpatrywać pod kątem klasy odporności pożarowej budynku jako całości i odporności ogniowej jego poszczególnych elementów (stropów i konstrukcyjnych ścian zewnętrznych i wewnętrznych oraz więźby i pokrycia dachu). Wskazane jest, aby projekty budynków, w których zastosowano zewnętrzne elementy łatwo zapalne, były uzgadniane z rzeczoznawcą ds. zabezpieczeń przeciwpożarowych.
Nie lekceważmy niebezpieczeństwa, starajmy się zastosować wszelkie możliwe zabezpieczenia, bo ostrożności nigdy nie za wiele, a zastosowanie ponadprzepisowych zabezpieczeń jest premiowane przez zakłady ubezpieczeniowe obniżeniem składki ubezpieczeniowej. Niezastosowanie się natomiast do wymogów bezpieczeństwa określonych przepisami jest podstawą do pomniejszenia odszkodowania w przypadku szkody.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Niemcy. Własny dom w Unii

Jak zrobić .Czapka kominowa.