Umowy na nowe okna i drzwi. Prawa konsumenta


Inspekcja Handlowa przyjrzała się zawieranym umowom o wykonanie i montaż okien oraz drzwi. Okazało się, że niektórzy przedsiębiorcy wykorzystują niewiedzę klientów i stosują praktyki zagrażające ich interesom.

Zamawianie nowych okien lub drzwi jest na tyle powszechne, że nie skłania do głębszego zastanowienia nad wyborem wykonawcy i treścią proponowanej umowy. Skutki takiego postępowania z reguły ujawniają się dopiero w przyszłości i są boleśnie odczuwane przede wszystkim w sferze finansowej.
W drukach reklamowych wypełniających nasze skrzynki pocztowe wykonawcy zapewniają o najniższej cenie oraz o swojej fachowości i solidności. Jak złudne bywają to informacje, co roku przekonują się liczni konsumenci, którzy w poszukiwaniu pomocy w sporze z wykonawcą odwiedzają Inspekcję Handlową lub biura powiatowych i miejskich rzeczników konsumentów.

Uwaga! Pierwszą czynnością mającą na celu zabezpieczenie interesu konsumenta jest sporządzenie umowy w formie pisemnej lub co najmniej potwierdzenie na piśmie podstawowych ustaleń składających się na jej treść. Jeszcze więcej jednak zależy od tego, jak te postanowienia zostaną sformułowane.

Termin wykonania usługi to podstawa
Inspektorzy Inspekcji Handlowej zakwestionowali między innymi treść postanowień odnoszących się do ostatecznego terminu, w jakim okna lub drzwi mają zostać wykonane.
Jeden z przedsiębiorców na przykład określał podany w umowie termin ich wykonania jako „wstępny”, co stwarzało mu możliwość ustalenia ostatecznego terminu według własnego uznania. Tymczasem w razie niezamieszczenia w umowie terminu jej wykonania lub uczynienia tego w sposób tak nieprecyzyjny konsument może być zmuszony do pisemnego wezwania wykonawcy do wykonania przedmiotu umowy. W takiej sytuacji świadczenie to powinno zostać spełnione niezwłocznie po tym wezwaniu (art. 455 Kodeksu cywilnego). Można przyjąć, że niezwłocznie oznacza w ciągu 14 dni, jednakże ustalając ten termin, trzeba przede wszystkim wziąć pod uwagę realny czas potrzebny na wykonanie konkretnej czynności (rzeczy i jej montażu), której wezwanie dotyczy.
Nieustalenie terminu wykonania już przy zawieraniu umowy odwleka także możliwość skorzystania z uprawnienia do natychmiastowego odstąpienia od umowy w wypadku opóźnienia w stosunku do pierwotnie ustalonego terminu, bez konieczności wyznaczania dodatkowego terminu na jej wykonanie (na podstawie przepisu art. 635 k.c.).
Brak precyzji w podawaniu terminu wykonania zamówionego dzieła przejawia się również w sposobie jego ustalania. Coraz częściej zamiast konkretnej daty dziennej podaje się bowiem któryś tydzień, licząc od zawarcia umowy (na przykład do sześciu tygodni od zawarcia umowy), lub zaznacza się, że umowa zostanie wykonana do określonej ogólnie daty (na przykład do końca lipca 2006 roku) albo też określa przedział czasowy (na przykład od sześciu do ośmiu tygodni od zawarcia umowy) bądź posługuje się jedynie numerem kolejnego tygodnia w roku (na przykład w 40. tygodniu roku). W praktyce nierzadko oznacza to, że prace zostaną ukończone z upływem ostatniego dnia tak szeroko oznaczonego terminu.
Nie dość, że w niektórych umowach termin ich wykonania jest określony nieprecyzyjnie, to jeszcze usługodawcy zastrzegają, że mogą go wydłużyć o dodatkowy ustalony przez siebie czas (na przykład o dwa tygodnie) i, co więcej, że za takie przekroczenie terminu nie będą ponosić wobec zamawiającego odpowiedzialności. Za ów dodany czas zamawiający nie otrzyma zatem od wykonawcy kary umownej, jeśli w umowie przewidziano obowiązek jej zapłaty przez wykonawcę w wypadku przekroczenia terminu (art. 483 k.c.). Wprowadzając taką klauzulę do umowy, wykonawca zwalnia się także z powinności zapłaty odszkodowania na zasadach ogólnych (art. 471 k.c.), jeśli do przekroczenia terminu doszłoby z jego winy, czyli gdy wykonawca popadłby w zwłokę (art. 476 k.c. i 477 k.c.), a zamawiający poniósłby przez to szkodę.
Z tych względów postanowienie takie należałoby uznać za niedozwolone w umowach z konsumentami, zwłaszcza jeśli zostało umieszczone w tak zwanym wzorcu umownym, który charakteryzuje się tym, że zawartych w nim postanowień przedsiębiorca nie uzgadnia indywidualnie z konsumentem, lecz zostają mu one narzucone. Umowy o wykonanie stolarki okiennej lub drzwiowej zazwyczaj mają właśnie taki charakter, podobnie jak większość kart gwarancyjnych.

Rada Muratora
Pamiętajmy, że umowy zawsze można negocjować, nawet jeśli pochodzą z wzorca i sprzedawca twierdzi inaczej. Warto nalegać, aby zawarto w nich zapisy korzystne dla obu stron:
- precyzyjny termin wykonania usługi;
- sprawiedliwe kary umowne;
- możliwość dochodzenia odszkodowania przewyższającego wysokość kary umownej.

Zadatek powinien dyscyplinować wykonawcę

Postanowienia umów odnoszące się do zadatku również stawiają konsumentów w gorszej sytuacji niż przedsiębiorców.
Jeden z nich postanowił, że będzie miał prawo do zatrzymania otrzymanego od konsumenta zadatku nie tylko wtedy, gdy umowa nie zostanie wykonana na skutek okoliczności zawinionych przez konsumenta (zamawiającego), lecz także wówczas, gdy stanie się to z przyczyn od niego niezależnych, czyli takich, za które nie ponosi odpowiedzialności. W pierwszym wypadku zachowanie zadatku jest uzasadnione jego funkcją polegającą na zachęceniu do realnego wykonania umowy, a w wypadku jej niewykonania – na sankcji finansowej wobec strony, która z przyczyn od siebie zależnych umowy nie wykonała. Niezwracanie zadatku konsumentowi, jeśli nie wykona on umowy z przyczyn od niego niezależnych, jest co prawda sprzeczne z generalną zasadą (art. 394 § 3 k.c.), której jednak strony nie muszą się trzymać. W wyniku indywidualnych uzgodnień mogą ją zmienić, wyrażając to jednoznacznie w treści zawiązywanej umowy. Jednakże postanowienie odbiegające od treści § 3 art. 394 k.c. w umowie z konsumentem uzyskuje cechę klauzuli niedozwolonej między innymi wtedy, gdy na jego treść i umieszczenie w umowie konsument nie miał rzeczywistego wpływu, a tak się dzieje, jeśli pochodzi ono ze sformułowanego przez przedsiębiorcę wzorca umownego.
Prawdziwą zmorą dla klientów są przedsiębiorcy, którzy świadczą usługi w branży okienno-drzwiowej, nie dysponując odpowiednio wykwalifikowanymi do tego ekipami i zapleczem warsztatowym. Brakuje im pieniędzy na sfinansowanie zakupu okien lub drzwi bądź tylko ich elementów od producentów. Ciężar ten przerzucają na klientów, pobierając od nich bardzo wysokie zadatki, które sięgają czasem nawet 50% wynagrodzenia za usługę. W razie jej wadliwości konsumentowi trudno wyegzekwować od przedsiębiorcy usunięcie usterek. Przedsiębiorca osiągnął już bowiem swój cel, czyli otrzymał zapłatę za usługę, a przynajmniej znaczną jej część, i to niezależnie od jakości jej wykonania, a nawet od tego, czy w ogóle ją wykonał.
Zmuszenie wykonawcy do właściwego zachowania nie jest łatwe również z powodu zawierania umów z pominięciem formy pisemnej i braku potwierdzania wpłaconych zadatków.
Niekorzystnie dla konsumenta jest również – w razie niewykonania umowy przez przedsiębiorcę – nazwanie wpłaconej na początku kwoty zaliczką, zamiast zadatkiem. To jeszcze bardziej utrudnia uzyskanie jakiejkolwiek rekompensaty.

Rada Muratora
Jeśli dostawa okien lub drzwi wymaga zapłacenia zadatku lub zaliczki, warto nalegać, aby nie były zbyt wysokie, na przykład nie przekraczały 20% uzgodnionej ceny usługi.
Zastanówmy się też, czy wolimy dać zaliczkę, czy zadatek, który i nas ma dyscyplinować do wywiązania się z umowy.

Co naprawdę daje konsumentowi gwarancja

Poważne zastrzeżenia budzi też treść niektórych gwarancji, obecnie nazywanych komercjalnymi lub europejskimi, udzielanych na wykonanie okien lub drzwi dobrowolnie przez gwaranta, którym najczęściej jest ich producent.
Potwierdzeniem udzielenia gwarancji z reguły jest pisemny dokument zwykle zatytułowany „warunki gwarancji” lub „karta gwarancyjna”. Koniecznym elementem każdego oświadczenia gwarancyjnego jest określenie obowiązków gwaranta w sytuacji, gdy towar nie będzie miał właściwości, za których brak gwarant zdecydował się ponieść wobec konsumenta odpowiedzialność. Ponadto w treści gwarancji powinny się znaleźć podstawowe informacje umożliwiające złożenie reklamacji, czyli między innymi nazwa i adres gwaranta lub jego przedstawiciela w Polsce, jak również czas trwania gwarancji.
Tymczasem z ustaleń Inspekcji Handlowej wynika, że w niektórych gwarancjach, zarówno mających postać odrębnego dokumentu dołączonego do towaru, jak i umieszczonych bezpośrednio w treści umów o wykonanie okien lub drzwi, gwaranci nie podają swojego dokładnego adresu, ograniczając tę informację do nazwy miejscowości, nie precyzują też terminu jej obowiązywania. Nie wszyscy wskazują termin załatwienia uzasadnionej reklamacji, czyli z reguły wykonania naprawy okien lub drzwi, w niektórych wypadkach pisząc jedynie, że zobowiązują się do rozpatrzenia i załatwienia reklamacji w możliwie najkrótszym terminie, czyli w rzeczywistości według własnego uznania. Nie podają także decydującej o istnieniu gwarancji informacji o obowiązkach gwaranta wobec konsumenta wynikających z udzielonej gwarancji.
Niezwykle częstym uchybieniem jest brak w treści gwarancji stwierdzenia: „Gwarancja na sprzedany towar konsumpcyjny nie wyłącza, nie ogranicza ani nie zawiesza uprawnień kupującego wynikających z niezgodności towaru z umową”. Oznacza ono, że kupujący może wybrać, czy reklamację skieruje do sprzedawcy, powołując się na niezgodność towaru z umową, czy też do wystawcy gwarancji, jeśli towar jest nią objęty. Niezamieszczenie w gwarancji takiej informacji z reguły pozbawia konsumenta wiedzy o możliwości wyboru i tym samym wywołuje u niego błędne przekonanie – z reguły podtrzymywane przez wykonawcę – że może korzystać jedynie z udzielonej gwarancji. Umieszczenie przytoczonej klauzuli w każdym oświadczeniu gwarancyjnym nakazuje art. 13 ust. 4 ustawy o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, która między innymi ogólnie reguluje zagadnienia dotyczące gwarancji komercjalnej (europejskiej).

Rada Muratora
Pomimo że gwarancja nie jest obowiązkowa i jej warunki ustala sam sprzedawca, to zawsze warto jednak domagać się jej udzielenia, zwlaszcza jeśli nabywamy towary, które powinny nam służyć wiele lat.
Klient, który ma dokument gwarancyjny, ma większe szanse na dochodzenie swoich praw. Może wybierać pomiędzy uprawnieniami z gwarancji a tymi, które mu przyznaje ustawa o sprzedaży konsumenckiej.

Co z gwarancją, gdy przedsiębiorca zniknie z rynku?
Jedną z ważniejszych zachęt skłaniających konsumentów do zawarcia umowy o wykonanie okien lub drzwi jest długość udzielanej gwarancji. Niektórzy przedsiębiorcy udzielają jej na pięć lub siedem lat. Jest to obietnica tyle korzystna, co z pewnych względów bezwartościowa. Sytuacja ekonomiczna, a także trudności w sprostaniu coraz większej konkurencji na rynku zmuszają niektórych przedsiębiorców działających w branży okienno-drzwiowej do zakończenia działalności. Takie nagłe zniknięcie przedsiębiorcy z rynku i z pola widzenia konsumenta praktycznie uniemożliwia mu lub co najmniej bardzo utrudnia korzystanie z przyznanych gwarancją uprawnień.
Komplikacje powoduje również zmiana przez przedsiębiorcę formy prawnej prowadzonej działalności gospodarczej bądź sprzedaż przedsiębiorstwa (sklepu, zakładu usługowego) innej osobie w trakcie trwania odpowiedzialności z tytułu gwarancji lub ustawowej odpowiedzialności za niezgodność towaru konsumpcyjnego (dzieła) z umową. Wówczas konsument chcący korzystać z przyznanych mu uprawnień najpierw musi ustalić, do kogo powinien skierować swoje roszczenia. Jeśli ze zmianą formy prawnej działalności gospodarczej wiąże się zmiana miejsca jej wykonywania lub siedziby przedsiębiorcy, dochodzi jeszcze ustalenie ich nowych adresów, co nieraz znacznie oddala w czasie realizację uprawnień konsumenta.
Ten sposób postępowania niektórzy przedsiębiorcy na stałe wpisali w swoją działalność, czyniąc z niego metodę pozwalającą im unikać cywilnoprawnej odpowiedzialności wobec konsumentów. Proceder taki dodatkowo ułatwiają przepisy, gdyż zgodnie z nimi rzeczywiste miejsce wykonywania działalności, siedziba lub miejsce zamieszkania przedsiębiorcy prowadzącego działalność gospodarczą jako osoba fizyczna mogą znajdować się w różnych, niejednokrotnie bardzo odległych od siebie i trudnych do ustalenia miejscach. Przedsiębiorcy, który zakończył działalność gospodarczą, lub reprezentujących go osób (gdy działał on w formie spółki na przykład akcyjnej lub z ograniczoną odpowiedzialnością) zasadniczo można szukać już tylko pod adresami ich zamieszkania. Najpierw trzeba je jednak ustalić, sięgając do odpowiedniej ewidencji lub rejestru, i liczyć na to, że zawarte w nich dane są aktualne.
Sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje, gdy przedsiębiorca ogłosił upadłość.

NIE GÓDŹMY SIĘ NA NIEDOPASOWANE OKNA

W wypadku wykonywanych na zamówienie okien lub drzwi niezwykle istotne jest ustalenie ich wymiarów. Jeśli przedsiębiorca nie ma w tym doświadczenia, czynność tę może wykonać nieprawidłowo, skutkiem czego będzie dostarczenie okien lub drzwi niedopasowanych do otworów przeznaczonych na ich wstawienie. Poprawianie tego błędu już w trakcie montażu rodzi dodatkowe komplikacje, w niektórych wypadkach uniemożliwia ich montaż, a z reguły obniża jakość wykonanych prac.
Pamiętajmy, że za błędne wykonanie pomiarów przez przedstawiciela dostawcy okien odpowiada sam dostawca. Dla własnego bezpieczeństwa warto, jeszcze zanim ekipa przystąpi do demontażu starych okien, sprawdzić wymiary dostarczonych okien, aby ustalić, czy nadają się do zamontowania w naszym domu. Jeśli nie, moźna okien nie przyjąć i zażądać dostarczenia towaru nadającego się do wykorzystania zgodnie z zamówieniem.
Wybierajmy firmy mające dobrą pozycję na rynku i doświadczenie w działalności. Tacy przedsiębiorcy współpracują z renomowanymi producentami elementów okien lub drzwi i mają ich autoryzację na montaż. Zamontowanie okien przez akceptowanego przez ich producenta wykonawcę-montażystę zwykle jest warunkiem zachowania ważności gwarancji udzielonej przez producenta.
Trzeba się też zastanowić, zanim skorzysta się z wyjątkowo korzystnej oferty, na przykład „kupisz u nas okno – dostaniesz parapet za złotówkę”. Często zdarza się, że i tak cena parapetu jest wliczona w cenę okna. Dlatego dobrze jest porównać ceny u różnych przedsiębiorców.

Podstawa prawna:- Kodeks cywilny
- ustawa z 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (Dz.U. nr 141, poz. 1176 z późn. zm.)

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty