Montaż ogrodu zimowego. Jak zrobić?


Taras to miejsce, które zachęca do organizowania spotkań z przyjaciółmi. Niestety, nie zawsze aura sprzyja naszym planom. Aby móc korzystać z tarasu niezależnie od panujących warunków atmosferycznych, wystarczy zabudować go lekką konstrukcją ogrodu zimowego.

Państwo Grzelakowie rozpoczęli budowę w 2001 roku i trzy lata później zamieszkali we własnym domu. Wybierając projekt, dużą uwagę zwracali na usytuowanie tarasu – miał się znajdować od strony południowej. Rozważali postawienie na nim za kilka lat ogrodu zimowego, dlatego od razu wykonali potrzebne izolacje przeciwwilgociowe. Tymczasem na płycie tarasowej ułożyli legary i okładzinę z desek. Korzystali z tarasu wiosną i jesienią, ale tylko w suche i bezwietrzne dni, bo brakowało osłony przed wiatrem i deszczem. Latem do wieczora było tam gorąco, a wiatr nie pojawiał się w ogóle. Po dwóch latach właściciele zdecydowali się zabudować taras, stawiając na nim ogród zimowy. Chcieli, aby był wykonany z drewna pod wymiar płyty tarasowej, miał ciekawy łukowy kształt oraz możliwość szerokiego otwarcia na ogród. Miał też być szklony ciemnymi taflami, które latem ograniczą dopływ promieni słonecznych.

Całoroczny czy sezonowy
Najważniejsza była decyzja – ogród całoroczny czy sezonowy, od tego bowiem zależała cena inwestycji. Konstrukcja całoroczna ma dobre parametry cieplne, panują w niej takie warunki jak w części mieszkalnej domu. Jest jednak kosztowna. Montaż wymaga zerwania fragmentu ocieplenia ze ściany budynku, starannego wykonania uszczelnień i izolacji termicznej podłogi, bo niedbałość może doprowadzić do powstania mostków cieplnych i kondensacji pary wodnej na ściankach ogrodu. Nie sprawdza się też w niej łukowy kształt – rozwiązanie bardzo drogie i trudne do wykonania w przypadku ciepłego podwójnego pakietu szybowego. Drzwi podnoszono-przesuwne (jedyne, które nie obniżają korzystnych parametrów cieplnych) również nie należą do najtańszych – a skoro ogród miał się otwierać na oścież, to musiałyby się znajdować w kilku miejscach. Wszystko to kosztowałoby ponad sto tysięcy złotych, a na taką sumę inwestorzy nie byli przygotowani. Szukali więc tańszych ofert konstrukcji sezonowych. Są one szklone płytami z poliwęglanu, lekkie i dostawiane do budynku bez konieczności demontażu ocieplenia. W sezonowym ogrodzie zimą trudno utrzymać temperaturę powyżej zera, nie mógłby więc służyć jako miejsce wypoczynku w zimowy wieczór. Państwo Grzelakowie zdecydowali jednak, że nie jest im to potrzebne. Z ogrodu korzystają wiosną i latem, kiedy długo jest widno, a jesienią i zimą sporadycznie, bo bura sceneria za oknami zachęca raczej do spędzania wieczorów przy kominku w salonie. Ogród w zimie pełniłby więc funkcję przechowalni roślin i mebli ogrodowych. Aby zapewnić dodatnią temperaturę nawet podczas mrozu, ogród miał być wyposażony w elektryczne ogrzewanie podłogowe. Średnia wymagana moc dla utrzymania temperatury na poziomie 50C to 350-450 W/m², a dzięki południowej wystawie ogrodu nawet mniej, więc koszty ogrzewania nie są duże.

Ogród zimowy na miarę
Podczas przeglądania stron internetowych uwagę inwestorów zwróciła ciekawa konstrukcja – ogród wykonany z jasnego drewna, złożony z kilku łukowych przęseł z ciemnymi szybami. Przęsła przesuwały się w górę lub w dół, tworząc albo taras otwarty od góry, a osłonięty od wiatru, albo zadaszony, lecz otwarty na otoczenie. Ogród miał też proste boczne ścianki, które pozwalały dopasować go do bryły domu i mogły pomieścić drzwi wyjściowe. Właściciele liczyli się z tym, że na konstrukcję ogrodu trzeba czekać kilka tygodni. Dzwonili więc do producentów już od czerwca, żeby zdążyć z budową przed zimą. To dało im czas na spokojne rozejrzenie się w ofertach i dobranie takiego rozwiązania, które będzie i praktyczne, i przystępne cenowo. Sporządzili kilka wstępnych wycen. Z przedstawicielem wybranej firmy umówili się na spotkanie, na którym dokładnie wymierzył płytę tarasu i obejrzał teren. Takie rozeznanie jest konieczne,bo jeśli dojazd jest trudny, na przykład droga bywa okresowo grząska, producent dobierze odpowiedni samochód transportowy. Warto poinformować go o ewentualnych zmianach warunków terenowych po deszczu, bo jeśli wizyta odbywa się latem, na suchej twardej drodze, a montażyści przyjeżdżają jesienią, to mogą napotkać nieoczekiwane utrudnienia.
Przed podpisaniem umowy inwestorzy jeszcze raz przeanalizowali różne rodzaje wykończeń. Mogli przyłożyć próbki drewna i ciemnego szkła do elewacji i zdecydować się na określony kolor. Doradzono im najkorzystniejsze rozwiązanie, jeśli chodzi o drzwi – zamiast rozwieralnych dwuskrzydłowych, które zajmują dużo miejsca, wybrali przesuwne w podobnej cenie. We wrześniu państwo Grzelakowie wykonali fundament wokół płyty tarasowej, czyli podwalinę pod konstrukcję ogrodu, a w połowie października rozpoczęto montaż.

Po odjeździe ekipy
Kiedy minął zachwyt nad nowym nabytkiem, państwo Grzelakowie zrobili bilans zysków i strat. Do ekipy właściwie nie mieli zastrzeżeń – monterzy byli uprzejmi, chętnie odpowiadali na pytania i udzielali praktycznych porad. Niestety, nie uprzedzili inwestorów, że powinni wytyczyć na działce trasę, którą można przechodzić podczas transportu elementów, oraz zabezpieczyć powierzchnię sąsiedniego tarasu folią budowlaną, żeby się nie zniszczyła. Skutek był taki, że ogród zadeptano, a na tarasie pozostały trudne do usunięcia plamy z silikonu. Nie był to jedyny błąd inwestorów. Fundament w postaci obmurówki z bloczków fundamentowych był łatwy w wykonaniu, ale podczas przykręcania konstrukcji wiele bloczków odłupało się i przy wykańczaniu cokołu powstałe ubytki trzeba będzie uzupełnić. Monolityczna płyta byłaby mocniejsza.
Sporym zaskoczeniem okazały się ciemne szyby ogrodu – inwestorzy nie przewidzieli, że skoro mniej słońca dotrze do jego wnętrza, to również mniej dostanie się go przez wspólne okno do domu. Mimo iż w przyległym pomieszczeniu jest jeszcze kilka okien, widać różnicę w doświetleniu pokoju – zwłaszcza w pochmurne dni. Zaciemnienie ma jednak również dobre strony – w słoneczny dzień w pokoju jest jasno, ale słońce nie razi w oczy, lecz wypełnia wnętrze ciepłą poświatą. Nie bez znaczenia jest też to, że dzięki ciemnym szybom w ciągu dnia nie widać tego, co znajduje się we wnętrzu ogrodu zimowego, a więc nie kusi się potencjalnych złodziei. W święta zimowe państwo Grzela­kowie odkryli jeszcze jedną zaletę ogrodu – znakomicie się sprawdził jako spiżarnia.

Taras w czerwcu i październiku


Inwestorzy zamierzali spędzać letnie wieczory z rodziną i przyjaciółmi na otwartym tarasie, jednak zmienność warunków atmosferycznych ograniczała możliwość organizowania spotkań.
Autor: Jan Grzelak
Dostawienie ogrodu zimowego pozwoliło im wykorzystywać taras przez cały rok – od wiosny do jesieni jako zadaszone miejsce wypoczynku, a w zimie jako przechowalnię roślin.
Autor: Wiktor Greg

Przed przyjazdem ekipy



Powierzchnię fundamentu trzeba było podwyższyć. Zamiast wykonywać dodatkową płytę żelbetową, inwestorzy samodzielnie ustawili obmurówkę z bloczków betonowych, do której zostanie przykręcona konstrukcja ogrodu.
Autor: Jan Grzelak
Powierzchnia tarasu została zaizolowana folią i styropianem, który ograniczy ucieczkę ciepła przez podłogę. Styropian ułożono również wokół obrzeży, jako dylatację brzegową.
Autor: Jan Grzelak
Ponieważ w ogrodzie ma być zainstalowane ogrzewanie podłogowe, na styropianie ułożono specjalną folię aluminiową, która będzie odbijała ciepło do pomieszczenia.
Autor: Jan Grzelak



Siatka stalowa będzie zbrojeniem szlichty betonowej.
Autor: Jan Grzelak
Stalowe rurki wypoziomowane na określonej wysokości służą jako prowadnice przy układaniu betonu.
Autor: Jan Grzelak
Zaprawa nie może być zbyt rzadka, bo na powierzchni betonu zbierze się woda. Nie może też być zbyt gęsta, bo wtedy trudno ją równomiernie rozprowadzić.
Autor: Jan Grzelak



Najłatwiej dowozić beton taczką, ale trzeba wytyczyć trasę przejazdu przez ogród i zabezpieczyć przyległe powierzchnie przed zachlapaniem.
Autor: Jan Grzelak
Przewód elektryczny wyprowadzony na zewnątrz – bez niego nie dałoby się podłączyć instalacji ogrzewania podłogowego.
Autor: Jan Grzelak
Beton dojrzewał dwa tygodnie. Po tym czasie na taras mogła wejść ekipa montująca ogród zimowy.
Autor: Jan Grzelak

Montaż konstrukcji
Prace trwały zaledwie dwa dni. Montaż wykonywano dwukrotnie – najpierw całość złożono „na sucho” i dopiero po dopasowaniu wszystkich elementów rozłożono i zestawiono je ponownie, skręcając i uszczelniając styki.



Mimo pozornie dobrych warunków terenowych samochód miał problem z dojazdem – nie mógł się zmieścić w bramie wjazdowej, a wąska ulica utrudniała manewry.
Autor: Wiktor Greg
Taras na sąsiedniej elewacji okazał się dobrym miejscem do rozłożenia narzędzi, ale nawierzchnię z chodnikowych płyt betonowych powinno się zabezpieczyć na przykład grubą folią, żeby się nie zniszczyła.
Autor: Wiktor Greg
Konstrukcja przyjechała w formie gotowych elementów i trzeba było znaleźć miejsce do ich złożenia. Na małej działce może się okazać, że trzeba rozłożyć je na wypielęgnowanych roślinach ogrodowych...
Autor: Wiktor Greg



Stalowe profile utrzymują konstrukcję na równym poziomie. Ich wysokość zależy od tego, czy powierzchnia tarasu jest wykończona, czy okładzinę ułoży się później.
Autor: Wiktor Greg
Po wstępnym przykręceniu pierwszego profilu do podłoża zmierzono przekątne i przykręcono pozostałe profile tak, aby łączyły się pod kątem prostym.
Autor: Wiktor Greg
Ściana budynku nie jest równa, ale nawet kilkucentymetrowe odchyłki można zniwelować odpowiednimi łącznikami.
Autor: Wiktor Greg



Podczas montażu kilkakrotnie wstawiano elementy konstrukcji w stalowe profile, aby na bieżąco korygować ich ustawienie.
Autor: Wiktor Greg
Po wyznaczeniu prawidłowego ustawienia profili trzeba było je odkręcić i od spodu nałożyć na nie elastyczną klejową masę wodoodporną.
Autor: Wiktor Greg
Profile z masą izolacyjną ponownie przykręcono do podłoża.
Autor: Wiktor Greg



Styki profili z podłożem uszczelniono taką samą masą, którą ułożono pod nimi.
Autor: Wiktor Greg
Rozsmarowanie masy gwarantuje szczelne wypełnienie styku i skuteczną barierę dla penetrującej wody.
Autor: Wiktor Greg
Również połączenia profili zostały zaizolowane – przyległe krawędzie pokryto masą, dosunięto luźny profil do już przykręconego, przymocowano go, a następnie rozsmarowano masę na powierzchni styku.
Autor: Wiktor Greg



Przęsła ważą kilkadziesiąt kilogramów, ale ze względu na rozmiar ich przenoszenie nie jest łatwe i warto wokół miejsca pracy zostawić trochę wolnej przestrzeni.
Autor: Wiktor Greg
Ponownie sprawdzono prawidłowe ustawienie elementów – dopóki konstrukcja nie jest skręcona, łatwo dokonać ewentualnych korekt.
Autor: Wiktor Greg
Po oparciu przęsła o ścianę domu jego dolna krawędź powinna się stabilnie oprzeć o stalowy profil.
Autor: Wiktor Greg



Boczną ściankę trzeba wpasować w powstały otwór – tylko dokładne jej ustawienie gwarantuje poprawny montaż całej konstrukcji.
Autor: Wiktor Greg
W słupku ścianki bocznej w kilku miejscach wywiercono otwory pod wkręty. Aby ścianka nie odkształcała się podczas montażu, w otworze na drzwi umieszczono rozporę.
Autor: Wiktor Greg
Wkręty muszą być wystarczająco długie, aby przeszły przez warstwę ocieplenia i na kilka centymetrów zagłębiły się w ścianie budynku.
Autor: Wiktor Greg



Zakończył się najtrudniejszy etap prac – na stałe zamocowano boczną ściankę. Teraz do ściany budynku trzeba było przymocować listwę, na której od góry opierają się łukowe przęsła ogrodu.
Autor: Wiktor Greg
Ponieważ ściana jest ocieplona styropianem grubości 10 cm, listwa musiała być do niej przytwierdzona za pomocą klocków dystansowych – najpierw zaznaczono ich rozmieszczenie.
Autor: Wiktor Greg
W wyznaczonych miejscach w warstwie ocieplenia wycięto otwory na klocki dystansowe.
Autor: Wiktor Greg



Każdy otwór trzeba było wyrównać i oczyścić z luźnych granulek styropianu.
Autor: Wiktor Greg
Klocki docięto pod wymiary otworów – każdy z nich musiał mieć inną długość, by zniwelować nierówności ściany.
Autor: Wiktor Greg
Przed osadzeniem klocków dystansowych wydrążono w nich płytkie otwory, w których zagłębią się łby śrub.
Autor: Wiktor Greg



Pięć klocków dystansowych wstawiono w narożnikach konstrukcji i w miejscach łączenia przęseł.
Autor: Wiktor Greg
Przed przykręceniem listwę dokładnie wypoziomowano.
Autor: Wiktor Greg
Gdyby nie zróżnicowano długości klocków dystansowych, przykręcona listwa nie byłaby równoległa do profilu stabilizującego na fundamencie. Wówczas nie dałoby się właściwie ustawić przęseł ogrodu.
Autor: Wiktor Greg



Przęsła muszą dość głęboko opierać się na listwie, ale nie powinny ściśle przylegać do ściany, bo to utrudnia naturalną pracę drewna.
Autor: Wiktor Greg
Kiedy wszystkie przęsła były stabilnie oparte, skręcono je ze sobą.
Autor: Wiktor Greg
Aluminiowa osłona chroni drewno przed wpływem czynników atmosferycznych, ale nie zabezpiecza styków przed dopływem wody, dlatego trzeba było je osłonić szerokimi gumowymi uszczelkami.
Autor: Wiktor Greg



Najpierw luźno ułożono uszczelkę wzdłuż styku, a następnie nabito ją gumowym młotkiem.
Autor: Wiktor Greg
Końcówkę uszczelki ucięto i zabezpieczono przed odspojeniem aluminiową nakładką.
Autor: Wiktor Greg
Wszystkie połączenia konstrukcji z fundamentem i ze ścianą budynku wypełniono pianką poliuretanową.
Autor: Wiktor Greg



Aby pianka zesztywniała i utworzyła szczelne wypełnienie, trzeba było na noc przerwać prace.
Autor: Wiktor Greg
Następnego dnia sztywną piankę przycięto równo z licem konstrukcji.
Autor: Wiktor Greg
Taki surowy styk z budynkiem nie wyglądał ładnie i trzeba go było przysłonić.
Autor: Wiktor Greg



W komplecie z konstrukcją ogrodu przywieziono cienkie listwy osłonowe o różnych szerokościach. Jedną z nich przyklejono wzdłuż styku, a połączenie wzmocniono, przybijając listwę cienkimi gwoździami.
Autor: Wiktor Greg
Nad górną częścią konstrukcji trzeba było wzdłuż ściany budynku wykonać obróbkę blacharską.
Autor: Wiktor Greg
Najpierw wyznaczono miejsce, w którym blachę zagłębi się w ścianie.
Autor: Wiktor Greg



Wzdłuż zaznaczonej linii wycięto rowek o głębokości około 2 cm – w niego wsunie się górną krawędź blachy.
Autor: Wiktor Greg
Zanim przymocowano obróbkę, ułożono grubą warstwę wodoodpornego kleju.
Autor: Wiktor Greg
Blacha została wsunięta w przygotowany rowek i równomiernie dociśnięta, aby klej pod spodem dobrze do niej przylegał.
Autor: Wiktor Greg




Po sprawdzeniu, czy przesuwające się przęsła nie zawadzają o blachę, przykręcono ją do profili.
Autor: Wiktor Greg
Połączenia arkuszy blachy i jej styk z budynkiem uszczelniono silikonem.
Autor: Wiktor Greg
Patrząc na ładnie wykończone obrzeże, zapomina się o nierównościach ściany budynku.
Autor: Wiktor Greg



Po ustawieniu przęseł wzdłuż podwaliny ponownie rozsmarowano masę wodoodporną – im więcej izolacji, tym lepiej, bo jest to miejsce szczególnie narażone na zalegający śnieg czy rozpryskującą się wodę opadową.
Autor: Wiktor Greg
Równolegle z wykonywaniem obróbek można było montować drzwi. Najpierw w otwór wstawiono ramę ościeżnicy, a po prawidłowym ustawieniu przykręcono ją do profili ścianki.
Autor: Wiktor Greg
Jedno ze skrzydeł miało być zamontowane na stałe i to od niego rozpoczęto montaż.
Autor: Wiktor Greg



Najpierw wstawiono oba skrzydła luzem i regulowano ich położenie, aby później nie zawadzały o siebie. Dopiero kiedy drzwi lekko się przesuwały, nieruchome skrzydło można było skręcić z ościeżnicą.
Autor: Wiktor Greg
W skrzydle przesuwnym najważniejsze jest odpowiednie wyregulowanie wszystkich mechanizmów.
Autor: Wiktor Greg
We wnętrzu ogrodu, podobnie jak na zewnątrz, również trzeba było osłonić szczeliny drewnianymi listwami.
Autor: Wiktor Greg



Na zakończenie zabezpieczono bezbarwnym silikonem wszystkie styki – połączenia konstrukcji ze ścianą, z fundamentem, miejsca osadzenia płyt poliwęglanowych w profilach. Dolne obrzeża szyb wymagały grubszej warstwy silikonu, bo są bardziej narażone na działanie wody. Aby podczas zaciągania silikon się nie rozmazywał, spryskiwano go płynem do naczyń. Po zgarnięciu nadmiaru szpatułką powstał ładnie wykończony styk.
Autor: Wiktor Greg

Autor: Wiktor Greg

Autor: Wiktor Greg



Autor: Wiktor Greg

Autor: Wiktor Greg



Po zakończeniu montażu zerwano folie zabezpieczające powierzchnię szyb. Folię można jeszcze przez jakiś czas zostawić, jeśli nie chce się zarysować poliwęglanu podczas prac wykończeniowych, ale powinno się ją zerwać najpóźniej po miesiącu.
Autor: Wiktor Greg
W ciągu dwóch dni taras zmienił oblicze, teren został wysprzątany. Ekipa odjechała zadowolona z dobrze wykonanej pracy.
Autor: Wiktor Greg

Ciemniej – przyjemniej
Choć wnętrze ogrodu wydaje się ciemne, nie jest w nim ponuro, bo szyby nadają światłu ciepłą barwę. W zależności od pory roku i wysokości słońca ilość wpadającego światła można regulować, przesuwając odpowiednie przęsła w górę lub w dół i odsłaniając widok na ogród albo na niebo. Można też zacienić tylko część wnętrza. Kiedy zsunie się przęsła w dół – nawet przy otwartej górze – lustrzane szyby osłaniają przed wścibskimi spojrzeniami sąsiadów.




Autor: Wiktor Greg

Autor: Wiktor Greg

Autor: Wiktor Greg




Autor: Wiktor Greg

Autor: Wiktor Greg

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty