Przepis na 30% oszczędności


Co nas czeka w ciągu najbliższych 15 lat? – pytamy szefów polskich oddziałów koncernów produkujących urządzenia grzewcze.

Jakie są prognozy na najbliższe 15 lat? Mie­siąc temu pisaliśmy, że Europa staje przed wyzwaniem zmniejszenia zużycia energii paliw stałych o 20% oraz wprowadzenia w to miejsce paliw odnawialnych: z roślin, energii wiatru, słońca, wody. To kosztowne plany wymagające inwestycji. Jak na Polskę bardzo na wyrost – u nas wciąż głównym paliwem do produkcji ciepła jest węgiel.





Kolektor słoneczny latem jest w stanie pokryć całkowite zapotrzebowanie domu na ciepłą wodę.
Autor: Andrzej T. Papliński
Rekuperator nie tylko oczyści powietrze, ale też odzyska ciepło z powietrza zużytego.
Autor: Andrzej T. Papliński
Przyszłość oszczędzaniem stoi
Właściciel domu jednorodzinnego może być – niestety – pewny, że koszty energii będą rosły. Wniosek jest prosty – trzeba się przygotować­ na trudne wyzwania, jakie niesie przyszłość. W pierwszym odcinku eksperci radzili: już dziś należy korzystać z doświadczeń budowy domów pasywnych i maksymalnie ocieplać ściany – poniżej wartości 0,25 W/(m²·K). Chodzi o to, by dom potrzebował jak najmniej ciepła. Kiedy już ocieplimy dom, czym go ogrzewać? Gdy dziś zapytamy o to inwestorów, uzyskamy w odpowiedzi przegląd wszelkich dostępnych źródeł ciepła. Każdy jest w stanie uzasadnić swój wybór. Zwolennicy węgla, gazu, drewna, pomp ciepła­ mają mocne argumenty. Każde z paliw w szczególnych warunkach może uzyskać ekonomiczną przewagę. I tę przewagę stracić, o czym przekonali się ci właściciele domów, którzy zainwestowali w ogrzewanie olejem opałowym, a dziś muszą płacić słone rachunki. Podobnie z ogrzewaniem peletami. Nawet właściciele domów ogrzewanych kominkami nie mogą być pewni swego – ceny drewna rosną i coraz trudniej je kupić. Dziś już wiemy, że przyszłość wskaże na oszczędzanie. Nie ma podstaw, by spodziewać się przełomowego odkrycia nowych paliw, choć prace nad tym intensywnie trwają. Świat wiąże duże nadzieje z ogniwami paliwowymi, ale problemem jest ciągle opłacalność całej technologii, a co dopiero jej upowszechnienie. Nic dziwnego, że rządy wielu państw znów łaskawym okiem patrzą na atom. We Francji 80% energii pochodzi z elektrowni atomowych. Niemcy są bliscy porzucenia planu wycofania się z wykorzystania energii atomowej. W Polsce temat budowy takiej elektrowni jest bardzo żywy. Tylko że na to potrzeba czasu,­ co najmniej ośmiu lat, więc ciepło wyprodukowane z atomu nieszybko trafi do domu jednorodzinnego. Roland Krause, szef Viessmanna w Polsce, stawia tezę, że przełomu w rodzaju paliw można się spodziewać dopiero w połowie tego wieku. To daleka perspektywa – nas interesuje najbliższe 15 lat. W tym czasie – to już wiemy – największe szanse na wykorzystanie ma energia ze źródeł odnawialnych: wiatru, rzek, biomasy, oleju roślinnego, zgazowywanego drewna, źródeł geotermalnych.
Kondensacja ma przyszłość
Czym ogrzewać? Szefowie polskich oddziałów koncernów Junkersa, Vaillanta i Viessmanna dają zgodnie odpowiedź: tam, gdzie jest sieć gazowa, pozostać przy gazie. Przez lata będzie to wciąż podstawowy nośnik energii. A jeśli gaz, to koniecznie spalany w kotle kondensacyjnym. To urządzenie w ciągu ostatnich kilku lat stało się przebojem rynku (pierwszy wiszący kocioł kondensacyjny pojawił się w sprzedaży w 1989 roku). Zwykły kocioł niskotemperaturowy ma sprawność do 93%, kocioł kondensacyjny uzyskuje maksymalnie 109% dzięki dodatkowemu ciepłu ze skraplania pary wodnej zawartej w spalinach. Kocioł kondensacyjny jest wyznacznikiem oszczędzania i ekologii. Takie kraje jak Niemcy czy Wielka Brytania wręcz wymusiły przepisami wymianę kotłów niskotemperaturowych w domach swych obywateli – właśnie na kotły kondensacyjne. Perspektywy dla nich są znakomite. Przewiduje się, że takie urządzenia całkowicie wyprą tradycyjny kocioł. Gdyby paliwa odnawialne stały się popularne, podobną karierę może zrobić kocioł kondensacyjny na olej roślinny, bo i taki jest na rynku.


Kominek – uciążliwy w użytkowaniu, znakomity jako uzupełniające źródło ciepła.
Autor: Andrzej T. Papliński
Ogrzewanie olejowe – zainteresowanie tym typem ogrzewania spadło, gdy państwo podniosło akcyzę na olej opałowy.
Autor: Andrzej T. Papliński
Pompa ciepła i edukacja
W domach, w których nie ma gazu, podstawowym urządzeniem grzewczym będzie – zdaniem szefów firm – pompa ciepła. Dzisiaj inwestorzy mają wątpliwości, czy taki zakup (rzędu nawet 60 tys. zł) jest opłacalny. W przyszłości cena tego urządzenia będzie spadać – głównie dlatego, że jego produkcja stanie się masowa. Na razie pompy ciepła są instalowane­ na większą skalę w Szwajcarii i Skandynawii. – Tak jak rynek odkrył kondensację, tak doceni walory pompy ciepła, tym bardziej że daje ona całkiem nowe możliwości. Wiele typów tych urządzeń oprócz energoosz­czędnego i ekologicznego ogrzewania pozwala także na chłodze­nie pomieszczeń. Użytkownik zyskuje więc – dodatkowo – wygodną i energooszczędną klimaty­zację. Korzyści są oczywiste – mówi Hen­ryk Zabawski, szef firmy Vaillant. Wielkie koncerny coraz śmielej wprowadzają pompy ciepła do Polski – albo już oferują ten produkt, albo zamierzają to robić w najbliższej przyszłości. Producenci wciąż pracują nad podniesieniem wydajności pomp ciepła. Dzisiaj pompa ma średnio współczynnik efektywności 4 (to znaczy, że oddaje cztery razy więcej energii, niż pobierze prądu), a przewiduje się, że wkrótce będzie to 4,6, i jest szansa na więcej.
Co było dotychczas bolączką polskich użytkowników? Błędy w instalacji – źle zamontowane pompy ciepła nie pracowały tak, jak powinny, nie uzyskiwały maksymalnej sprawności, były awaryjne. Wielkie firmy wiedzą, że mają doskonałe urządzenie, i kładą coraz większy nacisk na firmowy serwis i szkolenie wykonawcy. To kolejny znak nadchodzących czasów. Kończy się era domorosłych hydraulików i instalatorów. Producenci nie chcą dopuszczać do swoich urządzeń ludzi nieprzygotowanych, co oczywiście kłóci się z mentalnością wielu inwestorów, którzy woleliby oszczędzać na instalacji, a później na konserwacji urządzeń grzewczych. Te czasy szybko miną, bo dziś kotłownia domu jednorodzinnego to małe laboratorium – wyrafinowana technologia, komputeryzacja. Instalator to zawód bliższy pracy informatyka niż ślusarza czy hydra­ulika. Stąd wielka akcja edukacyj­na, jaką podejmują duże firmy. Szkoli się firmy wykonawcze. Viess­mann przeszkolił i autoryzował w Polsce 3 tys. instalatorów, prowadzi cztery szkoły policealne nowoczesnych technik grzewczych, w których uczniowie zdobywają tytuł technika, wydał popularny podręcznik dla projektantów i instalatorów. Własną sieć instalatorów mają też Junkers i Vaillant. Wszystkim „wielkim” chodzi o wyrobienie kultury korzystania z nowoczesnej techniki. Urządzenie musi być zainstalowane i uruchomione przez autoryzowanego instalatora, a później poddawane okresowym przeglądom. Właściciel domu nie powinien zostać sam z instrukcją obsługi urządzenia, zdany na przypadkowych specjalistów. Przyszłość to ścisła współpraca serwisu z klientem. To firma będzie dawała znać użytkownikowi, że już pora na okresową konserwację kotła albo regulację urządzenia. Filozofia bycia o krok przed wyznaczy nowy standard działania firm. Zysk klienta? Oszczędność i mniej kłopotu. Dotychczas rola instalatora kończyła się z chwilą zamontowania kotła. Teraz dzięki dokładniejszej kontroli możliwe są oszczędności, na przykład dopasowanie pracy kotła do wartości opałowej gazu może podnieść jego sprawność o 2-3%. Drugie wyzwanie to wykorzystanie możliwości automatyki kotłów, na przykład zaprogramowanie urządzenia tak, by odpowiadało potrzebom mieszkańców i nie pracowało bez potrzeby.



Wydajna technika kondensacji sprawia, że często warto się zdecydować na gaz płynny.
Autor: Andrzej T. Papliński
Szefowie firm grzewczych radzą: – Tam, gdzie jest gaz, warto zainwestować w kocioł kondensacyjny.
Autor: Andrzej T. Papliński
Pytanie o przyszłość to zawsze dwa wątki – zysk i ochrona środowiska. Segregować śmieci może i się nie opłaca, ale trzeba. Inwestycje w ogrzewanie też będą coraz bardziej ekologiczne...
Autor: Andrzej T. Papliński
Urządzenie grzewcze – kolektor-rekuperator
W pierwszym odcinku radziliśmy, żeby dywersyfikować źródła ogrzewania. Warto mieć w domu więcej niż jedno urządzenie grzewcze, by produkować ciepło jak najtaniej, w zależności od sytuacji i ceny energii. Może to być kominek i kocioł gazowy; kocioł na gaz płynny, ale i kocioł na biomasę. Wielcy producenci proponują podobną strategię – opartą na zestawieniu ich produktów i łączeniu ogrzewania domu w system. Z czego ma się składać system grzew­czy? Z pompy ciepła lub kotła konden­sacyjnego, z kolektora słonecznego i z rekuperatora. Wyzwaniem jest tak precyzyjne połączenie tych trzech urządzeń, by maksymalnie wykorzystać ich możliwości. Efekt? Nawet 30-procentowa oszczędność energii potrzebnej do ogrzania domu i wytworzenia ciepłej wody użytkowej z paliw konwencjonalnych! Policzmy, jakie rezerwy są możliwe w technice grzewczej – jeśli porównać możliwości współczesnych urządzeń z tymi sprzed kilku lat. Kolektor słoneczny to do 20% niższe koszty ogólne uzyskania ciepła dla domu, kocioł kondensacyjny – 15%, łączenie obu urządzeń w system – 30%. To bardzo dobra wiadomość dla wszystkich właścicieli domów – inwestując w nowoczesne urządzenia, można dzisiaj zmniejszyć koszty ogrzewania o jedną trzecią. Choć ta teza brzmi jak slogan handlowy, to rada jest bezinteresowna i praktyczna. W dłuższej perspektywie wyższe nakłady się zwrócą. Janusz Starościk, dyrektor Junkersa, wylicza, porównując wyższe nakłady na nowe urządzenia z kosztami kotłów na paliwa tradycyjne: – Kolektor słoneczny zwróci się średnio po pięciu latach, a jeszcze niedawno po dziesięciu, pompa ciepła po dziesięciu latach, kocioł kondensacyjny – kiedyś po ośmiu latach, teraz po dwóch i pół roku. Będą tanieć nie tylko pompy. To ogólny trend w branży grzewczej. Kotły kondensacyjne są dziś tańsze o 40--50% niż osiem lat temu, tanieją kolektory słoneczne. Jeśli dodać, że sprawność tych urządzeń jest coraz wyższa, to widać, że właściciel domu za niższą cenę zyskuje jeszcze więcej.


Kotły będą coraz nowocześ- niejsze. Przestają być urządzeniami, które może regulować użytkownik albo przypadkowy instalator. Stąd rola autoryzowanego serwisu i przeszkolonych instalatorów.
Autor: Andrzej T. Papliński
Pompa ciepła – tam, gdzie nie ma gazu, inwestycja taka jest coraz częściej rozważana przez inwestorów.
Autor: Andrzej T. Papliński
Ekologia pod strzechą
Na razie Polska jest szczególnym krajem, w którym – można powiedzieć – cuda techniki przemykają obok furmanek. Są więc i nowoczesne urządzenia grzewcze, i kotły śmieciowe, w których pali się tym, co wpadnie w ręce i zmieści się w palenisku. Poziom świadomości ekologicznej jest bardzo niski. Powodem tego jest czasem zwykła bieda – nie wszystkich właścicieli domów stać na nowoczesny kocioł i drogie paliwo. Państwo zachowuje się wobec tego problemu biernie. Modne są urządzenia uniwersalne­ – takie, w których można spalić na przykład i pelety, i owies, i pestki wiśni. Nie jest to trend zgodny z nowoczesną techniką grzewczą, która stawia na specjalizację urządzeń. Kocioł na pelety nie może być jednocześnie kotłem na owies, bo inna jest ich temperatura zapłonu, potrzebny jest inny palnik. Używanie kotłów niezgodnie z ich przeznaczeniem skraca ich żywotność – przestrzegają producenci. Z drugiej strony wielkie firmy są przygotowane na czekającą nas ewolucję i oferują kotły do spalania drewna, do suchej destylacji drewna, do spalania różnych surowców pochodzenia roślinnego. Sprawność tych urządzeń wynosi do 90%. Tak naprawdę problemem jest dostępność surowca, bo urządzenia już są. Unia Europejska narzuca dyrektywą wykorzystanie paliw odnawialnych, teraz kolej na ruch państwa. Potrzeba zachęt ekonomicznych dla ewentualnych producentów surowców – oleju roślinnego, wierzby energetycznej. A wniosek końcowy dla właścicieli­ domów? Nie licz na tanią energię i przygotuj swój dom na trudniejsze czasy. Możliwości są. Dom nawet o 30% tańszy w eksploatacji spokoj­nie przetrwa najbliższe 15 lat bez rujnowania domowego budżetu. Co będzie później? Potencjał wielkich firm grzewczych jest tak duży, że na pewno wypracują kolejne 30% oszczędności.


Zdaniem Forumowiczów Forum MURATORA.
Jak ogrzewać, to tylko:
-prądem

...niskie koszty inwestycyjne;
...wykorzystanie istniejącego przyłącza i instalacji elektrycznej;
...nie jest potrzebny kwasoodporny komin;
...nie musimy wydzielać pomieszczenia na kotłownię i skład paliwa;
...nie trzeba instalować zbiornika na paliwo;
...nie ma konieczności ciągłego sprawdzania stanu paliwa i pamiętania o jego uzupełnianiu;
...brak prądu wpływa też na inne rodzaje ogrzewania – z uwagi na automatykę i pompy;
...wykorzystujemy tylko tyle energii, ile nam potrzeba;
...nie ma problemów ze starzeniem się i zużyciem instalacji;
...nie grozi nam zalanie domu wodą z nieszczelnej instalacji;
...nie ma ryzyka rozsadzenia instalacji w przypadku awarii ogrzewania w czasie ostrej zimy;
...brak strat na przesyłanie ciepła,
...ciepło wytwarza się w miejscu zużycia;
...szybka reakcja na zmiany temperatury w domu;
...łatwość dodawania nowych grzejników w zależności od potrzeb;
...płatność po zużyciu energii, nie przed.
-pompą ciepła
...niski koszt eksploatacji;
...urządzenie jest bezobsługowe;
...z pompą sezon grzewczy kosztuje przysłowiowe grosze;
...instaluję, ustawiam automatykę, zegary dobowe i tygodniowe i zapominam, że mam ogrzewanie;
...zaoszczędziliśmy na kominie spalinowym i pomieszczeniu na opał, urządzeniach: ogniotrwałości, wentylacji, itp.;
...trwałość urządzenia jest liczona na dziesiątki lat.
-kolektorem słonecznym
...od wiosny do jesieni gorąca woda (zbiornik 300 l) prawie za darmo;
...koszt to prąd do pompki;
...ulga w bieżących wydatkach,
...to największy zysk z taniej ciepłej wody użytkowej;
...mamy komfort zużywania dużych ilości ciepłej wody;
...kolektory słoneczne chronią środowisko naturalne;
...myślimy odpowiedzialnie o przyszłości;
...to nasza inwestycja na przyszłość;
...teraz dobrze zarabiamy i stać nas było na solary. Ale jak będzie później, nie wiemy. A ciepłą wodę będziemy mieć za darmo;
...przyszłość trudno przewidzieć, ale jedno jest pewne – cena energii słonecznej nie pójdzie w górę;
...kolektory słoneczne wykorzystuję do ogrzania c.w.u., ale i do wsparcia ogrzewania domu. Takie rozwiązania gwarantują maksymalne wykorzystanie energii słońca;
...byłem mocno zaskoczony, gdy któregoś słonecznego dnia grudnia, kiedy na dworze temperatura wynosiła -17°C, kolektor ogrzał wodę do 70°C.
-gazowym kotłem kondensacyjnym
...oszczędność w zużyciu gazu;
...dłuższa trwałość kotła;
...duży zakres regulacji;
...kocioł kondensacyjny najlepiej pracuje przy niewielkim obciążeniu. Tradycyjny zwykle pracuje na maksimum swoich możliwości.
-kominkiem
...ze stosunkowo niewielką inwestycją w kominek z DGP można rozpocząć użytkowanie domu;
...koszty drewna są niższe niż przy ogrzewaniu innym paliwem;
...kominek z płaszczem wodnym łączy zalety ogrzewania, dostarczania c.w.u. i walory estetycznego żywego ognia w domu;
...mam kominek i nie muszę inwestować w wodną instalację c.o. Wystarczy elektryczny podgrzewacz c.w.u.;
...mieszkam przy wielkim lesie, nie mam problemu z zakupem drewna;
...kiedy nie ma nas w domu albo ogień przygasł, dogrzewamy się grzejnikami elektrycznymi. Takie połączenie dwóch źródeł ciepła daje komfort i niski koszt ogrzewania.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty