Jak dobrze zrobić taras. Taras wolny od wad.


W plebiscycie na najtrudniejszy element budynku pierwsze miejsce zająłby z pewnością taras nad pomieszczeniem. Łamią sobie na nim zęby nawet doświadczeni budowlańcy. Burzy również spokój inwestorów.

Taras nad pomieszczeniem, zarówno ogrzewanym, jak i nieogrzewanym, to newralgiczny punkt niejednego budynku. Miejsce takie narażone jest na wysoką i niską temperaturę oraz na gwałtowne jej zmiany. Powierzchnia tarasu musi wytrzymać ulewne deszcze oraz długo zalegające i topniejące zaspy śniegu.
Błędy wykonawcze przy izolacji i wykańczaniu tarasu dadzą o sobie znać już po pierwszym roku od zakończenia prac. Pęknięcia na płytkach i zacieki na ścianach będą jednymi z najmniej groźnych objawów „choroby”, zaś odspojona nawierzchnia, pękające mury i grzyb na ścianach to najczarniejszy scenariusz.
Naprawa podobnych szkód wiąże się z dużym nakładem pracy i niemałymi wydatkami. Lepiej więc nie oszczędzać na materiałach i kosztach robocizny, by później nie płacić drugi raz.
Nie trzeba chyba też przypominać, że „wzmożona kontrola – podstawą wzajemnego zaufania”.

Praca zbiorowa lub dzieło indywidualne
Taras jest polem do popisu dla kilku ekip wykonawczych. Może ich być nawet trzy lub cztery. Znajdą przy nim zajęcie zwykli budowlańcy, którzy przygotują płytę do dalszych robót, ułożą ocieplenie i ewentualnie na koniec zamontują balustradę. Do części hydroizolacyjnej można zatrudnić dekarzy specjalizujących się w dachach płaskich. Ich obecność będzie pożądana zwłaszcza wówczas, gdy taras ma dużą powierzchnię lub będzie więcej niż jeden. Najczęściej jednak zabezpieczenie przeciwwodne i wszelkie obróbki blacharskie również wykonuje ekipa wznosząca budynek. Do nawierzchni trzeba będzie zatrudnić glazurników, którzy poradzą sobie zarówno z płytkami ceramicznymi, jak i kamiennymi. Do drewnianej nawierzchni najlepiej wezwać parkieciarzy lub stolarzy.
Niestety, współdziałanie kilku ekip przy jednym tarasie nie wróży niczego dobrego. Trudno będzie bowiem tak skoordynować ich prace, żeby nie wchodzili sobie w drogę. Samo ustalenie dogodnych terminów na wykonanie poszczególnych czynności będzie nie lada ekwilibrystyką.
Najgorsze jednak przyjdzie na koniec. Trzeba będzie ustalić, kto bierze odpowiedzialność za ewentualne błędy lub niedoróbki. Obejrzeć da się wyłącznie balustradę i nawierzchnię. To, co ukryte głębiej, pozostanie dla nas tajemnicą. Jest jednak i na to rada. Wystarczy przeprowadzać odbiory po każdym zakończonym etapie prac. Najlepiej też, by towarzyszył nam przy tym wykwalifikowany konstruktor lub kierownik budowy.
Stosunkowo najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie wynajęcie tylko jednej ekipy, która zajmie się wszystkim. Takie firmy współpracują przeważnie z producentami materiałów izolacyjnych tworzących całościowy system hydroizolacyjny. Trzeba się jednak nastawić, że zarówno sam system, jak i robocizna nie będą tanie.

 

Taras

Izolacja termiczna powinna wynosić około 15 cm, gdy taras znajduje się nad pomieszczeniem ogrzewanym, lub 5-10 cm, gdy pod tarasem jest pomieszczenie nieogrzewane.

Szczeliny dylatacyjne w powierzchni tarasu można pozostawić podczas wylewania warstwy dociskowej lub wyciąć je, gdy warstwa ta będzie gotowa. Przyda się wówczas piła do betonu.

Do wykonania paroizolacji na płycie lub warstwie spadkowej można użyć masy hydroizolacyjnej. Do jej precyzyjnego nanoszenia nadaje się szczotka.

Dobrze, żeby płytki nie były zbyt duże (najwyżej 25-30 cm). Fuga między nimi będzie wówczas miała szerokość około 5 mm. Nawierzchnia z małych płytek będzie bardziej odporna na odkształcenia.

Gdy słupki muszą być zamocowane od górnej strony tarasu, trzeba dopilnować, by oparły się na warstwie hydroizolacji i jej nie przebiły.

Trzymać się systemu
Przez wiele lat tarasy budowano u nas według utartego schematu. Zgodnie z nim taras musiał mieć warstwę spadkową powleczoną materiałem paroizolacyjnym, ocieplenie, na nim hydroizolację z dwóch warstw papy, cementową warstwę dociskową i nawierzchnię z płytek. Rozwiązanie takie wymagało od wykonawcy sporego doświadczenia i dużej staranności. Efekt prac, a co za tym idzie trwałość tarasu często pozostawiały wiele do życzenia. Dzisiejszy rynek opanowały różnorodne systemy izolacyjne oferowane przez czołowych producentów chemii budowlanej. Są one kompleksowym i w miarę prostym rozwiązaniem dla wszystkich warstw tarasu powyżej materiału ociepleniowego. Niektóre stworzone są w oparciu o papę hydroizolacyjną i specjalne tłoczone maty lub folie kubełkowe, w innych wykorzystuje się masy bitumiczne, płynne folie lub mineralne szlamy uszczelniające. Systemy zawierają wszystkie produkty potrzebne do uszczelnienia tarasu. Niektóre firmy w ich ramach sprzedają także obróbki blacharskie, rynny i gotowe profile dylatacyjne. Nowoczesne systemy gwarantują dużo większą skuteczność i trwałość niż tradycyjna metoda wykańczania płyty tarasowej.Niedopuszczalne jest jednak mieszanie produktów pochodzących z różnych systemów lub podmienianie składników.
Idealnie by było, gdyby dokładne rozwiązanie tarasu, z uwzględnieniem konkretnego systemu izolacji, zawarte zostało w projekcie domu. Niestety architekci podchodzą do tego przeważnie schematycznie, proponując jedną, najpopularniejszą ich zdaniem metodę, i nie wnikają zbytnio w szczegóły konstrukcyjne.

Uwaga! Wybierając system izolacji tarasu, zwracajmy uwagę na to, o ile zwiększy on jego grubość. Nawierzchnia tarasu nie może być bowiem wyżej położona niż powierzchnia posadzki w pomieszczeniu, które z nim sąsiaduje.

Nadzieja na spadek
Dwuprocentowy spadek powierzchni tarasu w kierunku odpływu wody (rynny lub wpustu) ma sprawić, że woda deszczowa nie będzie się na nim zbierać w postaci kałuż. Najlepiej, gdy to płyta konstrukcyjna tarasu będzie miała uformowane odpowiednie nachylenie. Często jednak jest ona idealnie płaska i wówczas trzeba zrobić warstwę spadkową z zaprawy cementowej lub betonu. Przed przystąpieniem do pracy wykonawcy powinni zagruntować płytę tarasu odpowiednim preparatem (na przykład Uni-Gruntem). Zwróćmy również uwagę, czy – wykonując warstwę spadkową – pamiętają o tym, że w najcieńszym miejscu musi ona mieć 3-4 cm.

Zawsze z ociepleniem
Bez względu na to, czy pod tarasem znajduje się ogrzewany salon, czy nieogrzewany garaż, na płycie musi się znaleźć termoizolacja. 10-15 cm styropianu lub twardszego od niego polistyrenu ekstrudowanego stworzy wystarczające zabezpieczenie przed ucieczką ciepła lub gwałtownymi zmianami temperatury mogącymi mieć niszczący wpływ na płytę tarasu.
Zwróćmy uwagę, by do ocieplenia zastosowano płyty o prostych krawędziach. Te o bokach przystosowanych do łączenia na zakład mogą później klawiszować, czyli odstawać miejscami od podłoża.
Przed układaniem płyt trzeba się też upewnić, że robotnicy zabezpieczyli płytę lub warstwę spadkową paroizolacją  z masy bitumicznej bądź folii hydroizolacyjnej. Masa musi być tak naniesiona, aby nie prześwitywało podłoże.
Krawędzie pasów folii muszą zaś zachodzić na siebie na 10-20 cm. Ważne też, żeby pasy były rozkładane wzdłuż, zgodnie z kierunkiem spadku. Jeżeli jednak trzeba będzie je rozkładać w poprzek spadku, to pracę należy rozpocząć od najniżej położonej krawędzi tarasu i posuwać się w górę.


Dobrze znaczy nieprzemakalnie
Hydroizolacja jest sercem tarasu. Może być układana albo na powierzchni ocieplenia, albo na warstwie dociskowej. W pierwszym przypadku pełni też funkcję warstwy pośliz­gowej oddzielającej dwie niezależnie pracujące części tarasu – górną od dolnej. Hydroizolację układa się najczęściej z dwóch warstw papy. Pierwszą, o gramaturze 2000 g/m²,
wykonawcy powinni ułożyć luźno, poszczególne pasy sklejając lub zgrzewając tylko na zakładach. Natomiast drugą warstwę papy (o gramaturze 2500 g/m²) muszą zgrzać na całej powierzchni, pamiętając o przesunięciu styków pasm w stosunku do warstwy pierwszej. Zasada układania papy jest identyczna z układaniem folii paroizolacyjnej – pasy powinny być rozkładane wzdłuż spadku.
Oprócz papy można także zastosować specjalną tłoczoną matę lub folię kubełkową, która dodatkowo umożliwi wentylację warstwy hydroizolacyjnej.
Wszelkiego rodzaju masy izolacyjne układa się nie na ociepleniu, ale na warstwie dociskowej. Sposób ich nanoszenia, liczba warstw i inne zalecenia określa producent systemu. Informacje te znajdują się w instrukcji technicznej lub w kartach technicznych poszczególnych wyrobów. Dobrze, by wykonawcy zapoznali się z tymi materiałami. Nie trzeba o tym przypominać firmom polecanym przez producentów. Oni mają tę wiedzę w małym palcu.
Pamiętajmy, że wszelkie prace izolacyjne powinny być prowadzone w suche dni, gdy temperatura powietrza mieści się w zakresie od +5 do +25°C. Intensywne nasłonecznienie również jest okolicznością niesprzyjającą.


Izolacja pod drzwiami
Połączenie drzwi balkonowych z izolacją tarasu.

Dylatacja tarasu


Dylatacja obwodowa i dylatacja powierzchni tarasu.
Najlepszy sposób na słupki

Najbezpieczniejszy sposób zamontowania słupków balustrady tarasu.

Poprawnie wykonany taras powinien przetrwać co najmniej dziesięć lat bez konieczności napraw.

Trudne słowo „dylatacja”Taras wciąż pozostaje w ruchu. Choć nie widać tego gołym okiem, zmienia swoje wymiary wraz ze wzrostem lub spadkiem temperatury. Aby ruchy takie nie doprowadziły do żadnych zniszczeń, trzeba wykonać dylatacje, czyli szczeliny wypełnione materiałem trwale elastycznym. Każdy taras musi mieć dylatację obwodową między ścianami a warstwą dociskową i nawierzchnią.
Gdy taras jest większy, robotnicy powinni podzielić go na pola, które rozdzieli szczelina dylatacyjna wypełniona taśmą rozprężną i masą polimerową lub innym uszczelniaczem trwale elastycznym. W trakcie tych prac fachowcy robią nacięcie w warstwie dociskowej, używając szlifierki kątowej lub piły do betonu. Dopilnujmy, aby operacja ta nie skończyła się przecięciem warstwy izolacyjnej. Lepszym pomysłem jest umieszczenie listewek w miejscu dylatacji i wyjęcie ich z gęstniejącej zaprawy tuż po ułożeniu warstwy dociskowej.
Najlepiej jednak zastosować gotowe profile dylatacyjne. Montuje się je po zrobieniu hydroizolacji na ociepleniu lub po ułożeniu ocieplenia. Wystarczy ustawić je w odpowiednim miejscu, a potem wylać mineralną masę, która utworzy warstwę docis­kową. Dylatacja powinna sięgać aż do nawierzchni.
Dylatację powierzchni tarasu robi się tylko wówczas, gdy jego powierzchnia jest duża. Szczeliny powinny wydzielać pola o bokach nie mniejszych niż 2 m. Dylatacje można rozmieścić gęściej tylko wówczas, gdy powierzchnia tarasu ma zdecydowanie ciemną barwę. Będzie się bowiem bardziej nagrzewać od słońca.


Słupki mogą wszystko popsuć
Każdy taras musi mieć balustradę. Wydawałoby się, że to w miarę prosty element, którego montaż nie powinien sprawiać żadnych kłopotów. Jest niestety inaczej. Najlepiej tak zaprojektować taras, aby słupki przymocowane zostały do ściany domu lub betonowej płyty tarasu (albo do betonowego wieńca). Nie będą wówczas naruszać żadnej jego warstwy.
Gorzej, gdy z różnych względów będzie to niemożliwe. Wtedy słupki muszą zostać zagłębione w tarasie. W takiej sytuacji koniecznie należy dopilnować, aby wykonawcy oparli je na warstwie hydroizolacyjnej, a nie głębiej. Gdy tylko słupek ją przebije, powstanie dogodna droga dla wody, która na pewno tam wniknie i dni tarasu będą policzone. Poza tym styk warstwy dociskowej i nawierzchni ze słupkiem trzeba ściśle wypełnić masą hydroizolacyjną, najlepiej polimerową, lub uszczelniaczem typu MS polimer. Sam słupek, w miejscu styku z posadzką, ekipa powinna osłonić specjalnie wyprofilowaną rozetką, dodatkowo chroniącą to miejsce przed wodą.


Parasol z fugami
Najważniejszą funkcją nawierzchni tarasu jest ochrona głębiej położonych warstw przed wodą, słońcem i uszkodzeniami mechanicznymi. Istotne więc, by była ona szczelna i trwała. Nawierzchnia to także posadzka, po której będziemy chodzić nie tylko w ładne dni, ale także wtedy, gdy będzie mokra lub zaśnieżona. Powinna więc być zrobiona z materiału odpornego na mróz oraz zmiany temperatury, a także antypoślizgowego. Do wykończenia tarasu inwestorzy wybierają najczęściej płytki gresowe lub klinkierowe o chropowatej powierzchni. Niekiedy też decydują się na płytki kamienne (z bazaltu lub granitu). Rzadziej stosuje się egzotyczne drewno w postaci desek układanych na legarach.
Aby płytki na naszym tarasie przetrwały wiele lat w możliwie dobrym stanie, dopilnujmy, aby były przyklejane na zaprawę wysokoelastyczną. Podobną cechę powinna też mieć masa spoinująca wypełniająca przestrzenie między poszczególnymi kafelkami. Dopilnujmy również, by między płytkami kamiennymi lub klinkierowymi, robotnicy zostawiali szersze odstępy – powyżej 5 mm – i najlepiej, jeśli do ich wypełnienia użyją silikonu lub uszczelniacza polimerowego zamiast tradycyjnej zaprawy spoinowej. 

NAJCZĘŚCIEJ POPEŁNIANE BŁĘDY

Brak dylatacji
– rezultat: spękana nawierzchnia tarasu; przerwana warstwa hydroizolacyjna; zawilgocenie pomieszczeń pod tarasem.
Brak warstwy spadkowej – rezultat: kałuże zbierające się po deszczu na powierzchni tarasu; zamarzająca woda rozsadza płytki ceramiczne.
Brak rynien i obróbek blacharskich – rezultat: woda z tarasu zacieka na ściany domu, brudząc je i tworząc dogodne warunki dla grzybów.
Słupki ogrodzenia przebijające warstwę hydroizolacji – rezultat: woda deszczowa wnika w głąb tarasu i powoduje zawilgocenie jego poszczególnych warstw. Na ścianach i suficie w pomieszczeniu pod tarasem pojawiają się zacieki, które mogą później porosnąć pleśnią; zamarzająca wewnątrz tarasu woda rozsadza go warstwa po warstwie.
Zastosowanie kleju i spoiny nieodpornej na zmiany temperatury – rezultat: po pierwszej wiośnie widać będzie pęknięcia na płytkach, a niektóre z nich stracą styczność z podłożem.


ETAP PO ETAPIE
Oto najważniejsze momenty pracy nad tarasem. Powinny się one kończyć odbiorem robót przez inwestora:
- ułożenie ocieplenia – jest to okazja do sprawdzenia, czy taras ma odpowiedni spadek we właściwym kierunku. Gdy coś będzie nie tak, ocieplenie można błyskawicznie zdemontować i naprawić błąd, robiąc lub korygując warstwę spadkową z betonu;
- ułożenie hydroizolacji na ociepleniu – po zakończeniu tej pracy można sprawdzić szczelność hydroizolacji. Gdy spadek skierowany jest w stronę wpustu odprowadzającego wodę, po jego zatkaniu zalewamy taras wodą i sprawdzamy, czy wsiąka ona w głąb, czy pozostaje na powierzchni.
Taka metoda na nic się nie zda, jeżeli taras ma rynny. Wówczas możemy tylko dokładnie się przyjrzeć, czy materiał hydroizolacyjny został starannie ułożony;
- przygotowanie dylatacji – warto sprawdzić, czy przed robieniem warstwy dociskowej lub wtedy, gdy będzie ona gotowa, ekipa zrobi dylatacje obwodowe i dylatacje powierzchni tarasu. Po ułożeniu nawierzchni trudno będzie to skontrolować;
- montaż słupków balustrady – jeśli mają one być montowane do płyty tarasu lub do ściany, to nie ma co sprawdzać. Jeśli jednak konieczne będzie, żeby przecinały warstwę nawierzchni i docieplenia, nasza obecność stanie się nieodzowna. Musimy  się bowiem zorientować, czy słupki nie przebijają warstwy hydroizolacyjnej i czy są poprawnie uszczelnione;
- ułożenie nawierzchni – czyli odbiór końcowy, w którego trakcie ocenimy nie tylko to, czy płytki są równo ułożone i dobrze wyspoinowane, ale także będziemy mieli okazję przyjrzeć się rynnom i balustradzie.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty