Jak wybudować dom energooszczędny


Dom, do którego ogrzania potrzeba będzie mało ciepła, należy od samego początku budować zgodnie ze starym powiedzeniem „jak Bóg przykazał”, czyli pamiętając o głównych przykazaniach energooszczędnego inwestora.

Teoretycznie każdy dom można ocieplić tak, by stał się pasywny, czyli potrzebował tak mało ciepła, żeby do jego ogrzewania nie była konieczna instalacja grzewcza. Ale na pewno w wielu przypadkach wymagałoby to absurdalnie wysokich nakładów finansowych, nie wspominając już o problemach technicznych. Wystarczy jednak wprowadzić w życie dziesięć prostych wskazówek, by wybudować dom, którego ogrzewanie nie doprowadzi nas do bankructwa.
1. Nie buduj dużego domu
Rezygnacja z dużej przestrzeni to najprostszy sposób na dom tani w budowie i eksploatacji. Niezależnie od tego, jak ciepły wzniesiemy budynek, zawsze koszty ogrzewania będą tym większe, im większą przestrzeń trzeba będzie ogrzewać.
2. Niech ma zwartą bryłę
Chcąc zmniejszyć zapotrzebowanie na ciepło, trzeba zminimalizować jego straty. A ciepło jest tracone przede wszystkim dlatego, że przenika przez przegrody zewnętrzne domu: ściany, dach, podłogę, okna i drzwi. Im mniejsza powierzchnia tych przegród, tym mniejsze będzie zapotrzebowanie na ciepło. Dlatego warto wybudować dom o takim kształcie, by stosunek przegród zewnętrznych do jego kubatury (A/V) był jak najmniejszy. Oznacza to, że dom powinien mieć zwartą bryłę, na przykład zbliżoną do sześcianu (idealny pod tym względem jest kształt kuli, ale trudno byłoby w niej mieszkać). Warto wiedzieć, że największe straty ciepła występują w narożnikach i załamaniach ścian i dachu, dlatego powinno być ich jak najmniej. Z tego względu lepiej też unikać skomplikowanego dachu – najkorzystniejszy jest dwuspadowy, a nawet jednospadowy, czyli pulpitowy. Zapotrzebowanie na ciepło zwiększa duża wysokość pomieszczeń. Przestrzeń nad naszymi głowami też musi być ogrzewana, choć właściwie z niej nie korzystamy. Dlatego lepiej, by kondygnacje były jak najniższe, z zachowaniem minimalnych wysokości gwarantujących komfort (zgodnych z normami). Zdecydowanie niekorzystne z punktu widzenia energooszczędności są domy parterowe. Jeśli wybudujemy dom piętrowy lub z użytkowym poddaszem, to za jego ogrzewanie będziemy płacić o kilkaset złotych rocznie mniej niż za ogrzewanie domu parterowego o takiej samej powierzchni użytkowej i oczywiście w ten sam sposób ocieplonego.
3. Największą elewację usytuuj od południa

Praktycznie niewyczerpywalnym i największym źródłem energii jest słońce. W dodatku za ciepło, które nam dostarcza, nie trzeba płacić. By wykorzystać je do ogrzewania domu, trzeba budynek usytuować tak, by promienie słońca jak najdłużej padały na jak największą jego część. Oczywiście ze względu na kształt i usytuowanie działki nie jest możliwe, żeby największa elewacja znajdowała się od strony południowej. Odchylenie o 15° nie wpływa jeszcze zauważalnie na ilość ciepła docierającego do domu. W polskich warunkach największe odchylenie od osi wschód-zachód, przy którym napromieniowanie słoneczne jest jeszcze w miarę korzystne, wynosi 20° w kierunku północnym i 35° w kierunku południowym.
Jednocześnie warto zadbać o to, by powierzchnia elewacji od strony północnej była jak najmniejsza. Można to osiągnąć na przykład przez wybudowanie jednospadowego dachu (ze spadkiem w kierunku północnym) lub, jeśli budynek usytuowany jest na stoku wzgórza, przez częściowe zagłębienie w gruncie ściany północnej.
4. Przeszklenia zwróć w stronę słońca
Nawet przez najnowocześniejsze okna ucieka więcej ciepła niż przez ściany. Jednak w przeciwieństwie do nieprzezroczystych ścian okna umożliwiają dotarcie do wnętrza domu promieni słonecznych. Dlatego warto pomyśleć o tym, by znalazły się przede wszystkim od południa. Od wschodu i zachodu zyski ciepła z nasłonecznienia nie są już tak duże, bo słońce rano i wieczorem jest niżej nad horyzontem. Usytuowanie okien na wschodniej i zachodniej elewacji nie ma już więc tak dużego wpływu na wielkość zysków ciepła – w ogólnym bilansie mogą one jedynie pokrywać straty ciepła wynikające z zastosowania okien, a zatem zwiększanie ich powierzchni nie przynosi korzyści energetycznych. Na elewacji północnej najlepiej w ogóle zrezygnować z okien, bo tu na zyski z nasłonecznienia nie można liczyć i zwiększone straty ciepła na pewno nie będą nimi zbilansowane.

5. Nie zacieniaj okien
Sama obecność okien od nasłonecznionej strony domu nie gwarantuje sukcesu. Może się zdarzyć, że przez większą część dnia będą pozostawać w cieniu sąsiedniego budynku lub drzew i wtedy pożytek z nich będzie podobny jak z okien znajdujących się od północy. Długość cienia rzucanego przez obiekt o wysokości 5 m w najgorszym przypadku (21 grudnia) wynosi 19 m. Na to zwykle trudno znaleźć radę – sąsiad nie przestawi domu, najprawdopodobniej także nie zechce ściąć swoich drzew. Za to bardzo łatwo można sobie poradzić z inną często występującą przyczyną zacienienia okien – dachem z szerokimi okapami. Wystarczy po prostu z nich zrezygnować. W domach energooszczędnych (zwłaszcza pasywnych, czyli o ekstremalnie niskim zapotrzebowaniu na ciepło) architekci projektują dachy praktycznie bez okapów, stąd charakterystyczne „nowoczesne” sylwetki tych domów. Nie każdemu przypadają one do gustu – coś za coś. Trzeba jednak pamiętać, że zaglądające przez okna słońce, tak bardzo pożądane zimą, będzie nie do zniesienia latem. Wszak szerokie okapy wymyślono między innymi po to, by przed nim chroniły. Dlatego konieczne jest zastąpienie ich ruchomymi zasłonami – na przykład markizami albo roletami, które na zimę dadzą się zdemontować.

6. Buduj z materiałów akumulujących ciepło
Ciepło w pomieszczeniach jest potrzebne nie tylko wtedy, gdy świeci słońce.­ Bardzo ważne jest, by dom to ciepło akumulował, bo w przeciwnym razie po zachodzie słońca lub nawet przy zachmurzeniu w domu natychmiast nastąpiłby jego deficyt. W domach murowanych akumulatorami ciepła są ściany, podłoga i strop. Szczególnie ważną rolę odgrywa ściana naprzeciwko okien wychodzących na południe. Warto zadbać o to, by była z materiałów dobrze akumulujących ciepło, na przykład z cegły pełnej, betonu lub kamienia – i to także w domach drewnianych lub szkieletowych. Gdy promienie słońca przestaną bezpośrednio wnikać do wnętrza domu, ta ściana stanie się grzejnikiem – będzie emitować zmagazynowane w niej ciepło. Jeśli będzie masywna, starczy go nawet na parę godzin grzania. Zalecana grubość ściany akumulacyjnej to 20-45 cm. Najlepiej, gdy może nią być ściana nośna, bo nie trzeba wtedy ponosić dodatkowych kosztów wykonania specjalnie pogrubionej, masywnej ściany. Elementem akumulującym ciepło może być też obudowa kominka znajdującego się na wprost okna. Trzeba ją tylko zrobić z materiałów chłonących ciepło, takich jak cegła czy bloczki betonowe.Zdolność ściany akumulacyjnej do pochłaniania promieniowania można zwiększyć przez pomalowanie jej na ciemny kolor (może wtedy akumulować nawet o 75% więcej ciepła niż ściana biała). Jednak pozostałe powierzchnie w pomieszczeniu powinny być jak najjaśniejsze, aby odbijały i rozpraszały światło. Chcąc możliwie najefektywniej wykorzystywać promieniowanie słoneczne do ogrzewania pomieszczeń, trzeba ograniczyć ich głębokość. Aby napromieniowanie masywnej ściany akumulującej ciepło było optymalne, musi się ona znajdować jak najbliżej południowego okna – maksymalnie w odległości równej dwuipółkrotnej jego wysokości. Gdy ściana znajduje się dalej, wskazane jest zastosowanie okien dachowych (o ile jest to możliwe, to znaczy gdy pomieszczenie jest na najwyższej kondygnacji). Ściana nie powinna być też zacieniona przez meble i inne elementy wyposażenia.

7. Nie dziel niepotrzebnie wnętrza
W domach z podziałami wyraźne staje się zróżnicowanie temperatury i powstaje ryzyko przegrzewania nasłonecznionej strefy południowej przy jednoczesnej konieczności dogrzewania strefy północnej. Dla zapewnienia komfortu cieplnego warto wówczas zastosować wentylatory wymuszające przepływ powietrza ze strefy nasłonecznionej do zacienionej, ale nie jest to rozwiązanie korzystne ze względu na zużycie energii elektrycznej i hałaśliwość wentylatorów.
Przestrzeń wewnętrzna w domu powinna być przede wszystkim funkcjonalna, ale jeśli chcemy mniej płacić za ogrzewanie, warto dołożyć starań, by jednocześnie była zgodna z czterema zasadami:
- strefowania – w budynku powinny być wydzielone trzy strefy, w których temperatura będzie wynosić: w pierwszej 16°C i mniej (powinny się tam znajdować pomieszczenia gospodarcze), w drugiej od 18 do 20°C (sypialnie, kuchnia), a w trzeciej od 20 do 22°C (pokój dzienny, łazienki);
- grupowania – pomieszczenia o tej samej wymaganej temperaturze powinny ze sobą sąsiadować, czyli znajdować się obok siebie albo jedno nad drugim;
- orientacji – usytuowanie pomieszczeń względem stron świata powinno umożliwiać bezpośrednie wnikanie do nich promieni słonecznych, tak aby w czasie korzystania z nich słońce pomagało utrzymywać komfort cieplny;
- buforowania – od strony północnej, a także od strony nawietrznej powinny się znaleźć pomieszczenia niewymagające ogrzewania, takie jak garaż, schowki, pomieszczenia pomocnicze, skład opału, albo pomieszczenia z pierwszej strefy, czyli takie, w których temperatura może być niższa niż 16°C. Będą one tworzyć tak zwaną strefę buforową chroniącą pozostałe pomieszczenia przed szybkim wychłodzeniem.
W strefie buforowej mogą się znaleźć także kuchnia i pralnia, ponieważ mają one stosunkowo duże zyski ciepła. Od strony południowej może ją tworzyć szklana przybudówka (ale jest to kosztowny element).

8. Zrezygnuj z balkonów
W domach energooszczędnych unika się projektowania balkonów, których płyta jest połączona ze stropem. Straty ciepła wynikające z takiego rozwiązania, gdy płyta balkonu jest nieocieplona (a w praktyce na ogół nie jest, bo trudno to zrobić), są tak duże jak w przypadku braku ocieplenia kilku metrów kwadratowych ściany zewnętrznej. Dlatego jeżeli już dom musi mieć balkon lub taras, to lepiej, aby był on dostawiony na własnej konstrukcji, tak by ściana domu mogła zostać w całości zaizolowana. Można też połączyć płytę balkonu ze stropem specjalnymi łącznikami umożliwiającymi zastosowanie między nimi warstwy izolacji, ale w tym wypadku pewna ilość ciepła będzie przez te łączniki przewodzona. 9. Starannie ocieplaj
Wybudowanie domu spełniającego opisane powyżej warunki nie musi pociągać za sobą dodatkowych nakładów finansowych. Dzięki przemyślanej koncepcji, wprawdzie rezygnując niekiedy z wymarzonego charakteru domu, można uzyskać oszczędności na jego ogrzewaniu sięgające kilkunastu procent, a więc rzędu kilkuset złotych rocznie. Jednak radykalne obniżenie zapotrzebowania na ciepło jest możliwe dopiero po zaangażowaniu znacznych kwot.
Przede wszystkim trzeba zainwestować w staranne ocieplenie odpowiednio grubą warstwą izolacji termicznej ścian, podłóg i dachu domu. Niskiego wskaźnika zapotrzebowania na ciepło, kwalifikującego dom do grupy energooszczędnych, nie da się osiągnąć bez zastosowania na ścianach materiału termoizolacyjnego, nawet jeśli będą one wzniesione z „ciepłej” ceramiki poryzowanej czy bloczków z betonu komórkowego. Standardem w Polsce jest ocieplanie muru styropianem lub wełną mineralną grubości 10-12 cm – to także za mało. W domu energooszczędnym grubość warstwy izolacji ścian zewnętrznych musi wynosić 20 cm, a nawet więcej. Także podłoga na gruncie powinna być zaizolowana warstwą materiału podobnej grubości. Jeszcze większe znaczenie ma izolacja dachu, bo ogrzane powietrze unosi się w jego kierunku. 25-centymetrowa warstwa izolacji dachu to dziś już właściwie standard, w domach pasywnych stosuje się warstwy nawet dwukrotnie grubsze. Izolacja nie wystarczy do zabezpieczenia domu przed stratami ciepła, jeżeli nie będzie prawidłowo ułożona. Dużo uwagi trzeba poświęcić eliminacji mostków termicznych, czyli miejsc zaizolowanych gorzej niż reszta przegród budowlanych. Występują one najczęściej na połączeniu płyt balkonowych ze stropem, w wieńcach i nadprożach, w wieńcach stropu nad piwnicą, w ościeżach otworów okiennych i drzwiowych. Wszystkie wymagają starannego ocieplenia i uszczelnienia, na przykład specjalnymi taśmami. W projekcie domu powinny się znaleźć szczegółowe wytyczne, jak należy to zrobić, bo w przeciwnym wypadku wykonawca najprawdopodobniej nie zwróci na to uwagi.
10. Odzyskuj ciepło z wywiewanego powietrza
Oprócz strat ciepła spowodowanych przenikaniem przez przegrody budowlane bardzo duże straty występują także w wyniku wywiewania z domu ciepłego powietrza podczas wentylacji. Jeśli wybudujemy dom bardzo dobrze ocieplony i przystosowany do pozyskiwania energii słonecznej, to zapotrzebowanie na ciepło do ogrzewania powietrza wentylacyjnego będzie dominowało w całkowitym zapotrzebowaniu na energię. Dlatego warto zadbać o jego ograniczenie, a jedynym rozsądnym sposobem na zrobienie tego jest odzyskiwanie ciepła z wywiewanego powietrza, czyli rekuperacja. Bez niej dom nie osiągnie standardu domu energooszczędnego. Mimo że rekuperator i niezbędna instalacja wentylacyjna nie należą do tanich, ich stosowanie jest opłacalne.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty