Wszystkie drogi prowadzą do domu


Znajdź swój przypadek i... daj się przekonać.
Nie buduję, bo nie mam pieniędzy
Nasze argumenty na TAK:

1) Pożycz:- Zawsze lepiej spłacać ratę kredytu, niż płacić za wynajem.
- Kredyt mieszkaniowy ma ludzką twarz: mobilizuje do pracy, bo przecież chodzi o „żywotne interesy” rodziny; jest przewidywalny, a jego wysokość jest dostosowana do możliwości finansowych kredytobiorcy.
- Będziesz zapewne ubezpieczony na wypadek nieszczęść losowych.
Tylko nie zapomnij, że...
- działka i projekt są bardzo ważne, bo dom to także towar rynkowy;
- warto wziąć kredyt na takim etapie, żeby budowę można było dokończyć i zamieszkać;
- lepiej pożyczać pieniądze w drugim etapie budowy; będziesz mógł wówczas lepiej oszacować, ile jeszcze potrzebujesz gotówki, łatwiej dostaniesz kredyt, później zaczniesz spłacać raty;
- warto wziąć większy kredyt, niż potrzebujesz, a wydać mniej – resztę oddać.
Poradzisz sobie, jeśli...
- powstrzymasz się przed pokusą coraz bogatszego wykańczania domu;
- nie dasz się namówić na zbyt duży dom;
- wiesz dokładnie, ile masz pieniędzy, a ile jeszcze potrzebujesz.

2) Sprawdź, ile masz: - Jeśli sprzedaż własnego mieszkania pokryje połowę kosztów budowy, masz dużą szansę na własny dom.
- Bardzo dobrym pomysłem jest zakup działki z myślą o lokacie kapitału, a jeszcze lepiej budowy. Gdy już podejmiesz decyzję, taka działka będzie jak skarb.
Tylko nie zapomnij, że...
- trzeba śledzić rynek nieruchomości – są okresy, gdy ceny idą w górę, na przykład koniec roku – to najlepszy czas na sprzedaż mieszkania;
- sprzedaż mieszkania może ci zająć co najmniej trzy miesiące; im wyższa cena, gorsza lokalizacja, tym ten czas może być dłuższy;
- musisz sprzedawać aktywnie – daj ogłoszenie do gazety, zamieść ofertę w Internecie.
Poradzisz sobie, jeśli...
- sprzedając mieszkanie, umówiłeś się, że przeprowadzka nastąpi za dwa-trzy miesiące – czyli z końcem budowy;
- sprzedając, uniknąłeś pośrednictwa agencji i zadbałeś o bezpieczeństwo transakcji.

3) Zarób:
- Jeżeli masz dobrze płatną pracę, to może być najlepszy okres na taką decyzję, masz teraz największe możliwości wzięcia kredytu.
- Budowa domu wiąże się z aktywnością zawodową: chce się pracować dla domu, z budową często przychodzą sukcesy zawodowe i finansowe.
- W poszukiwaniu dodatkowego zarobku możesz wypracować nowe możliwości rozwoju zawodowego.
Tylko nie zapomnij, że...- trzeba sobie tak układać sprawy zawodowe, by w trakcie budowy mieć więcej wolnego czasu;
- urlop warto zaplanować w czasie powstawania stanu surowego;
- część telefonów będziesz musiał wykonać z pracy, nie ukrywaj zatem, że się budujesz;
- będziesz musiał być „elastyczny”, pracować o różnych godzinach, przygotuj więc zawczasu
zawodowe zapasy na przyszłość.
Poradzisz sobie, jeśli...
- jesteś tak aktywny, że twoja praca zawodowa nie ucierpi;
- doświadczenia z budowania (chociażby logistyczne) wykorzystasz w pracy;
- wierzysz we własne siły.
Nie buduję bo nie potrafię
Nasze argumenty na TAK:

1) Naucz się:
- Czytaj Muratora, studiuj literaturę fachową; budowa domu to zbiór wiedzy, którą możesz przyswoić na poziomie wystarczającym do tego, by zorganizować udaną inwestycję.
Tylko nie zapomnij, że...- nie musisz mieć wiedzy majstra, wystarczy, że rozumiesz proces budowy. Dobrym pomysłem jest „staż“ na budowie u kolegi;
- ucząc się, musisz zwrócić uwagę szczególnie na to, jak należy poprawnie zorganizować budowę: kogo zatrudnić, czego nie robić (na przykład majstrować przy konstrukcji domu), czego nie zaniechać (na przykład prowadzenia dziennika budowy).
Poradzisz sobie, jeśli...
- jesteś asertywny; uczysz się dochodzić do celu, kierować ludźmi, negocjować;
- nie sądzisz, że lektura Muratora wystarczy, by samemu prowadzić budowę;
- wciąż się uczysz, zgłębiając przed każdym etapem technologię budowy.

2) Zatrudnij przewodnika: - Kierownik budowy z prawdziwego zdarzenia, inspektor nadzoru albo inżynier prowadzący budowę zastąpi cię na budowie, nie pozwoli popełnić błędu.
Tylko nie zapomnij, że...- musisz zatrudnić takiego kierownika budowy, który zorganizuje proces budowy i zweryfikuje kosztorys;
- inspektor nadzoru to twój przedstawiciel na budowie – wzywaj go zawsze, gdy jest obawa, że zostanie popełniony jakiś błąd;
- warto mieć własnego doradcę – inżyniera budowlanego, który będzie odpowiadał na twoje pytania.
Poradzisz sobie, jeśli...- wymagasz od swojego dobrze opłacanego nadzoru najwyższej czujności;
- wolisz stracić dzień, niż podjąć pochopną decyzję;
- uzależniasz wypłatę dla wykonawców od podpisu inspektora nadzoru.

3) Buduj zgodnie z przepisami:
- Jest pewien kanon postępowania, którego trzeba się trzymać, by ustrzec się błędu. Jak budować krok po kroku – czytaj w Muratorze.
Tylko nie zapomnij, że...- nie należy improwizować; kolejność prac na budowie trzeba znać wcześniej i trzymać się planu;
- musisz z wyprzedzeniem zatrudniać wykonawców. Od razu podpisuj umowę, byś nie obudził się w sezonie bez ekipy;
- realny kosztorys sporządzony przed budową da ci szansę na kontrolę kosztów;
- nie powinieneś się godzić na zmiany, a jeśli je jednak wprowadzasz, najpierw upewnij się,
że wybierasz „jedyne możliwe najlepsze rozwiązanie”. I pamiętaj, że lepsze jest wrogiem dobrego.
Poradzisz sobie, jeśli...
- na każdym etapie kontrolujesz kosztorys i nie dajesz zaliczek;
- jesteś głuchy na propozycję „ulepszenia” projektu w trakcie budowy;
- podpisałeś z wykonawcą umowę i przestrzegasz jej!
Nie buduję bo nie chcę
Nasze argumenty na TAK:

1) Pomyśl: - Budując, dobrze inwestujesz swoje pieniądze – dom zyskuje na wartości.
- Każda kobieta najlepiej czuje się we własnym domu.
- Każdy mężczyzna powinien mieć syna, posadzić drzewo i zbudować dom.
- Nie warto pozbawiać się jednej z największych przygód życia, jaką jest budowanie domu.
Tylko nie zapomnij, że...
- zawsze warto porozmawiać z tymi, którzy budowali, poczytać relacje, zarazić się ich entuzjazmem i wolą walki;
- kiedy skończysz budowę, będziesz miał swój kawałek nieba, swój trawnik i rabatkę, ławeczkę pod brzozami, swoją kuchnię ze spiżarnią, bibliotekę... Twoje dziecko będzie mogło grać na pianinie do późna wieczorem, a jego dzikie skoki nie obudzą sąsiada;
- będziesz myślał o sobie z dumą: zbudowałem dom!
Poradzisz sobie, jeśli...
- masz świadomość, że ryzykujesz co najmniej 250 tys. zł;
- nie ufasz tylko we własną wiedzę i możliwości;
- masz świadomość , że musisz być bardzo dobrze przygotowany do budowy.

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty