Dom i miejsce


Każdy ma swój ulubiony dom. Ze wspomnień, z marzeń albo – co najszczęśliwiej – ten, w którym mieszka. Kiedy o nim myślimy, widzimy nie tylko bryłę, kolor ścian, dach, okna, ale też prowadzącą doń ścieżkę, otaczający go ogród. Przypominamy sobie jego miejsce – bliższe i dalsze sąsiedztwo, drogę czy ulicę, krajobraz.
Miejsce domu, zgodnie z teorią i praktyką budowania, powinno decydować o jego kształcie. Właściwości powierzchni ziemi – w zależności od strefy położenia wobec kręgu zodiaku i biegu słońca – różnie są przez naturę wyposażone. [...] Należy przy planowaniu budowli uwzględnić warunki lokalne i różnice klimatyczne – pisał już w I w. p.n.e. rzymski architekt Witruwiusz w traktacie „O architekturze ksiąg dziesięć”. Ten właśnie „krąg zodiaku” i lokalne obyczaje kształtowały przez stulecia formę zabudowy. W każdym kraju czy regionie inną. Zależnie od potrzeb i zamożności mieszkańców, warunków klimatycznych, ukształtowania terenu, miejscowych materiałów budowlanych, podłoża powstawała i rozwijała się zabudowa wsi, miast, kształtowały się kolejne style architektoniczne.

O klimacie domu decyduje nie tylko jego wygląd, ale również całe otoczenie.
Autor: Anna Wrońska

Domy wyrwane z korzeniami
Od połowy XIX w. w niestrudzonym marszu w podboju Dzikiego Zachodu wędrowało przez kontynent amerykański wciąż udoskonalane budownictwo szkieletowe (szkielet drewniany). Powstały tam firmy, które wysyłały domy w paczkach w dowolnie wskazane miejsce. Największa z nich Sears, Reabuck & Co. w roku 1925 wysłała ich 30 000 (w asortymencie było 450 modeli!). Domy montowano w kilka dni czy nawet – w przypadku mniejszych – w jeden dzień. Niezależnie od lokalnych warunków i krajobrazu wszędzie takie same. Budowano miasta i miasteczka w obowiązującym układzie szachownicy równoległych ulic. Równocześnie powstały i upowszechniły się materiały umożliwiające budowę prawie wszystkiego i prawie wszędzie. Karierę robiły żelbet, stal, szkło, pokrycia bitumiczne. W Europie Le Corbusier i architekci związani z niemieckim Bauhausem formułowali zasady architektury funkcjonalnej. Kubiczne bryły, płaskie dachy, uwolniony swobodny rzut (konstrukcja budynku pozwala na dowolny podział jego wnętrz lub pozostawienie ich bez podziałów), przeszklone ściany, budynki uniesione nad ziemią na słupach. Domy niezwiązane z otoczeniem, miejscem, krajem, z jego kulturą. Rozwój komunikacji i mediów doprowadził do popularyzacji nowych wzorców budowania w całej Europie. Przestano zwracać uwagę na krajobraz, przekreślono tradycję.

Larum
Już w końcu XIX w. w Anglii architekci i artyści związani z ruchem Arts & Crafts zaniepokojeni brakiem poszanowania dla krajobrazu i sytuacją w architekturze mieszkaniowej zaczęli nawoływać do powrotu do integracji domu z otoczeniem. M.H. Baillie Scott – autor koncepcji „domu artystycznego” łączącego użyteczność i piękno – protestował przeciwko dewastacji lokalnego środowiska i architektury przez nowoczesne udogodnienia transportowe i sztuczne warunki nowoczesnego życia, a także wpływ maszyn na współczesnego robotnika i wzrost ducha komercyjnego. Uważał, że budownictwo jego czasów przestało być pięknym dodatkiem do krajobrazu, stając się upiornym wcieleniem brzydoty.
W odpowiedzi na chaos w otaczającym świecie architekci Arts & Crafts, a potem ich naśladowcy dążyli w swoich realizacjach do harmonii architektury i krajobrazu. Uważali, że człowiek jest odpowiedzialny za otaczającą go przestrzeń i wszelkie jego trwałe działania muszą podnosić wartość otoczenia, a nie dewastować je. Projektowali domy osadzone w tradycji, budowali z lokalnych materiałów budowlanych, nawiązywali do miejscowych wzorców. Wpisywali je w pejzaż z uwzględnieniem jego charakteru i specyfiki. W mistrzowski sposób łączyli wnętrze domów z otoczeniem na wsi, a oddzielali go od niego w mieście.

Willa Savoye, projekt Le Corbusier. Jest zbudowana według pięciu zasad „nowej architektury” sformułowanych przez jej twórcę (konstrukcja słupowa, poziome okna, płaski dach, wolny plan, wolna elewacja). Oderwaną od podłoża prostą bryłę domu charakteryzują twarde, geometryczne formy przestrzenne. Architektura domu mimo otwarcia na przyrodę przeciwstawia się jej.
Autor: EDIFICE/CORBIS

"Każdy bowiem naród ma sposób inakszy i osobny budowania prywatnego, to jest Architekturae Civilis. I stosuje go wprzód do swego nieba, a potem do swego zwyczajnego życia. [...] Słusznie tedy osobna Architekturae Civilis ma być jako każdego narodu, tak i Polski. Bo kto chce po cudzoziemsku mieszkać, trzeba żyć po cudzoziemsku. A trudno życie odmienić."

"Trudno miejsce sobie stworzyć, ale jakie masz, takiego zażyć umiejętnie."

Prawo i porządek
Dawniej kształt architektury determinowały również lokalne prawa i obyczaje, które stały na straży ładu przestrzennego. Na przykład prawo ogniowe zakazywało wznoszenia budynków zbyt blisko siebie i określało odległości między ścianami murowanymi, sposób ich pokrycia i wykończenia w domach miejskich. Prawo własności warunkowało rytm zabudowy i jej wysokość. Dziś na straży ładu przestrzennego i harmonii zabudowy z otoczeniem stoją plany zagospodarowania przestrzennego. Społeczności świadomie bronią odrębności swojej architektury i uporządkowania przestrzeni poprzez zapisane w nich warunki zabudowy. Im bardziej wynikają one z ochrony krajobrazu kulturowego, szacunku dla lokalnych tradycji, im bardziej są restrykcyjne, tym bardziej atrakcyjna jest przestrzeń, w której rządzą. Obecnie w wielu miejscach w Polsce nie ma planów, a nawet jeśli są, to wyznaczone na ich podstawie warunki zabudowy sprowadzają się do określenia linii i wysokości zabudowy lub ograniczenia kąta nachylenia połaci dachowych. A inwestorzy i tak robią wszystko, aby je ominąć. Dlatego też powstają domy niepasujące do okolicznych zabudowań, a w naszych miastach i osiedlach przeważa chaos i brzydota. A przecież to właśnie od budu­jących domy zależy, jak będzie w przyszłości wyglądać nasz polski pejzaż. Warto pamiętać, że inaczej trzeba myśleć o domu na dużej działce, w otwartym krajobrazie, na wsi, inaczej na podmiejskim osiedlu, a jeszcze inaczej w mieście. Dobrze jest porozmawiać o tym z architektem, który przygotowuje dla nas projekt. Jeśli natomiast wybieramy projekt gotowy – tylko do nas należy decyzja, jaki on będzie. W ofertach biur architektonicznych jest ich tyle, że na pewno znajdziemy taki, który będzie odpowiedni zarówno dla nas, jak i naszej działki oraz jej otoczenia.

Willa Red house, projekt Phillip Web. Ten asymetryczny budynek idealnie odzwierciedla głoszoną przez architektów związanych z ruchem Arts & Crafts zasadę harmonii architektury i krajobrazu. Jest wymurowany z lokalnych materiałów budowlanych, a nawiązując do miejscowych wzorców, doskonale wpisuje się w angielski pejzaż. Dom i ogród tworzą integralną całość.
Autor: EAST NEWS/AKG

Dom na wsi
Zanim podejmiemy pierwsze decyzje projektowe, warto dobrze poznać miejsce, w którym stanie dom. Jeśli działka znajduje się na wsi, w otwartym krajobrazie, warto odnaleźć charakterystyczne elementy, takie jak rzeźba terenu, podziały przestrzeni, układ dróg, grup drzew. Można sprawdzić, gdzie na horyzoncie wschodzi, a gdzie zachodzi słońce – należy wybrać najładniejsze widoki, aby potem oprawić je w ramy okien albo podziwiać z tarasu. Szukajmy inspiracji w bliższym i dalszym sąsiedztwie. Może natrafimy na regionalne zabudowania i spodoba nam się ich bryła, kształt lub proporcje. Może dojdziemy do wniosku, że o ich specyfice decydują dodatkowe charakterystyczne elementy, takie jak ganek, weranda, wykusz, wysunięte okapy, okiennice. A może oczarują nas lokalnie wykorzystywane materiały budowlane, ich barwa czy faktura współgrająca z otaczającym krajobrazem, kolorem ziemi i zdecydujemy się na taki właśnie budulec lub jego odpowiednik wśród materiałów nowoczesnych. Bardzo ważne jest również zaobserwowanie, jak są sytuowane stare domy w terenie, jak są orientowane w stosunku do stron świata, a jak w stosunku do dróg. Czy są ustawiane do nich szczytem, czy kalenicą? Historia może być użyteczna. Stare domy z minionych epok wtopione w krajobraz, z którego wyrosły, szanowane i chronione są dziś wizytówką każdego kraju, jego regionów. Planując otoczenie i ogród, warto zachować stare drzewa, posadzić charakterystyczne dla okolicy rośliny, wprowadzić typowy rodzaj nawierzchni, kształt i charakter podziałów ogrodu. Wszystko jest ważne, jeśli chcemy, aby dom i otoczenie stanowiły harmonijną całość. Szacunek do miejsca, uwzględnienie istniejącej rzeźby terenu i zabudowy, kontynuacja miejscowej tradycji budowlanej i pełne powiązanie domu z ogrodem zapewni nam sukces.

"I to rozumiem nie od rzeczy consideratia tak dom stawiać, żebyś z okna sąsiada nie widział. [...] Albowiem, moim zdaniem, niepiękny i niewesoły jest prospekt na bliskiego nazbyt sąsiada."


Domy o szkieletowych ścianach ryglowych z wypełnieniem malowanym na biało (zwanym szachulcem) najczęściej spotyka się na Kaszubach. Ich widoczna konstrukcja jest traktowana jako element dekoracyjny typowy dla tego regionu.
Autor: Wiktor Greg
Kolor drewnianej elewacji został dobrany do rosnących przed nim drzew – sosny i świerku. Dzięki temu dom wraz z otoczeniem tworzy spójną całość.
Autor: Andrzej Szandomirski




Drewniane domy z bali ze stromymi, krytymi gontem dachami są ściśle związane z górskimi i podgórskimi miejscowościami. To ich nagromadzenie w jednym miejscu powoduje, że od razu wiemy, gdzie jesteśmy.
Autor: Andrzej Szandomirski
Przykład domu tworzącego jedność z otoczeniem. To przyroda decyduje o tym, że dom ten się podoba, choć jest bardzo prosty.
Autor: Andrzej Szandomirski
O charakterze tego domu decydują tradycyjne detale – deskowana ściana szczytowa, wystawka, okapy i okiennice. Ich zastosowanie pozwoliło na dopasowanie go do okolicznych zabudowań i wiejskiego krajobrazu. Nutkę nowoczesności nadaje mu żywa kolorystyka.
Autor: Anna Wrońska



Utrzymana w tradycyjnym stylu willa wydaje się wtopiona w działkę. Wrażenie to potęgują dach w kolorze pni drzew, biała elewacja dopasowana do rosnących za domem brzóz oraz piękne żywopłoty.
Autor: Andrzej Szandomirski
Polacy też potrafią. Przycupnięta w dolince wioska i górujący nad nią, położony na zalesionym wzgórzu klasztor to krajobraz niemal idealny.
Autor: Andrzej T. Papliński

Dom w mieście
Działki w mieście lub na podmiejskim osiedlu są przeważnie mniejsze niż na wsi, często płaskie, a wiele elementów przyszłego domu i jego usytuowanie jest determinowanych przez warunki zabudowy. Dom dobrze wpisany w przestrzeń osiedla, ulicy podnosi wartość krajobrazu miejskiego, przestrzeni urbanistycznej, może stworzyć wyjątkowy związek domu z miejscem.
W wielu krajach Europy domy stojące wzdłuż jednej ulicy są do siebie podobne. Łączy je wysokość gzymsów, kształt i pokrycie dachu, rytm wejść, ganków, ogrodzenia. Nie konkurują ze sobą, ale współgrając, tworzą przestrzeń publiczną sprzyjającą mieszkańcom. Zachwycamy się takimi ulicami. W Polsce osiągnięcie takiego efektu nie jest jednak łatwe. Na niewielkiej przestrzeni sąsiadują ze sobą dwory, dworki, pałace, południowoamerykańskie bungalowy i wyniesione na wysokich piwnicach twierdze. Każdy z innym dachem, z innego materiału, w innym kolorze. Żeby się wyróżnić, zaimponować. Domy te są odgrodzone od ulicy rozmaitymi murami, murkami, płotami z ostrymi sztachetami i szczelnie zasuniętymi bramami. Taka ulica przestaje być wspólną przestrzenią, nie zachęca do spacerów, nie sprzyja kontaktom.
Planując własny dom, zidentyfikujmy minusy lokalizacji (hałas, widok na paskudny dom, zagraconą posesję obok), ale także poszukajmy jej plusów (ładne drzewo, widok na zakręt ulicy czy stary dom najbliższego sąsiada zatopiony w zieleni). Potem będziemy mogli zastosować tę wiedzę przy projektowaniu domu. I to nie tylko poprzez spokojne wkomponowanie bryły w zastane otoczenie, lecz także przez taką organizację przestrzeni i jej elementów, aby możliwie w pełni realizować wszelkie potrzeby mieszkańców. Zbudujmy dom taki i tak, aby nie przeszkadzał sąsiadom, i odwrotnie, żeby sąsiedzi nam nie przeszkadzali.
W ostateczności można zamknąć dom do środka, organizując go wokół wewnętrznego dziedzińca. A ulicę, naszą przestrzeń publiczną, ratować spokojną elewacją frontową, ładnym ogrodzeniem i wprowadzeniem zieleni. Warto pamiętać, że to także nasza ulica, nasze miejsce.

"Bieżcież tedy chęć do takiej budowniczej zabawy nie tylko dla wygody prywatnej, dla smaku, ukontentowania i wczasu własnego (lubo ta najpierwsza), ale i dla ozdoby ojczyzny swej, która wielą przymiotów równa albo i lepsza nad inne kraje, tą samą tylko pięknych budynków ozdobą przewyższona, podłą się zda przeciwko państwom cudzoziemskim."
Genius loci
Zdarza się, że dom jest związany z miejscem w wyjątkowy sposób – architektura i otoczenie stanowią jedność. Wydaje się on wtedy wrośnięty w ziemię, zachwyca, podnosi wartość krajobrazu, a miła atmosfera sprzyja szczęśliwemu życiu mieszkańców. Można wtedy podejrzewać, że opiekuje się nim genius loci – dobry duch miejsca. Postarajmy się więc – bo to przecież właściciel decyduje o tym, czy posesja wraz z domem wpisze się w krajobraz kulturowy – tworzyć przestrzenie wyjątkowe, które chętnie obejmie we władanie polski genius loci.

Cytaty pochodzą z traktatu „Krótka nauka budownicza dworów, pałaców, zamków podług nieba i zwyczaju polskiego” z 1659 r.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty