Rodzinne miejsce na poddaszu


Podział funkcjonalny większości domów z poddaszem wygląda podobnie: na parterze są pomieszczenia ogólne i reprezentacyjne, na górze – sypialnie, garderoby i łazienki. Tymczasem również na poddaszu przydaje się wspólna przestrzeń dla rodziny. Warto ją wygospodarować, jeżeli tylko powierzchnia domu na to pozwala.

Salon najczęściej pełni funkcję reprezentacyjną. Nie ma tam miejsca na zabawki dzieci, miejsce do pracy czy do uprawiania hobby. Coraz mniej chętnie w salonach widziany jest telewizor. Gdzie się wtedy z tym wszystkim podziać?

Przeważnie chowamy się do sypialni, na stryszek lub do piwnicy (jeśli jest). Każdy z domowników jest zamknięty w innym pomieszczeniu – sam na sam ze swoimi zajęciami. Tak wyrabiamy w sobie przyzwyczajenie do izolacji. To powoduje, że również w późniejszym życiu trudno nam pracować w zespole, chronimy swoją indywidualność i stajemy się nietolerancyjni.
Dodatkowa wspólna przestrzeń na poddaszu to miejsce na integrację rodziny, na dziecinny bałagan, telewizor i hobby. Tu się czyta i odrabia lekcje, tu można zostawić niedokończone puzzle czy rozstawioną kolejkę, tu są albumy z fotografiami i stare roczniki czasopism, z którymi trudno się nam rozstać, a źle wyglądają w salonie.
Zwróćmy uwagę, że taka przestrzeń pozwala wyprowadzić pewne funkcje z sypialni i salonu. W ślad za nimi podążają meble i sprzęty – szafy na książki i zabawki, biurko komputerowe. Uwalniamy więc od tego sypialnie. A może nawet będzie to argument za zmniejszeniem ich powierzchni?

Potrzebne miejsce...

Wiadomo – w małych domach salon musi pełnić wiele funkcji. Kiedy liczy się każdy metr kwadratowy, nie wygospodarujemy dodatkowej wspólnej przestrzeni. Wiele zależy jednak od liczby domowników. Jeżeli wystarczą nam na poddaszu trzy sypialnie, to może warto zrezygnować z wydzielania czwartego pomieszczenia, które jako rzadko wykorzystywany pokój z wolna zamieni się w zamkniętą graciarnię?
Najczęściej więcej powierzchni na poddaszu jest w domach z bogatym programem parteru –czyli tych z apartamentem gospodarzy lub z biurem na dolnym poziomie. A także w tych z podwójnym garażem, nad którym mamy zaplanowane piętro. Są to zwykle domy duże, w których sama powierzchnia parteru przekracza 120 m². Jeśli więc planujemy budowę domu tej wielkości, oglądając projekty, zastanówmy się, czy na poddaszu zamiast dodatkowego schowka lub zamkniętego gabinetu nie zrobić otwartej przestrzeni, w której miło będzie przebywać całej rodzinie.

Duże, jasne i wielofunkcyjne

Dobrym miejscem spełniającym tę funkcję może być powiększony hol. Zwykle na powierzchni komunikacyjnej się oszczędza. W małych domach hol na poddaszu jest zredukowany do podestu przy schodach – dzięki temu sypialnie mogą być większe. W bardziej przestronnym domu miejsce ciasnego korytarza może zająć duży, wielofunkcyjny hol. To miejsce, w którym spotykają się wszyscy domownicy. Powinien być jasny i zwykle jest, bo dąży się do tego, aby oświetlić schody dziennym światłem. Najlepiej, jeśli hol oświetla lukarna z normalnym oknem. Przyjemne światło padające z góry zapewni zamontowanie okien połaciowych. Co prawda najczęściej nie da się przez nie wyjrzeć, ale wieczorem możemy obserwować gwiazdy. Nikt nam też przez takie okno nie zajrzy do środka.
Jeśli dach jest bardzo wysoki albo jego konstrukcja nie pozwala na umieszczenie okien połaciowych bezpośrednio nad przestrzenią holu, mamy jeszcze możliwość zainstalowania świetlika dachowego (są takie na przykład w ofercie Veluksa). Świetlik możemy zainstalować w pewnej odległości od pomieszczenia, a światło doprowadzić tubą światłowodową zakończoną w płaszczyźnie sufitu nad holem. Staje się on dużo bardziej użyteczny, kiedy dociera do niego światło dzienne.

Taka przestrzeń może sprzyjać integracji rodziny, służąc rodzicom i dzieciom do wspólnej pracy, nauki lub zabawy.

Otwarta przestrzeń na poddaszu stanie się natychmiast zamieszkanym i uczęszczanym przez domowników miejscem. W prywatnej części domu też lubimy przebywać razem, nie zamykając się w swoich sypialniach.

Poddasze to prywatna część domu. To tutaj oddajemy się ulubionym zajęciom, spędzamy wolny czas na swój własny sposób. Warto móc go dzielić z najbliższymi.

Dodatkowym miejscem zabawy lub wypoczynku może być też antresola nad dwukondygnacyjnym pokojem dziennym.

Obszerny hol na poddaszu może być też biblioteką. Rodzinne zbiory książek będą się tu czuły lepiej niż w sypialniach. Dobra lampa i kanapa lub fotel ułatwi czytanie dzieciom dwadzieścia minut dziennie.

Nawet niewielki poszerzony hol przy schodach będzie dobrze służyć jako miejsce na domowe biuro lub bibliotekę i stanowisko komputerowe...

...lub romantyczny kącik, w którym można wypoczywać, nie zamykając się przed resztą rodziny.

Z widokiem na salon

Hol połączony z salonem – na przykład na antresoli tuż przy schodach – będzie pełnił funkcję aneksu przestrzeni dziennej. Jeśli jest widoczny z salonu, powinny w nim panować większy ład niż w holu w głębi poddasza i stylistyczna spójność z pomieszczeniem na dole. Nie jest też wydzielony akustycznie – nie da się w nim słuchać innej muzyki niż na dole. Ale dzieci mogą się tam bawić, nie tracąc kontaktu z odpoczywającymi w salonie rodzicami. Sprawdza się także w czasie przyjęć, kiedy dorośli, rozmawiając w swoim gronie, widzą jednocześnie, czym zajmuje się młodsze pokolenie.
Jest to dobre miejsce na bibliotekę, miejsce do pracy czy odrabiania lekcji. Może to być również salonik do gier rodzinnych czy niezbyt hałaśliwego hobby. Możemy tam zgromadzić kolekcję sklejonych własnoręcznie przez dzieci samolotów czy dzieł plastycznych, na które nie ma miejsca w salonie. Kolekcja trofeów związanych z ulubioną drużyną piłkarską dziecka nie będzie w tym miejscu przeszkadzać. Taka przestrzeń może być też miejscem pracy lub surfowania w Internecie.

Zupełnie prywatnie

Hol na piętrze nie musi być widoczny z salonu na dole. Jest wtedy idealną przestrzenią integracyjną dla dzieci. Dozwolone są tam nieporządek i hałas – i nie przeszkadza to osobom wypoczywającym w salonie. Dzieci mają wspólne zabawki i pomoce naukowe. Mogą tam przyjmować swoich gości i oglądać dobranocki nawet podczas meczu.
Wieczorem to miejsce staje się salonem rodzinnym. Po kolacji włączamy alarm na dole i idziemy na górę wspólnie oglądać filmy z wakacji lub układać pasjanse. Można tam wreszcie w bezsenną noc posiedzieć z książką, nie przeszkadzając śpiącym domownikom. Możemy tam postawić rowerek treningowy i oglądając dziennik, odrobić codzienną porcję ruchu. Bliskość prysznica jest dużą zaletą. Nie potrzebujemy oddzielnego pomieszczenia na siłownię i dodatkowej łazienki. Drabinki na ścianach służą do ćwiczeń, ale też jako stelaż do powieszenia dziecięcych dzieł, czy awaryjna suszarnia – w zależności od chwilowej potrzeby.
Jestem głęboko przekonana, że taka przestrzeń, dająca domownikom większą swobodę niż w salonie i sprzyjająca integracji rodziny, jest w naszych domach bardzo potrzebna. Zastanówmy się więc, czy – zamiast dodatkowego pokoju gościnnego wykorzystywanego przez dwa dni w roku – nie zafundować jej naszej rodzinie.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty