Wnętrza usłane płytkami.


Glazura i terakota to zadanie dla dobrych wykonawców. Oprócz wiedzy, praktyki i sprzętu muszą mieć też sporo cierpliwości. Nam również się ona przyda, gdy będziemy doglądać przebiegu prac.


Układanie płytek ceramicznych, podobnie jak tynku lub parkietu, trzeba powierzyć profesjonalistom. Nasza rola ograniczy się do zapewnienia im materiałów i dyskretnego nadzoru nad prawidłowością poszczególnych robót. Aby jednak podołać tej roli, musimy najpierw poznać glazurniczy elementarz.

Nie byle jakie podłoże

Gdy zatrudnimy glazurnika, pokażmy mu najpierw ściany i podłogi, które powierzymy w jego ręce. Niech oceni ich kondycję i przygotuje do wykończenia. Najlepiej też, żeby złożył pisemne oświadczenie poświadczające, że zapoznał się ze stanem podłoża i podejmuje się ułożyć na nim glazurę bądź terakotę. Nie będzie mógł później twierdzić, że wynikłe usterki to nie wina jego mizernych umiejętności, tylko warunków, w których musiał pracować.
W miarę możliwości zerknijmy, jak nasz fachowiec zabiera się do pracy. Różne podłoża wymagają bowiem różnego przygotowania.
- Tynk – świeży tynk, już po kilku lub kilkunastu dniach od ułożenia, można wykańczać płytkami, bez konieczności żadnych specjalnych przygotowań. Ewentualnie, gdy okaże się zbyt chłonny, warto dopilnować, aby robotnik go zagruntował. Chłonność da się sprawdzić, zmaczając go wodą. Jeśli zacznie ona natychmiast wnikać w głąb tynku, pozostawiając ciemne plamy, lepiej będzie użyć preparatu gruntującego. Ten sam preparat przyda się także wtedy, gdy zauważymy, że tynk jest pylący lub nadmiernie się kruszy. Gorzej, jeśli opukując ścianę, usłyszymy głuchy odgłos. Potraktujmy to jako zapowiedź skuwania tynku, przynajmniej w obrębie miejsc, gdzie taki dźwięk był słyszalny. Małe ubytki i rysy wystarczy wypełnić zaprawą renowacyjną. Inną niespodzianką może się okazać nierówność ściany. Da się ją doprowadzić do pionu i poziomu, robiąc suchy tynk z płyt g-k lub g-w albo nanosząc warstwę tynku tradycyjnego lub gładzi (cementowej, gipsowej).
- Farby – dyspersyjne (emulsje) lub olejne mogą mieć zbyt małą chłonność, co też nie jest wskazane podczas układania glazury. Ściany trzeba więc zagruntować, dziurkując wcześniej ich powierzchnię, na przykład kolczastym wałkiem.
- Beton – powierzchnia betonowa wymaga nie tylko oczyszczenia, ale również zagruntowania. Beton może mieć bowiem zbyt małą chłonność, a klej do płytek zawiera w sobie sporo wody, która musi gdzieś wniknąć. Ważne jednak, aby oklejania takiej powierzchni nie rozpoczynać wcześniej niż trzy miesiące od zakończenia betonowania.
- Płyty g-k i g-w – gładkie, równe płyty gipsowo-kartonowe bądź gipsowo-włóknowe są bardzo dobrym podłożem. Musimy jedynie dopilnować, żeby dzień przed rozpoczęciem układania płytek zostały dokładnie zagruntowane.
- Płytki PCW – popularne w peerelowskim budownictwie. Najkorzystniej będzie zlecić ich całkowite usunięcie. Trzeba wtedy zadbać, aby z podłogi zniknął też cały stary klej, na który były mocowane.
- Stare płytki – ze skuwania starych płytek można zrezygnować, jeśli tylko wystarczająco solidnie trzymają się podłoża. Fachowiec powinien jednak najpierw przemyć je sodą kaustyczną i przetrzeć wilgotną ścierką. Oczyszczenia będą wymagały również fugi. Pojedyncze, spękane lub odspajające się płytki koniecznie trzeba będzie odczepić, a pozostałe miejsce wypełnić zaprawą. Starą okładzinę warto też pomalować żywiczną emulsją, która poprawi przyczepność kleju. Całe opisane wyżej przedsięwzięcie może być kłopotliwe wówczas, gdy pomieszczenie ma mikroskopijne rozmiary. Wtedy bowiem, po naklejeniu płytek na płytki, zmniejszy się jego kubatura.
- Drewno – płytki nieczęsto się układa na drewnianym podłożu. Zdarza się to przeważnie wówczas, gdy drewniana konstrukcja stropu obudowana jest deskami lub płytami drewnopochodnymi. Robienie terakoty jest wtedy trudne i kosztowne. Prace rozpoczyna się od dokręcenia luźno zamocowanych desek lub płyt. Później trzeba uszczelnić istniejące między nimi przerwy. Używa się do tego specjalnej szpachlówki do drewna lub uszczelniacza polimerowego. Na tak zabezpieczonym podłożu albo układa się gipsowo-włóknowe płyty jastrychowe, albo robi wylewkę samopoziomującą (elastyczną), na siatce z włókna szklanego zamocowanej do podłoża. Lepszym pomysłem wydaje się jednak zabezpieczenie drewnianego podłoża płynną folią uszczelniającą, całej jego powierzchni. Na tak przygotowanym podłożu od razu da się przyklejać kafelki.
Gdy ściany lub podłogi zostaną właś­ciwie przygotowane na nadejście płytek, możemy założyć, że ryzyko fuszerki zostało zmniejszone o 30%.

W kleju nadzieja
Nasz wykonawca zazwyczaj sam wybiera klej, którym będzie mocował płytki, i konsultuje wybór z nami. Ustalmy wspólnie, który będzie najkorzystniejszy, pamiętając o tym, że:
- zwykłe kleje cementowe będą się nadawać do większości płytek układanych wewnątrz domu, na sztywnym podłożu;
- kleje elastyczne są wymagane, gdy płytki mają się znaleźć na zewnątrz domu. Klej taki będzie konieczny także wtedy, gdy podłoże nie jest wystarczająco stabilne (na przykład podłoga na stropie drewnianym, płyty g-k zamocowane do konstrukcji drewnianej). Klej elastyczny jest też lepszy do klejenia gresu niż klej tradycyjny.
Pamiętajmy jednocześnie, że w wypadku dużych płytek podłogowych trzeba używać kleju o konsystencji półpłynnej, aby podczas układania dokładnie wypełnił całą przestrzeń pod nimi, w przeciwnym razie mogą popękać.

Ściana okafelkowana
Gdy podłoże jest już zdatne do dalszych prac, temperatura mieści się w przedziale 5-25°C, a wilgotność nie przekracza 70%, można odpakować kafelki i przystąpić do konkretów. Dobrym sygnałem będzie dla nas widok karteczki z naszkicowanym projektem okładziny. To dowód, że glazurnik przygotował się do pracy i nie „idzie na żywioł”. Taki plan umożliwi umieszczenie płytek tak, aby ograniczyć do minimum ich docinanie. Pozwoli też najrozsądniej rozmieś­cić dekory, czyli płytki ozdobne, by znajdowały się w reprezentacyjnych miejscach. Wystające ze ścian kratki wentylacyjne, przyłącza do umywalek, pralki itp. znajdą się wówczas albo w centralnej części płytek, albo na skrzyżowaniu spoin. Szkic jest częściowo przenoszony na ścianę. Przy użyciu zwykłej lub wężowej poziomnicy robotnik wytycza linie prowadzące, wzdłuż których będzie układał kafelki. Rysuje też prowadzące linie pionowe.
Na początek trzeba rozrobić zaprawę z wodą, żeby miała gęstoplastyczną konsystencję. Dobry fachowiec nie nanosi kleju od razu na dużą powierzchnię, aby nie wysychał zbyt szybko. Pilnuje również, by pokrywał on przynajmniej 70% spodniej powierzchni każdej z płytek. Uprzedźmy go jednak, że nie zależy nam na oszczędnościach, niech więc przykleja kafelki całą powierzchnią, zwłaszcza gdy są duże. Nie ma specjalnego znaczenia, czy klej jest nanoszony na ścianę, czy na spód płytek, ważne tylko, by jego grubość nie przekraczała wartości dopuszczalnej przez producenta. Zbyt grubo nałożona zaprawa może ulegać skurczowi, w efekcie którego na ceramicznej okładzinie pojawią się pęknięcia. W prawidłowym nakładaniu pomoże odpowiednio dobrana paca zębata. Wysokość jej ząbków musi być dwa razy większa niż zalecana grubość warstwy kleju.
Każdy szanujący się majster dba także, aby spoiny między płytkami krzyżowały się pod kątem prostym. Co jakiś czas sprawdza poziomnicą, czy tworzą równą powierzchnię, a gdy rzuci mu się w oczy jakaś krzywizna, koryguje ją, dobijając delikatnie płytki łatą lub gumowym młotkiem.
Dawniej, żeby spoiny między płytkami miały jednakową szerokość, robotnicy wtykali między płytki zapałki. Dziś, kiedy dostępne są tanie, plastikowe krzyżyki dystansowe, byłoby to zupełnym anachronizmem.

Uwaga! Jeśli nie chcemy, by podczas wiercenia otworów w płytkach pojawiały się wokół nich odpryski, namówmy glazurnika do użycia taśmy klejącej. Dwa jej krótkie paski mocuje się na krzyż w miejscu, gdzie ma się znajdować otwór, i wierci przez tę taśmę. Po zerwaniu taśmy widać, że krawędzie otworu są proste i nieposzczerbione.

Posadzka z płytek

Terakotę układa się tak samo jak glazurę. Doświadczony glazurnik zawsze zaczyna układanie posadzki od najbardziej eksponowanego miejsca. Wówczas całe płytki znajdą się na głównej części podłogi, a te docinane w miejscach mniej widocznych.
Prawidłowo płytki powinno się układać wzdłuż linii wytyczonej sznurem traserskim (sznurek pozostawiający kolorową kreskę) lub deski przybitej do podłogi.
Gdy podłoże jest ogrzewane, robi się na nim podkład podłogowy z elastycznej masy samopoziomującej. Płytki przykleja się wtedy równie elastycznym klejem.
Po trzech dniach od zakończenia układania płytek można rozpocząć spoinowanie. Na dużych powierzchniach warto użyć półpłynnej masy, która dokładnie wypełni przerwy między kafelkami. Na małych posadzkach szczeliny wypełnia się gęstszą masą poprzez nanoszenie gumową pacą i wyrównywanie.

Ostatnie minuty przed wypłatą

Odbiór prac to emocjonujący moment i dla glazurnika, i dla nas. Pierwsze, co powinniśmy sprawdzić, to czy wszystkie okafelkowane powierzchnie są równe. Warto w tym celu podświetlić glazurę z ukosa lampką. Nierównomierne cienie płytek obnażą wówczas wszelkie nierówności.
Oceńmy także prostopadłość spoin między płytkami i to, czy są równomiernie wypełnione kolorową zaprawą. Szersze i węższe fugi mogą wcale nie być wyłączną winą glazurnika. Zdarza się tak również wtedy, gdy kupione płytki nie trzymają  jednakowego wymiaru.
Jednak fachowiec powinien nas o tym jak najprędzej poinformować, byśmy mogli podjąć decyzję, czy je reklamować, czy układać. Jeżeli tego nie zrobił, odpowiedzialność spada na niego.
Warto również spojrzeć, jak są wyszlifowane płytki w narożnikach lub czy zamontowane tam plastikowe profile dobrze się trzymają.
Na powierzchni glazury i terakoty nie powinny też widnieć zaschnięte ślady zaprawy.


Aby bez skrupułów przystąpić do układania płytek, podłoże musi być stabilne, czyste, nośne i nie za bardzo chłonne oraz nie za mało nasiąkliwe. Często będzie wymagało zagruntowania.
Autor: SCHÖNOX
Wszelkie zabrudzenia, w tym zaschnięte plamy kleju lub zaprawy, trzeba koniecznie usunąć.
Autor: Jan Wajszczuk



Dziury i pęknięcia w podłożu wypełnia się zaprawą renowacyjną.
Autor: Jan Wajszczuk
Stare płytki, po przemyciu silnym środkiem czyszczącym, mogą stanowić dobre podłoże pod nową glazurę lub terakotę.
Autor: MAPEI




Deski, na których będzie układana okładzina z płytek trzeba dokręcić...
Autor: KNAUF
...uszczelnić, ułożyć na nich siatkę...
Autor: OPTIROC
...i zrobić wylewkę samopoziomującą bądź nałożyć warstwę płynnej folii.
Autor: KNAUF




W łazienkach ściany narażone na częste zachlapywanie wodą przed przyklejeniem kafelków warto zaizolować tak zwaną płynną folią.
Autor: SCHÖNOX
Do cięcia płytek są stosowane ręcznie obsługiwane gilotyny.
Autor: Wiktor Greg
Gdy okładzinę trzeba uzupełniać płytkami dociętymi, muszą się one znaleźć w miejscach najmniej rzucających się w oczy.
Autor: Wiktor Greg



Do nanoszenia kleju używa się ząbkowanej pacy. Jej rozmiar musi być dobrany do grubości warstwy kleju.
Autor: SCHÖNOX
Jeśli ze ściany wystają przyłącza sanitarne, dopilnujmy, aby przechodziły przez środek płytki lub znalazły się w linii spoiny albo na skrzyżowaniu spoin.
Autor: HENKEL
Drewniana listwa zamocowana do ściany lub podłogi pomoże w równym przyklejaniu kafli.
Autor: Jan Wajszczuk




W trakcie układania kafelków pion i poziomnica powinny być w częstym użyciu.
Autor: Wiktor Greg
Gdy okładzina robiona jest wewnątrz domu, klej można nakładać albo na ścianę, albo na płytki.
Autor: Wiktor Greg
Nadmiar kleju ze szczelin między płytkami trzeba usuwać.
Autor: Wiktor Greg




Krzyżyki dystansowe ułatwią zrobienie równych spoin między kafelkami.
Autor: Wiktor Greg
Spoinowanie płytek najlepiej przeprowadzić po trzech dniach od ich ułożenia.
Autor: HENKEL
Na dużych posadzkach do nanoszenia masy spoinującej warto użyć specjalnej szerokiej gumy osadzonej na drążku.
Autor: KNAUF




Aby spoiny między okładziną a wanną lub umywalką nie pękały, najlepiej wypełnić je silikonem sanitarnym.
Autor: ATLAS
Po naniesieniu zaprawy spoinującej szybko trzeba usunąć jej ślady z powierzchni okładziny. W przeciwnym razie zaschnie i aby się jej pozbyć potrzebny będzie specjalny środek chemiczny.
Autor: HENKEL
Przy rozległych posadzkach ceramicznych nie wolno zapomnieć, aby co 4 m umieszczać między kafelkami profil dylatacyjny.
Autor: SCHLÜTER SYSTEMS

W OPARACH PARYZanim na ścianach i podłodze łazienki pojawią się estetyczne kafelki, trzeba pomyśleć o tym, czy wilgoć i woda nie spowodują ich odpadania. Dla bezpieczeństwa miejsca najbardziej narażone na kontakt z wodą (powierzchnie wokół wanien, brodzików, umywalek oraz styk ścian z podłogą) warto pomalować płynną folią uszczelniającą.

CERAMIKA WOKÓŁ DOMUNa zewnątrz płytki powinny być układane w ciepły, choć nie nazbyt słoneczny, bezwietrzny dzień. Klejenie odbywa się wówczas podobnie. Ważne jednak, aby nasz wykonawca nanosił klej i na podłoże, i na płytki. Ceramiczna okładzina musi być bowiem solidniej zamocowana.
Warto również pamiętać, że pod płytkami powinna się znaleźć izolacja przeciwwilgociowa, na przykład ze specjalnej masy uszczelniającej. Przyda się ona nie tylko na tarasach i balkonach, ale także na schodach.
Spoina między kafelkami podobnie jak klej, musi być wysoce elastyczna. Sprawdźmy przy tym, czy jej szerokość nie jest czasem mniejsza niż 4 mm. Zbyt wąska może niewystarczająco neutralizować ruchy płytek wywoływane między innymi zmianami temperatury.
Spoiny narożne, zamiast zaprawą wypełnić trzeba uszczelniaczem, najlepiej polimerowym.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty