Trujący rącznik


W ogródku rodziców rosną rączniki. Są bardzo efektowne, jednak podobno trujące. Czy rzeczywiście? Mama sadzi je od wielu lat, pieli, wyrywa i nic się jej nigdy nie stało. Obawiam się jednak o dziecko. Moja córeczka ma dopiero dziesięć miesięcy, ale w następnym roku będzie na tyle duża, że sama zacznie poznawać ogród. Czy nakłonić mamę, żeby nie sadziła rączników, czy też nie jest to konieczne, bo opowieści o ich trujących właściwościach są mocno przesadzone?
Rącznik
Rącznik pospolity jest jedną z najbardziej trujących roślin uprawianych w naszych ogrodach. Szczególnie niebezpieczne są jego nasiona zawierające dużą ilość rycyny – związku zaliczanego do najsilniejszych toksyn pochodzenia roślinnego (łacińska nazwa rącznika – ricinus communis). Zjedzenie przez dorosłego człowieka zaledwie kilku nasion wywołuje silne zatrucie pokarmowe, które objawia się ostrą biegunką i wymiotami; kilkanaście nasion tej rośliny może spowodować śmierć. Dla małego dziecka bardzo niebezpieczne może już być zjedzenie jednego nasienia. Dlatego lepiej nie kusić losu i powstrzymać się od uprawy tej rośliny w ogrodzie, w którym bawią się dzieci.
Z nasion rącznika pozyskuje się stosowany w medycynie olej rycynowy. Nie ma on toksycznych właściwości, ponieważ w procesie tłoczenia nasion rycyna nie przechodzi do oleju, ale pozostaje w wytłokach.

Popularne posty z tego bloga

Drewniany balkon

Jak zrobić .Czapka kominowa.

Niemcy. Własny dom w Unii