Czas domów z energetycznymi certyfikatami


Po samochodach, żarówkach i sprzęcie AGD nadchodzi era energooszczędnych domów. Za granicą wprowadzono już systemowe rozwiązania wspierające zmniejszenie zużycia energii przez budynki – ich nieodzownym elementem jest dokument analogiczny do etykiety dla sprzętu AGD czy zużycia paliwa przez samochód. Taki dokument nazywany jest certyfikatem, paszportem albo świadectwem... oczywiście energetycznym.

Dla wszystkich, którzy kiedykolwiek kupowali auto, jest oczywiste, że dla każdego modelu dowolnej marki można w katalogu znaleźć średnie zużycie paliwa. I choć wiadomo, że te dane mają charakter przybliżony, bo na rzeczywistą wielkość zużycia wpływa też w dużym stopniu indywidualny styl jazdy kierowcy, to jednak każdy stara się poznać możliwości samochodu, bo taka informacja pomaga podjąć przemyślaną decyzję o zakupie.
Z roku na rok coraz więcej osób, kupując urządzenia RTV i AGD, kieruje się nie tylko ich możliwościami, wyglądem i ceną, ale też bierze pod uwagę klasę energetyczną i chętniej wybiera wyroby klasy A, a nawet A+, czyli te, które zużywają mało energii.
Pojawienie się etykiet z klasą energetyczną, czyli łatwy dostęp do informacji, zawdzięczamy unijnym dyrektywom wprowadzonym kilka lat temu, mającym na celu oszczędzanie energii.
Pomysł okazał się niezwykle skuteczny. Dostarczenie rzetelnej, obiektywnej i porównywalnej informacji o energochłonności wystarczyło, by sami zainteresowani zwrócili uwagę na to, ile energii zużywają urządzenia, w jakie wyposażają mieszkanie, i jakie to pociąga za sobą koszty.
Czy można w podobny sposób doprowadzić do oszczędzania energii w budynkach? Do tej pory niewiele zrobiono w tej sprawie, mimo że to właśnie budynki zużywają najwięcej energii. Okazuje się jednak, że bardzo mało osób o tym wie i powszechnie nie docenia się ich znaczenia w ogólnym bilansie zapotrzebowania na energię. A w samych budynkach niedoceniany jest udział ogrzewania jako największego pożeracza energii – stanowi on aż 53% całkowitego jej zużycia. Wyobrażenia ludzi zupełnie mijają się z rzeczywistością.
Pokazują to wyniki badań przeprowadzonych na dużej populacji w Niemczech. Wyrywkowe sondaże w innych krajach, również w Polsce, potwierdzają podobne odczucia.
Rosnące ceny paliw i energii spowodowały jednak zainteresowanie problemem energochłonności budynków w całej Europie, również w Polsce. W ślad za tym poszły próby znalezienia racjonalnych rozwiązań zmniejszających koszty, ale przy zachowaniu komfortu – wielkości i standardu cieplnego mieszkań.

Z doświadczeń innych
Niektóre kraje dawnej Unii już od kilku lat wykorzystują z sukcesem systemowe rozwiązania, które wspierają oszczędzanie energii zużywanej na ogrzewanie budynków. Pozostałe albo właśnie wprowadziły podobne rozwiązania u siebie, albo teraz je tworzą, wdrażając dyrektywę w sprawie charakterystyki energetycznej budynków.
Doświadczenia krajów, które już wdrożyły u siebie podobne rozwiązania, wskazują jednoznacznie, że w ślad za wiedzą o zużyciu energii przez budynki i możliwościach jego zmniejszenia idą decyzje inwestycyjne. Tym bardziej, że ceny paliw i energii rosną bardzo szybko i nic nie wskazuje na to, żeby w przyszłości miało być inaczej. Rosnące ceny ciepła powodują, że wszelkie inwestycje w jego oszczędzanie zwracają się w coraz krótszym czasie.
Podstawą rozwiązań systemowych wspierających oszczędzanie energii wykorzystywanej do ogrzewania budynków okazały się certyfikaty. Wprawdzie nasuwa się porównanie do etykiet dla AGD, jest jednak istotna różnica wynikająca z tego, że budynki są różne i o ile jedna etykieta wystarcza dla wszystkich urządzeń elektrycznych określonego typu, o tyle każdy budynek musi uzyskać własną, niepowtarzalną. To powoduje większe trudności i nieco większe koszty, ale też oszczędności możliwe do uzyskania w przypadku budynków są wielokrotnie większe.
W Europie jest co najmniej kilka krajów, które z poprawy efektywności energetycznej budynków świadomie uczyniły istotny element swej polityki energetycznej i środowiskowej.


Energooszczędny dom z definicji powinien mieć zwartą bryłę...
Autor: Andrzej T. Papliński
...jednak zagraniczne doświadczenia pokazują, że nie trzeba kurczowo trzymać się takich zaleceń. Duński energooszczędny budynek nie ma zwartej bryły, a zużywa zaledwie 25 kWh/(m²·rok).
Autor: ROCKWOOL

W Danii
Certyfikaty dla budynków są wydawane już od 1996 roku. To jeden z elementów świadomej polityki energetycznej, dzięki której Dania stała się jedynym w Europie eksporterem energii – ponad 10% wytwarzanej w Danii energii jest eksportowane!
W kraju, który nie dysponuje zasobami paliw kopalnych, okazało się to możliwe dzięki postawieniu na oszczędność energii i efektywność energetyczną wszystkich sektorów produkujących energię i jej używających. Niebagatelną rolę odgrywają tu energo­oszczędne budynki. Wymagany przez dotychczasowe przepisy (i oczywiście osiągany!) poziom zużycia energii w budynkach w przeliczeniu na 1 m² ogrzewanej powierzchni użytkowej był ponad dwa razy niższy niż w Polsce, a i tak w 2006 r. wprowadzono wyższe wymagania, równocześnie zapowiadając kolejne ich podwyższenie za pięć lat.
W Danii nie do pomyślenia jest wspieranie marnotrawstwa polegającego na finansowaniu z budżetowych środków dostaw ciepła czy energii, jeżeli najpierw nie ograniczono ich strat. Wdrażając postanowienia dyrektywy i nowelizując swoje przepisy dotyczące certyfikacji energetycznej budynków, Duńczycy jednoznacznie stwierdzają, że interesuje ich nie tylko określenie możliwych do uzyskania oszczędności energii przy eksploatacji budynków, ale też ich realne uzyskanie. Dlatego już teraz zapowiadają, że za trzy-cztery lata przejrzą pod tym kątem aktualnie wprowadzane przepisy. Z tego samego powodu duńskie certyfikaty są bardzo szczegółowe. Nie dość, że zawierają dokładny opis wszystkich możliwych środków i sytuacji remontowych, przy których warto je zastosować, to dla najistotniejszych inwestycji podejmowanych niezależnie podają szacunek kosztów i czas ich zwrotu.
Na budynki publiczne nałożono wymaganie uzyskiwania certyfikatu co pięć lat i obligatoryjne przeprowadzanie zaleconych usprawnień termomodernizacyjnych wykazanych w certyfikacie, których czas zwrotu jest krótszy niż pięć lat. Upoważnieni do wydawania certyfikatów w Danii audytorzy energetyczni muszą przejść obowiązkowe szkolenie zakończone testem sprawdzającym wiedzę. Dotychczas było to szkolenie merytoryczne dotyczące zagadnień związanych z energooszczędnością. Obecnie obowiązkowe szkolenia mają dotyczyć zagadnień formalnoprawnych i szczególnych przypadków.

W NiemczechPaszporty energetyczne są tam obowiązkowo wystawiane już od 2002 roku dla wszystkich nowych budynków. Wynika to z federalnych przepisów EnEV – rozporządzenia w sprawie oszczędzania energii. Wymagania dotyczące maksymalnego dopuszczalnego zapotrzebowania na energię w budynku i sposób obliczenia (norma DIN) zostały wówczas przyjęte na poziomie federalnym, natomiast szczegółowe procedury związane z wystawianiem paszportów, na przykład kwalifikacje osób upoważnionych do ich wydawania określały w różny sposób poszczególne landy. Opublikowany ostatnio projekt nowelizacji rozporządzenia wprowadza pewne zmiany i w pełni dostosowuje istniejące przepisy energooszczędności w budownictwie do dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków.
Poziom wymagań dotyczących zapotrzebowania na energię dla nowych budynków został podwyższony. W przypadku budynków niemieszkalnych wymaganiami objęto również zapotrzebowanie na energię na potrzeby klimatyzacji i oświetlenia. Systemem paszportów zostały objęte, w pewnych sytuacjach, również istniejące budynki. Zostało określone maksymalne dopuszczalne zapotrzebowanie na energię dla budynków modernizowanych, przebudowywanych i rozbudowywanych. Dla budynków nowych – jak również dla modernizowanych i rozbudowywanych, dla których są przeprowadzane obliczenia zapotrzebowania na energię – charakterystyka energetyczna jest określana na podstawie zapotrzebowania obliczeniowego. W przypadku budynków nowo budowanych można wykorzystać dane z projektu, jednak wystawiający musi zapewnić, że budynek będzie zbudowany zgodnie z projektem. Dla budynków istniejących charakterystykę można określić zarówno na podstawie zapotrzebowania obliczeniowego, jak również na podstawie zmierzonego rzeczywistego zużycia energii w okresie co najmniej kilku lat. Szczegółowe zasady obliczania dla obu sposobów ustala rozporządzenie EnEV. Paszport Energetyczny, ważny dziesięć lat, będzie obowiązkowy nie tylko przy wznoszeniu, ale również sprzedaży, wydzierżawianiu lub wynajmowaniu budynku. Paszporty nie będą wymagane dla budynków o powierzchni użytkowej mniejszej niż 50 m² oraz w przypadku, gdy nie następuje zmiana użytkownika budynku.
Wprowadzono jednolite wzory paszportów dla budynków nowo budowanych i istniejących.
Paszport Energetyczny budynków użyteczności publicznej (takich jak ratusze, szkoły, szpitale) o powierzchni użytkowej większej niż 1000 m² będzie obowiązkowo udostępniany publicznie.
Przewiduje się możliwość nieobowiąz­kowego wystawienia Paszportu Energe­tycznego, na przykład w celu przygotowania budynku do modernizacji.
W przypadku domów nowo budowanych obowiązują landowe procedury wystawiania Paszportów Energetycznych, a upoważnieni do ich wystawienia są projektanci, a także niektórzy biegli (na przykład w zakresie ochrony cieplnej i przed hałasem). Dla budynków istniejących obowiązują przepisy federalne. Według projektu rozporządzenia EnEV wystawiający Paszporty Energetyczne muszą być absolwentami wyższych uczelni o kierunkach: architektura, budownictwo, technika budowlana, budowa maszyn i elektrotechnika. Paszporty dla budynków mieszkalnych mogą również wydawać absolwenci uczelni wyższych o kierunku architektura wnętrz, mistrzowie budowlani i instalatorzy z uprawnieniami kominiarskimi, technicy budowlani z certyfikatami państwowymi. Chętni do opracowywania paszportów muszą dodatkowo spełnić jeden spośród trzech poniższych warunków:
 - ukończyć studia o specjalności budownictwo energooszczędne lub mieć dwuletnie doświadczenie w tym kierunku;
 - ukończyć kurs według wytycznych rozporządzenia EnEV;
 - mieć nieograniczone uprawnienia budowlane według przepisów landowych do wykonywania pewnych zawodów. W przypadku ograniczeń w uprawnieniach mają one również zastosowanie przy wystawianiu Paszportów Energetycznych.
Identyczne wymagania odnoszą się do wystawiania Kart Zapotrzebowania na Energię wydawanych dla pewnej kategorii istniejących budynków. W przypadku wszystkich dokumentów poświadczających jakość energetyczną budynków odpowiedzialna za prawdziwość danych jest osoba wydająca paszport.
Właściciele lub kupujący nowy budynek powinni otrzymać Paszport Energetyczny od swoich projektantów lub firm budowlanych. Kupujący lub wynajmujący ma prawo do zapoznania się z Paszportem Energetycznym, który właściciel powinien okazać na życzenie. Niemiecka Agencja Energii (DENA) opublikuje w Internecie oficjalny formularz wraz z ewentualnymi uzupełnieniami i udostępni odpowiednie oprogramowanie. Cena paszportu będzie ceną rynkową ustalaną między wystawiającym a zleceniodawcą. Paszporty Energetyczne będą obowiązkowe dla wszystkich budynków mieszkalnych będących przedmiotem obrotu od 1 lipca 2008, a w pół roku później również dla budynków niemieszkalnych. Od tego samego momentu w budynkach użyteczności publicznej Paszporty Energetyczne będą obowiązkowo eksponowane w miejscach dostępnych publicznie. Za brak paszportu mogą być nałożone kary administracyjne.
Przed wejściem w życie nowych przepisów nadal są ważne dotychczas wydane Paszporty Energetyczne, takie jak na przykład Paszporty DENA. Przedstawione wyżej rozwiązania są wciąż jeszcze w fazie dyskusji i uzgodnień pomiędzy rządem i stowarzyszeniami branżowymi, stąd są możliwe jeszcze pewne poprawki. Zgodnie z przyjętym harmonogramem przepisy powinny zostać przyjęte przez parlament i wejść w życie w połowie 2007 roku. W Austrii
Górna Austria jest jednym z dziewięciu regionów Austrii, w której polityka energetyczna jest realizowana właśnie na poziomie regionalnym. Region zamieszkuje 1,4 mln ludzi. W połowie lat 90. lokalna Agencja do spraw Energii przygotowała pierwszy plan zmniejszenia zużycia energii w budynkach. W celu jego realizacji zastosowano kompleksowo oddziaływania prawne, w tym systematycznie podwyższano wymagania przepisów – dwa razy w ciągu dekady, a także przygotowano system zachęt finansowych uzależniających wysokość pomocy dla inwestorów od poziomu energooszczędności wznoszonych przez nich lub modernizowanych budynków. Podstawą była jednak zakrojona na szeroką skalę, wszechstronna akcja promocyjno -informacyjna. Poza publiczną, skierowaną do całego społeczeństwa, istotnym elementem było wprowadzenie obowiązkowych certyfikatów energetycznych dla budynków, z których można poznać ich standard energetyczny oraz odpowiadającej mu klasy. Inne działania informacyjne mają charakter indywidualny i obejmują: obowiązkowe poradnictwo, sesje z potencjalnymi inwestorami, podczas których dowiadują się oni od doradców energetycznych Agencji o rozwiązaniach energooszczędnych, jakie można zastosować w ich przypadku, możliwościach dofinansowania, opłacalności różnych środków oszczędzających energię. Dzięki temu mogą w pełni świadomie podejmować decyzje inwestycyjne i nie przegapić potencjalnych szans. Wyniki są zadziwiające. W ciągu zaledwie kilku lat udało się w regionie uzyskać oszczędności energii w wysokości 350 mln kWh rocznie, zwiększyć efektywność energetyczną nowych budynków, zmniejszając zapotrzebowanie na energię dla nowo wznoszonych do średnio 50 kWh//(m²·rok), przy obowiązującym formalnym wymaganiu na poziomie 90 kWh/(m²·rok). Poprawia się stan istniejących budynków, bo przy okazji remontów wykorzystuje się możliwość poprawy ich standardu energetycznego. Mniejsze zapotrzebowanie na energię skutkuje również zwiększeniem opłacalności stosowania odnawialnych źródeł energii (OZE). Zmniejsza się więc szybko liczba tradycyjnych kotłów (głównie olejowych) na rzecz OZE, które zapewniają energię już w 72% nowych domów.
Aktualnie trwają prace nad wdrożeniem dyrektywy w sprawie charakterystyki energetycznej budynków i dostosowywaniem istniejącego systemu ocen i certyfikatów do jej wymagań. Równocześnie przygotowano jeszcze ambitniejsze, choć realistyczne, plany podwojenia udziału źródeł odnawialnych do końca 2010 roku i uzyskiwania oszczędności w zużyciu energii na poziomie 1% rocznie, a w sektorze publicznym – nawet o 1,5%.

Polski system sporządzania i wydawania świadectw energetycznych dla budynków jest dopiero tworzony. Od tego, czy przyjęte w nim rozwiązania zapewnią świadectwom rzetelność i wiarygodność, a zawarte w nich informacje okażą się przydatne dla właścicieli i użytkowników, zależy sukces całego przedsięwzięcia podobny do austriackiego, duńskiego czy niemieckiego. Ale o tym za miesiąc...

Na sposób duński


Paszport Energetyczny na czterech stronach zawiera najważniejsze dane o budynku, jego charakterystykę energetyczną sporządzoną zgodnie z procedurą określoną przepisami oraz podane w sposób przystępny zalecenia co do możliwej termomodernizacji.
Duńskie certyfikaty liczą aż dziewięć stron – są znacznie bardziej szczegółowe niż niemieckie, zwłaszcza w części dotyczącej informacji o możliwych usprawnieniach polepszających efektywność energetyczną domu.
O tym, że można i warto zainwestować w energooszczędność, bo to się po prostu opłaca, przekonuje przykład domu w Seeste.
Jest to typowy duński dom jednorodzinny wybudowany jako bardzo energooszczędny, znacznie powyżej – i tak wysokich – duńskich wymagań. Został sprzedany na warunkach komercyjnych, a jego cena nie odbiegała od przeciętnych cen podobnych budynków. Rzeczywiste zużycie energii okazało się nieco wyższe niż projektowane zapotrzebowanie (17 kWh/(m²·rok)) i wyniosło 25 kWh/(m²·rok) – najprawdopodobniej dlatego, że pierwsze zimy były surowsze niż przeciętne. Ponadto właściciele preferują wyższą temperaturę niż normatywna, którą uwzględnia się podczas projektowania. Dla porównania uzyskanego poziomu zużycia warto przypomnieć, że polskie warunki techniczne, niezmienione od 1997 roku, dopuszczają zapotrzebowanie ciepła na ogrzewanie na poziomie 90-120 kWh/(m²·rok), a więc budynek z Seeste zużywa mniej więcej 1/4 tej ilości. Duńską rodzinę, która zamieszkała w tym domu, ogrzewanie będzie kosztować miesięcznie średnio 23 euro. Ta kwota nawet w naszych realiach robi wrażenie.

Skomplikowany kształt bryły domu rekompensują grube warstwy izolacji z wełny mineralnej.
Autor: ROCKWOOL


W pokoju dziennym są duże przeszklenia – zamontowano trójszybowe okna z przestrzeniami międzyszybowymi wypełnionymi argonem.
Autor: ROCKWOOL

Zużycie energii - nasze wyobrażenia a rzeczywistość


Autor: ROCKWOOL

Przewidywalny wzrost cen nośników energii

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty