Kocioł konwencjonalny czy kondensacyjny?


Wielu budujących domy wybiera ogrzewanie kotłem gazowym. Mimo stale rosnących cen gazu ten rodzaj źródła ciepła jest wciąż bardzo atrakcyjny, bo nie wymaga praktycznie żadnej obsługi, a w przypadku zasilania gazem ziemnym jest także stosunkowo tani w eksploatacji. Jeśli zdecydujemy się na kocioł gazowy, pozostaje jeszcze jeden dylemat: czy wybrać kocioł konwencjonalny, czy zapłacić więcej za zużywający mniej paliwa – kondensacyjny?

Kocioł konwencjonalny

- jest tańszy od kondensacyjnego;
- może być wiszący albo stojący z bardzo trwałym wymiennikiem żeliwnym;
- nie wytwarza tak dużej ilości kwaśnych skroplin jak kocioł kondensacyjny;
- zużywa więcej paliwa niż kondensacyjny;
- w wersji z otwartą komorą spalania zasysa powietrze do spalania z zewnątrz, powodując wychłodzenie pomieszczenia, w którym jest zainstalowany.


Autor: Piotr Mastalerz


Kocioł kondensacyjny

- zużywa mniej paliwa niż konwencjonalny; różnica jest największa podczas łagodnej zimy;
- ma zamkniętą komorę spalania – jest więc bezpieczniejszy i nie wychładza pomieszczenia, w którym jest zainstalowany;
- jest droższy od zwykłego kotła;
- wytwarza dużo kwaśnych skroplin, więc elementy komina muszą być szczególnie odporne na korozję;
- trzeba odprowadzać z niego skropliny do kanalizacji;
- trudno znaleźć model o takiej trwałości, jaką mają niekondensacyjne stojące kotły żeliwne.


Autor: Piotr Mastalerz


Budowa kotłów

Konwencjonalny gazowy.
Autor: VIESSMANN


Kondensacyjny gazowy.
Autor: VIESSMANN

Czym się różnią?

Dlaczego kotły kondensacyjne są droższe od konwencjonalnych, skoro na pierwszy rzut oka trudno je odróżnić? Różnice widać po zdjęciu obudowy.

Kotły konwencjonalne, niekondensacyjne, spalając paliwo, nie wykorzystują całej zawartej w nim energii. Część, zwana ciepłem utajonym, jest tracona wraz z parą wodną ulatującą do komina ze spalinami. Aby wykorzystać tę część ciepła do ogrzewania, trzeba doprowadzić do skroplenia (kondensacji) pary wodnej. W tym celu należy schłodzić spaliny do odpowiednio niskiej temperatury.
Kotły konwencjonalne są tak konstruowane, aby podczas pracy temperatura spalin była utrzymywana na poziomie, przy którym nie dochodzi do kondensacji. W ten sposób traci się wprawdzie część energii, ale za to elementy kotła i komin nie są narażone na działanie agresywnych kwaśnych skroplin.
Wyprodukowanie wystarczająco trwałych kotłów odpornych na skropliny – a więc mogących „bezkarnie” kondensować – stało się możliwe dopiero po opanowaniu przez producentów technologii spawania elementów ze stali szlachetnej. Niestety, zarówno materiały, jak i technologie odporne na niszczące działanie kondensatu są kosztowne. Dlatego między innymi kotły kondensacyjne są droższe od tradycyjnych.

Jak doprowadzić do kondensacji?
Aby skroplić parę wodną zawartą w spalinach, trzeba je schłodzić do temperatury niższej od tak zwanego punktu rosy, czyli około 56°C dla gazu ziemnego, 52°C dla gazu płynnego i 47°C dla oleju opałowego. Dlatego kotły kondensacyjne mają wymienniki ciepła, które umożliwiają większe schłodzenie spalin niż w kotłach konwencjonalnych i sprawniej przekazują ciepło z kondensującej pary do wody kotłowej. W niektórych modelach­ kotłów kondensacyjnych­ są dwa wymienniki – w pier­wszym spaliny są wstępnie schładzane, w drugim ich temperatura obniża się do poziomu poniżej punktu rosy i dochodzi do kondensacji. Bardziej skomplikowana konstrukcja to kolejny powód wyższej ceny kotłów kondensacyjnych.
Kotły kondensacyjne to przede wszystkim urządzenia gazowe. Stosowanie kotłów kondensacyjnych zasilanych olejem opałowym jest mniej opłacalne ze względu na niższą zawartość wilgoci w spalinach, niższą temperaturę punktu rosy – a więc konieczność utrzymywania niższej temperatury wody w instalacji – i wreszcie obecność w oleju siarki powodującej powstawanie bardziej agresywnego kondensatu, co wymusza użycie droższych materiałów do budowy kotła. Tym niemniej kotły olejowe z wbudowanym urządzeniem do kondensacji pary wodnej ze spalin, odsiarczania i neutralizacji skroplin są produkowane i można je kupić w rozsądnej cenie.

Dlaczego sprawność może być wyższa niż 100%
Przekroczenie wartości 100% wynika ze sposobu liczenia sprawności kotłów.

Sprawność kotła to stosunek ilości ciepła przekazanego wodzie do ilości ciepła wytwarzanego w procesie spalania. Zanim pojawiły się kotły kondensacyjne, w ilości ciepła wytwarzanego uwzględniano jedynie wartość opałową paliwa, a nie brano pod uwagę ciepła skraplania pary wodnej, które stanowi około 11% całego wytworzonego ciepła. Po dodaniu owych 11% możliwe jest uzyskiwanie sprawności przekraczającej 100%.

Odprowadzenie spalin
Kotły konwencjonalne najczęściej mają otwartą komorę spalania. Spaliny są z nich usuwane za sprawą naturalnego ciągu kominowego, który jednocześnie powoduje dostarczanie do palnika powietrza niezbędnego do spalania gazu. Niska temperatura spalin w kotłach kondensacyjnych powoduje, że ciąg w kominie nie jest dostatecznie silny. Dlatego takie kotły są zawsze wyposażone w wentylator zasysający powietrze niezbędne do spalania i wypychający spaliny przez dołączony do kotła przewód spalinowy. Z tego powodu mają zamkniętą komorę spalania – rozwiązanie to zapewnia większe bezpieczeństwo (spaliny nie mogą się przedostać do pomieszczenia) oraz mniejsze straty ciepła i wyższy komfort (zimne powietrze zasysane przez kocioł nie wychładza pomieszczenia, bo dopływa do niego z zewnątrz specjalnym przewodem). Kotły z zamkniętą komorą spalania na ogół są wyposażone w specjalne koncentryczne przewody powietrzno-spalinowe,­ którymi jednocześnie doprowadza się powietrze i odprowadza spaliny. Jeśli moc kotła nie przekracza 21 kW i jest on zainstalowany w domu jednorodzinnym, przewód spalinowy można wyprowadzić na zewnątrz przez ścianę. Z kotłów o większej mocy przewód musi być poprowadzony nad dach. Zamkniętą komorę spalania i wentylator mogą mieć także kotły niekondensacyjne, ale jest to zawsze opcja dostępna za dopłatą.

Dlaczego sprawność może być wyższa niż 100%
Sprawność kotła to stosunek ilości ciepła przekazanego wodzie do ilości ciepła wytwarzanego w procesie spalania. Zanim pojawiły się kotły kondensacyjne, w ilości ciepła wytwarzanego uwzględniano jedynie wartość opałową paliwa, a nie brano pod uwagę ciepła skraplania pary wodnej, które stanowi około 11% całego wytworzonego ciepła. Po dodaniu owych 11% możliwe jest uzyskiwanie sprawności przekraczającej 100%.

Konwencjonalny kocioł gazowy.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki



Kondensacyjny kocioł gazowy.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Przekroczenie wartości 100% wynika ze sposobu liczenia sprawności kotłów.

Niesłychanie sprawne

Charakterystyczna dla kotłów kondensacyjnych jest ich sprawność wyższa od 100%. Z zasady zachowania energii wynika, że urządzenie nie może dostarczać więcej energii, niż pobiera, więc taka wartość może budzić wątpliwość. Wynika to z założeń przyjętych w normach dotyczących obliczania sprawności kotłów grzewczych. Gdy je ustalano, nie przewidziano, że w przyszłości będzie możliwe wykorzystywanie przez kotły ciepła utajonego, czyli powstającego w wyniku skraplania pary wodnej ze spalin (kotły kondensacyjne zaczęto produkować dopiero na początku lat 80. XX wieku). Za 100% przyjęto tak zwaną wartość opałową paliwa, czyli ilość ciepła zawartego w spalinach suchych (przy założeniu, że w ogóle nie zawierają pary wodnej). Całkowita ilość ciepła, czyli tak zwane ciepło spalania, jest większe o wartość ciepła utajonego, którego dawniej nie uwzględniano. Ciepło utajone jest różne dla różnych paliw (zależy od zawartości wody). W przypadku gazu ziemnego to dodatkowe 11%, propanu – 9%, a oleju opałowego – 6%. Stąd teoretycznie możliwa do osiągnięcia przez kotły sprawność odniesiona do wartości opałowej (zgodnie z przyjętymi w Europie normami) wynosi odpowiednio 111, 109 i 106%. W praktyce – ze względu na straty ciepła i niezupełne spalanie – kotły osiągają sprawność o 2-4% niższą, ale trzeba przyznać, że i tak jest to wynik bliski doskonałości.

Czym się różnią instalacje?

Czy różnice w sposobie działania i budowie kotłów kondensacyjnych i konwencjonalnych przekładają się na różnice w instalacjach, z którymi współpracują?

Zasadnicza różnica mająca wpływ na instalację grzewczą to temperatura wody dostarczanej przez kocioł do instalacji. Często za wadę kotłów kondensacyjnych uznaje się konieczność zachowania niskiej temperatury wody powracającej z instalacji, co jest warunkiem kondensacji. Niskie parametry wody grzewczej przekładają się na konieczność zastosowania dużo większych (a więc droższych) grzejników, a najlepiej ogrzewania płaszczyznowego – podłogowego lub ściennego (także droższego niż grzejnikowe). Dla tych, którzy zamierzają wyposażyć dom w takie ogrzewanie, nie jest to wadą. Problem mogą mieć ci inwestorzy, którym zależy na tym, by inwestycja była jak najtańsza.
Zainstalowanie kotła kondensacyjnego i grzejników o rozmiarach dobranych do parametrów wody identycznych jak dla kotła konwencjonalnego jest równoznaczne z tym, że będzie on pracował ze sprawnością niższą od maksymalnej. Czy warto jednak za wszelką cenę dążyć do uzyskania maksymalnej sprawności?


Konieczność odprowadzania kondensatu do kanalizacji może być problemem, jeśli kocioł ma stanąć w piwnicy, poniżej poziomu rur kanalizacyjnych. W tym wypadku poradzono sobie, ustawiając zbiornik na kondensat, z którego jest on usuwany pompą uruchamianą pływakiem.
Autor: Andrzej Szandomirski
Tradycyjny murowany komin nie nadaje się do odprowadzania spalin z kotłów gazowych ani olejowych. Trzeba go wyposażyć we wkład stalowy lub ceramiczny, koniecznie kwasoodporny. W przypadku kotłów kondensacyjnych oraz niekondensacyjnych z zamkniętą komorą spalania stosuje się koncentryczne przewody powietrzno-spalinowe.
Autor: Mariusz Bykowski

Jakie grzejniki?
Aby doszło do kondensacji, temperatura wody w instalacji nie może być zbyt wysoka. Jednak nie jest ona stała – zależy od pogody. Im jest zimniej, tym większe są straty ciepła domu i tym wyższa musi być temperatura wody przepływającej przez grzejniki, by w pomieszczeniach utrzymać stałą temperaturę. Moc kotła i grzejników dobiera się tak, by w czasie największego mrozu występującego w danej okolicy (w Polsce, według normy, tak zwana obliczeniowa temperatura zewnętrzna wynosi, w zależności od regionu, od -16 do -24°C) zapewniły w pomieszczeniach komfortową temperaturę (zwykle 20°C). Projektując instalacje grzewcze, przyjmuje się, że gdy na dworze jest tak niska temperatura, instalacja musi być w stanie utrzymać w pomieszczeniach komfortową temperaturę. Parametry pracy instalacji (temperatura zasilania i powrotu) są wtedy równe wartościom przyjętym w projekcie. Gdy temperatura na zewnątrz jest wyższa, kocioł może podgrzewać wodę do niższej temperatury.
Jeszcze kilkanaście lat temu najczęściej projektowano instalacje na parametry 90/70°C. Obecnie typowe parametry instalacji zasilanych przez zwykłe kotły gazowe, tak zwane niskotemperaturowe, są nieco niższe, na przykład 75/60°C. Producenci kotłów zapewniają, że instalację, która miałaby być zasilana przez kocioł kondensacyjny, można zaprojektować na takie same parametry, a wtedy jego średnioroczna sprawność będzie zaledwie o 3-5% niższa. Wynika to stąd, że w ciągu roku jest najwyżej kilka takich dni, w których temperatura na dworze spada do wartości obliczeniowej. W związku z tym przez ponad 95% czasu temperatura wody w instalacji jest niższa, a wtedy w kotle dochodzi do kondensacji. Przekłada się to na wyższy koszt ogrzewania: o 100 zł rocznie dla gazu ziemnego, do 300 zł rocznie dla płynnego. Instalacja może być za to o 1,5-3 tys. zł tańsza niż wykonana dla niższych parametrów wody.
Jeśli zatem nie przeszkadza nam, że kocioł kondensacyjny będzie pracował ze sprawnością nieco niższą od maksymalnej, możemy zrobić instalację taką samą jak dla kotła konwencjonalnego. Gdy chcemy w pełni wykorzystać jego możliwości, powinniśmy się zdecydować na ogrzewanie niskotemperaturowe z większymi grzejnikami, a jeszcze lepiej na ogrzewanie podłogowe.

Odpływ kondensatu
Decydując się na kocioł kondensacyjny, musimy pamiętać, że powstający w nim kondensat (skropliny) trzeba odprowadzić do kanalizacji.
W tym celu trzeba zrobić podejście kanalizacyjne, którego zwykły kocioł nie potrzebuje. Ilość kondensatu jest na tyle mała (około 20 l na dobę), że można go bezpiecznie odprowadzać do kanalizacji, szamba, a nawet oczyszczalni ścieków bez potrzeby neutralizowania, pod warunkiem że w tym czasie normalnie korzysta się z urządzeń sanitarnych, dzięki czemu kondensat się rozcieńcza. Jeśli przez dłuższy czas miałby być jedyną substancją trafiającą do instalacji kanalizacyjnej, to ze względu na jego odczyn kwasowy lepiej poddać go neutralizacji. Producenci kotłów oferują neutralizatory z wymiennymi wkładami ze specjalnego granulatu.
Kotły konwencjonalne nie potrzebują podłączenia do kanalizacji, natomiast kominy, którymi są odprowadzane ich spaliny, mają tak zwany odstojnik kondensatu, z którego jest wyprowadzony odpływ skroplin. W dobrze wykonanym kominie ilość kondensatu jest jednak śladowa.

Komin

Kwaśne skropliny to powód, dla którego wszystkie elementy komina muszą być wykonane z materiałów odpornych na działanie kwasów. Komin murowany z cegły nie nadaje się do odprowadzania spalin z kotła gazowego, zarówno kondensacyjnego, jak i niekondensacyjnego, bo szybko uległby zniszczeniu. Trzeba go wyposażyć we wkład ze stali kwasoodpornej lub wybudować ze specjalnych kształtek z kwasoodpornej ceramiki.
Ze względu na zamkniętą komorę spalania kotły kondensacyjne podłącza się nie tylko do przewodów spalinowych, ale także do tych, którymi jest dostarczane powietrze do spalania. Najczęściej stosuje się koncentryczne przewody powietrzno-spalinowe typu rura w rurze. Zewnętrzną rurą jest zasysane do kotła powietrze, wewnętrzną są usuwane spaliny. Ich temperatura w kotłach kondensacyjnych jest tak niska, że niektórzy instalatorzy próbują robić przewody spalinowe ze sztucznego tworzywa, które jest całkowicie odporne na działanie kwasu. Pamiętajmy jednak, że nie wolno nam używać wyrobów bez odpowiedniego certyfikatu. Przewody powietrzno-spalinowe są mniej więcej dwukrotnie droższe od jednościennych wkładów kominowych ze stali kwasoodpornej.

Porównanie sprawności kotłów
Jak widać na wykresie, sprawność kilkudziesięcioletnich kotłów gazowych jest zdecydowanie niższa niż współczesnych. Zmiana będzie najbardziej odczuwalna, kiedy stary kocioł (z lat 70. ubiegłego wieku lub starszy) wymienimy na nowy kondensacyjny. Gdy moc kotła jest wykorzystywana tylko w 20% (zdarza się to stosunkowo często, na przykład wiosną i jesienią), różnica sprawności wynosi ponad 25%. Nawet przy pracy z maksymalną mocą, gdy kondensacja nie występuje, różnica wynosi przynajmniej 8% na korzyść kotła kondensacyjnego. Różnica między współczesnym kotłem niekondensacyjnym a kondensacyjnym współpracującym z instalacją o parametrach 75/60°C jest nadal wyraźna (od 14 do 5%). Na wykresie widać, że kotły kondensacyjne pracują z większą sprawnością przy niewielkim obciążeniu, czyli przez większą część sezonu grzewczego.


Kondensacja i ciepła woda
Gdy kotły podgrzewają wodę użytkową, muszą pracować z maksymalną mocą, aby czas jej przygotowania był jak najkrótszy. Słyszy się, że wówczas w kotłach kondensacyjnych nie dochodzi do kondensacji, bo temperatura wody grzewczej jest zbyt wysoka, i nie korzysta się z ich wyższej sprawności. Jednak przy odpowiednim sterowaniu podgrzewaniem wody w zasobniku może dochodzić do kondensacji i niektóre kotły działają właśnie w ten sposób. W takim przypadku z wysokiej sprawności (do 104%) i mniejszego zużycia paliwa korzysta się niezależnie od trybu pracy kotła.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Niektóre kotły kondensacyjne stworzono z myślą o zastąpieniu nimi starych kotłów konwencjonalnych bez potrzeby zmian w instalacji. Mimo że parametry wody w instalacji wynoszą 90/70°C, dzięki dużej pojemności wodnej kotła (prawie 100 l) woda stygnie w nim do temperatury punktu rosy, powodując kondensację pary wodnej ze spalin. Chłodniejsza woda gromadzi się w dolnej części kotła. W górnych partiach jest wystarczająco gorąca, by zasilać instalację.

Czy mogą sprawić problemy?
Kotły gazowe to urządzenia niezawodne, które zazwyczaj nie są kłopotliwe w użytkowaniu. Czy z zastosowania techniki kondensacyjnej mogą wynikać jakieś dodatkowe problemy?

Jeśli się pojawią, będą takie same w przypadku kotłów zwykłych i kondensacyjnych. Montaż i uruchomienie – pod warunkiem że zadanie powierzy się odpowiednio przeszkolonemu instalatorowi – nie powinny sprawiać kłopotu bez względu na rodzaj kotła. W obu przypadkach przebieg prac jest podobny.
Również ryzyko wystąpienia usterki podczas eksploatacji kotła kondensacyjnego nie jest większe niż dla konwencjonalnego. Ewentualne kłopoty w większym stopniu zależą od jakości wykonania i zastosowanych materiałów niż od rodzaju urządzenia. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na materiał, z którego wykonano wymiennik ciepła w kotle. Za trwalsze uważa się te ze stali szlachetnej. Wymienniki z aluminium pokrytego warstwą krzemu, którą łatwo uszkodzić mechanicznie, mogą sprawiać problemy. W miejscu zniszczenia agresywny kondensat szybko doprowadzi do korozji elementu aluminiowego.
Za najtrwalsze uznaje się kotły z wymiennikami żeliwnymi – ze względu na masę są zwykle przeznaczone do ustawienia na podłodze i zajmują sporo miejsca. Z reguły są to urządzenia wyposażone w jedno- lub dwustopniowy palnik atmosferyczny, które do ekonomicznej pracy potrzebują stosunkowo skomplikowanej instalacji. W domach jednorodzinnych ze względu na wysoką cenę i duże gabaryty stosuje się je coraz rzadziej. Można spotkać żeliwne kotły kondensacyjne, ale jest to rzadkość.
Ciekawy problem wynika z konieczności pracy kotłów z niepełnym wykorzystaniem mocy przez ponad 90% sezonu grzewczego. W starych konwencjonalnych kotłach gazowych taka sytuacja jest przyczyną niskiej sprawności średniorocznej. Kocioł, którego moc jest dużo większa, niż potrzeba, nie ma optymalnych warunków do pracy, przez co cykle działania jego palnika są krótkie, za to bardzo częste.
Nowoczesne kotły niekondensacyjne z palnikami modulacyjnymi mogą pracować z mocą zmieniającą się automatycznie w pewnym zakresie, w zależności od zapotrzebowania. Ich sprawność średnioroczna jest dzięki temu wyższa (do mniej więcej 92%). Jednak nadal długotrwała praca w warunkach niewielkiego zapotrzebowania na ciepło powoduje spadek sprawności. Tyle tylko, że jest on znacznie mniejszy niż w kotłach konwencjonalnych starego typu.
Zdecydowanie lepiej pod tym względem wypadają kotły kondensacyjne. Zakres modulacji ich palników jest większy, więc mogą pracować w dłuższych cyklach, rzadziej włączając się i wyłączając, co korzystnie wpływa na ich trwałość. Jednocześnie praca przy niewielkim zapotrzebowaniu na ciepło, a więc w warunkach, które występują przez większą część sezonu grzewczego, powoduje intensywniejszą kondensację (temperatura wody grzewczej schładzającej spaliny jest wtedy niższa), dzięki czemu wzrasta sprawność kotła. Dlatego do małego, dobrze ocieplonego domu kocioł kondensacyjny jest lepszym rozwiązaniem.


Technika kondensacyjna bywa wykorzystywana także w kotłach olejowych. Trwałość wymiennika ciepła zapewniają materiały ceramiczne. Podłączenie jest łatwe, gdy kocioł i zasobnik ciepłej wody znajdują się we wspólnej obudowie.
Autor: DE DIETRICH
Odporność wymiennika na kwaśne skropliny w kotłach gazowych zapewnia stal szlachetna. Wymiennik jest tak skonstruowany, że spływające skropliny oczyszczają jego powierzchnię, dzięki czemu efektywność wymiany ciepła nie pogarsza się przez długi czas.
Autor: Mariusz Bykowski

Jakie są różnice w eksploatacji?

Czy obsługa bardziej zaawansowanego technicznie urządzenia jest bardziej skomplikowana? Czy będziemy narażeni na dodatkowe koszty?

Zarówno kotły konwencjonalne, jak i kondensacyjne nie wymagają wiele zachodu – są praktycznie bezobsługowe. Po zamontowaniu i ustawieniu przez instalatora wszystkich parametrów ani jeden, ani drugi nie powinien absorbować naszej uwagi przez cały sezon grzewczy. Przed kolejnym powinniśmy jednak wezwać serwisanta, by wykonał przegląd kotła. Polega on przede wszystkim na wyczyszczeniu urządzenia i sprawdzeniu, czy wszystkie elementy działają prawidłowo. Podczas przeglądu kontroluje się także układ odprowadzenia spalin, więc przy okazji można się dowiedzieć, czy czyszczenie komina jest konieczne. Przegląd kotła kondensacyjnego różni się od przeglądu zwykłego kotła właściwie tylko koniecznością oczyszczenia syfonu w układzie odprowadzenia skroplin (nie ma go w konwencjonalnych kotłach). Inne różnice wynikają z odmiennej konstrukcji konkretnych modeli kotłów, a nie z tego, że kocioł jest kondensacyjny lub nie.
Eksploatacja kotła oznacza dla użytkownika właściwie tylko konieczność zmiany parametrów pracy – przede wszystkim temperatury, do jakiej kocioł ma podgrzewać wodę, i ewentualnie okresów, w których ma być utrzymywana określona temperatura. Możliwości i łatwość ich ustawiania zależą od rodzaju regulatora, w jaki jest wyposażony kocioł. Zazwyczaj nic nie stoi na przeszkodzie, by do kotła konwencjonalnego zastosować taki sam regulator jak do kondensacyjnego. Niektórzy producenci sprzedają kotły kondensacyjne w komplecie z bardziej zaawansowanymi regulatorami pogodowymi niż w kotłach konwencjonalnych.
Te ostatnie są zazwyczaj uważane za produkty dla klientów o mniej zasobnym portfelu, a zatem standardowo nie wyposaża się ich w elementy podnoszące cenę. Zawsze można
jednak dokupić do kotła regulator z większą liczbą funkcji.


Dla przeciętnego użytkownika eksploatacja kotła gazowego oznacza praktycznie tylko konieczność zmiany parametrów jego pracy za pomocą regulatora. Może on być taki sam dla kotła konwencjonalnego i kondensacyjnego.
Autor: Mariusz Bykowski
Nie można zapominać o corocznych przeglądach kotła i komina. Regularnie serwisowane urządzenia będą nam służyć co najmniej kilkanaście lat, a co najważniejsze nie powinny sprawić niespodzianki w trakcie sezonu grzewczego.
Autor: Mariusz Bykowski

Ile zyskamy?
Najważniejszym argumentem przy wyborze jest jak zwykle opłacalność. Czy warto zapłacić więcej za lepszy kocioł, by potem mniej płacić za gaz?

Na jakie oszczędności możemy liczyć, instalując kocioł kondensacyjny zamiast konwencjonalnego?
W przeciętnym domu o powierzchni 150 m² zamieszkanym przez cztery osoby kocioł musi wytworzyć rocznie około 25 000 kWh ciepła. Cena gazu ziemnego w 2006 r. wynosiła średnio 1,45 zł/m³, gazu płynnego około 2 zł/l. Jak wynika z tabeli 1, każda kilowatogodzina ciepła wytworzonego przez kocioł kondensacyjny kosztuje o 0,021 zł mniej, gdy kocioł jest zasilany gazem ziemnym, i o 0,038 zł, gdy jest zasilany propanem. To oznacza, że ogrzewanie przeciętnego domu jednorodzinnego kotłem kondensacyjnym przy dzisiejszych cenach gazu to roczne oszczędności w stosunku do konwencjonalnego:
- dla gazu ziemnego GZ-50: 25 000 x 0,021 = 525 zł
- dla propanu: 25 000 x 0,038 = 950 zł
Jak widać, różnice są znaczne. Biorąc pod uwagę ceny kotłów oraz to, że okres ich eksploatacji przekracza dziesięć lat, nie powinniśmy mieć wątpliwości, że inwestycja w droższy kocioł kondensacyjny jest opłacalna. Zwłaszcza wtedy, gdy ma on być zasilany gazem płynnym (propanem) i ogrzewać duży dom (wtedy zużycie gazu jest większe, więc zastosowanie kotła o wyższej sprawności umożliwia zaoszczędzenie większej kwoty). Dodatkowym argumentem za wyborem kotła kondensacyjnego jest ciągły wzrost cen gazu. Będzie on powodował jeszcze szybszy zwrot poniesionych dodatkowo nakładów finansowych. Wszystko wskazuje więc na to, że podobnie jak w krajach Europy Zachodniej także u nas kotły konwencjonalne będą ustępować miejsca kondensacyjnym.




Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty