Złoto Tomasza Lelli. Domy regionalne


Mądrość ludowa mówi, że kładąc cegłę na cegle, łatwo zbudować kościół, lecz trudno sprawić, by zechciał zamieszkać w nim Bóg. Tomasz Lella posiadł tę sztukę, choć kościołów nie buduje. W jego domach chcą mieszkać ludzie, a przyjezdni spierają się, czy stały tu już przed wojną...










Tomaszowi Lelli udało się zbudować współczesną wieś godną Warmii i Mazur
Autor: Andrzej T. Papliński

Materiałem, z którego projektuje, jest cegła – ręcznie wyrabiana o wymiarach 25 x 12,5 x 6,5 cm. – Sztabka złota – jak Tomasz Lella lubi powtarzać za Frankiem Lloydem Wrightem, amerykańskim architektem zwanym czarodziejem cegły. Pochodzi z Chojnic. Po studiach osiadł z żoną Anną we wsi Pluski nad brzegami jeziora Plusznego, niedaleko Olsztyna. Zachwycony dawnym budownictwem Warmii i Mazur jeszcze dziś mówi z przejęciem: – Kiedy zbliżamy się do starej wsi, widzimy tylko czerwień dachów i kominy na tle zieleni. Jakby cała wioska składała się wyłącznie z dachów! Minęło 11 lat i oto w Pluskach na nowym osiedlu zwanym Lellowo jest jak na starej mazurskiej wsi. Nowe domy siedzą nisko. To budynki zaprojektowane, a w większości i zbudowane przez Tomasza Lellę. Udało się coś wyjątkowego...

Dom własny Tomasza Lelli


11-letni dom wygląda, jakby stał tu od zawsze
Autor: Tomasz Lella
Tomasz Lella: – Widoki mazurskich domów chwyciły mnie za serce. Chciałem ten obraz zachować nie tylko dla siebie, ale również dla innych. A co może zrobić architekt? Zaprojektować dom...
Autor: Andrzej T. Papliński

Nowoczesne stare domy
Nie chce zdradzać tajemnic swojego warsztatu. Mówi: – Biorę to, co najlepsze z tradycji Warmii i Mazur. Projektuję „stare domy”. Prowadzi do starego domu w Pluskach. Dwuspadowy dach kryty dachówką, z szerokimi okapami, ściany z czerwonej cegły ręcznie robionej, okna z podziałami w kształcie krzyża, podmurówka z kamieni – oto cała tajemnica architektury dawnych Prus Wschodnich. Dostępna dla każdego? Być może tak, ale przecież tajemnica domów Lelli nie leży w kopiowaniu – on nie projektuje domów do skansenu! Architektowi udało się coś niezwykłego. Uzyskał oczekiwany efekt – nisko osadzone domy, tworzące wspólnie piękną przestrzeń. Wykorzystał detale dawnego budownictwa warmińskiego. Ale jest coś jeszcze. Zachowując dawne wzorce, projektuje nowocze-sne domy – z pełnym programem użytkowym. W domach jest salon otwarty na kuchnię, są łazienki, a także taras i garaże w bryle budynku. Tradycyjne elementy i rozwiązania zostały przeniesione i przetworzone w współczesny wygodny dom. Nie musiał szukać klientów na swoje projekty. Zbudował dom dla siebie, ktoś kupił obok działkę i przyszedł po projekt. Chciał tak samo. Inna rodzina poprosiła, by jej również zbudował taki dom. Odtąd zaczął działać jako inwestor zastępczy. Nie potrzebował reklamy, by zrealizować 20 regionalnych domów w Pluskach, a ponad 60 na Warmii i Mazurach. Czuł za to coraz większą presję – mieszkańcy Plusek chcieli, by kolejne domy wychodziły spod tej samej ręki. Projektował więc domy i budował, i dalej to robi. Choć wszystko to dzieje się jakby mimochodem, bo architekt – właściciel 18-osobowej pracowni Pantel – zajmuje się głównie projektowaniem dużych zespołów mieszkalnych, centrów usługowo-handlowych, biur, hoteli i… budynków straży pożarnej. Tomasz Lella to honorowy członek ochotniczej straży pożarnej – naczelny architekt strażaków. Tam, gdzie się pojawia, odciska swoje piętno. W Pluskach już nie tylko Lellowo, ale i parafialny klub żeglarski, który zakładał. Coroczny jarmark sztuki, i budynek straży pożarnej. I jeszcze westernowy park rozrywki w Mrągowie, i prezydentura w olsztyńskim klubie charytatywnym Lions Club International.

Pierwowzór...



Stara zabudowa w Pluskach. Wieś zbudowana z dachów tonących w zieleni
Autor: Andrzej T. Papliński
Dom regionalny w Pluskach. Są tu wszystkie detale, które odnajdziemy na domach Tomasza Lelli, tylko bryła starych domów jest zdecydowanie prostsza
Autor: Andrzej T. Papliński

Autor: Andrzej T. Papliński

Filozofia według Lelli
Wróćmy do domów. Tomasz Lella zżyma się na każdą obcą filozofię, która jego zdaniem sztucznie opisuje założenia polskiego domu. – Nie potrzeba feng shui, by zaplanować bryłę i wnętrze. Na przykład kuchnia połączona z pokojem dziennym to nie wymóg nauk Wschodu. Decyduje o tym wielkość domu. W niewielkim otwarcie pomieszczeń czyni wnętrze przestronniejszym. Co jest najmądrzejszą filozofią? Tradycja. To, co sprawdzone przez pokolenia, nie boi się nowoczesności – zdaje się mówić architekt, opisując elementy, z których zestawia swoje domy:
- wielkość domu – bazą do kolejnych projektów jest mój dom własny – z poddaszem użytkowym, o powierzchni użytkowej 158 m2. Dom do życia, nie na pokaz. Zaspokaja potrzeby rodziny, da się szybko posprzątać, zapewnia wygodę i kontakt z przyrodą;
- fundament – z kamienia naturalnego, bo dzięki temu dom wygląda na solidne osadzony w ziemi. Istotne jest, by kamienie tworzyły wzór: u podstawy duże, powyżej średnie, na samej górze małe lub średnie. Kiedyś kamień był naturalnym materiałem na fundamenty. Teraz coraz trudniej go kupić, więc można wykonać typowy fundament i obłożyć go kamieniem łupanym;
- posadowienie domu – ważne, by dom nie był wysoki. Najlepsza wysokość cokołu (poziomu zero), praktykowana na Warmii i Mazurach to 50 cm – trzy schodki do wejścia;
- ściany – zdecydowanie najlepsze są tradycyjne trójwarstwowe, ale zrobione z nowoczesnych materiałów. Najczęściej od wewnątrz pustak ceramiczny, w środku materiał izolacyjny, jako elewacja cegła czerwona ręcznie robiona w zakładach pod Kraśnikiem, gdzie jest zagłębie takich cegielni. Nie może to być klinkier – nie jest materiałem regionalnym, przywodzi na myśl eksponowanie zamożności, a nie ludzki wymiar domu. Spoina cegieł w ścianie jest tradycyjna – z zaprawy cementowej;
- stropy – dom tradycyjny w założeniu nie boi się nowoczesnych technologii. Osobiście wolę strop drewniany, ale może być monolityczny albo z prefabrykatów;
- dachy – na Warmii budowane były pod kątem 40°, na Mazurach 45°, w stosunku 1:1 do ścian domu. Ja preferuję dach o kącie nachylenia 45°. Dachy są kryte dachówką w kolorze ceglanym, najlepiej starą dachówką zwaną esówką – z odzysku (Od redakcji: esówka holenderka jest wciąż w ofercie firm produkujących pokrycia dachowe). Na swój dom kupiłem właśnie taki stary materiał. Ile się napracowałem, by oczyścić każdą dachówkę z mchu. A gdy już tę pracę skończyłem, zrozumiałem, że zrobiłem źle. Dom pokryty patyną wieku i obrośnięty zielenią jest piękny;
- okapy – muszą być szerokie, by chronić ściany przed zacinającym deszczem, a także sprawiać, że dom będzie wizualnie siedział blisko ziemi. Nie ma powodu robić podbitki. Lepiej wzmocnić linię krańca dachu, przybijając poziomo do krokwi deski. Trzy deski krokwiowe zachodzące jedna na drugą dają efekt solidności, a jednocześnie lekkości dachu. Krokwie wystające poza murłatę są rzeźbione – ten prosty w wykonaniu element jest niezwykle dekoracyjny;
- ścianka kolankowa – nie powinna mieć więcej niż 60 cm, by dom nie był nadmiernie wyniesiony. Szeroki okap doskonale maskuje podniesienie poddasza domu;
- rynny – nie tylko odprowadzają wodę, ale też wizualnie oddzielają dach od ścian – bryła domu nie może być monotonna. Z przekonaniem używam tradycyjnych rynien z blachy. Sprawdzają się znakomicie;
- kominy – koniecznie z cegły, zakończone półokrągłą czapą także z cegły, tak jak się budowało na Warmii i Mazurach;
- okna – zgodnie z tradycją regionalną projektowałem wysokie na 1,5 m, szerokie na 1,2 m. Po latach mieszkania zmodyfikowałem we własnym domu szerokość okien – dodałem 10 cm. We współczesnym domu chcemy mieć więcej światła. W zamożnym domu mazurskim nadproża były w kształcie łuku z cegieł stawianych na sztorc, w uboższym – w linii prostej. Odtwarzam nadproża z cegieł, także parapety zewnętrzne, bo są pięknym elementem zdobiącym ściany. Wracam też do okien skrzynkowych – niektóre zakłady stolarskie wykonują tradycyjne okna, oczywiście z nowoczesnymi szybami zespolonymi. Ramy są grube – mają 6 cm – bo tylko takie okno wydaje się masywne. Szyby są dzielone poprzecznym ramiakiem na wysokości 1/3 skrzydła. W ten sposób podziały tworzą w oknie krzyż. Najlepszy jest tradycyjny kolor ram – zielony. Świetnie się komponuje z czerwienią ścian i dachu;
- okiennice – są niezwykle atrakcyjnym elementem domu. Pięknieją, gdy są pomalowane jak ramy okienne – na zielono;
- elementy drewniane – takie jak słupy tarasu powinny być pogrubione ponad wymogi konstrukcyjne, by uzyskać efekt masywności i bezpieczeństwa. Na tarasie stosuję słupy 18 x 18, a nawet 20 x 20 cm. Poręcz i słupki balustrady mają wymiar 12 x 12 cm;
- elementy metalowe – powinny być kute: zawiasy, klamki, elementy balustrad. To nie Cepelia ani skansen. Nie można projektować domu regionalnego, w którym klamki są jak z mieszkania w bloku! Coraz więcej współczesnych kowali robi galanterię dla domu. Ważny jest zapał i serce, które wkładają w wykuwany przedmiot. Energia, która jest w rękodziele, emanuje później na domowników tak długo, jak długo istnieje dom;
- zieleń i dom – stanowią jedność. Niezwykłe jest połączenie kolorów dzikiego wina wijącego się po ścianie z zielenią okiennic i czerwienią ścian. Winobluszcz na ścianach domu wygląda jak patyna. W gęstwinie liści mieszkają ptaki – tak powstaje symbioza domu, człowieka i przyrody;
- podjazd i ścieżki – z kamienia naturalnego układanego na zagęszczonym piasku. Jeśli nie mamy kamienia, dobry materiałem jest żwir albo zagęszczony piasek. Ścieżki o szerokości 50-60 cm wystarczają, by wygodnie przejść;
- ogrodzenie – nie powinno być wyższe niż 1,3 m. Ma chronić przed kurzem, bo droga jest polna, stąd chętnie buduję płoty szczelne z desek zakładanych jedna na drugą. Materiały naturalne – takie same jak użyte do budowy domu: słupki z kamienia i cegły, sztachety z drewna.

Plan domu

Jeden z projektów Tomasza Lelli. Dom z poddaszem użytkowymo powierzchni 153,5m².



Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki



Autor: Agnieszka Sternicka , Marek Sternicki

Architektura na granicy ryzyka
Kiedy przyjrzymy się domom zaprojektowanym przez architekta, zobaczymy wiele elementów, których nie znajdziemy w domu tradycyjnym. Budynki są zaprojektowane w kształcie litery L – to typ Lellówka albo T – typ Tomaszówka. Jedno ramię domu to garaż zwykle na dwa samochody, drugie kończy się piętrowym tarasem. Takie ustawienie bryły domu ma swoje konsekwencje. Na dachu są lukarny – kształt domu w literę L z konieczności zbliża je do siebie, co może sprawiać wrażenie, że na dachu dzieje się za dużo. Z kolei przedłużenie domu o garaż może powodować, że dom będzie wyglądał jak budynek gospodarczy. A jednak domy Tomasza Lelli bronią się przed takimi ocenami. – Dom ma cztery elewacje – mówi architekt, ale jest co najmniej osiem punktów spojrzenia na budynek – na wprost i po skosie. Dom musi być tak przemyślany, by wyglądał harmonijnie z każdej strony. Jakimi metodami? Znów posłuchajmy architekta:
- bryła domu – w kształcie litery L otacza część przestrzeni, czyniąc ją bardziej intymną. Taki dom jest przytulny;
- dachy – symetria połaci wprowadza porządek, który trudno zakłócić. Niezbędne jest tylko zróżnicowanie wysokości dachu – kalenica części garażowej jest u mnie zawsze obniżona o 40-50 cm;
- lukarny – nie będą razić, jeśli zostaną głęboko osadzone w dachu, czyli wysunięte z połaci i przykryte szeroko daszkiem. Ściany boczne powinny być w ciemnym kolorze, by podkreślać wagę nadbudówki. Jeżeli boki są z desek, trzeba je układać poziomo, bo takie ułożenie mocno osadza lukarnę. Deskowanie pionowe daje efekt unoszenia konstrukcji;
- taras – odpowiada na współczes-ne potrzeby mieszkańców. Zastąpił dawne werandy. Jest zacieniony; cień rzucają pogrubione też słupy i miecze. Elementy drewniane, balustrady i ich wypełnienie nawiązują do motywów regionalnych. Takie są metody architekta. Na Lellowie niektórzy inwestorzy poszli jednak własną drogą. Z pozoru drobne zmiany w projektach doprowadziły do zagubienia efektu. Dom stracił proporcje albo w dachy wkradł się chaos. Tomasz Lella komentuje: – Architektura to rzemiosło precyzyjne. W swojej książce „Tożsamość regionu – współczesna architektura Warmii i Mazur” porównuje architekturę do pracy kamieniarza: (...) Kiedy patrzę na małego człowieka, który z młoteczkiem podchodzi do wielkiego głazu, nieodparcie narzuca mi się skojarzenie walki Dawida z Goliatem. Człowiek zbliża się do głazu, dotyka go ręką, nasłuchuje. Jakby badał mu puls. Taka diagnoza trwa czasami długo. Potem następuje kilka szybkich uderzeń młotkiem i głaz rozsypuje się na kilka mniejszych. Jestem zafascynowany. Każda część ma przynajmniej jeden bok gładki. I dopowiada: – Nie ma dowolności w projektowaniu, ani nie ma marginesu zmian, które może wprowadzić inwestor. Szkoda, że tak niewielu ludzi to rozumie. W swoich poglądach jest radykalny. Chciałby, by wprowadzono prawo, że na danym osiedlu można budować tylko według jednej koncepcji architektonicznej – by osiągnąć efekt wizualnej jedności – jak w Niemczech, Danii czy w jego Pluskach. I może tak powinno być, skoro warmińska osada jest tak podziwiana przez turystów. Na porządku dziennym są przybysze robiący sobie zdjęcia na tle domów Lelli, artyści malujący pejzaże z domami albo przesiedleni Warmiacy, potomkowie dawnych mieszkańców, którzy spierają się, czy dom architekta stał przed wojną w tym miejscu. Puenta? Miał rację mistrz architektury Wright – w niektórych rękach cegła to złoto...

Domy Tomasza Lelli

Domy architekta są współczesne, choć korzystają z elementów regionalnych. To, co je wyróżnia, to proporcja dachu do ścian 1:1, pokrycie z dachówki, lukarny, elewacja z czerwonej cegły, małe okna, przesunięcie kalenicy. Domy mają najczęściej kształt litery L – środkowa część jest mieszkalna, a w ramionach są garaż i taras.



Autor: Andrzej T. Papliński

Autor: Andrzej T. Papliński



Autor: Andrzej T. Papliński





Autor: Andrzej T. Papliński

Autor: Andrzej T. Papliński

Ważne detale



Dachy kryte dachówką w kolorze ceglanym, z podziałem w kalenicy na część mieszkalną i garaż lub taras. Pogrubienie dachu równoległymi deskami krokwiowymi
Autor: Andrzej T. Papliński
Lukarny przykryte daszkiem z okapami, obudowane poziomym deskowaniem w ciemnym kolorze
Autor: Andrzej T. Papliński
Zdobienia z cegieł na wysokości wieńca
Autor: Andrzej T. Papliński



Kominy z ceglaną czapką z tej samej cegły co ściany
Autor: Andrzej T. Papliński
Nadproże i parapet z cegieł
Autor: Andrzej T. Papliński



Fundament z okładziną kamienną
Autor: Andrzej T. Papliński
Ściany z cegły ręcznie formowanej łączone spoiną cementową
Autor: Andrzej T. Papliński



Pogrubienie słupów tarasu, wykorzystanie motywów regionalnych w balustradach
Autor: Andrzej T. Papliński
Ogrodzenia zbudowane z tych samych materiałów co dom, półokrągłe wjazdy zapraszające gości
Autor: Andrzej T. Papliński

Poznaj swoją przyszłość

Jedna z najlepszych wróżek w Polsce Wróżka Mira Elżbieta Sobczyk odpowiada na pytania na swoim Facebooku  lub przez e-mail. Problemy ze zdrowiem lub w sprawach "miłosnych" ? A może interesują Cię kwestie finansowe?  Sprawdź swoją przyszłość. Jej odpowiedzi pomogły już tysiącom ludzi w Polsce. Można się z nią skontaktować Jej profil na Facebooku lub http://twojawrozka24.pl
Podobne posty