Gipsowe wykończenie - z zaprawy czy płyt?


Gips to zdrowy, naturalny surowiec w sam raz nadający się do wykańczania wnętrz. Tworzy mikroklimat przyjazny organizmowi ludzkiemu. Pochłania i przechowuje nadmiar wilgoci. Oddaje go, gdy w pomieszczeniu robi się zbyt sucho. Robi się z niego zaprawy tynkarskie do układania na mokro, a także płyty do suchej zabudowy. Jednych i drugich można używać do wyrównywania i wygładzania ścian oraz sufitów. Jest jednak między nimi wiele różnic. Poznajmy je więc i wyjaśnijmy wszystkie wątpliwości. Niech nasz wybór między metodą mokrą a suchą nie będzie pochopny.


Tynk gipsowy
- jest tani i wydajny;
- wymaga starannego przygotowania podłoża;
- układa się go prosto, choć mozolnie;
- prace nie należą do czystych;
- ma dość dobrą trwałość i wysoką odporność na uszkodzenia;
- łatwo dzięki niemu uzyskać estetyczny wygląd ścian;
- nie nadaje się do pomieszczeń mokrych;
- ma mniejszy zakres stosowania niż płyty.

Okładzina z płyt g-k
- płyty nie są drogie, lecz ogólny koszt podnoszą wszelkie produkty dodatkowe potrzebne do zrobienia okładziny;
- nie wymagają aż tak starannego przygotowania podłoża jak tynk;
- układa się je szybko, ale wymagają dużej wiedzy i praktyki;
- prace należą do czystych;
- ich trwałość nie jest aż tak duża jak tynku. Są też podatniejsze na uszkodzenia;
- trudniej uzyskać estetyczny wygląd ścian;
- płyty gipsowo-włóknowe i impregnowane płyty gipsowo-kartonowe nadają się do pomieszczeń wilgotnych;
- mają niemal nieograniczony zakres stosowania.



Autor: KALBAR

Autor: Wiktor Greg

Z worka lub z palety
Zanim wnikniemy w tajniki wyrobów gipsowych, sprawdźmy, co oferują nam ich producenci. Możemy wybierać między zaprawami a całą gamą płyt.



Tynk gipsowy można tak dokładnie ułożyć, że nie będzie wymagał wykańczania gładzią.
Autor: RIGIPS
Gładzie to dobry materiał do odświeżenia porysowanych, chropowatych tynków lub niestarannie zaspoinowanych okładzin z płyt.
Autor: Mariusz Bykowski
Płyty gipsowo-kartonowe wymagają użycia wielu dodatkowych materiałów: mas szpachlowych, taśm, kleju czy zestawu do budowy rusztu.
Autor: RIGIPS

Zaprawy tynkarskie
Gdy dokładniej przyjrzymy się zawartości worka z zaprawą gipsową, okaże się, że gips stanowi około 80% mieszanki. Reszta to wypełniacze w postaci mączki wapiennej i domieszki wydłużające czas wiązania, poprawiające plastyczność oraz zwiększające przyczepność.
Układa się je jednowarstwowo. Ich grubość powinna mieścić się w zakresie od 3 do 25 mm. Otynkowana powierzchnia po zatarciu jest gładsza niż powierzchnia tynku cementowo-wapiennego. Tynki gipsowe dobrze akumulują ciepło, gdyż są dosyć ciężkie. Potrafią wchłaniać nadmiar wilgoci z otoczenia i oddawać ją wówczas, gdy we wnętrzach robi się za sucho. Tworzą więc w domu przyjemny i zdrowy mikroklimat.
Zaprawy tynkarskie sprzedawane są przeważnie w workach 25- i 30-kilogramowych.
Do wyboru mamy zaprawy do nakładania:
ręcznego – rozrabia się je wodą, a następnie nanosi na ściany kielnią i pacą. Metoda ta jest polecana do małych pomieszczeń. Tynkowanie ręczne, gdy zatrudnia się fachowców, jest tylko niewiele tańsze od maszyno­wego. Naprawdę tanio wychodzi wówczas, gdy tynkuje się samodzielnie;
maszynowego – nanosi się je na ściany za pomocą specjalnego agregatu. Prace wykonuje wówczas ekipa tynkarska dysponująca własnym lub wypożyczonym sprzętem. W agregacie rozrabia się masę i wężem z odpowiednią końcówką nanosi ją na ścianę. Wygładzać i zacierać trzeba ręcznie. Zaletą takiej metody jest szybkość wykonania tynków. Tynk maszynowy jest też nieco tańszy od ręcznego, ale za to trzeba więcej zapłacić wykonawcy, a niekiedy też pokryć koszt wypożyczenia sprzętu. W efekcie okazuje się droższy od ręcznego. Nie wszędzie też opłaca się transportować agregat. Metoda ta sprawdza się najlepiej w przypadku ścian o dużych powierzchniach, w których nie ma zbyt wielu otworów, wnęk, glifów.

Uwaga! Tynk maszynowy można również nakładać ręcznie, natomiast mieszanek do układania ręcznego nie powinno się wsypywać do agregatu.

Płyty z gipsu i dodatków
Suchy tynk – taką nazwą określa się potocznie okładzinę ścienną z płyt gipsowo-kartonowych lub gipsowo-włóknowych. Po ułożeniu, zaszpachlowaniu połączeń i pomalowaniu pełni ona funkcję tynku wewnętrznego. Produkuje się wiele rodzajów płyt o różnych właściwościach. Oto te, które mogą być stosowane w budownictwie jednorodzinnym:
- płyty zwykłe (GKB) - są zrobione z gipsu obłożonego dwustronnie kartonem. Różnią się grubością (9,5 i 12,5 mm) i długością (2500-3000 mm). Ich szerokość jest standardowa i wynosi 1200 mm. Nie są wystarczająco odporne na wilgoć, by można je było stosować w kuchniach, pralniach i łazienkach. Nadają się do pomieszczeń o maksymalnej wilgotności 70%;
- płyty o zwiększonej odporności na wodę (GKBI) - mają identyczną budowę jak płyty GKB, ale są zaimpregnowane środkiem hydrofobowym, dzięki któremu nie pochłaniają tyle wilgoci. Nadają się do pomieszczeń, w których wilgotność powietrza sięga 85%. Taka wilgotność nie może jednak utrzymywać się dłużej niż przez dziesięć godzin. Mają kolor zielony lub oznaczenia w kolorze zielonym;
- płyty o zwiększonej odporności na ogień (GKF) - w ich rdzeń gip-sowy wbudowana jest siatka z włókna szklanego lub gips zmieszany jest z rozdrobnionym włók-nem szklanym. Podczas pożaru tradycyjna płyta gipsowo-kartonowa roz-sypałaby się już po 15-30 min. W płytach GKF włókno­ utrzyma gips w stanie nienaruszonym nawet przez dwie godziny, chroniąc drewnianą konstrukcję dachu przed ogniem. Warunkiem jest jednak ich poprawne i szczelne ułożenie. Mają kolor czerwony lub czerwone oznaczenia;
- płyty typu „kompakt” (GKFI) - łączą w sobie cechy płyt o zwiększonej odporności na ogień i na wodę. Mają rdzeń z włókna szklanego i są zaimpregnowane środkiem hydrofobowym;
- płyty małe - są to zwykłe płyty gipsowo-kartonowe, które poza rozmiarem mają niezmienione wszystkie pozostałe parametry. Z racji swej wielkości (wysokość 130 cm, szerokość 60-90 cm) są lżejsze i wygodniejsze do transportowania. Można je przewozić samochodem z dużym bagażnikiem;
-  płyty grube - mają grubość 15, 20 lub 25 mm i szerokość 65 cm. Są mocniejsze od zwykłych płyt i bardziej odporne na uszkodzenia. Dobrze sprawdzają się jako podkład pod płytki ceramiczne. Produkowane są też grube płyty wysoce ogniochronne. Ich powierzchnia jest laminowana welonem z włókna szklanego, a do gipsu dodana jest niewielka ilość włókien celulozowych;
- płyty, które można giąć na sucho – mają inną budowę niż płyty tradycyjne. Karton zastępuje w nich mata z włókna szklanego, a gipsowy rdzeń jest zbrojony włóknami szklanymi.­ Używając takich płyt, można uzyskać powierzchnie łukowe o promieniu wewnętrznym o długości co najmniej 60 cm lub zewnętrznym dochodzącym do 110 cm. Płyty gięte mocuje się do metalowego stelaża, którego profile poziome są ponacinane i formuje się je w łuk o odpowiednim promieniu.
Sprzedawane są także gipsowo-kartonowe płyty o podwyższonej twardości – bardziej odporne na uszkodzenia; płyty o lepszych właściwościach akustycznych – mające bardzo sprężystą strukturę, a także płyty zespolone ze styropianem lub wełną, którymi można ocieplać pomieszczenia od wewnątrz, przyklejając je po prostu do ścian.
Odrębnym produktem są płyty gipsowo-włóknowe
z gipsu i włókien celulozowych zmieszanych i sprasowanych pod ciśnieniem. Nie mają oklein kartonowych. Płyty te są mocniejsze od zwykłych gipsowo-kartonowych oraz odpor­niejsze na ogień i wilgoć. Płyty g-w mają długość 150, 200 i 300 cm i szerokość 100 lub 120 cm. Ich grubość wynosi zaś 10, 12,5 lub 18 mm.
Płyty takie nie wymagają­ gruntowania przed malowaniem, tapetowaniem lub oklejaniem płytkami. W sprzedaży są też gipsowo-włóknowe płyty laminowane matą z włókna szklanego, które mają wyjątkowo dużą odporność na ogień.

Cienko, ale gładko

Pewien rodzaj gipsowych zapraw tynkarskich stanowią gładzie. Są to mieszanki, które pomagają nadać już wykończonym lub w miarę równym murom jeszcze gładszą powierzchnię. Układa się je na tynkach cementowych, cementowo-wapiennych, wapiennych i gipsowych. Mają małą granulację, więc można z nich uzyskać bardzo cienkie powłoki – przeważnie 1-3 mm (minimalnie 1 mm, maksymalnie 6 mm). Jednocześnie da się je zeszlifować niemal do zera. Mogą być nakładane w kilku warstwach.
Gładzie są równie chętnie stosowane przy wykańczaniu nowych budynków, jak i podczas remontów, świetnie się bowiem nadają do szybkiego i taniego odnawiania starych tynków. Niekiedy też gładź może zastąpić tynk, pod warunkiem jednak, że ściana będzie na całej powierzchni równa i niezniszczona. Gładzie można więc układać na ścianach prefabrykowanych z betonu albo keramzytobetonu lub na równych ścianach ceramicznych oraz silikatowych, murowanych na pełną spoinę. Gładzi gipsowych nie można natomiast układać bezpośrednio na ścianie z betonu komórkowego, gdyż po pewnym czasie mogą się pojawić na jej powierzchni spękania.

Niezbędne do okładzin

Do wykończenia wnętrz płytami gipsowo-kartonowymi bądź gipsowo-włóknowymi potrzebne są różne dodatkowe materiały:
- klej gipsowy – do mocowania płyt bezpośrednio do murów;
- profile – montuje się z nich stelaże do płyt. Są ze stali ocynkowanej. Profile prowadzące, w których umieszcza się profile rusztu, noszą nazwę UW lub UD. Profile, z których wykonuje się ruszt, oznaczone są symbolami CW lub CD. Mogą mieć długość od 2,6 do 4 m (lepiej kupować dłuższe i je docinać, niż sztukować kilka krótszych);
-  wkręty – przytwierdza się nimi płyty do krokwi lub rusztu metalowego albo drewnianego. Wkręty do drewna mają nazwę TD, do metalu TB, a uniwersalne TN. Elementy metalowego rusztu skręca się małymi wkrętami – tak zwanymi pchełkami. Wkręty są zabezpieczone antykorozyjnie;
-  taśma lub siatka zbrojąca – służą do wzmacniania połączeń płyt. Zapobiegają powstawaniu w tych miejscach pęknięć. Taśmy robi się z papie-
ru lub fizeliny, natomiast siatki – z włókna szklanego;
-  masa szpachlowa  wypełnia się nią połączenia płyt oraz styki płyt ze ścianami i zamaskowuje łebki wkrętów;
-  preparat gruntujący – po ułożeniu płyt pokrywa się nim powierzchnię ścian, jeśli mają być one później pomalowane, wytapetowane lub oklejone płytkami ceramicznymi. Trzeba nim też pomalować mur przed zamocowaniem płyt na klej.

Gdzie zaprawę, a gdzie płytę?
Jeśli wydaje się nam, że tynk lub zwykłe płyty gipsowo-kartonowe nadają się do wszystkich miejsc w domu, to jesteśmy w błędzie. Sprawdźmy, jak jest w rzeczywistości.


Tynkiem estetycznie wykończymy sufity, nie zmniejszając wysokości pomieszczenia.
Autor: Jan Wajszczuk
Pod okładziną z płyt ukryjemy nierówne ściany.
Autor: KNAUF

Są miejsca, w których lepiej położyć tynk gipsowy na mokro, są też takie, gdzie bez płyty ani rusz. Gipsowe tynki i gładzie to w miarę jednolita grupa produktów, których zastosowanie jest identyczne i dość ograniczone. Płyty są sprzedawane w znacznie większym wyborze. Dzięki tej różnorodności nadają się do prawie każdego miejsca w budynku. Pod tym względem przewyższają zaprawy gipsowe.

Wszystko w gipsie

Tradycyjne wyroby gip-sowe nie powinny być stosowane w pomieszcze­niach o wilgotności po­-wietrza przekraczającej 70%, zwłaszcza gdy nie ma w nich wyjątkowo sprawnej wentylacji.
Gips ma też tę cechę, że powoduje korozję stali. Wszelkiego rodzaju stalowe elementy mocujące (gwoździe, dyble, kątowniki) mające styczność z gipsem powinny być ocynkowane lub w inny sposób zabezpieczone przed rdzą.

Ściany. Jeśli są nowe i równe, najlepiej pokryć je 8-10-milimetrową warstwą zaprawy gipsowej. To się bardziej opłaci. Jednak gdy są krzywe lub gdy chcemy docieplić ścianę od wewnątrz, lepiej jest użyć płyt gipsowych. Do ściany mocuje się wtedy drewniany lub metalowy stelaż i przykręca do niego płyty. Między płytami a ścianą pozostaje wolna przestrzeń, w której można ukryć przewody instalacyjne. Można też wypełnić ją materiałem termoizolacyjnym. Płyty da się również przytwierdzić do muru klejem gipsowym.
Płyty mają ponadto tę przewagę nad tynkiem, że dzięki nim uda się łatwo zabudować wannę, rury, robiąc ekran z rewizją. Umożliwia szybkie dostanie się do zaworów lub innych newralgicznych punktów sieci instalacyjnej. Ściany w pomieszczeniach wilgotnych. Zwykła zaprawa gipsowa i zwykłe płyty nie powinny być stosowane w miejscach o wilgotności przekraczającej 70%. Można tam natomiast kłaść płyty o zwiększonej odporności na wodę (zie­lone) lub płyty gipsowo-włóknowe.

Sufity. Można je z powodzeniem otynkować zaprawą gipsową. Płyt zaś nie powinno się przyklejać do sufitu, gdyż mogą odpaść i zrobić komuś krzywdę. Można je jedynie przymocować do stelaża zamontowanego do sufitu. Wiąże się to jednak z dodatkową pracą i dodatkowymi kosztami. Zmniejsza się także przez to wysokość pomieszczenia.
Płyty są jednak idealne wtedy, gdy chcemy zrobić sufit na stropie drewnianym lub takim, którego powierzchnia nie jest wystarczająco równa lub gładka. Pod takim sufitem można ukryć wystające ze stropu elementy konstrukcyjne (na przykład podciągi) albo przewody i różne urządzenia instalacyjne.

Poddasza i ścianki działowe. Zaprawą gipsową trudno jest otynkować skosy poddasza. Trzeba by najpierw przygotować podłoże pod tynk z płyt lub specjalnej siatki (co przestaje być opłacalne). Można tam za to zrobić okładzinę z płyt g-k lub g-w. Płyty przydadzą się też do budowy lekkich ścianek działowych. Wystarczy zmontować metalową bądź drewnianą konstrukcję, wypełnić ją płytami izolującymi akustycznie (z wełny lub włókien drzewnych) i przykręcić do niej dwustronnie płyty. Powierzchnie zaokrąglone.­ Płyty gipsowo-kartonowe­ elastyczne nadają się do obudowywania lekko zakrzywionych powierzchni. Niestety maksymalny kąt ich wygięcia nie jest duży. Nie przydadzą się więc do wykańczania na przykład kolumn o małej średnicy, można je zaś z powodzeniem otynkować na mokro. Jednak gdy przy zabudowywaniu pomieszczeń płytami użyje się dodatkowo półokrągłych profili z metalu lub tworzywa sztucznego, można na przykład zabudować kanciaste narożniki ścian tak, by były zaokrąglone. W podobny sposób można obudować klatki schodowe o okrągłym lub półokrągłym przekroju lub nadać otworom drzwiowym kształt łuku. Z zaprawy gipsowej nie da się zrobić takich rzeczy.



Używając płyt do gięcia, możemy nadać ścianom falistą linię.
Autor: RIGIPS
Tynk będzie najlepszym materiałem do wykończenia ścian o nieregularnym kształcie.
Autor: Jan Wajszczuk
Płyty g-k i g-w są idealnym materiałem do zabudowy poddaszy.
Autor: Jarosław Sosiński

Równo i ładnie
Używając materiałów gipsowych, nadaje się ścianom i sufitom estetyczny wygląd. Czy jednakowo ładnie będą wyglądać powierzchnie otynkowane i te obłożone płytami?

Warstwa wykończeniowa z zaprawy gipsowej jest jednorodna w każdym miejscu, a okładzina z płyt nie. Między sąsiednimi płytami oraz między płytami a sufitem są bowiem szczeliny wymagające zaspoinowania. Tynkowana ściana będzie równa i gładka wówczas, gdy ekipa prawidłowo nałoży zaprawę i później dokładnie i starannie ją zatrze. W przypadku suchej gipsowej okładziny najistotniejsze będzie prawidłowe zaspoinowanie płyt.


Tynk tworzy gładką, jednolitą powierzchnię, ale pod warunkiem że starannie się go nałoży.
Autor: Wiktor Greg
Gdy okładzina zostanie źle zaspoinowana, trzeba będzie wyrównywać jej powierzchnię gładzią gipsową, co podniesie koszt prac.
Autor: KALBAR

Niewidzialne spoiny
Dobrze wykonane spoiny między płytami nie powinny być widoczne, gdy spojrzy się na pomalowaną ścianę lub sufit pod kątem. Często jednak wykonawcy nie przykładają się do tego należycie i nietrudno później wskazać na wykończonej ścianie miejsca łączenia płyt. Pewnym rozwiązaniem może być dodatkowe wykończenie takiej okładziny gładzią gipsową. Niestety podnosi to koszt oraz wydłuża czas prac. Zdarza się także, że w wyniku różnych naprężeń powstających w okładzinie, gdy spoiny nie są wykończone właściwie, w miejscach połączenia płyt pojawiają się rysy lub pęknięcia. Praktycznie nie da się ich uniknąć na styku okładziny z sufitem. Wcześniej czy później pojawi się tam podłużne pęknięcie. Jedyne, co można zrobić, to tak przygotować w tym miejscu spoinę, aby pęknięcie było możliwie najbardziej wąskie i proste.

Ślady na gładzi

Ściany wykończone gładzią gipsową, o ile będzie ona starannie nałożona, mają niemal nieskazitelną powierzchnię. Wyjątkowo gładka powierzchnia pomalowana później farbą wygląda ładnie, ale szybciej się brudzi. Wystarczy dotknąć ściany spoconą­ dłonią, a już pozostaje­ ślad.
Ten niekorzystny efekt potęguje użycie farby matowej lub satynowej. Aby uniknąć podobnych­ kłopotów, lepiej nie układać gładzi w takich miejscach jak korytarze, kuchnie, pokoje dziecięce. Jeśli jednak bardzo nam na nich zależy, pomalujmy je farbami odpornymi na szorowanie, na przykład lateksowymi.

Ściana z fantazją
Gipsowe masy tynkarskie i szpachlowe umożliwiają zrobienie na ścianach dekoracyjnych efektów. Ich wzór zależy tylko od naszej inwencji i umiejętności. Co więcej masę możemy zabarwić pigmentem koloryzującym. Do fakturowania możemy użyć packi, szpachelki, wałka irchowego lub nawet kawałka folii.

Masy gipsowe są tańsze od specjalnych tynków strukturalnych, a również umożliwiają uzyskanie ciekawych efektów dekoracyjnych.
Autor: CEDAT

Łatwo, szybko, czysto
Tynkowanie i montaż płyt to dwie różne prace. Inny jest stopień trudności, czas trwania robót, a także bałagan po ich zakończeniu.

Czas podczas robót wykończeniowych jest bardzo cenny. Zwłaszcza teraz, gdy trudno jest poumawiać zasypanych zleceniami wykonawców. Trudność prac także ma spore znaczenie. Im bardziej bowiem skomplikowana technologia, tym większe ryzyko fuszerki.

Podłoże pod tynk i płyty
Zanim ruszą roboty wykończeniowe, ściany i sufity trzeba odpowiednio przygotować. Jeśli zdecydowaliśmy się na tynk gipsowy, musimy najpierw ocenić, czy ściany nie są nadmiernie krzywe oraz czy ich powierzchnia jest wystarczająco gładka. Tynk niejedno ukryje, ale nie wyrównamy­ nim krzywych murów ani nie zamaskujemy nierówno wmurowanych cegieł. Niestarannie zbudowane ściany nie są kłopotem, gdy będziemy wykonywać okładzinę z płyt. Pod płytami przykręcanymi do rusztu da się ukryć poważne nawet mankamenty murów.
Przed tynkowaniem na mokro ściany trzeba starannie oczyścić i zagruntować. Gruntowanie ma zapobiec odciąganiu wilgoci ze świeżo naniesionej masy tynkarskiej, co powodowałoby jej zbyt szybkie schnięcie, a w rezultacie duży skurcz i pękanie tynku. Również przed klejeniem płyt g-k lub g-w ściany warto oczyścić i zagruntować. Przygotowania te stają się zbędne, kiedy montujemy okładzinę na ruszcie.

Proste, ale mozolne
Tynk z zaprawy gipsowej jest stosunkowo łatwy do przygotowania. Zawartość opakowania z suchą zaprawą wystarczy rozmieszać w odpowiedniej proporcji z wodą i już jest ona gotowa do nakładania. Przed tynkowaniem należy rozprowadzić przewody instalacyjne oraz zamontować drzwi (z wyjątkiem drzwi o regulowanych ościeżnicach) i okna, które należy zakryć folią. Trzeba też co 1,5-2 m przymocować do ściany listwy prowadzące ze stali nierdzewnej, które później zostaną usunięte. Tynk można układać na dwa sposoby:
- ręcznie – gotową masę nakłada się wtedy kielnią lub szpachlą, wyrównuje łatą i wygładza;
- maszynowo – potrzebny jest do tego agregat tynkarski z gumowym wężem, którym rozprowadza się zaprawę po ścianie. Następnie wygładza się ją łatą aluminiową.
Po częściowym związaniu (po mniej więcej godzinie) tynk ponownie wyrównuje się łatą, a tuż przed końcem schnięcia i wiązania skrapia się wodą i zaciera gąbką ewentualne nierówności. Na sam koniec wygładza się go pacą metalową (tak zwaną żyletką lub blichówką). Te ostatnie czynności, od których zależy gładkość powierzchni ścian, są mozolne i wymagają sporo cierpliwości. Jest to jednak budowlany elementarz. Zasady tynkowania są dobrze znane chyba wszystkim ekipom budowlano-remontowym. Błędy, jeśli pojawiają się przy tego rodzaju robotach, są nie tyle wynikiem niezdarności wykonawcy, co złej oceny i nieprawidłowego przygotowania podłoża. Chorobą znacznej liczby budowlańców jest „paraliż postępowy”. Dobrze sobie radzą z pracami, w których są już zaprawieni, a kłopoty sprawiają im nowinki techniczne i rozwiązania wykraczające poza utarte standardy.

Najszybciej na placki
W przypadku tynku suchego nie ma problemu z dobraniem proporcji zaprawy­ i łatwiej jest przygotować podłoże. Omija nas także uciążliwe zabezpieczanie okien i drzwi przed zachlapaniem. Płyty mocuje się jednak sprawnie i łatwo jedynie wówczas, gdy są przyklejane do muru klejem gipsowym. Jest to chyba najszybsza metoda wykańczania wnętrz. Odchylenia ścian od pionu lub poziomu nie powinny jednak przekraczać 6-7 cm. Na oczyszczone i zagruntowane mury nakłada się placki kleju gipsowego średnicy około 10 cm, w rozstawie co kilka-dziesiąt centymetrów. Do nich przykleja się docięte na wymiar płyty. Po wyrównaniu położenia sąsiadujących płyt dokleja się po kolei następne. Na koniec spoiny między nimi trzeba wypełnić masą szpachlową, a gdy wyschnie, przeszlifować na gładko. Przy wykonywaniu takich okładzin wszelkie prace mokre ograniczone są do niezbędnego minimum. Należy jednak nieustannie kontrolować, czy powierzchnia okładziny jest równa.

Uwaga! Płyt gipsowo-kartonowych absolutnie nie wolno przyklejać do sufitu. Mogą być one mocowane jedynie do stalowego lub drewnianego rusztu.

Z rusztem w tle
Więcej zachodu wymaga montaż okładziny do ścian za pomocą stalowego bądź drewnianego rusztu. Takie rozwiązanie bywa konieczne, gdy ściana jest bardzo krzywa i należy doprowadzić ją do pionu lub poziomu albo kiedy otynkowanie jej powierzchni byłoby zbyt kłopotliwe. Okładzinę na ruszcie robi się także wówczas, gdy chcemy ściany zaizolować termicznie albo wyciszyć. Między elementami rusztu są wtedy mocowane płyty z wełny mineralnej, włókien drzewnych lub styropianu. Przygotowanie rusztu jest dosyć pracochłonne, szczególnie gdy ma on stanowić konstrukcję nośną sufitu podwieszanego. Najważniejsze jest jego precyzyjne wypoziomowanie,­ aby później okładzina była równa. Nie wolno także zapominać o odgrodzeniu rusztu od ścian podkładkami filcowymi w celu poprawienia izolacyjności akustycznej.
Pozostałe czynności są identyczne jak przy klejeniu płyt do muru – z tą jedynie różnicą, że szpachluje się także łebki wkrętów.

Schnięcie opóźnia prace
Ręczne tynkowanie przebiega w tempie około 60 m2 dziennie. Bardzo szybka ekipa w jeden dzień jest w stanie otynkować 100 m2 ścian i sufitów. Trwa to więc krócej niż mocowanie stelaża i przykręcanie do niego płyt. Niestety zaprawa długo wiąże, a wykonany z niej tynk długo schnie. Może to potrwać od siedmiu do 14 dni. Dopiero po tym czasie można go pomalować i wprowadzać się do pomieszczeń. Inaczej jest w przypadku płyt gipsowo-kartonowych. Po ułożeniu takiego „tynku” nie trzeba długo czekać­ na jego wyschnięcie. Gruntować, malować i tapetować można, gdy tylko wyschnie masa szpachlowa w spoinach, czyli po około 24 godzinach. Najmniej kłopotliwe są płyty gipsowo-włóknowe, które nie wymagają gruntowania przed malowaniem.

Sprzątanie gorsze niż remont
Montaż okładziny zarówno na klej, jak i za pomocą stelaża to czynność o wiele czystsza w porównaniu z tynkowaniem na mokro, po którym pomieszczenie, narzędzia oraz ubiór pracownika są zabrudzone zaprawą. Pomieszczenia wykończone na sucho nie wymagają więc aż tak uciążliwego sprzątania. Wystarczy jedynie odkurzyć podłogę.



Przed tynkowaniem lub przyklejaniem płyt podłoże trzeba zagruntować.
Autor: Wiktor Greg
Starannie ułożony i wygładzony tynk gipsowy nie wymaga wykańczania gładzią.
Autor: Wiktor Greg
Wykańczanie ścian płytami jest dość czystą pracą.
Autor: KALBAR


Tynkowanie maszynowe przebiega szybko i sprawnie, ale wymaga zatrudnienia profesjonalnej ekipy.
Montaż okładziny na ruszcie wymaga doświadczenia i staranności.




Szczególnie pracochłonny jest montaż sufitu podwieszanego.
Autor: KNAUF
Więcej sprzątania czeka nas po tynkowaniu wnętrz.
Autor: Wiktor Greg

Trwałość mierzona w latach
Jakość wykończenia ścian ocenia się nie tylko po ich wyglądzie. Liczy się też trwałość materiałów i ich odporność na uszkodzenia.
Wykańczanie ścian to uciążliwy proces. Niestety, po jakimś czasie trzeba będzie go powtórzyć. Najlepiej jednak, byśmy nie musieli robić tego zbyt szybko. Im trwalszy materiał wykończeniowy zastosujemy, tym dłużej nie trzeba będzie przeprowadzać remontu.


Przed tynkowaniem ścian ich naroża trzeba wzmocnić metalowymi profilami.
Autor: Wiktor Greg
Płyty łatwo uszkodzić. Powinny więc być ostrożnie transportowane i składowane w bezpiecznym, suchym miejscu.
Autor: Wiktor Greg

Czy tynk popęka?
Tynk z zaprawy gipsowej przygotowany z zachowaniem właściwych proporcji oraz dobrze pielęgnowany tuż po ułożeniu (nie powinien być narażony na przeciągi i wysoką temperaturę) nie popęka i zachowa ładny wygląd na długo. Jeżeli jednak nie dopilnuje się tego, po jakimś czasie pojawią się na jego powierzchni rysy i pęknięcia, a w końcu zacznie odpadać.
Tynk układany na mokro jest dość wytrzymały na uderzenia, ale łatwo go zarysować. Szczególnej ochrony wymagają narożniki, które łatwo przypadkiem obtłuc. Miejsca te wzmacnia się więc profilami aluminiowymi uodporniającymi je nieco na uderzenia.
Nienarażona na uszkodzenia i wilgoć ściana otynkowana zaprawą gipsową jest w stanie przetrwać nawet ponad 20 lat bez konieczności remontowania.

Płyta – delikatny twardziel
Zwykłe płyty gipsowo-kartonowe (niewzmacniane włóknami ani matami z włókna szklanego) mają dość delikatną budowę. Łatwo jest je zniszczyć. Wystarczy uderzyć w płytę twardym przedmiotem, a natychmiast na jej powierzchni pojawi się wgniecenie. Płyta gipsowa przyklejona do muru może od niego odpaść. Stanie się tak, jeśli klej się rozeschnie. Dojdzie do tego, jeżeli mur przed przyklejeniem okładziny nie zostanie zagruntowany. Nieprzygotowana ściana wchłonie bowiem wilgoć z zaprawy klejącej, zmniejszając znacznie jej wytrzymałość. Bardzo trudno jest dobrze uszczelnić połączenia między płytami i wzmocnić ich naroża. Aby zrobić to właściwie, trzeba poświęcić dużo czasu i uzbroić się w cierpliwośćcierpliwość. Niekiedy jednak i to nie pomoże.­ Wystarczą minimalne ruchy konstrukcji budynku, by na złączach płyt pojawiły się pęknięcia. Tak jak w przypadku gipsowego tynku w okładzinie z płyt najbardziej zagrożone są zewnętrzne naroża. Wymagają szczególnej ochrony. Osłania się je więc aluminiowymi profilami narożnikowymi mocowanymi masą szpachlową. Płyty gipsowo-włóknowe nie wymagają wzmacniania narożników kątownikami. Trwałość płyt jest zbliżona do trwałości tynków z zaprawy gipsowej, jednak te pierwsze łatwiej jest przypadkowo uszkodzić.

Z płytą jak z jajkiem
Worki z zaprawą gipsową można transportować bez zachowania specjalnych środków ostrożności i składować wszędzie, gdzie tylko nie będzie mokro. Płyty wymagają większej troski. Jeśli nie są dostarczane na paletach (czasem potrzeba ich mniej, niż mieści się na palecie), wymagają ostrożnego przewożenia i przenoszenia, aby się nie zniszczyły. Nie powinny też leżeć na wilgotnym i nierównym podłożu. Podczas montażu trzeba również pilnować, by ich nie powgniatać, nie zarysować, nie poobtłukiwać naroży. Zaprawy gipsowe są pod tym względem odporniejsze.

Wieszanie na ścianie
Ściana nie tylko stoi i dzieli. Często wieszamy na niej różne przedmioty – od lekkich obrazków po ciężkie regały. Jak wytrzyma obciążenia tynk, a jak przyjmą je płyty?

Zazwyczaj nie ma problemu z wieszaniem obrazków i fotografii. Niespodzianki zaczynają się wówczas, gdy przyjdzie czas na regały lub szafki kuchenne. Często potrzebne są wtedy specjalistyczne łączniki.


Najmniej problemów sprawia wieszanie lekkich przedmiotów. Zarówno w przypadku tynku, jak i okładziny wystarczą do tego nierdzewne gwoździe.
Autor: Krzysztof Zasuwik
Aby wieszać ciężkie przedmioty na ścianach z okładziną gipsowo-kartonową lub gipsowo-włóknową zamocowaną do rusztu, używa się:
Autor: FM FRUIULSIDER



Wkrętów z kołkami spiralnymi.
Autor: TECHNOX
Haczyków z blokadą uchylną.
Autor: FM FRUIULSIDER

Tynk nie stwarza problemów
Nie przenosi praktycznie żadnych obciążeń. Zarówno gwoździe, jak i kołki wbija się przecież w ścianę. Łączniki dobieramy więc raczej do materiału, z jakiego zbudowany jest mur. Co do gipsu, ważne jest natomiast, żeby używać gwoździ odpornych na korozję – stalowych ocynkowanych ogniowo, miedzianych lub mosiężnych – ponieważ gips wzmaga korozję stali.

Wieszanie na płytach
Płyty g-k i g-w stawiają większe wymagania. Lekkie przedmioty, na przykład ob­-razki, nieduże półki, da się zawiesić tylko na płycie. Stosuje się nierdzewne gwoździe lub wkręty samonawiercające. Gwoździe wbija się w płytę ukośnie. Pojedynczy gwóźdź może przenieść ob­-ciążenie punktowe do 0,5 kg. Można też zastosować haczyki, tak zwane reksy, na których da się wygodnie zawiesić małe przedmioty (obrazki, lusterka). Haczyk rex może przenieść obciążenie od 2 do 6 kg na punkt zawieszenia. Do wieszania nieco cięższych rzeczy warto zastosować wkręty ze specjalnymi spiralnymi kołkami. Ciężkie przedmioty, na przykład regały z książkami, mocuje się poprzez płyty g-k do muru, używając tradycyjnych wkrętów lub haczyków z kołkami rozporowymi. Na okładzinie z płyt grubo­ści 12,5 mm zamocowanej do rusztu mogą zawisnąć przedmioty o ciężarze dochodzącym do 200 kg/m2 (półka obciążona książkami to około 100 kg/m2). Trzeba sobie jednak zdawać sprawę, że wówczas okładzina może się wygiąć w zakresie od 0 do 3 mm. Nie jest to jednak odkształcenie niebezpieczne. Przekroczenie takiego obciążenia, nawet o 100%, nie powinno spowodować zniszczenia płyty, ale jeszcze większe jej ugięcie. Nie jest to oczywiście pożądany skutek. Do rzeczy o większym cięża­rze warto tu zastosować wkręty lub haczyki gwintowane z plastikowymi kołkami spiralnymi. Pod takie kołki nie trzeba wiercić otworów, gdyż są one samonawiercające. Najcięższe rzeczy trzeba mocować, używając wkrętów lub haczyków ze specjalnymi kołkami do mocowania w pustych przestrzeniach – tak zwane kołki ściągające (plastikowe i metalowe typu molly), które wytrzymują punktowe obciążenie dochodzące do 30 kg. Można użyć również haczyków typu parasolka oraz śrub lub haczyków z blokadą uchylną.

Uwaga! Łączniki utrzymujące przedmioty o dużym obciążeniu (dochodzącym do 200 kg/m2) muszą być odsunięte od siebie o co najmniej 300 mm. Odległość w pionie między dwoma łącznikami, na których wisi jeden przedmiot, powinna wynosić nie mniej niż 30 mm.

Problem wagi ciężkiej
Najcięższe rzeczy mogące zawisnąć na ścianie to umywalki, bidety, blaty stołowe. Najtrudniej jest przymocować je do szkieletowych ścian obudowanych płytami lub do ścian z okładziną przytwierdzoną do rusztu. Aby takie przedmioty nie odpadły, wyrywając dziurę w ścianie, trzeba zrobić wzmocnienia rusztu lub szkieletu nośnego. Najłatwiej jest użyć specjalnych wzmocnionych profili i grubszych płyt – podwójnie mocowanych płyt grubości 12,5 mm lub płyt grubości 20-25 mm. W sprzedaży są także gotowe konsole do zawieszania misek ustępowych, umywalek lub bidetów. Konsole takie przykręca się do stalowych profili tworzących szkielet lub ruszt.
Ciekawym pomysłem na wzmocnienie konstrukcji nośnej w miejscu, gdzie ma zawisnąć spory ciężar, jest spięcie sąsiednich słupków stalową płytą. Rozłoży ona obciążenie równomiernie
na oba słupki. Płyty takie mają różną wielkość i grubość. Przykręca się je co najmniej dwoma wkrętami. Po zrobieniu okładziny ciężki przedmiot zawiesza się za pomocą wkrętów z kołkami przystosowanymi do pustych przestrzeni.

Gdy trzeba naprawić

Uszkodzenia mogą powstać na wszystkich ściennych materiałach wykończeniowych.
Ważne jest, by dało się je łatwo naprawić.
O łatwej naprawie możemy mówić wówczas, gdy nie jest konieczne zatrudnianie do niej wy-kwalifikowanych fachowców. Ścianom wykończonym gipsem zazwyczaj nietrudno jest samodzielnie przywrócić dawną świetność, ale nie w każdym przypadku.

Łatamy gips
Najczęściej spotykanymi uszkodzeniami tynków gipsowych są rysy, pęknięcia i ubytki. Najłatwiej poradzić sobie z niewielkimi rysami. Aby przestały być widoczne, wystarczy nanieść na nie 1-2-milimetrową warstwę gładzi gipsowej lub gipsowej masy szpachlowej. Głębsze rysy przed naprawą należy pogłębić o kilka­ milimetrów, co umożliwi ich dokładniejsze oczyszczenie. Oprócz tego zalecane jest wykonanie wzdłuż nich bruzdy o głębokości­ 2-3 mm i szerokości 5-6 mm. W tak poszerzone rysy można dokładniej wcisnąć masę szpachlową i zatopić w niej pas siatki zbrojącej. Na siatkę także trzeba nanieść warstwę masy szpachlowej, podobnie jak przy spoinowaniu­ płyt gipsowo-kartonowych. Miejsca, z których odpadł lub został usunięty tynk gipsowy, najlepiej uzupełnić podobnym tynkiem tego samego producenta. Nakłada się go jednowarstwowo i wygładza. Zamiast tynku można wykorzystać gipsową masę szpachlową lub najtańszy gips budowlany. Wszystkie powyższe prace można wykonać samodzielnie. Jednak jeśli uszkodzenia występują­ równomiernie na całej ścianie, lepiej jest wyrównać ją cienką warstwą gładzi gipsowej. Konieczna będzie jednak do tego ekipa. Fachowcy będą też niezbędni do odgrzybienia ściany lub naprawy tynku odpadającego z większej powierzchni ściany.

Większość uszkodzeń tynku łatwo naprawić, używając gipsowych mas szpachlowych.
Autor: Piotr Mastalerz

Okładzina do remontu
Naprawa okładziny z płyt gipsowo-kartonowych nie jest aż tak łatwa i nie zawsze efekt końcowy jest zadowalający. Na przykład gdy dojdzie do jej zarysowania, na powierzchni pozostaną strzępki papieru, którym płyta jest obłożona, i trudno ładnie zaszpach-lować takie miejsce.
Szczególnie niewdzięczne­ jest pęknięcie, przedziurawienie lub wgniecenie płyty. Trzeba wtedy wyciąć pewien jej fragment i zastąpić go kawałkiem wyciętym z nowej płyty. Najpierw należy przewiercić dokładnie docięty fragment nowej płyty, przepleść przez dziurkę sznurek i od tyłu dowiązać do niego kawałek listewki. Później plombę taką wkłada się przez wycięty otwór za płytę, na krawędzie otworu nakłada się klej i pociąga za sznur, starając­ się, by wycięty kawałek trafił dokładnie w przygotowane miejsce. Wymaga to sporo cierpliwości i precyzji. Można też wymienić całą płytę, ale jeżeli była przyklejona do muru, podczas jej demontażu łatwo zniszczyć spory kawał całej okładziny. Szczególnie trudne są naprawy płyt na suficie podwieszanym.

Płyty gipsowo-kartonowe przy poważniejszych uszkodzeniach mogą wymagać wymiany.
Autor: KALBAR

Tanie jak gips
Gips nie jest drogim materiałem. Warto jednak sprawdzić, który rodzaj wykończenia ścian – tynk czy okładzina – okaże się tańszy. Im większy dom, tym ważniejsze staje się dokładne porównywanie cen produktów.Sprawdźmy, ile kosztują tynki, gładzie i płyty oraz jak wygląda ich orientacyjne zużycie.

Ile kosztuje tynk?
Tynk do układania ręcznego – 0,75-1,14 zł/kg, zużywa się go 0,8-0,9 kg/mm/m² (grubość tynku to zwykle 8-10 mm) – koszt 1 m² – 4,8-10,26 zł.
Tynk do układania maszynowego – około 0,9 zł/kg, zużywa się go od 0,75 do 1 kg/mm/m² (grubość tynku to zwykle 8-10 mm) – koszt 1 m² – 5,4-9 zł.
Gładź – 1,34-2,48 zł/kg, zużywa się jej około 1 kg/1 mm/m² (grubość to zwykle 1-5 mm) –koszt 1 m2 – 1,34-12,4 zł.













 




Ile kosztują płyty?
Płyty z czterema fazowanymi krawędziami:
- zwykłe – 10 zł/m²;
- GKBI – 15 zł/m²;
- GKF – 13 zł/m².
Płyty z dwiema fazowanymi krawędziami:
- płyta zwykła GKB – 8,7-9,6 zł/m²;
- płyta GKBI – 13,11-14,5 zł/m²;
- płyta GKFI – 15-16,5 zł/m²
- płyta GKF – 11-25,5 zł/m²
- płyta GKB gruba – 24,6-27,4 zł/m²;
- płyta GKB mała – 18,85-19,94 zł/m²
- płyta do gięcia na sucho – 15,76-29,28 zł/m²
- płyta gipsowo-włóknowa – 24,14-94 zł/m²
- płyta gipsowo-włóknowa ognioodporna – 57,34-81,13 zł/m².

Niektóre firmy oferują rów­nież dostarczenie płyt g-k o niestandardowej długości (w zakresie 1890-3600 mm) za dodatkową­ opłatą 49 zł do palety. Czasem jednak trzeba wtedy kupić naraz ponad 1000 płyt. Na zamówienie oczekuje się od siedmiu do 16 dni.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty