Za nisko na poddaszu. Uwaga na błędy

<

Wybierając projekt domu, zwracajmy uwagę na to, ile powierzchni poddasza naprawdę da się wykorzystać.

Prezentacje projektów, które możemy oglądać w katalogach czy na stronach internetowych, są zwykle uproszczone. Zawsze są plany i widok perspektywiczny, rzadziej – przekroje. Tymczasem właśnie przekrój dostarcza ważnych informacji, szczególnie potrzebnych, kiedy szukamy domu z poddaszem użytkowym.
Dopiero na przekroju możemy sprawdzić, jaka jest wysokość pomieszczeń pod skosami, na jakiej powierzchni można stanąć i ile miejsca przypada na niskie kąty pod skośnym dachem. Do tych rysunków powinniśmy sięgnąć, zanim zdecydujemy się na zakup projektu.
Jednak gdy przeglądamy katalogi i porównujemy wizualizacje, czyli perspektywiczne widoki domów, możemy się zorientować, które z nich mają niskie poddasza.
Co powinno budzić podejrzliwość? Rozłożyste domy z dachami o niewielkim spadku, dachy czterospadowe, kopertowe o dużej rozpiętości, dachy wielopołaciowe z licznymi załamaniami.
Choć wymaga to pewnej wprawy, już na podstawie wyglądu zewnętrznego domu można sobie uzmysłowić, ile jest miejsca pod dachem.
Skierujmy wzrok na narożniki, gdzie dach schodzi najniżej, i porównajmy z planami: jakie pomieszczenia są tam usytuowane? Jakiej są wielkości? W narożnikach często projektuje się pomieszczenia pomocnicze, na przykład garderobę czy łazienkę.
To może być dobry sposób wykorzystania wnętrz niepełnej wysokości. Zdarza się jednak, że możliwość korzystania z takiej łazienki, garderoby czy takiego schowka jest czystą iluzją.
Jeżeli w dachu są lukarny, zwracajmy uwagę, jak są szerokie i jaką długość mają ich boczne ścianki. Lukarny podwyższają przestrzeń poddasza, ale jeśli są wąskie i wyprowadzone z dachów o niedużym spadku, to w pomieszczeniu pojawią się liczne załamania płaszczyzn sufitu, a także duże różnice wysokości między miejscem przy oknie a ścianami po jego bokach.
Uwaga na kosze: załamania dachu, które urozmaicają wygląd domu od zewnątrz, we wnętrzu będą obecne jako obniżenia, skośne „nawisy” nad naszymi głowami. Sprawdzajmy, w jakim pomieszczeniu się znajdą i w jaki sposób będą dzielić wnętrze.

Powierzchnia a poziom sufitu

W katalogach projektów różnie informuje się o powierzchni pomieszczeń poddasza. Najbardziej mylące jest podawanie tylko powierzchni podłogi. Oglądając plany domu, możemy czasem zauważyć, że podana wielkość pomieszczenia na poddaszu jest równa powierzchni odpowiadającego mu pokoju na parterze. Tymczasem wartość użytkowa wnętrza pod skosami jest zupełnie inna niż pomieszczenia pełnej wysokości o takiej samej powierzchni podłogi. Na poddaszu tylko część tej powierzchni można w pełni wykorzystać. Jaka to będzie część? Warto się tego dowiedzieć.
Pełniejszą informację na temat przestrzeni poddasza uzyskamy na podstawie dwóch wielkości: obliczanej według pomiarów podłogi oraz powierzchni pod sufitem na wysokości ponad 1,90 m. Kiedy dowiadujemy się na przykład, że sypialnia ma 24 m² (po podłodze) i 10 m² (h<1,90 m), to łatwo sobie wyobrazić, ile miejsca znajduje się pod skosami.
Bez względu na wymiary schowka na planie, jeżeli można się wyprostować tylko tam, gdzie ma wysokość 1,90 m, to są wątpliwości, czy w ogóle da się tam przechowywać rzeczy i czy będziemy mieli do nich dostęp. Pamiętajmy przy tym, że dla wielu z nas 1,90 m to zbyt mało, aby można się było wyprostować bez lęku o głowę. Dopiero wysokość 2,20 m zapewnia dryblasom jako taki komfort.
Z użytkowego punktu widzenia istotna wysokość to 1,40 m. Pod takim sufitem można usiąść. Jest to też wysokość potrzebna osobie, która się pochyla, sięgając na przykład do dalej położonych, niskich półek.
Z kolei najmniejsza funkcjonalna wysokość to 75 cm. To wymiar standardowej szafki, wygodna wysokość stołu, blatu, przy którym można usiąść – oczywiście w pewnej odległości od krawędzi stykającej się z pochyłym sufitem.
W jeszcze niższych partiach poddasza mogą stać na przykład niewysokie skrzynie czy pudła. Jednakże wygodny do nich dostęp wymaga przestrzeni – żeby otworzyć skrzynię lub wysunąć pojemnik na kółkach, potrzeba przecież miejsca.
Nie jest więc błędem oddzielanie niskich przestrzeni pod dachem pionowymi ścianami. W przeciwnym wypadku najniższe fragmenty poddasza też trzeba będzie wykończyć i ogrzewać, chociaż pożytek z nich jest wątpliwy.

Bez paniki
Garderoba, do której nie można wejść przez normalne drzwi, lub łazienka z wanną pod sufitem, o który będzie się uderzał każdy, kto zechce z niej korzystać – to ewidentne błędy architekta. Strzeżmy się kupowania takich projektów.
Jednak uwaga: nie jest dobrze, kiedy inwestorzy w obawie przed takimi niespodziankami w trakcie budowy podnoszą ściankę kolankową lub zmieniają kąt nachylenia dachu – na wszelki wypadek. To nie jest uniwersalny środek zaradczy. Podniesienie dachu może uratować funkcjonalność domu budowanego według złego projektu, ale może też popsuć dom dobrze zaprojektowany. Jeśli bowiem jego autorem jest utalentowany architekt (a tylko takie projekty powinniśmy wybierać!), to zapewne proporcje wielkości dachu do wysokości ścian parteru zostały przez niego świadomie ustalone.
W takiej sytuacji „odruchowe” podwyższanie ścianek kolankowych może spowodować, że dom straci na wyglądzie. Ze zbyt wysoko założonym dachem będzie wyglądał po prostu niezgrabnie. A przecież dom ma być nie tylko wygodny, lecz także piękny.

Strzeż się tych miejsc!



Sypialnia tylko do spania. Niby duża, ale wąska i tak usytuowana, że jej większa część wypada pod skośnym dachem. Aż 6,6 m² zajmują niskie fragmenty poniżej 1,40 m. Niewiele jest możliwości ustawienia łóżka, biurko musi być wysunięte na środek pokoju, tylko przy jednej ścianie jest miejsce na wysoką szafę.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Garderoba nie do użytku. Drzwi do niej mogą się otwierać tylko na zewnątrz. W środku nie zmieści się wysoka szafa, nie ma nawet tyle miejsca, żeby można było wygodnie sięgnąć do niskich półek lub wieszaków. A mogłoby się wydawać, że pomieszczenie o powierzchni prawie 8 m² będzie pożytecznym schowkiem.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Łazienka nie do poprawienia. Inna aranżacja tej łazienki chyba nie byłaby możliwa. Wanna stoi w jedynym miejscu, w którym można się wyprostować, z sedesu można korzystać tylko dlatego, że nad nim znajduje się okno połaciowe. Na stosunkowo dużej powierzchni podłogi (8 m²) osiągnięto jedynie minimum funkcjonalne.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Warto wiedzieć



Pod oknami połaciowymi poddasze jest wyższe o całą grubość dachu (zwykle około 30 cm).
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Lepiej nie ustawiać wanny dłuższym bokiem przy niskiej ścianie pod skosem.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Dużo wygodniej korzysta się z wanny ustawionej prostopadle do ściany.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki



Jeśli ściana poddasza ma poniżej 75 cm, nie będzie można przysunąć do niej biurka.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Przed niskimi półkami trzeba zachować miejsce. Inaczej nie będzie można do nich wygodnie sięgnąć.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Skrajnych półek przy skośnej ścianie nie warto zamykać, bo otwarte drzwiczki dodatkowo utrudnią do nich dostęp.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Zapamiętaj!

- Prawidłowo zaprojektowane schody na poddasze powinny biec równolegle do połaci dachu.
- Skosy mniej przeszkadzają w dużych pomieszczeniach niż w małych. Klitka pod pochyłym sufitem rzadko bywa dobrze wykorzystana.
- Nawet małe pomieszczenia pod skosami muszą mieć przestrzeń pełnej wysokości, inaczej nie będzie można wstawić do nich standardowych drzwi.
- Lepiej wybrać dobry projekt, niż poprawiać zły. Podwyższenie ścianki kolankowej i zmiana kąta nachylenia dachu w trakcie budowy mogą niekorzystnie wpłynąć na wygląd domu.
- Przestrzenie poddasza niższe niż 75 cm opłaca się oddzielić pionowymi ścianami.

Ta sama powierzchnia podłogi – różne wnętrza


Sypialnia na piętrze o powierzchni 15 m². W pomieszczeniu o wysokich ścianach i płaskim suficie każdy metr kwadratowy pomieszczenia może być w pełni wykorzystany.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Sypialnia pod spadkiem dachu równoległym do krótszego boku. Wysoka część pokoju o powierzchni 9 m² umożliwia wygodny dostęp do drzwi, okna i szaf. Pod pochyłym dachem znajduje się mniejszy fragment pomieszczenia. Obniżenie w głębi jest mniej uciążliwe w użytkowaniu.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki



Sypialnia pod spadkiem dachu równoległym do dłuższego boku. Przy tej samej powierzchni podłogi 15 m² przestrzeń, którą naprawdę mamy do dyspozycji, jest mniejsza. Sufit osiąga wysokość 2,20 m na powierzchni 8,85 m². Ponad 2,7 m² przypada na skosy poniżej 1,40 m. Większa część sypialni znajduje się pod pochyłym sufitem. Nie da się ustawić trzech szaf. Trudno obejść łóżko.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki
Sypialnia pod dwoma spadkami dachu. Na planie ma również 15 m², ale powierzchnia pod sufitem na wysokości 2,20 m wynosi tylko 4,3 m². Użytkowa wartość takiego pomieszczenia w porównaniu z sypialnią na piętrze i sypialniami pod jednym spadkiem jest znacznie niższa. Nawet wstawanie z łóżka może być niewygodne, bo dostęp do niego jest ograniczony.
Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty