Lekka, mokra, poprawna


Metodą lekką mokrą ocieplają ci, co budują, i ci, co remontują. Warto, by jedni i drudzy poznali zasady układania popularnego BSO, czyli bezspoinowego systemu ociepleniowego. Łatwiej będzie wówczas podejmować właściwe decyzje i dopilnować robotników.
Załatw formalności
Ocieplanie domu nieprzekraczającego 12 m wysokości wymaga zgłoszenia we właściwym organie administracji architektoniczno-budowlanej. W przeciwnym razie montaż BSO zostanie uznany za samowolę budowlaną. Zgłoszenie musi określać rodzaj i zakres robót oraz charakterystykę systemu ociepleniowego (rodzaje ma­teriałów, klasyfikacja ogniowa, przewidywana izolacyjność termicz­na). Podać też trzeba datę rozpoczę­cia ocieplania. Termin startu nie może być przewidziany wcześniej niż na miesiąc przed formalnym zgłoszeniem tej inwestycji. Do zgłoszenia trzeba dołączyć oświadczenie inwestora o prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane oraz orientacyjną mapkę terenu z zaznaczonym budynkiem.


Ocieplanie nowego domu można rozpocząć, gdy pokryty jest już dach, wstawione są okna i drzwi i zamocowane rynny, ale bez rur spustowych.
Autor: ROCKWOOL
Przed rozpoczęciem prac trzeba zabezpieczyć przed zabrudzeniem okna i elementy niemożliwe do usunięcia ze ścian, a także teren w pobliżu ścian.
Autor: TERMO ORGANIKA

Zacznij od listwy


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Wybierz dobry momentPrace ociepleniowe najlepiej jest prowadzić późną wiosną lub wczesną jesienią, gdy opady nie są intensywne i słońce nadmiernie nie przypieka. BSO nie powinno się monto­wać przy temperaturze niższej niż +5°C i wyższej od +25°C, chyba że stosuje się system przewidziany na niesprzyjające warunki pogodowe. W czasie upałów ściany trzeba osłaniać siatką dającą cień. Roboty powinno się wstrzymać w dni mgliste lub gdy pada deszcz.
Pamiętaj o przygotowaniu ścianOd jakości podłoża zależy trwałość systemu ociepleniowego. A oto, jak postępować z różnymi podłożami przed rozpoczęciem robót termoizolacyjnych:
- podłoże betonowe – usunąć ślady substancji antyadhezyjnej stosowanej do prac betonowych, aby łatwiej odczepiało się deskowanie. Spłukać powierzchnię strumieniem wody;
- ściana murowana, nieotynkowana – spłukać strumieniem wody. Wypełnić zaprawą ubytki i zbyt głębokie szczeliny między cegłami, bloczkami bądź pustakami. Mur silikatowy zagruntować;
- ściana z tynkiem – spłukać ją strumieniem wody. Usunąć wszelkie zabrudzenia. Jeśli ściana jest wilgotna i zapleśniała, zlikwidować przyczyny tego stanu, a następnie usunąć pleśń odpowiednim preparatem. Tynk, który pęka lub się odspaja, trzeba skuć. Jeżeli stary tynk ma wystarczającą nośność, można zastosować system ze specjalnymi kołkami o szerokich tarczach i styropianem w roli materiału termoizolacyjnego. Kołki takie, inaczej niż zwykłe, są mocowane od razu do ściany. Nakłada się na nie placki kleju i mocuje styropianowe płyty. Przejmują więc znaczną część obciążenia płytami, warstwą zbrojoną i tynkiem, odciążając stary tynk. Dzięki temu ocieplenia nie trzeba kołkować, co jest normą w tradycyjnych systemach.
Wybierz materiał ociepleniowySercem systemów ociepleń jest termoizolacja. To głównie dzięki niej ściany zyskują pożądany współczynnik izolacyjności cieplnej i pomieszczenia się nie wychładzają. Wciąż najpopularniejszymi materiałami ociepleniowymi są:
- styropian – lekki i łatwy w obrób­ce. Montuje się go szybciej i spraw­niej niż wełnę. Charakte­ryzuje się wyższą niż ona odpornością na zawilgocenie, jest jednak znacznie mniej odporny na ogień i ma gorsze właściwości akustyczne. W systemach ociepleń stosuje się styropian klasy EPS 70 lub EPS 100 (o większej gęstości objętościowej, a więc twardszy) o grubości od 5 do 25 cm. Od niedawna dostępny jest też tak zwany styropian dyfuzyjny. Płyty takie są perforowane, więc zapewniają ścianom paroprzepuszczalność. Cokoły warto jednak ocieplać polistyrenem ekstrudowanym, gdyż jest on twardszy i mniej nasiąkliwy. Niektórzy sprzedawcy systemów polecają styropian ryflowany. Płyty takie mają z jednej strony podłużne rowki. Służą one do odprowadzania wody, która może się ewentualnie pojawiać na jego powierzchni po skropleniu pary wodnej. Wielkość płyt używanych do ocieplania nie powinna przekraczać 120 cm długości i 60 cm szerokości;
- wełna mineralna – wytrzymała na uszkodzenia mechaniczne, odporna na ogień i paroprzepuszczalna. Do ocieplania ścian metodą lekką mokrą stosuje się przeważnie jeden z dwóch rodzajów wełny – o zaburzonym układzie włókien albo lamelową, której włókna są prostopadłe względem najdłuższej krawędzi płyty. I jedna, i druga powinna mieć gęstość 80-150 kg/m³. Od niedawna kupić też można specjalne wełniane płyty dwuwarstwowe. Ich wierzchnia warstwa jest twarda i wytrzymała na odkształcenia, a spodnia miękka, ma dobrą izolacyjność termiczną i świetnie przylega nawet do nierównych powierzchni. Na płytach takich znacznie wygodniej układa się warstwę zbrojoną i tynk. Do ocieplania cokołów najlepiej wykorzystać wełnę twardszą, produkowaną z przeznaczeniem do izolowania termicznego fundamentów. Wełna powinna być nasączona preparatem hydrofobowym, który zmniejszy jej nasiąkliwość. W systemach dociepleń nie stosuje się mat wełnianych, a jedynie płyty o grubości 8, 10 i 12 cm. Do ocieplenia ścian można użyć też innych materiałów, na przykład polistyrenu ekstrudowanego, szkła spienionego, płyt z włókien drzewnych lub z korka. Nie są to jednak produkty popularne przy takim zastosowaniu i włączenie ich do BSO wymagałoby skonsultowania się z producentem systemu. Na takie kombinowane zestawy nie ma też aprobat technicznych.
Dobierz grubość ocieplenia
Zanim wybierze się system ocieplenia, trzeba wiedzieć, jak gruba warstwa termoizolacji będzie potrzebna. Grubość wpływa na wartość współczynnika przenikania ciepła U. Im grubsza termoizolacja, tym niższy, a więc korzystniejszy współczynnik. U musi wynosić nie więcej niż 0,3 W/(m² .K). Jest to jednak minimalne wymaganie i lepiej postarać się, by ta wartość była jeszcze mniejsza. Wówczas korzystniejsza będzie izolacyjność termiczna ścian i mniej wydamy na ogrzewanie. Aby zyskać pewność, że współczynnik będzie optymalny, do ocieplania używa się najczęściej wełny lub styropianu grubości 10-12 cm. Warto jednak mieć na uwadze to, że zwiększenie grubości wełny lub styropianu o 2-3 cm nie podniesie znacznie kosztu systemu ociepleniowego. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeby dać grubszą warstwę materiału termoizolacyjnego i zamiast normowego 0,3 osiągnąć współczynnik przenikania ciepła 0,25-0,20 W/(m².K).

Kołkowanie – nowe zaleceniaKrajowe aprobaty techniczne nie regulują kwestii kołkowania ocieplenia – odsyłają do projektu ocieplenia i zaleceń firm oferujących systemy. Zgodnie z niemiecką metodą umieszcza się je we wszystkich punktach łączenia płyt, tak zwanych punktach T lub inaczej fugach krzyżowych. Na 1 m2 jest ich wówczas cztery. Dopiero gdy ma być ich więcej, pojawiają się również na środku płyty (sześć na m2), na środkach obu połówek płyty (osiem na m2) i w końcu w obu tych miejscach (dziesięć na m2). Większą liczbę łączników na m2 spotyka się sporadycznie.
Taki sposób rozmieszczenia kołków został jednak podany w wątpliwość. Zaobserwowano bowiem, że kołki na krawędziach płyt nie zapobiegają ich wyślizgiwaniu się spod talerzyków. Najnowsze wytyczne do udzielania europejskich aprobat technicznych na systemy ociepleniowe (ETAG 004) sugerują, żeby rozmieszczać kołki w odległości około 15 cm od krawędzi płyt.
Niewykluczone, że rosnąca liczba europejskich aprobat technicznych, wydawanych także przez Instytut Techniki Budowlanej w Warszawie, już w tym roku uporządkuje formalne wymagania dotyczące kołkowania. Jednak bez względu na to, jaki sposób kołkowania zostanie wybrany przez ekipę wykonawczą, trzeba dopilnować, by pod płytami termoizolacyjnymi, tam, gdzie przewidywany jest kołek, znalazła się warstwa kleju. Zapewni się w ten sposób skuteczne dociśnięcie kołka bez wyginania płyty.



Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki




Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki




Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki




Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Ocieplenie na ocieplenieNie lada dylemat spotyka tych, którzy zamierzają remontować budynek już ocieplony metodą lekką mokrą. Najpierw muszą bowiem sprawdzić, czy warstwa wełny lub styropianu jest wystarczająco gruba i co za tym idzie, czy ściany wykazują odpowiednią izolacyjność termiczną. Tu pomoże tylko konstruktor. Jeśli okaże się, że ocieplenia jest zbyt mało, trzeba będzie dołożyć kolejną warstwę lub usunąć stary system i ułożyć nowy. Zerwanie starego ocieplenia jest korzystne o tyle, że nie wiemy, w jakim jest ono stanie, jak zostało przymocowane, czy dobrze trzyma się podłoża. Zrobienie nowego ocieplenia uwalnia nas od podobnych wątpliwości.
Gdy chcemy tylko dołożyć drugą warstwę ocieplenia i zrobić nowy tynk, musimy naj­pierw usunąć wszystkie warstwy starego BSO, aż do wełny lub styropianu. Stare płyty trzeba ewentualnie dokołkować, żeby solidniej trzymały się muru, i przeszlifować, by zyskały w miarę równą powierzchnię. Później klejem mineralnym mocuje się nową warstwę ocieplenia i kołkuje ją. Na koniec układa się warstwę zbrojoną i tynk. W takim rozwiązaniu oszczędza się nieco, bo kupuje się cieńsze, a więc i tańsze płyty. Pozostaje nam też mniej śmieci, gdyż demontujemy nie cały system, ale tylko jego część. Dopilnuj, by poprawnie przyklejono płyty
Do mocowania styropianu lub wełny do ścian potrzebna będzie zaprawa klejowa. Do każdego z tych materiałów stosuje się inną, specjalnie do niego przystosowaną mieszankę. W skład tych zapraw wchodzi cement i różne domieszki oraz ewentualne dodatki (na przykład włókna).
Płyty styropianowe można też mocować, używając specjalnej niskorozprężnej pianki poliuretanowej. Jest to rozwiązanie droższe, ale znacznie prostsze i szybsze. Piankę nanosi się na płyty specjalnym pistoletem. Przed nakładaniem kleju na wełnę mineralną trzeba ją zaszpachlować cieniutką warstwą masy klejącej. Gdy klej ma być nanoszony punktowo, nie trzeba szpachlować całej płyty, tylko te miejsca, w których znajdą się pasy lub placki kleju. Jeżeli powierzchnia ścian jest idealnie równa, klej nanosi się na całą powierzchnię płyt. Jeśli nie mamy co do tego pewności, lepiej nakładać go grubiej – wałek masy w odległości 3 cm wokół krawędzi i dwa lub trzy placki wielkości dłoni na środku (w sumie zaprawa ma pokrywać przynajmniej 40% płyty). W ten sposób klei się też płyty styropianowe. Gdy przyklejamy płyty lamelowe z wełny mineralnej, powinniśmy nanosić klej równomiernie na całą ich powierzchnię, która ma się stykać ze ścianą. W narożnikach ścian płyty są przewiązane na mijankę. W praktyce powinno to wyglądać następująco: co druga płyta z jednej ze ścian powinna wystawać poza narożnik na odległość równą grubości swojej i kleju, którym jest przyklejona. Z tak zamontowanymi płytami muszą się zazębić płyty ze ściany po drugiej stronie narożnika. Styki płyt nie powinny wypadać w narożnikach otworów okiennych bądź drzwiowych, ale przynajmniej kilkanaście centymetrów od nich.



Gdy ocieplamy stary budynek, warto zastosować specjalne kołki o szerokich tarczach, do których będą przyklejane płyty styropianowe. Istniejący tynk zostanie wówczas w mniejszym stopniu obciążony.
Autor: BAUMIT
Płyty wełny lub styropianu mocuje się, zaczynając od dołu ściany.
Autor: BOLIX
Płyty lamelowe są mniejsze, więc wygodniejsze w montażu. Dobrze przylegają też do nierównych powierzchni.
Autor: ISOVER





Aby zapewnić murom oddychanie, warto zastosować styropian dyfuzyjny z rowkami umożliwiającymi odprowadzenie pary wodnej.
Autor: BAUMIT
Od grubości ocieplenia zależy izolacyjność termiczna ścian.
Autor: ISOVER
Montaż ocieplenia rozpoczyna się od przykręcenia listwy startowej, która będzie oparciem dla płyt wełny lub styropianu.
Autor: TERMO ORGANIKA





Zaprawę klejącą nakłada się na płyty styropianowe w postaci placków i podłużnych pasów na obwodzie. Zaprawa powinna pokrywać minimum 40% powierzchni płyty.
Autor: ATLAS
Nie można dopuścić, by zaprawa klejąca dostawała się między płyty termoizolacyjne.
Autor: ROCKWOOL
Zamiast tradycyjnej zaprawy do klejenia styropianu można użyć specjalnego kleju rozprężnego.
Autor: HENKEL





Aby uniknąć mostków termicznych, szczeliny między płytami termoizolacyjnymi trzeba wypełnić niskorozprężną pianką poliuretanową.
Autor: HENKEL
Otwory na kołki naleźy nawiercić w ścianie po ułożeniu termoizolacji.
Autor: BOLIX
Niektóre kołki są przeznaczone do wbijania w wywiercone otwory, a inne do wkręca­nia.
Autor: BAUMIT

Unikaj mostków termicznych
Mostki to miejsca, przez które ciepło szczególnie efektywnie ucieka z domu. Trzeba je zlokalizować i zaizolować termicznie. Mostkami mogą być na przykład płyty balkonowe, szczeliny między płytami wełny lub styropianu, nieocieplone ściany piwniczne lub fundamentowe, wnęki okienne. Przede wszystkim podczas prac związanych z ocieplaniem domu trzeba uważać, by nie tworzyć mostków tam, gdzie w ogóle mogłoby ich nie być. Oznacza to, że przyklejanie płyt termoizolacyjnych musi być wyjątkowo staranne. Nie wolno pozostawiać między nimi żadnych szpar ani dopuszczać, by między płyty dostawała się zaprawa klejąca. Należy uszczelnić też miejsca styku ocieplenia z ościeżnicami i ramami okiennymi lub podbitką. Balkony trzeba równomiernie otulić materiałem ociepleniowym, chyba że podczas budowy ścian przewidziano specjalne wkładki termoizolacyjne między płytą balkonową a stropową. Należy także zadbać, żeby ocieplenie ścian piwnicznych lub fundamentowych tworzyło jedną płasz­czyznę z ociepleniem ścian zewnętrznych domu. Pamiętaj o kołkach
Płyty mocuje się do ścian najczęściej na dwa sposoby – klejem mineralnym albo klejem oraz kołkami. Sposób mocowania powinien być uwzględniony w projekcie ocieplenia. W budownictwie jednorodzinnym projekty takie to jednak rzadkość. Trzeba więc zaufać doświadczeniu wykonawców lub najlepiej skonsultować się z doradcą technicznym firmy dostarczającej system. Z kołków można zrezygnować, gdy dom nie przekracza 12 m wysokości, stoi w miejscu osłoniętym od wiatru, ma równe, gładkie ściany, a do ocieplenia użyje się styropianu. Podobnie wygląda sytuacja z płytami wełny lamelowej. Muszą być one kołkowane tylko w miejscach newralgicznych, na przykład zewnętrznych narożnikach ścian, wokół okien i drzwi. Na 1 m² ściany powinno się umieścić minimum cztery kołki, a najlepiej około sześciu. Minimalna głębokość, na jaką kołki powinny być zagłębione w ścianie, to 5 cm. Do tej wartości trzeba doliczyć grubość ocieplenia oraz przybliżoną grubość pozostałych warstw systemu. Otrzymamy w ten sposób minimalną długość potrzebnych nam kołków. Pamiętaj o szlifowaniu ocieplenia .Od tego, czy warstwa ocieplenia jest równa i gładka, będzie zależeć wygląd elewacji. Tak więc przed przystąpieniem do robienia warstwy zbrojonej, trzy dni po przyklejeniu ocieplenia, zarówno płyty wełniane, jak i styropianowe wymagają przeszlifowania. Jeśli pozostawi się je nieoszlifowane, nierówności odwzorują się na powierzchni tynku i elewacja będzie brzydko wyglądać. Jest jeszcze jedno zagrożenie. Przy nierównej warstwie termoizolacyjnej może dojść do powstawania odkształceń warstwy zbrojonej i na powierzchni tynku będą się pojawiać rysy.

Jakie kołki stosuje się do mocowania ocieplenia?Do styropianu używa się kołków rozprężnych o trzpieniu z tworzywa sztucznego, z tarczami średnicy 5 cm, minimum cztery sztuki na 1 m2. Wełnę mocuje się kołkami z trzpieniem metalowym i tarczami o średnicy 6-9 cm. Na 1 m2 powinno się ich znaleźć osiem. Są też kołki uniwersalne, do wełny i styropianu. Mają tarcze o średnicy 7 cm. Na 1 m2 powinno ich być tyle, ile wcześniej opisanych. Można również zamówić kołki z trzpieniem rozprężnym, ze specjalnego tworzywa. Mają większą odporność na wygięcie i wyrwanie z podłoża. Niektórzy producenci oferują też kołki z plastikową końcówką trzpienia. Stanowi ona uszczelkę zabezpieczającą przed dostawaniem się wilgoci między metalowy trzpień i plastikową osłonkę. Zapewnia również niewielką, dodatkową ochronę przed ucieczką ciepła przez kołek. Do ścian murowanych z elementów pełnych używa się kołków wbijanych, a do ścian szkieletowych lub drewnianych – kołków wkręcanych. Do ścian z pustaków trzeba dobierać kołki z długą strefą rozprężania i trzpieniem wkręcanym. Muszą bowiem dokładnie i stabilnie zakotwić się w pełnym otworów materiale.

Ostrożnie z siatką polipropylenową
Zadaniem siatki zbrojącej jest dodat­kowe zabezpieczenie termoizolacji przed uszkodzeniem i nadanie tynkowi od­powiedniej wytrzymałości. W systemach BSO powinny być wy­korzystywane siatki z włókna szklanego. Siatki z polipropylenu mają bowiem znacznie gorsze właściwości. Choć łatwiej się je układa, są mało wytrzymałe na rozerwanie wzdłużne. W ostateczności można je stosować pod tynki akrylowe, i to pod warunkiem rygorystycznego przestrzegania zasad wykonywania warstwy zbrojonej.



Ciężkich i dużych płyt z wełny mineralnej nie mocuje się tylko klejem. Wymagają również kołkowania.
Autor: Wiktor Greg
Płyty lamelowe w domach jednorodzinnych nie muszą być mocowane kołkami – wystarczy klej. Kołki będą potrzebne jedynie przy zewnętrznych narożnikach budynku oraz wokół okien i drzwi.
Autor: Mariusz Bykowski
Nie wcześniej niż po trzech dniach od przyklejania płyt powierzchnię termoizolacji trzeba przeszlifować specjalną pacą.
Autor: HENKEL




Siatkę zbrojącą zatapia się między dwiema warstwami zaprawy.
Autor: HENKEL

Autor: HENKEL

Kontroluj zbrojenie

Siatkę wtapia się w zaprawę – między pierwszą a drugą jej warstwę. Musi być równomiernie otulona zaprawą i nie może z niej wystawać. Poszczególne pasy siatki powinny
zachodzić na siebie na 10 cm. Niedopuszczalne jest mocowanie siatki przed naniesieniem zaprawy lub przyklejenie jej do ocieplenia na placki zaprawy. Starannie dobierz tynk
Są cztery główne rodzaje tynków cienkowarstwowych, w tym organiczne:
- akrylowe – mają postać gotowej masy, której nie trzeba rozrabiać z wodą. Są bardzo wytrzymałe na uszkodzenia. Ich kolory są intensywne. Niektóre tynki akrylowe wzbogaca się substancjami zabezpieczającymi przed pleśniami i glonami;
- silikonowe – mają postać mas gotowych do nakładania. Są paroprzepuszczalne i wytrzymałe na uszkodzenia mechaniczne. Są dostęp­ne w bardzo bogatej gamie kolo­rów (ponad 500) i mineralne:
- cementowe – są to suche mieszanki zawierające biały cement, które przed użyciem trzeba rozrobić z wodą. Mają dobrą paroprzepusz­czalność i dużą trwałość. Ich twardość wzrasta wraz z upływem czasu. Niektóre tynki mineralne zawierają
dodatek mikrowłókien, które czynią je bardziej wytrzymałymi na uszkodzenia mechaniczne i odkształcenia. Można też kupić tynki z domieszką substancji hydrofobizujących. Dzięki niej mają mniejszą nasiąkliwość. Tynki mineralne są najtańsze spośród innych cienkowarstwowych. Ich przygotowywanie wymaga mozolnego mieszania. Trzeba też ściśle przestrzegać proporcji podczas rozrabiania ich z wodą. Zwykłe tynki mineralne odznaczają się małą elastycznością i nie są odporne na czyszczenie, zwłaszcza wodą pod wysokim ciśnieniem. Ich kolorystyka jest dosyć uboga;
- silikatowe (krzemianowe) – mają postać masy gotowej do nakładania. Dzięki temu szybko i wygodnie się nimi tynkuje. Odpada bowiem mozolna czynność, jaką jest rozrabianie suchej mieszanki z wodą. Tynki silikatowe są paroprzepuszczalne i odporne na pleśnie i glony. Mają bogatą kolorystykę. Niestety, z uwagi na odczyn alkaliczny są nieco żrące, co może przeszkadzać podczas ich nanoszenia. W sprzedaży są też tynki polikrzemianowe – czyli ulepszone, niskoalkaliczne tynki silikatowe. Mają znakomitą odporność na niekorzystne warunki atmosferyczne (promienie UV, kwaśne deszcze, wysoką i niską temperaturę oraz nagłe jej zmiany). Jak wszystkie wyroby silikatowe nie są podatne na porastanie pleśniami i glonami.
Patrz, jak tynkują
Do tynkowania możemy przystąpić po dwóch-trzech dniach od wykonania warstwy zbrojonej. Do prawidłowego ułożenia tynku na jednej ścianie powinno być co najmniej tylu ludzi, ile jest poziomów rusztowania, plus „obsługa naziemna” do mieszania tynków. Dwóch pracowników to stanowczo za mało, aczkolwiek jeśli są naprawdę dobrzy i gdyby mieli sprzymierzeńca w postaci odpowiedniej pogody, to może im się udać. Istotne jest, aby nie przerywać tynkowania w połowie jednej płaszczyzny ściany. W przeciwnym razie na elewacji pozostanie widoczny ślad w miejscu, w którym przerwano prace wykończeniowe. Świeżo ułożony tynk podczas wysychania powinien być osłonięty przed słońcem i deszczem. Łatwo może zostać spłukany, a zbyt silne słońce powodujące przyśpieszone schnięcie może zaszkodzić jego trwałości i wyglądowi. Taka ochrona powinna trwać co najmniej 48 godzin od zakończenia tynkowania. Jeśli jednak prace wykonuje się na przykład późną jesienią, czas ten może się wydłużyć.




Tynkowanie to najtrudniejszy etap ocieplania domu metodą lekką mokrą.
Autor: BOLIX
Aby uzyskać fakturę w tynku cienkowarstwowym, nie są potrzebne żadne wymyślne narzędzia ani techniki. Wystarczy zwykła paca ze stali nierdzewnej.
Autor: Mariusz Bykowski
Farbę elewacyjną dobiera się do rodzaju tynku.
Autor: HENKEL

Jeśli konieczna jest dłuższa przerwa w ocieplaniu domu, można ją zaplanować dopiero po zrobieniu warstwy zbrojonej.
Autor: Mariusz Bykowski

Nie przesadź z fakturą
Tynki cienkowarstwowe można fakturować, czyli nadawać im bardziej dekoracyjną formę. W sprzedaży są tynki do faktury cyklinowanej (drapanej), zacieranej (kornik), wytłaczanej (baranek) i gładkiej. Różni producenci stosują tu różne nazewnictwo.
Pojawiają się takie określenia jak tynk rustykalny, imitujący piasko­wiec, ciągniony, rowkowany. Im wyraźniejsza faktura tynku, tym bardziej podatny jest on na zabrudzenie i trudniej czyścić później elewacje. Najgorzej pod tym względem wypa­da tynk o fakturze kornik. Charakterystyczne dla niego rowki są idealne do gromadzenia się różnych zanieczyszczeń. Nie maluj, gdy nie trzeba
W przypadku tynków polikrzemianowych, silikonowych i akrylowych malowanie nie jest konieczne, chyba że żaden z oferowanych przez producenta kolorów tynku nie przypadnie nam do gustu. Pomalowania wymagają zazwyczaj tynki mineralne, których kolorystyka jest bardzo uboga. Farba ujednolica kolorystykę elewacji i sprawia, że jest ona mniej podatna na zabrudzenia i łatwiejsza do czyszczenia. Jest jednak zasada, by nie nadawać ocieplonym domom zbyt ciemnej barwy. Elewacja o intensywnym ciemnym kolorze będzie się bowiem szybciej nagrzewać. Spowoduje to większe naprężenia w poszczególnych warstwach systemu i tynk popęka. Do malowania tynków cienkowarstwowych służą różnego rodzaju farby elewacyjne. Trzeba jednak mieć pewność, że nadają się one do pokrywania akurat tego rodzaju tynku, którym została wykończona ściana. Na szczęście odpowiednia farba jest często jednym ze składników systemu, obok zapraw, podkładu i tynku.
Jeśli możesz, nie przerywaj
Wszystkie prace ociepleniowe powinny być przeprowadzone w jednym terminie. Jeżeli rzeczywiście jest to konieczne, można rozłożyć roboty na dwie raty. Najpierw ociepla się ścianę i robi warstwę zbrojoną, a w następnej kolejności tynkuje i maluje elewację. Trzeba wówczas pamiętać, żeby później przed tynkowaniem warstwę zbrojoną pokryć preparatem gruntującym lub podkładem tynkarskim.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty