Okna odporne na włamanie


Najważniejsze elementy okna to profil, okucia i szyby. Każdy z nich musi być doskonałej jakości i idealnie połączony z pozostałymi. Tylko wtedy otrzymamy produkt najwyższej próby. Ale to jeszcze za mało, by mówić, że mamy okna antywłamaniowe..

Każde drzwi, okno lub zamek da się otworzyć, wyważyć, wyrwać lub wyłamać, ale – zależnie od klasy odporności – w innym czasie i przy użyciu różnych narzędzi.
Czas, jaki włamywacz musi poświęcić na sforsowanie konkretnej zapory, oraz hałas, który przy tym powstanie, decydują, czy uda się uchronić dobytek przed kradzieżą, a drzwi, zamki i okna przed zniszczeniem.
O ile z drzwiami i zamkami sprawa jest dość prosta, bo ich producenci i dystrybutorzy bardzo dbają o to, aby te, których odporność na włamanie przebadano i przyznano im odpowiednie certyfikaty , były wyraźnie oznakowane, o tyle z oknami rzecz jest bardziej skomplikowana. Choćby dlatego, że w przeciwieństwie do wspomnianych już drzwi i zamków elementy, z których się składają, są produkowane oddzielnie przez wyspecjalizowanych producentów profili, szkła i okuć, a składane w całość tworzącą okno przez producentów okien (czasem są nimi firmy produkujące profile).
Oczywiście producent drzwi nie musi być jednocześnie producentem blachy albo zamków (i bardzo często nie jest), ale to on – jeśli chce sprzedawać drzwi antywłamaniowe – występuje do odpowiednich jednostek badawczych o przyznanie atestu. Gdy produkt spełni wymagania – otrzyma atest, nie ma znaczenia, z jakiej stalowni była blacha i skąd pochodzą materiały użyte do wygłuszenia.
W przypadku okien jest inaczej. Dotychczas to producenci okuć i szyb dbali o to, by mieć atesty na swoje wyroby, a producenci okien musieli zapewnić odpowiednio wzmocnione ramy i zestawić całość tak, by poszczególne elementy nie traciły na jakości. Obecnie także producenci okien powinni występować o przyznanie atestu w konkretnej klasie odporności całemu oknu.

Którędy wchodzi złodziej?

Najczęściej oknem (balkonowym, piwnicznym, garażowym). Dlaczego wybiera właśnie te okna? Bo pozwalamy mu na to, nie przywiązując należytej wagi do ich zabezpieczenia. Naiwnie sądzimy też, że jeśli okno jest małe, nikt nie będzie sobie zawracał głowy wchodzeniem przez nie. Poza tym okna garażowe i piwniczne zwykle umieszcza się z tyłu budynku, a pozostawianie w ich okolicy większych przedmiotów lub sadzenie roślin to atut dla włamywacza, bo ma się za czym schować. Natomiast okna balkonowe z racji umiejscowienia (zwykle od strony ogrodu) i wielkości są dość łatwe do sforsowania. Włamywacz raczej rzadko wchodzi do domu, wybijając szyby, co mogłoby się wydawać najłatwiejszym sposobem dostania się do budynku. Przede wszystkim wyważa skrzydło. Chętnie też korzysta z drogi przez okno, którego zapomnieliśmy zamknąć. Jeszcze innym sposobem jest wybicie szyby w okolicy klamki i otwarcie okna. Jeśli włamywacze wybierają takie metody sforsowania okien, to znaczy, że właśnie te ich elementy – czyli: profile skrzydła i ościeżnicy, okucia (w tym zamknięcie, czyli klamka), szyby oraz montaż okna w ścianie – powinny być wyjątkowo solidne.

-->

Klamka zamykana na klucz uniemożliwia otwarcie okna od wewnątrz.

Zabezpieczenie zawiasu dolnego w oknach drewnianych.

Grzybkowy trzpień ryglujący jest bardzo dobrym zabezpieczeniem antywyważeniowym.

Dylematy kupującego

Decyzja o tym, jakie okna wybrać, nie jest łatwa i nie sprowadza się tylko do odpowiedzi na pytanie: drewniane czy z innego materiału.
Każdy z materiałów ma wady i zalety, a wszyscy chcą mieć okna przede wszystkim dobre i bezpieczne. Pojawia się jeszcze kwestia ceny – dobre i bezpieczne kosztują więcej.
Bywa, że wybieramy najlepsze okna standardowe, na jakie możemy sobie pozwolić, i instalujemy zabezpieczenia elektroniczne (na przykład czujkę pasywną podczerwieni), które zasygnalizują włamanie. Nie jest to jednak najrozsądniejszy wybór.
Elektronika powinna być uzupełnieniem zabezpieczeń mechanicznych. Nie chodzi przecież o to, by wiedzieć, że się włamano do domu, ale o to, by do tego nie dopuścić!
Zwykle czterej z pięciu to włamywacze nazywani przez policję okolicznościowymi (przypadkowymi), ponieważ nie stosują wyrafinowanych metod. Dlatego ważne jest, by okno stawiało opór przynajmniej przez kilka minut i by przestępca się zniechęcił. Jeśli otworzy je szybko (standardowe okno włamywacz otwiera w 20 sekund!) i wejdzie do domu, elektronika nie uchroni nas przed szkodą – okno zostanie zniszczone i nawet jeśli będzie to jedyna strata (bo na przykład zadziała system elektroniczny i przestępca ucieknie), to i tak kosztowna.
Nie ma idealnego rozwiązania dla wszystkich poza radą: wybierając okna, zwracajmy uwagę na te, które mają atest, przynajmniej klasy WK2.

W zgodzie z normą

O odporności okna na włamanie decydują wszystkie jego elementy. Uproszczone warunki, jakie powinno ono spełniać, podaje norma ENV 1627. Wyróżnia ona sześć klas odporności.
Żaden atest nie jest przyznawany na zawsze i po kilku latach należy ponownie przeprowadzić badania. Firmy produkujące okna antywłamaniowe oferują je w takich wymiarach, w jakich zdobyły atesty. Być może dlatego okien z atestem nie jest zbyt dużo. Bez problemu możemy jednak kupić takie (co prawda niepoddane badaniom), które mają elementy zabezpieczające przed włamaniem. Najczęściej będą one wyposażone w okucia o zwiększonej odporności na włamanie, ponieważ to właśnie one (zwłaszcza w przypadku okien balkonowych) przenoszą duże obciążenia i powinny być wyjątkowo solidne, by nie tylko utrzymać ciężkie skrzydło, ale i ryglować całe okno.
Mamy zatem do czynienia z następującą sytuacją: niewiele jest atestowanych okien, ale mnogość różnorodnych zabezpieczeń proponowanych przez producentów (okuć, profili i szyb) daje nam dość dużą swobodę wyboru. Trzeba tylko zdawać sobie sprawę z tego, że:
- okno bez atestu nie jest oknem antywłamaniowym;
- gdy kupimy okno, w którym profil, okucia i szyby są atestowane, to mamy okno z elementami antywłamaniowymi, a nie atestowane okno antywłamaniowe;
- atest okuć nie jest jednocześnie atestem okna;
- szyby antywłamaniowe (niezależnie od klasy) nie będą dobrze chronić okna, jeśli będzie ono miało nieodpowiednią ramę i okucia.
Łatwo zginąć w tym gąszczu terminologii. Pozostaje nam więc jedynie sprawdzenie, u którego z producentów kupimy okna z odpowiadającymi nam zabezpieczeniami przed włamaniem i jakie nasze dodatkowe wymagania mogą być spełnione.



Zacznij od ramy

W przypadku okien podstawowym kryterium, według którego powinniśmy wybierać rodzaj profilu, jest jego jakość (zależy ona od sztywności i możliwości zamocowania szyb antywłamaniowych). Liczą się także uroda i osobiste preferencje. Na szczęście na rynku jest wiele różnych profili, a technologia ich produkcji jest tak nowoczesna, że czasem różnice są naprawdę niewielkie i nie musimy rwać włosów z głowy, zastanawiając się, czy lepsze drewniane, czy plastikowe.
Profile drewniane. Są sztywniejsze niż standardowe profile z innych tworzyw (na przykład PCW), ale wystawione na trudne warunki atmosferyczne mogą się odkształcać. Większość producentów okien z profili drewnianych montuje w nich szyby o klasie antywłamaniowości P4A. Jeśli się chce zamontować szyby o wyższej klasie, trzeba szukać producenta, który jest w stanie (z powodów technologicznych) podjąć się takiego zadania.
Profile aluminiowe. Są produkowane ze stopów aluminium, magnezu i krzemu – dzięki temu mają większą trwałość i wytrzymałość. Niektórzy producenci oferują specjalnie wzmocnione profile do szyb kuloodpornych.
Profile z PCW. Jeżeli wybieramy wersję odporną na włamanie, profile muszą mieć wzmocnienia ze stali ocynkowanej grubsze niż standardowe (1,5 mm) i w kształcie litery „O”. O to, jakiego rodzaju szyby z grupy o zwiększonej odporności na włamanie można w nich mocować, trzeba pytać producentów okien. Zwykle nie ma problemu z montażem szyb klasy P4A.
Profile z fiberglasu. Ich wytrzymałość mechaniczna jest większa niż stali, więc nie wymagają wzmocnienia. W Polsce jest jeden producent tego rodzaju profili. Wszystkie okna są wykonywane na zamówienie, a firma podaje, że możliwe jest zamontowanie szyb klasy P4A.

Sprawdź okucia

Przeglądając ofertę producentów okien, szybko można się przekonać, że korzystają oni z okuć wytwarzanych w kilkunastu firmach. Każda z nich stosuje indywidualne rozwiązania. Proponowane zabezpieczenia zwykle sprowadzają się do dobrego zabezpieczenia newralgicznych miejsc ramy okna, czyli narożników oraz klamki. Najważniejsze elementy zabezpieczające przed wyważeniem (zależnie od producenta okuć) to:
- trzpienie i zaczepy antywyważeniowe oraz narożny rygiel montowane w dolnej ramie skrzydła (włamywacz wyważa okno od dołu, więc trzeba mu to utrudnić);
- zabezpieczenie zawiasu dolnego, które uniemożliwia podniesienie skrzydła;
- kilka rygli montowanych w różnych częściach ramy, zwykle w okolicy dolnego i górnego narożnika;
- blokady antywyważeniowe mocowane na dole skrzydła i w jego połowie;
- system co najmniej kilku rygli mocowanych na obwodzie ramy w odległości co najmniej 50 cm;
- klamki z atestowanymi wkładkami zapobiegającymi rozwierceniu.
Kupując okna, jesteśmy zdani na okucia firmy, z którą współpracuje producent. Warto jednak pamiętać, że okucia to 10-15% ceny okna i mają być niezawodne, działać wiele lat oraz nie utrudniać żadnej z użytkowych funkcji okna, a także chronić je przed wyważeniem. Muszą zatem sprawiać, by rama skrzydła idealnie przylegała do ramy ościeżnicy i by między tymi elementami nie powstawały szczeliny, w które można wcisnąć narzędzie do podważenia skrzydła.
Okucia sprawdzą się, gdy będą właściwie zamontowane w ramie dobrej jakości. Z kiepskiej ramy nie będzie dobrego okna, a doskonałe okucia nie podniosą jej wartości, nie będą też prawidłowo działać. Co gorsza – po pewnym czasie mogą się uszkodzić. 


Grzybkowy trzpień ryglujący jest bardzo dobrym zabezpieczeniem antywyważeniowym.

Zawias skrzydła połączony z zawiasem ramowym z zabezpieczeniem antywyważeniowym.

Mechanizm blokujący klamkę i utrudniający włamanie.

By się nie stłukło

Okno to nie tylko elementy trwałe, jak rama czy okucia. To przede wszystkim szyby, a te – jak wiadomo – lubią się tłuc. Nie wszystkie jednak tak samo łatwo.
Dobre okno to także bezpieczne szyby, które oprą się próbom stłuczenia i wybicia. Najtrudniejsze do sforsowania są szyby warstwowe (inaczej klejone) o klasie odporności od P3A.
Szyby klasy P1A i P2A są jednowarstwowe, foliowane. Charakteryzują się tym, że uderzone nie rozpadną się na mogące ranić kawałki (podobnie jak szkło hartowane), ale ich odporność jest niewielka. Przed 1997 r. szyby foliowane oznaczano jako 01 i 02 i traktowano jako szkło bezpieczne. Od tamtego czasu oznaczenie takie nie pojawia się już w żadnej normie, ale tak oznakowane szyby można kupić jeszcze dzisiaj.
Warto wiedzieć, że:
1. Szyby jednowarstwowe oklejane folią niespecjalnie chronią przed włamaniem, ponieważ folia spełnia głównie funkcję spoiwa, które powstrzymuje popękane po uderzeniu odłamki szkła przed wypadnięciem z ram. Nie znaczy to jednak, że szyba taka stawi znaczący opór, gdy włamywacz zechce ją wypchnąć.
2. Szkło bezpieczne to takie, które po uderzeniu nie rozpryskuje się na kawałki mogące kogoś zranić. Foliowane będzie przyklejone do folii i utrzyma się w ramie, hartowane rozpryśnie się na drobinki i wypadnie z ram.
3. Szyba wielowarstwowa klejona folią lub żywicą może być badana na odporność na włamanie oraz przejść pozytywnie test na kuloodporność. Będzie zatem spełniała dwa kryteria odporności.
4. Szyby o tej samej wytrzymałości, ale pochodzące od różnych producentów, mogą się różnić grubością. Zatem u jednego producenta szyba klasy P4A będzie miała 32 mm grubości, a u innego mniej. Grubość oraz wielkość decydują o ciężarze, a tym samym ograniczają możliwość jej stosowania w konkretnych ramach.
Pojawiają się też inne nowoczesne rozwiązania, na przykład szyba z pętlą alarmową SGG Securit Alarm. Pętlę montuje się na szybach jedno- i wielowarstwowych tak, że jest ona trwale związana ze szkłem. Jej zdemontowanie nie jest zatem możliwe. Przy próbie wycięcia otworu w szkle pętla natychmiast sygnalizuje próbę włamania. Można wybrać szyby: pojedynczą, zespoloną lub laminowaną, w której pętla jest montowana w narożniku lub krawędzi. Szyba pojedyncza jest w całości (z wyjątkiem końców, w których jest dolutowany kabel alarmowy) pokryta emalią, która chroni pętlę przed ewentualnymi uszkodzeniami mechanicznymi, natomiast w szybach zespolonych emalia znajduje się tylko na powierzchni styku z ramką dystansową, co zapobiega spięciom między pętlą a ramką dystansową. W szybach laminowanych nie stosuje się emalii, ponieważ w takiej konstrukcji pętla nie jest zagrożona uszkodzeniem. SGG Securit Alarm bezpośrednio współpracuje z instalacją alarmową. Produkt jest klasy C (profesjonalnej) urządzenia alarmowego.


Montaż okien

Każde okno można zepsuć niefachowym montażem. Dlatego czynność tę należy powierzyć producentowi albo autoryzowanym przez niego ekipom montażowym. Sposób zamocowania okna antywłamaniowego nie różni się od montażu normalnych okien. Można najwyżej użyć większej liczby kołków montażowych

Element zintegrowany z okuciem okiennym sygnalizuje, czy okno jest otwarte, czy zaryglowane. Czujniki, które są niewidoczne na zewnątrz okna, wykorzystuje się jako elementy systemów alarmowych.


Poprawa jakości

Jeśli wybraliśmy okna niewyposażone w elementy antywłamaniowe, można spróbować uzupełnić okucia o dodatkowe elementy do samodzielnego montażu lub chronić okno w inny sposób.
Najłatwiej jest zamontować zaczepy antywyważeniowe na ościeżnicy, blokadę rozwarcia skrzydła oraz zasuwki antywyważeniowe i klamki zamykane na kluczyk.
Nieco bardziej kłopotliwe jest samodzielne foliowanie szyb. Trzeba bowiem wyjąć szkło z ram, nakleić folię (nie jest to proste, ale niektórzy dystrybutorzy folii udostępniają instrukcję foliowania) i ponownie zamontować szybę. Naklejenie folii bez demontażu okna niewiele da, bo w razie stłuczenia wypadnie ona z ram. Ten sposób wzmacniania szyb sprawdzi się przede wszystkim w tak zwanych oknach skrzynkowych, z których bez problemu samodzielnie wyjmiemy szyby. Gdy mamy inny typ okien, foliowanie lepiej powierzyć specjalistom i upewnić się u producenta okien, że w ten sposób nie zepsujemy produktu.
Samodzielnie można też przymocować śrubkami listwy przyszybowe. Przedtem jednak warto zasięgnąć opinii producenta, czy w ten sposób nie zepsujemy okien. Ponadto w oknach trzeba stosować ograniczniki otwarcia, których pozycję można ustawić tylko od wewnątrz.

Zamek na kluczyk oraz otwór na belce blokujące uchylone okno.

Szyba z pętlą alarmową SGG Securit Alarm podłączona do systemu alarmowego.

Zamknięta okiennica zamontowana do ramy okna skutecznie ją chroni, ponieważ nadproże blokuje możliwość zdjęcia jej z zawiasów.

Inne sposoby ochrony
Mechaniczne. Okna można zabezpieczyć, montując rolety antywłamaniowe, okiennice z okuciami antywyważeniowymi lub kraty.
Kraty są obecnie najmniej popularne ze względów estetycznych. Poza tym mogą utrudniać wydostanie się z domu w przypadku pożaru. Ich skuteczność zależy od grubości prętów i montażu w konkretnej ścianie.
By stanowiły dostateczną ochronę, powinny mieć mocowania o grubości powyżej 20 mm rozstawione na tyle gęsto, by niemożliwe było włożenie między nie nożyc i ich przecięcie. W miejscu o małym zagrożeniu wystarczą kraty o średnicy prętów 8-10 mm, ale gdy zagrożenie wzrasta do dużego – muszą mieć średnicę 18-20 mm!
Rolety. Z powodzeniem zastępują kraty, bo nie dość, że są estetyczniejsze, to jeszcze niektóre z nich mają atest i skutecznie chronią przed włamaniem. Rolety antywłamaniowe (klasy od 1 do 6) oprą się próbom agresji, takim jak: kopanie, szarpanie, podważanie bez użycia narzędzi (klasa 1) oraz wszelkim innym próbom sforsowania przy użyciu narzędzi nawet do 15-20 minut (klasa 6). Płaszcz rolet wykonuje się z dwuściennych profili z aluminium zimnogiętego (usztywnianego pianką poliuretanową lub żywicą poliestrową) albo ekstrudowanego. Specjalnie profilowane i mocne prowadnice utrudniają wycięcie w nich otworu i dostanie się do płaszcza. Dodatkowymi wzmocnieniami są także blokada Click Stop i wieszak blokujący zapobiegające podniesieniu rolety z zewnątrz.
Okiennice. Funkcję ochrony antywłamaniowej najlepiej spełnią okiennice pełne lub kasetonowe, ponieważ ich konstrukcja uniemożliwia ingerencję w konstrukcję skrzydła. Można je dodatkowo wzmocnić od wewnątrz tak zwaną zetką. Ważnym elementem decydującym o jakości ochrony są okucia z elementami antywyważeniowymi oraz miejsce mocowania okiennicy. Okucia powinny być wyposażone w solidne zawiasy (po dwa na skrzydło) przytwierdzone wkrętami przelotowymi, blokadę przed demontażem oraz haki blokujące. Najlepiej – ze względów bezpieczeństwa – montować okiennicę do ramy okna, ponieważ po zamknięciu wypełnia ona w całości otwór okienny i nie można jej zdjąć z zawiasów.
Elektroniczne. Nie chronią one okna bezpośrednio przed włamaniem, ale bardzo szybko informują o jego próbie. Wybierając takie sposoby ochrony, trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że okno w jakimś stopniu zostanie zniszczone przez włamywacza. Natomiast wielkość strat w sytuacji, gdy intruz wejdzie do domu, zależy od tego, czy mamy tylko alarm, czy także monitoring. Alarm będzie najmniej skuteczny, bo nie gwarantuje szybkiej interwencji z zewnątrz.
1. Kontaktrony, czyli czujki magnetyczne, informują o otwarciu okna. Co prawda włamywacz – kiedy system zareaguje na otwarcie okna – może się przestraszyć i uciec, ale uszkodzi okno. Poza tym sam kontaktron nie wystarczy w sytuacji, gdy włamywacz wybije szybę i wejdzie do środka. Teoretycznie okno nadal jest zamknięte.
2. Kontaktron i czujka ruchu to udane połączenie, ponieważ jeśli włamywacz dostanie się do środka, czujka ruchu zareaguje na jego obecność i uruchomi alarm.
3. Czujki wibracyjne tłuczenia szkła przyklejane na szybę zareagują na drgania, ale musi dojść do uderzenia w szybę i jej stłuczenia. Czujki takie są jednorazowe i po każdym zadziałaniu trzeba je wymienić. Zwykle sprzedaje się je razem z szybą.
4. Czujki przestrzenne tłuczenia szkła zareagują na dźwięk wybijanej szyby. Montuje się je na ścianach pomieszczenia, w którym mają chronić okna, i z zadania tego wywiązują się dobrze, nie są też jednorazowe, ale szybę i tak trzeba wymienić.
Zastosowanie tego rodzaju rozwiązań może być tańsze niż montowanie okien antywłamaniowych albo z elementami antywłamaniowymi, bo czujka ruchu kosztuje około 30 zł i może chronić powierzchnię około 50 m². Obejmie więc swoim kątem widzenia kilka okien. 

Czop antywłamaniowy dopasowujący się automatycznie do luzu wrębowego jest mocowany w oknach klasy WK2.

Folia do naklejania na szyby występuje w kilku kolorach.

unkcje antywłamaniowe dobrze spełnią okiennice zamontowane od wewnątrz.

Okno łukowe z profilem z drewna meranti (w kolorze teku), szybą klasy P4 i okuciami klasy WK2. Grzybkowe rolki ryglujące na całym obwodzie skrzydła wzmacniają połączenie między skrzydłem i ościeżnicą.

Okno z profilem z drewna meranti w kolorze starej sosny z szybą klasy P4 i okuciami klasy WK2 z klamką zamykaną na klucz.

DUŻE OKNO, WIĘKSZY KŁOPOT

Im większe przeszklenia, tym trudniejsze ich zabezpieczenie. Zwiększają się przecież wszystkie parametry i ich wzajemne oddziaływanie: wielkość szyby i klasa antywłamaniowości decydują o jej ciężarze, a ten wpływa na grubość ramy, która musi ów ciężar utrzymać. Zachowanie parametrów antywłamaniowych jest trudne przy dużych przeszkleniach. Największe dostępne okno (czy już drzwi) ma 200 x 220 cm i przesuwny sposób otwierania. Takie drzwi powinny mieć wkładkę uniemożliwiającą ich podniesienie i wyjęcie oraz zatrzaskowe zamki otwierane kluczykiem, zamontowane u góry i na dole ramy. W oknach mających spełniać kryteria zwiększonej odporności na włamanie nie należy stosować szprosów konstrukcyjnych – osłabiają one konstrukcję ramy. Aby były solidne, powinny być szerokie – zajęłyby znaczną część powierzchni okna.

OKNA W DACHU

Traktuje się je jako najmniej narażone na włamanie, ale nie znaczy to, że nie należy ich zabezpieczać, choćby w podstawowy sposób. Standardowo są wyposażone w szyby zespolone ze szkła float lub hartowanego, ale jeśli zechcemy, firmy produkujące okna zamontują w nich wybrany przez nas zestaw szyb, w tym szyby antywłamaniowe.
Dostępne są również rolety zewnętrzne z mocnego aluminium. Mogą być opuszczane elektrycznie (także zdalnie za pomocą pilota) lub mechanicznie. Co prawda nie są antywłamaniowe, ale na pochyłym dachu mogą się okazać wystarczającą ochroną. Innym rodzajem zabezpieczeń stosowanym w oknach dachowych są zamki na kluczyk oraz blokady uniemożliwiające ich otworzenie z zewnątrz.

Elementy rolet antywłamaniowych utrudniające ich sforsowanie

Wieszak blokujący zapobiegający podniesieniu od zewnątrz rolet z napędem elektrycznym.

Blokada Click Stop zapobiegająca podniesieniu rolet opuszczanych ręcznie.


Antywyważeniowe elementy okiennic

OZNACZENIA SZYB (Stefan Jerzy Siudalski, specjalista z dziedziny ochrony mienia, osób i informacji)

Wszelkie publikacje mają wspólną cechę – raz wydrukowane żyją dłużej niż zawarte w nich informacje. Jeśli do tego dodamy trudności ze śledzeniem zmian w Polskich Normach, uzyskujemy mechanizm, który wręcz produkuje częściowo lub całkowicie nieaktualne informacje w nowych publikacjach. Zdarza się, że materiały, na których opierają się ubezpieczyciele, są nieaktualne nawet od siedmiu lat. Na skutek nieaktualizowania danych mamy bałagan informacyjny związany z klasyfikacją szyb.
Ciągle jeszcze można spotkać – nawet w ofercie firm produkujących okna – oznaczenia O1 i O2 dla klasyfikacji szyb bezpiecznych, mimo że oznaczenia te nie są już używane w aktualnych arkuszach norm. Dlaczego tak się dzieje?
Według interpretacji Polskiego Komitetu Normalizacji można się powoływać na normy wycofane. Jest to nawet do pewnego stopnia zrozumiałe – przecież są zamontowane urządzenia, które były badane według obowiązujących kryteriów zapisanych w tych normach.
Poza tym ciągle można kupić wycofane arkusze norm bez wyraźnego oznakowania, iż są nieaktualne. Czyli można kupić nieaktualną normę, nie wiedząc, że ma jedynie wartość historyczną.
I wreszcie – skoro można powoływać się na normy wycofane, to po co firmy, które już raz wydały niemałe pieniądze na badania, miałyby wydawać je po raz kolejny?

Szyby ochronneOd lipca 2000 roku obowiązuje norma PN-EN 356 „Szkło ochronne. Badania i klasyfikacja na ręczny atak”. Między projektem tej normy a jej wersją przyjętą jako obecnie obowiązująca występuje kilka istotnych różnic.
1. Nie ma w niej podziału na szyby bezpieczne budowlane i szyby o zwiększonej odporności na włamanie – wszystkie sklasyfikowane w niej szyby są uznawane za antywłamaniowe.
2. Zmieniły się oznaczenia szyb – dawniej stosowane oznaczenia od P1 do P8 zostały zastąpione oznaczeniami od P1A do P5A i od P6B do P8B. Szyby z przedziału oznaczeń „P*A” są testowane upadkiem kuli o wadze 4,11 kg, a te oznaczone „P*B” są testowane siekierą.
Według normy oznaczenia klasy mogą być umieszczane na szybie, chyba że ze względów bezpieczeństwa nie jest to wskazane.
Na przykład oznaczenie EN 356 6B dotyczy szyby testowanej siekierą, która wytrzymuje od 30 do 50 uderzeń o energii 300 Nm.
Uwaga! Towarzystwa ubezpieczeniowe nadal stosują nieaktualny podział na szyby bezpieczne budowlane i mogą nie uznać, że szyby klasy P1A i P2A są antywłamaniowe.
Kupując okna z szybami antywłamaniowymi, żądajmy od sprzedawcy oświadczenia, czy zawarte w jego ofercie dane są aktualne i na jakiej normie się opierają.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty