Zanim drewno się spoci. Jak uniknąć szpar w posadzce


Miało być pięknie i elegancko, a tymczasem droga drewniana posadzka straszy kilkumilimetrowymi szczelinami. Wina parkieciarza? Nie, ekipy układającej w podłodze rury centralnego ogrzewania. Żeby nie mieć odkształconego, gorącego drewna pod stopami, trzeba najpierw – przed ułożeniem posadzki – sprawdzić, co kryje podkład podłogowy.

Drewniana posadzka może być przegrzana nawet do temperatury przekraczającej 60°C. Wystarczy, że na rury centralnego ogrzewania, którymi płynie woda do grzejników, nie założono otulin termoizolacyjnych. Taka temperatura w konsekwencji powoduje skurcz drewna i powstawanie szpar w drewnianej posadzce. Między szerokimi drewnianymi elementami mogą one mieć nawet więcej niż 4 mm.
W holach, przedpokojach są szafki z rozdzielaczami centralnego ogrzewania. Stąd biegną przewody do wszystkich pomieszczeń. Nierzadko też przechodzą przez środek pokoju. Szpary w posadzce z reguły powstają w dużych skupiskach. Gdy pojawią się w miejscach wyeksponowanych, są bardzo szpecące. Tak jest od października aż do kwietnia.
W okresie, kiedy nie działa centralne ogrzewanie, wymiary elementów drewnianych się zwiększają i szpary między nimi stają się mniej widoczne. Warstwa klejowa mocująca drewnianą posadzkę musi się zachowywać jak guma – znosić rozszerzanie i kurczenie się drewna. Ruch parkietu przenosi się na jastrych. Po kilku sezonach grzewczych dochodzi do efektu zginanego pręta – parkiet kurczy się i pęcznieje, a podczas swojej pracy zrywa warstwę kleju. Wtedy następuje odspojenie drewnianej posadzki. Inną konsekwencją podgrzewania drewna jest to, że gdy uległo ono odkształceniom, nigdy nie wróci do poprzednich wymiarów. Zrobiona z niego posadzka nie będzie już tworzyła gładkiej tafli. Poza sezonem grzewczym mogą się pojawiać wyłódkowania wklęsłe lub wypukłe.

Uwaga! Zawsze trzeba nawilżać powietrze, starając się utrzymać stałą wilgotność w pomieszczeniu – najlepiej nie mniejszą niż 35%. Jeżeli wilgotność spadnie poniżej 35%, wtedy w strukturze drewna nastąpią nieodwracalne zmiany. Nigdy nie wróci ono do pierwotnych wymiarów.



Sprawdzamy, co kryje podkład

Skutecznym sposobem sprawdzenia, czy rury centralnego ogrzewania biegną w otulinach termoizolacyjnych, jest zastosowanie czujki na podczerwień, która dokładnie zmierzy temperaturę podkładu. Metoda ta pozwoli na ustalenie różnicy temperatury między miejscami, w których biegną rury z ciepłą wodą, a resztą nieogrzewanego podkładu.
Pomiary takie najłatwiej wykonywać w sezonie grzewczym. Jeżeli w okresie zimowym w pomieszczeniu temperatura powietrza wynosi 21°C, posadzka cementowa powinna mieć temperaturę około 19°C, a w miejscach, w których przechodzą rury centralnego ogrzewania – około 22°C.
Chcąc w sezonie letnim sprawdzić, czy rury zostały odpowiednio zabezpieczone, należy włączyć centralne ogrzewanie. Jeżeli na rurach nie ma otulin termoizolacyjnych, różnica temperatury między różnymi miejscami podkładu może wynosić od 10 do 40°C.

Uwaga! Na temperaturę rurek doprowadzających ciepłą wodę do grzejników ma wpływ kilka czynników, między innymi temperatura na zewnątrz i izolacja termiczna domu. Jeżeli jest dobrze zaizolowany, wystarczy, gdy grzejniki będą tylko lekko ciepłe. Wtedy temperatura wody przepływającej przez rury znajdujące się w posadzce nie musi być bardzo wysoka. W takiej sytuacji przegrzewanie miejscowe podkładu również nie będzie bardzo duże – może się wahać od 8 do 15°C.

Jeżeli jednak dom nie jest dobrze zaizolowany, a na zewnątrz jest mróz, to wymienniki będą osiągały temperaturę około 70°C, a rurki ułożone bezpośrednio w podkładzie podgrzeją drewnianą posadzkę do około 60°C.

JAKIE DREWNO, TAKA SZPARA

Do skurczu drewna oprócz wysokiej temperatury podkładu przyczynia się niska wilgotność powietrza. W zimie w nienawilżanych pomieszczeniach może ona spaść nawet do 17% (wtedy wilgotność drewna wynosi 3,8%). W lecie często podnosi się aż do 60-80% (drewno ma 14,4-16% wilgotności). W takiej sytuacji różnica wilgotności drewna między latem a zimą to ponad 10%.
Przekłada się to na drastyczną zmianę wymiarów drewnianych elementów. Dąb przy utracie wilgotności o 1% kurczy się o 0,26 mm (jego średni współczynnik skurczu to 0,26 mm) – to znaczy, że w drewnianej posadzce z elementów mających szerokość 10 cm zmiana wilgotności o 10% spowoduje powstanie szpar szerokości 2,6 mm. W jesionowej posadzce z takich samych elementów szpary będą miały ponad 3 mm, a w bukowej mogą mieć ponad 4 mm.

1. Otuliny termoizolacyjne na rurach c.o.

Jeżeli podkład podłogowy nagrzewa się do 50°C albo do wyższej temperatury, konieczne będzie skucie go w miejscach, w których są rury centralnego ogrzewania, i założenie na całej ich długości otulin termoizolacyjnych z pianki poliuretanowej. Zastosowanie ich może zredukować temperaturę posadzki o 40°C.
Podczas pomiaru temperatury podkładu czujką na podczerwień należy zaznaczać miejsca przechodzenia rur. Kiedy już ołówkiem zostaną wyrysowane na betonie, najlepiej 3 cm od nich, należy ponacinać podkład szlifierką kątową. Następnie trzeba skuć go w całym pasie przechodzenia rur i na całej ich długości założyć otuliny termoizolacyjne. Potem w wykutych miejscach ułożyć zaprawę szybko wiążącą, która zwiąże już po kilku godzinach. Trzeba pamiętać, że jastrych nad rurami musi mieć co najmniej 4,5 cm grubości.

Uwaga! Konieczne jest dokładne zlokalizowanie rur centralnego ogrzewania za pomocą czujki na podczerwień. W innym wypadku można je uszkodzić podczas skuwania podkładu.

2. Izolacja z pianki polietylenowej i ze sklejki

Gdy temperatura podkładu podgrzewanego rurami centralnego ogrzewania nie przekracza czterdziestu kilku stopni Celsjusza, zamiast rozkuwania rur i zakładania na nie otulin termoizolacyjnych można ułożyć na całym podkładzie dodatkowe warstwy, które będą izolowały wysoką temperaturę.
Najpierw na podkładzie jest rozkładana mata z pianki polietylenowej mająca 5 mm grubości. Nie tylko izoluje ona termicznie, lecz także tłumi dźwięki. Krawędzie leżących obok siebie mat nie mogą na siebie nachodzić – powinny się stykać. Następnie do wszystkich owalnych otworów maty należy wcisnąć dwuskładnikową piankę poliuretanową. Można to zrobić, używając pistoletu ręcznego albo na sprężone powietrze.
Na piankę poliuretanową jest przyklejana sklejka. Na niej zębatą szpachlą należy rozprowadzić klej do parkietu i przykleić parkiet.

KTÓRY SPOSÓB LEPSZY (Marek Komorowski, rzeczoznawca, parkieciarz)

Najskuteczniejszą metodą jest skucie podkładu w miejscu przechodzenia rur centralnego ogrzewania i założenie otulin termoizolacyjnych. Pozwala to na zredukowanie temperatury o 40°C. Jednak nie zawsze trzeba stosować aż tak radykalne rozwiązanie. Wszystko zależy od tego, o ile stopni należy zredukować temperaturę podkładu, aby posadzka miała nie więcej niż 22°C.
Skuteczną, stosowaną przeze mnie metodą jest ułożenie na podkładzie maty z pianki polietylenowej i przyklejenie na dwuskładnikową piankę poliuretanową sklejki. Zastosowanie takich warstw izolujących pod drewnianą posadzkę skutecznie obniża temperaturę podkładu nawet o 23°C. Jednak decydując się na tę metodę, nie można zapominać, że poziom posadzki podniesie się o 1,5-2 cm.

3. Izolacja z gumokorka i ze sklejki

Zamiast maty z pianki polietylenowej jako warstwy izolacji termicznej można użyć gumokorka o grubości 5 mm. Zastosowanie tej metody pozwala na obniżenie temperatury podkładu jedynie o 8°C. Dlatego ma to sens tylko wtedy, gdy podkład w miejscu przechodzenia rur centralnego ogrzewania ma temperaturę około 30°C.
Najpierw do podkładu należy przykleić gumokorek, następnie sklejkę grubości 1 cm, a do niej parkiet. Do przyklejania wszystkich warstw izolujących najlepiej użyć tego samego kleju, który jest przeznaczony do przyklejania parkietu.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty