Pomysł, projekt, plan. Szkoła urządzania domu.


Praca nad wykończeniem wnętrz i urządzaniem domu powinna się zacząć od... myślenia. Pierwszy jest pomysł. Do konfrontacji wyobrażeń z rzeczywistością służy projekt: pozwoli sprawdzić, co naprawdę można zrobić i ile to będzie kosztowało. Szczegółowy plan działań pomoże dobrze pokierować pracami i oszczędzić czas i pieniądze.

Jak dobrze urządzić dom? Wszystkie rozwiązania muszą być zgrane. Jedne wynikają z drugich, wszystkie na siebie wpływają i wiążą się ze sobą, tworząc całość z dopasowanych elementów.








Autor: Andrzej Szandomirski

Autor: Andrzej Szandomirski

Autor: Andrzej Szandomirski

1. Układ
Najważniejszy jest pomysł na układ przestrzenny i funkcjonalny wnętrza – to, co amerykanie nazywają master plan. Dobry układ można poznać po tym, że jest czytelny i prosty. W planie można wyróżnić strefę prywatną i ogólną, są miejsca centralne i mniej ważne. Wielkość i usytuowanie każdego pomieszczenia wynika z jego funkcji i rangi i nigdy nie pomylimy drzwi do WC z drzwiami do salonu. Dobrze ustawione wnętrze samo wskazuje nam rzeczy, które są ważne, które powinniśmy wyeksponować, zaznaczyć, wyróżnić. Pokazuje także, które miejsca ukryć, schować, od czego trzeba odwrócić uwagę. Załóżmy jednak, że podstawy zostały już opanowane i mamy sensowny układ przestrzenny i funkcjonalny wnętrza. W przeciwnym wypadku każdą radę musielibyśmy kończyć uwagą: „ale najważniejszy jest układ”.

Dobry układ broni się sam, nawet przy skromnym wykończeniu. Nieporadnemu nie pomogą
najbardziej wyszukanemateriały wykończeniowe.

2. Koncepcja
Potrzebujemy ogólnej koncepcji wyglądu wnętrza. Nie ma zasady, że należy zacząć od koloru okien albo materiału podłogi. Oczywiście od czegoś trzeba wyjść, ale chodzi raczej o znalezienie zasady, pomysłu. Dobrą inspiracją może być wnętrze, które gdzieś widzieliśmy, do którego chętnie wracamy, chociażby na stronach starego numeru jakiegoś czasopisma. Może być też tak, że na niektórych rzeczach bardzo nam zależy, wymarzyliśmy je sobie – na przykład jakiś ulubiony kolor, ciemne podłogi z drewna egzotycznego – można od tego zacząć budować całe wnętrze. Czasami ktoś ma wartościowe meble i wyposażenie, które warto wykorzystać, stosownie zaprezentować i wyeksponować. To też wpłynie na dalsze decyzje i może stanowić punkt wyjścia projektu. Należy przy tym pamiętać o swoich potrzebach i gustach. Unikać mody i przemijających tendencji projektowych. Lepsze jest wnętrze we własnym stylu, które będzie nam długo odpowiadało, niż modne – czy też raczej należałoby powiedzieć „za chwilę niemodne” – do którego nie będziemy mogli się przywiązać. Nowoczesne, minimalistyczne, „hi-techowe” wnętrza są odpowiednie tylko dla niektórych osób. Atrakcyjne fotografie w czasopismach dają pojęcie o tendencjach, umiejętnościach projektantów i zamożności inwestorów, ale często mają niewiele wspólnego z życiem kilkuosobowej, wielopokoleniowej rodziny (nie wspominając już o psach i kotach). Nie dajmy się zwieść i bądźmy ufni w stosunku do siebie.

Nie wszystko sprawdzi się u nas, mimo że nam się bardzo podoba. Nie wszystko można mieć
i nie wszystko naraz. Niestety.
3. Hierarchia
Musimy się zdecydować, co we wnętrzu jest dla nas najważniejsze, na co chcemy zwrócić uwagę. Dać oku szansę zatrzymania się na czymś – meblu, dekoracji ściennej, płaszczyźnie. Bez tego grozi nam zjawisko nazywane oczopląsem – wszyscy chyba wiedzą, o co chodzi. Niektóre powierzchnie czy elementy muszą więc być ważniejsze niż inne. Zawsze warto wyeksponować na przykład ścianę na wprost wejścia stanowiącą zamknięcie jakiejś przestrzeni, tło dla ważnego elementu (na przykład kominka, kredensu). Upraszczając sprawę, sytuacje są dwie. W pierwszym przypadku mamy wnętrze nowoczesne – wtedy działamy głównie płaszczyznami ścian, podłóg i sufitów. W drugim – wnętrze bardziej klasyczne zawiera więcej elementów, więc musimy wybrać, na czym nam bardziej zależy, co jest ciekawsze, co chcemy podkreślić – wystrój ścian czy wyposażenie? Możemy mieć na przykład bardzo wartościowe meble, które nie powinny zniknąć na tle bogatego, przyciągającego uwagę otoczenia. Jeżeli to wyposażenie jest ważniejsze, zdecydujmy, który element chcemy wyeksponować. Pamiętajmy, że wnętrze jest wypełnione sprzętami, dekoracjami, przedmiotami, mnóstwem rzeczy. Wśród nich także powinna być hierarchia. W każdym pomieszczeniu znajduje się wyposażenie związane z jego funkcją – w salonie sofy, fotele, kominek, telewizor, w jadalni stół, krzesła, kredens. Właśnie te elementy charakterystyczne funkcjonalnie powinny być w danym pomieszczeniu najważniejsze i wyraźnie wyróżnione. To podstawowa zasada.

Nie można dopuścić do konkurencji różnych elementów aranżacji wnętrza: mebli, wyposażenia,
dekoracji.
4. Konsekwencja
W podobnych miejscach, lub używając tego samego materiału, trzeba stosować jednakowe albo podobne rozwiązania. Brzmi to być może nieco enigmatycznie, ale chodzi o to, aby na przykład pojawiający się gdzieś kolor miał kontynuację gdzie indziej, na innym elemencie, dekoracji. To samo dotyczy detali wykończeniowych – należy się trzymać tego samego wzoru, na przykład stosować takie same klamki, listwy przypodłogowe, parapety z tego samego materiału. Brak konsekwencji wywołuje wrażenie bałaganu i nieporadności. Można łączyć rzeczy nowoczesne z klasycznymi, a nawet zabytkowymi, ale na zasadzie kontrastu. Przy czym jedno musi przeważać, aby nie było konkurencji, bałaganu, żeby wartościowy element, mebel, dekoracja wyróżniały się z otoczenia.

Dobrych decyzji się nie zmienia. Uzasadnieniem dla zastosowania jakiegoś rozwiązania jest powtórzenie podobnego w innym miejscu.

5. Umiarkowanie
Wnętrze to nie ubranie. Będzie nas otaczało przez cały czas i nie da się go odwiesić do szafy, gdy przestanie się nam podobać. Ekstrawagancja jest dobra dla uzyskania mocnego efektu. Przydaje się tam, gdzie trzeba przyciągnąć uwagę, zainteresować, zaszokować, zaskoczyć. Takie miejsca to salony sprzedaży, firmowe sklepy, modne restauracje. Jednak w domu ten efekt jest jednorazowy. Po zadziwieniu siebie i wszystkich znajomych (co zostanie załatwione już na pierwszym spotkaniu towarzyskim, czyli parapetówie) wnętrze przestanie zaskakiwać, a może zacząć drażnić.

Wszelkie szalone pomysły, zaskakujące zestawienia, ostre kolory, mocne wzory,
nawet fajne i dobrze skomponowane, po jakimś czasie się opatrzą i znudzą.

6. Zamiar mierzony podług sił
Materiały wykończeniowe mogą być, nazwijmy to, standardowe albo ekskluzywne, plus cała gama pośrednich. Niekoniecznie te standardowe są istotnie gorsze od ekskluzywnych. Często różnica w cenie nie odpowiada różnicy w jakości. W każdym razie wszystkie rozwiązania i materiały powinny być w tym samym albo zbliżonym miejscu na skali między standardem i ekskluzywnością. Trzeba się zastanowić, na co nas stać, i ostrożnie mierzyć siły. Wartością nie do przecenienia jest oryginalność materiałów. Zawsze lepiej zastosować materiał prawdziwy, naturalny niż jego imitację. Lepiej jednak położyć na podłodze przyzwoite panele drewniane i dobry gres, niż wydać wszystko na parkiet z drewna egzotycznego, a obok dać terakotę o drukowanym wzorze z promocji w supermarkecie. Ostateczny koszt jednego i drugiego rozwiązania jest taki sam. Połączenia materiałów różnych standardów wyglądają fatalnie i dają bardzo zły efekt. Oczywiście są wyjątki, gdzie zastosowanie materiału „z innej beczki” jest świadome i ma wywołać zamierzony efekt. Czasami jakieś bardzo proste i pospolite materiały mają ciekawą, charakterystyczną, niepodrabialną fakturę, kolor lub są niezastąpione do wytworzeniu klimatu, nastroju. Bezpiecznie jest unikać drogich i skomplikowanych koncepcji wnętrzarskich, które opierają się jedynie na jakości materiału i wykonania. Może się bowiem zdarzyć, że przeliczymy się z kosztami, materiał nie spełni naszych oczekiwań, znudzi nam się, wykonawca sobie nie poradzi i cały pomysł upadnie. A dla efektu końcowego jakość wykonania ma pierwszorzędną wagę. Moim zdaniem lepiej skromniej, ale szybciej i kompletniej. Lepiej szybko urządzić dom i z niego korzystać, niż latami dorabiać, przerabiać i uzupełniać braki.

Każde rozwiązanie powinno wywoływać efekt adekwatny do poniesionych kosztów, a najlepiej duży efekt małym kosztem.
Dobrze jest, gdy sama architektura sugeruje sposób aranżacji. Prawidłowo rozplanowane wnętrze już od wejścia powinno nas prowadzić do najbardziej reprezentacyjnej części domu.


Funkcjonalny kształt. Bryłą kształtuje się wnętrze. Poszerzenie, wykusz czy występ mogą być nie tylko atrakcyjne, ale i potrzebne. Tak jak ten przeszklony ryzalit pomiędzy salonem a kuchnią – wymarzone miejsce na stół. Projekt: Damian Kałdonek.
Autor: Piotr Mastalerz
Monochromatyczne pojednanie. Typowy problem właścicieli otwartych kuchni: jak estetycznie połączyć kuchenne urządzenia z salonem. Sposobem na to jest utrzymanie jednolitej kolorystyki, podobnych materiałów i szczegółów dekoracji. Tu nawet zasłony w oknach są takie same, a materiał lampy w salonie nawiązuje do okapu kuchennego. Projekt: Rafał Darski i Dominika Cornobis.
Autor: Alex Pavlowič



Kolor domowy. Wprowadzenie akcentu intensywnego koloru może bardzo ożywić wnętrze. Jeżeli jest odpowiednio dozowany i powtarzany w różnych miejscach domu, pomaga uzyskać wrażenie ciągłości przestrzeni. Projekt: Wojciech Rąbalski.
Autor: Andrzej Szandomirski
Ciąg dalszy. Te same detale czy motywy pojawiające się na dalszym planie pomagają odbierać otwartą przestrzeń jako uporządkowaną całość. Warto o tym pamiętać, urządzając otwartą galerię piętra nad wysokiem salonem. Projekt: Elżbieta Roszkowska.
Autor: Aleksander Rutkowski



Zróżnicowanie przestrzeni. W domu odruchowo kierujemy się do po­­miesz­czenia najjaśniejszego, najwyższego lub znajdującego się na osi wejścia. Wysokość salonu jest jednym z wyróżników podkreślających jego rangę. Projekt: Krzysztof Peszkal.
Autor: Andrzej Szandomirski
Kontrast ponad podziałami. Otwarte pomieszczenia o różnych funkcjach scala jednolite wykończenie ścian, sufitów i podłóg. Tu zasadę kontrastu jasnych ścian i ciemnego drewna kontynuowano w doborze wyposażenia kuchni i salonu. Projekt: Paulina Remi-Michalska.
Autor: Sławomir Frąckowiak



Czytelny układ. Dzięki niemu od razu orientujemy się, co gdzie się znajduje i które miejsce jest najważniejsze. Mimo otwartych przestrzeni zatrzymamy się przy kominku, w centrum domu podkreślonym dodatkowo obniżeniem poziomu podłogi. Pomieszczenia pomocnicze znajdują się na drugim planie, a wejścia do nich niczym się nie wyróżniają. Projekt: Marcin Sadowski.
Autor: Hanna Długosz
Dobry kierunek. Okno umieszczone na osi salonu z widokiem na ogród i piękne drzewa od razu ukierunkowuje wnętrze i podpowiada sposób aranżacji. Projekt: Andrzej Popiel.
Autor: Daniel Rumiancew

W uzyskaniu dobrego i harmonijnego wnętrza pomaga konsekwencja. Stosowanie tych samych materiałów, kolorów, motywów czy detali daje przyjemne wrażenie ciągłości i porządku. Przydaje się zwłaszcza w nowoczesnych otwartych przestrzeniach, gdzie trzeba zadbać o spójny wygląd bliskiego i dalekiego planu.


Kominek. Bardzo często występuje w roli głównej. Masywna bryła i bogata oprawa przyciągają spojrzenia, zwłaszcza gdy towarzyszy temu ściszenie innych elementów wnętrza. Tu na przykład sofa i półki nie wyróżniają się na tle ścian. Projekt: Marta Girtler-Szymborska.
Autor: Michał Skorupski
Ogród domowy. Kolekcja roślin może się stać największą atrakcją wnętrza. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby taki domowy ogród podporządkował sobie większą przestrzeń, wpływając na sposób wykończenia, kolorystykę i umeblowanie. Projekt: Janusz Kołaczkowski.
Autor: Andrzej Szandomirski



Ekran. Można go obserwować nawet z kuchni. Wszystko, co świecące, barwne i dynamiczne, dzieje się na ekranie. Chłodne monochromatyczne wnętrza są jakby stworzone do tego, aby mieszkańcy mogli się zanurzać w filmowy świat. Projekt: Pracownia K2.
Autor: Michał Glinicki , Jacek Kucharczyk
Sofy. Wygodne duże meble, które obiecują odpoczynek po dniu pracy i atmosferę sprzyjającą rozmowie. Zamiast tkwić w kącie, mogą zająć centralne miejsce (tu podkreślone dodatkowo rysunkiem na posadzce). Projekt: AWA-Architekci.
Autor: Andrzej Szandomirski



Schody. W tym wnętrzu są niewątpliwie najmocniejszym akcentem. Zarówno materiałem, jak i formą silnie kontrastują z otoczeniem. Są główną dekoracją dzięki temu, że spokojne tło pozwala im się wybijać na pierwszy plan. Projekt: IQB.
Autor: Hanna Długosz
Konstrukcja. Niekiedy we wnętrzu pojawia się element konstrukcyjny – słup, dźwigar, belki. Podkreślony może się stać ozdobą i charakterystycznym elementem wnętrza. Tu postarano się ujednolicić wygląd sufitu i podłogi po to, aby wyeksponować dźwigary. Projekt: Michał Szymanowski.
Autor: Daniel Rumiancew

W każdym wnętrzu powinien być element najważniejszy. Kiedy zdecydujemy, co ma dominować – dekoracyjna faktura ściany, kolor podłogi czy piękne meble – trzymajmy resztę w ryzach, nie dopuszczając do niezdrowej konkurencji. Jeden dobry pomysł jest lepszy niż wiele inwencji w szczegółach.


Swobodne. Miejsce przygotowane na spotkania pozornie niepasujących do siebie przedmiotów i sprzętów. Dlatego wszystkie płaszczyzny są jakby nie do końca określone – podłoga naturalnie wielobarwna, ściany przecierane. Rośliny mają się tu dobrze, obecność zwierząt jest mile widziana. To wnętrze nie na jeden sezon, będzie się wzbogacać i zmieniać z upływem czasu. Projekt: Joanna i Marcin Domańscy.
Autor: Radosław Wojnar
Wysmakowane. Wnętrze zaprojekto­wane, przemyślane w szczegółach, jak plan do sesji fotograficznej. Wykończenie ścian i podłogi, designerskie meble i oszczędne dekoracje współgrają, tworząc zamkniętą kompozycję. Nic nie powinno się tu znaleźć przypadkiem. Nie ma miejsca na starą szafę po babci. Projekt: Ludmiła Berus.
Autor: Andrzej Szandomirski




Tradycyjne. Wszystko jak za starych dobrych czasów: masywne, solidne, opierające się biegowi lat, szlachetniejące z wiekiem. Wnętrze, które daje poczucie bezpieczeństwa i stałości. Obowiązkowy parkiet i potężny kominek, ale niezwykle ważne są też duże otwory drzwiowe, mocne obramienia i masywne skrzydła. Bez solidnej stolarki wewnętrznej efekt nie do uzyskania.
Autor: Andrzej Szandomirski
Energotwórcze. Obojętna, jasna przestrzeń dla życia kipiącego energią. Wydaje się, że neutralność tła zniesie wszystko: zbieraninę przedmiotów, nowoczesne urządzenia, sprzęt sportowy, plakaty. Przydają się wyraziste akcenty, które ośmielają i są jak oznaki dobrego humoru – tu o charakterze wnętrza zdecydowały czerwony kolor schodów i balustrady. Projekt: Ludmiła Berus.
Autor: Andrzej Szandomirski
Rustykalne. Wnętrze urządzone tak, aby łatwo i przyjemnie żyło się na wsi – duża przestrzeń, surowa posadzka odporna na ślady psich łap, ściana, ktorą trudno zabrudzić, dużo miejsca na różne stare meble, bynajmniej nie od kompletu. Wszystko nie do końca określone, otwarte na zmiany, przyjazne dla gości.
Autor: Kuba Mordarski

Znaleźć swój styl – to najważniejsze. To wybór nie tylko estetyczny. Styl powinien wynikać ze sposobu życia, z tego, jak chcemy mieszkać. Wybierzmy wnętrze, które do nas pasuje.



Z pasją. Wnętrze indywidualistów, kolekcjonerów, podróżników. Może być naprawdę oryginalne, jeśli pasje i zainteresowania właścicieli będą widoczne nie tylko w dekoracjach, ale i w wystroju, kolorystyce oraz sposobie wykończenia. Projekt: Grażyna Różalska, Bogdan Sosnowski.
Autor: Piotr Ligier
Minimalistyczne. Przewaga linii poziomych, duże jednolite płaszczyzny, brak dekoracji, jak najmniej elementów. W gruncie rzeczy – przy pewnej skłonności do ascezy – efekt jest łatwy do osiągnięcia. Niektórym kojarzy się ze spokojem, innym – z nudą. Wszyscy jednak są zgodni: to jest modne. Projekt: Bibianna Szyszko-Stein, Agnieszka Stefańska.
Autor: Hanna Długosz
Sielskie. Ucieczka w kojącą atmosferę przeszłości. Nic nie przypomina o współczesym, pełnym niepokojów świecie, nawet grzejniki są dyskretnie usunięte z widoku. Pełen ciepła nastrój tworzą drewniane okna ze szprosami, drewniana podłoga z desek i malowane drewniane meble. Projekt: Dominika Jakubowska-Wesoły
Autor: Aleksander Rutkowski



Dystyngowane. Chłodna oaza elegancji w zgiełku i chaosie rzeczywistości. Wszystko wytworne, dyskretne i w dobrym gatunku: jasne przesuwne drzwi otwierają się bezszelestnie, nie rzucając się w oczy. Do tego komplet mebli i pieczołowicie wybrane nieliczne dekoracje. Projekt: EM Jednacz, Tyncik – Architektura Wnętrz.
Autor: Michał Glinicki , Jacek Kucharczyk
Emocjonalne. Dla ekstrawertyków i indywidualistów, którzy z pędzlem w garści oddają się kolorystycznemu nieokiełznaniu, tworząc we własnym domu świat bez reguł, radosny i zwariowany.
Autor: Dariusz Kula Studio

Właśnie teraz, gdy wokół surowe ściany, trzeba podejmować decyzje, których konsekwencje poczujemy, wstawiając meble do salonu. Wiele efektownych i wygodnych rozwiązań wymaga odpowiedniego przygotowania już na tym etapie.

1. Czy projekt wnętrza jest potrzebny?
Kto chce mieć wnętrza reprezentacyjne, niepowtarzalne, zgodne z najnowszymi trendami, powinien zamówić projekt u dobrego architekta. Profesjonalista ma nie tylko doświadczenie zawodowe, ale także przydatny dystans – nie zna przyzwyczajeń inwestora, potrafi zaproponować niespodziewane rozwiązania. Można oczekiwać od niego nie tylko wiedzy, ale także atrakcyjnych pomysłów. Architekt wnętrz może być nieocenionym partnerem i przewodnikiem także tych inwestorów, którzy mają określone upodobania, ale nie potrafiliby sami zrealizować swojej wizji, bo brakuje im wyobraźni przestrzennej, znajomości materiałów i orientacji w ofercie rynkowej. Ci mogą otrzymać konkretną pomoc – propozycję kolorystyki, projekt mebli do garderoby czy rozrysowany wzór płytek na posadzkę. Wiedza projektanta jest szczególnie przydatna w urządzaniu kuchni i łazienek. Wiele firm sprzedających meble oferuje darmowe usługi projektowe, jednak ich propozycje są ograniczone do własnych produktów.

2. Ile kosztuje projekt wnętrza?
Wiele zależy od zakresu projektu (powinien być dokładnie określony w umowie). Można zamówić tylko koncepcję lub szczegółowe rysunki wykonawcze, projekt wnętrza­ całego­ domu albo na przykład tylko części dziennej. Koszt projektu wycenia się od metra kwadratowego powierzchni. Ceny są zróżnicowane – 100-150 zł/m². Dobrze jest określić wyraźnie swoje oczekiwania oraz możliwości: na przykład na jakie wydatki jesteśmy gotowi, jeśli chodzi o urządzenia czy materiały. Warto się upewnić, czy projektant nie jest związany z firmami oferującymi luksusowe produkty i czy będzie skłonny szukać efektownych rozwiązań w ramach skromniejszego budżetu.

3. Czy można zmieniać ustawienie ścian  działowych?
Niestety, nawet mimo pilnego studiowania projektu pewne rzeczy zauważa się dopiero w wybudowanym domu. Na etapie stanu surowego możemy się jeszcze zdecydować na zmiany: czasem ustawienie ściany o kilkanaście centymetrów dalej pozwoli wstawić natrysk do łazienki albo poprawić ustawność garderoby. Zmiana miejsca ścian działowych (niekonstrukcyjnych) nie jest problemem na podłodze na gruncie. Również na stropie monolitycznym można bez obaw zmieniać ich ustawienie. Natomiast na stropie gęstożebrowym ściany murowane można budować tylko prostopadle do belek stropowych – wtedy liniowe obciążenie rozkłada się równomiernie na kilka belek i nie grozi nam zarwanie stropu. Ściany działowe wykonane w systemie lekkiej zabudowy – z płyt g-k lub g-w – można montować na każdym stropie, dowolnie je przestawiać i dostawiać.

4. Gdzie można zbudować kominek, jeśli nie było go w projekcie?
Trzeba pamiętać, że kominek ma dużą masę i ciężar, więc powinien mieć specjalny fundament. Jeżeli nie można go zrobić, obudowa musi być lekka. Kominek należy zbudować w pobliżu komina o przekroju­ co najmniej 14 x 20 cm i wysokości minimum 4 m (odpowiednio do wielkości paleniska). Przewód łączący wkład z przewodem kominowym nie może być dłuższy niż 2 m, a kąt podłączenia powinien wynosić około 45°. To ogranicza dopuszczalną odległość paleniska od komina (będzie ona różna w zależności od wysokości i typu wkładu). Komin powinien mieć wyczystkę. Najwygodniej byłoby usytuować ją w piwnicy, a w domu niepodpiwniczonym obok kominka w tym samym lub sąsiednim pomieszczeniu. W ostateczności komin można czyścić przez kominek, ale nie jest to rozwiązanie godne polecenia.
Do kominka trzeba doprowadzić z zewnątrz powietrze do spalania – najlepiej przewodem (o powierzchni przekroju minimum 200 mm² lub średnicy 160 mm) umieszczonym w warstwach podłogowych.


Autor: Mariusz Bykowski

5. Czy można dowolnie rozmieścić urządzenia sanitarne w łazience?
Urządzenia sanitarne powinny być rozmieszczone w taki sposób, aby ich odległość od pionów kanalizacyjnych nie przekraczała określonych maksymalnych wartości – 1 m dla miski ustępowej, 3 m – dla pozostałych urządzeń. Jeśli podejście musi być dłuższe, trzeba zamontować na nim dodatkowy przewód napowietrzający, aby nie dochodziło do wysysania wody z syfonu znajdującego się na jego końcu. Uwaga: wanna z hydromasażem powoduje znaczne obciążenie – wstawienie jej do łazienki może się wiązać z koniecznością wzmocnienia stropu. Oprócz rur z wodą i kanalizacyjnych trzeba do niej doprowadzić instalację elektryczną do zasilania urządzeń hydromasażu.

Jak daleko od pionu


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

6. Jak zrobić brodzik zagłębiony w podłodze?
Pod brodzikiem, nawet najpłytszym, trzeba umieścić syfon, który ma wysokość co najmniej
8-9 cm, i rurę o odpowiednim spadku (co najmniej 1,5%) odprowadzającą wodę do pionu kanalizacyjnego. Jeżeli chcemy, by próg płytkiego brodzika był na poziomie posadzki, zarówno syfon, jak i odpływ muszą się zmieścić w warstwach podłogi lub stropu. Powinno się to udać, jeżeli grubość stropu i warstw posadzkowych wynosi 30 cm. Im mniejsza odległość brodzika od pionu, tym łatwiej, bo dłuższy odpływ trudniej ukryć ze względu na spadek.

Brodzik w podłodze


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

7. Czy do okapu kuchennego musi być osobny kanał wentylacyjny?
Dodatkowy kanał wentylacyjny­ do okapu jest absolutnie konieczny, jeżeli będziemy gotować na gazie. Kuchenka gazowa – jak każde urządzenie, w którym następuje spalanie gazu – może być zainstalowana wyłącznie w pomieszczeniu wyposażonym w osobny kanał wentylacji grawitacyjnej wywiewnej. W wypadku kuchenki elektrycznej nie ma takich wymogów. Podłączenie okapu do jedynego kanału wentylacyjnego w kuchni spowodowałoby jednak gorszą wentylację tego pomieszczenia.
Przewód odprowadzający powietrze znad okapu umieszczonego nad wyspą można poprowadzić w stropie (jeśli pozwala na to jego konstrukcja) lub w przestrzeni sufitu podwieszanego do kanału wentylacyjnego w kominie albo (w ostateczności) do otworu w ścianie zewnętrznej.

Gdy okap jest wyłączony, kuchnia jest wentylowana przez drugi kanał wentylacyjny.
Autor: Mariusz Bykowski

8. Jak przygotować połączenia różnych materiałów posadzkowych?
Trzeba pamiętać o odmiennej grubości różnych materiałów wykończeniowych – na przykład desek drewnianych i płytek, klepek parkietu. Aby uniknąć różnicy poziomów, grubość wylewki należy dostosować do rodzaju materiału posadzkowego. Najlepiej to zrobić, odpowiednio przygotowując warstwy podłogowe i różnicując poziomy szlichty. Dobrze jest w takim wypadku korzystać z gotowych profili dylatacyjnych.

Połączenie posadzek


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

9. Jak zrobić drzwi przesuwne chowane w ścianie?
O takich drzwiach trzeba pomyśleć już na etapie ustawiania­ ścian wewnętrznych, ponieważ zamiast standardowego otworu na drzwi potrzebny jest otwór większy o kilka centymetrów od dwukrotnej szerokości planowanego skrzydła. Na przykład w przypadku drzwi o szerokości skrzydła 80 cm powinien on mieć co najmniej 170 cm, a wykonanie szerokich dwuskrzydłowych drzwi łączących kuchnię z salonem wymaga otworu szerokości 340 cm. Aby nie robić tak długiego nadproża, często ścianę nad drzwiami wykonuje się z płyt na stelażu. W otworze montuje się specjalną aluminiową kasetę z prowadnicami. Typ kasety wybiera się zależnie od rodzaju ściany. Kasetę do ściany gipsowo-kartonowej zabudowuje się, osłaniając płytami gipsowo-kartonowymi. Kaseta do ściany murowanej jest pełna, pokryta stalową siatką, co umożliwia wykończenie jej zaprawą tynkarską. Wykończona ściana z kasetą na drzwi przesuwne ma grubość 100-125 mm.

Dwuskrzydłowe drzwi przesuwne


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

10. Kiedy i jak zakłada się instalację centralnego odkurzacza?
Stan surowy zamknięty to doskonały moment na rozprowadzenie rur i ułożenie przewodów sterujących, które można schować na przykład w podłogach, ścianach, przyszłych szafach wnękowych itp. Odkurzacz i gniazda można zamontować znacznie później (nawet po zamieszkaniu i odsapnięciu finansowym) już bez konieczności wykonania skomplikowanych i brudnych prac. Niezwykle ważny jest właściwy wybór miejsc na gniazda ssawne. Korzystając z typowego węża (6, 9, 12 m – krótsze węże są wygodniejsze), powinniśmy dotrzeć w każdy zakątek domu. Pamiętajmy o gnieździe w garażu. Jednostka centralna pracuje trochę głośniej niż normalny odkurzacz. Najlepiej zatem zamontować ją w pomieszczeniu technicznym lub garażu – z dala od sypialni. Od jednostki centralnej musi być wyprowadzona na zewnątrz budynku rura wyrzucająca powietrze, zakończona kratką wywiewną. Nie jest to element dekoracyjny i może się z niego kurzyć, dlatego nie montujmy go w pobliżu tarasu.

11. Ile gniazdek w domu?
Należy znaleźć złoty środek między kosztem instalacji elektrycznej a wygodą posiadania wielu gniazdek. Dla ułatwienia podajemy zestawienie zalecanej liczby gniazd w poszczególnych pomieszczeniach, w zależności od standardu wyposażenia.



12. Jak planować punkty oświetleniowe?
Wyznaczenie miejsca oświetlenia górnego na przecięciu przekątnych sufitu (sposób elektryków) nie zawsze się sprawdza. W sypialni może akurat wypaść nad łóżkiem. Kilka punktów świetlnych na suficie lepiej oświetli wnętrze niż jeden, nawet mocny. Zlecając elektrykowi ułożenie przewodów, pamiętajmy o lampie nad stołem. Boczne oświetlenie w kuchni powinno się znajdować na wysokości 85 cm nad blatem, kinkiety na wysokości około 1,90 cm nad podłogą, lustro nad umywalką dobrze jest oświetlić z dwóch stron. Oryginalne oświetlenie może być dekoracją wnętrza.


Autor: Andrzej Szandomirski

Wreszcie uporaliśmy się z budową i możemy przystąpić do wykończenia wnętrz. Im lepiej zaplanowana inwestycja – tym krócej trwa i mniej kosztuje. Czas, który poświęcimy na jej przygotowanie, zwróci nam się podwójnie.
Na etapie wykończenia i urządzania będziemy musieli podjąć znacznie więcej decyzji niż podczas budowy domu. Im wcześniej więc zaczniemy mysleć o wnętrzach, tym lepiej. Nie należy zwlekać do ostatniej chwili z wyborami i zakupami. Są dwa warunki skutecznego działania. Pierwszy to właściwa kolejność prac wykończeniowych. Powinna być zgodna z logiką i prowadzić nas prosto do celu, bez zawracania i naprawiania tego, co już zostało zrobione. Drugi warunek to brak przestojów w pracy spowodowanych oczekiwaniem na materiały. Pamiętajmy o tym, że niektórych wyrobów nie kupimy od ręki. Na wiele z nich się czeka. Zaplanujmy więc zakup płytek, drzwi czy przyborów sanitarnych wcześniej, żeby we właściwym czasie dotarły na budowę. Najlepiej zamówić je około miesiąca przed przystąpieniem do prac. Kolejność robót jest zwykle podobna, ale warto ustalić z wykonawcą harmonogram. Komfortowo jest, jeśli mamy jednego wykonawcę, który odpowiada za wszystko. Jeżeli jednak jest ich kilku – warto urządzić spotkanie wszystkich w celu ustalenia kto, co, od kogo i na jakim etapie prac będzie potrzebował. Dzięki temu łatwiej będzie zapanować nad całym procesem i kontrolować postęp prac. Unikniemy kosztownych przestojów i zapobiegniemy nieporozumieniom, co pozwoli nam spokojnie przetrwać ten ostatni etap i wcześniej cieszyć się z nowego domu.

1. Ściany działowe – ostatni moment na zmiany! Jeśli postanowiliśmy zrezygnować ze ściany działowej lub inaczej niż w projekcie podzielić pomieszczenie, od tego zaczynamy. Zawsze trzeba sprawdzić, jaki to będzie miało wpływ na dokumentację projektową, na przykład na przebieg instalacji.

2. Układanie instalacji. Kiedy ściany wewnętrzne stoją tam, gdzie powinny – rozprowadzamy instalacje elektryczną, wodną i kanalizacyjną: kujemy bruzdy na podłączenia grzejników oraz wody. Układamy kable elektryczne, alarmowe, telewizyjne itp. Warto sfotografować lub sfilmować przewody po ułożeniu, żeby w razie potrzeby wiedzieć, którędy przebiegają. Kiedy zakryje je tynk, trudno będzie stwierdzić, gdzie się znajdują.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

3. Podkład podłogowy (po którym można chodzić). Układamy warstwy izolacyjne podłogi (izolację przeciwwilgociową i termiczną w przypadku podłogi na gruncie, a akustyczną na stropie), rozprowadzamy rury c.o. Kładziemy szlichtę cementową. Przed zakryciem instalacji trzeba zrobić próby ciśnieniowe. Szlichtę należy zabezpieczyć, aby nie uległa zabrudzeniu podczas tynkowania.



Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

4. Tynkowanie ścian i sufitów (mokre tynki). Tynkowanie tradycyjne należy do prac mokrych. Tynki cementowo-wapienne wykonuje się ręcznie lub maszynowo. Często się je wykańcza gładziami gipsowymi. Tynki gipsowe nakładane maszynowo pozwalają uzyskać gładką powierzchnię ścian i sufitów bez dodatkowych gładzi – są gotowe do malowania. Tynki cementowo-wapienne schną krócej, gipsowe dłużej. Przed następnymi pracami, takimi jak układanie płyt g-k czy parkietu lub paneli podłogowych, powinny być suche.

5. Parapety wewnętrzne. Robi się je na etapie końcowym wykonywania tynków. Osadzanie parapetów przed tynkami ma zwolenników, ale grozi zabrudzeniem lub nawet zniszczeniem parapetu.

6. Wylewki samopoziomujące. Wyrównują i przygotowują podłoże pod materiały posadzkowe. Na większość wylewek można wejść po 12-24 godzinach, ale na wyschnięcie trzeba czekać trzy-cztery tygodnie. Bezpiecznie jest odczekać sześć tygodni przed przystąpieniem do układania posadzek. Wylewki samopoziomujące nie zawsze są konieczne. Jeśli planujemy styk parkietu i podłogi ceramicznej, trzeba dostosować poziomy wylewek do różnych grubości materiałów posadzkowych.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

7. Sprzątanie po mokrych i brudnych pracach. Porządek na budowie ułatwia prace i pozwala ocenić jakość ich wykonania. Sprzątając, zabezpieczamy to, co już jest gotowe. Trzeba zaplanować przerwę na wysychanie mokrych tynków i wylewek. Sprawdzony sposób w wypadku wykańczania nowego domu to: zacząć od mokrych tynków wewnątrz, po czym przenieść prace wykończeniowe na zewnątrz i wykonać ocieplenie oraz elewację w czasie, kiedy ściany i podłoga schną.

8. Suche tynki, sufity podwieszane. Płyty gipsowo-kartonowe można montować po wyschnięciu wylewek i tynków. W przeciwnym wypadku płyty będą chłonąć wilgoć, pęcznieć, a następnie rozwarstwiać się przy wysychaniu. Płyty g-k wymagają szpachlowania na mokro i szlifowania. Powstaje przy tym dużo pyłu, który wszędzie się wciska. Warto osłonić pomieszczenia, w których nie wykonujemy tych prac.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

9. Układanie glazury, posadzek ceramicznych i kamiennych. Na świeżym tynku można kłaść płytki już po kilkunastu dniach od jego ułożenia. Na zagruntowanej ścianie betonowej można układać płytki nie wcześniej niż trzy miesiące od zakończenia betonowania. Płyty g-k lub gipsowo-włóknowe dzień wcześniej powinny być zagruntowane. Te prace najlepiej powierzyć glazurnikowi.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

10. Gruntowanie ścian i pierwsze malowanie. Gruntowanie ma na celu ujednolicenie powierzchni podłoża i zmniejszenie jego chłonności oraz poprawienie przyczepności farby. Malujemy pierwszy raz ściany i sufity, zaczynając od sufitów. Gruntowanie ścian najlepiej przeprowadzać w temperaturze powyżej 5°C. W trakcie malowania temperatura nie powinna być niższa niż 5°C, a wilgotność nie powinna przekraczać 80%.

11. Układanie parkietu. Po zakończeniu prac mokrych sprawdzamy wilgotność pomieszczenia i wylewek. Dopiero kiedy jest sucho, układamy parkiet. Jeśli jest zbyt wilgotno, suszymy pomieszczenia (można wypożyczyć specjalne maszyny osuszające). Po ułożenia parkietu, a przed polakierowaniem, trzeba poczekać dwa-trzy tygodnie.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

12. Montaż drzwi i listew przypodłogowych. Należy go wykonać przed lakierowaniem drewnianej posadzki. Jeżeli drzwi są robione przez stolarza, skrzydła powinny być pomalowane i polakierowane przed montażem ościeżnic, aby zdążyły wyschnąć. Najczęstszym błędem przy montażu drzwi jest niedokładny pomiar otworu – wymierza się go po ułożeniu posadzki.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

13. Szlifowanie i lakierowanie parkietu. Po cyklinowaniu i dokładnym odkurzeniu parkietu nakłada się podkład, a następnie lakier w dwóch warstwach w odstępie kilkunastogodzinnym. Utwardzenie lakieru następuje po jednym-trzech dniach. Można wtedy ostrożnie korzystać z lakierowanej powierzchni. Jednak dopiero po tygodniu-dwóch lakier uzyskuje pełną twardość i podłogę można w pełni eksploatować.


Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

14. Drugie malowanie. Trzeba zasłonić styki futryn ze ścianami, listwy przypodłogowe, parapety, blaty kamienne itp. Niezastąpiona jest taśma malarska. Drugie malowanie powinno być bardzo staranne. Aby uzyskać dobry efekt, trzeba używać różnego rodzaju wałków i pędzli – na przykład na styku ścian z sufitem lub za grzejnikiem.

15. Montaż osprzętu elektrycznego, AGD, mebli wbudowanych (szaf, kuchni itp.). Pamiętajmy o zabezpieczeniu podłóg tekturą – unikniemy zniszczeń w trakcie montażu. Przykręcamy gniazda, włączniki, kinkiety. Montujemy okap, karnisze... Po montażu będą jeszcze konieczne poprawki, nie zakładajmy, że w czasie pracy nic się nie uszkodzi – to niemożliwe. Przygotujmy się na konieczność retuszy.

Odnawianie domu czy mieszkania to wspaniała okazja, żeby urządzić je na nowo. Nie bójmy się zmian przestrzennych – one skuteczniej niż drogie materiały wykończeniowe odmładzają wnętrza.



Trening wyobraźni przed generalnym remontem proponują architektki: Katarzyna Baumiller, Agnieszka Kossowska.
Autor: KALBAR
Zmieniając tradycyjne podziały przestrzenne, dostosujemy dom do współczesnych potrzeb. Strefa prywatna nie musi się ograniczać do zamkniętej sypialni, może być otwarta i wielofunkcyjna. Projekt: Vis a vis.
Autor: Hanna Długosz
Czasem wystarczy nowa aranżacja, aby wnętrze starego domu stało się wygodne i nowoczesne, nie tracąc swego dawnego klimatu. Projekt: Bartłomiej Włodarczyk IQB.
Autor: Hanna Długosz

Stare domy i mieszkania w kamienicach były projektowane w dawnych czasach. A czasy, jak wiadomo, się zmieniają – rzadko układ funkcjonalny i sposób wykończenia wnętrz spełniają dzisiejsze oczekiwania, a uroki starych pomieszczeń z klimatem przyćmiewa anachroniczny układ przestrzenny. Postęp w urządzaniu wnętrz polega nie tylko na korzystaniu z lepszych materiałów i nowszych rozwiązań technicznych, ale przede wszystkim na dostosowywaniu układu pomieszczeń do współczesnych wymogów. Zmieniają się nasze obyczaje – więc zmieniać się muszą też nasze wnętrza! Zamiast przyzwyczajać się do codziennych drobnych niewygód w starym domu, postarajmy się je wyeliminować.
Przyjazne wejście. Problem pojawia się zazwyczaj już po zamknięciu drzwi wejściowych. Zbyt mały, ciemny przedpokój nie ułatwia powitań. Może uda się go powiększyć kosztem innego pomieszczenia? Można spróbować go otworzyć, łącząc z przylegającym pokojem dziennym lub jadalnią. Uzyskamy dzięki temu przestronną i reprezentacyjną przestrzeń wejściową. W domu warunkiem zastosowania takiego rozwiązania jest zachowanie wiatrołapu, który ogranicza napływ zimnego powietrza z zewnątrz. Ale hol z powodzeniem może być otwarty, a schody nie muszą być zamknięte w klatce.
Kuchnia. Kiedyś traktowana jak zaplecze, teraz zazwyczaj jest sercem domu. Połączenie jej z salonem powiększa przestrzeń dzienną i powoduje, że przygotowywanie posiłków nie kojarzy się z zesłaniem na roboty przymusowe w odległym kącie mieszkania. Przeciwnikom takiego przenikania funkcji (nie można zaprzeczyć faktom – kuchnia to częsty bałagan i zapach gotowania) można zaproponować połączenie kuchni z jadalnią i wizualne oddzielenie ich od salonu. Gdy kuchnia jest bardzo oddalona od jadalni bądź salonu, być może warto ją... przenieść. We własnym domu jesteśmy panami instalacji – może się okazać, że remont kanalizacji umożliwi taką rewolucję, pod warunkiem jednak że nowe pomieszczenie kuchenne spełni wymogi wentylacyjne. Wygląd i charakter kuchni może zmienić nie do poznania nietradycyjny sposób zabudowy. Odrywając szafki od ścian, utworzymy wygodną, wielofunkcyjną wyspę, która ułatwi korzystanie z urządzeń kuchennych i zamieni gotowanie w czynność towarzyską.
Łazienka. Brak przestrzeni to problem występujący też w starych łazienkach. Często zbyt małe i ciemne albo wąskie proszą się o zmiany. To w nich najbardziej widać przepaść między dawnymi i aktualnymi standardami wykończenia. By to zmienić, nie wystarczy nałożyć kostium z nowych płytek i przepasać ściany dekorem. Znacznie lepsze efekty przynoszą zmiany kształtu pomieszczenia. Jeśli łazienka sąsiaduje z WC, moż­na ją z nim połączyć. Rewolucyjnym rozwiązaniem jest pozostawienie w zamkniętym pomieszczeniu tylko sanitariatów i połączenie łazienki z sy­pialnią. W granicach strefy prywatnej można stworzyć otwartą przestrzeń, w której sprzęty – takie jak łóżko, wanna, umywalka, toaletka – sąsiadują ze sobą i nikomu to nie przeszkadza. Duże zmiany w łazience może przynieść nowe rozmieszczenie sprzętów. Warto przesunąć miskę sedesową tak, by nie wchodzić bezpośrednio na nią – widok umywalki z lustrem jest bardziej atrakcyjny. Czasem wystarczy wstawić natrysk zamiast wanny czy przenieść wysłużoną pralkę w inne miejsce, aby zwiększyć komfort kąpieli.
Otwieranie przestrzeni. Poczucie cias­noty to częsty mankament mieszkań. W przestrzeni rozbitej, podzielonej na liczne małe pomieszczenia wyda­je się, że brakuje powietrza. Odważnym sposobem walki z tym wrażeniem jest burzenie ścian wewnętrznych i otwieranie pomieszczeń. Nowoczesna strefa dzienna to jedna wspólna przestrzeń, z zastosowaniem jedynie symbolicznych przegród. Funkcjonalnie jest to łatwe – łączenie pomieszczeń takich, jak: salon, jadalnia, gabinet i często kuchnia odpowiada dzisiejszym potrzebom. Trzeba jednak pamiętać, aby pomieszczenia, które muszą pozostać zamknięte, były usytuowane odpowiednio dyskretnie. W otwartej przestrzeni wejście do łazienki powinno być niewidoczne z salonu. Współczesne domy muszą mieć także zamknięte obszerne garderoby. Takie pomieszczenie może pozytywnie zrewolucjonizować życie mieszkańców, warto je więc wydzielić. Poświęcając na nie część powierzchni, pozwalamy reszcie odetchnąć z ulgą – garderoby chowają wszystko to, co zburzyłoby atmosferę odpoczynku.
Piwnice do wykorzystania. W starych domach piwnice są nieuwolnionym potencjałem. Składają się zazwyczaj z wielu maleńkich pomieszczeń, wśród których można się zagubić jak w labiryncie. Jeśli i tu zastosujemy zasadę otwierania przestrzeni, zyskamy dodatkowe miejsce do rozrywki (kino domowe, bilard), sportu (siłownia) lub relaksu (sauna).
Małe rewolucje. Nie zawsze duże zmiany strukturalne są możliwe. W takim wypadku modyfikacje można ograniczyć do opracowania nowego projektu instalacji elektrycznej i zmian materiałowych. Reżyseria światła to potężne narzędzie w walce z mankamentami przestrzeni. Zamiana popularnego i do niedawna obowiązującego górnego źródła światła na kilka bocznych zmieni klimat wnętrza. Przy wymianie materiałów wykończeniowych trzeba pamiętać, że nie wszystko, co nowe, jest wartościowe i nie wszystko, co stare – bezużyteczne. Łatwo jest się zachłysnąć kolorami, fakturami, materiałami i stracić umiar oraz umiejętność wyboru przy przemianie ze starego w nowe. Nowa aranżacja powinna nawiązywać do charakteru domu. Połączenie nowej jakości przestrzeni dostosowanej do wymogów współczesnych czasów ze starymi, wartościowymi elementami wnętrza to najlepsza recepta.


Ciasny przedsionek lub przedpokój można otworzyć – wejście stanie się przyjazne, a całe wnętrze przestronniejsze. Projekt: Vis a vis.
Autor: Hanna Długosz
Modernizacja starego domu nie musi oznaczać wymiany całego wystroju i wyposażenia. Stare schody, drewniane drzwi, ceglana ściana będą w odnowionym wnętrzu przypominać o przeszłości. Dzięki nim pozostanie niepowtarzalne. Projekt: Damian Kałdonek.
Autor: Piotr Mastalerz






Treść na podstawie tekstu arch. Bartłomieja Kąkola, AWA" www.awa.com.pl.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty